Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Wpływ współmieszkańców na posiadany sprzęt Audio-Video


  • Nie możesz odpowiedzieć
46 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   jaxcek

  • Użytkownicy
  • 40 postów
  • Rejestracja: 17.07.2017

Napisano 25.07.2017 - 22:16

Zainspirowany różnymi wpisami postanowiłem otworzyć nowy wątek.
Jeśli macie ochotę to się podzielcie swoimi doświadczeniami jaki wpływ mają Wasi domownicy na kupowany przez Was sprzęt.
Z mojej strony (głównie małżonka):
* kolumny głośnikowe nie mogą być wyższe niż 110/120cm, bo będą źle wyglądały w salonie. Poza tym jak się ładują na nich telefony to może nie sięgnąć wyżej kabelek ;)
* membrany kolumn głośnikowych muszą być koloru zbliżonego do miedzi (mam Klipsche RP-260f, bo pasuja wtedy do zasłon
* wzmacniacz musi być małym zintegrowanym pudełkiem (nie może się świecić na niebiesko/zielono) bo musi się zmieścić w półce pod telewizorem. Nie może być obok TV (którego i tak nikt nie ogląda), bo wtedy telewizor nie będzie stał na szafce centrycznie.

Absolutnie to nie są narzekania. Ehhh, kobiety.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   billy idol

  • Użytkownicy
  • 1177 postów
  • Rejestracja: 19.04.2017

Napisano 25.07.2017 - 23:08

zaden

Hi-End to dobre miejsce dla naiwnych. W Hi-Fi ich nie ma , zmiotło wszystkich aż do cna


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   porlick

  • Użytkownicy
  • 8026 postów
  • Rejestracja: 18.03.2005

Napisano 25.07.2017 - 23:13

Jak coś zmieniam, moja zawsze musi trochę pomarudzić, ale w końcu stwierdza, że "teraz jest ok".

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   hudykot

  • Użytkownicy
  • 711 postów
  • Rejestracja: 24.03.2012

Napisano 25.07.2017 - 23:32

Do puki nie wiedzą co ile kosztuje, to nie mają wpływu ;-)

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   szaman777

  • Użytkownicy
  • 472 postów
  • Rejestracja: 18.02.2015

Napisano 25.07.2017 - 23:39

Nauczenie kota, że kolumny to nie drapaki trochę mi zajęło.


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Łukasz_62438

  • Użytkownicy
  • 413 postów
  • Rejestracja: 29.03.2016

Napisano 26.07.2017 - 15:28

A ja sobie wielce chwalę pomoc mojej Małżonki. Ma nie tylko duży zmysł estetyczny, ale to chyba wszystkie panie tak mają, lecz również złote ucho i świetnie potrafi wychwycić dobre i złe cechy w brzmieniu.
Oczywiście, aby nie było zbyt różowo, wpływ mojej lepszej połowy jest nie tylko pozytywny. Przy wyborze elementów systemu, nawet najdrobniejszych, muszę kierować się podstawową zasadą: absolutnie i bezwzględnie, żadnych kabelków i przewodów na widoku - wszystko ma być ukryte. Jako że nie uznaję transmisji bezprzewodowej (poza tym, prądu tak się przesłać nie da), mam niezłą zagwozdkę z ukryciem gęstwiny przewodów...
Poza tym, ostro świecące lampki i diody należy zakryć - świetnie nadaje się np. mała figurka Beethovena :)
Aha, i nie ma mowy o tym, aby podać cenę sprzętu bez jednego zera na końcu... takie szachrajstwo po prostu się nie uda.

