Van den Hul The Orchid
Rozpoczęty przez zyzio, 10.03.2006 14:35
#2
Napisano 10.03.2006 - 17:07
Jeśli liczysz na firmowe zamulenie to możesz się zawieść bo to zwykła posrebrzana miedź :) Podejrzewam że ocieplanie w tym kablu jest uzyskane przez zastosowanie kabelka solid core o minimalnym przekroju (ok 5 razy mniejszy niz normalny)... kolejna zabawka dla audiofili do modyfikacji dźwięku :) A że klasa A? Cena jest jaka jest więc i klasa A.
Acha, i jeszcze jedno: "Wtyki RCA luźno wchodzą w gniazda, co docenią osoby często zmieniające okablowanie..." - też mi zaleta ;-)
Acha, i jeszcze jedno: "Wtyki RCA luźno wchodzą w gniazda, co docenią osoby często zmieniające okablowanie..." - też mi zaleta ;-)
#9
Napisano 01.10.2006 - 09:55
Zaraz wrzucę w system. Mam też parę kg sieciówek od jodla + listwę Supry.
To nie jest taka prosta sprawa przesłuchać uczciwie wszystko (czas leci niemiłosiernie szybko !). A wyrażać pochopnej opini nie śmiem i nie mam zamiaru.
U zydelka słuchaliśmy 2h 4. IC. Na symfonice, zgodziliśmy się co do jednego. Pewien nie faworyzowany przez zydelka IC wypadł w moich uszach najlepiej (bez dwóch zdań). W opinii zydelka zresztą też. (Przy okazji: bandyta ten zagrał najgłośniej z dwójki pozostałych, z surrandową wręcz przestrzenią jak żaden inny.)
Gwoli sprawozdawczej prawdy powiem, że pozostałe IC też zaprezentowały wysoki poziom. Wybór trudny - w zależności od repertuaru, różnice nie są - w moim odczuciu - wielkie, acz da się usłyszeć.
VdH-e nie muliły ! (Mieliśmy 2. różne). (Rozróżnienie obecności Orchidei i tego 2. może jednak sprawić kłopot.)
Mnie b. przypadł do gustu, b. dźwięczny IC zydelka (cholera wie który to model - nie śledzę, bo jest ich cała plaga - zydelek ma czas i zdrowie by tworzyć i porównywać chyba w nieskończoność). BTW nie mam wątpliwości, że robi to przede wszystkim z pasji i zamiłowania, a nie chęci zysku (no ale to moje prywatne zdanie).
Kolejny raz muszę przyznać, że ilekroć do niego wpadnę, system zawsze gra kapitalnie. Siedzę sobie wygodnie, przytrzymuję brodę (wstydzę się gdy sama opada) i odpływam w dźwięków świat. (Wydaje się, że kapitalny jest kształt pom. odsłuchowego i jego akustyka - no po prostu super, wzorcowa - JA TEŻ TAKĄ CHCĘ ! :)) Jest mi przy tym zupełnie wszystko jedno jaki repertuar zydelek zapoda na talerz (też obojętne jaki). No i sam z. jest b. sympatycznym w obcowaniu człowiekim (po prostu nie da się tego nie zauważyć). Dużo słuchał i wie jak powinna brzmieć muzyka czego dowdem jest jego system. Ale o tym też już wspominałem, chociażby na końcu mego "o mnie".
* * *
Kilka uwag nt. samych IC vdH.: Dźwięk jest zwięzły, przez co lepiej zdefiniowany i jakiś taki bliski na fizjologiczny sposób. Nie umiem tego inaczej/lepiej określić ale to słychać.
Wydaje mi się, że jest to sprawa użytego gdzieś tam węgla (skrócone wybrzmienia). Nie należy liczyć na rozciągnięte "sssssss" - zresztą to nie ten poziom roztrząsamy. Wybrzmienia są minimalnie krótsze niż na z innych IC ale wygasją jak powinny (ciężko mi coś konkretnego zarzucić), przez co dźwięki niepotrzebnie nie ciągną się. (Już dawno tę cechę wyłowiłem na wokalach i w nagraniach instr. akustycznych.)
