Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/17/19 in all areas

  1. 10 points
    Osoby które twierdzą że kabel USB może wpływać na brzmienie kompletnie nie rozumieją na czym polega cyfrowa transmisja danych. Jeśli kabel wprowadza jakieś zmiany w brzmieniu to znaczy że zmienia pojedyncze, starannie wybrane bity w strumieniu danych. Mało tego zmienia je w bardzo wyszukany i skomplikowany sposób, Ponieważ w strumieniu danych audio prócz danych o dźwięku znajduje się pewna ilość danych pomocniczych a dodatkowo dane lewego kanału, prawego i pomocnicze są cyklicznie przeplatane między sobą. Tego typu subtelną zmianę można by porównać do przesyłania maila który na skutek gorszego kabla mienia treść i to w taki sposób że wiadomość ma nadal sens. Gorsza jakoś kabla do przesyłu danych przejawia się utratą pewnej części informacji cyfrowej inaczej mówiąc pojawiają się przerwy, wyraźnie słyszalne trzaski lub po prostu kabel całkiem nie działa. Nie ma możliwości by kabel wywołał subtelną zmianę barwy dźwięku, sceny czy czegokolwiek innego.
  2. 9 points
    Hipokryta to osoba która mówi jedno a robi drugie nie widzę związku. Dla ciebie wpływ kabla energetycznego między elektrownią a domem to absurd ale od gniazdka w domu do wzmacniacza już nie. Dla mnie w obu przypadkach to absurd. Wyjaśnij mi dlaczego jeden ma wpływ a drugi już nie skoro jednym i drugim płynie prąd do wzmacniacza i w tym samym czasie. Nie widzisz nic absurdalnego gdy ktoś pisze o dokręcaniu śrubek w kablu zasilającym na słuch albo w grającej izolacji kabla ale już w sieci dosyłowej i trafostacji przed blokiem/osiedlem tak. Wyjaśnij mi jakimi kryteriami się kierujesz stawiając granice absurdu? Zależy kto o tym pisze? czy zależnie w jakim pisemku się taka informacja pojawi? Gdybym był słyszącym i napisał że u mnie na osiedlu wymieniono ostatnio trafo i tak się poprawiło że szok to co byś powiedział że to absurd? Dla mnie podważanie takich zjawisk jak zjawisko Dopplera i twierdzenie że to złudzenie urąga nie tylko zdrowemu rozsądkowi ale elementarnej inteligencji nie wspominając o braku jakiejkolwiek pokory wobec nauki. Myślisz że to osoby takie jak ty które mają naukę w dupie i które coś tam testują na pałe odkryły półprzewodniki, wymyśliły dźwięk cyfrowy i wszystko to dzięki czemu możesz się w tej chwili bawić w słuchanie muzyki i testowanie kabelków? Wybacz ale kim ty jesteś w porównaniu z Doppler'em? Jaki masz dorobek naukowy. Jak do tej pory twój wkład w szeroko pojętą naukę i rozwój audio (również w niniejszym dziale DIY) polega na tym że podobno słyszysz. Pisze podobno bo nawet tego nie jesteś w stanie udowodnić i nie chodzi mi o udowadnianie mnie czy innym kolegom z forum. Nie jesteś w stanie udowodnić tego nawet samemu sobie. W szpitalu na Sobieskiego w Warszawie jest cały oddział dla osób które słyszą różne rzeczy a każda z nich zaklina się na wszystkie świętości że to prawda. A najgorsze jest to że jesteś do tego stopnia ignorantem że nawet nie jesteś zainteresowany sprawdzeniem czy faktycznie słyszysz czy nie. Za każdym razem gdy w dyskusji zostajesz przyparty do muru udzielasz wymijającej odpowiedzi, taktycznie zmieniasz temat, czepiasz się słówek lub zaczynasz personalne wycieczki *niepotrzebne skreślić. Dostajesz pytanie o autorytet w dziedzinie audio który może się pochwalić jakimiś PUBLIKACJAMI to podajesz swoich kolegów(być może nawet bardzo ciekawych ludzi) ale chodziło o takich z dorobkiem naukowym a nie fajnych. Jeśli chcesz dyskutować czytaj całe zdania ze zrozumieniem. CAŁE. A jak nie zrozumiesz to dopytaj zanim odpowiesz. Udzielenie odpowiedzi "NIE WIEM" nie jest niczym wstydliwym i wbrew pozorom może sprawić że zyskasz większy szacunek niż brnąc w bzdurne teorie. A jeśli chodzi o kable z rurką w środku. Nie wiem czy wiesz na czym polega efekt naskórkowy ale ten kabel został zaprojektowany właśnie po to by efektywnie wykorzystać wspomniane zjawisko. To właśnie Słyszący powołują się często na efekt naskórkowy w różnego rodzaju kablach audio. Więc powinni sprawdzić tego typu kabel. Tym Bardziej że jak pisał Adam najważniejsze jest samodzielne przepracowanie tematu. Nie bardzo wiem dlaczego uważasz że mój wpis na temat tego kabla był/ jest dla kogokolwiek obraźliwy. Chodzi ci o ten uszlachetniacz który można wsypać do środka? Absurd? a audiofilski Kabel o którym kiedyś pisałem wypełniony piaskiem z pustyni to nie absurd?... Gdybyś nie miał nauki w dupie może byś słyszał o "dowodzie nie wprost" (reductio ad absurdum) cyt. ze Słownika Języka Polskiego PWN [wym. reduktio ad absurdum] «rozumowanie polegające na wykazaniu fałszywości pewnej tezy przez udowodnienie, że prowadzi ona do absurdu» a na koniec ... Jeśli wytykasz komuś błędy np ortograficzne to jest wycieczka personalna. No:) to teraz możesz mnie zbanować jak Bogdan hahaha
