Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 10.02.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 15 punktów
    Trzeba było jeszcze gównem posmarować, to można by i 1500 zawołać.
  2. 9 punktów
    Zanim przystąpię do przekazania wrażeń odsłuchowych z testu kolumn chciałbym ponownie zaznaczyć, że wszelkie opisy dotyczą SUBIEKTYWNYCH opinii moich i osób uczestniczących w odsłuchach. Odbiór każdego sprzętu jest inny w zależności od punktu odniesienia. Dla jednej osoby Nad czy Ayon to szczyt marzeń dla innej to początek drogi. Na przestrzeni lat przesłuchałem setki systemów oraz konfiguracji w przeróżnych pomieszczeniach co daje mi dobrą bazę do obiektywnej oceny wielu uznanych sprzętów. Znajomość od podstaw i wykształcenie w kierunku akustyki , elektroniki oraz praktyczne umiejętności w projektowaniu sal odsłuchowych pozwalają na rozszyfrowanie korelacji pomiędzy możliwościami danego zestawu a ograniczeniami danego pokoju odsłuchowego. Po tylu latach zimnym okiem patrzę na wyceny, które nie robią na mnie najmniejszego wrażenia. Wręcz przeciwnie, zwracam wtedy szczególną uwagę na jakość prezentacji i wykonania wyrobu. Moja niezależność finansowa zabezpiecza mnie przed niemoralnymi propozycjami jakichkolwiek producentów i dystrybutorów. Wszyscy którzy mnie znają wiedzą że chadzam własnymi ścieżkami i nie ma siły, która by mnie przekonała do zmiany oceny danego komponentu. Zawsze mówię wprost to co myślę, jedni mnie za to kochają inni nienawidzą ale jedno macie pewne jak w banku jak coś gra lub nie gra DOWIECIE SIĘ BEZ ZBĘDNYCH OZDOBNIKÓW! Pozwala to na chłodne spojrzenie i zachowanie dystansu do ocenianych urządzeń. Nie jestem emocjonalnie związany z żadnym produktem i mam niezwykłą frajdę z możliwości budowania systemu z dowolnych komponentów dostępnych na rynku. W ostatecznym rozrachunku liczy się WYŁĄCZNIE poziom brzmieniowy danego komponentu. Z tego też powodu w moim systemie znajdziecie rzeczy niecodzienne (czasem wykonane na indywidualne zamówienie), niektóre bardzo drogie inne względnie przystępne cenowo. Znajdziecie urządzenia nowe, nieprodukowane a czasem nawet bardzo leciwe. Urządzenia z USA, Europy, Azji itd. NIGDY nie utożsamiam się z danym produktem i zalecam Wam to samo. Ocena produktu, nawet krytyczna to nie jest atak na właściciela. TO WYŁĄCZNIE SPRZĘT, rzecz martwa i tak ją postrzegam. Potrafię bez kozery przyznać, że bliska mojemu sercu (przez 2 dekady) marka Martin Logan zeszła na psy po przejęciu firmy przez fundusz finansowy i dzisiejsze produkty to żart z nabywców. Ostatni udany model to CLX i min. dlatego zostałem zmuszony do poszukiwania kolumn, które je godnie zastąpią. 3 lata mordęgi doprowadziły do zakupu godnego następcy, który przerósł mistrza a dzięki serii testów poznałem co ma do zaoferowania obecna branża kolumnowa. W przypadku oceny walorów sonicznych jakichkolwiek sprzętów kładę szczególny nacisk na kilka podstawowych kwestii. Po pierwsze RYTM, coś co powinno być zdaje się rzeczą oczywistą jak dzień i noc a wcale nie jest. RYTM pozwala różnicować dźwięki pod względem długości i nierozerwalnie wiąże się z taktem oraz właściwymi proporcjami całego pasma słyszalnego. Rytm towarzyszył ludzkości od zarania dziejów i czasów plemiennych. To on wraz z właściwą sobie dynamiką nadają tempo, werwę i rozmach wszelkiej muzyce. To one pozwalają rozkoszować się najcichszymi partiami materiału jak i olbrzymimi spiętrzeniami dźwięku. To one sprawiają, że nóżka bezwładnie przytupuje podczas odsłuchu ulubionego "kawałka". Spójność dźwięku, w dzisiejszych czasach to praktycznie zapomniany slogan. Wyliniały jak stary samotny, kundel. Otóż drodzy Państwo ta jakże rzadko spotykana w audiofilskich domach cecha przekazu decyduje czy nasz zestaw jest w stanie zagrać każdą muzykę i właściwie różnicować barwowo