Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/11/19 in all areas

  1. 6 points
    Szukając kolumn Vintagowych do drugiego systemu trafiłem na „ciekawą” ofertę. https://archiwum.allegro.pl/oferta/retrospekcja-bowers-amp-wilkins-matrix-3-seria-3-i7463781306.html Na pierwszy rzut oka nic nadzwyczajnego poza ceną 6000-6500zl bo tyle chciał za nie sprzedawca (w USA gdzie są cenione 1000-1100$ to max ile się płaci za idealny stan, u nas nie są popularne i można je dorwać znacznie taniej). Oczywiście stan idealny, technicznie bez zarzutu: Pierwsza sprawa która rzuca się w oczy to nie oryginalny fornir. Kolumny mają zeszlifowany oryginalny fornir, położony nowy (całkiem ładnie) ale nie za ładnie wylakierowane. OK, są to stare kolumny, czasem renowacja tego wymaga, ale klient został uświadomiony więc nie ma się co czepiać. Tak samo jak braku maskownic (ciekawe co to znaczy, że dorobią "oryginalne maskownice" - skoro sami je dorobią to chyba nie są oryginalne? ) Druga sprawa, z przodu brakuje jednego elementu frontu kolumny, prawdopodobnie sama obudowa była w kiepskim stanie i ten element był uszkodzony. Po położeniu nowego forniru pominięto ten element, a logo B&W wydłubano z brakującego elementu wklejono bezpośrednio na fornir. Tyle jeśli chodzi o kosmetykę, tragedii nie ma, ale ciężko tu mówić o 100% oryginale i doskonałym stanie technicznym… Dolny cokół w również oryginalnie nie występował i ktoś go dokleił na własną rękę. (tak powinny wyglądać orginalnie): Dalej robi się już dużo gorzej… :-( Głośnik wysokotonowy w Matrix3 Series 1 to kopułka tekstylna, w Series 2 kopułka aluminiowa, tutaj natomiast mamy „Series 3” i jakąś tubkę wyglądającą jak żywcem wygrzebaną z Tonsila. Dochodzimy do sedna problemu B&W NIGDY NIE WYPUŚCIŁ SERIES 3! Jest to prywatna inicjatywa sprzedającego, miał egzemplarz z uszkodzonymi wysokotonówkami i naprawiając po najmniejszej linii oporu wsadził na pałę jakąś tubę… By zamaskować odchyłkę od oryginału dopisał bajeczkę, że to (nie istniejąca w rzeczywistości) Series 3… Brnąc dalej w swej historyjce podrobił nawet plakietkę znamionową i dopisał tam „Series 3”. Nr seryjny zostawił prawdziwy - odpowiada on egzemplarzowi wyprodukowanemu jako „Series 1”... Także jak widać, bez obszernej wiedzy na temat sprzętu który chcemy kupić, nawet kupując od "renomowanych" sprzedawców trzeba bardzo uważać... Widziałem setki takich przekrętów w sprzęcie vintage, ale "przebicie" tabliczki znamionowej to dla mnie nowość...
  2. 5 points
    Bo dźwięk/brzmienie są doskonale opisane poprzez naukę. To, co Ty próbujesz sprzedać to percepcja dźwięku i możesz naprawdę się mylić. Nasze zmysły są wyuczone i działają sugestywnie, kilka osób już o tym tutaj pisało. Dam taki przykład: pijesz kawę mając katar - co z Twoimi odczuciami? Smakuje jak brudna woda? I coś z branży, oglądasz film spokojna sielankowa scena, a muzyka nabiera tonu makabrycznego. Twój wyuczony mózg zaczyna reagować, tętno przyśpieszy, napniesz mięśnie... To są wyuczone odruchy, o których świadomości nie masz na co dzień. A teraz jarasz się komornik przy telewizorze bo masz nowy gadżet, Twój mózg wie, że coś nowego usłyszysz. Podoba Ci się gadżet usłyszysz lepiej, nie podoba się usłyszysz gorzej. To cała tajemnica grających lakierów do gałek etc. A nie sądzisz, że Twój mózg zasugerował się moim postem?
  3. 5 points
    Poniżej kilka moich ulubionych kawałków głownie wydań Telarc i RR oraz jeden z najlepszych dyrygentów, niestety już nieżyjący Frederick Fennell. ...
  4. 4 points
    eeeee.... błąd niedopełnienia bufora polega na wolniejszym odczycie danych niż dane są zapisywane na płycie, nagrywanie musi czekać na doczytywanie danych - to nie ma żadnego wpływu na treść kopi. Gdyby podczas kopiowania pojawił się jeden przekłamany bit to program wywala i informuje że proces nagrywania się nie powiódł.
  5. 4 points
    Jako pierwszy w Polsce mam okazję posłuchać najnowszego dziecka Dan D’Agostino Classic 2. Niepozorne "brzydkie kaczątko" na razie się rozgrzewa. Jak gra opiszę po wnikliwym odsłuchu. Czekam jeszcze na monobloki progression aby przedstawić Wam szerzej granie tych urządzeń. Do testu całej serii zainspirował mnie jeden z krakowskich gości, który przybył do mnie z pierwszą wersją końcówki Classic.
  6. 3 points
    Takie błędy, jak już ich ilość stanie się krytyczna - to przecież nie zmieni brzmienia. Nie rób niedouczonym jeszcze większej wody w mózgu. Ty słyszałeś i każdy, kto miał z tym styczność - co się wtedy dzieje - trzaski, pierdzenie, przeskoki, gubienie ścieżki przez laser, czkawka...C I S Z A w końcu. Wiec nie opowiadaj jeszcze raz tych samych bajek. O jakości nośnika za to ja wspomnę - jak słaba - to samo co wyżej po mniejszej ilości odtworzeń niż przy dobrej jakości nośnika. Ogólnie lepsza trwałość i bezpieczeństwo, zapisanych na nim DANYCH (tak pliki cd audio TO TEŻ DANE takie jak jpg z gołą dupą, lub wyciągi bankowe z konta - laser ma w dupie co odczytuje).