Mimo wszystko, nie narzekam. Wspólne słuchanie muzyki jest bezcenne :)))

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   szpotek73

  • Użytkownicy
  • 274 postów
  • Rejestracja: 18.05.2014

Napisano 26.07.2017 - 18:17

Wyświetl postUżytkownik jaxcek dnia 25.07.2017 - 22:16 napisał

jaki wpływ mają Wasi domownicy na kupowany przez Was sprzęt.
na sz,częście nie mają wpływu-mam swoje poddasze,gdzie stoją dwie odgrody,dwie kolumny 90l,ripole basowe,różne inne kolumny,jednym słowem dość zagracone 100m2,gdybym choć część tego chciał wstawić do pokoju dziennego -rozwód murowany:)

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Funnykris

  • Użytkownicy
  • 214 postów
  • Rejestracja: 02.07.2011

Napisano 27.07.2017 - 17:10

Ja mam małe mieszkanko i pokój w którym mógłbym postawić sprzęt grający jest też pokojem TV. Prócz tego małżonka jest raczej fanką melodyjnej muzyki, a ja prócz takiej muzyki lubię prawie wszystko od industrialu przez rock, prog rock, rock'n'roll, soul, aż po black metal... Ogólnie to takie przeszkody mam jeżeli chodzi o zestaw kolumn, które owszem chętnie bym przytulił, ale nie zależy mi na nich tak bardzo, gdyż wolę odsłuchy przez słuchawki. Czasami jednak mam ochotę posłuchać na kolumnach no ale cóż... Za dużo kolizji by tu wyniknęło. Jeszcze dziecko w drodze :) A jeżeli chodzi o sprzęt to zero wpływu byle by nie wydrenował budżetu do spodu z tym, że mam takie same zdanie na ten temat więc... Trzeba żyć w symbiozie Panowie :D  
A dobieranie kolumn pod kolor zasłon, czy sugerowanie się ich wysokością to dla mnie lekki "Hardcore" :D Toczyłbym wojnę :D

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   bolo_senor

  • Użytkownicy
  • 991 postów
  • Rejestracja: 28.04.2010

Napisano 28.07.2017 - 00:16

to ja opisze wpływ sprzętu na" współlokatorki ". Jedną pogoniłem za kwiatki na kolumnach , drugą za szminki i nagminne stawianie torebki .

A co do złoto-uchowości kobiet , to faktycznie ta od torebki potrafiła komplet ecc81+el34 na mullardy w yaqinie zamienić , żeby sobie radia posłuchać , a... sorki przez komórkę przy radiu gadać.

Użytkownik bolo_senor edytował ten post 28.07.2017 - 00:08


#10 Użytkownik nie jest zalogowany   firekage

  • Użytkownicy
  • 929 postów
  • Rejestracja: 08.12.2015

Napisano 28.07.2017 - 00:25

Żaden - zarówno jeśli chodzi o wygląd, ilość, gabaryty, poziom głośności, a i to co leci...

Użytkownik firekage edytował ten post 28.07.2017 - 00:26


#11 Użytkownik nie jest zalogowany   pawel7318

  • Użytkownicy
  • 39 postów
  • Rejestracja: 10.07.2016

Napisano 28.07.2017 - 09:50

Wyświetl postUżytkownik Łukasz_62438 dnia 26.07.2017 - 15:28 napisał

Aha, i nie ma mowy o tym, aby podać cenę sprzętu bez jednego zera na końcu... takie szachrajstwo po prostu się nie uda.

Raz w rozmowie pracownik jednego z aktywnych na tym forum dystrybutorow wspomial, ze czasem klienci prosza, zeby im kolumny na osobne paragony bo beda mogli zonie tylko jeden pokazac :)

U mnie przygotowywanie zony trwalo pare lat. Na poczatek w malym pokoju byly bookshelf'y ale jak tylko je postawilem to juz urabialem grunt, ze kiedys to one poleca na tyly a z przodu stana "prawdziwe" kolumny. Pierwsza reakcja byla w stylu "nooo, na pewno..."

Jak kupilismy dom i zaczelismy go urzadzac to wrocilem do tematu. Taktyke mam zwykle taka, ze daje zonie poczuc, ze tez cos na tym ugrala wiec skonczylo sie na "ok, ale wczesniej wykanczamy salon" co juz bylo jak przypieczetowana zgoda. Zakonczylismy salon i chwile po tym wjechaly do niego kolumny :)

Zamowilem dla zony perfumy. Dostala sms'a, ze ma cos do odbioru z paczkomatu. Udalem, ze nic nie wiem - ze to przeciez do niej paczka nie do mnie. Uradowala sie bardzo ale nie zajelo jej minuty jak zmrozyla oczy i zapytala "no dobra, co kupiles ?!".... wzmacniacz zdazylem odebrac tego samego dnia rano... odpowiedzialem, ze dla siebie nic tylko dla nas :)

Mam wrazenie, ze koniec koncow jest zadowolona z tego audio a mnie ciesza zaslony bo poprawiaja akustyke.

