Wszechstronność w świecie specjalizacji
#31
Napisano 11.01.2009 - 22:29
To nie było zanurzenie w „literaturze” swoich czasów ani wyjaławiające rzemiosło próbujących przetrwać. Może pechem jest to że pamięta się o nim przeważającej części jako o muzyku kiedy jak na muzyka był nietypowy i w podejściu do świata dużo dojrzalszy niż wielu znajomych. W drugą stronę – Józef Hofmann po latach jest znany bardziej jako wynalazca samochodowych wycieraczek i spinaczy niż pianista. I też self-made man, patrzący z boku i mający dystans do samego siebie oraz osiągający największe sukcesy w wybranych przez siebie tematach.
Można w muzyce Chopina zauważyć to przeniesienie własnej metody która u niego nie ograniczała się do muzyki. Nie traktował się zresztą jako wypełniacz czasu i dawca natchnienia (och och och), ówcześnie tworzył muzykę trudną (warto poczytać ówczesne opinie) docenianą przede wszystkim przez samych muzyków i ludzi dobrze obeznanych z kulturą bo i w Polsce popularność jechała (i tak jest nadal) na czym innym niż muzyka (bo ile osób tego słucha?). Ciekawy człowiek nieco upupiony przez swój masowy wizerunek oraz ograniczenie do muzyki.
#32
Napisano 11.01.2009 - 23:05
negro,
Nie przeczytasz mojej osobistej opinii o tym koncercie z wielu powodów.
Po pierwsze - na koncercie nie byłem. Koncert był bezpłatny, zaproszenia rozdawano i błyskawicznie "się rozeszły".
Zresztą nawet gdybym był, to opinię mógłbym wyrazić jedynie o wykonaniach Gershwina, bo "w temacie" Adamsa jestem mało zorientowany.
Opinię o koncercie zacytowałem dlatego, że nie jest ona głosem medialnej krytyki (do której zaufanie mam bardzo ograniczone) lecz głosem jednego z wykonawców koncertu – pianisty Krzysztofa Herdzina, który dla mnie jest osobą niewątpliwie kompetentną. Zresztą opinia dotyczyła tylko wykonań utworów Gershwina, toteż nie widzę nic złego w tym, że Adams Ci się podobał ;)))
Pozdrawiam równie serdecznie
#33
Napisano 11.01.2009 - 23:45
#34
Napisano 11.01.2009 - 23:50
Próbuję jakoś zrozumieć Twój trochę postmodernistyczny tekst, ale ciężko mi idzie:
>Chopin miał o tyle szczęście że nie był zmuszony od odwalania standardów, romantyzm romantyzmem ale
>gro muzyki fortepianowej, kameralnej i dla większych składów było rzemiosłem stricte pod klienta i
>pod tym względem masowość XIX wieku nie różniła się od usłużności epoki poprzedniej...
Jak rozumiem, chodzi Ci o to, że Chopin nie komponował zgodnie ze średnimi oczekiwaniami i przyzwyczajeniami publiczności? No cóż, można to powiedzieć o niemal każdym wybitnym kompozytorze. Uwaga na temat usłużności epoki poprzedniej odnosi się zapewne do okresu klasycznego? Zatem jaką usłużność dostrzegasz w twórczości Beethovena???
Tylko dlaczego dzieła Chopina cieszyły się popularnością za jego życia? Czemu były wydawane i chętnie grywane? Może dlatego, że one również, przy całej swej genialności były "rzemiosłem pod klienta", tak jak cała muzyka do czasów muzyki akademickiej XX wieku, komponowanej przez adiunktów pod ocenę docentów kompozycji?
>Chopin miał dowolność pracy i poza nielicznymi wyjątkami udało mu się w tym wytrwać nie obniżając >swojego poziomu życia.
Żył jak wielu kompozytorów XIX wieku - jakoś wiązał koniec z końcem wydając swoje dzieła, dając lekcje i z rzadka koncertując. W trudnych chwilach wspomagały go wielbicielki (Jane Stirling!). Skąd niby oryginalność jego żywota? Jak się poczyta biografie muzyków, pisarzy czy malarzy, to wszyscy tak kombinowali... Fakt, Chopin nie starał się o oficjalne funkcje, nie stawał do konkursów, ale też pamiętajmy o jego chorobie, która prawdopodobnie była jedną z głównych przyczyn jego "wycofania"!
