Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/27/19 in Artykułów

  1. 3 points
    Konstrukcja o której postanowiłem popełnić kilka słów w Magazynie audiostereo nie jest nowością na rynku, ale też czas jaki już minął od wprowadzenia głośników Cheviot na rynek powoduje, że można o nich podyskutować w szerszym zakresie. Jak sądzę część osób ma z nimi styczność lub miała, więc tym bardziej doświadczenie każdej z nich może dużo wnieść w dyskusję o ich brzmieniu w różnych systemach. Nasze na potrzeby tego tekstu odsłuchy Legacy Cheviot, odbyły się w znanym już pokoju firmy Audiotrendt z Krakowa, gdzie mieliśmy okazję testowania kilku innych setów i zdecydowanie ułatwiło to nam bliższe poznanie brzmienia głośników firmy Tannoy. Kolumny głośnikowye Cheviot przez niektórych uważane są za replikę modeli HDP, które w latach 70 zyskały spore grono wielbicieli. Nie jest to do końca prawda, ale też nie można całkowicie odrzucić takiej opinii. Jak zawsze w życiu to bywa - "różnice tkwią w szczegółach". Obecne kolumny otrzymały klasyczny wygląd, który wprost przywołuje na myśl lata minione (przez niektórych zwane złotym okresem audio), ale same rozwiązania techniczne obejmują najlepsze osiągnięcia ostatnich kilku dekad. Firma Tannoy nie ukrywa tego, że chciała połączyć ze sobą dwa zdawałoby się różne świat - fantastyczne brzmienie klasyków z trwałością i możliwościami współczesnej elektroniki. Firma dodatkowo chwali się, że "każda obudowa wykonana jest ręcznie w Coatbridge w Szkocji", co ma pokazać zwracanie uwagi do najdrobniejszych szczegółów w trakcie powstawania tych kolumn. Przyglądając się z bliska Cheviot faktycznie ciężko odmówić im nie tylko solidności ale i niesamowitej jakości wykonania. Prawie 30 kg. fantastycznej stolarki, stylowego wyglądu i brzmienia mającego nas przyciągnąć na długie godziny. Każdy, kto miał okazję z bliska poznać produkty Szkockiej firmy wie, że jej konstrukcje oparte są o głośniki współosiowe mające za zadanie w jak najbardziej naturalny ale i niepozbawiony dynamiki sposób prezentować naszą ulubioną muzykę. W modelu Cheviot zastosowano 12 calowy agregat Dual Concentric, którego zaletą ma być całkowity brak podbarwień - dosłownie biorąc słowa konstruktorów do serca- brzmienie jakie otrzymujemy z tych głośników ma nas przybliżyć do studyjnej jakości muzyki. Ale z ręką na sercu... który z producentów tego nie obiecuje i nie zapewnia o takim właśnie brzmieniu jego kolumn? Która z konstrukcji nie ma nas przybliżyć do świata prawdziwego brzmienia? A jednak nie każdemu producentowi się to udaje i nie każdy jest w stanie sprostać oczekiwaniom klienta w szerszym tego słowa zakresie. Czy więc Tannoy znalazł sposób na dotarcie do serca melomanów i audiofilii? Jestem pewny, że wszystko - absolutnie wszystko zależy od indywidualnych oczekiwań każdego z nas, ale patrząc z szerszej perspektywy na ofertę sprzętu na rynku audio - Tannoy Cheviot ma w sobie "to coś", co przyciągnie jeśli nie wszystkich (a zapewniam, że nie), to na pewno sporo osób (pod pewnym i warunkami). PLUSY DODATNIE I PLUSY UJEMNE... jak łatwo rozminąć się z oczekiwaniami "wielu" nie tylko w temacie budowy kolumn ale i samej recenzji pokazuje życie. O ile w recenzji można pokusić się swobodę w wyrażaniu subiektywnych odczuć i wniosków (będąc przy tym