Autor: hFast Data dodania: 07.07.2009 07:49 | Jakość/cena:
| Ocena ogólna:
|
|
| Plusy: |
wszystko co napisał zentaur z wyjątkiem muzykalności |
| Minusy: |
brak muzykalności, emocji - laboratorium dźwięku |
| Twoja opinia: |
Wzmacniacz przytargałem do domu. Niezły trening bo to naprawdę już waga ciężka :) Po podłączeniu do Elac FS137Jet odczucia jak w sterylnym laboratorium. Niby wszystko na swoim miejscu, szeroka scena na boki i w głąb, detale aż do przesady, niewiarygodna konrola basu, neutralność itd. -wszystko czego oczekujemy od dobrego wzmacniacza z przedsionka klasy hi-end. 5 minut odsłuchu. Coś nie tak! Czegoś tu brakuje. Nerwowe wymiany płyt. Wciąż to samo. Dźwięk sterylny, laboratoryjny. Oświecenie! Tak! Brak duszy, emocji, angażowania słuchacza, ukojenia uszu ulubioną muzyką. TEGO BRAK! Czułem się jak w studio za konsoletą. Wszystko słyszę, powycinane skalpelem, analitycznie i neutralnie i tylko czekam z palcem na suwaku... hmm no niech tylko coś się wyjdzie przed szereg, to zaraz to zrównamy.
Jedno jest pewne - Yamaha A-S2000 nie gra z Elac FS137Jet
Gdybym miał słuchać tego zestawu, to po tygodniu depresja murowana :) |
| Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: |
słuchany w sklepie/salonie |
| Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: |
Top HiFi |
| Ile zapłaciłeś/aś?: |
5999 |
| Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: |
Poszukiwania wzmacniacza |
| Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: |
Jolida JD 1501RC, Marantz PM8003, Marantz PM15S1 |
| Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: |
Yamaha A-S2000 nie gra z Elac FS137Jet
Testowany zestaw A-S2000/CD-S2000 (połączenie XLR/DNM Reson), Elac FS137Jet |
^ do góry |
Autor: zentaur Data dodania: 15.02.2009 17:19 | Jakość/cena:
| Ocena ogólna:
|
|
| Plusy: |
muzykalna góra
silny, nisko schodzący bas
detaliczna i rozdzielcza średnica
b. dobra scena w głąb
naturalne, neutralne i przestrzenne brzmienie
duża moc
b. dobry wzmacniacz słuchawkowy
świetne nóżki
b. dobre rozwiązanie funkcji auto mute oraz regulacji barwy
wejścia xlr
świetna jakość wykonania
efektowny design w stylu retro
estetyczny pilot |
| Minusy: |
podkreślona górna średnica oraz rozdzielczość średnicy sprawiają, że nie z każdymi kolumnami wzmacniacz zagra muzykalnie |
| Twoja opinia: |
Yamahy odsłuchiwałem za każdym razem albo z cd 2000 albo 1000. De facto więc moja opinia dotyczy całego zestawu. Kolumny z jakimi odsłuchiwałem Yamahy to Pro-Ac Studio 140, Vienna Acoustics Bach Grand, Vienna Acoustics Mozart Grand a także Audio Academy Hyperion III lux.
Ogólnie muszę powiedzieć, że przed odsłuchami nie spodziewałem się wiele, zwłaszcza czytając dość spolaryzowane opinie na temat wzmacniacza (sam odtwarzacz cd był chyba lepiej przyjęty). I powiem tak: jestem pod wrażeniem. Wzmacniacz jak i cały system gra bardzo dobrze. W zestawieniu z Pro-Acami (ale także z Hyperionami AA) brzmienie było przestrzenne. Świetna była scena w głąb, choć wszerz była tylko dobra. Jeśli miałbym znaleźć określenie dla brzmienia Yamahy, to powiedziałbym: "live sound". Duży, obszerny, przestrzenny dźwięk, który chyba był najbliżej tego, co ja osobiście utożsamiam z brzmieniem na żywo. Brzmienie było detaliczne, ale zrównoważone; dynamika i bas były na dobrym poziomie, choć Yamaha gra raczej dostojnie niż porywczo. Nie jest to wulkan energii tak jak Naim, ale kiedy potrzeba potrafi "przyłoić". Zestaw był bardziej muzykalny niż się spodziewałem. Jednak dość przeciętnie Yamaha zagrała źle nagrane płyty rockowe - nie tyle za ostro, co raczej płasko. Natomiast dobrze zrealizowane płyty rockowe - dobrze. Wniosek, potrafi bardzo dobrze różnicować sygnał audio, czyli jest wrażliwa na to co dzieje się w torze oraz na jakość płyt. Potrafi pokazać całą nędzę słabych produkcji, ale przy dobrze nagranych płytach może wznieść się na wyżyny.
Z Vienna Acoustics Mozart Grand (a także Bach Grand) nie było już takiej przestrzeni, na niższym poziomie stało budowanie sceny, ale za to brzmienie było bardziej poukładane. Dół był też fantastyczny. Świetny był bas i dynamika. I to połączenie polecałbym dla osób, które szukają bardziej muzykalnego systemu.
Dla mnie Yamaha jest klasowym urządzeniem. Neutralnym tonalnie, dynamicznym i detalicznym. Trzeba jednak uważać, z czym się ją łączy. Może zabrzmieć za ostro lub płasko ze źle dobranymi kolumnami. Z dobrze dobranymi paczkami może jednak dać dużo radości.
I na koniec warto wspomnieć o jakości wykonania: jest znakomita. Wreszcie ktoś dobrze rozwiązał funkcję auto mute. Dobrze pomyślane są nóżki. Pilot co prawda plastikowy od dołu, ale metalowy u góry. Z pewnością wyróżnia się na tle plastikowej tandety oferowanej w tym przedziale cenowym. Jedynie pilot Sugdena jest chyba ładniejszy. Do tego ten design nawiązujący do lat 70. Brawo. |
| Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: |
od 1 miesiąca do roku |
| Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: |
sklep internetowy |
| Ile zapłaciłeś/aś?: |
zdążyłem przed podwyżkami:) |
| Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: |
Brzmi dojrzale. Z jednej strony ma rozdzielcza średnice która daje poczucie dużego realizmu podczas słuchania muzyki, a z drugiej strony gra świetnym basem i stonowana górą. Brzmienie jest tez przestrzenne i naturalne. Niemały wpływ na zakup miała wysoka jakość wykonania oraz design imitujący urządzenia z lat 70. |
| Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: |
Pośrednio lub bezpośrednio: Cyrus 8vs2, Cyrus 6vs2, Naim 5i, Primare 21, Audiolab 8000S, Musical Fidelity A5, NAD 355, Sugden 21, Rotel 05, 06, Marantz 7001 & KI, Music Hall a25.2, Denon 1500AE, Denon 2000AE i inne. |
| Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: |
A-S2000, CD S1000, Audio Academy Hyperion III, docelowo (najprawdopodobniej) Vienna Acoustics |
^ do góry |