Jump to content
Sign in to follow this  
  • entry
    1
  • comments
    10
  • views
    8197

Definitive Technology - przekleństwo czy wyróżnienie ?

piotrella41

894 views

Witam Szanownych Kolegów

 

Temat nasunął się sam. Przyparty wielokrotnym niepowodzeniem sprzedaży, czy też zbycia moich obecnych Defów, mianowicie BP 10, postanowiłem bliżej przyjrzeć się kwestii związanej z przyczyną.

 

Ponad trzy lata temu błąkałem się po świecie audio wydając pieniądze i ekscytując się rolą poszukiwacza. Zwodzony i mamiony magią i kunsztem sprzedawców zmieniałem sprzęt dość często. Nadszedł jednak kraniec mych cierpień i pojawiły się amerykańskie cacka od DT. Czarujące prostotą i naturą brzmienia. Wyważone i niespotykanie przestrzenne w stereofonii. Na początku dociążone pod kanadyjskim NAD C 375 BEE, później francuską manufakturą od ATOLLA, w między czasie w roli kina z amplitunerem Sony z serii ES, by zakończyć doświadczenie z polską manufakturą o FEZZAUDIO, typowo lampowa. Konfiguracja sprawdziła się w analogu na bardzo dobry z plusem. Nie przypuszczałem jednak, że mały odsłuch monitorów z typowego high endu zwali z nóg na tyle, by z niemałym żalem podjąć decyzję o zbyciu moich amerykańców. No cóż taka natura.

 

Zatem będąc konsekwentnym w swej decyzji wystawiałem na sprzedaż moje bipolary przez ponad pół roku aż do chwili obecnej. Sześciokrotnie na rożnych aukcjach podejmowałem bezskuteczną próbę ich zbycia. W sumie uzyskałem około 1500 oglądających oraz 20 osób obserwujących. Wyróżniałem ofertę na wszystkie możliwe sposoby ponosząc niejednokrotnie koszty. Nie dotrzymałem żadnych zapytań i nie odnotowałem ani jednego zapytania pomimo 2 letniej gwarancji, gabinetowego stanu, woli dostarczenia sprzętu do 100 km od mojego mieszkania i to przy prawie 50 procentowym upuście z ceny katalogowej.

 

Ten fakt wyczulił mnie na pewne sprawy i podjąłem poszukiwanie bezpośredniej przyczyny tego zjawiska. Gdy zakupywałem kolumny dystrybucją na rynek polski zajmowała się firma RAFKO. Podjąłem więc polemikę z ich działem technicznym. Zachwalono Defy sugerując przy tym że z uwagi na swój bipolarny charakter potrzebują określonej elektroniki. Ale ja już to wiedziałem. W rozmowie z jednym z gdańskich sprzedawców usłyszałem, że nowe serie DT znajdują coraz to wielu zwolenników. W Polsce bowiem przedtem firma ta nie była tak znana na naszym rynku. Gdy zaś pożaliłem się u jednego ze szczecińskich sprzedawców audio usłyszałem że na początku posiadali oni w sprzedaży właśnie takie kolumny jak moje. Co jednak okazało się, że mieli wyjątkową trudność z ich zbyciem, pomimo, iż jak sami przyznali dźwięk był fascynujący.

 

Smaczku dodaje też fakt, że na chwilę obecną mamy już nowego dystrybutora na polski rynek, mianowicie Horn Distribution, po RAFKO i Polk Audio.

 

Pozwolę sobie zacytować:

 

Cyt,"Wtedy nie zanosiło się na tak poważne działania jak zmiana dystrybutora, wręcz wydawało się to być wykluczone. Gregory był bardzo zadowolony z wyników jakie osiągało Rafko - niewielka firma z niewielkiego kraju gdzieś na krańcach mapy (na amerykańskich mapach Europa to margines po prawej, a Europa Wschodnia to kraniec tego krańca), określił ich mianem jednego z najlepszych dystrybutorów poza USA"

 

Źródło - https://www.infoaudio.pl/artykul/1497,polk-audio-definitive-technology-zmieniaja-dystrybutora

 

Nie bardzo rozumiem, jakie wyniki i skąd, jak bardzo małe grono zna Defy, gdziekolwiek porusza się ich kwestie, nie ma odzewu, nawet na forach jest tego znikoma ilość przypadków. Można rzecz incydentalna.

 

Gwoli ścisłości nie moim zamiarem jest obrona, czy też usprawiedliwianie swojej decyzji sprzed kilku lat, lecz wydobycie informacji od obecnych użytkowników DT ich odczuciach w tej materii.