  3. 7 points
    Mnie po prostu zbulwersowała opinia i wypowiedż, już nie pamiętam kogo, że żadne koncerty jazzowe czy też w ogóle muzyka live nie pomaga w odróżnieniu instrumentów takich jak trąbka i saksofon podczas domowej zabawy w audio, a jest dokładnie odwrotnie. Ale audiofilizm ma to do siebie, że raczej odrzuca i neguje klubową, akustyczną muzykę live, ponieważ albo to kelnerka dzwoni szklankami, albo ktoś inaczej pachnie, albo pierdzi, smarka i przeszkadza.... itd. A audiofil musi się przecież skupić i wychwycić niuanse, i żeby mu się scena nie rozjeżdżała, a w live się rozjeżdża, albo jej w ogóle brakuje jak siedzi gdzieś z boku... itp. podobne bzdury. No to właśnie podałem przykład jak słyszą i niestety przykro mi jest, że padło na Sounda. Jeszcze raz sorry za zamieszanie '-)
  4. 7 points
    A ja z okazji świąt miałem wczoraj gościa melomana audio w domu który mieszkał w krajach Arabskich Japonii Stanach itd. W swoich domach miał audio Martiny Logany, Magnepany , Avangarde Acoustic itd. Wzmacniacze od Mackintosh po Gryphony inne. Gość przy okazji gościny poprosił a włączysz muzykę. Na jego żądanie odsłuchu Carmen Cuesta, Diana Krall, Agnes Obel , Metallica i kilka innych kawałków. Mój zestaw to Arcady 2,5 Signature, Cayin 845, Denafrips Pontus. Bałem się ostro krytyki bo jednak kolega mocno osłuchany. Ale był mega zaskoczony prezentacją, troszkę skrytykował pomieszczenie i w którym niektórych miejscach wzbudzający się delikatnie bas, pokazał mi te miejsca gdzie ja nawet nie miałem pojęcia o tym, ale wiedzą gościa dużo większa od mojej. Zauważyć pragnę że mój pokój totalnie nie przygotowany pod kątem audio. Wokale urzekły jednak gościa, był zachwycony prezentacją bo rozmawialiśmy o kosztach na początku i podejście było mocno sceptyczne. Marki S16HZ nie znał i nie słyszał nawet o niej kiedykolwiek, ale był w szoku
  5. 6 points
    Nota bene, między saksofonem altowym, a tenorowym jest dośc spora różnica - choć faktycznie, mniej obeznani mogą tej różnicy nie wyłapać i będą im się te dżwięki mylić, choć deklarują, że kabel słyszą. Ale szopa! Eksperyment powinien polegać na wstępnym wysłuchaniu materiału ze świadomością co to jest alt, a co to jest tenor i jak to brzmi, a pożniej wskazaniu prawidłowych dżwięków. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego i jest to jak najbardziej rzetelny test na słuch muzyczny, który sobie można wykonać samemu w domu, bez presji i bez zaciskania pośladów. Kabel i jego słyszalność nie ma w istocie muzyki i muzycznego słuchu praktycznie żadnego znaczenia, bo alt i tenor słychać równie dobrze na 'ciemnym kablu' jak i 'jasnym' i tak samo jest w równym stopniu rozróżnialny. Jazzoholizm lub jakikolwiek inny progholizm nie ma tutaj absolutnie żadnego znaczenia. Znaczenie ma zupełnie co innego. Tak w ogóle jak słucham i czytam te opowieści o słuchu w wydaniu audiofilskim, to jednak dochodzę do wniosku, że audiofile praktycznie nic nie słyszą, oprócz tych swoich wyimaginowanch bredzeń na temat brzmienia kabli i wtyczek, ani nieprzydatnych, ani ważnych w domenie muzyki. Natomiast tego co powinni słyszeć, to albo nie dostrzegają, albo w ogóle nie słyszą.
  6. 6 points
    Czas kończyć relację, projekt budowy sali kinowej uważam za zakończony. Pozostaje rozkoszować się wrażeniami audio-wizualnymi :) Chciałem wszystkim podziękować w szczególności w tym wątku za pomoc w budowie, wytyczne, przemyślenia , własny punkt widzenia, dzięki temu dało się bezproblemowo zaadaptować pomieszczenie pod sale kinową. Sala V.I.P. ma swój klimat! Minusem jest, że nie zamknąłem się w przewidzianym budżecie, musiałem troszkę dołożyć. Mimo wszystko nie żałuje ani jednej złotówki! Podsumowanie: Ekran- Adeo Reference 16:9 158'' / 2.39:1 162'' Projektor -Epson TW9400 Audio - system 7.2.4 Onkyo rz830 +(FR/FL)Klipsch RP280F +(C) RP504C+(2xS)R15M+(2xSB) R51M+(4xatmos) Magnat Interior Ic82+ (2xSUB) DIY+wzmacniacz Samson sxd7000+ wzmacniacz Sony do tyłów Wesołych Świąt!
  7. 5 points
    Tego nawet się nie da skomentować, to rasistowskie insynuacje. Za to powinieneś dostać bana. No fakt, tego nie da się normalnie komentować. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ...tak na ucho...cichutko podpowiem...ale ciiiiiiiii...wklep w google frazę "hey jude"...następnie powinieneś kol. malikali przeprosić. Lepiej nie brnij w to dalej, chyba że już zgłosiłeś to ...gdzieś...
  8. 5 points
    Gwoli ścisłości, grają muzycy, nie instrumenty. Padało już stwierdzenie, że dla "niesłyszących" wszystkie wzmacniacze grają tak samo. Brak choćby jednego cytatu na poparcie tego stwierdzenia. Teraz twierdzimy jakieś brednie o instrumentach i sinusoidach, oczywiście cytatu również brak. A ja twierdze, że wszyscy słyszący mają skarpetki nie do pary. A co, nie wolno mi?
