Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/03/19 in Posts

  1. PiS osobiście mnie i mojej rodzinie nic złego nie zrobił .Wbrew temu co piszesz moi przodkowie nie wylądowali w Berezie .Jestem przeciw PiSowi nie z przyczyn osobistych ale światopoglądowych .Wyznaję inne wartości .Jestem za pluralizmem ,tolerancją ,liberalną demokracją ,trójpodziałem władz ,państwem świeckim , wolnością w sztuce . To wszystko PiS zwalcza .Poza tymi różnicami w PiSie nie podoba mi się to ,że są w nim ludzie głupi, prymitywni i zakłamani na skalę powyżej przeciętnej wśród polityków .Po prostu PiS szkodzi Polsce bo jest emanacją tego co się określa jako Polactwo .To nie jest prawica ani konserwatyzm to prymitywny populizm podlany sosem klerykalno -nacjonalistycznym .
  2. Witajcie, Od pewnego czasu obserwuję swoisty forumowy hejt (w sumie nic nowego na przestrzeni kilkunastu już lat, kiedy jestem na forum) względem niektórych użytkowników - moim zdaniem ludzi ciekawych i bardzo pomocnych w dążeniu do lepszego świata dźwięków i muzyki. Chciałbym, aby ten post był w pewnym sensie wsparciem dla nich i zachętą do dalszej aktywności - pomimo często niesprzyjających warunków i mierzenia się - niestety - z typowym internetowym hejtem, pewną formą zawiści i negatywnymi emocjami. Ostatnio wszystko to "dopadło" kolegę @muda44, co bezpośrednio sprowokowało napisanie przeze mnie tego posta. Przy tej okazji chciałbym podziękować @muda44 za mnóstwo ciekawych i bezinteresownych porad, m.in. dzięki czemu mam przyjemność słuchać muzyki w coraz lepszym wydaniu i z dużą przyjemnością. Wielokrotnie korzystałem z pomocy i opinii @muda44 - zawsze z bardzo dobrym skutkiem i bez rozczarowania. I tu od razu odpowiem - tak, za te wszystkie porady nigdy nie zapłaciłem ani złotówki i nie czułem się poddany presji w tym kierunku (choć mógłbym wskazać innych, znanych forumowiczów, o których tego już powiedzieć nie mogę - zainteresowani wiedzą, kogo mogę mieć na myśli). Wyraźnie odciąłbym w tym kontekście projekty komercyjne, które wykonuje @muda44 - w postaci autorskich modyfikacji, będących rezultatem żmudnych, wieloletnich doświadczeń i testów. Osobiście uważam, że za taką pracę (wykonywaną osobiście) warto zapłacić, jeżeli efekty zadowalają zainteresowanych. Nie widzę w tym nic złego i czuję spory niesmak, kiedy część z forumowiczów przywołuje w wielu wątkach ten aspekt, próbując zdyskredytować tak przyjaznego i pomocnego człowieka, jakim jest @muda44. Nie rozumiem takiego postępowania. Zazdrość? "Bezinteresowna" zawiść? Złość, że komuś się chce i potrafi? Że jest aktywny, poszukuje i ma swój pomysł na to, aby to hobby nie było wyłącznie drogą i bezużyteczną zabawą, ale i dzięki określonemu finansowaniu mogło się nadal rozwijać? Powiedziałbym krótko - żyjcie i dajcie żyć innym. Nie hejtujcie. Nie chcecie, to nie korzystajcie. Każdy ma swój rozum. I najważniejsze - w ówczesnym świecie jest mnóstwo agresji, niepotrzebnych emocji. Uczyńmy ten świat trochę lepszym i odpuśćmy czasem, nawet gdy wewnątrz nas budzi się "drugie ja", które ma ciemną stronę. Tak wszystkim będzie żyło się lepiej. Na koniec, chciałbym podziękować @muda44 za ostatnią (całkowicie gratisową poradę). Tak, kto śledził mój wątek wie, że za poradą kolegi kupiłem bardzo budżetowe CD Pioneer PD-30AE i zacząłem je testować w roli, która była rekomendowana - roli transportu. Wnioski: - odtwarzacz czyta absolutnie WSZYSTKO - nawet "czarne", porysowane płyty CD-R z którymi nie radziła sobie większość moich poprzednich odtwarzaczy; - napęd pracuje cicho i szybko (pierwszy odczyt trwa krótko, potem łatwo jest zmieniać kolejne ścieżki); - jest bardzo prosty w zakresie funkcji i jako transport - świetny, już w wersji standardowej (bez modyfikacji). Jak gra zmodyfikowany? Nie wiem, ale mogę się domyślać, że jeszcze lepiej; - ma wszystko, co jest niezbędne, jeżeli chodzi o transport CD - wyjścia cyfrowe coax i optical, które z powodzeniem pracują z moim DAC; - sprawdzałem też brzmienie wbudowanego DAC - wiadomo, budżetówka, ale i tak brzmi lepiej, aniżeli większość polecanych na forum "starych" odtwarzaczy używanych, które miałem okazję kiedyś sprawdzić, więc jest to dobry zakup na początek i dla kogoś, kto docelowo chce rozwinąć system o zewnętrzny DAC (a wystarczy nawet taki prosty DAC, jak Topping D30 za nieco ponad 500 zł, aby granie wskoczyło na bardzo dobry poziom); - ma pilota (tu do ergonomii mógłbym się trochę przyczepić - pilot jest długi i ma relatywnie małe przyciski); Brzmienie: Transport to dosyć wymagające "bydle", które należy potraktować z odpowiednią atencją, tj. zapewnić właściwy kabel sieciowy (podstawa) - ja użyłem niedrogiego kabla (koszt ok. 300 zł) na wtykach Viborg z miedzi złoconej. Dodatkowo warto sprawdzić (zakładam, że o tym transporcie czytają przede wszystkim ludzie, którzy nie siedzą w zakładce Hi-End), jakie efekty da zastosowanie "platformy antywibracyjnej" I TU KOLEJNY RAZ DZIĘKUJĘ @muda44 za podpowiedź - pojechałem do Castoramy, dociąłem kilka płyt ze sklejki liściastej o grubości 18mm i testuję różne układy tychże płyt pod wzmacniaczem, DAC i transportem. To działa! Na razie nie wygląda, ale jeszcze popracuję nad tym 🙂 Koszt? 