szczerym wobec osoby czytającej dany tekst), o tyle w trakcie budowy kolumn każdy, nawet najdrobniejszy element wprowadzony lub odjęty, a wynikający z subiektywnej oceny końcowego brzmienia wpływa na zainteresowanie lub jego brakiem danym produktem. Tannoy jak zawsze bardzo mocno uchwycony "firmowego brzmienia" z "górnej półki" zapewnia, że nic nie zostało dodane i nic nie zostało ujęte by w zbliżyć nas do tego, co już znamy od wielu lat. To plus "dodatni", bo siadając do odsłuchów Tannoy Cheviot nie rozczarujemy się i nie zaskoczymy w żadnym (negatywnym) stopniu. Dostajemy brzmienie znane od lat, wręcz oczekiwane kiedy widzimy logo tej marki. Niestety czego jestem przykładem takie retro lub vintage wzornictwo nie wpisze się w oczekiwanie każdej osoby, rozmiar skrzynek jest mało ergonomiczny i niestety nie jest to idealna budowa do każdego pokoju, gdzie słuchamy muzyki. Nie bez powodu wspomniałem o "plisach ujemnych", bo budowa taka właśnie, a nie inna w tym przypadku nie tylko jest konieczna (wielkość głośnika i jego konstrukcja) ale ze względu na fizykę - ma ogromny sens. Jak wiemy z każdej rozmowy z naszą "lepszą połówką - "dobre brzmienie wymaga pewnych poświęceń" i w tym przypadku wszystkie "plusy ujemne" sprowadzają się do tego samego. Oczekując dobrego brzmienia idziemy na pewne kompromisy i Tannoy z modelem Cheviot właśnie takich kompromisów po prostu wymaga. Fantastyczne wykonanie z dbałością o detale, styl vintage "złotej ery audio", brzmienie określane jako charakterystyczne dla tej marki... Sukces murowany? Legendarny przetwornik Tannoy Dual Concentric "robi dobrą robotę" od samego początku, a i sama technologia koncentryczna zapewnia doskonałe wyniki akustyczne. Wystarczy sięgnąć do testu w naszym Magazynie głośników marki KEF, gdzie jeden Uni-Q wraz z kwartetem niskotonowych w sposób fantastyczny przenosi nas tak do małych jak i tych największych sal koncertowych. Ale z Dual Concentric sytuacja jest zgoła inna, to brzmienie pomimo także doskonałych efektów pod względem akustycznych możliwości, należy do innego rodzaju prezentacji. KEF to naturalność w połączeniu z żywiołowością, barwą i masą. Tannoy Cheviot to brzmienie oparte o inną prezentację, to brzmienie wypełnione środkiem, gdzie wszystko bliższe jest cieplejszej stronie, mając na celu wciągnięcie nas w odsłuch na wiele godzin - bez poczucia zmęczenia czy potrzeby poszukiwania innego repertuaru. Brzmienie Legacy Cheviot to delektowanie się, ekspresja wyrażania brzmienia bez nuty przesady. Jeśli szukacie żywiołowości i przebojowości to Tannoy nie da Wam tego w rozumieniu ataku dźwiękiem, prezentowania szczegółów konkretnych pasm kosztem innych. Nie będzie Wasza uwaga odciągana od całości przekazu w trakcie odsłuchu detalami wyskakującymi i budowanymi po to, by zrobić "wrażenie". Każdy najdrobniejszy nawet element jaki znajduje się w zarejestrowanym materiale ma stanowić jedną substancję z całością przekazu, nie wychodzić i nie zostawać gdzieś z tyłu. Zaraz pojawić się mogą zarzuty, że o to konstrukcja ta oceniana jest jako kolumna grająca wszystko ze sobą zlepione, bez umiejętności prezentowania różnorodności instrumentów w samym nagraniu. Nic z tych rzeczy, kiedy słuchamy Cheviot Tannoy'a przychodzi nam jedna myśl, fantastyczna równomierność przekazu ze zdolnością prezentacji poszczególnych smaczków i częstotliwości w samym nagraniu. W tych nie małych konstrukcjach czuć lekkość brzmienia i zdolność do naturalnego przedstawiania górnego pasma (nie jego kreowania i sztucznie podbarwiania), pomimo sporej wielkości samego głośnika w trakcie odsłuchu znika nam sprzed oczu ich wielkość i masa. Pozostaje muzyka, fantastycznie wyważona i w sposób niezwykle umiejętny przedstawiona. 