Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Wymiana kondensatorów we wzmacniaczu; eksplozja. Co zrobiłem źle?

kondensator eksplozja wymiana

  • Nie możesz odpowiedzieć
49 odpowiedzi w tym temacie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Audiotetryk

  • Użytkownicy
  • 1290 postów
  • Rejestracja: 02.01.2010

Napisano 13.09.2018 - 21:18

Wymieniłem cztery sztuki kondensatorów w zasilaczu końcówki mocy T-amp TA-1050 mk II. Stare kondensatory to Samwha 4700uF, 100V, 85 stopni. Nowe to Rubycon 10000uF, 100V, 105 stopni (z allegro). Nie pomyliłem polaryzacji, polutowałem solidnie i starannie i złożyłem wzmacniacz. Włączyłem go do zasilania bez podłączonych kolumn i źródła. Uruchomił się prawidłowo, ale po ok 3 minutach pod prądem jeden z kondensatorów wybuchł. Pozostałe trzy wyglądają dobrze- nie są wybrzuszone. Zastanawiam się co poszło nie tak? Podpowiecie mi? Powyżej wszystko streściłem, ale jak coś pominąłem to pytajcie. Mogę też jutro zrobić jakieś zdjęcia. Nie wiem teraz co robić- kupować jeszcze jednego Rubycona i liczyć że tym razem nie wybuchnie? To raczej słabe.... Pomóżcie proszę.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   przemak

  • Użytkownicy
  • 4389 postów
  • Rejestracja: 30.10.2016

Napisano 13.09.2018 - 21:43

Parę poprawnie wlutowanych kondensatorów z tej samej partii mi już wystrzeliło. Taka ich jakość.

EDIT - z tej samej partii to znaczy nie te co Twoje, tylko kupiłem więcej, większość działa, kilka buch.

Użytkownik przemak edytował ten post 13.09.2018 - 21:44

nagrywamy.com

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Audiotetryk

  • Użytkownicy
  • 1290 postów
  • Rejestracja: 02.01.2010

Napisano 13.09.2018 - 22:09

Czyli nie jest to kwestia jakiegoś szczególnego zabiegu przy wymianie kondensatorów, o którym nie wiem?
Żebym pomylił polaryzację, lub spaprał coś innego, to luzik, ale z czymś takim jeszcze się nie spotkałem. Nie wiem jak obecnie, ale kiedyś Rubycon był solidną marką. Te Samwhy też sam montowałem w tej końcówce z 10 tat temu, i nie było żadnych problemów. Wzmacniacz od lat się sprawdza, więc chciałem mu założyć coś porządnego, a tu takie bagno :(

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   przemak

  • Użytkownicy
  • 4389 postów
  • Rejestracja: 30.10.2016

Napisano 13.09.2018 - 22:15

Montuje chońskie (bo jakie) kondensatory 1000/25 w filtrze zasilacza o napięciu 15-16V. Jak dotychczas 1% tych kondensatorów wyleciał w powietrze.
Ale to nic, na studiach w 82 albo 83 miałem praktyki w centrali telefonicznej. Bardzo upalne lato było, klimy oczywiście niet, i w jednej sali jużnie pamiętam jakiej elektrolity strzelały tak mniej więcej co 10 minut - ledwo można było zdążyć z wymianą ;)
nagrywamy.com

