Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/19/19 in all areas

  1. 14 points
    Jazzus! Ile to się trzeba namierzyć, żeby sobie kilku płyt w domu posłuchać. Ale pół biedy z mierzeniem - ile trzeba się napisać na forum i naudowadniać o najswojszych racjach. Jednak jesteśmy pojebanym narodem 😀
  2. 12 points
    W ostatnim czasie wraz z małżonką miałem przyjemność gościć u siebie Grzegorza który przywiózł moje nowe paczki - Arcady 2,5. Wersja Siganture Custom (najwyższa z możliwych, jeżeli chodzi o specyfikacje tego modelu kolumny). Skrzynki kolumnowe są bez aluminiowego cokołu, taki jest w opcji, moje są z kolcami Soundcare Super Spike M8. Z informacji technicznych to już wiecie skrzynie zbudowane są z 22 mm MDF-u, a niektóre jej elementy to 32 mm grubości, zatem bardzo, bardzo solidnie . W obudowie mamy trzy wieńce wzmacniające, maty bitumiczne 2,5 mm grubości. Obudowy to jak mówił Grzegorz technologia CNC , ścianki frezowane na kąt 45 stopni z dodatkowym zamkiem. Wykończenie to fornir naturalny, w moim przypadku to orzech amerykański, wybrany wspólnie z małżonką. Zwrotnice to komponenty z wysokiej półki, cewki powietrzne na solidnym drucie Intertechnika o małej rezystancji , kondensantory 800V, rezystory 1%, okablowanie z miedzi 6N, trzy płytki drukowane miedziowane i cynowane. Wszystkie głośniki zastosowane w Arcadach pochodzą od Scan Speaka. Dodatkowo terminale dwuczęściowe zaczerpnięte z Ethosa oraz gniazda pojedyncze WBT. Moim pierwotnym zamysłem były kolumny trójdrożne (Arcady 3,5). Jednak po rozmowie z Grzegorzem ustaliliśmy a Grzegorz to potwierdził, że posiadany piec oparty o triodę 845 o mocy 24 W pomimo, że pracuje w A klasie wyciągnie wszystko co dobre z Arcad 2,5. Arcady 3,5 potrzebują więcej prądu do rozruszania membran, a efektywność Arcady 3,5 jest niższa o 1dB i wynosi 89dB , Dodatkowo potwierdził to jeden z userów posiadający w/w zestawienie. Z uwagi na fakt, że nie zamierzam w najbliższym czasie zmieniać posiadanego wzmacniacza zmieniłem pierwotny zamiar i poszedłem dźwiękową drogą wyznaczoną przez Arcady 2,5. Tyle zanudzania a teraz przejdźmy do rzeczy: Płyty które poszły na tapetę a raczej do odtwarzacza, kolejność przypadkowa: - Prodigy - The Fat Of The Land - Ibrahim Maalouf - Diagnostic - Depeche Mode - Violator - Rammstein - Liebe Ist Fur Alle Da - Slayer - South Of Heaven - Jesse Cook - Nomad - Malia & Boris Blank - Converegence - Tsuyoshi Yamamoto Trio - Midnight Sugar, Misty - Iasao Suzuki Quartet - Blow Up - Ein Straussfest I - Laibach - Spectre Jak grają Arcady tak zróżnicowany repertuar muzyczny? Moim skromnym zdaniem grają wybornie. Detaliczna, swobodna i nie męcząca góra. Zrównoważona średnica. Bas nisko schodzący, szybki wielobarwny, rozciągnięty, rozdzielczy z bardzo dobrym atakiem. Spójność wszystkich pasm na wysokim poziomie. Dźwięk niesłychanie przestrzenny, nasycony i swobodny. Rozrysowana scena głęboka i szeroka. Przy tak zróżnicowanym repertuarze nie dało się odczuć żadnych dysonansów. Na płytach Tsuyoshi fortepian i kontrabas świetnie zróżnicowany. Słychać wyraźnie wybrzmienia szarpnięć strun kontrabasu, jak również dźwięk wciskania pedału w fortepianie. Slayer, Rammstein jest tzw. wygar na perkusji . Prodigy szósty kawałek na płycie wręcz kopiący bas co prawda nie wyrywa włosów z klaty ale czuje się go bardzo wyraźnie. Isao Suzuki, przeszkadzajki w pierwszym kawałku bardzo dźwięcznie ukazane. Depeche Mode czy też Laibach a więc elektronika, a w przypadku Laibacha na tej płycie elektronika podparta orkiestrowo. Jesse Cook i brzmienie strun jego gitary bez zarzutów. Malia i jej wokal w połączeniu z elektroniką Blanka można by rzec pełnousty. Maalouf i jego trąbka jak również ukazane na płycie przejścia od piano do forte świetnie rozrysowane. Ein Straussfest a więc duży skład orkiestrowy, bardzo dobrze ukazana separacja poszczególnych instrumentów. Fajnie słychać prowadzony rytm. Lokalizacja źródeł pozornych na wysokim poziomie. Jak już wcześniej pisał Silver_85 z czym się całkowicie zgadzam, słabiej zrealizowane płyty brzmią dobrze, a te lepiej brzmią po prostu świetnie. Słuchaliśmy muzyki na większych i dużych poziomach głośności i nic się nie wzbudzało, bas również nie zadudnił, co nie najgorzej świadczy o pomieszczeniu w którym kolumny stoją, a jest to 24 metrowy salon dzienny. Podsumowując są to niewątpliwie kolumny stworzone do tańca i do różańca zapewniające wielogodzinne wciągające i nie męczące odsłuchy. Pewne jest również to, iż są strasznymi złodziejami wolnego czasu którego niestety nie ma za wiele. Dla osób poszukujących swojego brzmienia z pewnością są warte zainteresowania. Na koniec chciałbym w tym miejscu podziękować konstruktorowi jak również małżonce posiadającej wysoki współczynnik tzw. ,,WAŻ" i częściowo podzielającą moją pasję do muzyki. Z uwagi na powyższe moje dotychczasowe kolumny Minias Anor szukają nowego właściciela 🙂