Użytkownik pawel7318 edytował ten post 28.07.2017 - 10:00


#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Szymon1

  • Branża
  • 2848 postów
  • Rejestracja: 28.02.2015

Napisano 28.07.2017 - 14:18

Wyświetl postUżytkownik jaxcek dnia 25.07.2017 - 22:16 napisał

Zainspirowany różnymi wpisami postanowiłem otworzyć nowy wątek.
Jeśli macie ochotę to się podzielcie swoimi doświadczeniami jaki wpływ mają Wasi domownicy na kupowany przez Was sprzęt.
Z mojej strony (głównie małżonka):
* kolumny głośnikowe nie mogą być wyższe niż 110/120cm, bo będą źle wyglądały w salonie. Poza tym jak się ładują na nich telefony to może nie sięgnąć wyżej kabelek ;)
* membrany kolumn głośnikowych muszą być koloru zbliżonego do miedzi (mam Klipsche RP-260f, bo pasuja wtedy do zasłon
* wzmacniacz musi być małym zintegrowanym pudełkiem (nie może się świecić na niebiesko/zielono) bo musi się zmieścić w półce pod telewizorem. Nie może być obok TV (którego i tak nikt nie ogląda), bo wtedy telewizor nie będzie stał na szafce centrycznie.

Absolutnie to nie są narzekania. Ehhh, kobiety.
Zamiast spełniać te fanaberie lepiej zmienić żonę. Nie wyobrażam sobie, żeby mi się kobita wcinała w audio. Nie wiem na kiego diabła chwalić się na forum zniewoleniem. To jakaś forma sadomasochizmu?

Załączone pliki

  • Załączony plik  pp.jpg   51.7 KB   75 Ilość pobrań

Użytkownik Szymon1 edytował ten post 28.07.2017 - 14:22

Jaki koń jest każdy widzi...

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   bartekzero4

  • Użytkownicy
  • 46 postów
  • Rejestracja: 13.02.2017

Napisano 28.07.2017 - 14:31

Wyświetl postUżytkownik Szymon1 dnia 28.07.2017 - 14:18 napisał

Zamiast spełniać te fanaberie lepiej zmienić żonę. Nie wyobrażam sobie, żeby mi się kobita wcinała w audio.

Też tak pomyślałem hehe. U mnie salon jest podporządkowany audio, kolumny mają symetrie, porozwieszane panele z wełną, rozpraszacze i upchnąłem nawet pułapkę basową, to wszystko w 20m2. Wojna była, ale wiedziała, że nie odpuszczę, nie po to wydałem tyle pieniędzy żeby byle jak z gołymi ścianami stało :) Mam to szczęście, że moja przyszła żona skończyła szkołę muzyczną i słyszy nawet niewielkie zmiany w systemie, aha i bardzo lubi wzmacniacze lampowe i gramofony. Chciała nawet dołożyć (!) do gramofonu, ale w końcu sam kupiłem hehe

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Tamtam10

  • Użytkownicy
  • 50 postów
  • Rejestracja: 17.01.2016

Napisano 28.07.2017 - 17:14

Wyświetl postUżytkownik Szymon1 dnia 28.07.2017 - 14:18 napisał

Zamiast spełniać te fanaberie lepiej zmienić żonę. Nie wyobrażam sobie, żeby mi się kobita wcinała w audio. Nie wiem na kiego diabła chwalić się na forum zniewoleniem. To jakaś forma sadomasochizmu?