75 zł 😄 Transport zagrał wg mnie bardzo przyzwoicie. Na pewno lepiej, aniżeli stosowany przeze mnie do tej pory zmodyfikowany odtwarzacz Pioneer DV-420 (modyfikacja a'la Goldmund Eidos). Dźwięk - nawet bez wygrzania transportu - jest bardzo plastyczny, dokładny i bez wyraźnego nalotu cyfrowego, co pozwala "zapomnieć się" w trakcie słuchania i co dobrze uruchamia wyobraźnię - dziś słuchałem do godziny 2.00 w nocy, z przyjemnością. Słucham muzyki i zapominam o "analizowaniu" konturu basu, czy wybrzmień talerzy - to jest teraz mniej istotne, gdy radość z obcowania muzyką jest wyraźna. Co według mnie można jeszcze ewentualnie poprawić? Tu wskazałbym na szerokość sceny. Jest to świetne granie, ale raczej między kolumnami i lekko na boki - słyszałem już dźwięk bardziej wychodzący poza kolumny. Drugim aspektem jest też ewentualne "dociążenie" dźwięku, czyli dodanie mu "wagi". Teraz brzmi tak, że naprawdę świetnie się słucha (nawet bardzo cicho) i zasadniczo niczego więcej nie potrzebuję, ale... gdybym miał się czepiać, to prawdopodobnie prawdziwy Hi-End za grube dziesiątki tysięcy zł zagrałby odrobinę (może 5%) dosadniej, jeżeli chodzi o gęstość brzmienia i jego dociążenie. Ale uwaga! Nie oznacza to, że w roli transportu ten Pioneer jest niedokładny, wolny, czy mało naturalny! Przeciwnie... Wszystko jest na bardzo fajnym poziomie i dla mnie CAŁKOWICIE WYSTARCZY 😉 A kiedy pomyślę, że zapłaciłem 1249 zł za takie granie, gdzie wreszcie nie muszę się "bujać" z ergonomią modyfikowanego DVD i brzmi to jeszcze lepiej, to tylko przyklasnąć! Pioneer zostaje u mnie - oszczędziłem mnóstwo czasu i kasy na poszukiwaniach, za co chciałbym podziękować koledze @muda44! Chapeau bas! Oczywiście, głowy nie położę, że każdy, kto będzie chciał przetestować tego Pioneera, uzyska dobre efekty. To już kwestia wielu zmiennych, dopracowania systemu i pewnego doświadczenia w dobieraniu do całości. Ale gdy wszystkie czynniki zadziałają pozytywnie, PD-30AE może zaskoczyć bardzo mile 😉 No i bym zapomniał... Podziękowania dla @muda44 należą się również za polecenie kabla Chord ClearWay - fajny kabelek za nieduże pieniądze. Dzięki! A wszystkim malkontentom chciałbym powiedzieć - Panowie, żyjmy bez złych emocji. Każdy ma prawo do własnych wyborów i szanujmy wolność innych. Jeżeli krytyka, to poparta merytoryką, a nie intencjami, które stoją w sprzeczności z szacunkiem dla drugiego człowieka.
  3. Kup drogi kabel, wepnij w system, powiedz żonie/dziewczynie ile kosztował to zobaczysz że będziesz miał scenę. A jego wpływ na scenę jest zależny od ceny.
  4. skynyrd Zupełnie nie rozumiem skąd u Ciebie takie beznadziejnie schematyczne myślenie polegające na tym,że kto przeciwko PiS to komunista ? To kompletna bzdura i przejaw myślenia anachronicznego .Ile razy trzeba udowadniać , że się nie jest wielbłądem ?Znasz świat, jesteś człowiekiem inteligentnym ,zajmujesz się sztuką to czemu nie dostrzegasz tej fali zła którą PiS w Polsce spowodował ?Jak opierając się na kłamstwie smoleńskim napuścił ludzi na siebie .W myśl zasady dziel i rządź .Jakie wywołał nastroje antyinteligenckie odwołując się do motłochu w najgorszym gomułkowski stylu .Bo PiS to myślenie komunistyczne polegające na tym,że skoro mamy rację to nic nas nie zatrzyma.Nie liczy się prawo,demokracja ani zwykł przyzwoitość .Idziemy na skróty .W imię utrzymania władzy (bo tylko to PiS interesuje ) PiS posunie się do każdej podłości ,kłamstwa czy prowokacji.Ostatnie wydarzenia są tego przykładem .PiSowi " udało się " jeszcze coś a mianowicie zniszczyć tworzący się w Europie pozytywny obraz naszego kraju .Obraz sympatycznego kraju o dobrych perspektywach .Teraz jesteśmy widziani jako ksenofobiczne ,antyeuropejskie i wrogie wobec obcych społeczeństwo .To może tylko cieszyć Putina .PiS to partia typu wodzowskiego kierowana przez polityka opętanego rządzą odwetu ,mściwego nie rozumiejącego współczesnego świata .Zupełnie anachronicznego .natomiast doskonale znającego duszę Polaczka i potrafiącego tę wiedzę wykorzystać .Otoczonego kamarylą miernot, psychopatów i nieudaczników . No to tak w skrócie przyczyny mojej " niechęci " do dobrej zmiany .
  5. tomaszf

    Wasze ustroje.

