Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.02.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 19 punktów
    Bardzo dziękuję Wam wszystkim za olbrzymie wsparcie i bardzo wiele serdecznych wiadomości, które otrzymałem. Dajecie mi siłę i olbrzymią dozę energii do dalszej pracy. Witam ponownie i zapraszam na dalszy ciąg testów z serii bez cenzury. W ciągu maksymalnie 48 godzin pojawi się opis mojej przygody z kolumnami Trenner & Friedl Isis. Zapraszam do lektury. Zanim przeczytacie moje spostrzeżenia polecam do zapoznania się z obecnymi w sieci płatnymi recenzjami tych kolumn.
  2. 13 punktów
    To już udzielam Ci odpowiedzi, gdzie problem. w tym problem, ze pod fasadą pseudo testów kryje się stricte promowanie konkretnych produktów z konkretnym logo. Zapytasz znowu „i co w tym złego”... A tyle w tym złego, ze ludzie mają dosyc zwykłego obsrywania innych produktów i marek. Nie chodzi o to, ze subiektywne odczycia Szymona są takie, jakie są. Kieruje się na znawcę tematu i sili na udowadnianie, ze jego zdanie to swoiste zdanie wyroczni w tym kraju. To pierwszy poważny zarzut i błąd w jego rozumowaniu. A drugi poważniejszy, przybokazji własnych odczuć i przekonań najzwyczajniej w świecie obsrywa inne marki i produkty. Wprost często dotykając przy tym w sposób krzywdzący inne firmy czy nawet osoby. I kolejny zarzut - pozorem walki z nerkami kryje się nie nic innego jak tylko kolejna metka. A znam osoby, które po własnych doświadczeniach z tymi markami usilnie w sposob skryty promowanymi przez Szymona , mają takie samo zdanie o ich brzmieniu i jakości, jak Szymon o innych. w czym problem? W tym, ze Szymonowi przed powrotem na Forum tłumaczone było jak dziecku - istnieje w świecie każdego biznesu nigdzie niepisana i pisana prawem (by było jasne) swoista konstytucja zachowania - etyka biznesu. Nie możesz bezpardonowo obsrywac cały czas innych, bo i tak na koniec pod płaszczem pseudo silenia się na obiektywizm i działania mające na celu „dobro konsumenta” - promowanie jednej, konkretnej firmy. to, co robi Szymon szkodzi nie tylko tym firmom wprost - szkodzi także firmom powiązanymi z Szymonem. Oczywiście można udawać, ze to niewinne zabawy i subiektywne oceny piszącego. Kompletna nieprawda. Szymon działa wprost na szkodę innych i ma tego świadomość. To już nie jest nawet silenia się i udawanie, to często przekraczanie linii, po której takie zachowania godzą wprost w innych. I najgorsze - od lat Szymon ma tego świadomość, i od lat robi to samo. Pora z tym skończyć, bo to już nie jest zdrowe nawet dla Forum. Od promowania konkretnych firm czy marek istnieją odpowiednie narzędzia. Także na Forum AS. Reklama za którą się płaci, promocje czy sponsoring wydarzeń (to tylko 3 wybrane z palety serki możliwych działań). A na koniec najlepsze, gdy Szymon pisze innym (nie znając ich), ze powinni dużo się uczyć od niego i przywołuje swój dłogoletni pobyt na Forum. O ironio! Są tu osoby starsze wiekiem od Szymonka i dłużej mające styczność ze światem audio. Tylko skąd Szymonku możesz o tym wiedzieć, skoro ludzi nie znasz, a wszystkich mierzysz swoją miarą?! Można by wchodzić w polemikę z Szymonem, gdyby coś w jego postępowaniu można zmienić. Niestety jak ostatnio usłyszałem bardzo celne słowa „to jest tak prymitywne promowanie jednych i objazd drugich, ze aż zeby bolą”. Forum AS w obowiązku ma stać na straży przyzwoitości biznesu jaki tutaj jest prezentowany i pilnować tego, co i w jaki sposób jest przedstawiane i komentowane. Szymonowi od lat tłumaczone jest, ze w takie gierki może bawić się na swoim blogu. W sieci starczy miejsca na jego domenę i blog, w którym bez pardonu obejdzie wszystkich i wypromuje swoje. Pytanie tylko gdzie znajdzie tyle gawędzi i taką poczytność, gdzie jak nie na Forum AS znajdzie tyle tysięcy czytających i darmową od lat reklamę „swojego”? Szymon i jego sposób pisania-to jest problem jaki dotyka Forum. I pomimo setek tłumaczeń , niezmiennie i bez cienia refleksji od lat to samo bagno. Jeśli od kilku dni znów masa osób zaczyna negować to, co dzieje się w tym temacie - to chyba nie świadczy dobrze. Ale jedno trzeba przyznać Szymonowi-trzeba mieć cholerną wytrwałość w przerzucaniu tony (jak sam to nazywa-śmieci), by na koniec i tak napisać to samo-ze wskazaniem na konkretne marki. Wtedy nastąpi cmokanie, oklaski i bicie brawo. Zabraknie jedynie konfetti od Zielińskiego. Pozostaję wiec jak inni cierpliwy, kiedy ten spektakl żenady zakończy się jak zawsze tym samym. A do tego czasu jak najbardziej temat ten jest na cenzurowanym - jak i sam Szymon. O czym wszyscy zainteresowani wiedzą - bo dla przypomnienia, tak zostało to ustalone z Właścicielem i nic w tej materii do dziś się nie zmieniło. A Szymon nie jest na Forum AS właścicielem, ani ten temat nie jest jego własnością. Od tego są blogi. Podstawowe pytanie - dlaczego więc ten smród na Forum AS, nie na swoim blogu? Czego brakuje w tym wszystkim, by wynieść swoje obsrywanie innych z Forum AudioStereo i pod konkretną nazwą/marką/podpisem - dokonywać takiego prefidnego objazdu po innych? Koszty zapewne marginalne prowadzenia bloga, domena to śmieszne koszty. No ale zabrakłoby tego najważniejszego - siły docierania jaką gwarantuje AudioStereo. Problem polega na tym, że ta siła docierania już wywołuje falę sprzeciwu wielu ludzi w tym kraju prowadzącą swoje firmy czy zwykłych klientów. Jest granica, za którą słowa godzą w konkretnych ludzi. I to tyle z mojej strony.
  3. 12 punktów
    Ja mam znowu odmienne zdanie. Nie da się złożyć zestawu raz a porządnie. Tym bardziej z głową jak to nazwałeś, no chyba że głową, ale nie swoją. Pomijam już to, że większość osób co jakiś czas, etapami, dokłada pieniądz na kolejny, droższy sprzęt. Zaciągniecie kredytu na pierwszy drogi sprzęt to moim zdaniem pomysł najgorszy z możliwych. Zakładając nawet, że na starcie jest spory budżet, to z poleconego przez inną osobę zestawu, lub złożonego samodzielnie po pierwszych odsłuchach, nigdy i nikt nie będzie w pełni zadowolony. Będą dręczyły go myśli, że można było inaczej, że nie spróbował. Taki „audiofil” nie będzie miał kompletnie żadnego doświadczenia i nie za wiele będzie można z nim o audio podyskutować. Nie ma dróg na skrót w tej zabawie, nie ma innej drogi jak metodą prób i błędów. O to właśnie w tej pasji chodzi, to cała satysfakcja. Zmienianie sprzętu kształtuje również nasz gust, który często na początku drogi jest jeszcze nie zdefiniowany. Odkrywamy co lubimy, nabieramy przekonania jaki aspekt jest dla nas istotny i co możemy poświęcić kosztem niego. Przecież i Ty nie masz zamkniętego systemu. Jeszcze nie raz napiszecie z Szymonem co odkryliście i jaka nastąpiła poprawa. Tak już się zdarzało. Ja będę zmieniał jeszcze nie raz swoje konfiguracje. Czy błądzę? Czasem pewnie tak. Czy stoję w miejscu? Na pewno nie, nabieram doświadczenia i daje mi to sporo radochy.
