Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 03/19/19 in Posts

  1. 15 points
    Szanony kliencie, Pragniemy wyjaśnić sytuację. Gramofon DENON DF300 został dziś dostarczony w celu wymiany wkładki gramofonowej. Właściciel dostarczył gramofon zapakowany w firmowym pudle, jednak bez górnych styropianów zabezpieczających. Brak folii oddzielającej karton od delikatnego pleksi. Po otworzeniu pudełka okazało się, że na pokrywie leżą płyty, a kable zarówno sygnałowe jak i przewód zasilający plątały się dokoła. Wiele używanych gramofonów jest dostarczanych do nas w podobny sposób, jak również np. w torbie na zakupu niesiony w pionie. Podczas rozmowy telefonicznej przed dostarczeniem gramofonu profilaktycznie przekazaliśmy zainteresowanemu, aby gramofon transportował w poziomie. Do gramofonu została zaproponowana wkładka Goldring ELEKTRA. Jest to dobrej klasy wkładka MM z igłą eliptyczną, która jest optymalnie dopasowana do lekkiego ramienia tego gramofonu, tym bardziej iż gramofon ma bardzo skromne możliwości regulacji ramienia. Nie mamy zwyczaju niczego kłaść na naszym ekspozycyjnym sprzęcie, a tym bardziej na pokrywach gramofonów naszych klientów. Posiadamy w prywatnej kolekcji również urządzenia 40 letnie, które są zachowane w perfekcyjnym stanie. Dbamy o sprzęt. Odnośnie zakupu: Wkładka Goldring Elektra - 499 zł Przy droższych wkładkach, od około 1000 zł montaż i kalibrację wkładki wykonujemy bezpłatnie. Wkładki tańsze w zależności od trudności i poświęconego czasu od 50 do 200 zł. Przed opuszczeniem sklepu klient otrzymał pokwitowanie przyjęcia gramofonu z notatką o cenie - 500 zł. Klient otrzymał montaż za "1 zł". Dalsze zakupy to szczoteczka do czyszczenia płyt Tonar Nonstatic Brush (50 zł), płyn do czyszczenia igły Audio-Technica AT607 (65 zł) policzono 60 zł. Sumaryczny koszt wkładki i akcesoriów wyniósł 610 zł. Dostarczony gramofon faktycznie miał pewne ślady na pokrywie, jednak nie drążyliśmy tematu ponieważ właściciel między słowami wspomniał iż gramofon kupił używany. Poza tym, przed opuszczeniem sklepu właściciel został poinformowany iż fabryczna wkładka (Audio-Technica AT3600) ma prawdopodobnie wykrzywianą igłę, co potwierdzimy po jej dokładnym obejrzeniu pod szkłem powiększającym. W międzyczasie przy kliencie został również zmierzony nacisk igły, który był niewłaściwy i wynosił 1.3g. Optymalny nacisk dla tej igły wynosi 1.5- 2,5g. Właściciel uskarżał się na brak szlachetności wysokich tonów. Profilaktycznie w takich przypadkach sprawdzamy nacisk. Przy odbiorze właściciel prosił o sugestie odnośnie akcesoriów czyszczących do płyt i igły. Zaproponowane akcesoria nie były kosztowne, adekwatne do poziomu cenowego gramofonu. Właściciel został dokładnie poinstruowany jak należy czyścić igłę (zaprezentowano na zdjętej główce gramofonowej DENON). Gramofon oczywiście był sprawdzony przez właściciela przed odbiorem, przy czym sam nie ukrywał zaskoczenia "dobrą zmianą". Odnośnie podejrzenia podmiany pokrywy. Nigdy nie prowadziliśmy sprzedaży gramofonów marki DENON. Nie posiadamy ich w ofercie, magazynie ani na ekspozycji. Nie widzę zatem sensu, ani konieczności podmiany takiej pokrywy. Jako sklep partnerski marki DENON bez większego problemu mogli byśmy zamówić taki element jako część serwisową gdyby była nam do czegokolwiek potrzebna. W kwestii zagubionego odbojnia, sugeruję aby zajrzeć do pudełka, być może odbój odpadł podczas któregoś z pakowań gramofonu. Staramy się fachowo podchodzić do każdego gramofonu, zarówno do tego za 1000 zł., jak konstrukcji za kilkanaście tyś. złotych. Pana Denon nie był wyjątkiem. Montaż odbył się zgodnie ze sztuką, a dodatkowo na piny kabelków został nałożony specjalistyczny środek do zabezpieczania złoconych styków. Nacisk igły został ustawiony dokładnie z zaleceniami producenta (2 gramy) i dwukrotnie sprawdzony (wagą cyfrową i analogową). Kable wychodzące z gramofonu (sygnałowe i zasilający z wtyczką) zostały estetycznie zwinięte i zabezpieczone gumką przed rozwinięciem się w pudle. Naprawdę nie potrafimy zrozumieć Pana niepokoju związanego z tą sprawą. Zapraszamy do naszego sklepu, porozmawiamy przy kawie o tej sytuacji. Jeśli czuje się Pan pokrzywdzony finansowo mogę zaproponować przyjazdy upust na wybrany zakup. Wierzymy, że pozostanie Pan naszym klientem, zapraszamy serdecznie. PS. Proszę się nie niepokoić zamontowaną wkładką. Jest fabrycznie nowa i jest objęta gwarancją.