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   zjj_wwa

  • Branża
  • 3140 postów
  • Rejestracja: 21.04.2011

Napisano 13.09.2018 - 22:23

Wyświetl postUżytkownik Audiotetryk dnia 13.09.2018 - 21:18 napisał

Wymieniłem cztery sztuki kondensatorów w zasilaczu końcówki mocy T-amp TA-1050 mk II. Stare kondensatory to Samwha 4700uF, 100V, 85 stopni. Nowe to Rubycon 10000uF, 100V, 105 stopni (z allegro). Nie pomyliłem polaryzacji, polutowałem solidnie i starannie i złożyłem wzmacniacz. Włączyłem go do zasilania bez podłączonych kolumn i źródła. Uruchomił się prawidłowo, ale po ok 3 minutach pod prądem jeden z kondensatorów wybuchł. Pozostałe trzy wyglądają dobrze- nie są wybrzuszone. Zastanawiam się co poszło nie tak? Podpowiecie mi? Powyżej wszystko streściłem, ale jak coś pominąłem to pytajcie. Mogę też jutro zrobić jakieś zdjęcia. Nie wiem teraz co robić- kupować jeszcze jednego Rubycona i liczyć że tym razem nie wybuchnie? To raczej słabe.... Pomóżcie proszę.
Nie sformatowałeś tych kondensatorów.
Po prostu je wlutowałeś i włączyłeś zasilanie.
No więc wybuchły.
Nie dałeś im szansy.
Tak mi się wydaje.

Użytkownik zjj_wwa edytował ten post 13.09.2018 - 22:24

"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   naczesany

  • Użytkownicy
  • 445 postów
  • Rejestracja: 13.07.2004

Napisano 13.09.2018 - 22:25

Ja wymieniłem w trzech urządzeniach na takie:
Mundorf M-Lytic AG MLGO 10000 uF 63V i nie było problemów. Trochę więcej kosztują ale wydaje mi się, że warto.
Potrzebują dużo czasu żeby się uformowały. Najlepiej cały czas pod prądem.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   przemak

  • Użytkownicy
  • 4389 postów
  • Rejestracja: 30.10.2016

Napisano 13.09.2018 - 22:31

Najlepsze są takie:

chinski-kondensator.jpg
nagrywamy.com

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Audiotetryk

  • Użytkownicy
  • 1290 postów
  • Rejestracja: 02.01.2010

Napisano 13.09.2018 - 22:41

Wyświetl postUżytkownik zjj_wwa dnia 13.09.2018 - 22:23 napisał

Nie sformatowałeś tych kondensatorów.
Po prostu je wlutowałeś i włączyłeś zasilanie.
No więc wybuchły.
Na czym polega formatowanie kondensatorów? Jak to prawidłowo wykonać? Co z trzema kondensatorami, które nie wybuchły i wyglądają prawidłowo (nie są wybrzuszone itp.)?

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   naczesany

  • Użytkownicy
  • 445 postów
  • Rejestracja: 13.07.2004

Napisano 13.09.2018 - 22:47

http://www.audiostereo.pl/czy-kondensatory-trzeba-przygotowac_8098.html

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Audiotetryk

  • Użytkownicy
  • 1290 postów
  • Rejestracja: 02.01.2010

Napisano 13.09.2018 - 22:48

Wyświetl postUżytkownik naczesany dnia 13.09.2018 - 22:25 napisał

Mundorf M-Lytic AG MLGO 10000 uF 63V i nie było problemów. Trochę więcej kosztują ale wydaje mi się, że warto.
T-amp 1050 to tania końcówka mocy służąca do nagłaśniania imprez. Wydawało mi się, że nawet z tymi Rubyconami trochę przesadziłem ;)

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   naczesany

  • Użytkownicy
  • 445 postów
  • Rejestracja: 13.07.2004

Napisano 13.09.2018 - 22:55

Audiotetryk masz na myśli że za drogo? Zasilanie to podstawa urządzeń. Na tym bym nie oszczędzał.
Weźmy takie zasilacze w komputerach. Marnej jakości zasilacz impulsowy może "załatwić" wszystkie podzespoły.