    witajcie! ja ,chyba ( bo na pewno, to nie można powiedzieć😜) zakończyłem dopracowywanie dwóch posiadanych systemów. Systemu głównego w salonie oraz systemu w sypialni. System główny w miarę możliwości ma także dopracowaną akustykę. Najwięcej zachodu zajęło mi ustawienie kolumn w głównym systemie tak aby , na ile to możliwe reprodukowały najlepszy dźwięk. I tak wylądowały 135 cm od scian bocznych i 170 cm od sciany tylnej , z wooferami skierowanymi do srodka. takie ustawienie daje najlepsze efekty w moim salonie. pozdrawiam wszystkich
  6. Polska znalazła się teraz w kluczowym okresie dla swojej przyszłości. Tragiczna historia naszego narodu odbija się bolesnym piętnem na kraju nawet dziś. Zabory, Wojny, komuna, to tragedie, które w znacznym stopniu wyniszczyły naród. Po 89r.nastąpił najlepszy okres od kilkuset lat. Przez ok 20 lat, kraj zrobił ogromy skok do przodu. Weszliśmy do NATO i do UE. Średnia płaca wzrosła z ok 30$ miesięcznie do ok 1000$. Powstało wiele firm, unowocześniło się rolnictwo, produkcja, zbudowano wiele dróg i autostrad, remontuje się miasta, a Polska stała się częścią Zachodu. Ale nie było idealnie. Nie było, bo idealnie być nie mogło. Zawsze takie zmiany ustrojowe, z okupacji i dyktatury, w stronę kapitalizmu, rodzą patologie. Nie inaczej było w Polsce. Błędne, nieuczciwe prywatyzacje, afery, oszustwa, wyłudzenia, bandytyzm, nepotyzm, zmieszanie polityki ze światem przestępczym, były widoczne, oburzające i miały określone skutki dla kraju. Do polityki nie szli ludzie kompetentni, zdolni, ambitni, chcący poprawić kraj, ale ludzie zakłamani, nieudacznicy, złodzieje, partyjni frustraci i komuniści przebrani w nowe szaty. Do tego wszystkiego włączył się kościół chcący zapewnić sobie jak największe profity z rosnącej gospodarki, oraz realny wpływ na politykę kraju. Przekupni, głupi politycy chętnie przystali na pakt z kościołem, bo ten zapewniał głosy wiernych, w zamian za określone korzyści finansowe. Doprowadziło to do tego, że kościół kosztuje naród ok 20 000 000 000 pln każdego roku. Łatwo policzyć, że tylko przez 20 lat daje to 400 mld pln, czyli ok 100 miliardów dolarów! W tym samym czasie nie było i nie ma wystarczających środków na służbę zdrowia, na skuteczną edukację, na realne reformy administracji państwowej, na nowoczesną przebudowę infrastruktury kraju, na nowoczesną, ekologiczną energetykę, na nowoczesny transport itd, za to na potęgę budowano kolejne kościoły i to mimo zmniejszającej się ilości obywateli tego kraju. Przedsiębiorcza część społeczeństwa ciągnęła kraj w górę, ale politycy nie robili nic, by z podatków aktywować tą mniej przedsiębiorczą część Polaków, nie reformowano skutecznie tzw.Polski powiatowej. Politycy dbali głównie o własne posadki i kasę dla siebie. Po marnych rządach AWS, były słabe rządy SLD, choć akurat im kraj zawdzięcza wejście do NATO i UE. Późniejsze rządy PO/PSL były pasywne i reform było niewiele. Patologie na rynku pracy, nierówności między dużymi miastami, a tzw.Polską powiatową, duża emigracja, bezrobocie, ogólnoświatowy kryzys, zrodziły duże problemy dla gospodarki, a to przełożyło się na niezadowolenie znacznej części społeczeństwa i upadek rządu PO/PSL. Część obywateli zniechęcona do polityki w ogóle od lat nie bierze udziału w wyborach, część zlekceważyła wybory wybierając w tym czasie grille, a część szczególnie w tzw.Polsce powiatowej, nakręcana dodatkowo przez kościół, wybrała nowe władze...składające się ze starych komunistów przebranych za prawicowych katolików!! Rok 2015 okazał się najbardziej tragiczny dla historii Polski, ale wtedy mało kto miał świadomość jak fatalne skutki dla przyszłości Polski będzie miał taki, a nie inny wybór Polaków. Rząd PISu przekupił Polaków zasiłkami, 500+, oraz oszukał ich wmawiając, że teraz wszyscy niezadowoleni będą "wstawać z kolan" i obiecał, że wreszcie rozliczy komunę, choć sami byli komunistami. Zniszczono publiczną TV, robiąc z niej partyjną tubę propagandową, pod pretekstem niewątpliwie koniecznych reform sądownictwa, zniewolono je, czyniąc jeszcze bardziej niewydolnym. Zniszczono Trybunał Konstytucyjny, wielokrotnie łamano konstytucję, zniszczono trójpodział władzy, zniszczono polskie radio, a nawet stadniny koni. Dopuszczono do rozpasania kościoła, który zamiast wiarą i wiernymi, zaczął zajmować się biznesami, polityką i dbaniem o trwałość układu z PISem. Targowica powróciła. Jednocześnie zasiano wzajemną nienawiść wśród polaków i wprowadzono politykę podziałów i wrogości wobec ludzi wykształconych, lekarzy, nauczycieli, ludzi sztuki, wobec przedsiębiorców, inżynierów itd. Jak za komuny, władze PIS musiały mieć wrogów, więc wykreowano ich sztucznie przez propagandę, kłamstwa i paskudne oszczerstwa. PIS kryje zbrodnie kleru, a kler wmawia ludziom, że PIS, to władza z nadania Boga. Wyborcy określeni przez pisowskiego propagandzistę Kurskiego jako "ciemny lud" wierzą w te kłamstwa i stoją murem za destrukcyjną władzą. A ta przy pomocy bezwolnego, nieudolnego pseudo prezydenta-marionetki, rozkrada kraj na niespotykaną dotąd skalę. Ilość afer podczas rządów PISu jest większa niż wszystkich afer, wszystkich poprzednich rządów tego kraju. Pseudo politycy PISu zawłaszczyli kraj i w krótkim czasie stali się milionerami. Rozkradziono miliardy złotych i proceder ten trwa dalej. W tym czasie nie robiono praktycznie żadnych realnych reform. Podniesiono i wprowadzono kilkadziesiąt nowych podatków i skomplikowano prawo podatkowe tak, by nikt się w nim nie mógł zorientować. Destrukcyjne zmiany wprowadzano nawet kilka razy w ciągu każdego roku. Gospodarka rozkręcona dzięki przedsiębiorcom, bo przecież nie dzięki politykom, radziła sobie całkiem dobrze, ale złe przepisy, niestabilność prawna, złe prawo pracy, chora ilość i jakość podatków, zniechęca do prowadzenia działalności gospodarczej i sytuacja zaczyna się pogarszać, a pandemia wirusa jeszcze bardziej obnażyła nie tylko kolejne