Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/24/19 in Posts

  1. 26 points
    Kup drogi kabel, wepnij w system, powiedz żonie/dziewczynie ile kosztował to zobaczysz że będziesz miał scenę. A jego wpływ na scenę jest zależny od ceny.
  2. 11 points
    Oczywiscie, kazdy ma prawo do tego, samemu o tym decydowac, na co wydaje swoje pieniadze. Ale czasami mam wrazenie, ze to wydawanie pieniedzy to po prostu „wyrzucanie“ pieniedzy na absurdalne produkty, spowodowane brakiem doswiadczenia, brakiem zrozumienia zasad dzialania pewnych zjawisk i po prostu latwowiernoscia/podatnoscia na „porady“ innych (pseudo-)expertow. W takich wypadkach odczuwam szczegolna „satysfakcje“ w obnazaniu wlasnie takich absurdalnych produktow, ktore pod przykrywka „audiofilizmu“ wyciagaja astronomiczne kwoty z kieszeni biednych „audiofilskich“ ciulaczy.(Prosze tego nie zrozumiec jako obelgealbo krytyka ciulaczy).Po prostu reaguje alergicznie tego typu pazerstwo i wciskanie ludziom ciemnoty. Aby nie byc goloslownym i pokazac o co mi chodzi, tutaj taki „pogladowy“ przyklad: podstawki absorbcyjne „renomowanego“ producenta. Koszty sprzedazy €600 (€150 za sztuke), koszty produkcji = grosze, efektywne dzialanie (poza optyka)= zadne Dla porownania podobny, rownie „skomplikowany“ produkt, ale z innej branzy i bez nalepki „Audiofil“ (za cale €11) Powyzszy przyklad to moim zdaniem majstersztyk Marketingu, wciskania ciemnoty i lowienia jeleni. Innym negatywnym i tak szeroko rozpowszechnionym na tym forum zjawiskiem jest „wspierajaca“ rola tych (pseudo-)expertow, ktorzy takie gadzety popieraja, zalecaja, rekomenduja i oczywiscie swoimi testami a‘la „ja slysze“ potwierdzaja. De facto, to najgorsza swiadoma dezinformacja tych niedoswiadczonych audiofilow, szukajacyh porady. Takich produktow znajdziesz dziesiatki, poczawszy od podstawek, przez bazy, interkonekty, sieciowki, bezpieczniki, listwy,... Kreatywnosc audifilskich Marketingowcow jest nieograniczona Dlugiej gadki krotki sens: kazdy audiofil ma swoj rozum i musi samemu zdecydowac na co wydaje swoje pieniadze. My mozemy jedynie wskazywac, na ile to wydawanie jest „rozsadne“ i rzeczywiscie „efektywne“ z punktu widzenia poprawy jakosci dzwieku PS. Pytanie: do Ciebie > „z reka na sercu“, kupil bys powyzsze absorbery? Wierzysz w ich dzialanie? Jestes w stanie powiedziec, na jakiej zasadzie one dziaja?
  3. 9 points
    Z drugiej strony, takiej zwyczajnie ludzkiej, dziwi mnie jak można nie widzieć skrajnego zdziczenia branży..... Wciskają już wszystko, nawet takie coś: https://www.tophifi.pl/przewody/rj-e-forest-3m.html Są oczywiście nawet 10-cio krotnie droższe przewody tego typu.....zrobili sobie szopkę przy poklasku nawiedzonych.....sorry....., ale na to nie ma innego słowa...... Ludzie na tym forum likwidują sobie sybilanty - dodam, że na chwilę, do czasu np. zmiany płyty 😄 - wtyczką kabla sieciowego !!!! Świat kompletnie oszalał !!!!
  4. 8 points
    Oczywiście- moja negacja wplywu na scenę jest merytoryczna i uzasadniona prawami fizyki. Nie doczeka się. Żaden kabel NICZEGO NIE POPRAWI. Co najwyżej może wprowadzić straty- im lepszy, tym mniejsze. I tak są one daleko niższe, niż uważa towarzystwo wszechsłyszących i na pewno bez wplywu na scenę. Tę zostaw realizatorowi nagrania. Proste- jeden z drugim wymyśla fizykę alternatywną i trzeba go sprowadzić na ziemię.
