Jump to content

Jacqueline du Pré & Jason Becker - dwie wspaniałe postaci ze Świata Muzyki. Co je łączy?


kangie

295 views

 Share

    Dziś dwie wybitne postacie Świata Muzyki. Pierwsza ze świata muzyki klasycznej opanowała klasyczny instrument - wiolonczelę w chyba najwyższym możliwym stopniu zaawansowania. Instrument charakteryzujący się dużą ilością drewna. Wg wiolonczelistów trzeba dysponować pewnym, sporo większym rozmachem prawej dłoni w porównaniu ze skrzypcami i altówką. Drewna jest znacznie więcej, to i pracy fizycznej trzeba wykonać trochę więcej, żeby pudło zarezonowało i zechciało wydać ciekawy i pełny dźwięk. Druga osoba - ze świata wirtuozerii gitarowej - świata rocka i neoklasycznego heavymetalu. Jason Becker uwielbiał twórczość Bacha, Mozarta i Niccolo Paganiniego i jako pierwszy na świecie zagrał 24. Kaprys Paganiniego, krótko po tym, jak jego "rywal" Yngwie Malmsteen orzekł, że to niewykonalne. Nie ma co ukrywać, był wirtuozem, stał się bardzo szybko tzw. "shredderem", co w latach 80-tych ubiegłego stulecia było na czasie.

    Co łączy te dwie postaci? Poza faktem, że imiona rozpoczynają się od litery "J" - niesamowity kunszt, warsztat instrumentalny, wrażliwość muzyczna i chęć pokazania światu swojego talentu, bo talentem należy się z innymi ludźmi dzielić. Druga rzecz, która łączy tych dwoje ludzi to choroba. Nie jest to dokładnie ta sama choroba, ale daje praktycznie identyczne objawy i niemalże jednakowo rujnuje organizm. Jacqueline zachorowała na stwardnienie rozsiane (SM), a Jason na stwardnienie zanikowe boczne (SLA/ALS). Przykro patrzeć na stare archiwalne nagrania jak świetnie radzili sobie z grą, widać radość i uśmiech na twarzy. W pewnym momencie życia coś zaczęło dolegać i tracili zdrowie fizyczne. Doszło to tego wszystkiego zdrowie psychiczne i Jacqueline zmarła w wieku 42 lat, a Jason Becker nadal żyje, komponuje, komunikuje się z otoczeniem za pomocą wynalazku jego ojca. Odwiedzają go setki fanów, gitarzystów. Grają mu jego utwory. Jason wszystko rozumie i słyszy. Podobno nie cierpi i pogodził się z losem. Jak jest naprawdę - tego nie wiemy.

    Dzisiaj ode mnie dwa wspaniałe utwory, a dokładniej jeden utwór i jeden cały koncert. Utwór instrumentalny "Altitudes" Jason napisał w wieku 19 lat. Materiał pozornie przeładowany dźwiękami, jednak wsłuchując się w strukturę harmoniczną i budowanie napięcia słyszymy, że artysta ma wiele do powiedzenia światu i niekoniecznie chce się chwalić wszystkimi umiejętnościami i trickami gitarowymi w jednym utworze. Niewiele jest tutaj miejsc na odpoczynek, ale to jest właśnie taki utwór. Kończy się dziwnie i nieprawidłowo z punktu widzenia klasycznej budowy utworów w oparciu o rozpoczęcie i zakończenie w danej tonacji. Jason Becker eksperymentował i użył tutaj trytonu, czyli można rzecz, że symboliki zawarcia paktu z diabłem.

    Druga propozycja to koncert C-dur Haydna. Wspaniała interpretacja Jacqueline przy akompaniamencie jej męża - Daniela Barenboim. Słyszałem kilka innych interpretacji innych wiolonczelistów i jakoś niby podobnie wszyscy grają, ale gra Jacqueline charakteryzuje się niezwykłą płynnością gry, powodującym palpitacje serca wibratem oraz niesamowitym atakiem smyczka na strunę. Od 8:05 duże opanowanie nerwów, emocji w trakcie oczekiwania na ważną przełamującą napięcie solówkę. Muzycy odczuwają wtedy stres, bo jest cisza na sali koncertowej, nie da się już niczego ukryć, mijają sekundy i trzeba zagrać. Ale to są podobno momenty, dla których muzyk instrumentalista zawodowo istnieje i to sens jego zawodowego życia.

    Piszę tak, gdybym był jakimś zawodowym starym muzykiem, a ze mnie zwykły gitarowy i trąbkowy amator, który gdzieś tam kiedyś był, coś tam widział i coś tam gdzieś słyszał. Wiem tyle, że Jacqueline du Pre przeżyła o jeden rok mniej niż ja żyję i dokonała w swoim życiu wiele wybitnych rzeczy - setki koncertów, nagrań i przeżyć, a wśród nich była świadkiem zdrady swojego męża, który już podczas jej choroby rozglądał się za innymi kobietami i nawet szczególnie tego nie ukrywał. To musiało być bolesne doświadczenie gdy człowiek, tracąc zdrowie i swoje zalety przestaje być wystarczający i atrakcyjny dla swojego partnera życiowego i musi pogodzić się z tym, że jest już niepotrzebny. "Sad but true", jak to gra i śpiewa Metallica na swym Czarnym Albumie.

 

Jason Becker ur. 1969 

 

 

***

R.I.P.

Jacqueline du Pré (1945 - 1987)

 

 

 

 

JDP02.jpgJDP04.jpgJDP06.jpg

JPD03.webpJPD05.jpgJPD07.jpgJDP01.jpg

JB01.jpgJB02.jpgJB03.jpg

JB04.jpegJB05.jpegJB06.jpgJB07.jpg

 Share

2 Comments


Recommended Comments

  • Redaktorzy

Łezka kręci się w oku. Los człowieka bywa przerażająco smutny.

Kiedyś grali razem, spędzali wspólnie czas. Inspirowali się wzajemnie.

I ten niewymuszony szczery uśmiech.

 

Link to comment
×
×
  • Create New...

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.