afery i defraudacje milionów ze strony pisowskich aparatczyków, ale też ogólną niewydolność państwa i zupełne nieprzygotowanie na trudne wyzwania obecnych czasów. PIS utrzymuje władzę dzięki propagandzie oraz rozdawnictwu, ale reform nie robi żadnych. Ludzie przekupieni za 500pln co miesiąc udają, że nie widzą rozkradania na gigantyczną skalę. Władza walczy tylko o to, by utrzymać się przy "korycie" jeszcze choć kilka lat, a przyszłość kraju ich nie interesuje. Bo po co ma się tym przejmować Kaczyński, Terlecki, czy Macierewicz? ZA 10 -15 lat i tak nie będzie ich już na tym świecie, więc nie odczują skutków własnych czynów i zdemolowania Polski. Jednakże konsekwencje dla narodu będą bardzo poważne. Polska stanie wobec problemów z którymi może sobie nie poradzić, szczególnie po latach rozkradania i zdemolowania państwa przez PIS, oraz zaniechań poprzednich partii. To co nas czeka? Czy do przewidzenia przyszłości potrzeba daru Nostradamusa? A może przewidującego umysłu szachowego arcymistrza? Otóż nie. Przeciętnie myślący człowiek, jeśli tylko trochę interesuje się otaczającym nas światem i rozumie proste prawidła ekonomii oraz zachowań społecznych, może sam pokusić się o prognozę i może ona być bardzo trafna. Mamy rok 2020 i za sobą 5 lat destrukcyjnych rządów PIS, słabą, rozbitą i nieudolną opozycję, dziesiątki afer, pandemię wirusa, słabnącą gospodarkę, widmo ogólnoświatowego kryzysu, skłócony naród, niespotykany dotąd poziom wzajemnej niechęci, brak realnej polityki progospodarczej, upadającą służbę zdrowia oraz edukację, widmo potężnego bezrobocia, kłamstwa kościoła, propagandę rządową i być może kolejne 5 lat klęczącego prezydenta marionetki. Ale co będzie dalej? PIS zżera już wewnętrzna gangrena. Jak każda partia, tak i ta musi się rozpaść. Nie wiadomo tylko ile to potrwa ale symptomy gangreny już widać i czuć. Za 10-15 lat nie będzie już twórców i głównych animatorów tej partii. Biologia zrobi swoje. Nie wiadomo kto przejmie władzę, ale na cuda bym nie liczył. Polska nie ma szczęścia do polityków. Może nie będą to tak tragicznie złe rządy jak pisowskie, ale na żadne rewelacje nie ma co liczyć, bo i wybrać nie ma z czego. Ale zostaną tu nasze dzieci i wnuki. To co je czeka? Przyszłość Polski nie wygląda optymistycznie. Zaniechania poprzednich władz, oraz destrukcja ostatnich lat w wykonaniu PISu przełoży się bardzo konkretnie na życie naszych bliskich i kolejnych pokoleń, za 20, 40 czy 60 lat. Co można przewidzieć już dziś? Polska przez 20 lat wypracowała sobie dobrą opinię i pozycję w UE. Dzięki temu mogliśmy wiele wynegocjować, a kasa popłynęła szerokim strumieniem. Ale to nie podobało się politykom PIS. Zarzucali poprzednikom zbyt bliskie relacje z Niemcami, Francją oraz dogadywanie się w kuluarach. Ale na tym właśnie polega polityka zagraniczna. Polska ma bardzo trudne położenie, między imperium sowieckim, a potężnymi Niemcami. Wyniszczona przez Wojny i komunę, jest za słaba, by być całkiem niezależna. Nauczona historią, powinna rozumieć, że sama zawsze przegrywa i jedyna szansa, to być częścią mocnej grupy, a taką jest UE. Sama Unia idealna nie jest i wymaga reform, ale aby wpływać na te reformy, to trzeba w tej Unii być i jeszcze mieć w niej dobrą pozycję. Bez związania Polski z gospodarkami krajów UE, w tym Niemiec, czeka nas wykluczenie i siłą rzeczy wepchnięcie w szpony Rosji. A czym to grozi, to wielu z nas jeszcze pamięta. Co w tej sprawie zrobił PIS? Skonfliktował Polskę z UE, obraził inne kraje UE, zniszczył politykę zagraniczną i zepchnął pozycję Polski na margines UE. Czy ma to jakieś znaczenie na przyszłość? Oczywiście, że ma. Polska w tak złej pozycji nie będzie mieć wpływu na cokolwiek, nie będzie mogła prawie nic negocjować, z czasem będzie coraz mniej kasy dla Polski, dla gospodarki i polskich rolników. Wszyscy na tym stracimy. Poza tym dalsza taka polityka z czasem doprowadzi do tego czego chce PIS, czyli do wyjścia Polski ze struktur UE. Ale Polska nie ma położenia jak UK. Dla nas wyjście z UE, oznacza automatycznie wejście w sowiecką strefę wpływów, a to byłaby dla Polski tragedia. Kolejny problem przyszłości kraju, to demografia. Polaków ubywa. Rodzi się coraz mniej dzieci, a część rodzi się na emigracji. PIS niby chciał z tym powalczyć, ale już sami przyznali, że program 500+ nie zmienił trendów demograficznych i w tym aspekcie nie udało się. Polaków będzie dalej ubywać. Doświadczenia innych krajów pokazują, że takie zasiłki niewiele pomagają w kwestii dzietności. Ludzie chcą posiadać więcej dzieci, gdy mają stabilną i dobrą sytuację ekonomiczną i gdy nie muszą obawiać się przyszłości. Obecna sytuacja kraju nie zachęca do posiadania dzieci, więc problem będzie narastał. To przełoży się na gospodarkę oraz system emerytalny. Pracujących na emerytury będzie coraz mniej, a emerytów coraz więcej. System emerytalny tego nie wytrzyma. Już teraz trzeba dopłacać do ZUSu z budżetu państwa i będzie z tym coraz gorzej. Do tego niż demograficzny spowoduje ubytek ludzi na rynku pracy. Nie będzie miał kto pracować w przemyśle, handlu czy rolnictwie. To wyhamuje gospodarkę i spowolni rozwój kraju. 