  2. 14 points
    To już udzielam Ci odpowiedzi, gdzie problem. w tym problem, ze pod fasadą pseudo testów kryje się stricte promowanie konkretnych produktów z konkretnym logo. Zapytasz znowu „i co w tym złego”... A tyle w tym złego, ze ludzie mają dosyc zwykłego obsrywania innych produktów i marek. Nie chodzi o to, ze subiektywne odczycia Szymona są takie, jakie są. Kieruje się na znawcę tematu i sili na udowadnianie, ze jego zdanie to swoiste zdanie wyroczni w tym kraju. To pierwszy poważny zarzut i błąd w jego rozumowaniu. A drugi poważniejszy, przybokazji własnych odczuć i przekonań najzwyczajniej w świecie obsrywa inne marki i produkty. Wprost często dotykając przy tym w sposób krzywdzący inne firmy czy nawet osoby. I kolejny zarzut - pozorem walki z nerkami kryje się nie nic innego jak tylko kolejna metka. A znam osoby, które po własnych doświadczeniach z tymi markami usilnie w sposob skryty promowanymi przez Szymona , mają takie samo zdanie o ich brzmieniu i jakości, jak Szymon o innych. w czym problem? W tym, ze Szymonowi przed powrotem na Forum tłumaczone było jak dziecku - istnieje w świecie każdego biznesu nigdzie niepisana i pisana prawem (by było jasne) swoista konstytucja zachowania - etyka biznesu. Nie możesz bezpardonowo obsrywac cały czas innych, bo i tak na koniec pod płaszczem pseudo silenia się na obiektywizm i działania mające na celu „dobro konsumenta” - promowanie jednej, konkretnej firmy. to, co robi Szymon szkodzi nie tylko tym firmom wprost - szkodzi także firmom powiązanymi z Szymonem. Oczywiście można udawać, ze to niewinne zabawy i subiektywne oceny piszącego. Kompletna nieprawda. Szymon działa wprost na szkodę innych i ma tego świadomość. To już nie jest nawet silenia się i udawanie, to często przekraczanie linii, po której takie zachowania godzą wprost w innych. I najgorsze - od lat Szymon ma tego świadomość, i od lat robi to samo. Pora z tym skończyć, bo to już nie jest zdrowe nawet dla Forum. Od promowania konkretnych firm czy marek istnieją odpowiednie narzędzia. Także na Forum AS. Reklama za którą się płaci, promocje czy sponsoring wydarzeń (to tylko 3 wybrane z palety serki możliwych działań). A na koniec najlepsze, gdy Szymon pisze innym (nie znając ich), ze powinni dużo się uczyć od niego i przywołuje swój dłogoletni pobyt na Forum. O ironio! Są tu osoby starsze wiekiem od Szymonka i dłużej mające styczność ze światem audio. Tylko skąd Szymonku możesz o tym wiedzieć, skoro ludzi nie znasz, a wszystkich mierzysz swoją miarą?! Można by wchodzić w polemikę z Szymonem, gdyby coś w jego postępowaniu można zmienić. Niestety jak ostatnio usłyszałem bardzo celne słowa „to jest tak prymitywne promowanie jednych i objazd drugich, ze aż zeby bolą”. Forum AS w obowiązku ma stać na straży przyzwoitości biznesu jaki tutaj jest prezentowany i pilnować tego, co i w jaki sposób jest przedstawiane i komentowane. Szymonowi od lat tłumaczone jest, ze w takie gierki może bawić się na swoim blogu. W sieci starczy miejsca na jego domenę i blog, w którym bez pardonu obejdzie wszystkich i wypromuje swoje. Pytanie tylko gdzie znajdzie tyle gawędzi i taką poczytność, gdzie jak nie na Forum AS znajdzie tyle tysięcy czytających i darmową od lat reklamę „swojego”? Szymon i jego sposób pisania-to jest problem jaki dotyka Forum. I pomimo setek tłumaczeń , niezmiennie i bez cienia refleksji od lat to samo bagno. Jeśli od kilku dni znów masa osób zaczyna negować to, co dzieje się w tym temacie - to chyba nie świadczy dobrze. Ale jedno trzeba przyznać Szymonowi-trzeba mieć cholerną wytrwałość w przerzucaniu tony (jak sam to nazywa-śmieci), by na koniec i tak napisać to samo-ze wskazaniem na konkretne marki. Wtedy nastąpi cmokanie, oklaski i bicie brawo. Zabraknie jedynie konfetti od Zielińskiego. Pozostaję wiec jak inni cierpliwy, kiedy ten spektakl żenady zakończy się jak zawsze tym samym. A do tego czasu jak najbardziej temat ten jest na cenzurowanym - jak i sam Szymon. O czym wszyscy zainteresowani wiedzą - bo dla przypomnienia, tak zostało to ustalone z Właścicielem i nic w tej materii do dziś się nie zmieniło. A Szymon nie jest na Forum AS właścicielem, ani ten temat nie jest jego własnością. Od tego są blogi. Podstawowe pytanie - dlaczego więc ten smród na Forum AS, nie na swoim blogu? Czego brakuje w tym wszystkim, by wynieść swoje obsrywanie innych z Forum AudioStereo i pod konkretną nazwą/marką/podpisem - dokonywać takiego prefidnego objazdu po innych? Koszty zapewne marginalne prowadzenia bloga, domena to śmieszne koszty. No ale zabrakłoby tego najważniejszego - siły docierania jaką gwarantuje AudioStereo. Problem polega na tym, że ta siła docierania już wywołuje falę sprzeciwu wielu ludzi w tym kraju prowadzącą swoje firmy czy zwykłych klientów. Jest granica, za którą słowa godzą w konkretnych ludzi. I to tyle z mojej strony.
  3. 12 points
    Ja mam znowu odmienne zdanie. Nie da się złożyć zestawu raz a porządnie. Tym bardziej z głową jak to nazwałeś, no chyba że głową, ale nie swoją. Pomijam już to, że większość osób co jakiś czas, etapami, dokłada pieniądz na kolejny, droższy sprzęt. Zaciągniecie kredytu na pierwszy drogi sprzęt to moim zdaniem pomysł najgorszy z możliwych. Zakładając nawet, że na starcie jest spory budżet, to z poleconego przez inną osobę zestawu, lub złożonego samodzielnie po pierwszych odsłuchach, nigdy i nikt nie będzie w pełni zadowolony. Będą dręczyły go myśli, że można było inaczej, że nie spróbował. Taki „audiofil” nie będzie miał kompletnie żadnego doświadczenia i nie za wiele będzie można z nim o audio podyskutować. Nie ma dróg na skrót w tej zabawie, nie ma innej drogi jak metodą prób i błędów. O to właśnie w tej pasji chodzi, to cała satysfakcja. Zmienianie sprzętu kształtuje również nasz gust, który często na początku drogi jest jeszcze nie zdefiniowany. Odkrywamy co lubimy, nabieramy przekonania jaki aspekt jest dla nas istotny i co możemy poświęcić kosztem niego. Przecież i Ty nie masz zamkniętego systemu. Jeszcze nie raz napiszecie z Szymonem co odkryliście i jaka nastąpiła poprawa. Tak już się zdarzało. Ja będę zmieniał jeszcze nie raz swoje konfiguracje. Czy błądzę? Czasem pewnie tak. Czy stoję w miejscu? Na pewno nie, nabieram doświadczenia i daje mi to sporo radochy.
  4. 10 points
    Problemy z zakłóceniami są mocno przeceniane. Receptą na pozbycie się zakłóceń i problemów z masą nie są cudowne kable zasilające, tylko odpowiednia budowa urządzeń i prawidłowe ich łączenie (zwłaszcza unikanie pętli mas). Naprawdę zainteresowanych tą tematyką odsyłam do znakomitego wątku, założonego przez Grzegorza7: Choć zdaję sobie sprawę, że może być on za trudny dla większości wierzących w cudowne kable audiofilów, a dla "producentów" wręcz szkodliwy.