>Porównując nawet pisarstwo Schumanna czy Rossiniego trudno to zestawić ze
>"staniem z boku" Chopina.
To przecież było trzech kompletnie różnych ludzi i trzech diametralnie różnych kompozytorów! Dlaczego mielibyśmy na siłę ich zestawiać? I co by to dało? I o jakie "pisarstwo" chodzi?
>Jego uwagi, dystans do rzemiosła oraz twórczości swojej i innych był tutaj podobny do np. Wagnera >tyle że ten drugi przypadek jest nieco "specyficzny" bo silił się na wszystko kiedy Chopin >ograniczał się do komentarzy a twórczość z reguły ograniczał do tego co potrafił najlepiej (no, >wyszły dwa koncerty, na szczęście nie więcej).
Fakt, przypadek Wagnera jest "specyficzny" :-)
Ale przyznać należy, że świadoma decyzja Chopina o ograniczeniu się wyłącznie do fortepianu i nie dotykaniu orkiestry po młodzieńczych przygodach z koncertami jest bardzo dojrzałym i niespotykanym w owych czasach wyborem! Koneksje z Wagnerem są głębsze - to w muzyce Chopina, zwłaszcza w późnych utworach (sonata wiolonczelowa!) Wagner dostrzegł trop, prowadzący go do poszukiwań harmonicznych zakończonych akordem tristanowskim...
>Nie traktował "kariery" ambicjonalnie, wyduszał raczej z tych z którymi miał kontakt najwięcej
>pieniędzy nie siląc się na coś co by było nieodpowiednie do jego możliwości.
No i co z tego? Lutosławski jako "Derwid" komponował popularne piosenki, zapewne nieodpowiednie do jego możliwości i jaki to ma wpływ na odbiór jego "właściwego" dzieła? Poza tym Chopin często wypisywał różne błahostki w kajetach zamożnych panien (niektóre zachowane - błahostki nie panny - w zbiorze Opera Posthuma), więc może wcale nie był taki całkiem "oddalony" i "wyniosły"?
>W muzyce ze swoich zainteresowań był najlepszy ale nie oznaczało to że traktował tak "poważnie" co >zrobiono z jego dziedzictwem po śmierci.
Tak, jeżeli chodzi o muzykę Chopina, to Chopin był niewątpliwie najlepszym Chopinem. Na losy swojego dziedzictwa po śmierci miał wpływ ograniczony. Z powodu śmierci...
>Szukał nowych i starych rozwiązań, wykorzystał najlepiej to co potrafił od kompozytorów różnych >czasów po instrumenty tak jak uważał za stosowne.
Podobnie jak jakieś 99% kompozytorów. Wykorzystywał najczęściej fortepian.
> Mając na uwadze kontekst i realia czasów po rewolucji francuskiej i "awansu" społecznego we Francji...
Mając na uwadze późną porę, może wrócę do tej dyskusji w najbliższy weekend...
Pozdrawiam!
T.
#36
Napisano 11.01.2012 - 18:57
Użytkownik Jakew dnia 11.01.2012 - 17:51 napisał
Nie wiem czy jest jakiś sens w tym sztucznym wskrzeszaniu starych wątków. Gdyby była potrzeba, to na pewno ktoś by je reaktywował :).
Pzdr.
#38
Napisano 12.01.2012 - 09:46
...przy okazji drobiazg z przeszłości - miałem miłą okazje siedzieć obok mistrza na koncercie Music of Always J.Caige'a (w pare dni po występie z Możdżerem właśnie. Przesiedział niemal trzy godziny, na niewygodnej ławce(Fabryka Schindlera - Sacrum Profanum), z zainteresowaniem śledząc dokonania P.Hillera, więc pomyślałem, że niebawem wkroczy w muzę wspołczeną...