 

Również oczekuję od sprzedawców i dystrybutorów opinii na ten temat. Tym bardziej, że mój znajomy mieszkający na stałe Chicago zapytany o firmę DT bez zająknięcia odparł że to najbardziej znany producent w świecie audio.

 

Zatem o co chodzi - przecież finalnie liczy się wyłącznie brzmienie.

 

Może jakieś pomysły czy też sugestie.

 

Moja propozycja jest następująca. Piszmy o tym i rozmawiajmy, bo jeśli wierzyć socjotechnikom z audio sprzedaży to sprzedaż wzrosła w Polsce i przynosi zyski.

 

Zapraszam do dyskusji



10 Comments


Recommended Comments

Ta firma nie jest postrzegana jako stricte audiofilska i nie będzie. U nas tego nikt nie kupi raczej. Ciężko uwierzyć ,że w Polsce to się sprzedaje.  To nie Proac, Sonus Faber czy Focal. Jest trochę takich firm Polk Audio, Paradigm, Canton, Magnat , Heco itp.

  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment
8 minut temu, ira napisał:

Ta firma nie jest postrzegana jako stricte audiofilska i nie będzie. U nas tego nikt nie kupi raczej. Ciężko uwierzyć ,że w Polsce to się sprzedaje.  To nie Proac, Sonus Faber czy Focal. Jest trochę takich firm Polk Audio, Paradigm, Canton, Magnat , Heco itp.

Skąd ta wiedza Drogi Kolego o tak marginalnym znaczeniu tej amerykańskiej firmy czyżby przykre doświadczenie. Pamiętaj że wszystkie firmy które byłeś uprzejmy przedstawić w swoim porównaniu przedstawiają szkołę raczej wizualizacji odbioru produktu a nie szkoły grania. Te kolumny nie mają dawać satysfakcji z wygłądu ale czarować brzmieniem. Najpierw trzeba posłuchać by wyrazić opinię. Zgodzisz się chyba że mną w tej kwestii. 

 

Share this comment


Link to comment

Ja posiadam BP6 i jestem zadziwiony, jak kiepsko odbierane są te kolumny. W sumie to od ludzi, którzy prawdopodobnie ich nie słyszeli można usłyszeć, że to raczej nie gra i że musi być wymagające względem pieca. Poza tym, obawiam się, że swoich też nie sprzedam, ale też i nie mam zamiaru, to pierwsze moje "poważne" kolumny, a ja mam naturę zbieraczą 😄

Share this comment


Link to comment
6 godzin temu, piotrella41 napisał:

Pamiętaj że wszystkie firmy które byłeś uprzejmy przedstawić w swoim porównaniu przedstawiają szkołę raczej wizualizacji odbioru produktu a nie szkoły grania.

Akurat te 3 firmy mają wypracowaną markę abstrahując od ich obecnych produktów. Sonus Faber to legendarna marka ,co do tego nie ulega wątpliwości. Chyba nie zaprzeczysz. To samo Proac.

Panowie musicie zdawać sobie z jednej sprawy ,że fakt posiadania przez was tych głośników nie czyni ich wyjątkowymi. Po prostu trafiły one w wasz gust. Co prawda przyznaje ,że nie słuchałem ich ,ale nigdzie też nie pisałem o ich brzmieniu tylko o wizerunku marki. Podobną marką jest JBL. Czy jest to marka stricte audiofilska? Nie sądzę. Chociaż obecnie różnice między firmami się zacierają. Kiedyś Heco czy Magnata audiofil by nie kupił. Kupiłby Sonusa ,Proac-a , Audio Physika, Xaviana.

Jeżeli Focal czy Sonus Faber dla ciebie nie mają szkoły grania to jest to dla mnie dość dziwne stwierdzenie. Zresztą to nie ma znaczenia. Ważny jest wizerunek firmy. Szczególnie w obecnych czasach, gdzie brzmienie ma co raz mniejsze znaczenie. 

Właścicieli głośników DT przepraszam jeśli uraziłem. Takie są moje odczucia. Doświadczenia trochę mam. Audio interesuję się od początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Sprzętu trochę przerzuciłem.

Jeżeli masz jakieś dane odnośnie sprzedaży w Polsce to chętnie się z nimi zapoznam ,ponieważ zawsze mogę się mylić.

Pozdrawiam

Dodam ,że wszystko to co napisałem odnoszę do polskiego rynku. Wiadomo ,że w Stanach czy Kanadzie tego się dużo sprzedaje i są one tam cenione. Ale to są inne rynki.

  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment
W dniu 23.03.2019 o 16:16, ira napisał:

Właścicieli głośników DT przepraszam jeśli uraziłem.