  9. 5 points
  10. 5 points
    Na jesień planuje osiem nowych wzmacniaczy GAT do głośników Grundiga to ambitny projekt :). Nie wiem czy się wyrobie bo mam trzy aktualnie jeszcze pieć do kupienia . Jak kupię wszystkie to zaprezentuje jakie modele i do jakich kolumn i cd . Trzy zakupione według mojej specyfikacji aktualnie spełniają moje złożenia barwy i brzmienia i grają bardzo dobrze więc nie będzie niespodzianek reszta też będzie grała . Nie mylę się od lat w zakupach . Jak się uda kupić wszystko to na grudzień będzie sporo zamięszania a sam jestem ciekaw co uda się przez ten okres kupić. Wzacniacze i dvd gat kupa wzmacniaczy co ludzie wyrzucają do śmietnika bo nikt nie ich nie docenił . Zdrowych i Wesołych Świąt
  11. 5 points
    Ale wracając do tematu czy sprzęt vintage może być inwestycja ? jeszcze jakieś 10 lat temu tak, dziś ceny osiągnęły już bardzo wysoki pułap i nie sadze żeby szły jeszcze wyżej podam kilka przykładów wzmakow , które miałem a cena na przestrzeni ostatnich lat wzrosła kilkukrotnie: Sansui AU-X1- kupiłem za 2200pln dziś 6-10 tys Accuphase 303x- kupiłem za 2500pln dziś 5-8tys Sansui BA 2000+ CA 2000+ TU 9900- cały zestaw sprzedałem za 6000pln - dziś sama końcówka widziałem nawet za 4k kolumny np. Infinity Kappa 8 kupiłem za 1900pln dziś minimum 4-5 tys JBL L 100- kupiłem za 2200pln dziś nawet 4-5tys moglbym tak długo jak wiec widać , gdybym trzymał te sprzęty do dziś to mógłbym zarobić nawet 200-300% wkładu finansowego( z tym ze trzeba wziasc pod uwagę inflacje i spadek wartości nabywczej pieniądza ) Dzis te ceny ( nie tylko w PL ) osiągnęły ceny absurdu, i tanio się ich nie kupi wiec inwestycja wątpliwa Inna sprawa , ze te stare klocki zwłaszcza flagowe prezentują nawet według dzisiejszych standardów dość wysoki poziom ( pod warunkiem dobrego stanu technicznego o co z racji wieku i wielu właścicieli oraz często ingerencji pseudonaprawiaczy trudno ) tyczy się to IMHO głównie wzmacniaczy , gdzie postęp na przestrzeni lat moim zdaniem jest najmniejszy, w mniejszym stopniu kolumn, gdyż w głośnikach jakiś postęp jest, natomiast nie służy im miniaturyzacja najbardziej bałbym się źródeł vintage nie tylko ze względu na problem z dostępnością laserów i względy praktyczno- użytkowe w rozwoju przetwornikow widzę jednak największy postęp miałem kilka wiekowych uważanych za wysokie modele CD m. In: Marantz CD16, California Audio Labs Tempest mkII , Proceed CDP, Theta Miles , Wadia 21 i jednak brzmieniowo mój obecny Przetwornik Berkeley Alpha brzmi zdecydowanie lepiej w każdym aspekcie , nawet do modyfikowanego prze ModWright Logitecha Transporter tez im trochę brakowało nawet jeśli chodzi o tak zwana "analogowosc " a np CAL Tempest był na niby ( według niektórych najbardziej niecyfrowym TDA1541 ) Zaś co do gramofonów ( swojego Technicsa 1210 sprzedałem z wkładka i dołożyłem trochę płyt za 1500pln, dziś to ok3-5tys ) uważam , ze gramofon + wkładka + pre za w sumie ok 5000pln , zostawiajac na boku jakość samych vinyli , która jest bardzo rożna , raczej nie przeskoczy odtwarzacza plikow za 3000pln, czyli ceny od jakich zaczynaja się dobre wkładki MC. Jak ktoś chce z vinyla mieć lepsze brzmienie niż z toru cyfrowego to musi się szykować na wydatek rzędu 15-20k, natomiast tani tor analogowy gra gorzej od taniego cyfrowego Podsumowując dziś inwestycja w vintage ma mniejszy sens niż powiedzmy 10lat temu, ale zestaw z wzmakiem i kolumnami vintage ale współczesnym źródłem cyfrowym ma jak najbardziej sens Na koniec: to tylko moja opinia i każdy może mieć inna
  12. 5 points
    Bardzo lubie Philips TDA 1541.Kiedy płyty CD zostały zaprojektowane w połowie lat 80-tych, zaimplementowano standard Redbook, który narzucał określony kod cyfrowy zapisany w bitach składających się z 1 i 0, które można przechowywać na nośnikach takich jak płyty CD. Specyficzny kod Redbooka opisuje analogowy przebieg muzyczny, a po konwersji bitów cyfrowych z powrotem na analogowy, jak ten kształt fali byłby dekodowany i odtwarzany. Brak było wówczas niedrogich chipów przetwarzania, które są dostępne dzisiaj, konwersja na cyfrową została wykonana przez drabinkę rezystorową. Bity zostały przesłane do prostej drabinki rezystorów zwanej R2R DAC (rezystor do rezystora – cyfrowy konwerter audio ). Każdy bit ma określone napięcie lub “wepchnięcie” do drabiny. Każdy bit (napięcie pulsacyjne) stanowi niewielką część oryginalnego sygnału analogowego fali sinusoidalnej. Bity są przesyłane do szczebli drabiny (D0-D7), wszystkie bity łączą poszczególne wartości w sieć rezystorów. Każdy z tych bitów jest wprowadzany do drabiny rezystora na poszczególnych szczeblach, powodując jej napięcie lub “popychanie”. Te pojedyncze bity z ich krótkimi impulsami napięcia wtapiają się w sieć rezystorów powodując nowe ciągłe napięcie, które ma być dokładną kopią oryginalnego sygnału analogowego, który jest odgrzebywany na górze i na dole drabiny. Aby precyzyjnie konwertować bity cyfrowe na analogowe, wartość każdego rezystora musi być dokładną poprawną wartością omową, wymagającą bardzo dużej precyzji przy wytwarzaniu drabiny. DAC drabinowy, taki jak oryginalny Philips TDA 1541, miał ograniczoną celność i był bardzo drogi. Jednak jego konstrukcja jest potencjalnie lepsza, ponieważ konwersja odbywa się za pomocą prostych rezystorów (pasywnych) bez przetwarzania. W przetworniku R2R, rezystory sumujące są skalowane, przy czym pierwszy jest wartością R, kolejny 2R, a następnie 4R, a następnie 8R, a następnie 32R, 64, 128, 256 itd dla dowolnej liczby bitów. Większa liczba R jest najmniej znaczącym bitem. Najmniejsza wartość R jest najbardziej znaczącym bitem. Dokładność drabiny rezystancyjnej opiera się na tolerancji rezystorów. Wymagana jest bardzo niska tolerancja rezystancji wynosząca maksimum około 1%. R2R DAC ma problemy z nieliniowością głównie z powodu obecnej tolerancji rezystora. Nieliniowość powoduje zniekształcenia. Może również powodować słyszalne zniekształcenia na styku zakresu ultradźwięków, które obniżają jakość dźwięku. Jednak w przypadku nowoczesnej elektroniki istnieje możliwość uzyskania