  4. 10 punktów
    Nie wnikając w ceny zastosowanych głośników i czy to włókno szklane czy inny materiał z nieukrywaną przyjemnością mogę się pochwalić, że i w mojej kanciapie grały S16hz Canto Grand Signature+. A było to na chwilę obecną najlepsze brzmienie jakie udało mi się otrzymać w moim skromnym, budżetowym systemiku (amp Cyrus 8-2DAC i źródło Atoll CD100se2 - pracował jako transport i jako "kompletny" odtwarzacz CD). Scena na głębokość robiła duże wrażenie, żadnej nachalności czy ostrości a mimo to detal ukazany bez wysiłku, połączenie dobrego nasycenia i bardzo dobrej dynamiki oraz plastyki, barwa środka na lekkim plusie ale tu też mój lekko ocieplony Cyrus mógł swoje dołożyć. Na co dzień grają u mnie Dynaudio Excite i musiały uznać wyższość S16hz. Jak to mówią, zawsze może być lepiej i tym razem faktycznie było. Konkluzja - trzeba samemu sprawdzić a nie pisać, że to nie może dobrze zagrać. Jak czytam wyżej, również duuużo droższe monitorki poległy z CG S+, ja w to wierzę. Pzdr.
  5. 9 punktów
    To teraz Panie już widzę jakie avatary będą obowiązkowe wśród handlowców 🙂
  6. 9 punktów
  7. 9 punktów
    Wszystko jest napisane ... pomiędzy wierszami: W pierwszej części pt. Odsłuch Pan Kisiel się ... tłumaczy 🙂 . Ja wiem, że zazwyczaj tłumaczą się "winni". I dalej: Przysłuchując się temu brzmieniu pod kątem charakterystyki częstotliwościowej, czyli tonalnego zrównoważenia, trudno było namierzyć jakiekolwiek anomalie, chociaż pomiary wskazały, że zakres kilku kHz jest lekko cofnięty. Napisać, że jest (średnica) spontaniczna, żywiołowa i energetyczna, byłoby przesadą, i z pewnością nie ku takiej sytuacji zmierzał konstruktor i dalej Tutaj również słyszymy różnice i niedostatki, średnio doświadczony audiofil zauważy, że Davone Grande nie są bardzo szybkie i krystalicznie przejrzyste Natomiast bas ... Tutaj byłem trochę zaskoczony, ponieważ sądziłem, że 26-cm woofer promieniujący z szerokiej obudowy da mocne uderzenie i masywność, a niskie tony będą mniej lub bardziej wyeksponowane, co wiązałoby się z przygotowaniem Grande do pracy w dużych pomieszczeniach. Jednak Davone Grande ustawione ok. 2 metrów od ściany zagrały bardzo "schludnie", nawet dość oszczędnie, bez wielkiego rozmachu, raczej w skupieniu, bardziej z dynamiczną dyscypliną, niż swobodą. Davone Grande nie grają syntetycznie i "elektrycznie", nawet jeżeli jest to wbrew pryncypiom maksymalnie wiernego, czystego przetwarzania A reszt tekstu to złoty papierek do owinięcia g...a. Natomisat Szymon pokazał ... bez złotego papierka. Ot i cała recenzja. Popatrzcie, że większość recenzji nadredaktorów to owijanie g...a w złoty papierek. NAuczyli sie tego po mistrzowsku. Taki mamy klimat.
  8. 9 punktów
    Tylko, że wątek o Szymona poszukiwaniach, bez Szymona to jakieś opary absurdu. O czym tu pisać dalej? Cześć przenieść do odpowiedniego klubu, resztę spalić na stosie . Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
  9. 8 punktów
    Zgodnie z podjętymi decyzjami przez Administrację i Właściciela Forum: - Forum AS jako miejsce OTWARTE do dyskusji i zdrowej polemiki (w ramach poszanowania wzajemnego, Regulaminu i netykiety) powinno dopuszczać wszelkie opinie, także te krytyczne (nie łamiące prawa). - otwarcie na polemikę i dyskusję w zakresie poglądów musi być uszanowane z każdej możliwej strony, także przez założyciela danego tematu. - Forum AS nie zamyka się na różne poglądy, Administracja wprost zaprasza do dyskusji oraz dzielenia się własnymi przemyśleniami, poglądami czy wrażeniami dotyczącymi tematów audio. W związku z powyższym decyzją Administracji: - przywraca się WSZYSTKIE zbanowane osoby w tym temacie, - dopuszczone zostają wszystkie głosy w podejmowanym temacie, także mające odmienne poglądu od poglądów założyciela tematu, - moderacja zaprzestaje stosowania swoistego "parasola ochronnego" - o co była podejrzewana przez niektóre osoby - bany otrzymają osoby wprost piszące posty ad personam, łamiące tym samym Regulamin i netykietę, dlatego prośba o trzymanie POZIOMU dyskusji i nie wychodzenie poza ramy tematu. Decyzja Administracji obejmuje wszystko co dotyczy tego tematu od tego momentu.
  10. 8 punktów
    To jest słowo klucz. Jeśli ktoś lubi dźwięk jaki prezentuje "Magda Gessler polskiego HiEndu" to będzie bardzo zadowlony z Jego rad - bo w takim stylu grania Jego system to bardzo wysoka liga. Natomiast dla innych może być wręcz odwrotnie. Ale by mieć pretensje do kogoś, że uwierzyło się kwiecistemu opisowi na forum (nie ważna czy to będzie Pacuła, Elberoth czy Szymon), a później sprzęt się jednak nie spodobał to już nie wiem jak można mieć żal do kogoś innego niż samego siebie.
  11. 8 punktów
  12. 8 punktów
    Ale sie miotacie , o co tak naprawde chodzi w tym temacie o znalezienie wzmacniacza czy o pogadaniu o fajnych wzmakach do 20 koła , proponuje zmienic temat i sobie dalej gadac bo propozycje które tutaja padaja są skrajne i nie mają żadnego sensu ,zaraz zobaczymy w ogłoszeniach Macka, Devialeta i inne wymysły nowoczesnej techniki rodem z USA badz innych bardziej cywilizowanych krajów niz Poland , a pan który założył temat jest z Krakowa gdzie mieści sie firma Haiku nie twierdze ze jest to petarda i nie ma nic lepszego ale ja na jego miejscu nie dał bym im zyc i brałbym jak leci wszystko do odsłuchu taki Mac 7000 to jest plucie w twarz potencjalnemu nabywcy ten wzmak powinien kosztować 5000 bo gra jak normalne stereo marantza czy denona , a pójscie w Triode po przeczytaniu wymagań potencjalnego nabywcy tylko utwierdza mnie w przekonaniu ze ten temat to fejk i nie prowadzi do zadnych konkretnych konkluzji , wymieniane w temacie wzmacniacze to były naprawade propozycje godne uwagi i nic dalej ,za to bicie piany, np taki Emitter no to jest potwór , zaden z wymienionych wzmacniaczy nie dorówna jemu dynamika, no i co cisza ale za to jest tekst typu spróbuje Triode , ze co??? a teraz jeszcze Nu Vista życze powodzenia
  13. 8 punktów
    Dzisiaj przedstawię Wam opis wrażeń po kilku tygodniach spędzonych z kolumnami Trenner & Friedl Isis made in Austria. W tym przypadku trudno mówić nawet o klasycznym "metkowcu" bo to produkt słabo rozpoznawalny wśród audiofili. Dane techniczne (wg producenta) Pasmo przenoszenia: 28 Hz (-6 dB) - 40 kHz (-3 dB) Czułość: 91 dB (2,83 V/1 m) Impedancja nominalna: 8 Ω Wymiary: H 1200 mm x W 500 mm x D 350 mm Waga: 65 kg/sztuka Cena 95 000zł para. Trennery to duże i szerokie kolumny o aparycjach estradowych, ich wymiary determinuje głównie głośnik niskotonowy firmy Eighteen Sound. Kolumna wykonana jest bardziej jak produkt DIY albo niewielkiej manufaktury ze słabo wykwalifikowaną kadrą. Głośniki obsadzone są mało starannie, szczególnie wokół niskotonowca bardzo duże szpary. W jednym miejscu pod maskownicą widać wyjście po frezie. Jedna z kolumn posiada nieestetyczną wstawkę ze sklejki w ciemnym kolorze. Z tyłu i na spodzie sklejka słabo oczyszczona i zabezpieczona wyłącznie lakierem. We wnętrzu zamalowane resztki wiórów, poprzypalane od cięcia sklejki i rury od bass reflexu wykonane z... Tektury. Identyczne jakie używa się do nawijania materiałów (recykling?). Najlepiej z całości prezentuje się zwrotnica a raczej elementy w niej użyte, montaż na średnim poziomie. Prawdziwa niespodzianka kryje się w maskownicach. Czegoś takiego nie widziałem w kolumnach nawet z marketu za 500zł. Materiał na maskownicach docięty a raczej poszarpany lub wygryziony, przymocowany