  7. 3 points
    Dobra lecimy dalej z tematem Magico drogie i szału nie ma. Teaz pora na Isis.
  8. 3 points
    Przyznam ze nic nie pamiętam .Przeleciałem po pokojach jak z chorym pęcherzem , nic nie przykłuło mojej uwagi . Ciasno ,głośno ,wzajemne zagłuszanie się. Jak co roku ,te same zestawienia. Więc postanowiłem wrócić do pokoju ,walnąłem drinka i zapomniałem o wystawie.
  9. 3 points
    Trzeba przyznać że masz tupet. To cecha trollów internetowych, merytorycznie teksty na zerowym poziomie, ale tupet na naprawdę wysokim. Sound porównawczy test różnicowy nie wymaga mierników. Oczywiście można ich użyć jak ktoś jest ciekawy czy są jakieś zmiany w technice poza zakresem obsługiwanym przez ludzki słuch. I tak powtarzasz, jakbyś nie powtarzał to niewiele miałbyś do napisania.
  10. 3 points
    Do Ciebie nadal nie dociera, że jak sumy kontrolne dwóch plików są identyczne, to znaczy, ze i pliki zgadzają się co do bita, i nie mogą brzmieć inaczej??? Nie ma dla Ciebie już nadziei...
  11. 3 points
    Eee tam. Oba tematy są fajne, tylko nie kłóćcie się już o te suby. Jeden duży też robi robotę, tylko trzeba go ustawić na środku, dwa mniejsze zawsze lepsze jak jest offset. W moim pokoiku PS4 najpierw podłączyłem jeden subwoofer i niby fajnie, ale jak postawiłem drugi , chociaż trochę zasłonięty komputerem, to różnica ogromna, na plus. Tak że, ja nawet na 6.5m² mam dwa subwoofery [emoji3]
  12. 3 points
    Tak wygląda plakietka oryginalnej serii 1: Tak z kolei wygląda plakietka serii 2: I jeszcze raz dla przypomnienia stworzona przez handlarza "series 3": Gniazda głośnikowe również zmienione. Czyli oryginalne są tylko głośniki niskośredniotonowe i być może zwrotnica z okablowaniem. W "series 3" plus jest odwrotnie z minusem, ciekawe czy kable przelutowane, czy po prostu z niedbalstwa wstawione na odwrót i czerwony leci do minusa w zwrotnicy... Może dlatego trzeba było głośnik wysokotonowy zmieniać :-)
  13. 2 points
    Nie. Tu ciągle jest o tym samym. Jakież to efekty dźwiękowe dadzą te "niezgodne kopie do oryginału"? Dadzą dokładnie takie same efekty jak ten SACD na płycie z anty-copy, które sam podałeś. Jakieś inne co do brzmienia może? Opisz je, ciekawy jestem. Może poluzuje się bas a może scena się zawęzi, szorstkie wysokie czy coś jeszcze? Wokale? Ciekawe jak przypadkowe błędy mogą być istotne tylko dla jakiejś wybranej (przez co/kogo?) części pasma? Co o tych błędach decyduje, jaka siła nimi rządzi i je tak specyficznie porządkuje? przypadkowe błędy - porządkuje - dooooobre. Jeżeli kopia miała by wyjść niezgodna to ona wyjdzie z komunikatem "false". CDr do wyrzucenia.
  14. 2 points
  15. 2 points
    Drodzy koledzy bardzo proszę po raz kolejny opisujcie brzmienie urządzeń słuchanych w kontrolowanych warunkach u Siebie, u brata, ciotki, kolegi, wrzucajcie REALNE zdjęcia z tych odsłuchów ale na Boga nie opisujcie grania zestawów na AVS bo to nie ma kompletnie sensu. Prezentacje na AVS to kilka lub kilkanaście utworów skrzętnie dobieranych całą noc "plumkadeł" mających zamaskować realne wady produkty. To jak przygodnie spotkana w sobotni wieczór niewiasta o mocnym makijażu. Jesteście wstawieni a następnego dnia rano... Niespodzianka! Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zaprezentuje Wam realnego brzmienia urządzeń bo jedynym celem każdego wystawcy jest sprzedać to co właśnie ma w ofercie. Na AVS jedziemy oglądać nie słuchać. Rafał opowiedz o ostatniej wizycie na wystawie :) Przyjęliśmy Twój protest. Nie są to zestawy dedykowane przez producenta do kina domowego a jedynie tak brzmią. Jeżeli chcesz dołożyć swoją cegiełkę do wątku to zapraszam do czynnego udziału, wklejania zdjęć i opisu relacji z własnego systemu. Niekoniecznie muszą być to sprzęty top hiend. Wystarczy aby relacja była autentyczna bo do tego tutaj zmierzamy. Chciałbym aby w tym wątku można napisać wszystko czego nie znajdziecie w opłacanych reklamach i kolorowych pisemkach.
  16. 2 points
    Ale co Ty znowu masz za problem?ileż razy trzeba pisać,że wszystkie zawarte tu opinie są SUBIEKTYWNE. Tak to odebrał Szymon-proste jak budowa cepa.