  5. 8 points
    włAŚnI3 poDłącył3m TNi Kabel CyfROwy i Sami WidziCi3 cO SlE dzięje takze , nie ma żartów :d 😄
  6. 7 points
    Kabel ma wpływ na scenę.Jeśli masz dwa odcinki po 0,7m to będziesz miał wąską scenę, a jeśli takie po 1,8m to będziesz miał szeroką scenę.Innego wytłumaczenia nie ma... 😉
  7. 7 points
    Doprawdy, nie rozumiem dlaczego Hi-end oraz pojęcie Hi-endu tak wielu osobom spędza sen z powiek ... ? Kompleksy i kompleksiki biorą górę nad rozsądkiem i dobrymi manierami? Przyznaję, sam nie jestem majętnym człowiekiem i w związku z tym nie posiadam hiendowego dźwięku. Jednakoż potrafię się opanować, nie wzbudzać w sobie zazdrości ... bo co innego może powodować osobami popełniającymi tego typu wpisy jakie możemy czytać w tym wątku od jakiegoś czasu? Czy każdy merytoryczny wątek "bywalcy" Audiomitów mogą niszczyć bezkarnie ?
  8. 7 points
    Jestem podobnego zdania. To co robi z jakością żródeł jeden z moich przewodów sieciowych jest niewyobrażalne. Większość sieciówek coś tam wnosi, ale to co potrafi bardzo dobry przewód to znacznie więcej, jakby wymienić żródło na lepsze z dużo wyższej półki.
  9. 7 points
    Dzięki za sprostowanie kierunku Twojej wypowiedzi. Zaś w temacie czterech przykładów powielania opinii bez pokrycia niestety również stoimy w opozycji. Po pierwsze. Zazwyczaj słychać szycie suba z małą kolumną. Może po jakimś czasie, ale spokojnie da się to wychwycić, co nie daje potem spokoju. Po drugie. Małe kolumny w małym pokoju ograniczają problemy fizyki, co potem posiadacz wielkich paczek chce jakoś ratować. Każdy ma swoje Westerplatte. Po trzecie. O DSP juz się wypowiedziałem. System traci sporo ważnych aspektów dźwięku w typu mikrodetale i swoboda ich wybrzmiewania. Po czwarte. Nie wiem, może tylko ja to słyszę, ale klasa D bez względu na sporo pozytywów ma swoją, nieco szarą sygnaturę dźwięku. Ostatnio jest coraz lepiej, ale na pewnym poziomie to nadal jest do wychwycenia. I zaznaczam, to są oparte o doświadczenia w moim środowisku, prawdopodobnie subiektywne, jednak dające podstawy do rozmów na te tematy oceny poszczególnych zagadnień. Co naturalnie nie oznacza, że nie mogę się mylić. Na koniec kwestia przywołanego sparingu. Nie twierdzę, że zestaw z PC-tem grał źle, jednak moim zdaniem posiadacz DCS-a i każdego innego zestawu audio posiłkując się DSP i do tego na głośniczkach aktywnych w klasie D sam sobie strzela w stopę. Powód? Wszystko opisałem w czterech punktach. Po prostu dobrej jakości system nie ma szans pokazać swojego prawdziwego "ja" w przypadku ograniczeń wprowadzanych przez klasę D i procesory DSP. Tak będzie punktualnie w domenie szybkości, kontroli basu, ba, odpowiednim programem można nawet pogłębić wirtualną scenę, ale to natychmiast zabija witalność, a przez to naturalność dźwięku, gdzie w tej klasie sprzętu dzieje się najwięcej. Co mi po fantastycznie kopiącym basie, gdy tracimy mikrodynamikę. A i osobiście wolę lekko poluzowany, ale za to wielobarwny najniższy rejestr, niż jeden strzał sprężystą, jednak przez specyfikę logarytmicznej walki z modami pomieszczenia ograniczony z pewnych częstotliwości strzał baso-podobnej masy w ucho. Niestety aby to sprawdzić, w tym samym momencie powinny być dostępne zwykłe kolumny i możliwość wyłączenia korekcji. Jak wspomniałem, może nie byłoby książkowo pod względem przebiegu częstotliwościowej odpowiedzi pomieszczenia na sygnał zestawu audio, ale muzyka prawdopodobnie by ożyła. Ale zaznaczam, to już są co prawda poparte kilkoma doświadczeniami na swoim podwórku, jednak w odniesieniu do konkretnego pokazu typowe dywagacje. Dlatego też nie będę o to kruszył kopii. Dodatkowo chcę też uspokoić wszelkich użytkowników nie do końca zgodnych z moimi ocenami systemów, iż nie posiadłem wszechwiedzy o audio, co w połączeniu z zawsze subiektywnym odbiorem dźwięku daje spory procent pewności, że zwyczajnie piszę bajki. 