konkretne instrumenty. Po "nastu" latach odsłuchu na wielu parach elektrostatów, które z założenia posiadają możliwie szerokie pasmo przetwarzane przez jeden przetwornik, uzmysławia jak bardzo większość produkowanych kolumn podbarwia dźwięk. Znalezienie konstrukcji grającej możliwie pełnym i WYRÓWNANYM pasmem (przede wszystkim barwowo) zajęło mi długie lata mojej przygody w audio. Nawet nie wyobrażacie sobie jakie karykatury dźwiękowe prezentują niektóre modele kolumn. Najczęstszym zabiegiem jest uwypuklenie góry lub skrajów pasma, które mają stworzyć wrażenie dużej przestrzeni i i masy dźwięku. To stara sztuczka, znana z car audio mająco odwrócić uwagę od olbrzymich braków reszty pasma. Szczerze to prawdziwy i dynamiczny zakres basu (zwłaszcza jego wyższego podzakresu) oraz środka pasma jest wręcz niespotykany. Konstrukcje pozwalające zagrać na poziomie live dużą symfonikę, metal czy rocka (oczywiście, jeśli nagrania pozwolą) to absolutna rzadkość. Wybitną perkusję udało mi się znaleźć jedynie na kilku systemach. O symfonice z przyzwoitości nie wspomnę. Dla mnie dobre granie to kilkadziesiąt cech, które składają się na całość prezentacji. Będę je sukcesywnie wplatał w swoje relacje z odsłuchu danych komponentów. Przez kolejne miesiące a może lata poznacie moją koncepcję budowy wybitnego systemu audio, grającego każdy gatunek muzyki od metalu przez elektronikę do klasyki. Oczywiście, jeżeli będziecie nią i moimi wynurzeniami zainteresowani. Niezależnie od oburzenia wywołanego opisami realnej konfrontacji wielu reklamowanych "metkowców" zapraszam do siebie z własnymi kolumnami lub sprzętami w celu weryfikacji moich relacji. Magico S5 mk2. Kolumny w cenie katalogowej 205 000 - 220 000zł w zależności od wykończenia. Wykonanie naprawdę bardzo ładne, na żywo wyglądają lepiej jak na zdjęciach. Do spasowania elementów czy jakości wykonania obudowy nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Bardzo solidne kółka pozwalają na swobodny transport ciężkich kolumn. Jedynie pojedyncze plastikowe złącza głośnikowe zupełnie nie przystają do klasy produktu. Moim zdaniem gdyby obudowa była jeszcze głębsza i smuklejsza całość wyglądała by znakomicie. Tak czy inaczej solidność wykonania i wygląd produktu na świetnym poziomie. O zastosowanych przetwornikach niech wypowie się Grzegorz, ja rozpoznałem dobrze znane mi basowce Peerless XLS (obecnie to chyba Scan Speak) , które na przełomie wieków sam użytkowałem w subwooferze Avance signature. Na tych przetwornikach lub bardzo podobnych wykonane są nowe suby S16Hz. To uznane głośniki subniskotonowe przeznaczone do pracy w obudowach zamkniętych i z membranami biernymi. W Magico mają zmienioną nakładkę przeciwpyłową co oczywiście nijak nie wpływa na ich charakter grania. Jakim basem grają Magico? 2 takie głośniki na stronę potrafią wytworzyć całkiem duże ciśnienie akustyczne nawet w moim metrażu, w mniejszym pomieszczeniu z pewnością jego energia znacząco wzrośnie. Obudowa zamknięta powoduje, że bas może nie sięga czeluści ale ma wystarczające rozciągnięcie w dół. Jego niższy zakres posiada przyjemną, charakterystyczną dla tych przetworników fakturę mięsistego i dość miękkiego basu jednak bez zbędnego poluzowania. Co prawda jest to nieco subwooferowy typ grania bez jakiegoś wybitnego konturu ale z pewnością może się podobać. Problemy zaczynają się jak zaczynamy przesuwać się w kierunku wyższego basu. Ze względu na mały średniak i ciężki niskotonowy powstaje w paśmie dziura, której nie ma co zapełnić. Niskotonowce są w zakresie wyższego basu zbyt wolne a średniak nie ma masy żeby im pomóc. Powoduje to, że perkusja oraz werbel mają bardzo małą energię i są zbytnio złagodzone. Jak to nazwał jeden z odsłuchujących" to gra dziecinna perkusyjka zamiast perkusji". Brak konturu, szybkości i energii tego zakresu