rezystorów o tolerancji 0,1%, 0,01%, a niektórzy stosują nawet 0,005% (np Denafrips Terminator). Istnieje jednak wiele zmiennych, które należy wziąć pod uwagę, porównując 2 różne konwertery cyfrowo-analogowe. Na przykład w drabinowych przetwornikach cyfrowo-analogowych można zainstalować rezystory o różnej tolerancji. Może to prowadzić do nieliniowości i powodować różne zniekształcenia dźwięku. Nawet dla różnych egzemplarzy modelu tego samego urządzenia. Inny przykład: DAC PCM ma problemy z aliasami oversamplera, ale konkurencyjny przetwornik DSD ma gorszy filtr analogowy. Czy można przewidzieć, który z tych przetworników cyfrowo-analogowych brzmi lepiej? Prawdopodobnie nie. Więc technicznie niemożliwe jest porównanie dźwięku różnych typów DAC jako abstrakcyjnych jednostek. Ale możliwe jest porównywanie odsłuchowe dźwięku rzeczywistych instancji przetworników cyfrowo-analogowych, bez względu na przyjęte pryncypia konstrukcyjne. Jak widać wszystko opiera się na dobrej implementacji, w której te DAC-ki są tak dobre, jak dobrze są dostrojone i zaimplementowane. Absolutnie najbardziej muzykalny chip DAC, jaki kiedykolwiek powstał to Burr Brown PCM 63, o oficjalnej architekturze 20 bitów. PCM 63 jest szczytem inżynierii dźwięku cyfrowego konwertowanego na analogowy. Jeśli natomiast chodzi o audiofilski przetwornik używający PCM 63K to za najlepszy uważam Accuphase DP 91, gdzie zastosowano aż 32 takie kości, po 16 na kanał. Bardzo dobrze grały także stare Wadia 16, 27i, Audio Note DAC 1, 2, 3 i 4 (te ze starym logo) z chipem PCM63. Inny szczytowy produkt to DAC na podwójnym Ultra Analogu D20400A od Sonic Frontiers (SFD2mkII lub P3) lub Spectral 2000. Ultra Analog to w rzeczywistości stare multibitowe kości BB (1702 lub 63) zatopione na większej płytce z innymi elementami. PCM 63 łączy w sobie wszystkie zalety konwencjonalnego przetwornika cyfrowo-analogowego (doskonała wydajność w pełnej skali, wysoki stosunek sygnału do szumu i łatwość użytkowania) z doskonałą wydajnością. Dwa DAC połączone są w komplementarny układ, aby uzyskać wyjątkowo liniową moc wyjściową. Wewnątrz znajdują się dwa 20-bitowe przetworniki R2R ze wspólną rezystorową linią. Problemem R2R jest mała głębia bitowa; chociaż (ledwo) akceptowalna dla medium konsumpcyjnego 16-bitowa rozdzielczość okazała się nieakceptowalna w studiu, ponieważ każda ścieżka mastera wielościeżkowego najpierw jest nagrywana oddzielnie, a później miksowana, na różnych poziomach głośności, a 16-bitowe systemy nie mają dodatkowej rozdzielczości do utraty przy ściszaniu, gdy ścieżka 1 ma wartość -3dB w dół, ścieżka 2 ma wartość -10dB w dół i tak dalej. Po zmiksowaniu pojawi się zniekształcony, zaszumiony lub mało rozdzielczy bałagan, gdy wszystkie zostaną połączone. Od drugiej połowy lat osiemdziesiątych praktyka studyjna przeniosła się najpierw do systemów 20-bitowych, a następnie na początku lat dziewięćdziesiątych do systemów 24-bitowych. Ponieważ trudno produkować drabinkowe DAC 24 bitowe, to obecnie niemal wszystkie konwencjonalne DAC-ki to delta-sigma. Na papierze te stare drabinki rezystancyjne może i wydają się działać gorzej i oferują mniej efektywny zakres dynamiki (20-21 bitów), ale ludzkie ucho komentuje ich brzmienie jako “analogowe”. Przetworniki DAC wykorzystujące sieci rezystorów były drogie w produkcji, wiec księgowi firm elektronicznych postanowili, że potrzebna jest nowa architektura DAC. W końcu ważny jest zysk, a nie doskonała inżynieria czy muzykalność Dlatego tylko bardzo drogie DAC DS. mogą konkurować z udanymi, ale tańszymi rozwiązaniami R2R sprzed lat.
  13. 5 points
    Wy tak na serio z tym rozróżnianiem sieciówek do cyfrowych źródeł od tych do wzmacniaczy i pozostałych :-)) ? Tak się pytam ;-).
  14. 5 points
    Prorok czy co? Mój profesor materiałoznawstwa przewraca się w grobie. Błagam opowiedz mi o tej strukturze krystalicznej i o jej wpływie na transport elektronów no muszę to wiedzieć. Przeczytaj te kilka postów o prądzie przemiennym. A teraz pytania sprawdzające. Twój wzmacniacz lub przedwzmacniacz ma zasilacz symetrycznym +15V, 0, -15V 1. Jakie wartości przyjmuje napięcie na wyjściu? (z jakiego zakresu? (od jakiej wartości do jakiej) a) nie przyjmuje, b) od ok+15V do ok-15V, c) jedynie od 0V do ok15V, d) 400V 2. Jak byś określił to napięcie wyjściowe a) stałe, b) zmienne, c) przemienne, d) zielone 3. W którą stronę poruszają się elektrony w przewodzie łączącym wspomniany przedwzmacniacz ze wzmacniaczem a) nie poruszają się, b) poruszają się jedynie w prawo, c) poruszają się raz w jedną raz w drugą stronę zależne od polaryzacji napięcia wyjściowego, d) napływają falami niczym woda. 4. jak nazywa się element elektroniczny który przepuszcza prąd jedynie o jednej wybranej polaryzacji a) dioda, b) dioda, c) dioda, d) dioda 5. czy twój kabel ze strzałką jest diodą a) Tak, b) Nie, c) tylko w czasie pełni, d) tak tylko w obecności technicznego dyletanta
  15. 4 points
    Bo to nie jest forum o słuchaniu muzyki przecież. Deklaracje owszem, są, a nawet nabijanie się z Lecha sygnaturki, ale jak przyjdzie co do czego, to jest jak widać... Przecież to chodzi o to, że wymawiane jest "coś", ani to ani to, natomiast słychać albo to albo to, w zależności od tego co widać. Zjawisko zbadane, przyjęte przez naukę. Ale jak widać pojemność dupy niektórych forumowiczów jest spora 😉
  16. 4 points
    I to jest to czego ja nie akceptuję i nie poważam - typowe polskie myślenie i polski puls. Ludzie, zmieńcie sposób myślenia i bądżcie bardziej otwarci. Przemak jest inżynierem dżwięku i ma po prostu pojęcie o tym o czym mówi i o czym pisze. Owszem, nie każdy musi się zgadzać z jego filozofią i podejściem do zagadnienia, ale na litość boską, on jest fachurą i na tle tego forum spokojnie może być autorytetem w wielu wątkach. Uważam, że należy słuchać co ma do powiedzenia. A czy taki Bunky Green, to gość znany w świecie? A przecież był gigantem! Jeszcze raz - zmień sposób rozumowania, myślenia i w ogóle podejście - to Ci da o wiele więcej niż bajanie o kablach i rzeczach, o których de facto nie masz pojęcia. Sorry.