😉 Na koniec podam listę podmiotów próbujących swych sił u mnie w dziedzinie DSP. Linn, Accuphase, Ayon i jakiś polski producent kolumn aktywnych dla skrócenia sygnału audio od wzmacniacza do kolumn z cyfrowymi modułami włącznie z DAC-em wewnątrz nich. Owszem, może zdarzyć się przypadek, że inżynierowie tak znanych brandów nie mieli o niczym pojęcia, ale przyznasz, że mam prawo zabrać głos? A co najciekawsze, trzy podmioty, czyli przedstawiciele zachodnich marek potwierdzali moje spostrzeżenia lekkiego ograniczenia jakości dźwięku, tłumacząc owe aspekty pewnego rodzaju kompromisową deską ratunku dla klienta, z czym w momencie braku innych pomysłów całkowicie się zgadzam. Jednak jako ciekawostkę dodam, iż rodzynkiem tej listy okazał się być nasz rodak, który mimo pokazania palcem owych problemów przez kilku przybyłych na te próbę obserwatorów zaraz po przepięciu się na mój zestaw twierdził, że jego jest lepsze i szlus. 😉 Reasumując. Jak widać po wyartykułowanych argumentach, nie ma szans na całkowite przekonanie żadnego z nas do stanowiska interlokutora. Dlatego też aby nie wywoływać niepotrzebnej wojny, zgodzisz się ze mną, iż wszystkie za i przeciw założyciel wątku przetrawić sam. Po to też zabrałem głos. On szuka wzrostu namacalności muzycznego spektaklu, co według mnie Twoje propozycje nieco ograniczają. Czy weźmie go pod uwagę, to inna bajka. Ważne, że ma szansę spojrzeć na muzykę z dwóch całkowicie odmiennych punktów widzenia na jej odtworzenie. Na koniec tego przydługiego postu zaczerpnięte z kultowego filmu "Krzyżacy" pozdrowienie: " Pax między chrześcijany". To tylko hobby, a nie być albo nie być na tym padole ziemskim. 😉 Pozdro. J.
  10. 7 points
    Jestem na wakacjach i nie mam jak posłuchać, ale już kiedyś z @Chicago pisaliśmy o kontrabasie - uważam, że to jest okrutny brzmieniowo instrument. Generalnie jest to wielka skrzynka, a brzmienie wynika z różnych rezonansów tej skrzynki. Z odtwarzaniem tego urządzenia przez głośniki (czyli albo nagłośnienie albo w domu z płyty) są duże kłopoty, bo w zależności od pomieszczenia inne dźwięki potrafią się wzbudzać, sprzęgać i podczas grania wręcz "odjeżdżać" spod palców. Na estradzie stosowane są do kontrabasów i gitar akustycznych przedwzmacniacze z jednym lub wieloma filtrami typu notch, to znaczy wycinającymi ostro wąskie zakresy częstotliwości. Jednocześnie kontrabas ma bardzo mało pierwszej harmonicznej a wszyscy oczekują dołu, więc jest on dość sztucznie wytwarzany. Stąd nawet dobre nagranie kontrabasu odtwarzane w nieidealnych warunkach akustycznych potrafi brzmieć nawet tragicznie. Z gitarą basową jest pod względem stabilności brzmienia dużo łatwiej. No i kontrabas nie wytwarza sybilantów 😉
  11. 7 points
    Bo to kable z ukrytym pod izolacją dsp były... Bo niby skąd jeden miał wiedzieć, aby wyostrzyć talerze, a drugi- dodać basu??? A skąd w ogóle wiedziały te biedne kabelki, że pędzące nimi bity niosą zakodowaną muzykę, a nie instrukcję sadzenia pietruszki? Czy zamiast wyostrzenia talerzy, w instrukcji siania pietruszki mogłyby np zmienić zadaną głębokość, albo porę siewu??? Oj, bieda z tą muzyką...
