Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka Zaloguj przez konto Google      Logowanie »   
  • Rejestracja


  • Nie możesz edytować tego wpisu

Yamaha A-S2000 4.2 4.2 4.2 4.2 4.2

Typ sprzętu: wzmacniacze stereo
Producent: Yamaha
Nazwa: A-S2000
Głosy: 7

Udostępnij:

  • Nie możesz edytować tego wpisu

  • Nie możesz dodawać wpisów

OPINIE O YAMAHA A-S2000

opinie(5)
Autor: adams19
Data dodania: 17.02.2018 21:06
Jakość/cena:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy: Budowa, gdzie są b. dobre elementy m. in. potężne trafo, świetne kondensatory itp. Dźwięk pełnopasmowy, zrównoważony, b. nisko schodzący bas o zróżnicowanej fakturze, dokładna średnica, wysokie dokładne ale także finezyjne.Generalnie dźwięk dojrzały, dla świadomych melomanów.
Minusy: Jak dla mnie nie ma, choć na pewno trzeba uważać bo wzmacniacz jest dość ciężki i potrzebuje sporo miejsca.
Twoja opinia: Ten wzmacniacz to kwintesencja uczciwego stylu w audio : wyśmienita obudowa, niesamowite wyposażenie (spora liczba wejść, w tym b. dobre XLR-y, świetne wejście słuchawkowe, wejście na końcówki mocy itp., bardzo dobre elementy w budowie wewnętrznej, symetryczna ścieżka audio, nie ma tu miejsca na audiofilskie powietrze oraz fatalne elementy w budowie wewnętrznej(np. impulsowe zasilacze ) i wygląd jak stare pudełko po butach jak to wiele  marek tzw. manufaktur m. in.  brytyjskich.   Dźwięk jest b. dobry, jednak wzmacniacz najlepiej się zgrywa z CD-S 2000, choć nie tylko, oczywiście do systemu należy dobrać odpowiednie okablowanie mam tu na myśli kable głośnikowe i interkonekty (na pewno nie za tzw. złotówkę). Ten wzmacniacz właściwie "gra liniowo", czyli ostatni szlif brzemienia można delikatnie modyfikować kabelkami lub kolumnami, które warto dobrać tak aby same nie wyostrzały dźwięku, czyli grające także liniowo ale z otwartym dźwiękiem i wtedy jak to mawiają starożytni Polacy będzie bardzo dobrze. Według mnie bardzo ładnie prezentuje muzykę jazzową, akustyczną i klasyczną, nieco słabiej ale też dobrze wypada dobrze nagrany rock i pop. Wzmacniacz świetnie oddaje wokal, fortepian, kontrabas, gdy potrzeba wiernie pokazuje potęgę brzmienia orkiestry. Moje już niemłode uszy nie stwierdziły żadnej przewagi muzyki z płyt SA-CD, zresztą i w tym formacie jest wiele tzw. gniotów - czytaj skandalicznie źle nagranej muzyki :) Jeśli będziemy odsłuchiwać dużo płyt źle nagranych, to niestety dowiemy się o tym z "bólem naszych uszu", Nie ma co się oszukiwać, że to sprzęt, który łagodzi błędy realizatorów nagrań. W przypadku dobrze nagranych płyt będziemy wynagradzani podczas odsłuchów czarującym dźwiękiem, należy jednak też zadbać o tzw. minimum dotyczące akustyki naszego pomieszczenia odsłuchowego, a potem możemy oddać się muzycznej nirwanie.
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: z tzw. drugiej ręki
Ile zapłaciłeś/aś?: wystarczająco
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Świetny sprzęt i bardzo dobry dźwięk bez żadnego ale.
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: denon 2000ae, accuphase e213, hegel h200
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: Yamaha CD-S2000 & A-S2000
^ do góry
Autor: radoslaw2010
Data dodania: 08.02.2018 17:33
Jakość/cena:
rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy: Potrafi grac cicho , Ladnie wygląda z góry.
Minusy: nie widać na jakim poziomie jest ustawiona glosnosc. Przedni panel okropnie się brudzi od palcow i ciężko jest wyczyscic.
Twoja opinia: Yamaha kupiłem bez odsłuchu po uprzednim przeczytaniu opinii w prasie branżowej HiFi  ,ohy a  ahy na temat budowy ale ,malo konkretów na temat brzmienia  . .Przytargalem ponad 20kg , podlaczylem do Rotel RCD 02 i słucham , nie mogę uwierzyć, niskie tony wszechobecne w całym pasmie ,średnica bardzo wycofana .wysokie tony zamknięte gdzies tam .Duzy ,gruby ,trochę  stadionowy  dźwięk ,jakiś pogłos w tle.  Taka prezentacja to MAKABRA dzwiekowa. dla uszu  Minelo pare godzin i praktycznie nic się nie zmienilo. Yamaha  wyleciała ze stereo i została podlaczona pod TV .Filmy były nawet dzwiekowo dobre. Basisko  dodawalo  uroku. Podlaczylem stary wzmacniacz  Rotel RA 02.i  i sluchalem z niego muzyki . . Po miesiącu  w weekend pomyslalem ze posłucham potwora w stereo bo ROTEL jest dobry ale ma swoje wady. No i się stało  .Po około 150 godziach  grając  z TV - ten sam wzmacniacz ale inny. Niskie tony się cofnely  zeszly nizej  tam gdzie ich miejsce staly się sprężyste, ale jaja pomyslalem. Srednica  wyszla całkowicie do przodu ,Pojawila się duza ilość szczegolow  i tez jak sprezyna , Wysokie tony  uwolnily  się  i pojawila się soczystość i roznorodnosc  barw .. Wielkosc  dzwieku  nabrala  oglady ,po prostu  się zmniejszyla.  Przestrzen i scena , do przodu ,trochę na boki. więcej w glab. Przezucilem  z 20 plyt  i sluchalem muzyki caly weekend. Teraz już wiem czemu Panowie z Audio klanu podnieśli cene z 4800 zl. do 6200zl  Ogolnie teraz uważam ze jest to najlepiej brzmiący  wzmacniacz w swojej klasie cenowej  i warty każdej wydanej zlotowki. Przez następne miesiące miałem możliwość posluchac  roznych dzielonych wzmacniaczy, owszem Yamaha A-S2000 trochę dostala becki w moim odczuciu ale nigdy nie polegla. A rozniaca cenowa bardzo  bardzo duza  15/20 tys.zl.  Drozsze zestawy miały trochę wieksza przestrzen do przodu ,Poszczegolne instrumenty bardziej się wyrywaly do przodu. Yamaha gra dzwiekiem  spokojnym,jak sprezyna  ,trochę jakby liniowo .Bardzo fajny poglosik ,kolorystyka dzwieku. Aha czynnik ludzki emocje, tez ma ale tylko na niektórych plytach. Starsze CD te gorzej nagrane tez da się sluchac
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: w sklepie
Ile zapłaciłeś/aś?: okazjonalnie
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Dobre opinie w prasie branzowej
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: z niczym
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: Yamaha A-S2000, Rotel RCD 02 , chord clearwey, NHT 2.5i
^ do góry
Autor: stereofan
Data dodania: 23.01.2018 17:12
Jakość/cena:
słaby(*) słaby(*) słaby(*) słaby(*) słaby(*)
Ocena ogólna:
beznadziejny() beznadziejny() beznadziejny() beznadziejny() beznadziejny()
Plusy: nie ma takowych.
Minusy: w opisie.
Twoja opinia: ufff... od czego zacząć by nic nie pominąć.. Może najważniejsze: Nie chce hejtować ani tym bardziej wprowadzać w zwątpienie ludzi którzy marzą o tego typu urządzeniach  - już sam obiekt westchnień pokazuje że mamy odmienne zdanie nt. jak powinien grać dobry sprzęt. Zaznaczam to bo tacy ludzie nie będąc świadomymi że szukają dźwiękowych koszmarków paradoksalnie wszlkie uwagi śmiertelnie poważnie przyjmują i są nagle gotowi zrezygnować z zakupu po przeczytaniu jednej złej opinii. Nie, spokojnie, kupujcie sobie te hity z miesięczników ;-)
To opinia jest dla ludzi ktorzy słuchają muzyki, nie puszczają jej by "leciała", co kupują by sie popisać przed znajomymi - wielkoscią obudowy, ceną, błyszczącymi akcentami itd itp.
jeśli zaczynałeś od urządzeń skromnych z naturalnymi ograniczeniami w klasie Entry level ale za to umiałeś dostrzec w nich zaczątki dobrych cech (a nie, czy napędzą podlogowce z dwoma basowcami i zamiast siedząc w skupieniu, gadasz z dwoma kolegami ktorzy do Ciebie wpadli i zwracasz uwage tylko na atakujący efekciarski dzwięk i bas) jesli cenisz proste male klocki typu Creek czy  nawet stara Rega itp to wskazówka (może zbędna) dla Ciebie. Ignorantów ktorzy nie słuszeli dobrych urządzeń (cena to nie wyznacznik) albo najnormalniej w  swiecie nie rozumieją i nie dążą do naturalnego  dźwięku (naturalny to nie ten z koncertu z głośników estradowych, który rozpier.. bębenki ! ) i tak nie przekonam i nie zamierzam.
Do rzeczy. Na hasło: "bo audiofile z zasady uważają ze masowy producent nie potrafi zrobić dobrego klocka .... bla bla bla .. to właśnie Yamaha/Hegel/Denon rozjeżdżają te audiofilskie popierdółki.." - powiem jedno - nie bez powodu tak sie mówi i nagrody/gwiazdki w gazetech na pewno tego nie zmienią(!)  Lubisz jak sprzęt drze ryja to Twoja sprawa ale  nie pisz że to gra ...muzyke.
Yamaha AS 2000 - koszmar.
Odsłuchy w trzech różnych pomieszczeniach w których oprócz mmie oceniali trzej koledzy.
Wpięta do systemu z wyższej od siebie półki ( wyższej cenowo bo dźwiękowo to jak sie okazalo lata świetlne) nie pokazała NIC! Nic z opisów i ochów/achów z testów. Zero klasy jeśli chodzi o wykonczenie dźwięku, planu stereofoni, basu który miał być potęrzny i z fakturą, mocy i wydajności. W towarzystwie, które całe gra spokojnie i kulturalnie (więc to nie one zawiniło), męczyła uszy takim wrzaskiem że nie sposób tego wytrzymać.
Cd Linn plus DAC Leema, okablowanie Chord Chorus Reference  plus kolumny Spendor pokazały że oprócz wielkiego nie czytelnego basu reszta jest na poziomie niskiej budżetówki. Wrzask i buła. Przestawianie kolumn wielokrotnie w celu znalezienia lepszego miejsca nic nie dało. Co z tego zasilacza jak od spawarki i kondensatorów jak 4 Redbulle (?!) ..nic! Męczarnia by napędzić Spendory. O godzinie 22 - 1 w nocy potencjometr wędrował na ponad 10tą.. żal.
Ze pozwole sobie zażartować: przechodzący sobie obok bez rozgrzewki Cyrus 8 POZAMIATAŁ to wielkie badziewie na sekundach. SPOKÓJ!!! przez wielkie S i otwarcie planów od razu po pierwszym takcie.  Bas, tylko przez ok 2-3 minuty wydawał sie zmaleć (bo przestał przytłaczać), aby za chwile pokazać że schodzi bardzo podobnie ale jest nie porównywalnie szybszy = czytelniejszy.
Reszta pasma i poprawa przy Cyrusie.. nie będę się znecał na tym japońskim g...
Oczywiście miejsce Yamahy pokazały najdobitniej - Manley i Sonneteer. To było u mnie.
Próba z dużo łatwiejszym towarzystwem - Dali Ikon 7 u kolegi który nie jest audiofilem, potrzebuje sprzętu do rozrywki, nie dzieli włosa na czworo, nie slucha jazzu - to dla miego miała być ta Yama.. Po wpieciu (w jego domu/pokoju) po NADzie 352 nie poprawiło sie nic!!! Oprócz wielkiej dawki basu którą otrzymał sub (pomieszczenie 35m2) żadnej pozytywnej zmiany ..dla kolegi ktory nie jest wymagający(!)
Po kilku dniach stwierdził że to totalny szajs i że tego nie chce.
U mnie słuchali koledzy i bez sugestii wszyscy słyszeli że Yama nie ma startu już do  Cyrusa. ale to było ze Spendorami ..jednak to za dużo dla tej japońskiej maszynerii (ciekawe że 6 razy mniejszy Cyrus grał na godzinie 9tej i się nie grzał , yama na ponad 10tej i mocno ciepła).
Ale dopiero porównanie z Cyrusem u kolegi na łatwych Dali (dla mnie bardzo nie domagające kolumny ale zostawmy to) pokazało jak fatalne jest to urządzenie. Cyrus spowodował szok na koledze gdzie wcześniej był oczywiście bez odsłuchu odrzucony bo przecież jak on wygląda, ile ma mocy vs wielkość pokoju.. itd  Nagle okazało sie że to jest postęp jakiego oczekiwał ..tylko szkoda że nie od tego urządzenia co trzeba..
Przepraszam, nie chce mi sie pisać dłużej o tym żenującym urządzeniu.
24kg i wszystko to czym sie koledzy na forum zachwycają nic nie daje.
Logiczne  chyba jest, że w opisie przytoczyłem najsłabszego konkurenta. A był jeszcze świetny Creek 5350evo z prawdziwymi 120W który pokazywał kolejny postęp. Sonneteer Alabaster i lampa Manley'a to zupełnie inny wymiar muzyki więc podaruje sobie klepanie w klawiature - szkoda moich palców ;-)  
Podsumowując - tak! , wiele jeszcze muszą się nauczyć by zbudowac dobry wzmacniacz.
I od razu wspomne, to sie tyczy tak samo modelu As 2100 a jeszcze gorzej jest z Denonem 1500/1510/1520 - koszmar. Nie bedę pisał dodatkowych oddzielnych opini bo spędziłbym nad tym cały dzień.
Kto szanuje takie rzeczy jak np: Rega Mira, Quad itp OMIJAĆ Z DALEKA.
Pozostali, proszę bardzo ;-)
na koniec tylko wspomne że mam dylemat odnosnie oceny. Yamasze nie należy sie w sumie nic bo gra jak budżetówka a wzornictwo jest dla mnie osobiście straszne. Wewnątrz też typowo po japońsku - co z tego ze wszystko duze i porządne jak ten układ i miliony "koralikow" na płytkach.. boże ludzie(!) Naim to nie audiofilskie powietrze TYLKO wzór ile rzeczy potrzeba w srodku by wzmacniacz grał.. Japończycy robią z Was baranów tymi milionami zarypanych po brzegi płytek ..w dodatku jakość ich wypelnienia nie ma startu do przemyślanych scieżek Naim'a czy np Classe'a (epoksyd+szkło !)
Zgoda jedynie odnośnie solidności całości - będzie służyć latami bez awarii ..byle tylko nie mi :-) ..tylko co (tym bardziej) może sie zepsuć w takim, dajmy na to, prostym Naim'ie (?)
Dla mnie za to wykonanie ten wzmacniacz jako nowy powinien kosztować swego czasu ok 4 - 4,5 .. i tylko za solidność wykonania, bo dźwiękowo to pewnie dostałby lanie od taniego Arcam'a. Jak taki gniot może być rozrywany na rynku sh za +/-3400 (!)  podczas gdy Creek 5350se stoji czasem tygodniami za 1200-1300zl , Cyrusy wogóle nikogo nie interesują nawet za 1000zł , Rega tak samo..  Żal mi większości ludzi.
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: sh
Ile zapłaciłeś/aś?: średnia rynkowa (ponad 2krotnie zawyżona) ..i sprzedałem za tyle samo.
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: nie sposob wybrać i tego słychać.
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: Creek 5350evo ; Cyrus 8 ; Sonneteer Alabaster ; Manley Stingray
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: Linn Mimik II plus DAC Leema, Nad 541i , różne okablowania, wzmacniacze w/w ; zasilanie CHANG Lightspeed- sieciówki plus listwa, PAL Ultra, Neel 14. ..i inne tańsze
^ do góry
Autor: hFast
Data dodania: 07.07.2009 07:49
Jakość/cena:
dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***)
Ocena ogólna:
dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***)
Plusy: wszystko co napisał zentaur z wyjątkiem muzykalności
Minusy: brak muzykalności, emocji - laboratorium dźwięku
Twoja opinia: Wzmacniacz przytargałem do domu. Niezły trening bo to naprawdę już waga ciężka :) Po podłączeniu do Elac FS137Jet odczucia jak w sterylnym laboratorium. Niby wszystko na swoim miejscu, szeroka scena na boki i w głąb, detale aż do przesady, niewiarygodna konrola basu, neutralność itd. -wszystko czego oczekujemy od dobrego wzmacniacza z przedsionka klasy hi-end. 5 minut odsłuchu. Coś nie tak! Czegoś tu brakuje. Nerwowe wymiany płyt. Wciąż to samo. Dźwięk sterylny, laboratoryjny. Oświecenie! Tak! Brak duszy, emocji, angażowania słuchacza, ukojenia uszu ulubioną muzyką. TEGO BRAK! Czułem się jak w studio za konsoletą. Wszystko słyszę, powycinane skalpelem, analitycznie i neutralnie i tylko czekam z palcem na suwaku... hmm no niech tylko coś się wyjdzie przed szereg, to zaraz to zrównamy. Jedno jest pewne - Yamaha A-S2000 nie gra z Elac FS137Jet Gdybym miał słuchać tego zestawu, to po tygodniu depresja murowana :)
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: słuchany w sklepie/salonie
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: Top HiFi
Ile zapłaciłeś/aś?: 5999
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Poszukiwania wzmacniacza
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: Jolida JD 1501RC, Marantz PM8003, Marantz PM15S1
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: Yamaha A-S2000 nie gra z Elac FS137Jet Testowany zestaw A-S2000/CD-S2000 (połączenie XLR/DNM Reson), Elac FS137Jet
^ do góry
Autor: zentaur
Data dodania: 15.02.2009 17:19
Jakość/cena:
rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****)
Ocena ogólna:
rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****)
Plusy: muzykalna góra silny, nisko schodzący bas detaliczna i rozdzielcza średnica b. dobra scena w głąb naturalne, neutralne i przestrzenne brzmienie duża moc b. dobry wzmacniacz słuchawkowy świetne nóżki b. dobre rozwiązanie funkcji auto mute oraz regulacji barwy wejścia xlr świetna jakość wykonania efektowny design w stylu retro estetyczny pilot
Minusy: podkreślona górna średnica oraz rozdzielczość średnicy sprawiają, że nie z każdymi kolumnami wzmacniacz zagra muzykalnie
Twoja opinia: Yamahy odsłuchiwałem za każdym razem albo z cd 2000 albo 1000. De facto więc moja opinia dotyczy całego zestawu. Kolumny z jakimi odsłuchiwałem Yamahy to Pro-Ac Studio 140, Vienna Acoustics Bach Grand, Vienna Acoustics Mozart Grand a także Audio Academy Hyperion III lux. Ogólnie muszę powiedzieć, że przed odsłuchami nie spodziewałem się wiele, zwłaszcza czytając dość spolaryzowane opinie na temat wzmacniacza (sam odtwarzacz cd był chyba lepiej przyjęty). I powiem tak: jestem pod wrażeniem. Wzmacniacz jak i cały system gra bardzo dobrze. W zestawieniu z Pro-Acami (ale także z Hyperionami AA) brzmienie było przestrzenne. Świetna była scena w głąb, choć wszerz była tylko dobra. Jeśli miałbym znaleźć określenie dla brzmienia Yamahy, to powiedziałbym: "live sound". Duży, obszerny, przestrzenny dźwięk, który chyba był najbliżej tego, co ja osobiście utożsamiam z brzmieniem na żywo. Brzmienie było detaliczne, ale zrównoważone; dynamika i bas były na dobrym poziomie, choć Yamaha gra raczej dostojnie niż porywczo. Nie jest to wulkan energii tak jak Naim, ale kiedy potrzeba potrafi "przyłoić". Zestaw był bardziej muzykalny niż się spodziewałem. Jednak dość przeciętnie Yamaha zagrała źle nagrane płyty rockowe - nie tyle za ostro, co raczej płasko. Natomiast dobrze zrealizowane płyty rockowe - dobrze. Wniosek, potrafi bardzo dobrze różnicować sygnał audio, czyli jest wrażliwa na to co dzieje się w torze oraz na jakość płyt. Potrafi pokazać całą nędzę słabych produkcji, ale przy dobrze nagranych płytach może wznieść się na wyżyny. Z Vienna Acoustics Mozart Grand (a także Bach Grand) nie było już takiej przestrzeni, na niższym poziomie stało budowanie sceny, ale za to brzmienie było bardziej poukładane. Dół był też fantastyczny. Świetny był bas i dynamika. I to połączenie polecałbym dla osób, które szukają bardziej muzykalnego systemu. Dla mnie Yamaha jest klasowym urządzeniem. Neutralnym tonalnie, dynamicznym i detalicznym. Trzeba jednak uważać, z czym się ją łączy. Może zabrzmieć za ostro lub płasko ze źle dobranymi kolumnami. Z dobrze dobranymi paczkami może jednak dać dużo radości. I na koniec warto wspomnieć o jakości wykonania: jest znakomita. Wreszcie ktoś dobrze rozwiązał funkcję auto mute. Dobrze pomyślane są nóżki. Pilot co prawda plastikowy od dołu, ale metalowy u góry. Z pewnością wyróżnia się na tle plastikowej tandety oferowanej w tym przedziale cenowym. Jedynie pilot Sugdena jest chyba ładniejszy. Do tego ten design nawiązujący do lat 70. Brawo.
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: sklep internetowy
Ile zapłaciłeś/aś?: zdążyłem przed podwyżkami:)
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Brzmi dojrzale. Z jednej strony ma rozdzielcza średnice która daje poczucie dużego realizmu podczas słuchania muzyki, a z drugiej strony gra świetnym basem i stonowana górą. Brzmienie jest tez przestrzenne i naturalne. Niemały wpływ na zakup miała wysoka jakość wykonania oraz design imitujący urządzenia z lat 70.
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: Pośrednio lub bezpośrednio: Cyrus 8vs2, Cyrus 6vs2, Naim 5i, Primare 21, Audiolab 8000S, Musical Fidelity A5, NAD 355, Sugden 21, Rotel 05, 06, Marantz 7001 & KI, Music Hall a25.2, Denon 1500AE, Denon 2000AE i inne.
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: A-S2000, CD S1000, Audio Academy Hyperion III, docelowo (najprawdopodobniej) Vienna Acoustics
^ do góry
Szukaj Sortuj według w sortuj wg wyników na stronę
  • Nie możesz dodawać wpisów

ranking sprzętu audio