Mam podobny przypadek ale ostatnio postawiłem się :-) i kupiłem słuchawki.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   porlick

  • Użytkownicy
  • 8026 postów
  • Rejestracja: 18.03.2005

Napisano 28.07.2017 - 18:06

Można inaczej- przedstawić żonie "program maximum" lub coś powyżej, żona oczywiście zechce zadziałać jak typowy księgowy w firmie, więc zjeżdżamy projektem zmian do "PROGRAMU OPTIMUM".
Żona szczęśliwa, ja zadowolony, można uczcić szczęśliwe zakończenie projektu ;-)

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   firekage

  • Użytkownicy
  • 929 postów
  • Rejestracja: 08.12.2015

Napisano 29.07.2017 - 00:15

Wyświetl postUżytkownik Tamtam10 dnia 28.07.2017 - 17:14 napisał

Mam podobny przypadek ale ostatnio postawiłem się :-) i kupiłem słuchawki.
Faktycznie...niesamowita "wygrana"...dobrze, że niektórych tego typu rzeczy nie dotyczą...

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Funnykris

  • Użytkownicy
  • 214 postów
  • Rejestracja: 02.07.2011

Napisano 30.07.2017 - 18:03

Wyświetl postUżytkownik pawel7318 dnia 28.07.2017 - 09:50 napisał

Raz w rozmowie pracownik jednego z aktywnych na tym forum dystrybutorow wspomial, ze czasem klienci prosza, zeby im kolumny na osobne paragony bo beda mogli zonie tylko jeden pokazac :)

U mnie przygotowywanie zony trwalo pare lat. Na poczatek w malym pokoju byly bookshelf'y ale jak tylko je postawilem to juz urabialem grunt, ze kiedys to one poleca na tyly a z przodu stana "prawdziwe" kolumny. Pierwsza reakcja byla w stylu "nooo, na pewno..."

Jak kupilismy dom i zaczelismy go urzadzac to wrocilem do tematu. Taktyke mam zwykle taka, ze daje zonie poczuc, ze tez cos na tym ugrala wiec skonczylo sie na "ok, ale wczesniej wykanczamy salon" co juz bylo jak przypieczetowana zgoda. Zakonczylismy salon i chwile po tym wjechaly do niego kolumny :)

Zamowilem dla zony perfumy. Dostala sms'a, ze ma cos do odbioru z paczkomatu. Udalem, ze nic nie wiem - ze to przeciez do niej paczka nie do mnie. Uradowala sie bardzo ale nie zajelo jej minuty jak zmrozyla oczy i zapytala "no dobra, co kupiles ?!".... wzmacniacz zdazylem odebrac tego samego dnia rano... odpowiedzialem, ze dla siebie nic tylko dla nas :)

Mam wrazenie, ze koniec koncow jest zadowolona z tego audio a mnie ciesza zaslony bo poprawiaja akustyke.
Na Twoim miejscu upewniłbym się, że Twoja żona tego nie przeczyta :D

Wyświetl postUżytkownik Szymon1 dnia 28.07.2017 - 14:18 napisał

Zamiast spełniać te fanaberie lepiej zmienić żonę. Nie wyobrażam sobie, żeby mi się kobita wcinała w audio.
Widzę, że jeżeli chodzi o audio to nie ma z Tobą żartów :D Nie no aż tak nie kochamy swoich sprzętów, żeby rezygnować z żon ;) Sztuka kompromisu panowie :)

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   wallace

  • Użytkownicy
  • 102 postów
  • Rejestracja: 22.02.2017

Napisano 01.08.2017 - 12:57

Moja żona zawsze wspiera moje wybory i mając dobry słuch od razu bezbłędnie wskazuje lepiej grający sprzęt. Wg niej kolumny muszą być duże, czarne i ciężkie.
Zamówiłem kiedyś wzmacniacz na 2 tygodniowe odsłuchy nie będąc jeszcze przekonany do zakupu. Po jednym dniu słuchania swojej muzyki żona stwierdziła, żebym nie ważył się go odesłać, a stary wzmak mam gdzieś schować :)

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   kapelli

  • Użytkownicy
  • 1392 postów
  • Rejestracja: 27.11.2003

Napisano 01.08.2017 - 14:32

Moja lubi dobra muzykę więc nie ma problemu. Przy czy ja też, płacać już nie małe pieniądze za sprzęt, uważam że on poza tym że gra, to musi jakoś wyglądać w salonie. Nie chodzi o to żeby diody były w kolorze doniczek, ale to ma być ładne. Niestety, wiele jest pokojów - w tym jeden z kolumnami z lubelszczyzny - pokazany w którymś wątku, gdzie zwyczajnie wygląda jak w graciarni a kolumny swoją wielkością zabijają pokój.