krzywo tysiącem zszywek. Widoczne wgniecenia i uszkodzenia ramki. W kolumnie za 95 000zł takie wykonanie i jakość montażu to SKANDAL! Dlaczego portale testujące nie wspomniały o tym ani słowa? Dla przykładu, polskie kolumny Audio Academy za kilka tysięcy w stosunku do powyższych są wykonane perfekcyjnie, z świetnie położonym fornirem i lakierowaniem. Jak czytam narzekania na krajowe wyroby to popatrzcie na Trennera. Brzmienie. Pierwsze na co zwróciłem uwagę (i nie tylko ja) to bardzo słaby i anemiczny zakres niższego basu. Na tle Wilson Alexia, Ethos Arctico, Magico S5 mk2 te kolumny nie mają siły w tym zakresie. Tak wielki przetwornik sugeruje zejście do granic ludzkiej percepcji czyli 16Hz, nic bardziej mylnego. Ten poziom jest dla niego nieosiągalny. Specjalnie zajrzałem w specyfikację użytego głośnika estradowego Eighteen Sound 15LW1500 i wiele to wyjaśniło. Deklarowane przez producenta kolumn pasmo przenoszenia 28Hz (-6dB) jest wyssane z palca, (zakładając że kolumna ma deklarowane 91dB skuteczności) głośnik ten osiąga -6dB przy 50Hz. Jego częstotliwość rezonansowa to 34Hz. Zalecany przez producenta zakres pracy 40 Hz - 2000 Hz. Wykresy i specyfikacja w załączniku. Na szczęście wyższy bas nie był aż tak słaby ale w moim pomieszczeniu nadal było go mało. W mniejszym metrażu powinno być znacznie lepiej. Sam charakter, motoryka i barwa basu była na dobrym poziomie, po prostu skala dźwięku była zdecydowanie zbyt mała. Czuć, że projektant walczył pomiędzy zejściem w dół pasma a atakiem wyższego basu. Wody z ogniem połączyć się nie udało ale 3+ za całokształt tego zakresu się należy. Zdecydowanie najlepszym aspektem tej kolumny jest średnica odtwarzana przez papierowego Seasa w wersji OEM, identycznego miałem w polskich monitorach APS AEON(kupowałem nawet nowy za 250zł netto po uszkodzeniu przez dzieciaka). Lubię papierzaki na średnicy, dźwięk jest gładki, nasycony o odpowiedniej barwie. Zdecydowanie niższa średnica była jedną z lepszych w odsłuchiwanej stawce. Wyższy środek byłby również bardzo dobry gdyby nie kopułka wysokotonowa a właściwie jej nieszczęsna tubka. Producent ponownie sięgnął po estradowy driver Eighteen Sound NSD 1095N. Każdy instrument i wokal, który grał w zakresie 1-3Khz był podbarwiony przez tubkę, świetnie było to słychać przy porównaniu z kolumnami odniesienia. Konstruktor starał się maskować ten efekt wybierając gładki i nienatarczywy tweeter ale nie udało mu się tego problemu wyeliminować. Ponownie widać to świetnie na samej charakterystyce wysokotonowca. Wyraźny spadek zaczyna się na częstotliwości 2Khz! Przy 5kHz mamy już -7dB, przy 10Khz -10dB, aby przy 18Khz osiągnąć -15dB. Taka charakterystyka estradowego drivera powoduje, że ciężko uznać tą kolumnę za szerokopasmową bez dodatkowego modułu wysokotonowego. Widać 95 000zł to za niska cena, żeby w standardzie dostać przyzwoitą jakość najwyższych składowych. Słyszałem nawet o przypadkach gdzie właściciele dorabiali własnym sumptem moduł wysokotonowy żeby uzyskać poprawną jakość góry. Problem jest zatem znany producentowi. Najwyższe składowe to pięta Achillesowa tych konstrukcji, góra jest gładka, nienatarczywa ale wyjątkowo słabo rozdzielcza. Ilość wybrzmień, efektów przestrzennych, "oddechu pomieszczenia" i smaczków zdecydowanie najgorsza z wszystkich testowanych kolumn. Ewidentnie brakuje jakiegoś głośnika (dopalacza) powyżej 5-8Khz. Przez to cały charakter kolumny jest zbyt złagodzony i przygaszony. Szkoda, bo z lepszą kopułką bez tuby całość zagrałaby dużo lepiej. Aż strach pomyśleć jaki to poziom z dużo mniej rozdzielczym źródłem niż DCS. Ważną rzeczą jest kreowanie sceny dźwiękowej, z głębią kolumny radzą sobie dużo lepiej niż z szerokością. Bardzo wąski sweet spot (coś jak w starych płaskich panelach magnetostatycznych), pół metra w bok i cała scena ucieka a większość dźwięków dobiega z jednej kolumny. Dość spokojny i dostojny charakter grania dużo bardziej pasuje do muzyki wokalnej, małych składów i spokojnego plumkania. Nagrania ACT czy ECM wypadały zdecydowanie najlepiej, duża symfonika, rock, metal a nawet muzyka popularna typu Boney M i Enej (wręcz karykaturalnie). Przy skomplikowanych realizacjach kolumny szybko się gubią, dźwięk się skleja, scena spłyca a całość zaczyna grać jednym planem. Przy powrocie do małych składów i audiofilskich realizacji jest gigantyczna różnica na plus. Jest to kolumna ewidentnie dla wąskiego grona klientów o spokojnym usposobieniu. Jeśli producent poprawi skandaliczną jakość wykonania i doda trochę rozdzielczości oraz nośności wysokich tonów to ma szansę na większa popularność tego modelu. Ciekaw jestem jak te kolumny wypadłyby w porównaniu z krajowymi wyrobami na przetwornikach estradowych jak Aida. Słuchałem niegdyś starych Altec Lansing i szczerze bardziej kupuję ten kierunek grania z dużych papierzaków, wysokimi tonami obdzieliłyby ze 3 pary Trennerów 🙂 Chyba w końcu przyjdzie czas na testy porządnych JBLi z wyższej półki. 15LW1500.PDF
  14. 8 punktów
    Routery to teraz "tor audio" I dlatego należy: dociążyć, pozatykać niepotrzebne porty kamieniami, żeby przypadkiem żadne licho tam nie wleciało, zapewnić czyste zasilanie, okablować wężami w razie konieczności podeprzeć, no i założyć opaski-podpaski :)
  15. 8 punktów
    skoro pojawiły sie zdjecia normalnych pokoi to i ja coś dorzucę. pozdrawiam
  16. 8 punktów
    Ciekawy wątek dla wchodzących w świat audio, pozwalający im uniknąć bezsensownych wydatków jest rozwalany nie wiadomo czemu przez hiendowców? Czemu? Po co?
  17. 7 punktów
    Szymona nie znam osobiście ale z tego co z forum się zdążyłem zorientować to jego wypowiedzi nie są obraźliwe. Nie ma tam epitetów które można by za takie uznać. Albo jeśli się mylę to proszę podać przykłady. Określenia niskich lotów widzę natomiast ze strony Pana Moderatora i innych przeciwników Szymona, i to jak rozumiem jest ok. Szymon w swoich recenzjach podaje kawa na ławę co konkretnie jest wadą/zaletą danego urządzenia. Obraźliwe byłoby pisanie że coś jest do niczego bez poparcia konkretami, pisanie w złym tonie o ludziach którzy stoją za daną konstrukcją, itp. Magda Gessler jest promowana w jednej ze stacji tv jako "niekwestionowany autorytet kulinarny". I co? Pewnie są tacy, których to uraża, szczególnie że swoim zachowaniem, w programach przez nią prowadzonych, rzeczywiście poniża ludzi. Ma sieć własnych restauracji znanych pod jej własnym nazwiskiem. Przez poniżanie innych ludzi robi sobie show i w ten sposób promuje siebie i zarazem swoją markę. I to jest ok. Ale pisać o konkretnych wadach, zaletach danego urządzenia już nie jest ok, tak? Powiem tak. Jeśli ktoś wydał pieniądze na, urządzenie którym się dowartościował, poczuł że jest w gronie crème a la crème społeczeństwa, a teraz poczuł się urażony, bo ktoś tą „konstrukcję” podważa, to powinien zrozumieć, że jest to tylko jego problem. Nie ma nic materialnego co może dodać wartości człowiekowi, to wszystko to ułuda. Stąd też „gonienie króliczka”, bo audiofile często kupują drogie sprzęty by poczuć że są w śmietance społeczeństwa, a dźwięk jest na dalszym planie. Zarówno „metkowce” jak i polskie manufaktury wychwalane przez Szymona to tylko rzeczy, bez głębszej wartości. To wszystko to tylko i aż hobby. I tylko w takim luźnym podejściu ma sens. Życzę wszystkim więcej luzu i dystansu, i znalezienia czegoś niematerialnego za co warto się bić i nawet oddać życie. Rzeczy nie są tego warte.