30 cm niskotonowego nie narzuca niczego, ale potrafi wypełnić w sposób różny i wielowymiarowy nasz pokój odsłuchowy. Są przy tym doskonale kontrolowane i utrzymywane w ryzach - nie pokazują w brzmieniu tego, czego nie ma w nagraniu. Wokale są odpowiedniej wielkości, wychodzą bardziej w przód zachowując przy tym prawidłową wielkość w stosunku do reszty. Na całej szerokości sceny nie trudno wychwycić różnice wynikające z barwy poszczególnych instrumentów czy ich usytuowanie w nagraniu (jeśli tylko realizator na to pozwolił). Muzyka z tych głośników porównywalna może być z jazdą samochodem oznaczonym literą "L", który pod maską posiada odpowiednią ilość mocy z 10 cylindrów, ale niczego przy tym nie musi udowadniać. Czujemy się wtedy jak pasażerowie na jachcie, który bez względu na wielkość fal utrzymuje idealną równowagę, dając nam poczucie niesamowitej przyjemności pływania. Tannoy Cheviot to brzmienie godne droższych konstrukcji tej marki w odmianie dla osób o mniejszych potrzebach rujnowania własnego portfela. Kolumny te lekko ocieplają pewne detale i smaczki w nagraniu, robią to subtelnie i z wyważeniem, dając przyjemność i nie pozbawiając nas sensu całego przekazu. Tworzą przekaz, który ma jedną niezaprzeczalną zaletę - można po całym długim dniu gonitwy usiąść przy nich i oddać się jedynie muzyce. Nie męczą, nie krzyczą do nas, nie udowadniają nam niczego. Potrafią wciągnąć detalami nie robiąc z nich głównego przekazu, nie będą w żadnym z momentów w trakcie odsłuchów nas zaskakiwać błyskotkami czy koloryzować cokolwiek. Ale nadal nie będzie to pozbawione zaangażowania potrzebnego do tego, by muzyka sprawiała nam przyjemność. Tannoy Cheviot - do takiego brzmienia należy dorosnąć i umieć czerpać z niego przyjemność - takie są fakty. Życie pokazuje, że naturalność jest najlepszym dla nas wyborem, ale w swej przewrotności zawsze będziemy szukać czegoś bardziej kolorowego, doprawionego czy błyszczącego. Kto nie kocha szaleństwo w szybkim 600 konnym coupe? Ale powiedzmy sobie szczerze, ile można czerpać przyjemności z ciągłego szaleństwa i emocjach opartych o skrajne doznania? Po okresie szaleństwa przychodzi moment potrzeby delektowania się życiem - w tym przypadku muzyką. I tak musicie podejść do tych kolumn, nie zaskoczą Was od pierwszej chwili efektami, nie będą udowadniać niczego na siłę. Ale jeśli usiądziecie przed nimi, oddacie się bez pośpiechu muzyce granej przez te głośniki... dojdziecie do wniosku, że możecie tak delektować się bez końca i nie chcecie niczego zmieniać. Brzmią fenomenalnie, obfitym ale nie podbarwionym brzmieniem, pokazują sztukę gry i emocje muzyczne, nie epatują szaleństwem i nie udowadniają niczego w żadnym paśmie. Wadami są wielkość skrzyni i ich wygląd, zapewne spora część kobiet kazałaby je wynieść do piwnicy czy garażu będąc oburzona jak można sprowadzić taki "coś" do domu. Ale dobre brzmienie wymaga