Wielu audiofili nie ma niestety kompletnie zmysłu estetycznego. Jak się ogląda niektóre pokoje to aż zęby bola.

Z drugiej nie dawać się babie a jak jej przeszkadzają podłogówki zamiast monitorów to jej problem. Moja w mieszkaniu chciała sama podłogówki bo ładniejsze.

Panowie, temat nie jest taki czarno biały, jak by wam się chciało wydawać. Natomiast wiele ładnie urządzonych pomieszczeń dziennych widać na pinkfishmedia, przyjemnie jest popatrzeć, bez względu na cenę.

Swoją drogą tego nie pojmuję, jak to jest że wielu tutaj ma kilkanaście/.dziesiąt tysięcy na sprzęt, a reszta wystroju to meblościanki albo cepelia I to wszystko wygląda jak koszmar.

I mimo iż sprzęty są coraz ładniejsze, to jest ciągle wiele koszmarów na rynku. Znajdzie mi kobietę która by chciała wzmacniacz sound-art na widoku. Sam bym nie chciał, chociaż wiem jak gra.

No I trzeba mieć kobietę o podobnym zmyśle muzycznym, to wtedy sama lubi I nie marudzi że nowy sprzęt.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Pasqual

  • Użytkownicy
  • 124 postów
  • Rejestracja: 11.01.2012

Napisano 01.08.2017 - 16:19

Wyświetl postUżytkownik pawel7318 dnia 28.07.2017 - 09:50 napisał

Taktyke mam zwykle taka, ze daje zonie poczuc, ze tez cos na tym ugrala wiec skonczylo sie na "ok, ale wczesniej wykanczamy salon" co juz bylo jak przypieczetowana zgoda. Zakonczylismy salon i chwile po tym wjechaly do niego kolumny :)

Zamowilem dla zony perfumy. Dostala sms'a, ze ma cos do odbioru z paczkomatu. Udalem, ze nic nie wiem - ze to przeciez do niej paczka nie do mnie. Uradowala sie bardzo ale nie zajelo jej minuty jak zmrozyla oczy i zapytala "no dobra, co kupiles ?!".... wzmacniacz zdazylem odebrac tego samego dnia rano... odpowiedzialem, ze dla siebie nic tylko dla nas :)
ja z kolei mam gorzej niż Ty, ale ciutkę lepiej niż założyciel wątku U mnie dobrze było na samym początku jak kupiłem pierwszy wzmacniacz i kolumny. Wzmacniacz Pocahontas żona przełknęła, ale co do kolumn (rzeczywiści brzydkie jak diabli) usłyszałem - no coż, jeżeli ci się podobają...Potem było znacznie gorzej. W miarę kupowania kolejnych grajków dostawałem coraz większy ochrzan,  choć żona stwierdzała, że gra dobrze. Np. gdy powiedziałęm, że wziąłem kredyt na grajka zaczęło się piekło... Ale najgorzej było z ustawieniem systemu - wg żony musiał stać w tym pokoju, na tej ścianie, a półki z książkami (świetnie rozpraszają dźwięk )  muszą być zasłonięte szybami. Naturalnie napomknienia o ustrojach akustycznych, a zwłaszcza panelach,  kończyły się awanturami robionymi mi przez małżonkę. O wykorzystaniu innego pokoju, w tym wypadku sypialni, mowy być nie mogło. Wstawienie do niej drugiego systemu (skromny, "sypialniany", ale ładnie grający) okupiłem długimi rozmowami, w końcu zastosowałem technikę "pełzającą" - "Kochanie, te kolumny nie powinny stać tutaj, może na razie ustawię je tu ?" "No dobrze, ale tylko na tydzień") i tak doszedłem do  CD, , wzmacniacza, kabelków  i minikondycjonera  - mogę polecić Wam ten sposób; jeżeli mi udało się z moją żoną, to Wam uda się to na pewno z Waszymi. Pozdrawiam i życzę powodzenia w bojach. Ad arma fideles !!!