  18. 7 punktów
    Tak też może powiedzieć każdy, który pomimo chęci i przeżywanej frustracji takiej polemiki w stanie podjąć nie jest 🙂 Jeśli chodzi o etykę, to granicą imho jest nie wyciąganie spraw z życia osobistego, ale nie powinna ona dotyczyć oferty handlowej, cen itp. W internecie ustalanie, że o czymś pisać negatywnie lub pozytywnie jest nie do zrealizowania. Inna sprawa, to realistyczna ocena tego jak funkcjonują media. Zarówno głównego nurtu od lewicowej Gazety Wyborczej, po nacjonalistyczne, a o "wolnej twórczości" w necie już nie wspomną. Aby zdobyć czyjeś zainteresowanie twórcy prześcigają się w wymyślaniu coraz pikantniejszych tytułów i tekstów. Tworzenie cenzury, "wygłaskanej atmosfery" nikomu nie służy, a już najmniej Wam jako miejscu które ma gromadzić społeczność. Powiedziałbym, że jest wręcz przeciwnie i powinniście mieć pomysł na przyciąganie osób, które potrafią zainteresowanie userów przyciągać. Inaczej ruch przenosi się w inne miejsca, a tam po cichutku pierze się wszystkie brudy, ale w gronie najbliższym i wszystko jest ładnie i cacy 🙂 Chcecie robić prezenty innym, to banujcie, zamykajcie itd.
  19. 7 punktów
    Panowie, co by nie mówić, co by nie psioczyć to trudno nie zgodzić się z tymi słowami....nie czytać, nie pisać, zapomnieć itd. aby była jasność, mnie w tym wątku kompletnie nic nie urąga, nie widzę żadnego powodu aby czuć się zniesmaczonym i nie dlatego że jestem prostakiem czy chamem (nie żebym się reklamował) ale jest to wątek Szymona i prowadzi tak jak uważa za stosowne....jeżeli przyjdzie czas na mój ulubiony sprzęt i padną słowa jak wcześniej ..tandeta itp. to zapewniam wszystkich że nie będę z tego powodu urażony....przez tyle lat tego dźwięku szukałem i wiem co mam... .co tu więcej gadać...kiedyś wybrałem Metronoma CD8T zamiast doskonałego pod względem audiofilskim DCS Puccini ale nie zdziwię że jest grono (może nawet i większe) którzy postawią/postawili na DCS...więc, co kto lubi... jeszcze jeden aspekt...strona techniczna...każdy z nas chciałby urządzenia wykonane doskonale...ale nie zawsze tak jest
  20. 7 punktów
    W sobotę dojechał do mnie długo oczekiwany zestaw, praktycznie nieznanych u nas sprzętów KINKI STUDIO. W przyszłości zapewne pojawi się opis. Dostałem komplet preamp, monobloki, wzmacniacz zintegrowany, przetwornik. Wykonanie robi wrażenie.
  21. 7 punktów
    Rozumie punkt widzenia, natomiast ja na przykład bardziej cenię sobie opinie konkretne, szczere i czasami dosadne podczas czytania których nie muszę zastanawiać się o co tak naprawdę chodziło piszącemu, tak więc jestem inną grupą odbiorczą, która również powinna mieć swoją przestrzeń i właśnie z niej korzystam. Dziwi mnie również stawianie znaku równości pomiędzy krytycznym i dosadnym opisem sprzętu a uwłaczaniu bądź używaniu przemocy w kierunku innej osoby, przecież opisywane są tu tylko urządzenia..... czasami wydaje mi się, że niektórzy audiofile identyfikują się z kawałkiem metalu bądź drewna bardziej niż ze swoją najbliższą rodziną...
  22. 7 punktów
    Recenzenci używają ładnych słów, żeby nikogo nie urazić. Zamiast napisać wprost, że "kolumny się darły" to napiszą "góra była mocno zaakcentowana" itp. Ja oglądam głównie testy gdzie są pomiary, jestem z tych technicznych i jak widzę dziurę w paśmie na sporo decybeli to mi nikt nie wmówi, że to celowe itp. to świadczy o konstruktorze, że nieprawidłowo dobrał filtrację. Ale dziś każdy może założyć firmę i klepać kolumny jak mu się podoba, ważne żeby się odbiorca znalazł. Niby ludzie twierdzą, że gazety nie są stronnicze podczas testów, mam inne doświadczenia z przeszłości. Dodatkowo, uważam, że każdy ma inny słuch i preferencje i wszystkim nie dogodzi na raz. Ale wynaturzenia usłyszą wszyscy. No może głuchy nie 😁 Prosty test. Właściwie spostrzeżenie. Tam gdzie zestaw na audio show grał dobrze było sporo ludzi w pokoju i nie wychodzili z niego. A tam gdzie była tragedia lub efekciarstwo, ludzie wchodzili, chwila i wychodzili. Rotacja spora. Jakoś nie widziałem tłumów w pokoju gdzie stały Davone czy ESA. Takie moje spostrzeżenia.
  23. 7 punktów
    Nie, ten bełkot, który cytujesz, przeznaczony jest dla idiotów, którzy myślą, że mogą kupić płytę CD i coś z niej "odzyskać".
  24. 7 punktów
    kolego Novy. Po pierwsze, nie zadales kulturalnego pytania, tylko na dzien dobry uzyles uzyles porownan do komediowych filmow odnosnie wystawiania zdjec. Ton jakiego uzyles podczas pytania, bo co najmniej niestosowny, wiec jak w ogole mozesz oczekiwac, ze Ci odpowiem? Po drugie, nigdy nie negowalem sprzetu, all in one. Jezeli dla Ciebie "pozostaje przy starych gratach" = "neguje istnienie urzadzen all in one", to radze sie zastanowic nad soba. Po trzecie, sprawdz prosze ceny kolumn ktore pokazalem, moze wtedy nie bedziesz pisal obrazliwych komentarzy odnosnie chwalenia sie sprzetem za jak to stwierdziles, niebotyczne pieniadze. Po czwarte, oczywiscie ze nie jest to ustawienie audiofilskie, a stwierdzenia ikona hi end nie wymyslilem ja, ale to jest moj dom, moj sprzet. Moge je postawic jedna na druga jak bede chcial, wiesz dlaczego? Dlatego, ze zeby zjadlem tuningu sprzetu, ustawieniach, akustyce itp. Gdybys przesledzil to forum, to wiedzialbys z kim masz do czynienia, a tak wpadasz tu i zachowujesz sie jak totalny frustrat i furiat...A na koniec powiem Ci dlaczgo pokazalem do zdjecie, choc nie zauzyles na to swoim zachowaniem. Marzylem o tych kolumnach od wielu lat. Po latach poszukiwan, udalo mi sie je kupic u przemilego starszego Dunczuka, melomana, za przyslowiowa kawe. Kosztowalo mnie wiele trudu, aby sprowadzic sprzet do PL. Zdjecie pokazalem na forum, bo nie mam czasu dzsonic do kolegow, ktorych znam osobiscie, aby powiedziec, jak szczesliwy jestem, ze udalo mi sie to dostac i miec mozliwosc sprawdzenia jak potrafia grac ponad 30 letnie dziadki, ktore w latach 80 byly wyznacznikiem.dobrego dzwieku. Niestety Ty ta radosc popsules i miej tego swiadomosc....