  17. 4 points
    W topowych urządzeniach również stosowano rezystory. Stanowią one większą barierę dla prądu niż miedź 4N, nieprawdaż? W urządzeniach w których nie odkryto płytek i okablowania z czystszej miedzi również stosuje się lepsze IC. Zresztą nie pamiętam, żeby ktoś analizował wnętrza urządzeń pod kątem lepszego okablowania i PCB z miedzi o długich kryształach i w ogóle jakości laminatu. PCB jest właściwie okablowaniem urządzenia, a nie obserwuje podkreślania nadzwyczajnych właściwości tego kluczowego elementu. Skoro tak, po co podkreślać jakość i rodzaj materiałów używanych do produkcji kabli. Mając to na uwadze użyłem najzwyklejszej skrętki. Jak by ktoś nadal miał wątpliwości niech się pochyli nad jakością stopu do lutowania w kwestii zanieczyszczeń i przewodności.
  18. 4 points
    To zależy. Z Contour 20, Special 40 jak i 1.4le gram na Octave v110SE z Super black box. Contour 1.4le i Special 40 doskonale sprawdza się z Densenem B250 I końcówkami B350. Reszta toru to głośnikowe Van den hul revolution jak i interkonekty van den hul the first Mk II ultimate. Jako źródło Ps audio perfect wave dac mkII z Bridge. Jakiś czas temu przewinal się też Devialet 200 jak i końcówka Audia fls 4. Niestety nie zagościły na dłużej... Szczerze to sam musiałbyś sprawdzić. Te trzy modele zagrają napewo inaczej w takim jak i innym metrażu. Special 40 być może najlepiej jeżeli chodzi o ich napedzenie ale contour 20 do trudnych też nie należy i te drugie to zdecydowanie lepsze głośniki. Co do contour 1.4le musisz mieć wydajny wzmacniacz żeby je napedzic. W przypadku tych kolumn ilość basu budzi podziw ale coś musi ten bas trzymać w ryzach inaczej będziemy mieli bardziej miskowate granie bez precyzji w tym zakresie. Pozdrawiam
  19. 4 points
    Mokry sen producentów kabli. Przekonać profesjonalistów do tego ze "z tym kablem będzie lepiej".
  20. 4 points
    W moim zestawie wszystkie klocki są albo zmodyfikowane, albo stworzone przeze mnie. Kurczę, gdybym wiedział, że nie mam przygotowania technicznego to bym się za to nie brał - jeszcze bym coś zepsuł Wiecie jaka jest różnica pomiędzy - nazwijmy ich ogólnie: "kablosceprykiem", a osobą słyszącą wpływ różnych urządzeń? Każda osoba, która słyszy, wyłapuje różnice co najwyżej pochwali się tym publicznie. Nie chodzą za nikim, powtarzając "skoro ja słyszę, to inni też powinni". A co robią #antykablolodzy? Ich ogarnęła misja wyższości "bo skoro ja nie słyszę, to nie ma prawa być słychać". a jak ludzie zaczęli lać na nich ciepłym moczem to się zrobili "techniczni" - uzbrojeni we wszelakie przyrządy pomiarowe i gotowi wmawiać że jest tylko jedna słuszna procedura, jeden słuszny test... Jesteście "drzazgą pod paznokciem" tego i każdego innego Forum poświęconego tematyce Audio, na których na szczęście skuteczniej jesteście "brani za mordę" i wywalani. I nie dlatego, ponieważ nie słyszycie. Prawda jest taka, że ze swoją upierdliwością istniejecie tutaj tylko dlatego, że tu w tym miejscu liczy się tylko ruch generujący pieniążki i tematy jak ten, czy "Audio Mity" są tego przykładem... Udaremniliście swoja przynależność do znacznego grona sympatyków poszukujących spełnienia w świecie muzyki i teraz próbujecie na siłę "uszczęśliwiać" i uświadamiać innych o swojej wyższości - zasłaniając się ponadpodstawowymi "technikaliami" - notabene zupełnie w audiohobby zbędnymi, oczywiście poza DIY! I to było jednym z głównych powodów masowego odejścia tych, którzy zamiast próbować wymuszać swoje zdanie na innych jak #antykablolodzy (bezczelnie zasłaniając się niby wiedzą), woleli zapoczątkować ciekawe miejsca spotkań sympatyków audio... Ciekawostką jest, że przebywając na innym Forum, często w wątkach przeplatają się osoby słyszące wpływ kabli i osoby, które tego wpływu nie słyszą. I wciąż rozmawiamy jak starzy znajomy w wątkach stricte tematycznych, po czym lądujemy w innym wątku i wesoło opijamy własne zdrowie. Można? Można. 😉 Miał miernik SKALIBROWANY
  21. 4 points
    Prosiłeś, żeby nie wchodzić w szczegóły. Te 50% to właśnie ten szczegół. Powiedzmy, że napisałeś że "przy jakiejś bliżej nieokreślonej mocy wzmacniacz się wyłącza" 😉 Pokrętło na maksa czy nie nie ma żadnego związku z mocą. Z tymi decybelami to lepiej się nie zapuszczaj w nieznane rejony, bo -50dB to nie połowa a sto tysięcy razy mniejsza moc czy tam tylko trzysta razy niższe napięcie 😉 Soundchaser cytatów nie podaje, ty spróbujesz czy to również poniżej twojego poziomu godności?
  22. 4 points
    A dlaczego gdy podepniesz kilkakrotnie większej mocy kolumny to wzmacniacz w połowie własnej mocy się wyłącza ?
  23. 4 points
    Nie wiem, czy dobrze cię zrozumiałem, ale jeśli uważasz, że kabelki i podstawki to "level wyżej", to jest dokładnie odwrotnie, Uzasadnienie jest bardzo proste. Uprawiający tę wiarę przestają słuchać muzyki. Słuchają dźwięków i to staje się dla nich istotą tei zabawy.
  24. 4 points
  25. 4 points
    Wiesz co? Kup sobie lepiej tranzystora. Jakiegokolwiek.