500+ wypłacane wszystkim spowodowało, że ponad 200 000 osób porzuciło pracę i nie zamierza jej szukać. To jeszcze bardziej pogłębi problem braku rąk do pracy. Polskie chore prawo oraz system podatkowy jest tak chory, że coraz mniej jest chętnych do prowadzenia działalności gospodarczej. W tym kraju prawo zawsze było chore, a prawo podatkowe to już dramat. Żadna poprzednia władza nic dobrego w tej sprawie nie zrobiła, ale PIS wbił gwóźdź do trumny gospodarki, wprowadzając wiele nowych podatków i jeszcze bardziej komplikując prawo podatkowe. Taka niestabilność i niejasność prawna, zniechęca inwestorów do tworzenia miejsc pracy w Polsce. Czym mniej takich inwestycji, tym mniej miejsc pracy, mniej podatków, większa frustracja ludzi, większa przestępczość, mniejsze PKB, wolniejszy rozwój kraju, a nawet możliwa recesja. Zniszczenie demokracji, trójpodziału władzy, niezależnego sądownictwa, próba niszczenia niezależnych mediów, zemści się na Polakach. Nasz kraj nie będzie traktowany poważnie, obywatele nie będą liczyć się z żadnymi instytucjami państwowymi, prawo nie będzie przestrzegane, będzie coraz większy chaos prawny, a ten z czasem przełoży się na chaos gospodarczy. Mniej będzie inwestorów, mniej miejsc pracy, mniej kasy z podatków. Nie będzie kasy na socjale, a kolejne podnoszenie podatków jeszcze bardziej nakręci inflację i niechęć ludzi do prowadzenia działalności gospodarczej. Biedy będzie coraz więcej, a perspektywy coraz gorsze. Duzi inwestorzy omijają takie kraje. Wolną spokojne i bezpieczne gospodarki, a takie są wokoło nas, choćby Czechy, Słowacja czy kraje nadbałtyckie. Po co ryzykować w niepewnej Polsce? Polska ma przestarzały system energetyczny oparty na węglu i starych liniach przesyłu prądu. Cały świat odchodzi od węgla, ale kolejne polskie rządy nie miały odwagi zmierzyć się z problemem. Finał jest taki, że już dziś nie opłaca się wydobycie polskiego węgla, bo tańszy można ściągnąć z Afryki, Rosji czy Ukrainy. I takiego mamy w kraju coraz więcej. Ale zaniedbano rozwój alternatywnych źródeł energii, PIS wręcz zniszczył elektrownie wiatrowe, a w zamian nie mamy nic. Już dziś przez to mamy prąd droższy niż kraje Zachodu, a będzie jeszcze drożej. Politycy nie robą w tej kwestii nic. Prąd z każdym rokiem będzie coraz droższy, a nie każdy może sobie pozwolić na panele solarne, bo jak mają to zrobić mieszkańcy osiedli czy przemysł? Drogi prąd dla przemysłu, to droga produkcja, a drogiej produkcji nikt nie kupi. A jak upadną zakłady przemysłowe, to znów będzie to samo, czyli ubytek miejsc pracy, mniej podatków i wszystkie patologie z tym związane. Drogi prąd wykończy ludzi na wiele sposobów. Zniszczy domowe budżety ale też miejsca pracy. Polska od lat wydaje fortunę na kościół, a na edukacje i służbę zdrowia brakuje pieniędzy. Finał jest taki, że jak zbliżał się wirus, to służba zdrowia nie była na to przygotowana i rząd musiał sparaliżować gospodarkę. Część kleru nawoływała do modlitw o niewpuszczenie wirusa na teren kraju. Gdy susza dobijała kraj i rolnictwo czekało na deszcz, to głównym sposobem walki ze skutkami tejże suszy były....pochody modlitewne. Niestety nic to nie pomogło. Nie wymodlono deszczu ani uniknięcia wirusa. Jeśli rząd będzie wydawał corocznie gigantyczne kwoty na kościół, zamiast na edukacje i służbę zdrowia, to Polska będzie się uwsteczniać, a świat pójdzie do przodu...już bez nas. Modlitwy nie uwolnią kraju od problemów, ale kler będzie się domagał coraz większych kwot. Żaden rząd nie miał odwagi by wypowiedzieć szkodliwy dla kraju konkordat, a rząd PISu jeszcze bardziej umocnił patologię marnowania miliardów na kościół. Już dziś brakuje lekarzy, pielęgniarek, czy nauczycieli. W wielu miejscach zamyka się oddziały szpitalne, w wielu szkołach nie ma kto uczyć. A to się jeszcze pogłębi. Będą zamykane całe szpitale, bo po prostu nie będzie miał kto ich prowadzić. Dyrektor nie zastąpi lekarzy. Urzędnicy nie zastąpią nauczycieli. Cały cywilizowany świat stawia na edukacje, bo to jest przyszłość każdego narodu, ale Polska w rękach PIS, stawia na kościół, tyle że każde wyznaniowe państwo na świecie, gdzie religia ma mocny wpływ na politykę, to państwo biedne i zacofane, w którym żyją biedni i zacofani obywatele. Tego chcemy na kolejnych pokoleń? Być może największym problemem przed jakim staniemy, to problem wydający się mniej ważny. Ale to pozory. To problem braku wody. Dramatyzm tego problemu będzie dla Polski okrutny. Uwarunkowania przyrodnicze, błędna polityka kopalń odkrywkowych, które obniżyły poziom wód gruntowych, oraz brak polityki małej i dużej retencji, za co odpowiedzialne są wszystkie poprzednie władze kraju, oznaczają dla Polski problem z którego możliwe, że nie uda się wyjść. O braku wody w Polsce wiedziano już dawno. NIkt nic nie zrobił. Ale przez ostatnie kilka lat nawiedziły Polskę okrutne susze i rzeki zaczęły wysychać. Tym razem już wszyscy widzieli, że mamy potężny problem. I co w tej kwestii zrobił PIS przez 5 lat?...zupełnie NIC!! A co to oznacza na przyszłość, szczególnie, że klimat zmienia się na coraz bardziej suchy? Brak wody, to nie tylko brak wody w naszych kranach czy uschnięte przydomowe ogródki. Ogromne ilości wody zużywa przemysł, hodowla zwierząt, uprawy rolne, a nawet nasza, przestarzała energetyka, bo wiele z naszych wiekowych już elektrowni jest położona przy rzekach i wykorzystuje wodę z tychże rzek. Brak wody, załamie i tak kulejącą u nas produkcję prądu, jeszcze bardziej podniesie opłaty za prąd, który będziemy musieli importować, załamie się rolnictwo, uprawy bez wody umrą, poumierają zwierzęta hodowlane, a ceny za żywność sięgną astronomicznych poziomów. Polskie rolnictwo upadnie, wszystko trzeba będzie importować, ale czym za to płacić? Miliony ludzi zostanie bez pracy i bez źródeł utrzymania. To będzie katastrofa. Cały świat wie o problemie braku wody pitnej. Z jednej strony przybywa wody w oceanach z topniejących lodowców, ale ubywa wody pitnej na lądach. Izrael już ma kilka odsalarni wody morskiej, a kilka następnych buduje. Ten suchy kraj już dziś jest potęgą w produkcji wody pitnej z wody morskiej. Z ich zasobów tak wytworzonej wody już korzystają sąsiednie kraje. Polskę czeka to samo. To jest nieuniknione. Nad naszym morzem kiedyś tam będą musiały stanąć fabryki odsalania wody morskiej, którą potężnymi rurociągami trzeba będzie transportować w głąb kraju. To będą gigantyczne inwestycje ale bez tego Polska umrze! Za 100 000 000 000 dolarów jakie wydano na kościół przez 20 lat z pewnością można by mieć już działający taki ogólnokrajowy system nawadniania, można by zbudować nowoczesny, bezstratny system przesyłu prądu, zmodernizować energetykę, poprawić jakość powietrza i dać szanse przyszłym pokoleniom na lepsze życie. A co zrobiono? Nic. Zmarnowano 100 mld.