  25. 7 punktów
    Ja również nie jestem za generalizowaniem, ale przeraża mnie fakt , że wszelkiego typu gadżety zaczynają mieć większe znaczenie niż sam sprzęt do prezentacji dźwięku. I zauważam jeszcze jedną rzecz , że gadżeciarski marketing odniósł prawdziwy sukces , producenci tylko zacierają ręce , po co konstruować trwały , dobrze grający sprzęt skoro wystarczy zamiast kabla na sztywno / a więc zamknąć konstrukcję/ zamontować gniazdo IEC za 3$, a audiofile dopasują sobie dźwięk kablami i będą się jeszcze chwalić jaki to sukces w poprawie osiągnęli :) Po co budować solidnie grające klocki skoro audiofile powymieniają bezpieczniki, założą zaślepki, postawią na platformie i będą się cieszyć , że osiągnęli eden dźwiękowy. I nie ma znaczenia, czy mówimy o sprzęcie z MM ,czy wyżynach z salonów audio. Walczymy tutaj o wpływ czy nie kabli IC , głośnikowych, a w konstrukcjach wzmacniaczy za 20k. na porządku dziennym stosowana jest taśma komputerowa za 4$ . Tak jak czytam niektóre wpisy, to czasem się zastanawiam, czy przypadkiem sami nie tworzymy tego marketingu, i nie wysuwamy hipotez na które nawet królowie marketingu by nie wpadli :)
  26. 7 punktów
    Witam, dorzucę kamyczek go ogródka "Gramofonik, 1971malkow itp" Kupił ode mnie na Allegro 2 wkładki Wega MC42 z igłą i headshellem Wega za 199 zł i Shure V15 IV bez igły za 249, w dniu otrzymania przesyłki otwiera spór o 9 wieczorem, że niesprawny towar, należy się rekompensata itp, nie pisze, co gdzie jak, po zapytaniu pisze, że WKŁADKA MCN 42 (typ MC) nie ma przejścia - ja mu na to, że nie ma prawa mieć bo to MC i przejście jest w igle. Zestaw MC 42 Wega grał na obu kanałach przed wysyłką, choć napisałem, że igla do wymiany bo znieksztacała na jednym kanale. Zapewne, przy próbie prostowania urwał połączenie cewki, niestety po przyjęciu wyżebranej 30-złotowej jałmużny okazał się człowiekiem bez honoru. Wystawił negatywny komentarz, targował sie , chciał choć 40 zł wydębić, - maile do wglądu. Do tego straszenie obciążeniem kosztów wysyłki zwrotnej - czysta socjotechnika - skorzystał z opcji Smart, gdzie zwrot ma darmowy. Cały czas była oferta aktualna moja zwrotu towaru i zwrotu pieniędzy za zakup, tym bardziej, ze otrzymał paragon, zakup od firmy itp. Napisał, że uszkodzenie o wartości 300 zł do zakupu za 199 ;-))), więc przyjmie 30 zł rekompensaty, bo nie ma czasu na odsyłanie, ale ma czas na sprzedawanie kilkuset śmieci po 8,10 czy 15 zł, w tym podróbek płyt CD, o czym piszą również w jego komentarzach. Widziałem też cenę sprzedaży wkładki Shure kupionej ode mnie za 249,-, https://allegro.pl/oferta/wkladka-gramofonowa-shure-v15-type-iv-7876839081. Oczywiście każdy ma prawo sprzedawać za ile mu się podoba, ale uszkadzając drugi zakup, należałoby się zachować z twarzą a nie z dupą. Sprzedaje uszkodzoną przez siebie igłę z wkładka - co widać na fotkach - tutaj: https://allegro.pl/oferta/wkaldka-audio-technica-wega-mc-42-7882464270 Zakupioną tutaj: https://allegro.pl/oferta/audio-technica-at-30-mc-moving-coil-headshell-wega-7869625309 Generalnie omijać szerokim łukiem i wciągnąć na czarną listę jako kupującego. Ani nie kupować nic od niego, wystarczy poczytać negatywne opinie.
  27. 7 punktów
    Kilka dni temu odwiedził mnie Grzegorz z nowym wzmacniaczem Cayin A 845 Pro, który jest zrobiony na 25 lecie i jak mówi Grzegorz będzie wyprodukowany tylko w ilości 250szt. Ja i Grzegorz byliśmy pierwszymi ludźmi w Polsce którzy go widzieli na żywo no i słuchali. Ja mam CS 845 A i to jest kawał wzmacniacza, a ten jest jeszcze większy i o 10 kg cięższy, jego waga to prawie 50kg. Po trudach wniesienia nie małej, 50cio kilogramowej paczki po wąskich schodach na pierwsze piętro nastąpiło pierwsze otwarcie. Jest piękny, wykonanie na najwyższym poziomie, po wyciągnięciu z pudła chyba przez pierwsze 20 minut oglądaliśmy go i nie mogliśmy się nadziwić :) Mój system to Arcada 2,5 Signature, CS-845A, DAC 11, Pioneer PD 8700 jako transport, gramofon Dual 621, wkładka Goldring i preamp zbudowany pod zamówienie. Za poleceniem Grzegorza wstawione mam lampy 845 T w swoim CS-845A oraz Sylvanię 6F8G z przejściówkami. Grzegorz mi to zestawienie polecił, bo kolega Emdester przetestował ten komplet i okazał się bardzo dobry. U mnie też się dźwięk poprawił. Jest czysto, klarownie. Jest szybszy bas. A teraz A-845Pro. Najpierw rozgrzewka, okolo godzina. Potem brzmienie. Zdecydowanie mocny, wyraźny bas od razu to słychać. Tu można podkręcić gałkę, (a właściwie gałę, bo jest naprawdę potężna), jest cały czas czysto i pełna kontrola. Bardzo gładkie brzmienie. Plany stereofoniczne tez są lepsze niż w moim. Słuchaliśmy z Grzegorzem kilka godzin i umówiliśmy się na następną wizytę, kiedy będzie miał nowy przedwzmacniacz gramofonowy na lampach oraz gramofon z wkładką Dynavector. Wieczór z tym wzmacniaczem był bardzo udany. Co będzie jak się wygrzeje ? Wiem ile mój zyskał. Tu są lampy Full Music 300B, 845 nic bym tu nie zmieniał. Jak Grzegorz go potestuje to na pewno więcej coś powie
  28. 7 punktów
    Właśnie kopiowałem niedawno od znajomego PDF ze Zbrodnią i Karą na swojego USB. Okazało się, że dysk miał błędy - przeczytałem całą powieść, ale to nie to co oryginał: rozterki Raskolnikowa nie były tak intensywne, jego wewnętrzne cierpienie nie tak niszczące, i w ogóle nie wciągała tak jak oryginał. Później skopiowałem jeszcze raz, tym razem na nowe, lepsze USB - od razu inaczej się czyta! Teraz planuję zakup audiofilskiego USB, myślę, że wtedy dopiero da się wyciągnąć z tej powieści maksimum.