poświęceń warto więc w życiu coś poświęcić, by delektować się muzyką w pełnym tego słowa znaczeniu. Z mojej strony nie oczekujcie rekomendacji kolumn, które same w sobie bronią się i trafiają do świadomego muzycznie odbiorcy. To jest ten zakup, który dokonywany jest przez osoby mające pewien dorobek sprzętu i lat za sobą, przez osoby dla których dobrej klasy brzmienie i same głośniki są jak dżentelmen, który wszystko może, ale niczego nie musi udowadniać. Odsłuch Tannoy Cheviot pokazał, że Szkoci potrafią zbudować kolumny dające przyjemność z obcowania z muzyką, gdzie wartością samą w sobie jest naturalność w każdym calu. Test jak i odsłuch mógł zostać zrealizowany dzięki uprzejmości firmy Audiotrendt z Krakowa, której serdecznie dziękuję. https://audiotrendt.com.pl Konstrukcja: 2-drożna Głośniki wysokotonowe: 1x 1.3 cala (33 mm) kopułka wysokotonowa wykonana ze stopu magnezu i aluminium z cewką głosową Głośniki średnioniskotonowe: 1x 12 cali (300mm) papierowy z 2 calową (52 mm) cewką głosową Bas-refleks: Przód, podwójny. Pasmo przenoszenia: 38-30.000Hz Wym.: 86cmx44.8cmx26cm Waga:29kg
  2. 2 points
    Witamy serdecznie! Mamy zaszczyt zaprosić Państwa na podwójne, wielkie wydarzenie. Na początek przygotowaliśmy dla Państwa premierę płyty "Wolne loty" Pana Marka Bilińskiego. Jest nam szczególnie miło ponieważ Pan Marek skorzystał z naszej porady i podczas nagrywania w swoim studiu użył po raz pierwszy okablowania firmy Siltech z serii Classic Anniversary. Jest to dla nas duży zaszczyt i powód do radości; niezmiernie cieszy nas fakt, że muzykom coraz bardziej zależy na tworzeniu muzyki w najlepszej jakości. Tradycyjnie, od godziny 12 Pan Marek będzie gościem w naszym salonie przy ulicy Malborskiej. Chcielibyśmy również zaprosić na premierę wzmacniacza zintegrowanego Accuphase E-800. Będzie on porównywany w odsłuchu "w ciemno" z przedwzmacniaczem C-2450 napędzającym końcówkę mocy A-48. Integra E-800 jest pierwszym wzmacniaczem firmy Accuphase bezkompromisowo zawierającym te dwie powyższe jednostki. Po raz pierwszy dokonamy porównania zestawów w określonym budżecie cenowym, mianowicie pomiędzy 120, a 135 tys złotych. W tej kwocie zawierają się okablowanie oraz akcesoria audio. Mamy nadzieję, że uda się Państwu współuczestniczyć nam w czasie tego niecodziennego wydarzenia! -- Pozdrawiamy www.nautilus.net.pl
  3. 2 points
    W świecie audio niewątpliwie panuje przekonanie wśród wielu, że "muzykę gra tylko sprzęt audio". Niestety jest to błędne założenie, a jak bardzo - niech świadczą głosy doświadczonych audiofilii i melomanów, mających od lat styczność z dobrej klasy systemami audio, ale i odpowiednio przygotowanymi pokojami od strony akustycznej i... nie tylko akustycznej. Jednym z tych ważnych, a często lekceważonych przez "nowicjuszy" elementów są platformy antywibracyjne. Ile mogą one przynieść korzyści sprawdziło już wiele osób i zdecydowana większość rozumie sens ich stosowania w swoich systemach. Rzecz jasna są w świecie audio produkty dobre, bardzo dobre i takie, o których lepiej nie wspominać wcale. Każdy w swoim życiu musi przekonać się sam, że ten ostatni "gatunek" jest najprostszą drogą... do nikąd. Oczywiście jest to droga na skróty gdzie na koniec i tak trafiamy do... punktu wyjścia, posiadając jedynie mniejszy zasób gotówki w