  26. 4 points
    Nie chwaliłem się ale u mnie tak to wygląda Daniel. Mój Pyton połknął Twojego 🙂
  27. 4 points
    W minioną sobotę miałem wielką przyjemność gościć u Szymona i posłuchać jego - jak się okazało, - najlepszego systemu jaki do tej pory słyszałem. Wszelkim cwaniakom którzy dużo mówią a mało robią i słyszeli pewne sprzęty tylko w gazetkach proponuje spróbować umówić się z Szymonem i jeśli się zgodzi koniecznie go odwiedzić i posłuchać osobiście jego systemu a później cokolwiek komentować. System bezkompromisowy tzn. okablowanie MIT + Transparent najlepsze modele , transport i DAC DCS Vivaldi Upsampler Plus dwa oddzielne zegary rubidowe kondycjoner Gigawatt PC-4 Evo, wspaniałe monobloki Ampifon WM300 plus prototypowe kolumny Studio 16 Hertz Ethos ARTICO - jeśli dobrze napisałem 2 metrowe kolosy przepięknie wykonane , ogromna sala odsłuchowa wysoka , 90 m2 z przemyślaną kompleksową adaptacją akustyczną - już sam wygląd robi wrażenie, ale ... co tam wygląd najważniejsze jak gra. System jest ekstremalny pod każdym względem , ale dzięki wspaniałemu wzmocnieniu i kolumnom , które potrafią to wykorzystać -na mnie największe wrażenie zrobiły dwie rzeczy: 1 - Niewyobrażalna potęga , wielkość dźwięku - i nie mówię tylko o dole pasma, 2 - Równie ekstremalna dynamika , do tego trzeba dodać wzorową separację, wielobarwność poszczególnych zakresów , wybrzmienia , jednocześnie swobodę, każdego dźwięku , nieogarniętą rozdzielczość no i szerokość ,głębokość ,a nawet wysokość sceny dźwiękowej namacalność, obecność muzyków na scenie . Każdy aspekt wręcz perfekcyjny. Porażające przeżycie i niestety bolesne po powrocie do domu i włączeniu swego skromnego systemiku .... Mój brat który też uczestniczył w odsłuchu po wyjściu powiedział " to niemożliwe " - i to chyba najlepsze podsumowanie naszej wizyty. Wielki , piękny dźwięk ....... szczerze, bez zazdrości > ZAZDROSZCZĘ : ) Szymon dzięki za możliwość uczestnictwa i chętnie jeśli będzie taka możliwość wproszę się ponownie Pozdrawiam Tomek
  28. 4 points
    niby temat ciągnie się już trzecią stronę, a ja cały czas odnoszę wrażenie, że to jakiś żart
  29. 4 points
    Powinien, należy zjawisko precyzyjnie opisać. A jak to oceniłeś skoro Ty tą wiedzę masz w dupie?
  30. 3 points
    Proszę, nie fantazjuj - każdy instrument ciężko odtworzyć. Najgorzej jest z perkusją, kontrabasem, ale i saksofonem, trąbką... Pogadaj na ten temat z kimś, kto zawodowo gra i póżniej siebie słucha - to jest najcenniejsza opinia.
  31. 3 points
    No to już wiem jakie "głośniki" ma sound... 😄 😄 😄
  32. 3 points
    Hmm, może taki ktoś zamiast śpiewać za małolata Hey Jude powinien jednak dmuchać w trąbę 🙂
  33. 3 points
    A jak nie przepłace grubej kasy za kable to nie zagra? Wymieniłeś kabel w głośnikach? W ścianie też mam wymieniać czy już może zostać? Kolumny to najmniejszy problem... ręce opadają po prostu...
  34. 3 points
    Jeżeli nie zagłębiamy się w szczegóły, to między 50 a 100% mocy jest różnica tylko 3dB, co według niektórych badań jest zaledwie zauważalną zmianą głośności. Tak więc nie zagłębiając się w szczegóły napisałeś, że wzmacniacz wyłącza się przy 200% mocy maksymalnej, albo przy 50%. Tak, moc wzmacniacza zależy od poziomu sygnału na jego wyjściu a nie od jakichkolwiek ustawień czegokolwiek. Jeżeli na wejście podamy sygnał zdolny wysterować wzmacniacz do pełnej mocy, to otrzymamy pełną moc. Jak wspomniałem, współczesne "standardy" poziomów czyli absolutna dowolność w tej kwestii powoduje, że zwykle standardowy wzmacniacz osiąga pełną moc w okolicy 1/3 lub połowy położenia pokrętła głośności.
  35. 3 points
    No dobra, test o którym pisałem został przeprowadzony u sąsiada (większe pomieszczenie). Porównywaliśmy Atolla IN200 Sig z Vincentem SV227 plus kolumny KEF R300 i Dynie X14. Wszystko grało ze wszystkim (oczywiście mam tu na myśli każdy wzmacniacz z każdymi kolumnami :)) Kilka wniosków: 1) Po kilku kawałkach w trakcie porównywania Atolla z Vincentem spojrzeliśmy na siebie ze zmieszanymi minami i padło pytanie: „No i co?”. Ciężko było wskazać różnice. Może odrobina na basie - w Atollu ciut więcej go było za to nieco bardziej trzymany w ryzach był w Vicku. (Ilość basu w Atollu grała na plus z Dyniami w tym pomieszczeniu) Gitary też trochę inaczej wybrzmiewały na jednym i drugim. Należy mieć na uwadze jednak, że Atoll młody 🙂 jest jeszcze i niewygrzany, Vicek jeszcze młodszy i również niewygrzany. Vicek grał na podstawowych lampach, sąsiad planuje zmianę na inne, zobaczymy jak będzie po apgrejdzie. 2) KEFy grają zupełnie inaczej od Dyniek. Do pokoju sąsiada odrobinę za małe są X14 - na basie to przede wszystkim wychodziło bo cała reszta super. Dynie kreowały szerszą scenę. W kefach scena zamyka się między kolumnami, w dyniach wychodzi bardzo ładnie na boki. Dynie moim zdaniem chłodniej zagrały, ale naturalniej, bardziej podobał mi się na nich wokal, instrumenty. To jest to o czym Adam pisał - ciepło jest fajne ale na krótką metę, potem szuka się jednak tej neutralności i wierności odwzorowania, a co za tym idzie ciepło zaczyna przeszkadzać. Ja ciepła mam zdecydowanie dosyć po tych prawie 5 latach z Zensorami 7. W Kefach na wokalu mgiełka, Dynie jaśniejsze co też bardziej mi się podobało (na korzyść Dyniek). Z niuansów - podczas przełączania Atoll TYLKO! raz korki wywalił 😂 Obronił się mój system i to mnie cieszy. Wiem już natomiast, że do większych pomieszczeń X14 będzie za małe. Obecnie w pokoju na około 20-22 metrach^2 gra to przyzwoicie, ale jeśli miałbym wybierać coś do większego pomieszczenia to skłoniłbym się w stronę X18. Dynaudio X14 wielkością to takie 3/5 KEFów R300. Vincent jest zdecydowanie większy (i cięższy) od Atolla. Atoll tak trochę niewinnie przy nim wyglądał ale to złudzenie zniknęło wraz z pierwszymi dźwiękami wydobywającymi się z kolumn. Tak podsumowując. Oba klocki tj Atoll i Vicek - bardzo fajne i na szczęście nie poczułem potrzeby zmiany wzmacniacza (ufff). Jeśli miałbym coś w przyszłości zmieniać po przeprowadzce to na pewno Dyńki, ale koniecznie na inne, większe, np wcześniej wspomniane X18. Stałem się wielkim fanem tego duńskiego producenta. Dodałbym zdjęcia z odsłuchu ale nie przechodzą pliki większe od 2mb... I jeszcze jedno, outletowe X14 jeszcze potaniało. Teraz kosztuje 1200zł/sztk (wcześniej 1390zł). Wesołych i spokojnych Świąt 🙂
  36. 3 points
    Kabel ethernet przyciszy górę, rozumiem, że też zmniejszy jasność jpegów? Co do porównania kabli ethernetowych z hdmi to się nie wypowiem, trzeba mieć dużo siły przy wymianie, a ja słabowity jestem.