Nie uraziłeś, przynajmniej mojej osoby. Cieszę się, że masz wypracowaną opinię i swoje zdanie, bowiem do tego właśnie służy to forum. Jest mi też miło, że podjąłeś temat na argumenty a nie jak małe gro stricte melomanów w obronie swoich artefaktów audio. 

 

W dniu 23.03.2019 o 16:16, ira napisał:

Jeżeli Focal czy Sonus Faber dla ciebie nie mają szkoły grania to jest to dla mnie dość dziwne stwierdzenie.

Nie powiedziałem twierdząco, że nie mają szkoły grania, bo to byłoby z mojej strony raczej niedorzeczne, albowiem każde kolumny reprezentują inną szkołę grania. Te różnice pozwalają na zaspokojenie naszych oczekiwań w swoich konfiguracjach. Odnosiłem się co prawda to kreowania przez nie polityki przepychu wyrazu. Czy zwróciłbyś na nie uwagę gdyby przed odsłuchem pokazano Ci wręcz brzydkie konstrukcje. Defy nie urzekają na pierwszy rzut oka, naciągnięta czarna pończocha, utrudniona możliwość prezentacji głośników bo co tu pokazywać wyglądają dość przeciętnie. Może nawet odrażająco. Ale to rzecz gustu, dla mnie i dla posiadaczy tych kolumn są one wyjątkowe. Chodzi tu wyłącznie o brzmienie, z lampą potrafią urzec, jazz, muzyka klasyczna, elektroniczna. Dzięki układowi bipolarnemu są panaceum na trudności adaptacyjne pomieszczeń odsłuchowych. Przyznasz, że nie jeden audiofil ma z tym kłopot uciekając się do olbrzymich kosztów przystosowania pomieszczenia do idealnego odsłuchu. A tak na marginesie przerabiałem już istotę wyglądu ma byłych Paradigmach. I nie chcę wracać do tego tematu.  

 

W dniu 23.03.2019 o 16:16, ira napisał:

Po prostu trafiły one w wasz gust.

Zgadza się Drogi Kolego, trafiłeś w sedno. Urzekły od pierwszego grania i to z francuską manufakturą od Atolla. 

 

W dniu 23.03.2019 o 16:16, ira napisał:

Co prawda przyznaje ,że nie słuchałem ich

Proponuję, jeśli oczywiście masz taką możliwość to posłuchaj. I wydaj wówczas swoją opinię. Chętnie się z nią zapoznam. Jestem tego ciekawy. 

 

W dniu 23.03.2019 o 16:16, ira napisał:

Audio interesuję się od początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Sprzętu trochę przerzuciłem.

Podobnie jak ja z tą tylko różnicą, że ja siedzę w audio od początku lat 80-tych. Broń Boże to nie przechwałki tylko nieubłagany kalendarz. 

 

W dniu 23.03.2019 o 16:16, ira napisał:

Jeżeli masz jakieś dane odnośnie sprzedaży w Polsce to chętnie się z nimi zapoznam ,ponieważ zawsze mogę się mylić.

Niestety aż tak tematu nie zgłębiłem, ale słusznie zauważyłeś że to dałoby odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, dlaczego polska dystrybucja jest tak wychudzona w kwestii promowania dobrych wyrobów. Na myśl przychodzą takie argumenty jak mały utarg, trudności z cenami, zła polityka marketingu, trudne negocjacje z producentem. Ale to są kwestie do wypracowania. Pamiętam jak kupowałem swoje Defy to mój sprzedawca zdradził, mi informację, że trudno jest mu zejść jeszcze z ceny dla mnie bowiem dystrybutor sztywno trzyma się swoich. Potwierdziłem to też u innego sprzedawcy. Bardzo ciekawe. Jeśli doczytałeś ten wątek to zapewne wiesz, że jeden ze sprzedawców próbował ratować sytuację oferując Defy przyszłym nabywcom po krótkich spięciach. 

Wielokrotnie próbowałem sprzedać te kolumny nie dla tego - i to podkreślę - że się mnie znudziły ale dla tego, że skierowałem się na konstrukcje o kosztach 30 tysięcy. Mówi to samo za siebie, że dopiero tak drogie kolumny podyktowały decyzję o zamianie. Defy pozostały a ja ciułam spokojnie na upatrzone i odsłuchane francuskie kolumny od Focala. I jak sam widzisz nie jestem ślepo zapatrzony w swoje obecne. Są od nich lepsze, ale gdyby zmienić im wizualizacje to nie byłyby już one tak egzotyczne jak nazwał to któryś z zacnych Kolegów. 