portfelu. Tak jest w tym naszym świecie audio hobby ze wszystkim, z głośnikami od domorosłych specjalistów szukających naiwnych, by kupili "cudowne głośniki", z których brzmienie przypomina nam "jak na żywo" tą uzyskiwaną w Filharmonii w Hamburgu... Odstawmy jednak żarty na bok i skupmy się na tych dwóch pierwszych "gatunkach" produktów w naszym systemie - dobrym i bardzo dobrym. Bez dwóch zdań w kategorii tych najlepszych będą produkty firmy ROGOZ Audio, która od wielu lat znana jest i ceniona wśród audiofilii, i melomanów. Produkty tej firmy pomagają wszystkim zainteresowanym zmierzyć się w swoich systemach z problemem wibracji pochodzącym nie tylko z samego otoczenia w jakim funkcjonuje nasz system, ale i z samego sprzętu. Firma nie ustaje w dążeniu do uzyskania jak najlepszego efektu i dostarczeniu swojemu klientowi produktu w pełni spełniającemu jego oczekiwania. Prace nad nowymi rozwiązaniami przyniosły oczekiwany skutek w postaci obecnie wprowadzonej na rynek platformy ROGOZ AUDIO FINALE/BBS FINALE/BBS to ten "gatunek" produktu, którego posiadanie już od pierwszej chwili czyli od strony wizualnej daje poczucie pewnego High Endu. Wykonanie na najwyższym poziomie w najdrobniejszym szczególe, gdzie każdy element, każdy detal pokazuje jak wiele pracy i uwagi przywiązuje się do efektu końcowego. ,Platforma AUDIO FINALE/BBS składa się z dwóch masywnych blatów o grubości 50 mm oraz trzech niezależnych podstaw, które pełnią funkcje stóp nośnych. Ich grubość wynosi 70 mm, a dodajmy jeszcze do tego stalowe kolce, podkładki pośredniczące wykonane z polimeru węglowego (w formie ruchomych półkul nakładanych na kolce), i stalowe soczewkowe łoża do ich oparcia, które firma nazywa w skrócie systemem BBS. Balancing Board System można by opisać w kilku zdaniach, jednak najprościej będzie zacytować opis systemu BBS, a także cytując samego konstruktora, który w bardzo czytelny sposób opisuje mechanizmu szkodliwego przenoszenia się drgań z kolumn na elektronikę cytując konstruktora: "Układ składa się ze stożka, wykonanego z wysokowęglowego stopu stali, zaopatrzonego w gwint pozwalający regulować wysokość, na który nakładane są dwa elementy - każdy z wewnętrznym łożem. Element pośredniczący (środkowy) wykonany jest z polimeru węglowego i podpiera kolejną część - wpuszczone w blat łoże stalowe. Punktowy kontakt między stalowym stożkiem a węglowym elementem pośredniczącym nie pozwala na przesuwanie się tych dwóch elementów w stosunku do własnej osi ale dopuszcza ruch wahadłowy. Natomiast kontakt między elementem pośredniczącym a łożem umocowanym w blacie dopuszcza ograniczony ruch toczenia oraz ruch ślizgowy. Połączono zatem zalety punktowego podparcia na stożkach (po zminimalizowaniu powierzchni styku energia kinetyczna zamienia się w energię termiczną - entropia) z efektami tłumienia drgań w skutek tarcia ślizgowego i oporu toczenia." ,,Głównym zadaniem wszystkich naszych układów antywibracyjnych (stolików, platform, standów głośnikowych) jest likwidowanie sprzężenia pomiędzy kolumnami głośnikowymi a sprzętem elektronicznym indukującym energię generowaną przez kolumny. Jest to tzw. dodatnie sprzęganie akustyczne – zjawisko polegające na tym, że sygnał końcowy toru muzycznego (dźwięk wytworzony przez kolumny) pojawia się ponownie na wejściu toru (w