  3. 11 points
    Niestety ten Octave to była dzielonka także nie ma co porównywać do Audio Research no i była na lampach KT120. Napisać mogę że jak na lampę to ten Octave miał wzorcowy bas. Kompromis miedzy ilością, kontrolą i zejsciem na sile skończywszy Octave osiągnął naprawdę bardzo dobry. Niestety to nie było moje granie. Tylko bardzo proszę nie sugerować się moją opinią, bo każdy z nas lubi i szuka czego innego w dźwięku. To że to nie było moje granie, to nie znaczy że dla kogoś innego mogłoby być dźwiękiem życia. Zwłaszcza że Octave brzmiał na bardzo wysokim poziomie. To samo tyczy się pytania na co zmieniam sprzęt. Nie chcę takich rzeczy pisać bo może ktoś wyciągnąć pochopne wnioski. Np sprzedałem jakiś sprzęt i kupiłem inny to tamten jest kiepski. Tak wcale nie jest. Mogę podać przykład wzmacniaczy zintegrowanych. Kolumny Gauder Arcona 80 Luxman 507ux do tego strumieniowiec Electrocompanieta ECM1. To zestawienie praktycznie dla mnie synergia. W określonej klasie ale w sumie nie było co poprawiać. Gaudery nie są jakieś trudne do wysterowania co spowodowało że Luxman zagrał taką energią i z takim wykopem jak jakiś zestaw dzielony. I w to zestawienie wpiąłem Audio Research VSI75 i słyszę potencjał wzmacniacza i były pewne cechy z wyższej półki ale synergia już została zaburzona. I teraz ktoś może pomyśleć że Luxman lepszy. Otóż do Gauderów tak. Ale podpinając Audio Research do Spendorów A9 dźwięk odjechał w inne rejony. Czyli Spendory lepsze od Gauderów. Otóż nie 🙂 Po prostu lepsze dla Audio Research. Dlatego jeżeli chcemy oceniać jakieś wzmacniacze to niezbędna jest ocena zestawienia z kolumnami. I tak jak bym miał ocenić wzmacniacz Luxmana czy Audio Research to oceniam Luxmana na Gauderach a Audio Research VSI 75 na Spendorach. Luxman brzmi mocnym energetycznym i zarazem emocjonalnym dźwiękiem a zarazem ma taką nutkę lampy ale to nie jest lampowe granie tylko coś tam jest takiego lampowego. Takie koncertowe granie live. Świetne wysokie tony, tutaj zasługa wstęgi, ale jakby nie było to napedzał Luxman 😉 Średnica emocjonalna o jasnej barwie, ale nie ostrej, tylko jasnej, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Natomiast Audio Research to już lampa pełną gębą. Na Spendorach praktycznie pozbawiona wad wzmacniaczy lampowych. Skupie się na rytmie i basie bo to przeważnie bolączki wzmacniaczy lampowych ale w złej konfiguracji bo przeważnie wady lampy to wina źle dobranych kolumn. I tak, Audio Research brzmi rytmicznie dynamicznie z nisko schodzącym a zarazem kontrolowanym konturowym basem. Uniwersalny dźwięk bo prawie każdy repertuar brzmi wciągająco. O średnicy i górze nie pisze bo wiadomo że lampa będzie poza zasięgiem Luxmana. Dla fanów lampy zestaw Audio Research VSI 75 i Spendory A9 będzie dużo lepszy niż Luxman 507ux i Gaudery. Natomiast fani Rocka oraz mocniejszego Bluesa wybiorą Luxmana i Gaudery. Co nie znaczy że Luxman nie zagra dobrze Jazzu czy klasyki. Zagra ale nie tak dobrze jak Audio Research i to samo z Audio Research zagra Rocka i ostrego bluesa i to dobrze ale nie z takim pazurem jak Luxman i Gaudery. Wiem że piszę banały ale uwierzcie mi że potrafię komuś doradzić dobrze a jak sam coś wybieram to podchodzę emocjonalnie do sprawy i popełniam banalne błędy. Także to co napisałem napisalem bardziej dla siebie a nie że się tutaj mądruje 🙂
  4. 9 points