#12 Użytkownik jest zalogowany   Mateusz Wielgos

  • Użytkownicy
  • 109 postów
  • Rejestracja: 20.08.2014

Napisano 14.09.2018 - 05:22

A sprawdzałeś kartę katalogową tej serii którą użyłeś? Ja szukałem swego czasu kondów na 80V do Kenwooda Basic M1. Też kupiłem Rubycona na Allegro. W karcie katalogowej nie istniał kondensator z takiej serii o danych wymiarach i na dane napięcie więc nawet nie montowałem tylko odesłałem.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Audiotetryk

  • Użytkownicy
  • 1290 postów
  • Rejestracja: 02.01.2010

Napisano 14.09.2018 - 06:58

Nie szukałem karty katalogowej, ale to raczej popularny kondensator sprzedawany jeszcze np. na Ebay itp. Oczywiście nie wyklucza to podróby, ale trzy pozostałe są w stanie nienaruszonym i myślę że są sprawne. Na poniższych zdjęciach płytka jest wstępnie umyta. Oczywiście wszystko było obsrane elektrolitem, łącznie z wypucowanym z okazji wymiany kondensatorów wnętrzem wzmacniacza.
Wygląda to następująco. Przy okazji- co oznacza oznaczenie USR?

Załączone miniatury

  • DSCF0291.JPG
  • DSCF0290.JPG
  • DSCF0292.JPG


#14 Użytkownik nie jest zalogowany   artw

  • Użytkownicy
  • 2069 postów
  • Rejestracja: 28.05.2009

Napisano 14.09.2018 - 07:08

a nie jest tak ,że pierwszy kondensator filtra powinien być odwrotnie niż drugi? tak po rzucie oka na ścieżki
DIY to przyjemność grzebania w sprzętach.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   zjj_wwa

  • Branża
  • 3140 postów
  • Rejestracja: 21.04.2011

Napisano 14.09.2018 - 07:41

Wyświetl postUżytkownik Audiotetryk dnia 13.09.2018 - 22:41 napisał

Na czym polega formatowanie kondensatorów? Jak to prawidłowo wykonać? Co z trzema kondensatorami, które nie wybuchły i wyglądają prawidłowo (nie są wybrzuszone itp.)?
Każdy kondensator elektrolityczny, w specyfikacji technicznej, ma podaną wartość maksymalnego tak zwanego prądu upływu, jaki może przez niego płynąć.
Jest to prąd STAŁY, o bardzo bardzo małej wartości, który przepływa przez kondensator. Niczym krople wody, które kapią ze zregenerowanego kranu.
Kranu, w którym wymieniłeś uszczelkę na nową, skórzaną, no i zastanawiasz się: Ożeszku. Przeć to nowa uszczelka. Powinno nic nie ciec. WTF ???? !!!!!!
Ano, jeśli ta uszczelka jest wykonana z naturalnego materiału, jakim jest skóra, to ona musi po prostu trochę nasiąknąć i zamoknąć, zanim nabierze swoich 'docelowych' właściwości' uszczelniających.

Podobnie jest z kondensatorami elektrolitycznymi.
Kondensator elektrolityczny składa się zasadniczo z dwóch elektrod oraz elektrolitu. Tak by się mogło na szybki rzut oka wydawać. Proste?
Jak sznurek w kieszeni, czyli nie całkiem.  Otóż jest jeszcze jedna, dość istotna składowa tej całej układanki.
Ta najważniejsza: otóż jest nią warstwa tlenków metali, czy może ogólniej: soli metali, jakie wytwarzają się na styku elektrody metalowej i elektrolitu.
To ta warstwa tych soli, jej grubość, jednolitość, gęstość, decyduje niejako o szczelności napięciowej elektrolita.
Ale może się tak zdarzyć, że jak ten kondensator wyszedł z fabryki, to proces tego formowania, choć zainicjowany w fabryce, nie przebiegł tak do końca i że nie jest ta warstwa tych soli metali całkowicie uformowana.

Prąd upływu, który płynie przez kondensator, może początkowo być zatem znacznie większy niż norma specyfikacji technicznej przewiduje. Ten prąd, w miarę jak płynie, oczywiście spowoduje, z czasem, że ten kondensator się "samo-uszczelni" - niczym nowa uszczelka w zregenerowanym kranie. Ale na to potrzeba trochę czasu. Musi przez niego trochę pociec. Następują wtedy normalne procesy elektrochemiczne, które w wyniku przepływu tegoż prądu, "budują" tą warstwę soli, czyli izolatora, na stosownej elektrodzie zanurzonej w elektrolicie.