#39
Napisano 12.01.2012 - 10:36
Użytkownik Jakew dnia 11.01.2012 - 19:19 napisał
Jakew, forum to żywy a nawet może żywiołowy organizm. Od czasów, gdy założyłam ten wątek obróciło się o 180 stopni. Ma teraz inną osobowość, potrzeby i priorytety. I nawet cudzysłowia nie trzeba teraz używać ;-)
I albo nadążasz za tym żywiołem, albo „pora umierać”, jak czasem sugeruje Papageno ;)
Ale koniec tych dygresji, ponieważ mimo iż glob się kręci coraz szybciej, to specjalizacja triumfuje, choć są też objawy znudzenia nią i z przykładów, które tak na szybko przychodzą mi do głowy to np. Maria Pomianowska zmaga się z Chopinem, Lautten Compagney miesza Merulę z Glassem a kapela Dumestre'a nagrywa chociażby utwory Daniela Brela.
#40
Napisano 12.01.2012 - 11:01
#41
Napisano 12.01.2012 - 11:25
Użytkownik negra dnia 12.01.2012 - 10:36 napisał
Ten brak mechanizmu cytowania w archiwalnych wątkach jest straszny. Umieszczanie fragmentu wypowiedzi przedpiścy w cudzysłowiu zmniejsza jednak
czytelność. Jak rozumiem starsza wersja forum nie miała takiej opcji.
Dzisiaj dla odmiany są cytowania, a niektórzy nie stosują cudzysłowia przy wrzucaniu niewybrednych epitetów. No i bynajmniej nie chodzi o epitety metaforyczne. No i bynajmniej nie chodzi o nowych użytkowników ;P Faktycznie czasy musiały się im zmienić na bardziej żywiołowe.
#42
Napisano 12.01.2012 - 11:49
Użytkownik pawellt dnia 12.01.2012 - 11:25 napisał
Dzisiaj dla odmiany są cytowania, a niektórzy nie stosują cudzysłowia przy wrzucaniu niewybrednych epitetów. No i bynajmniej nie chodzi o epitety metaforyczne. No i bynajmniej nie chodzi o nowych użytkowników ;P Faktycznie czasy musiały się im zmienić na bardziej żywiołowe.
#43
Napisano 12.01.2012 - 12:44
Użytkownik negra dnia 12.01.2012 - 11:49 napisał
Absolutnie nie jest to uwaga do Ciebie Negro. Nie zauważyłem żebyś obrzucała kogokolwiek epitetami na forum pod płaszczykiem naprawy świata.
Wiem że to mała złośliwość z mojej strony, ale dzisiaj do 13:00 postanowiłem być trochę złośliwy ;^) Po 13:00 nie będę już wracał do tematów, które załatwił w końcu moderator.
Użytkownik pawellt edytował ten post 12.01.2012 - 12:47
Zobacz też
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
|
Stereo | Elberoth |
|
|
|
PYTANIE TYGODNIA : JAKI jest najlepszy zestaw stereo na świecie!!!
|
Stereo | Pytanie tygodnia |
|
|
|
|
Stereo | kleszek |
|
|
|
|
Stereo | Imax |
|
|
|
|
Nowości | audiostereo.pl |
|
Audiostereo Magazyn
Nadchodzące wydarzenia w kalendarzu
Popularne tagi
- stereo
- wzmacniacz
- dac
- denon
- koncert
- update
- pioneer
- cd
- kolumny
- warszawa
- jazz
- audiopunkt
- niedrogie
- marantz
- nad
- amplituner
- akustyka
- yamaha
- słuchawki
- winyl
- konkurs
- q21
- tanie
- dali
- artykuły
- lampa
- dźwiękowa
- kef
- głośniki
- harman kardon
- odsłuch
- post-rock
- muzyka
- squeezebox
- zestaw
- jamo
- flac
- post rock
- sennheiser
- gramofon
- e10 maya u5
- cx 880
- joplin
- ragtime
- denon df 107
- bose wave
- tak do 500 zł.
- maple leaf
- bose
- scott
Najnowsze tematy
-
Głośniki do kolumn, wybór do 500zł.bigben.cycu - dziś, 22:27
-
-
Pomoc pilnie potrzebna ! Wzmacniacz zwariował!gnacik - dziś, 18:48
-
-
NUDA Phono + Goldring 2400/2500vlado - dziś, 17:32