  12. 7 points
    Myślisz że takich wyczynowców powstrzyma to?
  13. 7 points
    I dobrze, bo takie rady jak ostatnia, mogą innym tylko zaszkodzić.
  14. 7 points
    https://allegro.pl/oferta/kolumny-b-w-dm309-8340509341 Z opisu: Jest w pełni sprawny. Idealny dla każdego. Spełni największe wymagania miłośników dobrej muzyki i wysokiej jakości dźwięku! Nosi małe ślady użytkowania. Sprzęt zadbany, bez widocznych uszkodzeń mechanicznych. Jedyny mankament to uszkodzenie plastikowej osłonki widoczne na zdjęciach!
  15. 6 points
    To dla zabawy proponuję, by sobie odpowiedzieć na pytanie: Podczas realizacji nagrania, gość łączy ścieżki poszczegolnych instrumentów TWORZĄC ICH OBRAZ NA WIRTUALNEJ SCENIE. Każdemu instrumentowi zmienia poziom, opóźnienie, fazę, by je pozycjonować, następnie zgrywa efekt do dwóch ścieżek. Teraz najważniejsze- jak przewody, które podpinamy do domowego sprzętu audio mogą zmienić dzieło realizatora tego nagrania, nie mając w sobie ani linii opóźniającej, ani układów do zmiany fazy, nawet poziom mogą zmienić tylko całościowo, i to w nikłym stopniu. No jak? Dlatego na pytanie postawione w tytule wątku odpowiedź może być tylko jedna- ŻADNE przewody nie zmienią sceny. Nie ma takiej możliwości.
  16. 6 points
    @soundchaser Fajnie, że jesteś takim bojownikiem w obronie głupoty i zabobonu. Czy swoje dzieci uczysz fizyki alternatywnej i tłumaczysz im, że raka można wyleczyć mantrą i miedzianymi garnkami? Wierzysz, że rządzą nami ludzie -jaszczury? Von Danikena czytasz z wypiekami? A „genów u nas niet”?
  17. 6 points
    To może temacik "jaki amulet na podbicie w okolicy 100Hz", albo "w jakiej fazie Księżyca lutować sieciowkę"? Pewnie w dziale hi-end znajdą się tacy, co to ogarną. Nauka jest jedna- czy to się wszechsłyszącym podoba, czy nie. Sprzet, na ktorym sluchamy, też konstruują inzynierowie, nie magicy od audiovoodoo.
  18. 6 points
    Raczej wykluczając z tego zdrowy rozsądek - większość wyczynowych audiofili jest w okolicach lub grubo po 50-tce !!!! i wydaje się im, że mają po 16 lat i słyszą do 18-20 khz - otóż NIE ! - są przygłusi, a wyobraźnia i skrajny stan chorobowy zwany wyczynowym audiofilizmem pozwala im słyszeć wtyk kabla sieciowego.....trochę dystansu i pokory życzę..... Zmysł wzroku nie daje się tak łatwo oszukać - różnicy między tanim i sprawnym kablem HDMI a absurdalnie drogim nie ma żadnej ! Nawet są już rzetelne testy w tym zakresie, ludzie zaczynają mieć dość robienia z ich idiotów przez pazerną branżę i bajkopisarzy - recenzentów.....ale niektórzy dalej brną w tym bagnie i nigdy z niego nie wyjdą..... https://www.expertreviews.co.uk/tvs-entertainment/7976/expensive-hdmi-cables-make-no-difference-and-heres-why Przykład pierwszy z brzegu, mam ten wzmacniacz: https://hifiphilosophy.com/recenzja-fostex-hp-v1/5/ Bardzo przyjemny, ale w życiu nie wymyśliłbym tyle pochwalnych, wyszukanych epitetów na jego temat....ale ja nie o tym....., recenzent podkreśla kilkakrotnie, że w komplecie jest świetnej jakości kabel połączeniowy jack 3,5 mm. Otóż kabel ten jest beznadziejny !!!!, bo nie jest chyba ekranowany !!!!, w połączeniu z iphon'em zbiera wyraźne zakłócenia, po zastosowaniu kabelka Blow za 12 zł !!!! dopiero dźwięk jest wyśmienity i pozbawiony zakłóceń !!! Taka paranoja !!!