A teraz sęk.  Sęk w tym, że jeśli ten prąd jest początkowo ZBYT duży, bo kondensator jest zbyt słabo sformatowany, lub wręcz niesformatowany, to ten prąd doprowadzi do wydzielania ciepła. Normalnie, tak jak moc = I kwadrat R. Ciepło to zagotuje elektrolit i kondensator wybucha.

Co możesz zatem zrobić?
a). Zajrzyj do specyfikacji tego kondensatora i dowiedz się, ile wynosi maksymalna przewidywana dla niego wartość prądu upływu.
b). Zobacz, na jakie jest maksymalne napięcie robocze ten kondensator. Do ilu volt go można (ponoć, wg. fabryki) normalnie używać.
c). Podziel b). przez a).   Wyjdzie Ci wartość rezystora szeregowego, który ograniczy prąd do takiej wartości, że jak przyłożysz U takie jak w b). to popłynie przez kondensator prąd upływu, ale nie większy jak w a). Czyli taki, który nie przekracza wartości, na jakie pozwala fabryka.
d). Załącz ten układ. Zmierz spadek napięcia na tym rezystorze szeregowym, zanotuj, i policz jaki płynie prąd upływu w chwili załączenia.
e). Pozostaw to - niech to stoi tak przez kilka dni. Od czasu do czasu sprawdzaj, ile wynosi ten spadek napięcia na rezystorze. Zauważysz, że stopniowo to napięcie maleje. Albowiem nowa uszczelka stopniowo się samo-uszczelnia, czyli warstwa tych soli na elektrodzie się rozbudowuje, grubieje, samouszczelnia.
f). Można się pobawić też w taki sposób, że w miarę jak widzisz, że spadek napięcia, czyli prąd upływu maleje, to stopniowo zmniejszasz wartość tego rezystora.
W krańcowym przypadku - zejdziesz z tym rezystorem zupełnie do zera, a kondensator będzie cały i zdrowy. sformatowany.
Przypuszczam, że tak po tygodniu będziesz miał w pełni sformatowany kondensator.

Oczywiście, można to również robić metodą na rympał, czyli rezystor, który arbitralnie dobierasz, ale w taki sposób, aby przy danym napięciu formującym ograniczyć prąd do "rozsądnej wartości" (czyli na oko), a następnie napięcie stopniowo podnosisz regulowanym autotransformatorem. Też można.

Wyświetl postUżytkownik naczesany dnia 13.09.2018 - 22:25 napisał

Ja wymieniłem w trzech urządzeniach na takie:
Mundorf M-Lytic AG MLGO 10000 uF 63V i nie było problemów. Trochę więcej kosztują ale wydaje mi się, że warto.
Potrzebują dużo czasu żeby się uformowały. Najlepiej cały czas pod prądem.
UWAGA:  Pojęcie "formowania", którego ja użyłem w poprzedzającym wpisie, ma inne znaczenie semantyczne - dotyczy formowania "technicznego" w sensie grubości warstwy izolacyjnej na jednej z elektrod.
Tymczasem kolega tutaj, w zdaniu cytowanym powyżej, użył pojęcia 'formowania' - prawdopodobnie w znaczeniu bardziej audiofilskim. W sensie, że zaczynają ładnie śpiewać, gdy się odpowiednio ułożą w systemie i pobędą trochę pod napięciem.
Nie jest wykluczonym, że zarówno to "moje", czyli techniczne formowanie, jak i to jego "audiofilskie" formowanie - są częścią jednej i tej samej układanki.
Albowiem prawdą jest, że elektrolity po 200 godzinach pracy - śpiewają w systemie znacznie ładniej, niż tuż po wlutowaniu.
"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   bc_leszcz

  • Użytkownicy
  • 546 postów
  • Rejestracja: 13.09.2005

Napisano 14.09.2018 - 07:47

Uważam że problemem w tym wypadku jest pochodzenie kondensatora. Gdybyś kupił pełnowartościowy, nowy kondensator z np. mousera, nic podobnego by się nie wydarzyło. Nie bez przyczyny kondki z allegro są tańsze niż u oficjalnych dystrybutorów i to nawet licząc cenę hurtową.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka



#17 Użytkownik nie jest zalogowany   zjj_wwa

  • Branża
  • 3140 postów
  • Rejestracja: 21.04.2011

Napisano 14.09.2018 - 07:52

...
Istnieje przypadek tak zwanych starych urządzeń lampowych, co przeleżały na strychu, nieużywane i niepodłączane do sieci energetycznej. Kiedyś 220VAC, a obecnie 230VAC (... a w porywach i więcej).   Tego typu urządzenia są wyposażone w stare kondenstory, również elektrolityczne.  W warunkach, gdy bardzo długo nie było to urządzenie włączane do sieci - to mogło nastąpić zjawisko wtórnego rozsformatowania elektrolitów, skutkujące wzrostem ich upływności do niebezpiecznej wartości.
Dlatego też, gdybyście Panowie / Panie wpadli na pomysł, aby regenerować takie urządzenie ze strychu - to nie podłączajcie go na rympał prosto do gniazdka elektrycznego.
Róbcie to stopniowo, przez autotransformator, stopniowo podnosząc napięcie do pełnej wartości współczesnego napięcia sieci energetycznej.
Rozłóżcie to na kilka dni - dając mu szansę się uformować.
To oczywiście - dopiero jak wszelkie pajęczyny z wnętrza usuniecie. Pajęczyny - wbrew pozorom - bywają zdradliwe, bo w połączeniu z kurzem - potrafią przewodzić prąd w miejscach, gdzie to jest raczej wybitnie niewskazane - zmieniając niejako architekturę obwodu.
"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

#18 Użytkownik jest zalogowany   Mateusz Wielgos

  • Użytkownicy
  • 109 postów
  • Rejestracja: 20.08.2014

Napisano 14.09.2018 - 07:55

Według mnie to podróby. Ta seria jest na 85 stopni i nie ma takiej pojemności na napięcie 100V. Miałem podobny przypadek.

Załączone miniatury

  • usr.PNG
  • usr2.PNG


#19 Użytkownik nie jest zalogowany   zjj_wwa

  • Branża
  • 3140 postów
  • Rejestracja: 21.04.2011

Napisano 14.09.2018 - 07:55

Wyświetl postUżytkownik artw dnia 14.09.2018 - 07:08 napisał

a nie jest tak ,że pierwszy kondensator filtra powinien być odwrotnie niż drugi? tak po rzucie oka na ścieżki
Chyba jednak prawidłowo je wlutował. To jest zasilacz symetryczny, z masą wyprowadzoną środkiem. Zauważ, że jest "przeplot" tego podłączenia do środkowej masy, zrealizowany od śtrony druku. Po skosie ta masa jest do kondów doprowadzana. Czyli przypuszczam, że prawidłowo był wlutował.
"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Buzzer

  • Użytkownicy
  • 643 postów
  • Rejestracja: 02.06.2007

Napisano 14.09.2018 - 08:27

Ludzie co Wy z tym formatowaniem? Gdyby tak bylo to producenci mieli by wielki problem. Kupione kondy to podroby koniec i kropka.

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Audiotetryk

  • Użytkownicy
  • 1290 postów
  • Rejestracja: 02.01.2010

Napisano 14.09.2018 - 08:43

Wielkie dzięki za kompendium wiedzy o elektrolitach! Super sprawa.
Zamówię jeszcze jednego Rubycona, zbiorę myśli i będę trzymał kciuki za jego oryginalność. Mam nadzieję, że się mylisz Mateusz Wielgos ;)
ps. Kondy są wlutowane prawidłowo- zgodnie z oznaczeniami na PCB, czyli tak jak stare Samwhy. Bardzo na to uważałem.
Miłego dnia Wam życzę.