  37. 3 points
    8-kanałowe, logarytmiczne PVC na rezystorach DALE RN60 dla jednego z kolegów jako efekt uboczny projektu uniwersalnego preampa. Każdy kanał oddzielony galwanicznie od pozostałych, możliwość ustalenia oddzielnej korekcji głośności dla każdej pary kanałów. Ta wersja ma tłumienie -1 dB/krok, maksymalne tłumienie to -127 dB, użytkowe jest 100 kroków czyli zostaje do -28 dB dla każdej z pary kanałów 🙂 Obsługa enkoderami oraz pilotem, jest MUTE, regulacja jasności wyświetlacza, przekaźnik do załączania napięcia 230 VAC dla jakichś układów wewnętrznych oraz wyjście trigger 😉 Co ciekawe całość działa na magistrali więc do sterowania resztą urządzeń z mastera potrzeba jedynie dwóch kabli 🙂 Niedługo pokażę wersję z modułem wejść i wyjść oraz buforem 🙂
  38. 3 points
    Obecnie jest bardzo dobry czas na zakup używanego dCSa. Po prezentacji nowego Bartoka ceny starszym modeli spadły. Zestaw Paganini bym sobie darował, przetwornik posiada jedynie jedno wejście zegarowe, nie ma USB ani wsparcia softu. Transport to słabiutki, plastikowy Esoteric UMK5, ten sam co w Puccini. DCS Scarlatti zwłaszcza jako transport to zupełnie inny poziom grania, wyposażony w pełnokrwisty mechanizm VRDS Neo bez problemu rywalizuje z Esoteric P-03. Przetwornik Scarlatti coraz mocniej odczuwa upływający czas, brak wsparcia softu, brak USB, nieużywany obecnie standard fire wire i piętno nowych modeli powodują, że nie warto płacić za niego więcej jak 20kzł. Osobiście wybrałbym dcs Debussy, ich ceny są w tej chwili rewelacyjne a najnowszy soft pojawił się kilka miesięcy temu. Jeżeli chcesz słuchać z płyt CD to warto dokupić Esoterica P03 lub Scarlatti transport i będziesz miał świetne źródło. Jeżeli myślisz nad plikami to dcs debussy + dcs NB lub nowy dcs Bartok załatwiają sprawę. Za tym ostatnim przemawia wbudowany transport plikowy (brak dodatkowych kabli), pełne wsparcie softu przez wiele lat, 2 wejścia zegarowe, wsparcie dla roon i MQA. 2 złącza LAN + 2 złącza USB.
  39. 3 points
    Kurde i żadne foty nie wypłynęły do sieci ? Chyba Szymon robi rewizje osobistą i zabiera wszystkie aparaty i telefony 😉 Czyli da się lepiej niż u Rafała ? Pierdziele nie jadę nawet jak ktoś zapłaci bo jak potem posłucham u siebie. Będzie załamka jak nic.
  40. 3 points
    Temat przenoszę do HIFI. Poza kilkoma pierwszymi postami temat zszedł na odwieczne dyskusje pomiędzy sceptykami kablowymi vs słyszącymi ich wpływ, i z DIY nie ma już praktycznie nic wspólnego.
  41. 3 points
    Radosnych Świąt Wielkanocnych Życzy Lector. Audio. Poland.
  42. 3 points
    Delta-sigma, czym w rzeczywistości jest...... Podstawowym powodem, dla którego wszyscy główni producenci używają Delta-Sigma zamiast R-2R, są koszty produkcji, realizacji i rozmiary. Mam wrażenie, że Delta-Sigma jest atrakcyjna dla producentów, głównie ze względów marketingowych: wsparcie “wysokiej rozdzielczości” do 768 kHz i 32-bitowe, DSD, DXD, DSD512. Trudno publicznie to porównywać z marnym “24 bitami i 96 kHz “, które producenci R2R często przekazują szeptem. Istnieją też sprzeczne opracowania, część sugeruje, że R2R ma wyższą “rozdzielczość” niż Delta Sigma, a inne że wprost przeciwnie. Jest to zarówno mylące, jak i frustrujące. Delta-sigma ma zmienną rozdzielczość w przeciwieństwie do stałej rozdzielczości R2R. Układ delta-sigma wymaga bardzo dużych nadpróbkowań, aby uzyskać sensowną rozdzielczość. Więc technicznie rzecz biorąc oba źródła mają rację, ale w innych okolicznościach. Poza tym nie jest praktyczne budowanie DACów R2R dla 24 lub 32 bitów, ponieważ potrzeba bardzo długiego łańcucha rezystorów. Przy 24 bitach setek, a przy 32 nawet tysięcy. Delta-sigma nie ma idealnej liniowości, bo używa czasu i kodu, a nie rezystorów do tworzenia rozdzielczości. Dowolna liczba bitów rozdzielczości może być celowana, ale jej wydajność jest ograniczana przez szum, dryf, ograniczoną liniowość. Rozdzielczość zwykle zaczyna się od 16 bitów, choć obecnie częściej jest ustawiona na pracę z większą szybkością i wzrasta do 20 do 24, a niedawno wprowadzono 32-bitową. Najbardziej niepokojące w przypadku konwerterów DS jest to, że podczas przetwarzania sygnału tracone jest oryginalne próbkowanie, ponieważ te DAC nie mogą obsłużyć więcej niż 5-6 bitów w sposób natywny. W związku z tym, że używają tak niewielu bitów, wytwarzają szum, dlatego muszą używać oversamplingu w celu zwiększenia szybkości transmisji bitów, a następnie zastosować agresywne techniki kształtowania szumów w celu przesunięcia szumu tuż poza słyszalny zakres. Proces ten może pójść jednak źle na wiele sposobów. Ponieważ DS są zasadniczo urządzeniami nisko-bitowymi, wydaje się, że potrzebują one coraz wyższych prędkości próbkowania, aby zrobić wszystko, co w ich mocy (włączając DSD), aby obejść podstawowe ograniczenia tej technologii. Delta Sigma to w rzeczywistości przetwornik cyfrowo-analogowy o niższej rozdzielczości niż R2R, ale osiąga wymaganą rozdzielczość muzyki przez nadpisywanie. Technologia