źródle, wzmacniaczach, kablach, itd.). Drgania generowane przez kolumny głośnikowe przenoszą się przez podłogę i strop na elektronikę, a następnie dodają się do oryginalnego sygnału zmieniając go. Dzieje się to na zasadach mikrofonowania oraz zamiany drgań mechanicznych na drgania elektryczne poprzez przetworzenie pojemnościowe i indukcyjne na wszystkich etapach przetwarzania sygnałów elektrycznych, wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z ruchem cząstek obdarzonych ładunkiem, obojętnie, czy są to elektrony w kablach i transformatorach, czy jony w elementach inercyjnych (kondensatorach, cewkach)." Wbrew pozorom nie jest to zbyt skomplikowane w praktyce i w trakcie składania całej platformy poznajemy kilka ciekawych rozwiązań o jakich mowa w powyższym cytacie. W rzeczywistości przekładając całą powyższą treść (w skrócie): cały układ ma za zadanie minimalizować wszystkie drgania, te z samego urządzenia (lub kolumn, o tym za chwile), jak i z otoczenia w którym znajduje się nasz sprzęt audio. Ruchome blaty mają wygaszać drgania siłami bezwładu swoich mas (ujemne przyśpieszenie) oraz strukturą wewnętrzną użytego materiału (każdy blat to sandwicz składający się z trzech warstw sprasowanych ze sobą płyt MDF i HDF, z których każda posiada inną gęstość. Napisałem w zdaniu, że platforma firmy ROGOZ doskonale spełnia swoje zadanie jako podstawa tłumiąca drgania pochodzące wprost z kolumn, bo to prawda. Jej wielkość, masa a także wykonanie umożliwiają wykorzystanie ich jako podstaw pod nasze kolumny głośnikowe. Każdy zainteresowany znajdzie odpowiedni zapis w instrukcji, czym tylko przyprawi nabywce o kolejny zawrót głowy... bo zamiast jednej platformy pod konkretny sprzęt możemy zacząć kombinować z platformą i naszymi kolumnami. A tu do zabawy potrzebne są co oczywiste aż dwie sztuki. Warto o tym pamiętać, że cena platformy nie należy do tych najniższych, ale (o czym poniżej) jest w pełni uzasadniona. Do naszego testu otrzymaliśmy (niestety) tylko jedną sztukę FINALE/BBS, co w dużym stopniu ograniczyło nasze możliwości testowe. A do samych testów służył nam w głównej mierze gramofon Nottingham Analogue Spacedeck i nie bez powodu. Gramofon ten jest dostarczany w komplecie z platformą antywibracyjną, była więc okazja skonfrontowania fabrycznej z otrzymaną do testów. Czuliśmy się przy tym w dużym stopniu mało komfortowo, bo platforma cenowo zbliżała się do ceny gramofonu, ale ten swoisty mezalians postanowiliśmy i tak sprawdzić w akcji. Niestety droższy gramofon nie dotarł do nas na czas, więc pozostało nam rozpocząć i skończyć testy z tym, co mieliśmy "pod ręką" w swoim systemie. Zmieniając platformę fabrycznie dostarczoną wraz z Nottingham Analogue Spacedeck na FINALE/BBS od firmy ROGOZ Audio od pierwszej chwili można było wyłapać różnice w brzmieniu. Muzyka płynąca z albumu Ennio Morricone Collected (wersja clear, limitowana) była spójniejsza w całym zakresie, mniej nerwowa dająca przy tym poczucie większej detaliczności. Dźwięk z jednej strony bardziej uspokojony, z drugiej ciut bardziej otwarty na pewne detale i niuanse. By nie popaść w skrajność oceny postanowiliśmy wrócić do poprzedniej - fabrycznej platformy i różnica jednak była czytelna, nie na pograniczu błędu odsłuchu czy autosugestii. Po powrocie na platformę dedykowaną wszystko