Wyświetl postUżytkownik Buzzer dnia 14.09.2018 - 08:27 napisał

Ludzie co Wy z tym formatowaniem? Gdyby tak bylo to producenci mieli by wielki problem. Kupione kondy to podroby koniec i kropka.
Jesteś pewien na stówę? To dla mnie bardzo ważne- ten wzmacniacz ma ciężkie życie, i nie chciał bym żeby wystrzelił w połowie imprezy. Jeżeli to ma znaczenie, kosztowały 26zł/szt- to chyba nie jest podejrzanie niska cena?

A! I jeszcze jedna rzecz mnie intryguje- substancja widoczna na moim zdjęciu wygląda i zachowuje się jak wosk. To normalne?

#22 Użytkownik jest zalogowany   Mateusz Wielgos

  • Użytkownicy
  • 109 postów
  • Rejestracja: 20.08.2014

Napisano 14.09.2018 - 08:59

Zrobisz jak ci pasuje. Te kondy to fejki na 100% czego największym dowodem jest eksplozja a druga to karta katalogowa. Zauważyłem, że w kraju ciężko o kondy na wyższe napięcia inne niż Samwha i Jamicon. Swoją droga to wstawiłbym tam właśnie kondy tych producentów bo są tanie i raczej nie są podrabiane to w końcu wzmak na imprezę. Nie zdążyłeś tych Rubiconów przetestować pod obciążeniem a co będzie jak odpalisz muzę a z pieca pójdzie dym ? ;)

Lub Samyoungi: https://www.piekarz.pl/pl/?item=43637

Użytkownik Mateusz Wielgos edytował ten post 14.09.2018 - 09:08


#23 Użytkownik jest zalogowany   Lech36

  • Użytkownicy
  • 11172 postów
  • Rejestracja: 18.11.2010

Napisano 14.09.2018 - 10:05

Wyświetl postUżytkownik Audiotetryk dnia 13.09.2018 - 21:18 napisał

Zastanawiam się co poszło nie tak?
Wadliwy kondensator. To się zdarza, ale też możliwe że zbyt raptowne podanie napięcia na kondensator który długo leżał nie używany się do tego przyczyniło. Zawsze przed wlutowaniem do układu należy kondensator naładować z baterii i później go rozładować. Długo leżący kondensator kiedyś u mnie spowodował przy pierwszym włączeniu wywalenie bezpiecznika którym układ był zabezpieczony, a był to kondensator o pojemności 470 uF na 35 V. Po wymianie bezpiecznika na nowy już wszystko było w porządku układ wystartował bez problemu.
Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.
Pasja bez precyzji to chaos.                  DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   bartek_k

  • Użytkownicy
  • 194 postów
  • Rejestracja: 14.06.2017

Napisano 14.09.2018 - 11:16

Wyświetl postUżytkownik Buzzer dnia 14.09.2018 - 08:27 napisał

Ludzie co Wy z tym formatowaniem? Gdyby tak bylo to producenci mieli by wielki problem. Kupione kondy to podroby koniec i kropka

Nic więcej nie trzeba dodawać! Kupuje się kondy z mousera czy digikey'a. Nie dość że ze świeżej produkcji, to z pewnością oryginalne i spełniające specyfikację. I nie trzeba się w ogóle przejmować re-formatowaniem. Jednak faktem też jest że po bardzo długim okresie przechowywania producenci zalecają procedurę re-formatowania z ograniczeniem prądu. Zalecają lecz nie wymagają.

Tu cytat ze specyfikacji technicznej Kemet'a
"Re-age (Reforming) Procedure
Apply the rated voltage to the capacitor at room temperature for a period of one hour, or until the leakage current has fallen
to a steady value below the specified limit. During re-aging a maximum charging current of twice the specified leakage
current or 5 mA (whichever is greater) is suggested."

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   Buzzer

  • Użytkownicy
  • 643 postów
  • Rejestracja: 02.06.2007

Napisano 14.09.2018 - 11:39

Kup kondy w normalnym sklepie. Cena o niczym nie swiadczy.