  17. 2 points
    Rzadko obecnie wchodzę na audiostereo , bo znudziło mnie czytanie głupot, ale dostałem email z tym tematem, to wszedłem. I niestety, utwierdziłem się w przekonaniu, że nic się w tym czasie nie zmieniło. Matko Boska :( Cóż powiedzieć... Wypadałoby nie komentować nawet tego, ale... Nie słuchaj takich opinii i porad. Ktoś widocznie nie załapał , jakie możliwości daje stereo i o co w tym chodzi. To nie jest właściwa droga. Pokój masz podobny do mojego z tym, że ja mam większą powierzchnię i kanapę na środku pokoju. Ta wg niektórych "trudna powierzchnia" spowodowała, że byłem w stanie napisać ten temat Nie słuchaj, że niski bas, to łupanie ścian - tylko ktoś bez pojęcia może tak pisać. Nie słuchaj, że w takiej powierzchni takiego basu nie da się uzyskać lub że do tego jest potrzebna linia transmisyjna. Dziwi mnie raczej nieuzyskiwanie niskiego basu, ... chociaż po tym co przeczytałem, w sumie już nie dziwi. 1. Kolumny w tym budżecie absolutnie ogarną taki bas i scenę o jaką Ci chodzi. Proponowałbym coś z polskich manufaktur. Znajdziesz sam. Podłogowe kolumny koniecznie. Nie kupuj kolumn podstawkowych bo zupełnie się zrazisz i rozczarujesz (chyba, że to będą jakieś duże typu np. Wilson Benesch Arc, ale to cena od kilkunastu tys wzwyż). 2. scena w głąb i w szerz to oczywiście naturalne i pożądane zjawisko, rejestrowane w studiach nagraniowych i przenoszone później na nośniki w tym na winyle (moje winyle mają niejednokrotnie większą scenę niż ten sam materiał na CD czy flac). Braki w tym zakresie dowodzą problemów ze sprzętem / ustawieniem a tym samym są WYNATURZENIEM - odbiegają od zamysłu artysty. Zresztą, przyklejony dźwięk do kolumn od lat stanowi dowód na to, że sprzęt (lub cały zestaw) jest podłej jakości i należy go omijać. 3. Bas o jakim piszesz, przy niskich głośnościach jest jednak domeną wzmacniaczy lampowych. W krzemach robi się to filtrami, ale to tylko próba elektronicznego zamaskowania wad niskiej klasy urządzeń tranzystorowych. Zachęcam Cię w przyszłości do przejścia na lampę. Ale zacznij od kolumn - masz wielu polskich producentów, którzy robią porządne sprzęty, wybór jest przeogromny.
  18. 2 points
    Zależy co jest Twoim punktem odniesienia, każdy ma prawo do swojej oceny, wspominał o tym wcześniej RafałM. My tak właśnie odebraliśmy te kolumny, wiele osób słuchało ich u Szymka na przestrzeni kilku tygodni i opinie były mocno zbieżne. Mnie najbardziej denerwował brak spójności w graniu oraz ta nieszczęsna dziura w wyższym basie....aczkolwiek trzeba przyznać, że słuchaliśmy również konstrukcji jeszcze wyżej wycenionych a grających ewidentnie słabiej. W kategoriach bezwzględnych patrząc co oferuje rynek i za jakie pieniądze absolutnie nie można potępiać tych konstrukcji, myślę, że ich sposób prezentacji znajdzie sporo grono zwolenników.
  19. 2 points
    A to ciekawe ze nikt z branży o tym nie wspomina . Na całym świecie przy okazji wystaw tak zwanych Hi-End ,są prezentowane w systemach stereo. Przecież to pełno pasmowe kolumny i jako takie powinny zagrać bardzo dobrze. Recenzenci wielu poczytnych czasopism wręcz zachwycają się ich brzmieniem, żadnemu nawet by przez myśl nie przeszło by M5mkII, rozpatrywać jako kolumny kina domowego. Pragnę tylko nadmienić że miałem tą przyjemność uczestniczyć podczas testowania tych i wielu innych urządzeń u Szymona. Zgadzam się z tym co opisał Szymon odnośnie tych kolumn. Chcę dodać że moim zdaniem zagrały w miarę przyzwoicie z Gryphonem , ten wzmacniacz z racji tego ze w miarę mocno pompował niższą średnicę okazał się dobrym partnerem dla Magico , które ewidentnie w połączeniu z równo grającym d'agostino były po prostu męczące.
  20. 2 points
    Koloruje i robi to pięknie. Dlatego właśnie wybrałem JEGO a nie nudnego moim zdaniem (chociaż oczywiście bardziej precyzyjnego, przejrzystego) Naima XS-2.
  21. 2 points
    Dokładnie. I widzisz sound to powinno Ci dać do myślenia gdybyś nie miał nauki i pomiarów gdzieś, a tak bredzisz takie głupoty, że aż w oczy kole :) Jesteś wyjątkowo podatny na sugestie nawet porównanie informatyczno-matematyczne jest dla Ciebie trudne do zrozumienia. Cóż nie wszystko da się porównać na słuch, a w tej materii poległeś na całej linii.
  22. 2 points
    To pytanie do sounda zadałem żeby się upewnić, że zmienił wiarę bo kiedyś twierdził inaczej ot cytat "Przecież Ty nie słyszysz nawet różnic między kablami, a tutaj prowadzisz jakieś idiotyczne gierki z porównywaniem pliku wav spakowanego do flac i rozpakowanego z powrotem do wav. Dobrze się czujesz?" Wcześniej widział na wykresie, a teraz no cóż chyba naukę ma w...