$ na kościół, by kupić głosy wyborcze. Ciekawy jest też aspekt rozdawnictwa PISu. Program 500+ cieszy się uznaniem wielu Polaków, bo fajnie jest co miesiąc dostać np 1000 pln. Program miał cel demograficzny i to się nie udało, ale na pewno poprawił się byt wielu rodzin, szczególnie na wsiach i w małych miastach. Ale w programie tym jest pewna pułapka, z której mało kto zdaje zdaje sobie sprawę. Fajnie bierze się kasę, ale wszystko ma swoje skutki. Program 500+ jest tak wymyślony, że daje kasę każdemu, bez względu czy pracuje czy też nie. Wydawałoby się, że wszystko jest ok, że tak to może działać i wszyscy będą zadowoleni. Otóż nie, ale skutki takiej konstrukcji tego programu będą mocniej widoczne dopiero za kilka, kilkanaście lat. Gdzie jest pułapka? Pułapka tkwi w tym, że program tak działający dezaktywuje ludzi na rynku pracy. Na dziś ocenia się, że z powodu tego programu ok 200 000 osób, nie tylko kobiet, porzuciło prace i żadnej nie szuka. Z miarę lat, tak nieaktywnych zawodowo będzie przybywać, a to będzie mieć bardzo poważne skutki nie tylko gospodarcze, ale też społeczne. W domu w którym rodzice nie pracują, wychowają się dzieci, które też w przyszłości pracować nie będą. Dzieci powielają znany z rodzinnego domu model życia. Skoro rodzice nie musieli pracować, to oni też będą chcieli tak żyć i nawet nie będą potrafić żyć inaczej. Brak etosu pracy w rodzinnym domu, przechodzi na kolejne pokolenia. Dziś 200 000 osób, które zrezygnowały z pracy, to za 10 lat będzie ich może 500 000,a za 20 lat pewnie milion. Jednocześnie przez niż demograficzny ilość pracujących będzie systematycznie spadać, a tym samym będą coraz niższe wpłaty na ZUS i socjale tych niepracujących. To musi doprowadzić do upadku systemu ubezpieczeń społecznych. Pytanie tylko kiedy? Ale tak wypłacane 500+ będzie mieć też inne skutki. Dziś najbardziej na tym programie korzystają mieszkańcy wsi i małych miast. W rolnictwie pracuje obecnie tylko ok 10% mieszkańców wsi. Reszta pracuje dorywczo lub żyje z rent i socjali. Program 500+ załamał etos pracy w tzw.Polsce powiatowej. Po co szukać pracy, skoro można żyć z zasiłków. To oznacza brak chętnych do pracy w danej okolicy. A skoro nie ma chętnych do pracy, to firmy nie będą w te miejsca inwestować i nie będą tam tworzyć miejsc pracy, bo po co tracić kasę na duże inwestycje, skoro nie można pozyskać siły roboczej. Brak inwestycji, to brak miejsc pracy oraz brak podatków do kasy gminy. Całe życie z 500+ nie uda się przetrwać. Nowych dzieci nie można mieć w nieskończoność. Przyjdzie moment, gdy wypłaty z 500+ skończą się i co wtedy? Po 20 latach unikania pracy, człowiek nawet się do niej nie nadaje. Zresztą tej pracy w okolicy nie będzie, bo inwestorzy będą takie okolice omijać szerokiem łukiem. Gminne kasy będą puste, bo pracujących mało, to i podatków mało, a dużych firm nie będzie. A brak kasy w gminach, to brak kasy na szkoły i nauczycieli, brak kasy na służbę zdrowia, remonty dróg itd. Czyli w okolicy nie będzie dobrego szpitala ani szkoły. Bo jaki nauczyciel, lekarz czy pielęgniarka będą chcieli tam pracować, nie mając na nic perspektyw? Brakuje ich w miastach i duże miasta będą walczyć o lekarzy czy nauczycieli. A czym o nich mają walczyć puste kasy gminne? Jaki lekarz po studiach będzie chciał pracować w powiatowym szpitalu? Żaden, bo w dużym mieście on i jego rodzina będą mieć znacznie lepsze perspektywy, prywatną praktykę, lepsze szkoły dla swoich dzieci, lepsze zarobki itd. Tym sposobem, za taką formę 500+ najbardziej zapłacą w przyszłości ci, którzy tak ochoczo dziś popierają PIS. Padną ofiarą tego programu w takiej formie, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Kurorty nadmorskie czy górskie, może jakoś sobie poradzą, ale normalne wsie i małe miasta będą wymierać, bez dobrej edukacji, bez służby zdrowia, bez miejsc pracy i bez perspektyw. Starzy tam zostaną i będą umierać w zapomnieniu, a młodzi nie będą mieć innego wyjścia i będą musieli wyjeżdżać na stałe do dużych miast. Smutne to, ale taka jest przyszłość. Gdyby 500+ było wypłacane tylko dla pracujących, to sytuacja byłaby zupełnie inna. Wzmocnił by się etos przedsiębiorczości, ludzie szukaliby jakiejś pracy, chętni do pracy ściągnęliby inwestorów, a ci tworzyliby miejsca pracy i płacili podatki do gmin. Ludzie by pracowali, zakładali swoje małe firmy i też by płacili podatki. Gminy miałyby kasę, by ratować okoliczną służbę zdrowia, szkoły, by inwestować w drogi, infrastrukturę czy agroturystykę. Polskie wisie by piękniały i ściągały turystów swoją ciekawą ofertą. Niby proste, że tak powinno być. Ale PIS wolał szybki efekt kupienia głosów wyborców i w taki sposób zniszczył ich przyszłość. Czy jest jeszcze szansa z tego wyjść obronną ręką? Wątpię. Destrukcyjny PIS w końcu upadnie. Prędzej czy później. Czym prędzej tym lepiej. Ale nowe władze nie poradzą sobie z tymi problemami. Trzeba by odciąć kościół od publicznej kasy, zerwać konkordat, zmienić 500+ na taki tylko dla pracujących, możliwie jak najszybciej reformować system polskiej energetyki oraz budować system nawadniania kraju. Trzeba by obudzić etos pracy i etos przedsiębiorczości, zachęcić ludzi do pracy, uprościć podatki, zachęcić sąsiadów ze wschodu, by chcieli u nas pracować, ułatwić im system pozwoleń i wiz. To wymaga ogromnych nakładów i mnóstwo pracy, a chętnych do roboty pewnie nie będzie. Do tego trzeba polityków rozsądnych, uczciwych i myślących o przyszłości, a takich nie mamy. Nawet nie potrafimy ich wybierać. To co mamy to...mamy przerąbane, a najgorzej będą mieć kolejne pokolenia. To się już zaczęło. Dziś w TV widziałem wywiady z załamanymi rolnikami. Susza niszczy ich uprawy, brak wody oznacza kiepskie zbiory, ale i tak nie ma nawet ludzi do pracy by te zbiory zebrać. Drożyzna będzie coraz większa, a upadek rolnictwa coraz bardziej widoczny i nieunikniony.