  29. 7 punktów
    Nie wierzę! Właśnie zobaczyłem tę wiadomość na serwisach prasowych. Genialny twórca, mój ulubiony wokalista ukochanego Talk Talk - zespołu, który rozwinął się z płyty na płytę z synth popu do czegoś co nie ma nazwy. Ostatnie dwie płyty Talk Talk to arcydzieło, muzyka ciszy, muzyka tak niepokojąca i przejmująca, że słów brak. Rock, jazz, akustyczne klimaty, psychodela, mroczność i strach. Spirit of Eden i Laughing Stock to dzieła skończone, niezwykle przemyślane i artystyczne credo. Dość powiedzieć, że po nagraniu Laughing Stock muzycy byli tak wycieńczeni i skończeni twórczo, że wyszli ze studia mówiąc sobie do widzenia, wiedząc że już nigdy więcej razem niczego nie stworzą ani nie zagrają. Phil Brown, inzynier dżwięku wspominał sesje nagraniowe jako mordercze i wycieńczające. On też czuł, że to koniec artystycznej kariery Talk Talk - bo cóż więcej można stworzyć po takim opus magnum jak Laughing Stock. Zresztą już po Spirit of Eden basista Paul Webb stwierdza, że dalej nie będzie grał w Talk Talk, bo co co zostało uwiecznione na Spirit of Eden jest dla niego zbyt dołujące i wyczerpujące. Tak więc nazwiska Paul Webb nie ma już na ostatniej płycie zespołu. Właściwie to nie zespół a projekt, gdzie producent Tim Friese Greene i Mark Hollis grają główne skrzypce a reszta poddaje się ich natchnieniu. Talk Talk to dla wielu zespół kilku popowych piosenek z pierwszych płyt lecz dla mnie to projekt niemal genialny patrząc na ten zespół przez pryzmat ich trzech ostatnich albumów. Jestem zdruzgotany i splątany. Odszedł wielki człowiek muzyki. Wydał tylko jedną własną płytę solową, to właściwie takie posłowie do Laughing Stock. Ciągle miałem nadzieję, że jednak jeszcze coś chłopaki nagrają, że zbierają siły by przebić muzycznie Spirit of Eden i Laughing Stock. Czekałem, że może się odezwą, teraz już wiem, że nic z tego - cisza. P.S. Paul Webb i Lee Harris po zakończeniu działalności Talk Talk utworzyli projekt O'rang. Wydali dwie płyty nawiązujące dość lekko do dwóch ostatnich albumów Talk Talk. Jednak to słabe płyty, czuć że brakuje na nich ducha - właściwie są mało przemyślane. Paul Webb pod pseudonimem Rustin Mann wraz z wokalistką Beth Gibbons z Portishead wydali świetny album Out of Season a za stołem pojawił się inżynier dźwięku z Talk Talk czyli Phill Brown
  30. 7 punktów
    Szczerze mówiąc, nie rozumiem tego kwękania na branżę. Ponad dekadę temu pracowałem w salonie audio w Warszawie. To prawda, że każdy sklep ma jakąś strategię sprzedawania, jedne marki lubi bardziej od drugich, ale koniec końców jest zainteresowany, żeby klient był zadowolony. Bo taki klient wróci, a jest to branża wybitnie rozwojowa. Co więcej, ilu sprzętów w życiu posłuchałeś? 10, 20? W ilu kombinacjach elektroniki, kolumn i kabli? 50? 100? Tyle to ja dziennie słuchałem, jak był pracowity dzień i dużo klientów. Prawda jest taka, że w większości przypadków wasze "niezależne doradztwo" jako osób prywatnych opiera się na papugowaniu po sobie opinii, bo nigdy nie słyszeliście 99% sprzętów, które polecacie, albo polecacie ten 1% który tylko słyszeliście. Przez całe życie nie dowiecie się o wadach i zaletach produktów, nie zdobędziecie takiego doświadczenia jak człowiek, który przez rok pracował w sklepie audio i nie robił nic więcej poza przełączaniem kabli na odsłuchu. Ludzie z branży przez grzeczność nie odpowiadają na wasze zaczepki, ale taka jest prawda i może pora, żeby ktoś napisał to otwarcie. A wy zamiast korzystać z ich wiedzy i dopytywać o sprzęt, który mają na półkach, żeby móc dowiedzieć się jak najwięcej u źródła, to besztacie ich bezmyślnie. Udzielam się też na kilku forach moto i tam pracownicy salonów są wypatrywani z utęsknieniem, żeby zasięgnąć wiedzy u źródła. Oczywiście, że polecą produkty, którzy sprzedają, od tego są, żeby je sprzedawać. Ale mają też mnóstwo praktycznej wiedzy na temat aut, mądrze zapytani i potraktowani z szacunkiem potrafią rozwiązać wiele problemów. Czy naprawdę jako dorośli ludzie nie jesteście w stanie wyważyć sobie tych argumentów sprzedawców, albo potem poddać ich osądowi samemu testując produkt? Jeśli ktoś kłamie to ma to krótkie nogi.
  31. 7 punktów
    Pożyjemy zobaczymy :)))) Czyli branża ma się świetnie...
  32. 7 punktów
    Tak dokładnie to 4 częściowe monobloki WM300. Ja to mam na co dzień więc się nie przejmuj. Zestaw Rafała za set tysięcy świetnie pokazuje jakie są rzeczywiste cechy brzmieniowe danych konstrukcji. Po prostu nikt nie porówna kolumn za 10kzł z takimi za 100 i więcej kzł bo zakłada, że te droższe są znacznie lepsze. To klasyczne pozycjonowanie produktu. W rzeczywistych warunkach (w tym samym systemie) jak odrzucimy papkę marketingową, nanorurki, amelinium, grafeny i całe bzdety gazetkowe w które wierzą naiwniacy to zostają nagie fakty. Gdyby odwrócić sytuację i takie Q1 podłączyć do elektroniki, która zwyczajowo gra z Canto Grandami byłaby prawdziwa kupa śmiechu.
  33. 7 punktów
    A słyszący na ucho słyszą zmiany bezpieczników. Tylko jednemu z nich ostatnio odlepiły się te audiofislnie napisy i ukazał się zwykły, rurkowy normalny bezpiecznik. Ale jaja! Gdzieś wklejałem te fotki, może jeszcze znajdę. Tymczasem można oddać się lekturze (cytat z forum): Furutech i Padis wyglądają niemal identycznie - stąd utarło się przekonanie, że są tożsame sonicznie. W rzeczywistości tak nie jest. Padis ma drucik srebrny, Furutech miedziany. A to duużo zmienia :)) Poza tym Furutech jest cryo. A to też swoje robi. Padis przy Furutechu gra anorektycznie - dźwiękiem szczuplejszym, ma jaśniejszą barwę. Furutech ma więcej masy. Jest bardziej pełny, okrągły - mimo to zachowuje przejrzystość na bardzo wysokim poziomie. Dobry bezpiecznik - musi jednakże te swoje 100 godzin układać się w systemie. Nie wygrzany jest ostry, krzykliwy - przez co czasami dostaje krzywdzące oceny.
  34. 7 punktów
    Ja to wiem. Może jednak, miast każdemu z osobna, dopiero "przy okazji" wręczenia bana - do zakładki podpiąć na stałe, oficjalne ostrzeżenie, np. "Użytkowniku forum AS pamiętaj! Wchodząc do zakładki HajEnd narażasz się na treści, które mogą wprowadzić Cię w osłupienie, szczególnie, gdy masz choćby podstawy wiedzy technicznej. To jest chronione miejsce, gdzie nie wolno Ci niczego prostować, zadawać niewygodnych pytań. Za wpisy niezgodne z ideologią HajEnd grozi ban natychmiastowy.
  35. 6 punktów
    Wiec może przydało by się do regulaminu Forum dopisać, że dosadne i krytyczne opinie na temat urządzeń z racji dbania o "kulturę biznesową" są zabronione. Będzie wtedy wiadomo jak patrzeć na zawarte tutaj treści i nie będzie niedomówień....
  36. 6 punktów
    ...daleko nie trzeba szukać ludzi którzy mają odmienne zdanie od Szymona - mam na myśli brzmienie powiem więcej....chyba nawet stoimy na przeciwległych biegunach i co...Szymon ma się dobrze, ja również ....więc....