  5. 10 points
    To teraz Panie już widzę jakie avatary będą obowiązkowe wśród handlowców 🙂
  6. 9 points
    Straszne rzeczy w tym wątku czytam, i długo zastanawiałem się, czy cokolwiek napisać. Chciałbym jednak poruszyć trzy aspekty - tak ogólnie trochę wiążące się ze sobą albo nie, zależy od podejścia. Na sensowną polemikę szczerze mówiąc raczej nie liczę, nawet wydawałoby się kumaci ludzie piszą takie bzdury, że strach, więc raczej szkoda naszego czasu. Chociaż może ktoś się zastanowi. Po pierwsze - jest całkiem duża dziedzina, podrzędna/nadrzędna dla domowego audio, w której kable ani interfejsy kablowe urządzeń nie grają. Chodzi mi oczywiście o pro-audio, szczególnie zastosowania studyjne. Nieśmiało ten aspekt był poruszany, jak widać bez żadnej reakcji, bo jaka może być? Otóż w studiu kable nie grały i nie grają. Również urządzenia grają każde z każdym jak należy, połączone poprawnym kablem. W szczególności nie ma czegoś takiego, jak np. "Stół SSL ma taką sygnaturę brzmieniową, że niezbyt dobrze współpracuje z kompresorami Universal Audio, zawęża się scena i gubią się kontury basu, znika plankton i czarne tło się poszarza" albo "kompresory Urei nie pracują dobrze ze stołami MCI, gubią się szczegóły i scena odchodzi w głąb". Nikt nie proponuje cudownych kabli połączeniowych (a jest ich dużo więcej, niż pół metra w domu), nikt nie twierdzi, że jego urządzenie jest "ekstremalnie wrażliwe na kabel sieciowy" (autentyk z forum). Oczywiście można twierdzić, że płyty, których wszyscy słuchamy robili i robią ludzie głusi i niewrażliwi na brzmienie. Jasne, odsetek audiofili w tej branży jest niewielki, ale wszyscy są głusi? Naprawdę zastosowanie lepszych kabli z mikrofonu do przedwzmacniacza, z przedwzmacniacza do kompresora i z kompresora do magnetofonu/na przetwornik nikomu nie przyszło do głowy? Nawet, jak nagrywa się Michalea Jacksona? Przecież jeżeli to w oczywisty sposób poprawia brzmienie, dlaczego by z tego nie skorzystać, jeżeli to ewidentnie słychać? Widzieliście audiofilskie kable TT? Ktoś wymienia gniazda czy wtyki XLR na lepsze? Gdzie tam - jest neutrik, OK, kabel nie chrzęści i nie brumi - też jest OK. Porównania? Jasne. Wiele razy. Nie ma różnicy. Oczywiście niektóre studia masteringowe powoli stają się świątyniami audiołudu, ale jak tak się zastanowć, to w tych zastosowaniach poprawa brzmienia za pomocą kabli głośnikowych jest wręcz przeciwskuteczna, bo pogarsza jakość produktu wyjściowego. Producenci kabli widząc ilość i długość okablowania w studiu nagrań i budżet na sprzęt przebierają nóżkami, żeby wejść na ten rynek - i co? Jakoś słabo. Próby endorsingu zostały zabite śmiechem. Po drugie - OK, w domowym audio kable grają. Splot sieciówki opatentowany przez profesora, interkonekt solid/linka (mój ulubiony), naskórkowość w kablach głośnikowych, kable cyfrowe, miedź czystsza niż miedź, srebro czystsze - i szybsze! - od miedzi. Połowa forum to słyszy, jest to tak oczywiste, że w zasadzie nie wymaga żadnych dowodów. Pomijam absurdalność techniczną takich wniosków, ale co - forumowicze którzy deklarują się jako elektronicy nigdy nie mieli potrzeby ani chęci dowiedzenia się, czy to jest obiektywna prawda, a jeżeli tak, na czym to polega, jakie fizyczne/techniczne parametry kabla o tym decydują, co zmienia się w sygnale? Widzę tu tylko głęboką wiarę we własny słuch i co gorsza powielanie absurdów w stylu szybkie zimne srebro i cienki drut - lepsza góra. A przecież w interesie wszystkich leży zbadanie tego zjawiska. Ja szczerze mówiąc po to przyszedłem na forum - a napotkałem na taki mur ignorancji, że szkoda gadać. Po trzecie - owszem, możecie mieć naukę w dupie. Prawda jest jednak taka, że to nauka ma w dupie was. Nikt nie będzie badał jak zachowa się "cały system, bo gra cały system" po wymianie kabla sieciowego, bo to byłaby jak w starym kawale wymiana świec przez tłumik. Nauka zbada kabel sieciowy, bo tylko on się zmienia, a parametry pozostałych elementów są znane. Z kolei testy odsłuchowe nie polegają na udowadnianiu, że mp3 jest super, są to skomplikowane badania w których zachowanie procedur jest kluczowe a okrutnie ważnym zagadnieniem jest opracowanie pytań i później obróbka odpowiedzi. Pytania w takich testach to nie jest "czy słyszysz różnice między tym kablem a tym", bardziej przypominają inny stary kawał "wyobraź sobie, że jesteś kierowcą autobusu, na pierwszym przystanku wsiada x wysiada y, na drugim wsiada z wysiada v.... Ile było przystanków i ile lat ma kierowca autobusu?" Oczywiście, można sobie zapłacić za badania jakie się chce, i również wyniki otrzymać zgodne z oczekiwaniami, ale chyba nie o to chodzi. Straszne głupoty piszesz, szkoda komentować.
  7. 9 points
    Witam wszystkich, szukam kabla głośnikowy lub interkonekt o określonej sygnaturze brzmienia : lekki bas, nasycona średnica, wysokie tony mogą być dżwieczne. "Niedowiarków kablowych" proszę o nieumieszczanie wpisów. Czekam na Wasze propozycje...
  8. 8 points
    Pisałem już kiedyś o tym,ale warto powtórzyć.Dawno temu ,w czasach PRL pracowałem w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych.Produkowałem pierwsze wtedy w Polsce kolorowe telewizory.W zakładowym laboratorium oprócz naprawdę wtedy wypasionego sprzętu jak np;oscyloskopy firmy Tektronix trafiłem na lampowy generator z amerykańskiego demobilu.Gwoli przypomnienia,powiem,że każdy sprzęt ,co roku musiał przejść rygorystyczny test.Inaczej wypadał z laboratorium.Gdy wyraziłem wątpliwości ,co do jakości ponad czterdziestoletniego wtedy generatora,szef laboratorium zrobił pokaz,którego nie zapomnę do końca życia.Wyjął z obudowy jedną z lamp i rzucił nią o ścianę.Zrobił to całkiem mocno.Lampa odbiła się od ściany i parę razy od betonowej podłogi.Następnie podniósł lampę ,włożył ją na miejsce i pokazał,że generator działa dalej jak by nic.Po kilku dniach pokazał mi wydrukowany raport z corocznego przeglądu.Generator przeszedł go celująco.To by było na tyle,jak się kiedyś produkowało.Te lampy,w wykonaniu wojskowym posiadały metalowe obudowy i miały w kościach ponad czterdzieści lat.Jak twierdził szef,ich produkcja była tajna i została zakończona w 1945 roku.Ostatnio kolega z Norwegii dał mi znać,że w jednym z tamtejszych magazynów ,znaleziono jeszcze spory ich zapas.Oczywiście miejscowi miłośnicy lamp zabezpieczyli je dla swoich konstrukcji.Jeśli myślicie,że to był szczyt możliwości lamp w tamtych czasach,to zobaczcie to.Jest to lampowa stacja radarowa,a dokładnie radarowy zapalnik umieszczony w pocisku przeciwlotniczym kalibru 127 mn. Takie pociski były używane w Anglii do niszczenia pocisków V-1 i przez amerykańską marynarkę do walki z kamikaze.Jak to możliwe,że lampa wytrzymywała takie przeciążenia przy strzale,pozostaje jej tajemnicą.A dzisiaj ile czasu wytrzymuje lampa w wypasionym wzmacniaczu mocy?