  19. 6 points
    Mistrzu chyba z lekka popłynąłeś ;)
  20. 6 points
    😁😁😁 boli nas dupka że nie przepłaciliśmy 4 razy za niski model który nawet nie bije nowego płaskiego music halla za 3500. Ojj jak nas dupka boli😁😁😁
  21. 6 points
    Marantz_boy zrzuciłeś z podium Bogdana 😕
  22. 6 points
    Bez urazy, ale powiem tak. Jeśli komuś uda się Tobie pomóc, to tak jakbyś wygrał w totka. Bawię się w słuchanie drogich urządzeń od kilku lat i mając zdecydowaną większość u siebie w domu szczerze przyznam, że ponad połowy przytoczonej listy nie miałem okazji nawet widzieć na oczy w polskiej dystrybucji - zazwyczaj taki towar jest tylko w folderach. A Ty dodatkowo chcesz, aby ktoś parający się audio jako hobby podpowiedział, co z czym połączyć i żeby jeszcze spełniało konkretne oczekiwania? Szacun. Jedna rozsądna rada, jaka nasuwa mi się od ręki, to zmiana kolumn, bowiem to one zazwyczaj mocno determinują dźwięk. Naturalnie nie zawsze, ale najczęściej. Pozdro. J.
  23. 6 points
    Przecież to oczywiste, że jeżeli kabel poprawia brzmienie, to dłuższy kabel poprawia brzmienie bardziej. No i jest droższy, co też jest ważne.
  24. 5 points
    Zakładam wątek, w którym proponuję, abyśmy cytowali najbardziej pomocne wpisy-porady w historii forum Audiostereo, dla Was osobiście. Oczywiście, będzie sporo kontrowersji.. Ale powstrzymajmy się od komentarzy, tak po prostu, piszmy, komu jesteście wdzięczni.. Kto Wam pomógł, komu chcielibyście specjalnie podziękować? Dla mnie najbardziej cenny wpis to ten, i proszę się wstrzymać od krytyki.. to mój tylko głos: Użytkownik 747 "Kabel sieciowy źródła to kluczowy kabel w systemie audio. Wszystkie jego parametry dynamiczne znajdą odzwierciedlenie w sygnale ze źródła do wzmacniacza i głośników. Parametry małosygnałowe tworzące klimat i zawierające plankton, również swoje pochodzenie zawdzięczają temu kablowi. Paleta barw i odcieni, jest wręcz determinowana, paletą barw i odcieni, jaką dysponuje kabel zasilający źródł Źródłem jest nadajnik, D/A to już zupełnie inna bajka. Podobnie w Gramofonie, źródłem jest napęd, a nie wkładka. Każdy to wie." Pozdrawiam P.
  25. 5 points
    To teraz z pół roku w plecy nim się znowu "ułożą" [emoji16]
  26. 5 points
    Do Zyzia: Łeee... To przecie ta sama firma co sprzedaje ziemię doniczkową w szufladzie pod nazwą "kondycjoner masy". A co powiecie na wyrzucenie wrednych blaszek z gniazd w zespołach głośnikowych i zastąpienie ich czymś porządnym?