  37. 6 punktów
    Szymon opisywał w tym wątku różne Krelle, odnosił się też wielokrotnie do elektrostatów. Nie handluje tymi markami chyba, nie mogę kurde znaleźć, w którym miejscu je "obsrał". 🙂 Były tutaj też jakieś Magico S5 (szczerze to nie myślałem, że te kolumny dostaną tak dobrą notę w stosunku do tego co prezentują, a jednak). A może mi przeglądarka jakieś posty zjada albo coś. 🙂 Co się tu wypisuje... Czyli w imię dobrych interesów i biznesów nie wolno już napisać jeśli coś jest złe i to zaznaczając, że w czyimś subiektywnym odczuciu, podkreślając to wielokrotnie? Nie zauważyłem aby ton wypowiedzi testującego był jakiś obraźliwy. Jest dosadny i tyle ale nie obraźliwy. Nie przypisujcie mu zachowania z poprzednich lat i wątków, może co poniektórzy to właśnie mają w głowie, a przecież ten wątek jest prowadzony z dystansem, ja tu nic niewłaściwego nie widzę. Czy testujący napisał, że coś jest gówniane, że powinni to spalić, że konstruktor jest ... (tutaj dowolne, obraźliwe słowo pod adresem konstruktora czy dystrybutora)? Nie zauważyłem. W czym więc problem? A gdyby coś było złe, jakiś produkt koślawy, to nie wolno juz tego głośno powiedzieć i przestrzec innych, potencjalnych zainteresowanych? Od kiedy tak jest w wolnych wątkach forumowych? Czy Szymon rozpiernicza w tym momencie czyjś wątek sponsorowany? Nie, pisze sobie prywatne odczucia w swoim, założonym przez siebie. A co gdyby kłamał jak z nut? Nawet gdyby tak było to który redaktor nie kłamie? Moim zdaniem wszyscy kłamią, tyle że w rękawiczkach. Jeśli ja uważam, że testy większości sprzętu w necie są obrzydliwe i redaktorzy są obłudni, to po prostu nie kupuję tych gazet, nie zaglądam tam i tyle. Piszą tutaj niektórzy o etykiecie biznesowej, a może właśnie wychwalanie kiepskich produktów to łamanie etykiety, bo ktoś pomysli, że grają lepiej a to właśnie zaszkodzi producentom wartościowego sprzętu? Takie paragrafy można dowolnie sobie podciągać pod konkretną sytuację. Gdzie w takim razie takie sprawy jak wolność słowa, brak cenzury? Dlaczego przyzwala się na ten rozdmuchany ostatnio "hejt"? Ja tutaj widzę "hejtowanie" ale testującego i produktów, które jemu się podobają. Żyjemy niby w wolnym kraju, piszemy w wolnym internecie a wygląda to momentami w praktyce tak jak za komuny. Szymon przecież za każdym razem pisze: przyjść i posłuchać, zabrać swoje graty ze sobą, jeśli ktoś zna zestawienie, w którym dany produkt zagra, zabrać albo wskazać. Jakoś krzykacze i obrońcy danych klocków wtedy milczą. Dla uściślenia: nie znam tego gościa (Szymona), nie jestem jego klakierem, na żadne ochłapy nie liczę, system już zbudowałem, przez najbliższe lata nie będę nic zmieniał, nie mam żadnego interesu żeby być obrońcą tego wątku, ale po prostu ciekawie się go czyta i z ciekawością tutaj zaglada. Ostatnio nie mam czasu ani większej potrzeby bywania na forum, gdyby nie ten wątek nie odpalałbym w ogóle audiostereo. To jest zbiór luźnych przemyśleń więc może być nieskładnie i nie po kolei, jednak zasady poprawnej pisowni chyba zachowałem. Jedno zdanie w temacie: do znudzenia zapytam czy jest szansa na Bowersy 802? Samemu mnie korciło żeby wypożyczyć i porównać ale obecne, przejściowe warunki lokalowe mam na tyle słabe, że bez sensu się w to bawić, zwłaszcza, że na zmiany ochoty nie mam.
  38. 6 punktów
    Hmmmm ... nie zauważyłem, żeby Szymon szydził z innych marek. Po prostu pokazuje jak jest, bez audiofilskiej nowomowy i bez złotego papierka.
  39. 6 punktów
    hehe czytając tą dyskusje przyszła mi do głowy taka myśl , że Szymon to taki kierowca rajdowy 😉 , który stawa wymagania jakie auto by chciał mieć, jak ma się prowadzić , a Grzesiek takie auto projektuje/buduje. A schodząc na ziemie to Grzesiek już kiedyś pisał , że przecież buduje kolumny nie dla siebie, a dla swoich klientów ( nie charytatywnie co oczywiste). Widać , że się rozwija. Także dlatego, że ma możliwość podpięcia swoich kolumn do topowej elektroniki i skonfrontować je z topową konkurencję. Nie każdy mały producent ma taką sposobność. Słuchałem już kilku kolumn S16Hz i mimo różnic widać/słychać w nich konsekwencję i firmowy sznyt. Co mi się podoba , że nie skacze z kwiatka na kwiatek.
  40. 6 punktów
    Tym bardziej jest to dziwne, bo ma dużo fajnych produktów Cayina, które są mało znane. Zamiast zrobić zdjęcia, jakieś filmy telefonem z prezentacji i jak człowiek, to zamieścić, to nie 🙂 Może jak ten Salon w Kutnie otworzą i pomieszczenie odsłuchowe na Śląsku, to będzie większa aktywność? Zamiast jakiś elaboratów długich, to co drugi dzień jakaś fotka na grupie, co się ciekawego dzieje, jakie plany itd. Panie Grzegorzu Rogala trzeba działać, a nie spać 🙂
  41. 6 punktów
    Dokładnie. Jakoś do mediów społecznościowych Grzegorz niema smykałki. Trzeba go trochę zmobilizować 🙂
  42. 6 punktów
    TEST W trakcie poszukiwania przedwzmacniacza doskonałego, znaczy takiego, który nie pogorszy dźwięku w stosunku do przedwzmacniacza zainstalowanego w urządzeniach DCSa dotarł do mnie "kotek". Bardzo ładnie wyglądające urządzenie firmy Danish Audio Design PRE 75 wyceniany na około 90 000zł. Solidne i ciężkie urządzenie. Obudowa wykonana z grubych blach aluminiowych z podświetlanym (na niebiesko) logo firmowym w kształcie kota. Oczywiście z radością go powitałem i postanowiłem zajrzeć do wnętrza. Urządzenie zostało oparte o wzmacniacze operacyjne, solidne zasilanie liniowe oraz rodzimą drabinkę rezystorową Khozmo z wyświetlaczem, modułem selektora wejść i pilotem zdalnego sterowania (koszt około 1kzł). Na wyjściu znajdują się białe kondensatory Mundorf Mcap Evo (około 30zł/szt), wzmacniacze operacyjne to LME 49880(25zł/szt). Cały wkład materiałowy wart w granicach 4000zł. Zagadką pozostają czarne kamienie ponaklejane na kondensatory, transformatory, przekaźniki itd. Bóg jeden wie jaki ma to cel? Może to one są tak cenne w tej konstrukcji. Jak gra tak drogie urządzenie? Sprawdzaliśmy je w 3 systemach gdzie konkurowało ze starym topowym preampem Jeffa Rowlanda oraz trzema DCSami Debussy, Rossini, Vivaldi. Nie istnieje nawet jeden aspekt, w którym ten przedwzmacniacz góruje nad w/w. Podstawową cechą jest natychmiastowe pogorszenie dynamiki, głównie w zakresie basu ale da się je odczuć także w pozostałej części pasma. Scena jest zawężona i spłycona o jakieś 30-50%. Cały przekaz staje się lekko zamglony i rozmyty, znacząco pogarsza się separacja i lokalizacja instrumentów na scenie. Wysokie częstotliwości zyskują "wacianą" naleciałość. Znaczącej degradacji ulegają wybrzmienia i informacje przestrzenne. Najmniejszą szkodę wyrządza na średnicy, oprócz delikatnego rozmycia i ujednolicenia barwy gra w tej części poprawnie. Poprzedni właściciel tego urządzenia wymienił go z nieskrywaną radością na DCSa Debussy. Jak to określił nie ma aspektu, który by się w tej konstrukcji wybronił. Choćbym nie wiem jak się starał to nie znalazłem w nim żadnej cechy, która by mnie ujęła. To po prostu zbędny element toru, który można spokojnie wyeliminować posiadając przetwornik z dobrej klasy regulacją głośności a nawet rodzime, pasywne Khozmo za 2kzł. Słucham obecnie przedwzmacniacze za ułamek tej ceny, grające zdecydowanie lepiej. Jeżeli szukacie dobrej klasy urządzenia, nieingerującego w brzmienie z przyzwoitą dynamiką to omijajcie ten model.
  43. 6 punktów
    Ulubione kolumny również kota Borysa 🙂
  44. 6 punktów
    Formalnie rzecz biorąc , nie powinieneś sie tu wypowiadać , bo za mało masz :]
  45. 6 punktów
    Czy szanowny kolega uważa, że my tu reagujemy na każdy bezzasadny kaprys użytkownika? Moderacja jest na forum głównie od tego by pilnować przestrzegania regulaminu. Czego jeszcze szanowny kolega sobie życzy? I ile razy jeszcze, że tak w nieśmiałości swej spytam będzie kolega szanowny zmieniał swoje prośby i zabierał moderacji czas? Proszę odwołać się z tymi prośbami do Administracji. Koniec tych gierek. Jeszcze jeden taki wyskok i szanowny pan zostanie usunięty z tego wątku na stałe. Próby rozwalania innych tematów również spotkają się ze stanowczą reakcją. Dziękuję za uwagę.