wróciło na in minus w wyżej opisanym zakresie. Firma ROGOZ Audio oddaje w nasze ręce produkt zbliżający nas do upragnionego celu jakim jest najlepsza z możliwych prezentacja nagrania zarejestrowanego na nośniku (w tym przypadku winylowym). Jak wiele zmian zaszło w samym brzmieniu przekonaliśmy się wraz z kolejną płytą. Anniele "After Midnight". Szczególnie w utworze "Full", gdzie słychać było najdrobniejsze smaczki w nagraniu, znacznie czytelniejsze ale i (jak powyżej) pozbawione pewnej nerwowości dźwięki. Tutaj może paść zarzut w naszą stronę, że gramofon kosztuje tyle, ile sama platforma (nie licząc dobrej klasy ramienia i wkładki). To prawda, ale dzięki temu jak na dłoni widać ile jeden element w całym secie może wnieść różnic na plus. Jaka więc różnica wynikałaby z zastosowania FINALE/BBS w przypadku znacznie droższego gramofonu... aż chciałoby się usłyszeć. Niezbędne do testów są też odpowiednie warunki i co istotne osłuchanie z posiadanym systemem, w przypadku platform antywibracyjnych nie ma mowy o uniwersalnym ich zachowaniu się czy identycznym efekcie końcowym w każdym systemie. Wartym jest jednak sprawdzenie czy i ile wnoszą w nasz system audio, bo może okazać się to świetną inwestycją w obecny, ale i co bardzo ważne przyszły posiadany system lub element (np. droższy gramofon). Wracając do samego wykonania platformy - pozostaje mieć życzenie wobec KAŻDEGO Polskiego producenta sprzętu, by przykładał taką uwagę do detali oraz efektu końcowego. Wbrew pozorom takiej jakości wykończenie MDF'u na wysoki połysk nie jest proste i zaraz przypomina mi to historię pewnego stolarza, który proponował (celem uzyskania BARDZO wysokiego połysku na innej platformie) użycie dużej ilości ręcznika papierowego i... Cifu 😉 Ta historia opisana jest z pewną przekorą ale nie bez powodu bo pokazuję, że nawet "starej daty" stolarze nie zawsze mogą sprostać naszym oczekiwaniom względem jakości. To, co oferują produkty firmy ROGOZ Audio od strony wykonania zasługuje na najwyższą ocenę i nie sposób tego pominąć w tej recenzji. Do naszych testów trafiła platforma biała, lakierowana na wysoki połysk. Producent zapewnia przy tym, że każdy klient otrzyma produkt pod swoje oczekiwania w temacie kolorystki, bez względu na indywidualne potrzeby. Mnogość barw i odcieni sięga ponad 2500, a gwarantuje to wykorzystanie barw z szerokiej oferty katalogu RAL ale i NCS, stworzonego przez Scandinavian Colour Institute. Chyba wszystkich nas marzeniem jest nie tyle słuchanie samej muzyki, ile w zaciszu domowym zbliżenie nas (na naszym sprzęcie) do "duszy muzyki", tego wszystkiego co nazywamy jak najprawdziwszym przekazem. Posiadany system w trakcie odtwarzania może nas bardzo oddalić od oczekiwanego efektu, a każdy nawet najdrobniejszy szczegół pominięty w systemie dołoży tą "złą cegiełkę". Warto więc budując od podstaw lub zmieniając swój system zwrócić uwagę na istotną rzecz w tej całej układance. Stoliki antywibracyjne czy właśnie platformy mogą wnieść naprawdę wiele na korzyść. Nie warto przy tym iść na kompromis i pomimo wydawałoby się nie małej kwoty za FINALE/BBS, jest to inwestycja na długie lata. Czy platforma antywibracyjna w trakcie testów przekonała nas na tyle, by z czystym sumieniem polecić ją każdemu? I tak i nie. Na pewno każdy meloman czy audiofil mający