    Kończąc jeszcze mój wywód na temat Arcad 2,5. Przesłuchane kolejne płyty i mimo, że nie czułem jakiejś wielkiej potrzeby zmian Minasów cieszę się , że jednak zdecydowałem się na Arcady . Jest to na pewno docelowa kolumna w moim pomieszczeniu (jest to zwykły pokój dzienny) jak i dojdzie do przeprowadzki to nie widzę potrzeby zmian chyba , że będzie osobny pokój pod audio to może 🙂 Z drugiej strony coś musi zostać na zakup płyt🙂 Chłonę każdą płytę jak gąbka ciesząc się muzyką. Kolumny grają muzykę i przy tym nie nudzą , nie uśredniają. Gorzej zrealizowane płyty brzmią słabiej , ale nadal na dobry poziomie. Wiadomo audiofilskie płyty to wisienka na torcie. Arcady zachęcają żeby pograć głośno i to mi się podoba. Współczuję sąsiadom 😉 Oczywiście pewnie audiofilska dusza nie pozwoli na to żeby poprzestać na tym wzmacniaczu czy źródle i w przyszłym roku coś tam się innego przetestuje z Arcadami. Wiem , że często Arcady jaki inne kolumny Grzegorza to najtańszy element toru , a to tylko dobrze o nich świadczy. Wiadomo nie można dać się zwariować , ale z czystej ciekawości sprawdzę też inne wzmacniacze w pierwszej kolejności. To temat na przyszły rok. Jeszcze nie testowałem na moim A55TP klasyki bo czekam na "wolną chatę" , ale tu może braknąć pary. Zresztą zobaczymy. Nie jest to mój gatunek wiodący. I jeszcze na koniec pochwalę się gratisem od Grzegorza , który nie był omawiamy przy zamawianiu kolumn. Płytka terminala głośnikowego wykonana podobnie jak w przypadku Ethosów. Dwuczęściowa . Korpus aluminium , a reszta kwasówka. Wygląda fajnie.
  5. 9 points
    No cóż po co tyle pisać na temat kolumn których nie ma w aktualnej ofercie a które są wykonywane tylko na indywidualne zamówienie. Z informacji które posiadam to do tej pory zostało wyprodukowanych kilka może kilkanaście par . Gościłem w swoich skromnych progach Piotra (paul klacska ) który koniecznie chciał je posłuchać i przemierzył całą Polskę aby to uczynić. Słuchaliśmy różnej muzyki przez ładnych kilka godzin. Po zakończeniu odsłuchu stwierdził że to świetne kolumny i nigdy tak świetnie grających kolumn nie słyszał i że jest pod wrażeniem. Wspominałem mu że w swoim systemie zamierzam zmienić kable głośnikowe, gdyż te które w tamtym czasie używałem podkreślają zakres basu którego kolumny mają wystarczająco, również kabel zasilający do listwy ( MIT Oracle Z III ) podkreśla ten zakres. Piotr stwierdził że kable nie mają dla niego znaczenia i nie zamierza na nie wydawać pieniędzy bo to nie ma najmniejszego sensu. Podczas rozmowy namawiałem Piotra do spróbowania lampy lub tranzystora pracującego w klasie A, lecz nie był On zainteresowany z powodu poboru dużej ilości prądu z sieci i ciepła jakie emitują, stwierdził że jego interesują tylko i wyłącznie wzmacniacze pracujące w klasie D, bo to przyszłość w audio. Po kilku miesiącach od odsłuchu Piotr przesłał mi SMSem fotki elipticorów i wiadomość że robi takie kolumny jak moje tylko na innych głośnikach i w innym kolorze. Początkiem lipca po premierze kolumn na facebookowej stronie YB Audio skontaktowałem się z Piotrem i pogratulowałem mu kolumn i odwagi zamówienia kolumny których nie słyszał. Piotr wypowiadał się o nich w samych superlatywach i zaprosił na odsłuch. Namawiał również do zamówienia takich samych. Nie jestem jednak zainteresowany takimi kolumnami z kilku poniżej podanych powodów. Ścianki kolumny wykonane z MDFu o grubości 22-25 mm + fornir – to trochę za mało jak na kolumnę o takich gabarytach i zastosowanych dwóch głośnikach basowych o średnicy membran powyżej 20 cm , brak wieńców wzmacniających, w ogóle nie zastosowano wytłumienia komór głośników – firma YB nie ma w zwyczaju stosowania mat bitumicznych i innych materiałów tłumiących ze względu na ochronę środowiska – to słowa Yoshiego. Konstruktor twierdzi że nie ma znaczenia jakie są zastosowane cewki, kondensatory, rezystory, dla niego wszystkie elementy zwrotnicy o takich samych parametrach „grają” tak samo. Głośniki basowe elipticor nie mają takiego zejścia na basie ,pisał o tym sam konstruktor w swoim klubie (częstotliwość rezonansowa 36 Hz ) jak głośniki basowe z serii revelator (częstotliwość rezonansowa 21 Hz ) i classic (częstotliwość rezonansowa 19 Hz ,moja wersja 21W8555-01 ) a te pierwsze kosztują sporo więcej więc sens ich stosowania przy tej cenie jest żaden. Poza tym aplikacja Grzegorza mojej wersji głośnika jest strojona nisko w najmniejszej dla tego głośnika skrzyni co za tym idzie impuls jest najlepszy spośród wszystkich trzech wersji 21W8555, a przegadałem z Grzegorzem sporo na ten temat . Bardzo lubię brzmienie głośnika wysokotonowego Dynaudio D260 Esotec szczególnie w wersji które posiadam, czyli takie same jak w kolumnach Dynaudio Contour S 3.4 Limited