  7. Poniewaz chcialem sie dowiedziec jak brzmia glosniki typu Open Baffle, zmajstrowalem „eksperymentalnie“ taki zestaw (wersja obudowy U-Frame) w oparciu o dwa regaly zakupione w IKEA Do tego dochodza dwie plyty frontowe i kilka listw. Laczne koszty pro modul to €35 !!! Mysle ze zdjecia mowia za siebie i nie wymagaja specjalnego opisu [emoji3] Uzyte przetworniki to 18“ Woofer i 12“ Midrange (18Sound) + 1“ Compression Driver (BMS). Calosc jest napedzana aktywnie. Komu nie wystarczy jeden Woofer moze rozszerzyc caly zestaw o dodatkowy trzeci modul [emoji41]
  8. Z powodu koronawirusa seanse filmu "Zenek" odbywają się bez widowni.
  9. Może już czas, by zmienili logo ?
  10. a tymczasem: Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz i Elżbieta Chojna-Duch będą kandydatami Prawa i Sprawiedliwości na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. [Hidden Content],piotrowicz-pawlowicz-i-chojna-duch-kandydatami-pis-do-tk Komunistyczny prokurator robi zawrotną karierę. Jak za PRL - bądź posłuszny i wierny, partia o Tobie nie zapomni.
  11. Media informują, że naukowcy odkryli lecącą w stronę Ziemi asteroidę o średnicy kilkunastu kilometrów 12 dni do zderzenia - Premier Morawiecki oświadcza, że dzięki wysokiej ściągalności podatku VAT, Polska jest dobrze przygotowana na taką ewentualność. 11 dni do zderzenia - Minister Emilewicz udziela wywiadu, w którym stwierdza, że taka asteroida to są biliony ton kruszywa i różnych materiałów, których wykorzystanie będzie ogromną szansą dla polskiego przemysłu budowlanego. 10 dni do zderzenia - Prezydent Duda udaje się na Jasną Górę. 9 dni do zderzenia - Opozycja pyta rząd, dlaczego nie uruchomiono programu budowy schronów. Premier odpowiada, że nie ma pewności czy dojdzie do zderzenia. Przypomina, że na Śląsku mamy mnóstwo kopalń, które łatwo na schrony zaadoptować. Górnicy ogłosili pogotowie strajkowe i zażądali od rządu podwyżek. 8 dni do zderzenia - Naukowcy utrzymują, że asteroida najprawdopodobniej wpadnie do oceanu co grozi serią fal tsunami o globalnym zasięgu. 7 dni do zderzenia - Rząd wprowadza zakaz zbliżania się do akwenów wodnych. W sejmie ostra dyskusja, czy zakazu nie należy rozszerzyć na rowy melioracyjne i kałuże. 6 dni do zderzenia - Prezydent wygłosił orędzie, w którym oświadczył, że nie przestaje się uczyć i właśnie samodzielnie wykopał ziemiankę. 5 dni do zderzenia - Premier poinformował, że polityka zamykania kopalń prowadzona przez PO doprowadziła do tego, że jednak nie wszyscy Polacy zmieszczą się w kopalniach i zasugerował aby pójść w ślady prezydenta. Zapewnił, że mamy więcej łopat niż Niemcy, w przeliczeniu na milion mieszkańców. 4 dni do zderzenia - Gowin zwołał konferencję prasową. Łamiącym się głosem oznajmił, że się waha. Nie doprecyzował o co chodzi. 3 dni do zderzenia - Episkopat zwrócił się do rządu o 100 miliardów, za które zorganizuje szturm modlitewny w intencji zatrzymania asteroidy. 2 dni do zderzenia - Jarosław Kaczyński wygłasza w Sejmie przemówienie. Mówi, że jeszcze nie znamy całej prawdy o Smoleńsku. Pochwalił zupę pomidorową, którą jadł ostatnio u Prezes Trybunału Konstytucyjnego. 1 dzień do zderzenia - Polsat cały dzień wyświetla „Armagedon”. Dzień 0 - Asteroida ominęła Ziemię. Premier ogłosił sukces rządu w walce z asteroidą, podkreślając istotną pomoc kościoła. Skarb państwa wykonał przelew na konto Episkopatu. Na wniosek Marka Suskiego postanowiono na jakiś czas utrzymać zakaz zbliżania się do akwenów wodnych, na wypadek gdyby asteroida zawróciła.