W dniu 23.03.2019 o 16:16, ira napisał:

Dodam ,że wszystko to co napisałem odnoszę do polskiego rynku. Wiadomo ,że w Stanach czy Kanadzie tego się dużo sprzedaje i są one tam cenione. Ale to są inne rynki.

To prawda. Mój serdeczny kolega siedzi w Chicago od ponad 20 lat. Ta firma to prawdziwy gigant.        

Share this comment


Link to comment

Witam

Pamiętam testy tych kolumn w latach 90. Z tego co pisali ponieważ są to bipolary mają specyficzną przestrzeń. Nawet posunąłbym się do stwierdzenia ,że wywodzą się one z nurtu Home Theatre. Przynajmniej tak to wtedy odebrałem. Możliwe ,że błędnie :) Na targach CES zdobywały nagrody, przypomniało mi się. 

Też lubię Focale. Na jaki model polujesz? Trochę Focali a wcześniej Jm Labów miałem.

Co do wyglądu to też może mieć znaczenie. Inne podobne Gradient czy Vandersteen też chyba nie najlepiej się sprzedają aczkolwiek to też bardzo dobre głośniki. Na ostatnim Audio Show chwilę słuchałem ostatniego modelu Gradienta 1.4. Czysty ,świetny dźwięk. Jeden z lepszych w Sobieskim.

 

Pozdrawiam serdecznie.

  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment
15 godzin temu, ira napisał:

nurtu Home Theatre.

Chyba tak. O ile się nie mylę był to kierunek Cinema Home promowany i kreowany przez PHILIPSA w latach jego świetności w amplitunerach kina domowego. Chociaż znając amerykanów to bardziej SONY. Trudno nadążyć a prawda gdzieś pośrodku leży. 

Defy to doskonałe kolumny czego nie mogę powiedzieć o seriach opartych na wewnętrznych wzmacniaczach klasy D podbarwiających na skrajach dla efektów. Ja posiadam kolumny nieskażone technologią. To uniwersalne konstrukcje na wybitnych zwrotnicach. 

15 godzin temu, ira napisał:

Też lubię Focale. Na jaki model polujesz?

Składam na SOPRA. Mam nadzieję że dam radę wytrzymać próbę czasu no i presję finansów. 

 

15 godzin temu, ira napisał:

Co do wyglądu to też może mieć znaczenie.

Uwierz mi na słowo dla wyrafinowanych audiofilów ma to znaczenie. Przyzwoity meloman poszukuje dobrego brzmienia i jego zakres budżetowy przy kompletowaniu sprzętu oscyluje w granicach nieco powyżej 30 tysięcy. To kwota w której ja przynajmniej na początku starałem się operować. Nie zaś jak w przypadku bossów 30 tysięcy ale za jeden element. Niestety dobierając sprzęt musimy się liczyć z kosztami aby uzyskać choć przyzwoite minimum satysfakcji. 

 

15 godzin temu, ira napisał:

Vandersteen też chyba nie najlepiej się sprzedają aczkolwiek to też bardzo dobre głośniki.

W pełni się z Tobą zgadzam zacne konstrukcje niedoceniane przez ślepych w testach.  

Edited by piotrella41

Share this comment


Link to comment

Problem "zbywalności" głośników nie tyczy tylko tych z tytułu. W ogóle zdecydowaną większość kolumn poza kilkoma mainstreamowi sprzedać jest ciężko. To od dość dawna znana branżowa prawda.....

  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment
W dniu 27.03.2019 o 06:48, SynSama napisał:

Problem "zbywalności" głośników nie tyczy tylko tych z tytułu. W ogóle zdecydowaną większość kolumn poza kilkoma mainstreamowi sprzedać jest ciężko.

Rzeczywiście słusznie zauważyłeś problem obiera kierunek powszechności. Rynkowi wtórnemu grozi niemała pandemia. Idąc tym tropem przyszły nabywca zakupując swoje wymarzone nowe kolumny musi się więc liczyć z dożywociem. W takim razie wyda sporą gotówkę, bo dobre konstrukcje do tanich nie należą. Dotychczas nie miałem problemu ze zbytem swoich poprzednich kolumienek i dwukrotnie wymieniłem je z powodzeniem. 

W dniu 27.03.2019 o 06:48, SynSama napisał:

To od dość dawna znana branżowa prawda.....

A tak prosto z mostu, czy mógłby Kolega rozwinąć.........

Edited by piotrella41

Share this comment


Link to comment
16 minut temu, piotrella41 napisał:

A tak prosto z mostu, czy mógłby Kolega rozwinąć.........

Nie raz czyta się, jak ludzie z mniej znanymi kolumnami bujają się miesiące, jeśli nie lata przy próbie sprzedaży......

Share this comment


Link to comment

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.