  46. 6 punktów
    A tutaj mam wisienkę twierdzenia różnych producentów i recenzentów "kierunkowych kabli". Teorie dziwne, wykluczające się, a tak poza tym to stek bzdur. A i mała uwaga czytając to trzeba koniecznie dobrze siedzieć :) --- "Kolosalne znaczenie ma nie tylko kierunkowość samego przewodnika, ale i izolacji, a nawet termokurczliwej koszulki na wtykach. Tego (kierunkowości poszczególnych elementów) właściwie nie da się zmierzyć – to trzeba sprawdzić na ucho" "Pan Wiesław poszedł własną drogą. Otóż według niego zasadniczą sprawą, która ma wpływ na jakość dźwięku jest kierunkowość rozumiana jako kierunkowość przewodnika, izolacji, wtyków audio i ich elementów.Nie można tej właściwości zmierzyć inaczej niż empirycznie. Jest to żmudna droga, ale efekty przerastają wyobraźnię przeciętnego melomana." "Wszystkie kable Supra są skonstruowane z zachowaniem tej samej kierunkowości przewodników. W uproszczeniu – teoria elektroniczna mówi, że nie ma znaczenia kie-runek ułożenia przewodnika w kablu, lecz w rzeczywistości przewodniki nie są całkowicie izomorficzne (nie mają identycznych parametrów w „obie strony” ). Teoria ta ignoruje także kierunkową naturę przepływu energii elektrycznej – transmisja sygnałów elektrycznych nie może być jednak rozważana z pominięciem kierunkowości przepływu energii. W praktyce przewody są wyciągane w procesie produkcji wielokrotnie. To powoduje powstanie wysoce wydłużonych struktur krystalicznych. To zaś z kolei powoduje fizyczną kierunkowość przewodów. Niektóre procesy produkcyjne (np. wyżarzanie) mogą redukować to zjawisko lecz w ograniczonym stopniu. Wszystkie przewody SUPRA są konsekwentnie oznakowane w sposób wskazujący kierunkowość przewodu – od lewej do prawej – zgodnie z ułożeniem napisów wydrukowanych na przewodzie. Kierunkowość przewodu jest wyznaczana na dwa sposoby – po pierwsze, kierunkowość przewodów użytych w kablu wyznaczana jest w oparciu o informacje otrzymane od producenta drutu miedzianego. Jest to bezpieczna metoda z uwagi na fakt, iż wiele procesów technologicznych jest stała i pozwala uniknąć omyłkowego ułożenia przewodów na szpuli. Zrozumienie technologii. Po drugie, kierunkowość przewodów może być zmierzona i przewody SUPRA są pierwszymi przewodami na świecie korzystającymi z techniki spektralnej opracowanej przez konsultanta audio Ben`a Duncan`a w połączeniu z Jenving Technology AB. Opiera się ona na szeregu specjalnych testów odtwarzających warunki zbliżone do rzeczywistychwarunków odsłuchowych, w przeciwieństwie do standardowych czystych źródeł sygnałów testowych. Rezultaty testów ukazują typowo wzrost poziomu szumów o 0. 5 dB kiedy przewody są połączone niezgodnie z kierunkowością przewodników. W rzeczywistych warunkach różnica ta może być znacznie większa. Dlatego też redukcja poziomu szumów (większa „czystość” dźwięku) jest słyszalnym efektem użytkowania przewodów zgodnie z ich kierunkowością" "Czy kable ethernetowe są kierunkowe? Tak. Konstrukcja kabli Tuned ARRAY powoduje, że choć będą przewodziły sygnał w obydwu kierunkach, podłączone odwrotnie niż to zostało zaznaczone, dadzą gorszy dźwięk. Ale nie dotyczy to jedynie kabli Chorda – każdy kabel Ethernet, jaki został przez nas wypróbowany pracował lepiej w jednym z kierunków. Różnice wnoszone do dźwięku przy zmianie kierunków różniły się z kabla na kabel. W przypadku C-Stream Ethernet różnica była na tyle wyraźna, że postanowiliśmy umieszczać na jednej z wtyczek małą czarną kropkę. Tam powinno się znajdować źródło sygnału. Jeśli więc kabel zostanie użyty do podłączenia odtwarzacza, wtyk z kropką powinien być podłączony do odtwarzacza, a bez kropki do routera. Różnice, jakie zmiana kierunkowości wnosi do dźwięku są podobne do tych, jakie słyszeliśmy przy kablach analogowych i cyfrowych. Zmiany dotyczą timingu, rytmiczności i koherencji."
  47. 6 punktów
    Jechałem wczoraj do Łodzi z przekonaniem, że Magico Q1 będą na pewno lepsze a zarazem miałem nadzieję, że moje Canto nie zostaną bardzo upokorzone. Chciałem na własne uszy przekonać się czy opisywane porównania są prawdziwe i recenzenci wiarygodni :) Po podłączeniu kolumn Magico pierwsze co od razu rzuca się w uszy to ostra, natarczywa, wyższa średnica i góra pasma. Jest bardzo detaliczna wręcz kliniczna. Są bardzo akcentowame sybilianty, pojedyncze dźwięki syczące głoski wokali. Przy małych i średnich poziomach głośności da się słuchać natomiast brakuje dociążenia dźwięku. Dźwięk jest suchy, płaski. Gdy chcemy uzyskać więcej dociążenia, basu i podkręcamy głośność, góra atakuje i męczy. Wyrazie odstaje od reszty pasma. Taka prezentacja na dłuższą metę jest męcząca i nie do wytrzymania. Dźwięk jest suchy, bezbarwny, scena płaska, w linii kolumn, źródła pozorne są powiększone. Całość prezentacji nie do zaakceptowania przy tym poziomie cenowym. Po podłączeniu Canto u mnie nerwy :) Jak to zagra. Czy morel ellit, głośnik dokładny, który też potrafi mocno zaakcentować pojedyncze dźwięki nie będzie równie natarczywy. Muzyka zaczyna grać, kilkanaście sekund uwagi i na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Patrzę na twarze obok i widzę to samo. Jest dobrze. Słuchamy kolejnych utworów i jest coraz lepiej. Brzmienie równe w całym paśmie, dociążone, gładkie, barwne, detaliczne a zarazem bardzo subtelne, scena rysowana szeroko jak i głęboko, źródła pozorne w odpowiednich proporcjach, bas szybki, bardzo dobrze kontrolowany. Po odsłuchu Magico istne ukojenie dla uszu. Były momenty w których nikt nic nie komentował tylko po prostu słuchał muzyki z wielką przyjemnością. Skala dźwięku i rozmach z jaką zagrały monitory Canto w systemie Rafała przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Przekonałem się ile jeszcze jest w nich nie wykożystanego potencjału. Zdecydowanie bliżej było im do Ethosow niż Magico do Canto. Bardzo miło było się spotkać i poznać osobiście Tomka, Pawła i Rafała. Dziękuję gospodarzowi za uroczystą gościnę :) Tak jak wczoraj napisałem wróciłem do domu zmęczony ale bardzo szczęśliwy. Tyle ode mnie.
  48. 6 punktów
    I żeby się o tym przekonać należy podłączyć różne kolumny i posłuchać. Przydaje się też podstawowa wiedza na temat parametrów wzmacniacza i kolumn. Dla naszego kolegi to jest niezrozumiałe. Kupiłem wiertarkę udarową w Castoramie. Na budowie sprawdzam jak wierci. W ścianie z pustaków, siporexu lub ytonga - miodzio. Idzie jak po maśle. W ścianie z cegły trochę gorzej, zaczyna być ciężko. W ścianie żelbetowej - nie da rady nic wywiercić. SPRAWDZAŁEM ŚCIANY CZY WIERTARKĘ???
  49. 6 punktów
    Zanim coś na skrobie na temat Magico to mogę Ci powiedzieć Mirek, że im więcej drogich zestawów głośnikowych odsłuchuję tym większy szacunek nabieram do Twoich Harbeth 40.1 i dźwięku jakim pamiętam grały ( miał one swoje niedostatki ale...) , chciałbym ich posłuchać jeszcze raz w warunkach "lokalowych" Szymka lub Rafałka..... moja konkluzja jest taka, że dobrze grających zestawów na rynku jest jak na lekarstwo i to bez względu na cenę.....
  50. 6 punktów
    niezłe jaja to juz sie robi jakieś chore - bo nawet nie śmiwszne właśnie w wątku o ktrym pszesz , napisałem że jest to wątek o prądzie elektrycznym , a prąd elektryczny nie moze być haj-end i ... wpisu nie ma w 10 sek ludzie tam proponują rozwiazania niebezpieczne dla użytkowniaka ! A moderacja chroni te wpisy ! kasujac i banując oponentów ! Liudzie z moderacji - opanujcie sie ! Przecież zła instalacja elektrzyczna moze kosztować życie mieszkanców domu ! Czym wy sie kierujecie ?!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.