Mam niestety problem z sąsiadami, więc słucham tylko do 22. Zdaje się, że nie przepadają oni za dobrą muzyką w świetnych wykonaniach... :(

Użytkownik Pasqual edytował ten post 01.08.2017 - 16:23


#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Ujemny

  • Użytkownicy
  • 1681 postów
  • Rejestracja: 10.04.2012

Napisano 02.08.2017 - 09:41

Kto to widział, żeby baba rządziła, jaki sprzęt chłop może sobie postawić w salonie a jaki nie...
Rozumiem, kontrolować wydatki, żeby mężulo nie wpędził rodziny w długi, czy pomóc wybrać kolor forniru na uprzednio wybranych paczkach, może nawet sprzeciwić się obwieszeniu salonu obleśnymi panelami, ale dyktować czy mogą być podłogówki to już jest srogie przegięcie.

Ja z kolei mam 3 koty, i tu już nie ma, że wytłumaczysz jak się sprawy mają ;)
Koty uwielbiają leżeć na nagrzanych wzmacniaczach zatykając wyloty powietrza. Uwielbiają wpychać się w ciasne kąty za sprzętem, łazić po kablach... Gdybym dostawał pensa za każdym razem kiedy kot wyłączył mi listwę... ;)

Musiałem zainwestować w szytą na wymiar szafkę RTV, taką, żeby tył był całkowicie dosunięty do ściany, a wszystkie kable, listwy itd całkowicie schowane, oraz żeby była wystarczająco pojemna, żeby pomieścić wszystkie klocki pod wierzchnim blatem. Nie zdejmuję też maskownic bo zwierzaki czasem lubią sobie poskakać po sprzęcie i przejechać pazurem po zawieszeniu głośnika - więc lepiej, żeby pierwsze uderzenie przyjęła maskownica.

Na szczęście nie jest to jakiś wielki kompromis, bo raczej idzie to w parze z dobrym wyglądem, ale w przypadku szafki to inwestycja, której w innym wypadku bym nie zrobił i zadowolił się jakimś standardowym produktem.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   McGyver

  • Branża
  • 20579 postów
  • Rejestracja: 29.07.2004

Napisano 03.08.2017 - 13:59

Też mam trzy koty. Ale w ogóle nie dotykają kolumn, przez dłuższy czas nawet wcale nie miałem maskownic. I nic. Za to kompletnie zdewastowały wszystkie krzesła w domu oraz dwie kanapy.
Na monoblokach koty się nie kładą, bo się nie da, monobloki są lampowe i nie mają osłon na lampy.
Jedyny niewielki problem z kotami to taki, że czasem im się zdarzy odłączyć którąś z sieciówek.
No i parę dni temu najmłodszy kotek o trzeciej w nocy włączył sprzęt pilotem :)

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   micwoj

  • Użytkownicy
  • 1483 postów
  • Rejestracja: 18.07.2014

Napisano 03.08.2017 - 14:04

Ja swoje sprzęty robię i jeśli chodzi o techniczną stronę, to żona się raczej nie odzywa, albo może raczej jej nie pytam. Ale jeśli chodzi o wygląd to pomaga w wyborach.
Np. Jaki kształt kolumn? Może takie a może takie?
A później chodź, popatrzmy na forniry, cos wybierzemy
A później a jaki front wzmacniacza? Czarny, biały, aluminiowy, drewniany? itd itp...
I jakoś to działa.
Seas L22+FW146+9950/FW146+WA30TW010/BG9/I-amp/China AK4490+Amanero/Nostromo3+RS headamp+Superlux HD681

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   McGyver

  • Branża
  • 20579 postów
  • Rejestracja: 29.07.2004

Napisano 03.08.2017 - 14:27

Wyświetl postUżytkownik bolo_senor dnia 28.07.2017 - 00:16 napisał

<br />kwiatki na kolumnach<br />
Moja żona nigdy nawet nie pomyślała o stawianiu kwitków na kolumnach. Natomiast dla kogoś kiedyś wykonałem na zamówienie takie oto kolumny uniemożliwiające postawienie na nich kwiatków:

Dołączona grafika

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   Chicago

  • Użytkownicy
  • 8998 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 03.08.2017 - 15:04