  27. 5 points
    Szkoda prądu skoro nie wiesz czy gra trąbka, czy saksofon. 😄
  28. 5 points
    Sprzet z tamtego okresu charakteryzuja sie takimi parametrami o jakich dzisiejsze konstrukcje moga pomarzyc jedne sa wazniejsze inne mniej wazne zobacz sobie takie parametry jak Slew Rate (czas narastania sygnau, ten parametr odpowiada za szybkosc wzmacniacza) kiedys standardem dla wysokiej klasy konstrukcji byl SR powyzej 150, bardzo czestoo 300 a sa i konstrukcje z SR na poziomie 500v na mirosekunde, zaden wspolczesny producent nie podaje tego parametru Pasmo przenoszenia, bardzo czesto siegalo 300 a nawet i 500khz, wiele z nich bylo budowanych jako wzmacniacze napiecia stalego, zaczynajace majace zdolnosc wzmacniania sygnalu o czestotliwosci od 1Hz Signal to Noise ratio, odstep sygnalu od szumu, oczywiscie im wiekszy tym lepszy, uznane konstruykcje maja ten parametr na poziomie 120dB dla porownia Yamaha AS-2000 ma 84dB, Hegel H-360 100dB, Leema Tucana 2 104dB, Gryphon Diablo 88dB, Roksan Caspian M2 86dB, Gryphon Atilla 88dB, Primare i21 100dB Znieksztalcenia harmoniczne, wiele wzmacniaczy vintage ma THD na poziomie 0,001% dla przykladu nowe konstrukcje, Yamaha AS-2000 0,05%, Leema Tucana 0,006%, Gryphon Diablo 0,1%, Gryphon Atilla 0,1%, primare i21 0,05% Wielu z tych parametrow producenci obecnie nawet nie podaja, z prostego powodu, nie maja sie czym chwalic
  29. 5 points
    Babatular widzę doktorat z hi-endu robił i ma listę rzeczy hi-endowych. Dlatego traktuje tu piszących jak uczniaków. Jak gdzieś pisał już się obsłuchał. Na nowe odsłuchy już jeździć mu się nie chce, więc ta lista jest zamknięta i niestety nowych hi-endów już niestety nigdy nie będzie. Według niego są firmy hi-end, które produkują same hi-endy (przykład podany). I są firmy jak Sonus Faber, którym te hi-endy wychodzą wnioskuje z wpisów przypadkiem... I niemożliwym jest zrobienie czegokolwiek hi-endowego przez kogoś spoza listy, bo przecież podał regułkę hi-endu i pewnie jakiś wzór matematyczny na to babatular też ma... Audio jak każda inna dziedzina, ma wielu zadufanych w sobie osobników, którzy patrzą sobie (według ich mniemania) z drugiego piętra na tych w piwnicy. Co poradzisz... I dziwnie jakoś każdy ma inne wyobrażenie tego mitycznego hi-endu. I każdy myśli, że ten jego wzór jest jedyny, co po autorytarnych wpisach takiego babatulara widać.
  30. 5 points
    Polacy nie gęsi...i takie tam...
  31. 5 points
    Wiecie, co jest przerażające? Prosty filmik, proste wnioski, wszystko widać, w realtajmie. A nikt nie napisał np. "Zaraz, koleś, jak to? Niemożliwe, ściemniasz, napędy się różnią brzmieniem a ty pokazujesz, że nie? Jak to zrobiłeś?" Tymczasem my mamy debilne dyskusje personalne i podważanie męskości interlokutora. To jest naprawdę żenujące.
  32. 5 points
    Bo najbardziej audiofilskie są: "Teoria Ostatniego Metra". Prawo mówiące, że wpływ na dźwięk jest odwrotnie proporcjonalny do trudności wymiany elementu. 😀
  33. 5 points
    Nie daj się wciągnąć branży w kablarstwo. To zwykłe wyciąganie kasy od naiwnych. Kup zwykły kabel z czystej miedzi 2,5mm2 np. Klotz Twinax i porządne wtyki bananowe (żeby ciasno siedziały w gniazdach) i to wszystko.
  34. 5 points
    Różnice w brzmieniu PURE transportów (bez modułu DAC, żeby nie było nieporozumień!)??? MIT. Audio mit. Wydumka wyczynowych audio-fili i producentów takich urządzeń. To jest niemożliwe, technicznie niemożliwe. Lepszy pure transport? - to niezawodny i długowieczny transport - na to należy zwrócić uwagę, jeżeli już się wydaje na taki transport większe pieniądze.
