Witam
Miałem okazję wczoraj usłyszeć integrę serii Project holenderskiego Sphinxa. Grało to z Coplandem 266 na przewodach Kimbera serii TC. Kolumny to JBL Ti6k (pierwszy raz na żywo).
Wrażenie jakie na mniej wywarł ma się nijak do znikomych opinii nt serii Project jakie na forum znalazłem.
Dlatego mam prośbę do użytkowników, bądź byłych posiadaczy Projecta o opinię nt tej maszyny.
Ja po wypowiedziach opiszę co słyszałem w celu zweryfikowania na ile efekt końcowy wynikał z brzmienia reszty toru.
Test Sphinxa był w czerwcowym(chyba)nr HiFi i Muzyka z 1998 roku.
Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Kino familijne
przez MarkN
dziś, 15:31 - Love is in the air….. czyli pomysł na prezenty „od serca”
przez dskrzypczak
dziś, 15:03 - EL34 niby Siemens, niby NOS - ktos je zna?
przez pmcomp
dziś, 14:37 - Tonsil subbas 100
przez krzychu441
dziś, 13:28 - Ekranowanie kabli głośnikowych
przez jaworrr
dziś, 13:08 - Polozenie tweetera....jak to jest na prawde
przez fish75
dziś, 12:19 - Wzmacniacz +subwoofer
przez irlandczyk007
dziś, 11:22
Strona 1 z 1
Sphinx Project 10
#2
Napisano 06.02.2010 - 19:33
gdy kupowałem wzmacniacz, słuchałem mojego Electrocompanieta i tego Sphinxa. Też był fajny, ale dźwięk był bardziej suchy, za to bas szybszy. Podobało mi się, ale wybrałem ECI-1, którego mam do dzisiaj. Wydaje mi się, że tamten tor jest zestawiony w charakterystyczny sposób, w sposób jaki ktoś lubi. Z twojego opisu Twojego systemu wnioskuję, że to nie twoja estetyka, chyba. Może Ci się nie podobać, ale dźwięk z tego systemu może być świetny, dla wielu ludzi.
#3
Napisano 07.02.2010 - 13:09
Witam. Ja również porównywałem dźwięk Electrocompanieta do Sphinksa z kolumnami Sonus Faber i wtedy w tym zestawieniu Electro wypadł ciekawiej aczkolwiek sprzedający powiedzał że Sphinks z SF nie zagra. Sam jestem ciekaw jak Sphinks potrafi prowadzić kolumny bo bas i efekty przestrzenne dla mnie bardzo dobre.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
#4
Napisano 07.02.2010 - 22:15
Będę wdzięczny jeśli pojawi się jeszcze kilka wpisów.
Ten Project to naprawdę taki "widmo" wzmacniacz był w tamtych latach?
A może ktoś z kolegów posiada test z HiFi i Muzyki z 1998r.?
Ten Project to naprawdę taki "widmo" wzmacniacz był w tamtych latach?
A może ktoś z kolegów posiada test z HiFi i Muzyki z 1998r.?
#5
Napisano 08.02.2010 - 19:30
Widzę że temat naprawdę chyli się ku upadkowi...
Dopiszę więc że to co usłyszałem ze Sphinxa, ma się nijak do kilku zdań jakie tu na forum znalazłem.
Czyli że jasno,że chirurgicznie itp.
Ja usłyszałem gęstość,barwę,nasycenie. Zero jasności, a Copland do ciepłych nie należy. I wątpię że JBL Ti są na tyle analogowe aby tak przyhamować ewentualną jasność Sphinxa.
Dopiszę więc że to co usłyszałem ze Sphinxa, ma się nijak do kilku zdań jakie tu na forum znalazłem.
Czyli że jasno,że chirurgicznie itp.
Ja usłyszałem gęstość,barwę,nasycenie. Zero jasności, a Copland do ciepłych nie należy. I wątpię że JBL Ti są na tyle analogowe aby tak przyhamować ewentualną jasność Sphinxa.
#6
Napisano 08.02.2010 - 20:30
Mój znajomy ma Sphinxa 10 i napędza nim JMLaby Electra albo 805 albo 905 nie pamietam dokładnie.
Dźwięk nasycony,przejrzysty z dobrą barwą i punktualnym basem.Przyjemnie sie słucha.Pokój nie za duży 15m2.Porównywałem go do ECI 4(kiedyś)i Electro zagrał pełniejszym dźwiękiem ale w innych warunkach akustycznych i z innymi kolumnami z innym okablowaniem.Porównanie nie specjalnie dobre.
Wrażenie z odsłuchu nieobiektywne.
Dźwięk nasycony,przejrzysty z dobrą barwą i punktualnym basem.Przyjemnie sie słucha.Pokój nie za duży 15m2.Porównywałem go do ECI 4(kiedyś)i Electro zagrał pełniejszym dźwiękiem ale w innych warunkach akustycznych i z innymi kolumnami z innym okablowaniem.Porównanie nie specjalnie dobre.
Wrażenie z odsłuchu nieobiektywne.
Opcje tematu:
Strona 1 z 1








