Wczoraj byłem na krakowskim koncercie Trevora Wattsa i Jamie Harrisa. Są na trasie w Polsce do środy (przebieg m.in. w diapazonie). Niczego nikomu nie sugerując, chyba warto ich zobaczyć. Intrumenty perkusyjne i saksofony (sopran i alt). Muzyka? Sprowadzone do duetu Moire Music, zatem "etnoimprowizacja";-) bez żadnego konkretnego (jednego) odniesienia. Pobrzmiewają i echa afrykańskie i orientalne, ale również i energiczne jazzowe improwizacje rodem z SME. Wczorajszy koncert odbył się w 20 minut po przyjeździe muzyków do klubu i niecałej godzinie po dojechaniu do Krakowa z Gratzu - koncert był udany. Myślę, że jeśli dzisiaj muzycy nieco odpoczną może być wyłącznie lepiej.
Audiostereo Magazyn
Zaloguj się na forum
Najnowsze tematy
- Yamaha RX-V1065 czy RX-V765
przez szczepek777
dziś, 21:30 - Pięknie i cicho
przez Vilek
dziś, 21:24 - Amplituner do 2 000 zł
przez VIRa25
dziś, 21:03 - Krzywa płyta
przez Vilek
dziś, 21:02 - Laboratorium
przez krzysiek
dziś, 20:33 - „Od zawsze wiadomo, że bit-perfect to jeden z mitów głoszony przez głuchych”
przez globtroter1
dziś, 20:08 - Tord Gustavsen Quartet - The Well
przez ibanezq
dziś, 20:06