  23. 2 points
    Zanim przystąpię do przekazania wrażeń odsłuchowych z testu kolumn chciałbym ponownie zaznaczyć, że wszelkie opisy dotyczą SUBIEKTYWNYCH opinii moich i osób uczestniczących w odsłuchach. Odbiór każdego sprzętu jest inny w zależności od punktu odniesienia. Dla jednej osoby Nad czy Ayon to szczyt marzeń dla innej to początek drogi. Na przestrzeni lat przesłuchałem setki systemów oraz konfiguracji w przeróżnych pomieszczeniach co daje mi dobrą bazę do obiektywnej oceny wielu uznanych sprzętów. Znajomość od podstaw i wykształcenie w kierunku akustyki , elektroniki oraz praktyczne umiejętności w projektowaniu sal odsłuchowych pozwalają na rozszyfrowanie korelacji pomiędzy możliwościami danego zestawu a ograniczeniami danego pokoju odsłuchowego. Po tylu latach zimnym okiem patrzę na wyceny, które nie robią na mnie najmniejszego wrażenia. Wręcz przeciwnie, zwracam wtedy szczególną uwagę na jakość prezentacji i wykonania wyrobu. Moja niezależność finansowa zabezpiecza mnie przed niemoralnymi propozycjami jakichkolwiek producentów i dystrybutorów. Wszyscy którzy mnie znają wiedzą że chadzam własnymi ścieżkami i nie ma siły, która by mnie przekonała do zmiany oceny danego komponentu. Zawsze mówię wprost to co myślę, jedni mnie za to kochają inni nienawidzą ale jedno macie pewne jak w banku jak coś gra lub nie gra DOWIECIE SIĘ BEZ ZBĘDNYCH OZDOBNIKÓW! Pozwala to na chłodne spojrzenie i zachowanie dystansu do ocenianych urządzeń. Nie jestem emocjonalnie związany z żadnym produktem i mam niezwykłą frajdę z możliwości budowania systemu z dowolnych komponentów dostępnych na rynku. W ostatecznym rozrachunku liczy się WYŁĄCZNIE poziom brzmieniowy danego komponentu. Z tego też powodu w moim systemie znajdziecie rzeczy niecodzienne (czasem wykonane na indywidualne zamówienie), niektóre bardzo drogie inne względnie przystępne cenowo. Znajdziecie urządzenia nowe, nieprodukowane a czasem nawet bardzo leciwe. Urządzenia z USA, Europy, Azji itd. NIGDY nie utożsamiam się z danym produktem i zalecam Wam to samo. Ocena produktu, nawet krytyczna to nie jest atak na właściciela. TO WYŁĄCZNIE SPRZĘT, rzecz martwa i tak ją postrzegam. Potrafię bez kozery przyznać, że bliska mojemu sercu (przez 2 dekady) marka Martin Logan zeszła na psy po przejęciu firmy przez fundusz finansowy i dzisiejsze produkty to żart z nabywców. Ostatni udany model to CLX i min. dlatego zostałem zmuszony do poszukiwania kolumn, które je godnie zastąpią. 3 lata mordęgi doprowadziły do zakupu godnego następcy, który przerósł mistrza a dzięki serii testów poznałem co ma do zaoferowania obecna branża kolumnowa. W przypadku oceny walorów sonicznych jakichkolwiek sprzętów kładę szczególny nacisk na kilka podstawowych kwestii. Po pierwsze RYTM, coś co powinno być zdaje się rzeczą oczywistą jak dzień i noc a wcale nie jest. RYTM pozwala różnicować dźwięki pod względem długości i nierozerwalnie wiąże się z taktem oraz właściwymi proporcjami całego pasma słyszalnego. Rytm towarzyszył ludzkości od zarania dziejów i czasów plemiennych. To on wraz z właściwą sobie dynamiką nadają tempo, werwę i rozmach wszelkiej muzyce. To one pozwalają rozkoszować się najcichszymi partiami materiału jak i olbrzymimi spiętrzeniami dźwięku. To one sprawiają, że nóżka bezwładnie przytupuje podczas odsłuchu ulubionego "kawałka". Spójność dźwięku, w dzisiejszych czasach to praktycznie zapomniany slogan. Wyliniały jak stary samotny, kundel. Otóż drodzy Państwo ta jakże rzadko spotykana w audiofilskich domach cecha przekazu decyduje czy nasz zestaw jest w stanie zagrać każdą muzykę i właściwie różnicować barwowo konkretne instrumenty. Po "nastu" latach odsłuchu na wielu parach elektrostatów, które z założenia posiadają możliwie szerokie pasmo przetwarzane przez jeden przetwornik, uzmysławia jak bardzo większość produkowanych kolumn podbarwia dźwięk. Znalezienie konstrukcji grającej możliwie pełnym i WYRÓWNANYM pasmem (przede wszystkim barwowo) zajęło mi długie lata mojej przygody w audio. Nawet nie wyobrażacie sobie jakie karykatury dźwiękowe prezentują niektóre modele kolumn. Najczęstszym zabiegiem jest uwypuklenie góry lub skrajów pasma, które mają stworzyć wrażenie dużej przestrzeni i i masy dźwięku. To stara sztuczka, znana z car audio mająco odwrócić uwagę od olbrzymich braków reszty pasma. Szczerze to prawdziwy i dynamiczny zakres basu (zwłaszcza jego wyższego podzakresu) oraz środka pasma jest wręcz niespotykany. Konstrukcje pozwalające zagrać na poziomie live dużą symfonikę, metal czy rocka (oczywiście, jeśli nagrania pozwolą) to absolutna rzadkość. Wybitną perkusję udało mi się znaleźć jedynie na kilku systemach. O symfonice z przyzwoitości nie wspomnę. Dla mnie dobre granie to kilkadziesiąt cech, które składają się na całość prezentacji. Będę je sukcesywnie wplatał w swoje relacje z odsłuchu danych komponentów. Przez kolejne miesiące a może lata poznacie moją koncepcję budowy wybitnego systemu audio, grającego każdy gatunek muzyki od metalu przez elektronikę do klasyki. Oczywiście, jeżeli będziecie nią i moimi wynurzeniami zainteresowani. Niezależnie od oburzenia wywołanego opisami realnej konfrontacji wielu reklamowanych "metkowców" zapraszam do siebie z własnymi kolumnami lub sprzętami w celu weryfikacji moich relacji. Magico S5 mk2. Kolumny w cenie katalogowej 205 000 - 220 000zł w zależności od wykończenia. Wykonanie naprawdę bardzo ładne, na żywo wyglądają lepiej jak na zdjęciach. Do spasowania elementów czy jakości wykonania obudowy nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Bardzo