Ludzkie wokale brzmią zmysłowo, sugestywnie, dobitnie, autorytatywnie, nigdy fałszywie (nie są sztuczne, a ludzkie) i jakoś tak prawdziwie, jak na niewielu innych. Dla przykładu na S.HDSE potrafią nieco się "rozciągnąć" (końcowe wybrzmienia - podczas wygasania), przez co jakby zamazać, minimalnie stracić na czytelności - tu nie. (No jeszcze dochodzi i pewnie ma wpływ ta "surrandowość" S. HDSE).
Kończę. Test czeka ;)
Pozdrawiam.
PS. Z. podłączył raz odwrotnie Orchidę. (Kaszana ^2 ;) , tylko chaos i zamulenie. Zatem jak Wam się to zdarzy - już wiecie w czym rzecz. (Podpowiedź była całkowicie gratis :) Albo... sami spróbujcie...
No i jeszcze tylko jedna moja uwaga. Otóż testowaliśmy tu kiedyś filtry głośnikowe Audiograde'a (uuu, generalnie zjechane).
Otóż one - w moim systemnie - też dawały porównywalny efekt co do "prawdziwosci"/sugestywności ludzkich wokali i instr. akust. Zjawisko i cechy b. podobne do zastosowania węglowych IC vdH - nie mogę się oprzeć by tego nie zauważyć. Popatrzcie moja opinia o tych filtrach (w OPINIACH).
To nie jest taka prosta sprawa przesłuchać uczciwie wszystko (czas leci niemiłosiernie szybko !). A wyrażać pochopnej opini nie śmiem i nie mam zamiaru.
U zydelka słuchaliśmy 2h 4. IC. Na symfonice, zgodziliśmy się co do jednego. Pewien nie faworyzowany przez zydelka IC wypadł w moich uszach najlepiej (bez dwóch zdań). W opinii zydelka zresztą też. (Przy okazji: bandyta ten zagrał najgłośniej z dwójki pozostałych, z surrandową wręcz przestrzenią jak żaden inny.)
Gwoli sprawozdawczej prawdy powiem, że pozostałe IC też zaprezentowały wysoki poziom. Wybór trudny - w zależności od repertuaru, różnice nie są - w moim odczuciu - wielkie, acz da się usłyszeć.
VdH-e nie muliły ! (Mieliśmy 2. różne). (Rozróżnienie obecności Orchidei i tego 2. może jednak sprawić kłopot.)
Mnie b. przypadł do gustu, b. dźwięczny IC zydelka (cholera wie który to model - nie śledzę, bo jest ich cała plaga - zydelek ma czas i zdrowie by tworzyć i porównywać chyba w nieskończoność). BTW nie mam wątpliwości, że robi to przede wszystkim z pasji i zamiłowania, a nie chęci zysku (no ale to moje prywatne zdanie).
Kolejny raz muszę przyznać, że ilekroć do niego wpadnę, system zawsze gra kapitalnie. Siedzę sobie wygodnie, przytrzymuję brodę (wstydzę się gdy sama opada) i odpływam w dźwięków świat. (Wydaje się, że kapitalny jest kształt pom. odsłuchowego i jego akustyka - no po prostu super, wzorcowa - JA TEŻ TAKĄ CHCĘ ! :)) Jest mi przy tym zupełnie wszystko jedno jaki repertuar zydelek zapoda na talerz (też obojętne jaki). No i sam z. jest b. sympatycznym w obcowaniu człowiekim (po prostu nie da się tego nie zauważyć). Dużo słuchał i wie jak powinna brzmieć muzyka czego dowdem jest jego system. Ale o tym też już wspominałem, chociażby na końcu mego "o mnie".
* * *
Kilka uwag nt. samych IC vdH.: Dźwięk jest zwięzły, przez co lepiej zdefiniowany i jakiś taki bliski na fizjologiczny sposób. Nie umiem tego inaczej/lepiej określić ale to słychać.
Wydaje mi się, że jest to sprawa użytego gdzieś tam węgla (skrócone wybrzmienia). Nie należy liczyć na rozciągnięte "sssssss" - zresztą to nie ten poziom roztrząsamy. Wybrzmienia są minimalnie krótsze niż na z innych IC ale wygasją jak powinny (ciężko mi coś konkretnego zarzucić), przez co dźwięki niepotrzebnie nie ciągną się. (Już dawno tę cechę wyłowiłem na wokalach i w nagraniach instr. akustycznych.)
Ludzkie wokale brzmią zmysłowo, sugestywnie, dobitnie, autorytatywnie, nigdy fałszywie (nie są sztuczne, a ludzkie) i jakoś tak prawdziwie, jak na niewielu innych. Dla przykładu na S.HDSE potrafią nieco się "rozciągnąć" (końcowe wybrzmienia - podczas wygasania), przez co jakby zamazać, minimalnie stracić na czytelności - tu nie. (No jeszcze dochodzi i pewnie ma wpływ ta "surrandowość" S. HDSE).
Kończę. Test czeka ;)
Pozdrawiam.
PS. Z. podłączył raz odwrotnie Orchidę. (Kaszana ^2 ;) , tylko chaos i zamulenie. Zatem jak Wam się to zdarzy - już wiecie w czym rzecz. (Podpowiedź była całkowicie gratis :) Albo... sami spróbujcie...
No i jeszcze tylko jedna moja uwaga. Otóż testowaliśmy tu kiedyś filtry głośnikowe Audiograde'a (uuu, generalnie zjechane).
Otóż one - w moim systemnie - też dawały porównywalny efekt co do "prawdziwosci"/sugestywności ludzkich wokali i instr. akust. Zjawisko i cechy b. podobne do zastosowania węglowych IC vdH - nie mogę się oprzeć by tego nie zauważyć. Popatrzcie moja opinia o tych filtrach (w OPINIACH).
#14
Napisano 12.07.2007 - 18:03
witam, mam pytanie:
jak oznaczona jest w vdh orchid kierunkowość interkonektu - z jednej strony jest napis "end" - czyli jest to od strony wzmacniacza?
Na marginesie - mam do testu (nowy) i jak na razie jest tak sobie :( Bas jakiś rozlazły, reszta też nie powala. No, ale to pierwsza płyta...
pzdr
jak oznaczona jest w vdh orchid kierunkowość interkonektu - z jednej strony jest napis "end" - czyli jest to od strony wzmacniacza?
Na marginesie - mam do testu (nowy) i jak na razie jest tak sobie :( Bas jakiś rozlazły, reszta też nie powala. No, ale to pierwsza płyta...
pzdr
#15
Napisano 12.07.2007 - 18:20
Każdy kabel musi być właściwie dobrany do systemu, w którym gra. Ot, tyle. W mojej ocenie Vdh produkuje najlepsze kable, gdyż prawie wszystkie wyższe modele trafiają precyzyjnie w mój gust: są muzykalne, ciepłe, plastyczne, przestrzenne, z silnym basem, który przy dobrym piecu nie traci fasonu.
Nowy topowy interkonekt VdH The MC Silver IT MkIII kosztuje 13,5 kzł, trudno nie nazwać tego modelu hi-endem.
Nowy topowy interkonekt VdH The MC Silver IT MkIII kosztuje 13,5 kzł, trudno nie nazwać tego modelu hi-endem.
#19
Napisano 12.07.2007 - 19:11
Orchida nie słuchałem.
Przez kilka lat urzywałem (jako podstawowych) Firsta i Seconda XLR w głównym systemie.
Są to konstrukcje stosunkowo neutralne (First bardziej) to znaczy w minimalnym stopniu same wpływają na brzmienie, nie modelują go.
Miały one tendencję w niektórych konfiguracjach do wyciągania brudów i nieczystości ze żródeł lub nawet całego toru odsłuchowego.
Najprościej można było to sprawdzić na przeciętnym tunerze. Pokazywał wszystkie niedoskonałości tego urządzenia, czego nie było słychać na tańszych audiofilskich kablach.
Jeśli system jest OK. to potrafią zabrzmieć znakomicie i o żadnym "zamulaniu" nie ma mowy.
Zresztą w wielu recenzjach były polecane jako kable o stosunkowo dobrej relacji jakość/cena lecz raczej z przeznaczeniem do bardziej wyrafinowanej elektroniki.
Oczywiście to są moje subiektywne obserwacje. Dodam, że pierwszego Firsta kupiłem w '93 roku i w tym okresie grał z wieloma urządzeniami.
Przez kilka lat urzywałem (jako podstawowych) Firsta i Seconda XLR w głównym systemie.
Są to konstrukcje stosunkowo neutralne (First bardziej) to znaczy w minimalnym stopniu same wpływają na brzmienie, nie modelują go.