Najlepiej mieć dwa mieszkania - jedno dla żony, a drugie dla audiofila i jego sprzętu. Oczywiście zwierzęta trzymałbym u żony w mieszkaniu, pomimo, że kocham naszych młodszych braci. Nie wyobrażam sobie, żeby kotek, piesek lub boa dusiciel wygrzewał się na moim Levinsonie albo, jeszcze lepiej, na 51SE - ten jest zawsze gorący jak czajnik podczas wrzenia wody - nawet na stand-by.
Parker's Mood

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   bolo_senor

  • Użytkownicy
  • 991 postów
  • Rejestracja: 28.04.2010

Napisano 03.08.2017 - 16:04

Wyświetl postUżytkownik McGyver dnia 03.08.2017 - 14:27 napisał

Moja żona nigdy nawet nie pomyślała o stawianiu kwitków na kolumnach. Natomiast dla kogoś kiedyś wykonałem na zamówienie takie oto kolumny uniemożliwiające postawienie na nich kwiatków:


Droga żono kogoosia jeżeli ubolewasz nad niemożliwością postawienia kwiatka na kolumnie męża zaopatrz się w stosowną doniczkę balkonową z wklęsły dnem . :P

Wyświetl postUżytkownik Chicago dnia 03.08.2017 - 15:04 napisał

Najlepiej mieć dwa mieszkania - jedno dla żony, a drugie dla audiofila i jego sprzętu. Oczywiście zwierzęta trzymałbym u żony w mieszkaniu, pomimo, że kocham naszych młodszych braci. Nie wyobrażam sobie, żeby kotek, piesek lub boa dusiciel wygrzewał się na moim Levinsonie albo, jeszcze lepiej, na 51SE - ten jest zawsze gorący jak czajnik podczas wrzenia wody - nawet na stand-by.

mój pies co wabi się hałas , lampę ignoruje . Kolumn też nie rusza posłanie ma w rogu i jak leży mod główny spada o 2bd , nie czepia się , że piwo pije , nie chodzi po całym domu z telefonem przy uchu , nie ogląda romansideł , a kwiatki olewa :)  Przynosi pilot , kapcie - idealny kompan do słuchania muzyki.

Użytkownik bolo_senor edytował ten post 03.08.2017 - 16:16


#27 Użytkownik nie jest zalogowany   Chicago

  • Użytkownicy
  • 8998 postów
  • Rejestracja: 07.04.2008

Napisano 03.08.2017 - 16:23

Mój miał na imię Waldek, ale nie chodził do szkoły i niszczył wszystko dookoła jak zostawał sam w domu. Najbardziej znęcał się na butach - po jego akcji ciężko było znależć parę nadającą się do użytku. Zostawało w praktyce monoobuwie.
Parker's Mood

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   Kratos40

  • Użytkownicy
  • 37 postów
  • Rejestracja: 26.02.2017

Napisano 22.08.2017 - 18:24

Hahahahah ja gadkę mojej ukróciłem szybko że jak się nie podoba to może opuścić moje mieszkanie, coś tam burczała ale nie słuchałem.

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   Staś_44798

  • Użytkownicy
  • 562 postów
  • Rejestracja: 25.08.2015

Napisano 24.08.2017 - 05:19

Wyświetl postUżytkownik Kratos40 dnia 22.08.2017 - 18:24 napisał

Hahahahah ja gadkę mojej ukróciłem szybko że jak się nie podoba to może opuścić moje mieszkanie, coś tam burczała ale nie słuchałem.

Łał ;-)))
Ziko369 junior ;-))) Christ Agony 😈😈😈 Perfekcja realizacyjna...jak to i "The Copland Collection: Orchestral & Ballet Works, 1936-1948" nie brzmi u Ciebie kolego, koleżanko wyrzuć klocki przez okno...szkoda czasu i kasy ;-)))

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   porlick

  • Użytkownicy
  • 8026 postów
  • Rejestracja: 18.03.2005

Napisano 24.08.2017 - 16:22

Mam kolegę w pracy, który też udawał takiego macho, aż zadzwoniła do niego żona i było: tak, ... oczywiscie, ... dobrze, ... pa kochanie.
I "skończyło się rumakowanie" :-)





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj