Ostatnio przymierzam się do kupna jakiegoś zestawu 2.0 do mojego pokoju. Po przeczytaniu miliona recenzji pomyślałem, że poproszę o radę ludzi siedzących w temacie.
Do czego głośniczki mają służyć:
- 60% - słuchanie muzyki.
- 30% - amatorski miks, edycja, obróbka dźwięku. Dlatego powinny grać w miarę liniowo.
- 10% - cała reszta (gry, filmy, itd)
Główne założenia:
- Rodzaj muzyki: Różnie, ale przeważnie reggae i pochodne, od roots reggae przez dancehall po dub. Oprócz tego troszkę ambitniejszego rapu i pojedynczych reprezentantów innych gatunków.
NIE słucham muzyki typu: techno, pop, trance, house, electro itp. NIE słucham również rocka, metalu itp. - Miejsce głośników: Na biurku, przy laptopie, w pokoju 4m x 3m. Biurko stoi na środku dłuższej ściany. Blisko za głośnikami ściana. Z tego powodu nie chcę głośników podłogowych, ani czegoś, co musi być ustawione pół metra od ściany.
- Budżet: Około 500zł, ale opcje trochę droższe też biorę pod uwagę.
Poza tym:
- Sprzęt raczej nowy, ale gdyby była dobra okazja na używkę, to może się skuszę.
- Raczej kolumny aktywe, jednak opuszczam coś pasywnego, bo mam możliwość kupienia wzmacniacza Yamaha A-460 w promocyjnej cenie 100-150zł, jednak nie znam jej charakterystyki brzmienia.
- Nie lubię głośników, które "kolorują" dźwięk.
Dotychczasowe wnioski:
- Microlaby Solo 6C się nie nadają. Tym bardziej 7C. A to z racji małego pokoju i ściany 15cm za głośnikiem.
- Myślałem o Microlabach serii PRO3, ale są słabo dostępne i mało o nich informacji. Poza tym są dość drogie.
- Są do kupienia monitorki studyjne FOSTEX PM0.4. Jeśli by się faktycznie opłacało, to kosztują 600zł.
W natłoku modeli, recenzji i opinii ciężko coś wybrać, dlatego proszę o pomoc, sugestie i wszystko, co pomoże mi podjąć dobrą decyzję.
Pozdrawiam