świadomość wybranego kierunku w budowaniu systemu audio premium doceni zalety konstrukcji FINALE/BBS. W dobrej klasy systemie, jako element towarzyszący będzie to jeśli nie kropka nad i, to na pewno znaczący wkład w cały system. W takim przypadku 6000 złotych wydaje się być nic nie znaczącym wydatkiem, a realnie wpływającym na jakość uzyskiwanego brzmienia. Nie poleciłbym ją natomiast tym wszystkim, dla których system opiera się w głównej mierze o wzmacniacze/wielokanałowe rozwiązania kina domowego czy wszelkie źródła cyfrowe nie sięgające pewnego pułapu cenowego. W takim przypadku będę brutalny nie dla samej konstrukcji firmy ROGOZ Audio, a dla takiego systemu - lepiej postawić na lepszej klasy wielokanałowy amplituner/wzmacniacz czy wyższej klasy odtwarzacz. To tu uzyskacie znacznie lepszą poprawę brzmienia i sensowniej wydacie swoje pieniądze, a dopiero po takich zmianach powinniście myśleć o inwestycji w platformę firmy ROGOZ Audio. Nie da się przeskoczyć pewnych rzeczy w świecie audio, tak w elektronice jak i samej fizyce - nie da się iść na skróty. FINALE/BBS to produkt premium z "krwi i kości", który przeznaczony jest dla konkretnego odbiorcy. Klienta świadomego swoich potrzeb i poszukującego produktu wysokiej klasy, uznanej od lat firmy i do tego realnie wpływającego na końcowe brzmienia w odpowiednim systemie audio. Niestety jednego nie jestem w stanie zagwarantować, że w absolutnie każdym wypadku zmiany będą bardziej lub mniej spektakularne. Na pewno one nastąpią i będą one szły w dobrym (czyt. oczekiwanym) kierunku, ale ich zakres zależy od wielu zmiennych. Warto więc zamówić do testów, posłuchać i... zapewne zostawić w swoim systemie. Zamawiając platformę przygotujcie się też na solidną porcję wysiłku fizycznego oraz (to chyba najlepszy pomysł) zaproście do rozpakowania kogoś bliskiego czy znajomego. W sporym opakowaniu, solidnie zabezpieczona do transportu platforma waży "swoje", ale też daje spore możliwości użytkowe. Jesteśmy w stanie bezpiecznie umieścić na niej sprzęt czy kolumny do 150 kg! Na koniec bardzo ważna informacja - zmiana barwy platformy nie wpływa na jej cenę końcową. Dodatkowo producent przewiduje pod indywidualne zamówienie zmianę wymiarów czy rodzaj blatów. Sporo. Rekomendacja? Niech za rekomendację posłuży fakt, że z przykrością rozstawaliśmy się z FINALE/BBS firmy ROGOZ Audio po okresie testów. Zdjęcia pochodzą od firmy ROGOZ Audio i zostały wykorzystane za zgodą właściciela firmy. W szerszym zakresie z samym produktem oraz całą ofertą ROGOZ Audio możecie zapoznać się wchodząc na stronę: https://www.rogoz-audio.com/Products/61/44/PLATFORMA-ANTYWIBRACYJNA-ROGOZ-AUDIO-FINALE-BBS.html#prettyPhoto AudioRecki DANE TECHNICZNE wysokość całkowita – 194 mm szerokość całkowita - 600 mm głębokość całkowita - 460 mm profile stop nośnych – sandwicz MDF + HDF blat wierzchni – sandwich MDF + HDF 600 x 460 x 50 mm blat pośredniczący – sandwich MDF + HDF 600 x 460 x 50 mm maksymalne obciążenie - do 150 kg W ZESTAWIE: 1 blat wierzchni 1 blat pośredniczący 3 stopy nośne stożki do regulowania poziomu podwójny układ BBS (6 punktów podparcia) ZASTOSOWANIE: odtwarzacze CD; gramofony analogowe; końcówki mocy; wzmacniacze zintegrowane; przedwzmacniacze; kolumny głośnikowe
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.