Edition i nie zamienię je na żadne inne. Zresztą Grzegorz je stale posiada w swojej ofercie i wg. jego opinii są to jedne z najlepszych tweeterów i zdania nie zmienia. Ja i Grzegorz doceniamy soczystość przekazu ,lekkość i przestrzeń . W moim systemie to wybitny wysokotonowy. CREDO D400 to kolumna dla mnie spełnia wszystkie moje założenia ,mogłem zamówić Arcady ale ja lubię to masywne granie ,a przy tym soczystość tego brzmienia i fantastyczna średnica jest taka iż nie zamieniłbym na Iluminatory a miałem od Grzegorza też takie kolumny. Dla mnie to wyborne brzmienie ,takie chciałem i w 100% spełniają te kolumny moje założenia, oczywiście mam resztę dobrą, monobloki lampowe, pre lampowe, CD MBL, interconecty, głośnikowe, zasilające, ale to podobno nie gra wg. paul klacska. Więc kolego Piotrze Twój sposób słuchania jest delikatnie pisząc inny. Nie jesteś zbyt osłuchany i masz powierzchowne podejście do słuchania muzyki. Co dla mnie jest istotne to dla Ciebie nie jest ważne
  6. 9 points
    No i popsuliście właścicielom radość z posiadania tak oryginalnych przedmiotów. Co gorsza, żaden z krytykantów nie widział i nie słyszał tej platformy w akcji, lecz bynajmniej nie było to przeszkodą w przedstawianiu swej opinii. Pan Szulczewski zapraszał do siebie na kawę i odsłuchy, co z jego strony było aż nadto uprzejme, jednak nikt nie raczył skorzystać i samodzielnie się przekonać o jakości tego ustrojstwa. P.s. mam platformę "antywibracyjną" pod gramofon, sam sobie zrobiłem. Działa może i średnio, za to pięknie wygląda i nie dam sobie wmówić, że jest inaczej 🙂
  7. 8 points
    Witam Serdecznie, Pojawiam się w klubie Studio 16 Hz na chwilkę aby opisać/wyrazić moje wrażenia z odsłuchu monitorków Small Aries. Zanim zacznę pragnę podziękować @Patryk-1980 za miło spędzone 3 godziny wspólnie na odsłuchu, rozmowie i wymianie doświadczeń. Dodatkowo chcę tutaj napisać, że porównania dokonywaliśmy w stosunku do Gato Audio FM-15 na ustawieniach standardowych – tutaj muszę dodać, że w Gato można trochę "modelować" dźwięk pod siebie/pomieszczenie odsłuchowe/preferencje przy pomocy umieszczonych "zworek" na tylnej ściance. Dzięki nim mamy wpływ przykładowo na wysokie tony gdzie możemy zmienić ich detaliczność czy precyzję. Po szczegóły odsyłam do dokumentacji na stronie Gato. Wymieniam tutaj listę kilku przykładowych utworów (było ich więcej zdecydowanie), które pomagały nam w porównaniach: David Bowie feat Tina Turner – Tonight Mariah Carey – My All Lindsey Stirling - Crystallize Israel Kamakawiwo'ole – Somewhere Over The Rainbow, What A Wonderful World UB0 – Kingston Town Diana Krall – Temptation Kyla La Grande – Cut Your Teeth (Kygo Radio Edition) Mariah Carey – Music Box Mettalica – Nothing Else Matters ZZ Top – Rough Boy Sia – Chandelier (Piano Version) Metallica – The Unforgiven Eric Clapton – Tears in Heaven R. Kelly – Gotham City Roxette – Thee Look AC/DC – Highway to hell Powyższe utwory były to pliki flac w jakości od 16/44.1 do 24/192. Elektronika to Gato Audio DIA-400S, Listwa zasilająca Nordost, okablowanie Nordost heimdall2 oraz blue heaven. Jakość wykonania monitórków Small Aries to wysoka półka i tutaj nie ma do czego się przyczepić. Są śliczne według mnie i naprawdę mogą się podobać (wygląd przetworników też ma wpływ na efekt końcowy). Od razu zanzaczam, że nie będę się skupiał w opisie na użytych do budowy przetwornikach lecz tylko i wyłącznie na walorach sonicznych. Pierwsze 1,5 godziny słuchaliśmy monitorów Gato aby Patryk zaznajomił się z charakterem/barwą ich grania a następnie podłączyliśmy Small Aries. No i tutaj zaskoczenie. W pierwszym momencie miałem wrażenie jakbym podłączył kolejne monitory Gato. Wszystko ze sobą ładnie zszyte od góry do dołu. Ta sama gładkość wysokich tonów, która jest dźwięczna, pełna powietrza, wyciągająca smaczki, szczegóły (monitorki znikają w pomieszczeniu 20m2). Średnie tony są kolorowe, gęste, wypełnione (takie lubię). Wokale są świetne. Bas jest tutaj również miłym zaskoczeniem w porównaniu do tego jak małej średnicy jest ten przetwornik średnionisko tonowy. Nie jest jednostajny, jest kolorowy wielobarwny, taki zróżnicowany i naprawdę jak na gabaryty monitorka dosyć ładnie schodzący. Monitorki są lekko ocieplone i bardzo ale to bardzo muzykalne. Przy większych poziomach głośności nie wpadają w kompresję