  12. Poprzednie rządy nie były najlepsze, ale co by nie mówić rząd PO zostawił dużą nadwyżkę Kasy. Obecny, najgorszy i najgłupszy w historii rząd złodziejskiej partii PiS roztrwonił nadwyżki na rozdawnictwo, kościół, Rydzyka, pseudo fundacje propisowskie, na nadmiar urzędników, na etaty dla swoich itd. Do tego wprowadził najwiecej nowych danin i podatków historii kraju!! I teraz w dobie realnego kryzysu nie ma kasy na pomoc gospodarce, bo przedstawiony program pomocy to są kpiny i pośmiewisko. Firmy nie wytrzymają i pozwalniają ludzi. Podatków na rozdawnictwo też płacić nie będą, bo nie będzie z czego, więc PiS nie będzie miał za co kupować głosów wyborców. Skończy się eldorado dla żyjących z zasiłków, socjali i dla pisowskich darmozjadów. Wódz tego lepszego sortu schowany pod kołdrą jak w 81r czeka na cud, ale cudu nie będzie. Ekonomia jest bezwzględna i nie pomoże kropidło, relikwie i krzyżyki czy święte obrazki w oknach.
  13. Gdyby Kaczyński "wpadł w moje łapy" absolutnie niczego bym mu nie podrzynał, ani nawet go w dupę nie kopał zbyt zawzięcie. Ot - zakręcił bym typem trzy razy dookoła i wysłał do miasta. Samego. Rok by trwało, zanim by go Suski odnalazł. A, nie. Suski to dwa lata.
  14. Afera taśmowa jest kolejnym dowodem na fakt, że znaczna część społeczeństwa jest niezdolna do samodzielnego myślenia. Z jednej strony mieliśmy dzikie oburzenie faktem, że politycy jedli w knajpie jakieś gumowate ośmiorniczki i facet nie zgłosił zegarka za 10 tys. Z drugiej mamy asfalt podciągnięty do chałupy baby która udawała premier, stodoły za miliony, wieżowce za miliardy, afera na aferze i nic, proletariat łyka to potulnie bo dostał pińcet. Premierem jest kłamca i chorobliwy mitoman i tyż nic. PiS wygra następne wybory bo taki jest mechanizm psychologiczny - ludzie choćby wiedzieli że zagłosowali na szajkę oszustów to nie przyznają się do tego. Dlatego z reżimem PiS będzie jak z komuną - musimy poczekać aż zawali się pod własnym ciężarem.
  15. Wszystko pasuje, 2 metry są zachowane.
  16. Ja też. Dlatego mam już do usrania powszechnej orki na tematy smoleńskie. Może już wystarczy tej szopki? Już większość społeczeństwa ma dość- skutecznie im to obrzydzono. Co za dużo, to niezdrowo.
  17. Witam, Kochani kiedyś obiecałem wrzucić zdjęcia już po wstawieniu sprzętu, trochę czasu minęło, ale robię to 🙂 Aktualnie posiadam to na co mnie stać i sprzętem z górnych półek niestety nie operuję , ale Canto Grandy i tak "śpiewają" nieźle 🙂 Przy okazji, jeśli ktoś miałby ochotę wpaść kiedyś w odwiedziny to zapraszam w swoje skromne progi, kwestia dogadania. Jest jeden warunek: trzeba zabrać ze sobą coś ze swojego sprzętu dla porównania. Najlepiej jakieś większe paczuszki S 16Hertz, bo mam ochotę sprawdzić podłogówki w swoim pomieszczeniu. Silver85 masz do mnie blisko 🙂 Pozdrawiam.
  18. Rok 2136. Jak co roku, brytyjski premier udaje się do Brukseli, aby prosić o dalsze przesunięcie Brexitu. Nikt nie wie, skąd ten obyczaj pochodzi, ale ceremoniał za każdym razem przyciąga tysiące turystów z wielu krajów.
  19. Proszę bardzo : memy zwolenników PiS i KK są burackie.
  20. Zauważcie państwo upadek wszystkiego w co PiS wsadził łapy. To, że jest ciagle niezła koniunktura, to nie jest zasługa pisu, tylko polskich przedsiębiorców! To innowacje, inwestycje, ciężka praca i myślenie daje efekty. Za to tematy zależne od pisu upadają. Szkolnictwo mega kryzys. Służba zdrowia w zapaści. Stadniny koni w upadku. NBP które zawsze miało potężne zyski i rezerwy, tym razem jak nigdy dotąd...bez zysków. Sądownictwo w paraliżu. Największa w historii ilość afer i defraudacji publicznych pieniędzy. Nepotyzm 100x większy niż za PO, gdzie też był nie mały. Na arenie światowej izolacja i pośmiewisko. A zapowiedzi budzą grozę.
  21. P.S. Sorry za wulgaryzm, al w tym przypadku wydaje się być szczególnie uzasadniony
  22. Niestety choroba, uzależnienie....ale można się wyleczyć, gdy przejrzymy na oczy.....w ostrym stadium kupuje się wszystko i wszystko słyszy przez dzień lub dwa....potem kupuje się następny klocek czy gadżet i znowu słyszy....zakupom i wymianom nie ma końca.....gdy po tygodniu znowu czegoś zaczyna brakować to kupuje się kolejny wykwint by dojść do nieistniejącego ideału....taka jest brutalna prawda..... Na tej pogoni żerują sprytni biznesmeni z targetem hi-end w ostrym stadium choroby oferując antenki przeciwzakłóceniowe za 666 zł czy plastikowe listwy za 6000 zł.....rynek audiofilski to istny kabaret i nieustanne golenie jeleni, którym potem przez chwilę wydaje się że gra lepiej, choć i tak za chwilę kontynuują zakupy, bo tak naprawdę to jeszcze nie gra :))))
  23. Rowerzyści powinni sobie zakładać wieńce. Gdyby zatrzymała ich policja mogliby powiedzeć że właśnie jadą pod pomnik ;-).
  24. Marszałek senior Duda zdecydował ....
  25. Ministerstwo Finansów planuje ogłosić kolejną edycję „Narodowej Loterii Paragonowej”. Dla klientów oznacza to możliwość walki o atrakcyjne nagrody, ale prawdziwym celem zabawy ma być walka z szarą strefą. Poprzednia edycja zakończyła się skandalem, gdy nagroda trafiła do koleżanki minister finansów. "Ja stawiam na syna Banasia. Paragon z hotelu na godziny." 😭
  26. „Ja nie przepadam za słodyczami, ale jest jeden wyjątek - rurki z kremem” - Jarosław Kaczyński
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.