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiki

  • Użytkownicy
  • 160 postów
  • Rejestracja: 03.10.2003

Napisano 14.09.2018 - 12:01

Ja ostatnio kupiłem dwa kondensatory 330uF/450V w TME - sprawdzony sklep.
I jeden z nich robił mi zwarcie i palił mostek prostowniczy.
Złożyłem reklamację i dostałem drugi - jeszcze go nie próbowałem.
Moim zdaniem kondensatory leżą długo po tych magazynach i nie ważne gdzie kupimy.

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   bartek_k

  • Użytkownicy
  • 194 postów
  • Rejestracja: 14.06.2017

Napisano 14.09.2018 - 12:45

Tme to taki sprawdzony? kupa chinszczyzny w zasadzie. wystarczy spojrzec na tranzystory. nie tak dawno oferowali Toshiby 2sa1930 jak dobrze pamietam. tylko ze te tranzystory sa od dawna nie produkowane i nie sposob ich nabyc oryginalnych. przy okazji zakupow czegos tam kupilem zeby rozbic i zobaczyc czy to toshiba, i oczywiscie ze fake. co do mousera czy digikey, nie zdazylo mi sie kupic przelezanych wiecej niz troche ponad rok. na kondensatorach kodem nabita jest data produkcji. rozni producenci maja inne kodowanie tej daty

#28 Użytkownik jest zalogowany   Lech36

  • Użytkownicy
  • 11172 postów
  • Rejestracja: 18.11.2010

Napisano 14.09.2018 - 14:24

Wyświetl postUżytkownik bartek_k dnia 14.09.2018 - 12:45 napisał

Tme to taki sprawdzony?
Niedawno kupowałem tam 10 tyś mikro na 100 V - long life. Nie było problemów, już pracują w układzie. Wymiana spowodowana awarią jednego z poprzedników po ponad 20 latach pracy (Rifa). Wymieniłem wszystkie 8 szt które były w układzie. Nowe chyba produkcji koreańskiej. Wszystko działa jak przed awarią.

Wyświetl postUżytkownik zjj_wwa dnia 14.09.2018 - 07:41 napisał

Co możesz zatem zrobić?
a). Zajrzyj do specyfikacji tego kondensatora i dowiedz się, ile wynosi maksymalna przewidywana dla niego wartość prądu upływu.
b). Zobacz, na jakie jest maksymalne napięcie robocze ten kondensator. Do ilu volt go można (ponoć, wg. fabryki) normalnie używać.
c). Podziel b). przez a).   Wyjdzie Ci wartość rezystora szeregowego, który ograniczy prąd do takiej wartości, że jak przyłożysz U takie jak w b). to popłynie przez kondensator prąd upływu, ale nie większy jak w a). Czyli taki, który nie przekracza wartości, na jakie pozwala fabryka.
d). Załącz ten układ. Zmierz spadek napięcia na tym rezystorze szeregowym, zanotuj, i policz jaki płynie prąd upływu w chwili załączenia.
e). Pozostaw to - niech to stoi tak przez kilka dni. Od czasu do czasu sprawdzaj, ile wynosi ten spadek napięcia na rezystorze. Zauważysz, że stopniowo to napięcie maleje. Albowiem nowa uszczelka stopniowo się samo-uszczelnia, czyli warstwa tych soli na elektrodzie się rozbudowuje, grubieje, samouszczelnia.
f). Można się pobawić też w taki sposób, że w miarę jak widzisz, że spadek napięcia, czyli prąd upływu maleje, to stopniowo zmniejszasz wartość tego rezystora.
W krańcowym przypadku - zejdziesz z tym rezystorem zupełnie do zera, a kondensator będzie cały i zdrowy. sformatowany.
Przypuszczam, że tak po tygodniu będziesz miał w pełni sformatowany kondensator.
Gdyby w firmach produkujących sprzęt seryjnie chcieli się tak bawić z kondensatorami to wydajność produkcji byłaby pod kreską. W większości przypadków kondensator formuje się w gotowym układzie a procesowi formowania nie przypisywałbym jakichś cudownych właściwości. To oczywiście tylko moje zdanie, wierzyć można w różne zjawiska.
O procesie formowania naszego słuchu po wymianie takiego kondensatora i o jego wpływie na postrzeganie brzmienia można już podyskutować.

