W załącznikach Jean G. na organach z Tonhalle, skrajnie niskie częstotliwości w dodatku nie punktowe.
John McLaughlin w Paryżu, live z genialną sekcją rytmiczną.
I na koniec cztery pory roku, chyba w najlepszym wykonaniu Giuliano Carmignola.
Użytkownik colcolcol edytował ten post 07.06.2011 - 21:08