DS, najpierw traci dane z oryginalnych próbek, obniżając każdą próbkę do 5-6 bitów, następnie DS nadpisuje brakujące dane o jakieś 2 ^ 8 lub 2 ^ 10 (256 do 1024 razy prędkość próbkowania z 44100), aby dodać dodatkowe 8-10 bitów wydajności, a następnie przystępuje do stosowania złożonych i niejasnych technik cyfrowej oceny szumów, aby oczyścić gigantyczny poziom szumu wprowadzonego przez wcześniejszy proces i “zamieść je pod dywan” przez przesunięcie ich nieco powyżej 20 kHz do miejsca, w którym słyszą to tylko zwierzęta. Na przykład ES9018 działa na poziomie 6 bitów + nadpisane bity. Delta Sigma jest najdokładniejsza na szczycie zakresu dynamicznego, ale traci rozdzielczość przy niskim poziomie sygnału (łagodniejsze dźwięki). Projekt Delta Sigma wymaga obszernego filtrowania analogowego. To dodatkowe filtrowanie analogowe wprowadza własny zestaw niedokładności, takich jak przesunięcie fazowe w sygnale wyjściowym. Można tak naprawdę powiedzieć, że DS jest konwertowaniem “stratnym”, ale nie jest to wprost porównywanie do mp3 do flaca lub czegoś w tym rodzaju. To prawda, że DS nie jest “stratny” w sensie plików MP3, ale w dużym stopniu odrzuca dane: w przypadku pliku 24 bit / 96 kHz np. ES9018 odrzuci 18 bitów, czyli 75% danych. I nawet jeśli DS może obejść tę utratę informacji przez oversampling, technicznie to wciąż może być postrzegane jako konwertowanie stratne.
  43. 3 points
    Psy szczekają, karawana idzie dalej 🙂
  44. 3 points
    U mnie również dzisiaj szok i niedowierzanie- W kawałku Amused To Death mniej więcej od 14 sekundy za moja głową tak ok 6m pojawiło się szczekanie psa. Nie u wszystkich może wystąpić taki efekt. Warunek jest jeden trzeba mieć sąsiada za ścianą, który ma szczekającego psa 🙂 Niesamowite doznania.
  45. 3 points
    I tu może być haczyk, wersja HiFi Division Bell to remaster z 2011, wersja HD 24/96 powstała na bazie wydania z 1994, dlatego mogą brzmieć inaczej Aby porównanie było właściwe potrzeba wersji Master i HiFi tego samego wydania (masteringu). „Laid Black” Marcusa wydaje się dobre do porównania, choć do końca nie ma pewności czy przed wrzuceniem wersji Master do Tidala ktoś coś tam nie „grzebał” przy nagraniach
  46. 3 points
    Nie, to nie jest wiedza zwykłych sceptyków, tylko moja. Nie odpowiadam za wszystkich, tylko za siebie. Cytujesz moją wypowiedź, a nie "wszystkich sceptyków". Dyskutujesz ze mną, a nie ze "wszystkimi sceptykami", kimkolwiek by byli. W dyskusji ze mną na te tematy możesz uważnie słuchać, uczyć się i ewentualnie zadawać pytania w nadziei na odpowiedź. Chyba, że wolisz, żebym napisał w twoim stylu, że w dyskusji ze sceptykami na te tematy zwykli słyszący mogą uważnie słuchać, uczyć się i ewentualnie zadawać pytania w nadziei na odpowiedź. Mam ciebie pouczać, jak mi się wydaje, że powinna wyglądać praca księgowego i jak to powinieneś robić, bo uważam, że wprawdzie nie wiem i tylko domyślam się, że robisz źle? Masz dwukolorowy ołówek? 😉
  47. 3 points
    Kolega @zibi planuje zrobić wszystko na końcówkach, amplitunery są dla dzieci. Zresztą najważniejsze są tu kolumny, a w tym temacie on wie więcej ode mnie i wielu osób tutaj.
  48. 3 points
    A powoli zaczynam, jakis rok temu na stale w repertuarze zagoscil Jazz :) Przede wszystkim nie wypowiadam sie juz o sprzecie ktorego nigdy nie sluchalem lub nie mialem. Ogólnie podejscie sie zmienilo, audio i muzyka to wspaniala pasja dzieki ktorej poznalem mnostwo swietnych ludzi od ktorych tez sie wiele nauczylem
  49. 3 points
    Myślę, że przy każdej kolumnie dźwięk zyskuje w miarę poprawy reszty toru. S25 pokazuje te różnice mocniej i ma większe niż przeciętny monitor możliwości. Przy tej kolumnie możesz mieć taki rezultat w niskim rejestrze, że niejedna podłogówka wymięka. To jest z nimi „nie tak”.
  50. 3 points
    Jest.Prof. Ohno opatentował w 86r. proces i technologię wytwarzania up-occ Microsoft Word - The Ohno Continuous Casting Process.docx - ohno.pdf w dużym skrócie. 🙂 https://mcru.co.uk/wp-content/uploads/2011/05/ohno.pdf Przeczytałem ten artykuł. Niestety nie jest to artykuł naukowy a jedynie opisujący coś co ktoś inny wymyślił i to po łebkach ale co tam Mam dwa pytania 1. możesz wskazać fragment dotyczący kierunkowości elektrycznej drutów pozyskiwanych tą metodą? 2. W tym tekście pojawiają się zdjęcia struktur krystalicznych miedzi pozyskiwanej różnymi metodami. W teksie czytamy że średnia długość kryształów miedzi OCC to 125m! Tak patrzę sobie na rysuneczek podpisany OCC 200X i co widzę ? no jakieś struktury krystaliczne. Widzę więcej niż jeden kryształ!! a skoro jeden kryształ ma średnio 125m to jak to możliwe? Może podasz nazwisko słyszącego guru i jakiś link do jego bibliografii. Chętnie poczytam opatentowana to jest metoda wytwarzania drutów o mocno zredukowanej zawartości tlenu i powiększonych kryształach. A nie kabli które w jedną stronę lepiej przepuszczają prąd PRZEMIENNY
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.