Użytkownik Lech36 edytował ten post 14.09.2018 - 14:26

Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.
Pasja bez precyzji to chaos.                  DOBRZE ŻE JEST MUZYKA

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   zjj_wwa

  • Branża
  • 3140 postów
  • Rejestracja: 21.04.2011

Napisano 14.09.2018 - 14:37

Wyświetl postUżytkownik Lech36 dnia 14.09.2018 - 14:24 napisał

Gdyby w firmach produkujących sprzęt seryjnie chcieli się tak bawić z kondensatorami to wydajność produkcji byłaby pod kreską. W większości przypadków kondensator formuje się w gotowym układzie a procesowi formowania nie przypisywałbym jakichś cudownych właściwości. To oczywiście tylko moje zdanie, wierzyć można w różne zjawiska.
O procesie formowania naszego słuchu po wymianie takiego kondensatora i o jego wpływie na postrzeganie brzmienia można już podyskutować.
To chyba nie jest jednak kwestia wiary. Jest fotografia. Widzę płytkę z czterema kondensatorami. Z których trzy są sprawne, a jeden się zesrał. No i o ile ta fotka to nie jest fotomontaż, to mamy do czynienia z okolicznością, że trzy wytrzymały, a jeden nie.  Czy ten czwarty byłby wytrzymał, gdyby to załączanie nie było gwałtowne i nagłe, lecz pierwej przez jakiś rezystor ograniczający prąd?  Teraz już tego nie ma jak sprawdzić.
Możemy ino łzę nad zwłokami tego czwartego denata uronić.
Natomiast pozwoliłbym sobie na odrobinę wiary - w tym sensie, że być może ... być może, gdyby odpalenie tej płytki nastepowało przez jakiś rezystor ograniczający, tak na godzinkę czy dwie, to być może wszystkie cztery byłyby teraz zupełnie sprawne, całe i zdrowe.  Kto to wie ?

Użytkownik zjj_wwa edytował ten post 14.09.2018 - 14:38

"... Choose a job you love, and you will never have to work a day in your life. ..." - Confucius

#30 Użytkownik jest zalogowany   Lech36

  • Użytkownicy
  • 11172 postów
  • Rejestracja: 18.11.2010

Napisano 14.09.2018 - 14:45

Wyświetl postUżytkownik zjj_wwa dnia 14.09.2018 - 14:37 napisał

Czy ten czwarty byłby wytrzymał, gdyby to załączanie nie było gwałtowne i nagłe, lecz pierwej przez jakiś rezystor ograniczający prąd?
Pisałem o tym wyżej, jest możliwość że by przeżył. Zawsze stosuję taką zasadę włączania kondensatorów które nie wiadomo ile leżały że najpierw do baterii a potem do układu. Ta metoda jak dotychczas się sprawdza i jeszcze nie wysiadł mi żaden elektrolit w trakcie włączania. Formatowanie w warunkach amatorskich jest jak najbardziej wskazane, ale nie konieczne, od razu używać sprzętu, kondensatory uformują się w trakcie używania.

Wyświetl postUżytkownik zjj_wwa dnia 14.09.2018 - 14:37 napisał

Możemy ino łzę nad zwłokami tego czwartego denata uronić.
Nie wykluczam wady fabrycznej i moim zdaniem ten egzemplarz powinien wrócić do sprzedawcy jako reklamacja, ale oczywiście nie wiadomo jak sprzedawca podejdzie do takiej reklamacji.
Jakość wniosków w porównaniach audio jest zawsze zgodna z jakością procedury porównawczej.
Pasja bez precyzji to chaos.                  DOBRZE ŻE JEST MUZYKA





Użytkownicy przeglądający to forum: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Audiostereo Magazyn

baner image
 
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień