Użytkownik cypher dnia 19.03.2012 - 00:06 napisał
I mam nadzieję, że nie piszesz w tym kontekście o Chińskich wzmacniaczach jako "komercyjnych" produktach ponieważ jakość/staranność wykonania w wielu wypadkach budzi zastrzeżenia..
Pisałem ogólnikowo, nie przywiązując wagi i nie "recenzując" wybranych produktów komercyjnych.
Produkty chińskie są na ogół (wizualnie) przyzwoicie wykonane, choć ktoś, kto się będzie chciał przyczepić, zawsze znajdzie jakiś powód.
A to że w państwie środka elektronika/podzespoły są niezwykle tanie, nie świadczy o tym że ich jakość jest na wysokim poziomie technologicznym.
Przykładem niech będzie elektronika użytkowa A/V - kończy się gwarancja,
trzeba kupić nowe.
Wizualnie, zwłaszcza na obrazkach - tak, technologicznie - raczej nie.
DIY nie odstaje zbytnio od wspomnianej usterkowości, ale to już sprawa konstruktorów tych urządzeń.
Pamiętacie dawne ZURTy ? - w jednych siedzieli fachowcy, w innych partacze.
Użytkownik cypher dnia 19.03.2012 - 00:06 napisał
Tak jak pisałem EL34 miałem żarzone AC i przez 3 lata mimo grzebania nie uwaliłem żadnej lampy, równolegle 2A3 zasilana DC zwykły układ CRC i też nie było problemów, teraz od roku mam 300B ze stabilizowanym zarżeniem i też nic się nie dzieje ,
Masz wiedzę, w przeciwieństwie do wielu domorosłych grzebaczy, i wiesz co można, a czego nie, a dowodem na to jest stosowana przez Ciebie stabilizacja żarzenia dla 300B, to na pewno krok do przodu nie w tył.
Jak są tanie lampy, to się o nie nie dba, jak już trzeba dobrze za nie zapłacić, to rozum wraca na swoje miejsce (uwaga nie Ciebie dotyczy, choć tak wynikało by z kontekstu).
Użytkownik cypher dnia 19.03.2012 - 00:06 napisał
Generalnie należy ustawić punkt pracy lamy ze świadomością możliwości wystąpienia wahania napięcia i tyle, zamiast jechać na 100% mocy admisyjnej dajmy lampie luz i ustawmy ją na 90%. Różnica w dźwięku żadna spokój duszy oraz żywotność lamp zapewnione ;-)
Jak wiesz, a widać to po Twoim wpisie, sprawa żarzenia i nieprzekraczalnej mocy admisyjnej którejkolwiek z lamp, pracujących w układzie, mimo że nie ma ze sobą sobą związku, to jednak wpływa na ogólną kondycję lamp.
I wbrew obiegowej opinii, że lampy są "głupoto odporne" trzeba wiedzieć co się robi i jak się robi, zwłaszcza z lampami JJ, które to tej cechy "głupoto odpornej" mają jakby mniej.
Przychylam się również do opinii mówiącej o sposobie podawania napięcia na anody lamp.
Narastanie tego napięcia na pewno wpłynie pozytywnie na utrzymanie katalogowego czasu życia lampy - natychmiastowe skróci jej życie i to znacznie.
Ok, dość mojego "akademickiego bełkotu".
Domyślam się, jak czytam ten temat, że układ push-pull na EL84 robię chyba tylko ja ? ;-/
pzdr.