  9. 8 points
    Kolumny w wersji Signature Studio 16 Hertz moim zdaniem należy traktować jako dobrą inwestycje na przyszłość. Dziś zauważysz różnicę po wymianie kolumn w swoim systemie, jutro zmieniaz klocki na lepsze a kolumny dzięki naprawdę dobrym zwrotnicom otworzą się jeszcze bardziej. Detale i dynamika wyleją się z nich jakbyś wraz z klockami zmienił kolumny na klasę wyżej. Temat sprawdzony przez klubowiczów.
  10. 8 points
    moje nowe paczki projekt i zwrotnica YB Audio stolarka Loudspeakers Manufacturer szpilka, 13stka sb i usher 8955a
  11. 8 points
    Zgodnie z podjętymi decyzjami przez Administrację i Właściciela Forum: - Forum AS jako miejsce OTWARTE do dyskusji i zdrowej polemiki (w ramach poszanowania wzajemnego, Regulaminu i netykiety) powinno dopuszczać wszelkie opinie, także te krytyczne (nie łamiące prawa). - otwarcie na polemikę i dyskusję w zakresie poglądów musi być uszanowane z każdej możliwej strony, także przez założyciela danego tematu. - Forum AS nie zamyka się na różne poglądy, Administracja wprost zaprasza do dyskusji oraz dzielenia się własnymi przemyśleniami, poglądami czy wrażeniami dotyczącymi tematów audio. W związku z powyższym decyzją Administracji: - przywraca się WSZYSTKIE zbanowane osoby w tym temacie, - dopuszczone zostają wszystkie głosy w podejmowanym temacie, także mające odmienne poglądu od poglądów założyciela tematu, - moderacja zaprzestaje stosowania swoistego "parasola ochronnego" - o co była podejrzewana przez niektóre osoby - bany otrzymają osoby wprost piszące posty ad personam, łamiące tym samym Regulamin i netykietę, dlatego prośba o trzymanie POZIOMU dyskusji i nie wychodzenie poza ramy tematu. Decyzja Administracji obejmuje wszystko co dotyczy tego tematu od tego momentu.
  12. 8 points
    To jest słowo klucz. Jeśli ktoś lubi dźwięk jaki prezentuje "Magda Gessler polskiego HiEndu" to będzie bardzo zadowlony z Jego rad - bo w takim stylu grania Jego system to bardzo wysoka liga. Natomiast dla innych może być wręcz odwrotnie. Ale by mieć pretensje do kogoś, że uwierzyło się kwiecistemu opisowi na forum (nie ważna czy to będzie Pacuła, Elberoth czy Szymon), a później sprzęt się jednak nie spodobał to już nie wiem jak można mieć żal do kogoś innego niż samego siebie.
  13. 7 points
    słuchasz samych wycietych harmonicznych? Po pierwsze ze wzmacniacza lampowego mozna uzyskać zniekształcenia Dla SE ok 1% a mozna i 30% zalezy od punktu pracy lampy dla wzmacniacza PP wystepują w przewadze tylko nieparzyste harmoniczne bo z racji budowy przeciwsobnej zniekształcenia parzyste się wzajemnie eliminują dopóki nie wiesz jaki wzmacniacz został uzyty do testów i naukowcy nie przedstawili spektrum i poziomu harmonicznych przy okreslonej mocy , cały test mozna o kant tyłka potłuc jedyną ciekawostką jest własnie wysłuchanie wyciętych harmonicznych , o których nie wiesz ani ajk były wysokie ani jaki był ich rozkład subiektywne odczucia przyjemności dźwieku związane są nie tyle z obecnością parzystych harmonicznych ale ich stosunku i rozkładu do harmonicznych nieparzystych dla mnie cały ten cyrk jesty przerostem formy nad treścią
  14. 7 points
    Szymona nie znam osobiście ale z tego co z forum się zdążyłem zorientować to jego wypowiedzi nie są obraźliwe. Nie ma tam epitetów które można by za takie uznać. Albo jeśli się mylę to proszę podać przykłady. Określenia niskich lotów widzę natomiast ze strony Pana Moderatora i innych przeciwników Szymona, i to jak rozumiem jest ok. Szymon w swoich recenzjach podaje kawa na ławę co konkretnie jest wadą/zaletą danego urządzenia. Obraźliwe byłoby pisanie że coś jest do niczego bez poparcia konkretami, pisanie w złym tonie o ludziach którzy stoją za daną konstrukcją, itp. Magda Gessler jest promowana w jednej ze stacji tv jako "niekwestionowany autorytet kulinarny". I co? Pewnie są tacy, których to uraża, szczególnie że swoim zachowaniem, w programach przez nią prowadzonych, rzeczywiście poniża ludzi. Ma sieć własnych restauracji znanych pod jej własnym nazwiskiem. Przez poniżanie innych ludzi robi sobie show i w ten sposób promuje siebie i zarazem swoją markę. I to jest ok. Ale pisać o konkretnych wadach, zaletach danego urządzenia już nie jest ok, tak? Powiem tak. Jeśli ktoś wydał pieniądze na, urządzenie którym się dowartościował, poczuł że jest w gronie crème a la crème społeczeństwa, a teraz poczuł się urażony, bo ktoś tą „konstrukcję” podważa, to powinien zrozumieć, że jest to tylko jego problem. Nie ma nic materialnego co może dodać wartości człowiekowi, to wszystko to ułuda. Stąd też „gonienie króliczka”, bo audiofile często kupują drogie sprzęty by poczuć że są w śmietance społeczeństwa, a dźwięk jest na dalszym planie. Zarówno „metkowce” jak i polskie manufaktury wychwalane przez Szymona to tylko rzeczy, bez głębszej wartości. To wszystko to tylko i aż hobby. I tylko w takim luźnym podejściu ma sens. Życzę wszystkim więcej luzu i dystansu, i znalezienia czegoś niematerialnego za co warto się bić i nawet oddać życie. Rzeczy nie są tego warte.
  15. 7 points
    Tak też może powiedzieć każdy, który pomimo chęci i przeżywanej frustracji takiej polemiki w stanie podjąć nie jest 🙂 Jeśli chodzi o etykę, to granicą imho jest nie wyciąganie spraw z życia osobistego, ale nie powinna ona dotyczyć oferty handlowej, cen itp. W internecie ustalanie, że o czymś pisać negatywnie lub pozytywnie jest nie do zrealizowania. Inna sprawa, to realistyczna ocena tego jak funkcjonują media. Zarówno głównego nurtu od lewicowej Gazety Wyborczej, po nacjonalistyczne, a o "wolnej twórczości" w necie już nie wspomną. Aby zdobyć czyjeś zainteresowanie twórcy prześcigają się w wymyślaniu coraz pikantniejszych tytułów i tekstów. Tworzenie cenzury, "wygłaskanej atmosfery" nikomu nie służy, a już najmniej Wam jako miejscu które ma gromadzić społeczność. Powiedziałbym, że jest wręcz przeciwnie i powinniście mieć pomysł na przyciąganie osób, które potrafią zainteresowanie userów przyciągać. Inaczej ruch przenosi się w inne miejsca, a tam po cichutku pierze się wszystkie brudy, ale w gronie najbliższym i wszystko jest ładnie i cacy 🙂 Chcecie robić prezenty innym, to banujcie, zamykajcie itd.
  16. 7 points
    Panowie, co by nie mówić, co by nie psioczyć to trudno nie zgodzić się z tymi słowami....nie czytać, nie pisać, zapomnieć itd. aby była jasność, mnie w tym wątku kompletnie nic nie urąga, nie widzę żadnego powodu aby czuć się zniesmaczonym i nie dlatego że jestem prostakiem czy chamem (nie żebym się reklamował) ale jest to wątek Szymona i prowadzi tak jak uważa za stosowne....jeżeli przyjdzie czas na mój ulubiony sprzęt i padną słowa jak wcześniej ..tandeta itp. to zapewniam wszystkich że nie będę z tego powodu urażony....przez tyle lat tego dźwięku szukałem i wiem co mam... .co tu więcej gadać...kiedyś wybrałem Metronoma CD8T zamiast doskonałego pod względem audiofilskim DCS Puccini ale nie zdziwię że jest grono (może nawet i większe) którzy postawią/postawili na DCS...więc, co kto lubi... jeszcze jeden aspekt...strona techniczna...każdy z nas chciałby urządzenia wykonane doskonale...ale nie zawsze tak jest
  17. 7 points
    W sobotę dojechał do mnie długo oczekiwany zestaw, praktycznie nieznanych u nas sprzętów KINKI STUDIO. W przyszłości zapewne pojawi się opis. Dostałem komplet preamp, monobloki, wzmacniacz zintegrowany, przetwornik. Wykonanie robi wrażenie.
  18. 7 points
    Rozumie punkt widzenia, natomiast ja na przykład bardziej cenię sobie opinie konkretne, szczere i czasami dosadne podczas czytania których nie muszę zastanawiać się o co tak naprawdę chodziło piszącemu, tak więc jestem inną grupą odbiorczą, która również powinna mieć swoją przestrzeń i właśnie z niej korzystam. Dziwi mnie również stawianie znaku równości pomiędzy krytycznym i dosadnym opisem sprzętu a uwłaczaniu bądź używaniu przemocy w kierunku innej osoby, przecież opisywane są tu tylko urządzenia..... czasami wydaje mi się, że niektórzy audiofile identyfikują się z kawałkiem metalu bądź drewna bardziej niż ze swoją najbliższą rodziną...
  19. 7 points
    Recenzenci używają ładnych słów, żeby nikogo nie urazić. Zamiast napisać wprost, że "kolumny się darły" to napiszą "góra była mocno zaakcentowana" itp. Ja oglądam głównie testy gdzie są pomiary, jestem z tych technicznych i jak widzę dziurę w paśmie na sporo decybeli to mi nikt nie wmówi, że to celowe itp. to świadczy o konstruktorze, że nieprawidłowo dobrał filtrację. Ale dziś każdy może założyć firmę i klepać kolumny jak mu się podoba, ważne żeby się odbiorca znalazł. Niby ludzie twierdzą, że gazety nie są stronnicze podczas testów, mam inne doświadczenia z przeszłości. Dodatkowo, uważam, że każdy ma inny słuch i preferencje i wszystkim nie dogodzi na raz. Ale wynaturzenia usłyszą wszyscy. No może głuchy nie 😁 Prosty test. Właściwie spostrzeżenie. Tam gdzie zestaw na audio show grał dobrze było sporo ludzi w pokoju i nie wychodzili z niego. A tam gdzie była tragedia lub efekciarstwo, ludzie wchodzili, chwila i wychodzili. Rotacja spora. Jakoś nie widziałem tłumów w pokoju gdzie stały Davone czy ESA. Takie moje spostrzeżenia.
  20. 7 points
  21. 6 points
    Czas kończyć relację, projekt budowy sali kinowej uważam za zakończony. Pozostaje rozkoszować się wrażeniami audio-wizualnymi :) Chciałem wszystkim podziękować w szczególności w tym wątku za pomoc w budowie, wytyczne, przemyślenia , własny punkt widzenia, dzięki temu dało się bezproblemowo zaadaptować pomieszczenie pod sale kinową. Sala V.I.P. ma swój klimat! Minusem jest, że nie zamknąłem się w przewidzianym budżecie, musiałem troszkę dołożyć. Mimo wszystko nie żałuje ani jednej złotówki! Podsumowanie: Ekran- Adeo Reference 16:9 158'' / 2.39:1 162'' Projektor -Epson TW9400 Audio - system 7.2.4 Onkyo rz830 +(FR/FL)Klipsch RP280F +(C) RP504C+(2xS)R15M+(2xSB) R51M+(4xatmos) Magnat Interior Ic82+ (2xSUB) DIY+wzmacniacz Samson sxd7000+ wzmacniacz Sony do tyłów Wesołych Świąt!
  22. 6 points
    Prawdziwy diyowiec, taki, który rzeczywiście coś wie, nie zajmuje się kablami, bo wie, że to nie ma najmniejszego sensie.
  23. 6 points
    Jeśli mowa o droższych zakupach, to odsłuch załatwia się jednym telefonem u siebie w domu. Jesteś wiarygodnym i stałym klientem, nic nie płacisz, nowy za opłatą, niewiarygodny lub niechciany, znaczy nic nie kupujesz lub trzymasz stronę konkurencji i robisz jeszcze black PR, to nic nie dostajesz. Jednym słowem, dzwonię do Lolka i mówię, chłopaki przywieźcie mi to teraz te nowe Confidence z Accu, wsadźcie tam do reklamówki tych parę kabli, co ich tu jeszcze nie miałem... i tyle. Owszem, nie przekreślam sensu istnienia salonów. Gdzieś tam coś trzeba może pierwszy raz zobaczyć, gdzieś trzeba się spotkać i pogadać, można też i oczywiście posłuchać. Realni klienci wydaje mi się nie mają problemu aby mieć każdy sprzęt u siebie. Bajkopisarze i oglądacze jeżdżą ciągle na odsłuchy i sprzęt znają z wystaw i pięcio minutowego odsłuchu, a później piszą elaboraty. Z tańszym sprzętem czasem może być słabiej z odsłuchem niż droższym, bo ludzie odsyłają poniszczone kartony itd. Wysłałem ostatnio coś koledze na odsłuch i wyleczył mnie z pożyczania skutecznie...
  24. 6 points
    Szkoda czasu na idiotyczne przepychanki z branżą i ludźmi nie mającymi pojęcia o technice, to fakt. Tak się składa, że jeśli ktoś chce, to znajdzie tu rzetelną informację, taką jak choćby we wspominanym przeze mnie wątku z roku 2010 (!). Tylko trzeba odrobiny dobrych chęci i cierpliwości. Niestety ilość osób wierzących w różnego rodzaju brednie w rodzaju cudownych sieciówek jest dość duża, co potem wykorzystują różni szarlatani, próbujący robić na tym nieuczciwe interesy. Śpiewać potrafią ludzie a nie sprzęt. A modyfikacji robionych przez dążących do oryginalności za wszelką cenę "fachowców" należy się wystrzegać. Tym bardziej, że z reguły są to osoby propagujące wiarę w cudowne kondensatory, rezystory, kable, podstawki, kulki, wtyczki, gniazda i inne cudeńka, podczas gdy do osiągnięcia porządnego rezultatu wystarczy solidna znajomość podstawowych zasad. Audio jest stosunkowo prostą dziedziną i od kilkudziesięciu lat nie ma żadnego przełomu, poza dominacją marketingu i księgowości, co przekłada się na obniżenie niezawodności urządzeń i tworzenie legend nie mających nic wspólnego z rzeczywistym działaniem sprzętu. Psychoakustyka górą!
  25. 6 points
    Jeszcze doprecyzuję co rozumiem przez "ciemny"...chodzi o obnizenie tonacji kabel ma grac ciemno.
  26. 6 points
    Tak jak pisałem. Nie wiem, dlaczego ktoś o zdrowych zmysłach miałby wypuszczać materiał bez przesłuchania. Po przesłuchaniu w dwóch formatach natomiast mogą wyjść dwie rzeczy - nie ma różnic albo są. Jeżeli nie ma, to dalsza dyskusja jest bezcelowa raczej, a jeżeli są to dalej - nikt z tym nic nawet nie spróbuje zrobić, choćby zmienić ten kabel sieciowy? Czasem staram się prostowac różne mity i bzdury, jednak są one zwykle tak zakorzenione, że się nie da. No i przede wszystkim musiałbym najpierw to przeczytać. Z drugiej strony ciebie NIKT że "słyszących" nie zjechał za tego dopplera, to co ja mam się wychylać - dajcie przykład towarzysze słyszący 😉
  27. 6 points
    Tak na marginesie... Żony "słyszących" to mają fajnie!: - Kochanie! Znowu podczas parkowania wgniotłaś lewe nadkole! - Ależ mój Ty złotouszku... To przecież ZŁUDZENIE! 😛
  28. 6 points
    Mi to jako żywo kojarzy się z Waranem z Komodo.
  29. 6 points
    cholera, mocno przestrzelilem z tym 6-latkiem
  30. 6 points
    Po pierwsze słyszymy tą samą częstotliwość co przyrząd pomiarowy (bo taka sama dociera do naszych uszu) a jak tą częstotliwość interpretuje twój mózg to zupełnie inna sprawa. Możesz np stwierdzić - ja nic nie słyszę. Po drugie kompletnie nie rozumiesz na czym polega efekt Dopplera. Źródło emituje stale tą samą częstotliwość ale fakt że jest ono w ruchu powoduje że do nieruchomego (lub poruszającego się z inną prędkością słuchacza) dociera fala dźwiękowa o innej częstotliwości i niema tu żadnego oszustwa, magii ani iluzji. Gdy źródło zbliżą się do "słuchacza" to częstotliwość docierającego do niego jest wyższa niż emitowana ze źródła a gdy się oddala to jest niższa. Oznacza to że miernik podaje poprawny wynik bo dociera do niego fala o innej częstości niż emitowana ze źródła. Swoją drogą tak samo jest ze światłem. A po trzecie to obalić możesz 3/4 ze szwagrem bo z fizyką to raczej słabo u ciebie
  31. 6 points
    Zjawisko nie ma nic wspólnego, ale nadal twoje wywody się nie zgadzają. Zmianę słyszy nasz słuch i zmianę rejestrują przyrządy, a częstotliwość ZMIENIA SIĘ.
  32. 6 points
    Wiec może przydało by się do regulaminu Forum dopisać, że dosadne i krytyczne opinie na temat urządzeń z racji dbania o "kulturę biznesową" są zabronione. Będzie wtedy wiadomo jak patrzeć na zawarte tutaj treści i nie będzie niedomówień....
  33. 6 points
    ...daleko nie trzeba szukać ludzi którzy mają odmienne zdanie od Szymona - mam na myśli brzmienie powiem więcej....chyba nawet stoimy na przeciwległych biegunach i co...Szymon ma się dobrze, ja również ....więc....
  34. 6 points
    Szymon opisywał w tym wątku różne Krelle, odnosił się też wielokrotnie do elektrostatów. Nie handluje tymi markami chyba, nie mogę kurde znaleźć, w którym miejscu je "obsrał". 🙂 Były tutaj też jakieś Magico S5 (szczerze to nie myślałem, że te kolumny dostaną tak dobrą notę w stosunku do tego co prezentują, a jednak). A może mi przeglądarka jakieś posty zjada albo coś. 🙂 Co się tu wypisuje... Czyli w imię dobrych interesów i biznesów nie wolno już napisać jeśli coś jest złe i to zaznaczając, że w czyimś subiektywnym odczuciu, podkreślając to wielokrotnie? Nie zauważyłem aby ton wypowiedzi testującego był jakiś obraźliwy. Jest dosadny i tyle ale nie obraźliwy. Nie przypisujcie mu zachowania z poprzednich lat i wątków, może co poniektórzy to właśnie mają w głowie, a przecież ten wątek jest prowadzony z dystansem, ja tu nic niewłaściwego nie widzę. Czy testujący napisał, że coś jest gówniane, że powinni to spalić, że konstruktor jest ... (tutaj dowolne, obraźliwe słowo pod adresem konstruktora czy dystrybutora)? Nie zauważyłem. W czym więc problem? A gdyby coś było złe, jakiś produkt koślawy, to nie wolno juz tego głośno powiedzieć i przestrzec innych, potencjalnych zainteresowanych? Od kiedy tak jest w wolnych wątkach forumowych? Czy Szymon rozpiernicza w tym momencie czyjś wątek sponsorowany? Nie, pisze sobie prywatne odczucia w swoim, założonym przez siebie. A co gdyby kłamał jak z nut? Nawet gdyby tak było to który redaktor nie kłamie? Moim zdaniem wszyscy kłamią, tyle że w rękawiczkach. Jeśli ja uważam, że testy większości sprzętu w necie są obrzydliwe i redaktorzy są obłudni, to po prostu nie kupuję tych gazet, nie zaglądam tam i tyle. Piszą tutaj niektórzy o etykiecie biznesowej, a może właśnie wychwalanie kiepskich produktów to łamanie etykiety, bo ktoś pomysli, że grają lepiej a to właśnie zaszkodzi producentom wartościowego sprzętu? Takie paragrafy można dowolnie sobie podciągać pod konkretną sytuację. Gdzie w takim razie takie sprawy jak wolność słowa, brak cenzury? Dlaczego przyzwala się na ten rozdmuchany ostatnio "hejt"? Ja tutaj widzę "hejtowanie" ale testującego i produktów, które jemu się podobają. Żyjemy niby w wolnym kraju, piszemy w wolnym internecie a wygląda to momentami w praktyce tak jak za komuny. Szymon przecież za każdym razem pisze: przyjść i posłuchać, zabrać swoje graty ze sobą, jeśli ktoś zna zestawienie, w którym dany produkt zagra, zabrać albo wskazać. Jakoś krzykacze i obrońcy danych klocków wtedy milczą. Dla uściślenia: nie znam tego gościa (Szymona), nie jestem jego klakierem, na żadne ochłapy nie liczę, system już zbudowałem, przez najbliższe lata nie będę nic zmieniał, nie mam żadnego interesu żeby być obrońcą tego wątku, ale po prostu ciekawie się go czyta i z ciekawością tutaj zaglada. Ostatnio nie mam czasu ani większej potrzeby bywania na forum, gdyby nie ten wątek nie odpalałbym w ogóle audiostereo. To jest zbiór luźnych przemyśleń więc może być nieskładnie i nie po kolei, jednak zasady poprawnej pisowni chyba zachowałem. Jedno zdanie w temacie: do znudzenia zapytam czy jest szansa na Bowersy 802? Samemu mnie korciło żeby wypożyczyć i porównać ale obecne, przejściowe warunki lokalowe mam na tyle słabe, że bez sensu się w to bawić, zwłaszcza, że na zmiany ochoty nie mam.
  35. 6 points
    Hmmmm ... nie zauważyłem, żeby Szymon szydził z innych marek. Po prostu pokazuje jak jest, bez audiofilskiej nowomowy i bez złotego papierka.
  36. 6 points
    Jeśli jakiś admin to czyta to jest prośba o bana dla tego użytkownika. W klubie naima zawsze był jakiś poziom i kultura wypowiedzi i pewnie wszyscy się zgodzą że fajnie by było aby tak pozostało.
  37. 5 points
    Wy tak na serio z tym rozróżnianiem sieciówek do cyfrowych źródeł od tych do wzmacniaczy i pozostałych :-)) ? Tak się pytam ;-).
  38. 5 points
    Kolejna jakaś ściema i to z kimś, co przez piec lat zamieścił 10 postów i narzeka na niska jakość forum. Lolek, ja na tym forum w wielu klubach i wątkach zamieściłem dziesiątki, recenzji ze zdjęciami mojego rożnego sprzętu. Na razie tylko wychwalasz dystrybutora i polecasz ofertę handlowa kolegi. Tak wiec przed narzekaniem, to może wpierw warto się czymś wykazać konkretnym, czyli swoim jednym czy drugim systemem, a nie linkowaniem do ofert handlowych. Wtedy nadejdzie czas, abyśmy mogli rozmawiać merytorycznie w tym i innym klubie.
  39. 5 points
    Różnica między sceptykiem a "słyszącym" polega na tym że sceptyk jest świadomy faktu że ludzki słuch ma swoje ograniczenia. "Słyszący" zaś, głęboko wierzy że jego umysł jest zawsze nieomylny i bardziej polega na swoich wrażeniach niż na faktach. Stąd wynika że sceptyk poszukuje naukowego potwierdzenia zjawisk z którymi się zetknął by wykluczyć wszystkie źródła potencjalnych błędów również tych w swojej głowie. "Słyszący zaś poszukuje potwierdzenia swoich wrażeń pielęgnując w sobie tezę że gdzieś w głębi umysłu jest nieomylny (często nieświadomie). Łatwiej "słyszącym" uwierzyć we wpływ pojedynczych kwarków na granie sprzętu audio niż w to że mogą (nie muszą) ale mogą się mylić. Sceptyk buduje coraz bardziej doskonałe przyrządy i tak planuje testy by wykluczyć wszystkie błędy a "słyszący" robi testy tak by potwierdzić swoje wrażenia i nie dopuszcza do siebie myśli o jakimkolwiek błędzie. Jako ciekawostka. Byłem ostatnio światkiem badania w światowym centrum słuchu. Pani profesor powiedziała że pacjent ma bardzo dobry słuch (wzorcowy fonogram) niestety widzi problem z budowaniem wrażeń na odbierane dzięki i zleciła kolejne badania. Wspomniała że to dość częsta przypadłość i że często zajmują się takimi przypadkami. Wspominam o tym bo to oznacza że słyszeć to jedno a odbierać dźwięki to drugie.
  40. 5 points
    Ciekawa teoria 🙂 a na innym zestawie jak to będzie jednak inna siła to należy sobie samemu pokręcić? Nooooo, człowiek nawet nie wie, kiedy dostanie taka "teorią" bez łeb. Ciekawi mnie ten moment, kiedy ustalają siłę dokręcenia - dzieje się to w czasie gdy wysokiej klasy zestaw właśnie gra i wtyczka jest rozkręcona (ze śrubkami dostępnymi)..."technolog" (pamiętając o dobrze izolowanym wkrętaku) do-kręca a specjalnie wyłoniona ekipa "słyszących" słucha a w odpowiednim momencie, kiedy zalewa ich już nirvana, krzyczą dość! ???? bogdan_ ---> wstydu nie masz, pisząc lub nawet tylko powielając takie bzdury? Jak po takich "kwiatkach" możesz, możecie (bo nikt ze "słyszących" oczywiście nie zareagował, nikogo to nie uwierało) wymagać aby rozsądni ludzie z Ciebie, z "was" nie drwili, poważnie rozmawiali??????? Może są np. "mierzalne" w ten oto sposób - raz wiertarka skręcała druty zapięte z drugiej strony w imadle przez 10 sek. W innym przypadku wymagana była inna "geometria" i wiertarka kręciła 15sek. ??? OCZYWIŚCIE - chodzi o odcinki tej samej długości....no, jak widać, całkiem poważnie podszedłem do "problemu"...przynajmniej starałem się.
  41. 5 points
    I jak Grutka w temacie Minasów ? Tak tylko przypomnę jak wyglądają bo ostatnio raczej głośnie o Ethos Ultimo, a Minasy to już chyba taka kultowa kolumna z logiem S16Hz.
  42. 5 points
    A ja od kolegi dostałem mazaki do płyt CD. Jak pomalujesz plastik w zielone okręgi, zwykła płyta CD zaczyna grać jak najlepszy master SACD. A jak dodatkowo przepuszczę przez demagnetyzer to uzyskuje jakość studyjną Master Audio. Nie wiem jak to możliwe, ale to działa. I nie próbujcie coś wmawiać, dopóki sami nie przetestujecie.
  43. 5 points
    Tyle napisałem i wcięło 😞 to jeszcze raz, ale może być nieskladnie, bo drugi raz to samo 😉 Po pierwsze - z d4 wnioskowanie. Bez kontaktu z rzeczywistością. Jakim cudem wersje cd i te o wyższej jakości mają się nie różnić masteringiem? To jest po prostu niemożliwe. Praca nad materiałem, czy to podczas nagrań czy masteringu, nie polega na doborze kabla sieciowego do konwertera, jakby tu wielu chciało. Niestety, sporo można zmienić i się zmienia, i każdy ma coś do powiedzenia. Materiał wychodzący ze studia jest przed masteringiem. Jasne? Chyba tak. W związku z tym dla każdego formatu po przekonwertowaniu go na ten format wymaga masteringu i to najlepiej takiego umiejętnie wykorzystującego cechy danego formatu. Trudno chyba w takim razie oczekiwać, żeby nawet w przypadku robienia tego w jednym miejscu i w jednym czasie po ustawieniu jakichś parametrów dla jednego formatu ktoś zmienił tylko plik wyjściowy na inny i "przeciągnął" go bez zmian czy wręcz bez słuchania tym samym zestawem tak samo ustawionych efektów. Załóżmy, że formaty się różnią brzmieniem i po konwersji otrzymanego 96 na 44/16 wszyscy stwierdzają, że jest kicha. I co, zostawiają jak jest, czy grzebią, żeby chociaż coś podciągnąć, wrażeniowo może chociaż, albo jaśniej, albo właśnie ciemniej, żeby nie drażniło, albo cokolwiek, albo po prostu głośniej, bo cd jest dla głuchych. Jedynym przypadkiem, w którym teoretycznie brzmienie materiału jako zastosowana obróbka w procesie masteringu mogło by być takie same dla każdego formatu byłaby sytuacja, w której te formaty się brzmieniowo nie różnią i po konwersji na niższy nie słychać żadnych różnic i nie jest wymagana żadna korekta i wszystko jest idealnie. Tylko w takim razie po co porównywać? 😉 W każdym innym przypadku jeżeli konwersja coś zmienia (i to nieważne, czy konwersja już zaakceptowanego zmasterowanego materiału, czy surówki) to po konwersji ktoś tego słucha i podejmuje działania, żeby albo upodobnić brzmieniowo jakoś do lepszego formatu, a jak sę nie da, to żeby było chociaż "jakoś". Jedyną sesnowną metodą na prównanie formatów jest przekonwertowanie samemu z wyższego na niższy (ze zwróceniem uwagi na poziomy!)
  44. 5 points
    Ale solidne porównania muszą mieć jakiś sens, jakąś metodologię. Porównywanie "na pałę" plików z różnych płyt, warstwy CD z warstwą SACD (zawsze się różnią, bo muszą), porównywanie plików ze sklepu internetowego nie ma w sobie żadnego sensu. Prawidłowe porównanie powinno wyglądać tak, że najpierw mamy plik np. 192/24, z niego robimy sami, przy pomocy dobrego oprogramowania plik 44,1/16, i z niego robimy np. mp3 (jeżeli właśnie takie chcemy sobie porównać). Dopiero takie porównanie miałoby sens. Każde inne to strata czasu. Formatu SACD ja bym nie mieszał do tego bo on w ogóle rządzi się innymi prawami.
  45. 5 points
    Widzę że jest potrzeba opracowania nowych złączek na styku kabel sprzęt bo te przejścia na standardowe przyłącza wybitnie nie konweniują z całą resztą i na pewno demolują brzmienie ;-). Może coś z energetyki przemysłowej dużej mocy będzie się nadawało, oczywiście po wykonaniu w wersji pozłacanej lub może nawet złotej. Sam sprzęt też musi ulec ewolucji bo ani nie pasuje wyglądem do tych "kabli" ani w środku nie ma właściwej budowy zapewniającej zharmonizowany przesył sygnału.
  46. 5 points
    Przecież to ty wymyśliłeś, żeby złudzeń optycznych nie mieszać ze słuchowymi, nie ja - to nie mieszaj 😉
  47. 5 points
  48. 5 points
    To jest forum dyskusyjne. Dla konsumentów. Bardzo wyraźnie oznaczone i wydzielone z reszty portalu. I każdy konsument ma tutaj prawo, zgodnie z regulaminem, pisać do woli i dzielić się swoimi spostrzeżeniami.
  49. 5 points
    Kondrax, nie chodzi o słodzenie, ukrywanie czy tzw. szlachetne kłamstwo. Chodzi o uszanowanie prawa do polemiki i prawa innych osób do swojego zdania. Zawsze i wszędzie. Ty przyrównujesz mających inne zdanie do takich co „lubią jak im buty śmierdzą”. Używasz słów skopane, tragedia, rażące zaniedbanie, jazgot. Uważam, że takie wypowiedzi za obraźliwe, prymitywne i nietolerancyjne. Uniemożliwiają polemikę ośmieszając i szydząc. Są tak zwaną mową nienawiści zatruwającą życie społeczne. Sprzeciwiam się takiej formie wypowiedzi. Nie oszukuj się, stwierdzenia: taki jestem, mówię jak jest, nikt nie musi się zgadzać - one nie zmieniają mojej negatywnej oceny twojej wypowiedzi. Jednocześnie jestem pewien, że można wyrażać swoje zdanie szanując tych, co mają inny pogląd. Trzeba tylko poczuć chęć do wyrażenia takiego poszanowania. Tutaj jest chyba kłopot.
  50. 5 points
    Gość aqs Napisano 30 Sierpnia 2017 (edytowane) W dniu 30.08.2017 o 07:16, panerai_47 napisał: Na forach anglojezycznych pisza, ze bas slabszy w nowej wersji. Gość. aqs Nie znam basu z 003, ale ja nie słyszałem lepszego basu z DACa niż ten z 004, piękne wybrzmienia, do tego mocny zwarty i schodzący do czeluści Im dużej go słucham tym bardziej mi się podoba, i wciąż zaskakuje, słychać smaczki dźwięków, właśnie te wybrzmienia instrumentów są niesamowite, mój Oppo Sonica gra bardzo poprawnie i podobną barwą, ale w 004 jest coś więcej, te smaczki niuanse, trochę magi czaru, to jest to 🙂 To czasem nie Twoja opinia ,o LKS-ie zwanym ,,dno''. Trzeba się zastanowić, zanim coś <zaczepka> się skrobnie ,i pamiętać o tym ,co się wczesniej pisało. A tak, jesteś zwykłym krętaczem. A nie ,jak to napisałeś? poważnym audiofilem.<zaczepka>
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.