solidne kółka pozwalają na swobodny transport ciężkich kolumn. Jedynie pojedyncze plastikowe złącza głośnikowe zupełnie nie przystają do klasy produktu. Moim zdaniem gdyby obudowa była jeszcze głębsza i smuklejsza całość wyglądała by znakomicie. Tak czy inaczej solidność wykonania i wygląd produktu na świetnym poziomie. O zastosowanych przetwornikach niech wypowie się Grzegorz, ja rozpoznałem dobrze znane mi basowce Peerless XLS (obecnie to chyba Scan Speak) , które na przełomie wieków sam użytkowałem w subwooferze Avance signature. Na tych przetwornikach lub bardzo podobnych wykonane są nowe suby S16Hz. To uznane głośniki subniskotonowe przeznaczone do pracy w obudowach zamkniętych i z membranami biernymi. W Magico mają zmienioną nakładkę przeciwpyłową co oczywiście nijak nie wpływa na ich charakter grania. Jakim basem grają Magico? 2 takie głośniki na stronę potrafią wytworzyć całkiem duże ciśnienie akustyczne nawet w moim metrażu, w mniejszym pomieszczeniu z pewnością jego energia znacząco wzrośnie. Obudowa zamknięta powoduje, że bas może nie sięga czeluści ale ma wystarczające rozciągnięcie w dół. Jego niższy zakres posiada przyjemną, charakterystyczną dla tych przetworników fakturę mięsistego i dość miękkiego basu jednak bez zbędnego poluzowania. Co prawda jest to nieco subwooferowy typ grania bez jakiegoś wybitnego konturu ale z pewnością może się podobać. Problemy zaczynają się jak zaczynamy przesuwać się w kierunku wyższego basu. Ze względu na mały średniak i ciężki niskotonowy powstaje w paśmie dziura, której nie ma co zapełnić. Niskotonowce są w zakresie wyższego basu zbyt wolne a średniak nie ma masy żeby im pomóc. Powoduje to, że perkusja oraz werbel mają bardzo małą energię i są zbytnio złagodzone. Jak to nazwał jeden z odsłuchujących" to gra dziecinna perkusyjka zamiast perkusji". Brak konturu, szybkości i energii tego zakresu przekłada się na bardzo zniekształcony przekaz instrumentów naturalnych grających w tym paśmie. Chordofony takie jak kontrabas czy wiolonczela są zbyt mało czytelne a ich dźwięk rozmyty. Bryły instrumentów się zamazują i tracą właściwą energię. Przez złagodzenie tego zakresu cierpi rytmika i dynamika przekazu zwłaszcza słabszych nagrań (szczuplej zrealizowanych). Rock czy klasyka brzmi bardzo przeciętnie. Dość mały i szybki średniak gra wysoko, ma zbyt małe dociążenie również niskiej średnicy co wpływa na dalsze problemy z przetwarzaniem głosów w niskich tonacjach. Cohen czy Rea brzmią zbyt szczupło i za delikatnie. Wyższa średnica jest energetyczna i szybka, z nią nie ma problemu. Konstruktor ładnie połączył ją z głośnikiem wysokotonowym. Przejście jest płynne a zszycie góry i wyższego środka tak dobre jak pozwala na to zastosowany beryl. Duży wpływ na średnicę mają wysokie tony. W tej konstrukcji wysokotonowiec wygląda na berylowego Scana Illuminator bez charakterystycznej siateczki. Góry jest więcej niż w klasycznych zestawach z przed lat ale nie jest to nadmierne przerysowanie a raczej próba nadania dodatkowego blasku przy połączeniu z ciemniejszą elektroniką. Moim zdaniem jest to ilość akceptowalna. W tej kolumnie góra jest rozdzielcza z delikatną nutą ocieplenia. Moim zdaniem sporo lepsza od wersji berylowy Revelator. Nie ma żadnej twardości w najwyższych oktawach. Dźwięczność i wybrzmienia na przyzwoitym poziomie. Problem jest w niższej górze czyli pięcie Achillesowej wszystkich beryli, zwyczajowy twardy i zimny charakter tego zakresu projektant złagodził jak mógł ale mimo to niektóre instrumenty blaszane jak trąbka, kornet, puzon czy wyżej śpiewające artystki jak Jopek czy Bjork obnażają ten zakres. W skomplikowanych partiach jazzu zaczyna się robić bałagan a instrumenty zaczynają być zapiaszczone i nieprzyjemne. Wchodzi charakterystyczny szelest i kiepska barwa tego zakresu. Odsłuch na wysokich poziomach głośności nie wchodzi wtedy w grę. Mam też kilka zastrzeżeń odnośnie sceny dźwiękowej, niektóre z dźwięków na wysokich częstotliwościach są słyszalne bezpośrednio z głośników a inne ze sceny. Powoduje to dość nieprzyjemne efekty rozerwania instrumentów. W stosunku do kolumn odniesienia scena jest 1/3 węższa i co najmniej o połowę płytsza. Gra bardziej do przodu z mocniejszym zaznaczonej pierwszej linii. Najkorzystniej na tych kolumnach wypada muzyka elektroniczna omijająca 2 słabsze w/w zakresy. Zdecydowanie pop z podkręconym basem i sztuczne instrumenty to żywioł tych konstrukcji. Bardzo dobrze spiszą się również w kinie domowym jako kolumny główne. Mają zdecydowanie kinowy charakter z naciskiem na mocny i podkręcony niski bas oraz rozświetloną najwyższa górę pasma. To popularny dzisiaj sznyt nowoczesnego grania skrajami pasma, mającego robić wrażenie na mniej osłuchanych osobach. Osłabienie energii wyższego basu (oraz w tym przypadku obudowa zamknięta) powoduje, że można takie kolumny ustawić nawet w kiepskich warunkach akustycznych i wyższy bas nie będzie szczególnie problematyczny. Dla mnie cena jaką trzeba za to ponieść jest zbyt wysoka. Muzyka rozrywkowa i kino akcji to ich miejsce. Miłośnicy barwnego i dobrze dociążonego dźwięku słuchający klasyki, jazzu i wokalu nie będą ukontentowani. Na koniec dodam, że dla porównania podłączyłem wielokrotnie tańsze konstrukcje i w zakresie średnicy dotkliwie pobiły naszych aluminiowych gości. Dziękuję dystrybutorowi za długotrwałe wypożyczenie kolumn do testu. Wszelkie moje uwagi przekazałem i zaprezentowałem granie na tle kolumn odniesienia. Opinie wszystkich słuchających (łącznie 11 osób na przestrzeni 3 tygodni) były całkowicie zgodne i jednoznaczne.
  24. 1 point
    Szukam towarzysza do mojego roksana k3 natrafiłem ostatnio na dobre opinie tych kolumn. Co o tym sądzicie. Wolał bym excite 44 ale obawiam się czy roki je ciągnie. Pomieszczenie 30 /40 m. Oczekiwania dźwiękowe detaliczna niedajaca po uszach góra dobrze wypełniona średnica i szybki miękki dobrze kontrolowany bas. Jeszcze jakie kable glosnikowe do tego zestawu. A może coś innego tylko co budżet 10-15k na same kolumny bardziej bliżej dolnej granicy.
  25. 1 point
    Mój wpis napewno dotarł do Adresatów... :) O Tobie nawet nie pomyślałem pisząc tamten post... :) Masz "dojrzały" system jedno idzie w parze z drugim... Zabawa zaczyna się od 100" +... ;) :)
  26. 1 point
    Cześć, na sprzedaż ES9038Q2M - działa bez problemu po I2S i coaxialu, nie zadziałał mi po optyku (pewnie się da, skoro działa na innych kanałach, ale nie próbowałem bo mam dostępne oba inne wyjścia). Łatwo znaleźć specyfikacje tego cacka, popularna płytka ze znanego serwisu aukcyjnego w wersji bez wyświetlacza - przestawianie filtrów i wejść zworkami (wyświetlacz i bajery można dokupić). 100zł + KW
  27. 1 point
    No właśnie słuchając H360 nie mogłem się oprzeć skojarzeniom z H200...
  28. 1 point
    Też miałem i mam różne odtwarzacze i żeby było śmieszniej były to też Sony. A żeby było jeszcze ciekawiej były wśród nich takie, które oprócz "czytania" oryginalnych płyt CD i DVD bez problemu łykały nagrywane DVD-R natomiast nie odtwarzały CD-R. Albo na odwrót - czytały CD-R a DVD-R już nie. Nie były uszkodzone. Płyty też nie były uszkodzone. Odtwarzacze miały firmowo założoną blokadę "antypiracką", która w efekcie pogrążyła i to na amen owe firmy. Od sprzętu za 5 tys należy oczekiwać chyba więcej, gdyż w tym samym okresie dziadowski DVD Manta lub podobny czytał wszystko łącznie z kartami z aparatu... A płyty copy-protected sprawiały problemy większości normalnych odtwarzaczy ze względu na zmodyfikowana tablicę TOC, gdzie dodawano kolejne sesje, a każdy normalny odtwarzacz CD jest na tyle tępym urządzeniem, że widzi tylko pierwszą sesję. Podobnie było w przypadku płyt z dodatkami w postaci teledysku lub prezentacji. Zresztą całe to copy protected czy inne typy zabezpieczeń to śmiech na sali bo i tak były bez problemu omijane przez zwykłe nagrywarki komputerowe.
  29. 1 point
    Myślę że problem polega na tym że obecne hightechowe gramofony i preampy przerosły jakością nośnik. Sama płyta jest paradoksalnie najsłabszym punktem systemu. To lekki absurd którego udało się uniknąć magnetofonom kastetowym które poprostu zniknęły z rynku. Gdyby były produkowane do dziś w klasie najdroższych gramofonów barierą byłaby prawdopodobnie kaseta z jej niedoskonałością.
  30. 1 point
    Podoba się gadżet, czy nie - to jedno. Wyuczone, utrwalone, podświadome odruchy - one u tych wyczynowych słuchaczy wręcz działają na samą czynność ZMIAN, których się dokonuje (kabla czy dowolnego innego czegoś "w torze") i powoduje wyrzut endorfin. Gdy dodatkowo w głowie siedzą 'prawdy' takie jak: "zawsze może być lepiej", teorie o 'wąskich gardłach" itp. mamy komplet. To co podkreślone jest charakterystyczne dla Twoich wywodów w tym wątku. Ale pamiętasz, nul test był już przytoczony na samo "działanie" kabla, nie tylko na porównanie dwóch cyfrowych plików.
  31. 1 point
    A możesz się zdecydować, a nie pływać w tych wywodach jak Ci wygodniej w danej chwili?
  32. 1 point
    Nie chodzi o słyszenie/niesłyszenie, tylko o założenia. Co jest podstawą twoich porównań? Słuchasz dwa razy tego samego utworu. Jeżeli słyszysz różnice w brzmieniu (a kiedyś musisz, skoro twierdzisz dwa takie same pliki mogą brzmieć różnie) to co jest odpowiedzialne za różnice, jeżeli nic się nie zmieniło?
  33. 1 point
    Nie zrozumiecie że on to robi specjalnie i żadne wasze argumenty nawet najbardziej logiczne i techniczne go nie przekonają?
  34. 1 point
    Szanowni Lekko się pochwalę bo moje Rhea od miesiąca są napędzane Haiku SOL II Signature Edition. Teraz Boguś rozumiem i w pełni podzielam Twoją opinię. Gdy brałem go na odsłuch spodziewałem się, że cechy typowe dla tranzystora będą uwypuklone ale obawiałem się czy nie będzie to takie sterylne , techniczne granie. I tu największy szok, on jest bardzo muzykalny, być może dlatego, że mimo iż pokazuje wiele detali i szczegółów nie jest przesadnie analityczny. Ale po kolei. Jest to wzmacniacz neutralny, da się wykazać reszcie systemu ale również realizatorowi nagrań. Nie uwypukla żadnego pasma, brzmienie jest spójne. Znakomita mikro dynamika, dobrze pokazuje drugi plan, sporo powietrza i ciemnego tła. Dźwięki wypełnione, dobrze wybarwione. Gra swobodnie. Nie jest tak ofensywny jak mój Vicek, który gra bardziej do przodu. Tutaj scena jest na linii kolumn, być może troszeczkę szersza a na pewno głębsza. Zwykle wysokie testuję na pierwszym utworze z płyty Steve Hacketa Guitar Noir, w pewnym momencie perkusista nieźle na blachach pogrywa i tu było bardzo dobrze , nic się nie zlewało, talerze wybrzmiewały, atak i kontur wyraźnie zarysowane. Z kolei odtwarzanie zniuansowanych i subtelnych brzmień sprawdzam na płytce King Crimson „Power to believe” utwór 7 – Power to believe II, pierwsze 4 minuty to taka właśnie gra. I tu również Sol II wypadł najlepiej ze znanych mi wzmacniaczy. Natomiast szybkie i „gęste” granie gdzie się dużo dzieje sprawdzam na ostatnich płytach Rush. Nic się nie zlewa, nie gubi się w szybkich pochodach, słyszę wszystkie instrumenty , w końcu mogę w pełni docenić bas Geddy Lee. A propos basu jest zróżnicowany i wydaje mi się, że dobrze kontrolowany. Generalnie słucha się niezmiernie przyjemnie a to jest w końcu najważniejsze. Pozdrawiam
  35. 1 point
    oglądałem wczoraj na hbogo koncert Nicka Cave'a z Kopenhagi Push The Sky Away na koniec koncertu z chórem widzów to ciary
  36. 1 point
    Zgadzam się z Tobą w 99%. U mnie także tak mówili na pokazie filmowym po wymianie starego suba na klipscha. Nic więcej nie potrzeba itd. I ja też uważam że w domu jest lepszy bas. Tylko jak wczoraj obejrzeli znowu film na dwóch subach to mieli problem z wytłumaczeniem co im się wtedy tak podobało. Bo teraz to jest szok. Ale to u mnie tak było. [emoji3]
  37. 1 point
    Tak, kup tanią przystawkę do źródeł cyfrowych i dobry wzmacniacz z dobrym przetwornikiem DAC https://sklep.rms.pl/advance-acoustic-x-i105-xi105-wzmacniacz-zintegrowany-stereo-105w-z-przetwornikiem-cyfrowo-analogowym-dac https://sklep.rms.pl/nuprime-ida-8-ida8-zintegrowany-cyfrowy-wzmacniacz-stereo-2x100w-z-przetwornikiem-dac https://sklep.rms.pl/cambridge-audio-cxa60-cxa-60-wzmacniacz-zintegrowany-stereo-65w-z-przetwornikiem-cyfrowo-analogowym-dac
  38. 1 point
    @RAF77 dziekuje bardzo za zdjęcia ;) jeszcze jak byś wstawił głównego pomieszczenia to o byłoby dopiero miodzio ;) ale oczywiście do niczego nie namawiam... jeszcze raz dzięki wielkie :) :)
  39. 1 point
    Podobne nowalijki pojawiały się w przypadku tego handlarza już wcześniej. Tworzył on nieistniejące modele gramofonów,jeśli mnie pamięć nie myli,chodziło o Micro Seiki. Omijać szerokim łukiem.
  40. 1 point
    A ja dziś zrobiłem sobie pokój do PS4 i można też coś obejrzeć z netfixa ewentualnie. Pokoik 2.2m x 3m Przeznaczenie: komputer i PS4 ( Kiedyś bardziej komputer, teraz bardziej konsola). System 5.2 oparty na głośnikach Wharfedale diamond 10. Front Wharfedale diamond 10.1 Tył Wharfedale diamond 10.SR Centralny Wharfedale diamond 10.CS Subwoofery Wharfedale SW 150 dwie sztuki. Procesor DD, DTS. Yamaha DSP E800 Plus wzmacniacz stereo jako końcówka mocy połączona na preout. Yamaha AX 596. I coś pod słuchawki, jak trzeba grać po cichu. Wzmacniacz słuchawkowy Aune X1S. Telewizor, narazie stary Samsung 46", ale może kiedyś wymienię na oled 55" No cóż, jak na ten mały pokoik to ciężko podgłosić to wszystko więcej niż na 1/4 na pokrętle [emoji3]
  41. 1 point
    no właśnie ale ciągle uparcie to robicie :]
  42. 1 point
    Mam wrażenie, że zbytnio ograniczasz się do własnej perspektywy w zakresie postrzegania cennika. Cześć klientów pomimo wygłaszanego publicznego oburzenia z powodu wysokich cen, to w skrytości ducha takich właśnie oczekuje. Jeśli cena nie będzie odpowiednia wysoka, to produkt nie będzie ani interesujący, ani brany pod uwagę w ewentualnym zakupie. Takie towary ślużą zarówno do słuchania muzyki ale też demonstracji pozycji społecznej. Nawet jeśli ktoś do końca tego świadomy nie jest :) Oczywiście jeśli te wyceny idą w parze wysokiej jakości produktem, to jeszcze lepiej, ale zazwyczaj klienci od pewnego poziomu nie są w stanie takiej oceny dokonać w dźwięku. Ale aby się w świecie współczesnym HIEND liczyć firmy są wręczenia zmuszone do takiej polityki cenowe, bo inaczej zostaną uznane, ze maja słabą ofertę. Tak to teraz wyglada, czy się komuś podoba lub nie. Chińczycy maja trochę dobrych i tanich produktów w tym segmencie, ale dla wielu ludzi będzie to nadal obciach chiński sprzęt :) Mowa oczywiście o najwyższym segmencie audio.
  43. 1 point
    Rzadko spotyka się taką szczerość w recenzjach gadżetów. Bywało różnie, ale że testowany gadżet nic nie zmienia to jeszcze chyba nie widziałem ;)
  44. 1 point
    Coś ze stajni Audio gd.
  45. 1 point
    Ile razy słyszałeś trzask? Ile razy zgłosiło to jądro? Dlaczego ja nigdy tego nie doświadczyłem? Miałem zryte konwertery ale nie kable. Cud.
  46. 1 point
  47. 1 point
    Ci z was, którzy interesują się hi-endem od lat przynajmniej 90-tych, pamiętają zapewne firmę Barclay Digital. Robili jedne z najdroższych transportów na świecie. Model Cabernet: Barclay M1: Barclay F1: Powyższy model F1x Super Transport kosztował $30.000. Zarówno nazwa (Super Transport), cena, jak i przekazy marketingowe ('the finest CD Transport available', 'cost no object design'), dość jednoznacznie sugerowały, że mamy o ile nie najlepszy, to aspirujący do takiego miana transportu. To wszystko w czasach, gdy za $15.000, Mark Levinson oferował swój referencyjny model 31, wyglądający tak: Transport ten miał nawet układy reclockingu, bufor FIFO oraz zegar zawieszony na gumkach celem tłumienia drgań: Cena $30.000 za Barclaya to były absolutnie astronomiczne pieniądze. Firma zniknęła z rynku wraz z kryzysem końca lat 90-tych i w zasadzie słuch po niej zaginął. Po produktach również, bo sprzedało się najwyżej kilkadziesiąt sztuk tych transportów. W głowach takich ludzi jak ja, Barclay pozostał jako jedna z ikon tamtego okresu. Coś tak Lamborghini Countach z plakatu. Niedawno zadzwonił do mnie Jacek Kawa z Retro Audio, że dostał takie urządzenie do serwisu. Przekonywał, że muszę zobaczyć co jest w środku, bo ... no po prostu muszę. Gdy przyjechałem, transport był już w częściach, gotowy do czyszczenia. Cały transport wykonany jest frezowanego aluminium - jedna noga waży prawdopodobnie ok 2-3kg: Przedni panel skrywa znajomy wyświetlacz Philipsa: Tył: Zwróćcie uwagę na dopisek Super - co jak co, ale producent skromny nie był ! Napęd na pierwszy rzut oka dawał nadzieję, że zobaczymy tam CD-Pro Philipsa: Tymczasem po odwróceniu, naszym oczom ukazuje się najtańszy mechanizm Philipsa, ubrany w aluminiowe fatałaszki! $15 w kosztach części OEM. A dalej było tylko gorzej. Jeżeli ktoś liczył, że w środku zobaczy technologię NASA (ostatecznie, cena $30.000 zobowiązuje), może poczuć się oszukany. W środku siedzi kompletny ... Marantz CD63! Czyli odtwarzacz za $299 w ładnym aluminiowym przebraniu ! Dla porównania: Marantz PCB wyciągnięte z Barclay'a: Nawet nie jest to wersja premium, w postaci modelu 63SE lub 63KI, zbudowana na lepszych elementach, tylko najtańszy możliwy CD63! Pierwsze pytanie jakie mi się nasunęło, to oczywiście, czy jest tu jeszcze w komplecie jakaś płytka wyjścia cyfrowego. Ostatecznie można wykorzystać zwykły odtwarzacz CD jako źródło sygnału cyfrowego (pytanie dlaczego najtańszy i dlaczego w produkcie za $30.000 ...) i dodać do niego jakąś super duper własną płytkę wyjścia cyfrowego ze wszystkimi fajerwerkami, aby uzyskać najczystszy sygnał SPDIF na świecie. Tyle że ... sygnał do wyjścia cyfrowego RCA pociągnięty jest bezpośrednio z miejsca po wylutowanym gniazdku RCA z sygnałem SPDIF na PCB Marantza! Jest tu co prawda mała płytka, ALE jej zadaniem jest tylko formowanie sygnały w formacie AES/EBU oraz ST optical. NIE MA na niej żadnego przetaktowania, niczego co mogłoby uszlachetnić sygnał. Jedyna modyfikacja jakiej dokonał Barclay, to wymiana transformatora - w Marantzu był jeden transformator, tu mamy 3. Ale i tu się nie popisali, bo nie jest to cały zasilacz (z mostkami, kondensatorami, stabilizatorami napięcia rodem z NASA itd), tylko same 3 trafa, podłączone pod oryginalne obwody zasilania na PCB Marantza ! Całość, warta prawdopodobnie $60. I tak upadają legendy ...
  48. 1 point
    Kara musi być. Zalecam TVP INFO.
  49. 1 point
    Przede wszystkim niektóre sprzęty ciężkie są nawet do identyfikacji twórcy. Rozumiem, że ten wpis Włodka to był "hejt konkretnych polskich wytwórców, poniewieranych przez Was w czambuł."? Ja proponuję piętnować te urządzenia które nadal są w obiegu. Na tapetę wrzucaliśmy tu urządzenia wielu marek, jak komentowane były Bułgarskie Hiendy z ebay.com nikomu to nie przeszkadzało i każdy sobie wtórował, jak pojawił się Lampi i Wile to nagle hejt? Z jakiego powodu? Czy tylko dlatego, że jeden z piszących tu nimi pokątnie handluje, a dwóch kupiło i nie przyjmie żadnego słowa krytyki na "cudo" jakie mają w domu? I jeszcze raz zaznaczam, przez ten wątek przewinęło się kilkanaście-kilkadziesiąt marek i rzadko kiedy są problemy, jedynie te Lampizatory mają jakiś szczególny parasol ochronny, który nie pozwala rzeczy nazwać po imieniu.
  50. 1 point
    Mogę zapytać dlaczego? Tak jak pisałem w poście na poprzedniej stronie, są to produkty, które zostały sprzedane jako komercyjne i są dalej w obiegu, producent powinien brać za nie odpowiedzialność. Gdyby producent zrobił akcję serwisową starszych spapranych modeli tak aby ich budowa wewnętrzna nie straszyła a przede wszystkim nie zagrażała bezpieczeństwu to nie było by problemu.....a tak te "kwiatki" są u ludzi i cały czas zmieniają właścicieli....W mojej opinii forum powinno opisywać takie przypadki i przestrzegać mniej doświadczonych użytkowników, bo nie każdy jest pasjonatem-elektronikiem aby przewidzieć pewne możliwe konsekwencje użytkowania nowo nabytej "używki"...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.