nic nie dudni nie buczy. Według mnie potrafią zagrać prawie każdy rodzaj muzyki. Piszę prawie, bo nie sprawdzaliśmy muzyki klasycznej ani heavy metalu. Natomiast uważam, że mimo gabarytów powinny dać sobie radę, bo wiadomo, że tutaj duży monitor czy podłogówka to inna bajka do tego rodzaju muzyki. Ogólnie ich charakter grania to jakbym słuchał mniejszych Gato FM-8 a rozmiary przeczyły prawom fizyki. A czy są różnice w stosunku do Gato FM-15? Oczywiście moje FM-15 potrafiły zejść niżej na basie i zbudować większą masę i potęgę w tym zakresie, bo są poprostu większymi monitorami. Natomiast w wysokich tonach miałem odczucie, że Small Aries pokazują trochę więcej i troszeczkę dokładniej. Zaznaczam tutaj, że Gato były na ustawieniach defaultowych bez "tuningowania" zworkami tego zakresu. Chciałem aby to było wszystko fer, bo Ariesy takiej możliwości poprostu nie posiadają. Średnicę ja oceniam po równo. Tu i tu jest identyczna. Według mnie Small Aries to bardzo dobry monitor, którego można słuchać godzinami. Dający Muzykę i emocje. Mamy tutaj świetną muzykalność bez utraty detaliczności, smaczków i budujące ładny spektakl muzyczny. Cholernie dobrze mi się ich słuchało. Powinny być oferowane w cenniku, bo w rozmowie z Patrykiem dowiedziałem się, że były robione na zamówienie i strojone pod niego. Jeszcze raz dzięki @Patryk-1980 za umożliwienie posłuchania Small Ariesów. Pozdrawiam
  8. 7 points
    Zgadzam się. Ponad Tydzień temu nieświadomy wstawiłem zdjęcie zgodnie z tematem wątku a dostałem od razu rady i informację „że to nie będzie grać”, że muszę przemeblować pokój itd. Przy okazji zakupu sprzętu używanego mam okazję gościć u różnych „audiofili” i każdorazowo spotykałem się z jakimiś dziwactwami, natręctwami itp. Czytając to forum to się w dużej mierze potwierdza. Niektórym trudno zrozumieć, że istnieje życie poza audio, że są prawa fizyki i mają zastosowanie w akustyce i inżynierii, że ucho to nie urządzenie pomiarowe, że wiem co mi się podoba a nie to o czym piszą w recenzjach, że na dobrym sprzęcie można i się chce słuchać każdej muzyki że się ją ciągle odkrywa a nie klepie wybrane i to koniecznie w koszernej audiofilskiej wersji kawałki.
  9. 7 points
    Miałem Studio 16h Aries Reference na wysokotonowych scan speak illuminator i złego słowa nie mogę o nich napisać. Świetne kolumny za bardzo rozsądną cene. Tylko trzeba się liczyć z tym że wzmak musi być wydajny prądowo i żeby te kolumny pokazały swój potencjał to reszta toru musi być dobra. To są kolumny na bardzo dobrych głośnikach a bardzo dobre głośniki mają to do siebie że pokazują jak gra system. W tym dobrym tego słowa znaczeniu i w tym złym ;-) Co do porównania z Dynkami to wolałbym unikać porównań bo Dynki to jednak monitor. Jedne rzeczy były lepsze na Dynkach inne na Ariesach. Ariesy miały lepsze zejście na basie. Paradoksalnie basu było mniej ale więcej było na Ariesach słychć na basie. Co do średnicy to takiego fortepianu i takiej barwy trąbki jakie były na Dynkach to ze świeczką szukać, po prostu średnica przepiękna. Wysokie tony to już jak kto woli. Technicznie więcej pokazywały Ariesy natomiast perlistość i przyjemność wysokich tonów stała za Dynkami. Technicznie to mam na myśli że jak robiłem testy kabli to więcej pokazywał jednak scan speak. Ale co było lepsze to już kwestia gustu.
  10. 7 points
    Sound*: to nie jest tak ze sie nasmiewamy. Ale jak ktos pisze ze juz 10 koc zdjety (ciagle je sciaga) z kolumn gdy kabel zasilacy juz 10 raz wymienia na inny lepszy. Podczas gdy nie ma zadnego (ani jednego) udomentowabego przypadku slyszenia nieistniejacych zmian. Ba kazdy kto nie poczytal jak dany kabel ma “brzmiec” slyszy inne rzeczy. A to delale rosna a niskie slabna a to detale slabna a niskie rosna itd. A to scena rosnie (czym jest scena wie ten kto montuje, wie tez jak ja “powiekszyc” - podpowiem nie sluza do tego kable), we wszystkich mozliwych plaszczyznach, a to sie kurczy. Ogolnie przyjete wsrod tych co mysla ze slysza zasady sa takie ze miedz ociepla (kolor czerwonkawy) w srebro ochladza (pewnie bo kolor srebrny). Ale w slepym tescie juz kolorow nie slysza. Co czlowiek to inna opinia co dany kabel wnosi, ja widze nagiego krola ktorego stroj kazdy “slyszacy” opisuje inaczej, a tymczasm stroju nie ma, a jedynie krolewskie przyrodzenie dynda bezwladnie na wietrze.
  11. 7 points
  12. 7 points
    Wszystko przez idiotów wyznaczających trendy, którzy sobie ubzdurali, że młodemu wystarczy pierdziawka BT, a starszym soundbar- i rozdmuchali te debilne kategorie do niemożliwości, co niestety, było strzałem w kolano dla branży i gwoździem do trumny prawdziwego hi-fi. A głupie baby (sorry, ale takich jest niestety większość), ochoczo podchwyciły ideę soundbara, bo to "nie zagraca pokoju". Współcześni tzw "mężczyźni", nie mając jaj, są skazani na to, co "mogą" kupić, bo żona wybiera mebelki i kolumny się nie zmieszczą, albo "nie pasują", a potem pytają- jaki soundbar kupić, bo do zabudowy żadnej kolumny nie wciśnie. Żałosne.
  13. 7 points
    Canto Grand w białym półmacie. Na życzenie naszego kolegi jadą za granicę kraju Canto Grandy w białej satynie z białymi maskownicami .Maskownice do białych kolumn mamy srebrne ,białe i czarne ,tym razem zostały wybrane białe. Kolumny te będą mało audiofilsko wisieć na ścianie .Uchwytowanie za pomocą holenderskiego Vogelsa .Uchwyt jest duży ,a blacha montażowa spora 150 mm długości montowana na tylnej ściance nad terminalem .Będzie możliwość skierowania kolumn w dowolną stronę ,pochylenie jej ,dogięcie do środka .
  14. 7 points
    Sprostowanie - jbl l300 też nie miałem w domu. Grają kompletnie - to skończony i rewelacyjny dźwięk, można użyć najlepszych i teoretycznie sprzecznych ze sobą określeń: swoboda, gładkość, naturalne ciepło, precyzja, przestrzeń, naturalność, energia, gładkość, referencyjny bas, góra po której ciężko się otrząsnąć ale to był cały dopracowany system. Snell e3 i audio note E wrzuciłbym do jedngo worka. Snell gra mocniejszymi ale gorszymi jakościowo skrajami tzn góra jest dość odważna a jej jakość daje lekki niedosyt, basu jest dużo i lubi być poluzowany jak pomieszczenie nie pasuje. Za to otwartość i barwność średnicy z dobrym źródłem i lampą 2a3 SE na wzmocnieniu potrafią rozwalić na łopatki i wszystkie małe wady stają się absolutnie nieistotne a muzyka ciekawi, wciąga i sprawia radość. To mega kolorowe i radosne granie - duży zdrowy dźwięk oderwany od paczek we wszystkich kierunkach. Audio note mają lepsze ale mniej ofensywne skraje góra bardziej rozdzielcza ale lekko wycofana bas mniejszy ale lepiej kontrolowany za to średnica w snell bardziej otwarta i więcej pokazuje drobnych zdarzeń, kolorów, faktur Dodam, ze AN E jest tyle wersji, ze zapewne te bardzo drogie z zewnętrznymi zwrotkami juz pewnie snella deklasują, słuchałem kilku i im droższe i nowsze tym lepsze, chyba będę polował. To jedyna marka którą potrafię na szybko wskazać co faktycznie robi dźwiękowy postęp razem z czasem, postaw kilkunastoletnie AN obok nowych (najniższe modele) to te stare wyrzucisz przez okno. Sonus extrema i electra amator 1 hmm świetne ale napędzić je to trzeba umieć 🙂 Barwne sonusowe granie: piękna holografia, gęsta, dociążona średnica, bas miekki, głęboki, kolorwy - pasujący do reszty, pełna powietrza i drobinek dźwięku aksamitna góra z esotara - super ale sobie nie kupię bo lubię słabowite lampki. Miałem SF guarneri memento i te stare SF są lepsze. Jmlab mini utipia - bardzo rzetelne, równe, dynamiczne, soczyste i rozdzielcze granie w zasadzie rewelka tylko bezemocjonalny dźwięk bez miłości do muzyki 🙂 długo mialem utopie -dobra rzecz. stary Tannoy - Zamykasz oczy i masz fortepian w pokoju w pełnym rozmiarze łącznie z niskimi klawiszami, zamykasz dalej gość wchodzi z saxofonem - coś jeszcze pisać?? Cholernie trudne do wydobycia z nich tego co najlepsze. Art emotion monitor można powiedzieć, że do małego pokoiku znaleźć lepsze granie to wyczyn ale jednak mała buda to mała skala fortepian nagle już stracił 3 najniższe klawisze a kontrabas ma rozmiar S ... trochę czasu potrzebowałem aby się z tym pogodzić i początkowo zachłyśnięty pozytywami oszukiwałem siebie, że tak ma być, może z pomieszczeniem się nie dogadały. Art to trochę zachowawcze granie scena daleeeko w tył wiele planów - prawdziwe 3d ale w mini rozmiarach. bas - petarda zero podbarwień, brudu, ciągnięcia, pełen reżim - miodzio do tego nisko schodzi i ma wielobarwność Wysokie to wyrafinowanie precyzja, masa informacji taki bardziej dobitny esotar ale góra jest zawsze w stosownej ilości. Średnica to taka jaką sobie zrobisz od chudej i zimnej do tłustej i ciepłej ale raczej nie jest obecna tu i teraz jak na tannoy czy snell. Art można było słuchać godzinami grają normalnie bez fajerwerków, gęsiej skórki i nie narzucają się. Efekt - trochę nudą wieje 🙂 ufff tak na szybko oczywiście aby nikt tu wojen nie robił piszę sprostowanie, że to moje subiektywne odczucia , nie jestem wyrocznią i niech nikt nie płacze, że stawiam snella czu starego tannoya obok ekstremy - dla mnie snell jest lepszy 😛 może jestem głuchy. Zapraszam do kulturalnej i luźnej duskusji o powyższych - tych co mieli bądź słuchali - na forum taka nuda... 'Kiedyś to było Panie" 😄
  15. 7 points
    przecież on mówi chyba o samodzielnie robionych panelach... doradzam wszystkim czy pytają zakupowo czy diy i nie wiem w czym problem, mogę tego nie robić to niech odpowiadają ludzie o wytłoczkach po jajkach czy coś...
  16. 6 points
    Przy okazji projektu VolumeControlera okazało się że trudno jest kupić dobry potencjometr. Pomyślałem wtedy żeby zbudować drabinkę rezystorową która mogła by zastąpić potencjometr. Na rynku jest cała masa tego typu rozwiązań ale zazwyczaj są one nieprzyzwoicie drogie. Największym problemem jest zdobycie porządnego wielopozycyjnego przełącznika. Zastanawiałem się jak zrobić przełącznik który będzie odpowiednio trwały. W dobrych przełącznikach elementy stykowe wykonywane są ze specjalnych stopów i stąd zapewne ich cena. Ja wpadłem na inny pomysł. Kontaktrony... Ich podstawową zaletą jest to że są hermetyczne a ich styki są bardzo dobrej jakości (np. złocone lub nawet zwilżane rtęcią). Oznacza to że jeśli nie uszkodzimy takiego kontaktronu mechanicznie to powinien pracować wiecznie. I tak powstał przełącznik o 40 pozycjach w którym elementami stykowymi są miniaturowe kontaktrony ustawione na obwodzie koła, pomiędzy dwiema płytkami drukowanymi. Największą zagadką było czy uda się tak dobrać magnes by udało się selektywnie załączać każdy z kontaktronów oddzielnie, a jeszcze lepiej tak by kontaktrony były załączana na tzw zakładkę to znaczy pierwszy potem pierwszy i drugi jednocześnie następnie sam drugi, drugi i trzeci, trzeci i tak dalej. Po wielu próbach okazało się że da się tak zgrać wszystkie elementy by uzyskać opisaną powyżej funkcjonalność. na rysunku projekt przełącznika a tu zdjęcia prototypu W celu sprawdzenia czy i jak załączają się kontaktrony w prototypie zamiast rezystorów wlutowałem diody. Dzięki temu mogłem sprawdzić poprawność koncepcji. teraz pozostaje wlutowanie odpowiednich rezystorków i gotowe. Jako że kontaktrony załączają się na zakładkę to tak naprawdę mamy dwa razy więcej "kroków" takiego" potencjometru. Dzięki odpowiedniemu doborowi rezystorów można dowolnie kształtować charakterystykę takiego przełącznika. Generalnie gdyby ktoś pytał czy da się zbudować przełącznik z kontaktronów to odpowiedź brzmi TAK 🙂
  17. 6 points
    Januszu 2 vel rochu Nie czytasz uważnie, przykro mi że jedyne na co cię stać to ubliżać ,subiektem zapewne jesteś ty ,jeśli reprezentujesz taką szaloną zazdrość,ja żyje z pracy własnych rąk i w zupełnie innej dziedzinie,a to co prezentuję to czyste hobby,nie jest na sprzedaż,zapewne w twojej głowie nie mieści się pojęcie bezinteresownego podzielenia się z innymi swoimi pasjami.
  18. 6 points
    Nie wiem w jakim kraju jestes, ale w UK kazdy kto pracuje ma "duty of care" do drugiego pracownika badz osoby, ktora moze byc pokrzywdzona przez jego dzialania. To wynika z HSAWA 1974 a Management of H&S Regs 1999 nakladaja dodatkowe wymogi. Roznica na poziomie Menadzera H&S czy Dyrektora polega na tym, ze jak pracownik cos spierdzieli to oni moga za to beknac dodatkowo. Takze w praktyce jesli trzymasz sie treningu nic Ci nie grozi 🙂 to tak OOT, zebys sie nie stresowal w pracy. Co do dzwieku to jedni uzywaja squeeze box, inni dcs a inni dvd... jedni roznic nie slysza, inni nie chca slyszec, jednym dzwiek z dvd w zupelnosci wystarcza bo takie maja wymagania dzwiekowe, innym nawet z dcs gra nieidealnie. Dla jednych dobre spodnie to Versace dla innych Levi's...a ktos inny powie, ze z targu sa najladniejsze i najwygodniejsze... I wcale bym sie nie zalozyl z taka osoba o to, ze z targu najwygodniejsze nie sa 😉 bo udowodnic tego nie mozna zadnym testem.
  19. 6 points
    Moim zdaniem nie masz racji. Oni nie napadają Ciebie z czystej złośliwości, tylko widząc, że skończyłeś edukację na Rotelu i wszedłeś w zakładkę High End, to oznacza, że chciałeś się czegoś dowiedzieć na temat wyższej jakości sprzętu. A Ty nie mając doświadczeń na tym poziomie, co notabene trochę usprawiedliwia Twoje błędne przekonania, oskarżasz ich o złe zamiary. I żeby nie było. Rotel do fajne granie, ale da się lepiej. Zapewniam Ciebie. J.
  20. 6 points
    Kurde jakbym zdążył powsadzać w budę i miał transport dla potwora to by, to przywiózł 😉
  21. 6 points
    Bez przesady. Konstruktywna krytyka jak najbardziej. Chyba, że mówimy tu o internatowych klepaczach w klawiaturę , których latają tylko po tematach gdzie jest mowa o S16Hz (lub sami wywołują "dyskusję") i wkraczają do akcji. Zauważ , że od dawna są to te same osoby. W życiu miałem okazję posłuchać wiele klocków (a nie popatrzeć w internecie czy na audio show) , które mi się nie podobały , ale jakoś nie latam po wszystkich tematach ze złośliwymi przytykami. A już najbardziej mnie śmieszy "dyskusja" na temat kolumn Arctico osób , które i tak nie są zainteresowane zakupem. Jak ktoś chce się zapoznać z tego typu kolumnami to dzwoni do producenta i ustala warunki odsłuchu czy wypożyczenia. Jak widać dobrym posunięciem było utrzymanie w tajemnicy jakie będą to kolumny.
  22. 6 points
    Talerze dysku o klasycznej konstrukcji wirują z dużą prędkością. Siła bezwładności może rozerwać talerz a odłamki po pokonaniu obudowy mogą uszkodzić ucho słuchacza. Co oczywiście odbije się negatywnie na aspektach brzmieniowych - nawet po przywróceniu utraconych danych z kopi zapasowej! Można się przed tym zabezpieczyć zakrywając NAS odwróconą, żeliwną wanną. Innym rozwiązaniem jest ustawienie serwera plików w piwnicy, jednak tutaj kłopotem mogą okazać się odpowiednio długie odcinki okablowanie LAN, spełniającego podstawowe, audiofilskie wymagania. Może jcat zrobi coś na zamówienie, z serii sygnature? Dysk SSD nie niesie takiego zagrożenia. Jestem pewien, że więcej rzetelnych informacji w tym temacie można zdobyć w zakładce "High-End".
  23. 6 points
    Słucham tej płyty, porusza do głębi.
  24. 6 points
    Filtr grzebieniowy pomieszczenia ? To odpowiedź na część pytań tu zadawanych, a dotyczących różnego brzmienia kabli ... wystarczy 5 cm hehe Link
  25. 6 points
    Stwierdza na podstawie SWOJEJ wiedzy wygrzebanej "sam wiesz skąd" 😉
  26. 6 points
    Jak mi zalezy na „basie bez dudnienia i krotkim poglosie“, to schodze pietro nizej :-)
  27. 6 points
    Najwięcej od sprzętu wymaga muzyka disco-polo. Praktycznie nie istnieje sprzęt, na którym da się jej słuchać. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  28. 6 points
    A myślałem że to wątek gdzie wrzucasz swoje zdjęcia systemu. A to zwykły paśnik troli. Pokaż madralo jeden z drugim swoje pomieszczenie. Z przyjemnością ja i inni popatrzę na te idealne ustawienie przestrzeni życiowych i odsłuchowych. Śmiało miejcie cochones.
  29. 6 points
  30. 6 points
    Witam . Rok temu gościłem na odsłuchu platformę Relaxa 622 (średnią) . Od stycznia tego roku jestem w posiadaniu Relaxy 622s (małej). O wpływie na dźwięk tych „wynalazków „ miałem czas się przekonać . Na platformach grał gramofon , odtwarzacz CD i odtwarzacz sieciowy . Panów , którzy tak ochoczo wypowiadają się o sprzęcie , którego nigdy nie widzieli (o odsłuchach nie wspomnę) proszę o jedno . Krytykujcie coś co słyszeliście , a nie bo wam się wydaje ... Sam byłem kiedyś „niedowiarkiem” i po części rozumiem wasze obiekcje , ale żeby rozmawiać merytorycznie potrzebna jest chociaż minimalna znajomość sprzętu .
  31. 6 points
    Uważam, że to produkt do zakładki Hi-end gdzie odrazu bedą ochy i achy.. koszt 880€ za podkladke na magnesach ??? Serio gramofon musi lewitować, żeby grał poprawnie ? już nie wspomne o CD....
  32. 5 points
    Słuchanie muzyki jest trudne, dla wyczynowców 😉 Szukanie na siłę niedoskonałości w odtwarzanym materiale, nie mówi nic o zestawie elektroakustycznym, ponieważ wielu audiofili lepiej wie jak powinien wyglądać, brzmieć "obraz" muzyczny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.