  35. 5 points
    Skala porażenia narodowego high-endem osiągnęła rozmiary epidemii 🔔
  36. 5 points
    Też masz problemy z czytaniem? Baba zawsze twierdził, twierdzi i będzie twierdził że JAKOŚĆ BRZMIENIA i WYKONANIA. Akurat Ty jako garażowy dłubacz - producent/dealer listwy z Castoramy za 15zł (słownie: piętnaście złotych) którą sprzedajesz za 6tys zł ( słownie: sześć tysięcy złotych ) - nie powinieneś się w ogóle wypowiadać.
  37. 5 points
    Na "drzewie" też się nie znasz, nawet nie wiesz jak się to powinno pisać 😜. Taki surowiec nazywa się "drewno" a nie "drzewo". Drzewo to duża roślina, gdy zostanie ścięte i przerobione na belki, deski,, listwy, trociny, wióry, zrębki czy jaki tam jeszcze sortyment występuje, przestaje być drzewem i staje się drewnem.
  38. 5 points
    Jako praktyk / kilka listew wykonałem/ mogę Ci powiedzieć, że przed zakupem znajdź w sieci " rozbierane" zdjęcia listwy i zobacz co jest w środku tzn. jakie filtry lub filtr zamontowano. Filtr , filtrowi nie równy , są różne stopnie filtracji , w listwach sieciowych dostępnych w marketach też są filtry, tylko ,że niewiele lub nic nie dające. Swego czasu przetestowaliśmy z kolegami kilka rodzai filtrów EMI/RFI i wyszło nam że najlepsze / z testowanych/ rezultaty daje Schaffner FN 2090-10-06. Po podłączeniu sprzętu pod listwę nie oczekuj efektu "wow" , to tak nie działa .. Filtr ma za zadanie "oczyścić " prąd z zakłóceń w sieci powodowanych przez pracę innych urządzeń / zasilacze impulsowe/, a nie zmieniać sygnaturę dźwięku systemu czy poprawiać akustykę pomieszczenia.To co jest słyszalne po podłączeniu to tzw. " czarne tło" czyli dźwięki są bardziej eksponowane / dynamika nie ulega zmianie/ choć wydaję się , że jest szczególnie na niskich częstotliwościach ciszej. W mojej ocenie i w oparciu o eksperymenty kabel sieciowy jaki zastosujemy, nie ma żadnego znaczenia , lub inaczej ja nie słyszę różnicy, gdy wpinam w listwę komputerowy , Gigawata, czy Suprę. Dobrze by było gdyby podłączenia wewnątrz listwy były w tzw. " gwiazdę" a w szczególności przewód PE. Przekrój przewodów połączeniowych wewnątrz listwy ,czy to będzie 1,5 mm2 czy 2,5mm2 , czy srebro, czy miedź nie ma znaczenia. Rozwiałem też porównując konstrukcje z wyłącznikiem i bez mit o degradacji dźwięku /?/ przez ten element , a najważniejsze, by listwa posiadała bezpiecznik , wystarczy by był zgodny z parametrami i nie musi być z kryształu górskiego zbieranego nocą przez dziewice. Taki normalny z elektrycznego za 2,50 zł też działa :) P.S. Nadmienię jeszcze , że kondycjoner z dobrymi filtrami naprawdę działa na poprawę obrazu w TV :)
  39. 5 points
    To niezła cena 4 lata temu tego Accu można było kupić za 2tys teraz macie to swoje cudowne vintage za ułamek ceny :-) handlarze tylko czekają co by opychać, ciekawe co będzie za kolejnych parę lat :-) radzę skupować ile się da a później opychać za więcej bo jak widać tylko do tego sprowadza się ta cała fascynacja starociami.