Miały one tendencję w niektórych konfiguracjach do wyciągania brudów i nieczystości ze żródeł lub nawet całego toru odsłuchowego.
Najprościej można było to sprawdzić na przeciętnym tunerze. Pokazywał wszystkie niedoskonałości tego urządzenia, czego nie było słychać na tańszych audiofilskich kablach.
Jeśli system jest OK. to potrafią zabrzmieć znakomicie i o żadnym "zamulaniu" nie ma mowy.
Zresztą w wielu recenzjach były polecane jako kable o stosunkowo dobrej relacji jakość/cena lecz raczej z przeznaczeniem do bardziej wyrafinowanej elektroniki.
Oczywiście to są moje subiektywne obserwacje. Dodam, że pierwszego Firsta kupiłem w '93 roku i w tym okresie grał z wieloma urządzeniami.
#22
Napisano 05.09.2007 - 11:57
Hej
Wczoraj wpiąłem do swojego systemu VdH the Orchid i... chyba już w nim zostanie. Bardzo przestrzenny, szczegółowy, ale przy tym przyjemny dla ucha. W porównaniu z Phobosem - duży skok do przodu. Co ciekawe, pomyślałem o zmianie IC dopiero po wstawieniu odtwarzacza, którego obecnie używam - pojawiło się dużo więcej szczegółów, ale przekaz ogólnie wydawał się być nieuporządkowany - po zmianie IC pojawiła się przestrzeń, kultura i w końcu efekt końcowy pokazał klasę użytych komponentów. Chyba teraz wąskim gardłem zrobiły się głosnikowce...
Kal
Wczoraj wpiąłem do swojego systemu VdH the Orchid i... chyba już w nim zostanie. Bardzo przestrzenny, szczegółowy, ale przy tym przyjemny dla ucha. W porównaniu z Phobosem - duży skok do przodu. Co ciekawe, pomyślałem o zmianie IC dopiero po wstawieniu odtwarzacza, którego obecnie używam - pojawiło się dużo więcej szczegółów, ale przekaz ogólnie wydawał się być nieuporządkowany - po zmianie IC pojawiła się przestrzeń, kultura i w końcu efekt końcowy pokazał klasę użytych komponentów. Chyba teraz wąskim gardłem zrobiły się głosnikowce...
Kal
#23
Napisano 05.09.2007 - 12:07
Witam ja rowniez odsłuchiwałem Van den Hula The Orchid i musze powiedziec ze bardzo mi ten kabel przypadł do gustu ma wszystko na swoim miejscu,widac ze zmiana jest na lepsze, moim zdaniem wczesniejsze interkonekty owej firmy wrecz zamulały system lecz nie wszystkie(zdarzały sie wyjatki).The Orchid został by w moim systemie ale wybrałem AudioQuesta Cheetah ale to nie ten sam poziom cenowy.Pozdro
#24
Napisano 05.09.2007 - 13:04
Orchid to pierwszy IC VDH który posiada ciepło firmowe VDH, fantastyczną barwę i głębię ale mimo to nadal jest "ciemniej" niz z innymi IC. W celu "rozjasnienia" polecam zamianę wtyków firmowych bulletami miedzianymi. Staje sie wówczas bliski ideału ale.... jeszcze mały kroczek :)
#27
Napisano 17.02.2008 - 18:47
znalazlem na stronie VDH instrukcje : http://www.vandenhul.com/userfiles/docs/Ground-End_Marking_Stickers.pdf
czyli naklejka od strony zrodla.
czyli naklejka od strony zrodla.
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
Stereovox kontra Orchid!
|
Stereo | Mr.Zydelek |
|
|
|
VDH ORCHID vs Stereovox HDSE
|
Stereo | Zydelek |
|
|
|
Antique Sound Lab ORCHID 2A3
|
Lampa | rochu |
|
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Brak nadchodzących wydarzeń
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- e10 maya u5
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
Głośniki do kolumn, wybór do 500zł.bigben.cycu - wczoraj, 22:27
-
-
Pomoc pilnie potrzebna ! Wzmacniacz zwariował!gnacik - wczoraj, 18:48
-
Magnetofon Sony TC-FX 150 - wymiana rolki dociskowej.patrykut - wczoraj, 17:42
-
NUDA Phono + Goldring 2400/2500vlado - wczoraj, 17:32