  40. 5 points
    Żartuje sobie trochę. Szczerze mówiąc ,jakbym miał luźne 10 tys do wydania ,to bym sprzedał monitory które mam ,dodał te 10 tys(trochę więcej) i zrobiłbym nowe na ellipticorach. Żaden sansui,hegel czy inny wzmacniacz na rynku nie da mi takiego progresu jak zmiana kolumn.
  41. 5 points
    Tu już nie chodzi o Sansui...On nic nie słuchał...a wszędzie wypowiada się na temat sprzętu z obrazków, i na podstawie cen, nie widząc danej konstrukcji na oczy...
  42. 5 points
    Zastanawiam się jak trzeba być zdesperowanym żeby kretyd brać na sansuja, albo jak omotanym 😂 Guru pewnie pekal ze śmiechu jak przelew otrzymywał.
  43. 5 points
    Jak ktorys byl popsuty to moglo “rwac” transmisje - czy to bylo owe nieco inne granie? Jesli Ci cyfrowe kable barwe zmieniaja to znaczy ze Ci sie wydaje ze barwa sie zmienia. Przetestuj sluch nie wzrok - proponuje ABX. Ja jak widze co slysze, to tez mi sie zdarza “slyszec”. Rozumiem tych co “slysza” jak wiedza co maja slyszec. Sent from my iPhone using Tapatalk
  44. 5 points
    Wszystkie te kablowe czary-mary maja się nijak do prostych zabiegów poprawiających akustykę pomieszczenia. Wiara w magiczną moc kabelków powoduje, że zapominamy o podstawach akustyki pomieszczenia, której poprawa daje często zaskakujące i spektakularne efekty. Gdy samochód nie chce odpalić nie trzeba od razu wymieniać silnika. Może wystarczy zatankować(:
  45. 5 points
    ...no i co tu powiedziec ? Chyba tylko ohmygod....
  46. 4 points
    Czyli nie słyszysz wpływu kabli, tylko WIERZYSZ, że mają wpływ. Fajnie.
  47. 4 points
    Jeżeli przez sprzęt rozumiesz kartę/interfejs, to sterowniki są do konkretnego sprzętu i z innym w ogóle nie działają, to oczywiste. Jeżeli przez sprzęt rozumiesz komputer, to jakiś mit jest, dobre sterowniki działają i już. Firmy - tradycyjnie wzorcem jest RME, to jest taki wzorzec, że aż głupio innym. Inni w sumie mogą być - Roland, Focusrite, M-Audio, doskakuje Presonus. Trzeba też uwzględnić jak to jest łączone, wydaje się, że pod względem stabilności usb jest najgorsze, więc najbardziej popularne 😉 W domowym audio widać doskonale, jak jest, na twoim przykładzie bardzo dobrze - nie mam sterowników asio, ale dlatego, że ich nie potrzebuję 😉 Bo po pierwsze jak nie mają problemów to nie piszą albo się im nie wierzy. A problemy mają choćby przez brak sterowników, bo ich nie ma, bo są niepotrzebne, i koło się zamyka. Mistrz z niestabilnym asio. Sory, ale masz słaby system albo soft albo oba. Ja komputer restartuje raz na miesiac jak mi się przypomni, a przełączam nie tylko utwory ale i częstotliwości próbkowania, o instalacji programów nie wspominając. I asio działa bez zarzutu.
  48. 4 points
    Tak jak i w innych klubach gdzie odbywa się wieczna żonglerka...i nic z tego nie wynika, prócz udawania guru bo ile to sprzętu jeden z drugim nie przerzucił... I co z tego? Nic, jak nie grało, tak nie gra bo zestawienie musi być dobre, a akustyka potrafi zabić cały zamysł żonglera... I potem pitolenie jaki to sprzęt jest ciulaty...
  49. 4 points
    Poza tym każdy fan marki powinien w aucie słuchać radia Sansui Chłodzic Tatry w lodówce Sansui Odgrzewac kotlety w mikrofalowce Sansui Chłodzic się podczas odsłuchów klima Sansui I używać budzika Sansui żeby do roboty zdążyć te kredyty płacić 😂
  50. 4 points
    To może być prawda bo coś mocno go uwiera ten temat. Co się nie pojawi to wyzywa. Nerwy puszczają 😁😁😁
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.