przekłada się na bardzo zniekształcony przekaz instrumentów naturalnych grających w tym paśmie. Chordofony takie jak kontrabas czy wiolonczela są zbyt mało czytelne a ich dźwięk rozmyty. Bryły instrumentów się zamazują i tracą właściwą energię. Przez złagodzenie tego zakresu cierpi rytmika i dynamika przekazu zwłaszcza słabszych nagrań (szczuplej zrealizowanych). Rock czy klasyka brzmi bardzo przeciętnie. Dość mały i szybki średniak gra wysoko, ma zbyt małe dociążenie również niskiej średnicy co wpływa na dalsze problemy z przetwarzaniem głosów w niskich tonacjach. Cohen czy Rea brzmią zbyt szczupło i za delikatnie. Wyższa średnica jest energetyczna i szybka, z nią nie ma problemu. Konstruktor ładnie połączył ją z głośnikiem wysokotonowym. Przejście jest płynne a zszycie góry i wyższego środka tak dobre jak pozwala na to zastosowany beryl. Duży wpływ na średnicę mają wysokie tony. W tej konstrukcji wysokotonowiec wygląda na berylowego Scana Illuminator bez charakterystycznej siateczki. Góry jest więcej niż w klasycznych zestawach z przed lat ale nie jest to nadmierne przerysowanie a raczej próba nadania dodatkowego blasku przy połączeniu z ciemniejszą elektroniką. Moim zdaniem jest to ilość akceptowalna. W tej kolumnie góra jest rozdzielcza z delikatną nutą ocieplenia. Moim zdaniem sporo lepsza od wersji berylowy Revelator. Nie ma żadnej twardości w najwyższych oktawach. Dźwięczność i wybrzmienia na przyzwoitym poziomie. Problem jest w niższej górze czyli pięcie Achillesowej wszystkich beryli, zwyczajowy twardy i zimny charakter tego zakresu projektant złagodził jak mógł ale mimo to niektóre instrumenty blaszane jak trąbka, kornet, puzon czy wyżej śpiewające artystki jak Jopek czy Bjork obnażają ten zakres. W skomplikowanych partiach jazzu zaczyna się robić bałagan a instrumenty zaczynają być zapiaszczone i nieprzyjemne. Wchodzi charakterystyczny szelest i kiepska barwa tego zakresu. Odsłuch na wysokich poziomach głośności nie wchodzi wtedy w grę. Mam też kilka zastrzeżeń odnośnie sceny dźwiękowej, niektóre z dźwięków na wysokich częstotliwościach są słyszalne bezpośrednio z głośników a inne ze sceny. Powoduje to dość nieprzyjemne efekty rozerwania instrumentów. W stosunku do kolumn odniesienia scena jest 1/3 węższa i co najmniej o połowę płytsza. Gra bardziej do przodu z mocniejszym zaznaczonej pierwszej linii. Najkorzystniej na tych kolumnach wypada muzyka elektroniczna omijająca 2 słabsze w/w zakresy. Zdecydowanie pop z podkręconym basem i sztuczne instrumenty to żywioł tych konstrukcji. Bardzo dobrze spiszą się również w kinie domowym jako kolumny główne. Mają zdecydowanie kinowy charakter z naciskiem na mocny i podkręcony niski bas oraz rozświetloną najwyższa górę pasma. To popularny dzisiaj sznyt nowoczesnego grania skrajami pasma, mającego robić wrażenie na mniej osłuchanych osobach. Osłabienie energii wyższego basu (oraz w tym przypadku obudowa zamknięta) powoduje, że można takie kolumny ustawić nawet w kiepskich warunkach akustycznych i wyższy bas nie będzie szczególnie problematyczny. Dla mnie cena jaką trzeba za to ponieść jest zbyt wysoka. Muzyka rozrywkowa i kino akcji to ich miejsce. Miłośnicy barwnego i dobrze dociążonego dźwięku słuchający klasyki, jazzu i wokalu nie będą ukontentowani. Na koniec dodam, że dla porównania podłączyłem wielokrotnie tańsze konstrukcje i w zakresie średnicy dotkliwie pobiły naszych aluminiowych gości. Dziękuję dystrybutorowi za długotrwałe wypożyczenie kolumn do testu. Wszelkie moje uwagi przekazałem i zaprezentowałem granie na tle kolumn odniesienia. Opinie wszystkich słuchających (łącznie 11 osób na przestrzeni 3 tygodni) były całkowicie zgodne i jednoznaczne.
  3. 7 punktów
    Najważniejsze jest prawo każdego do wystawiania przedmiotów na sprzedaż w stanie technicznym/wizualnym i za cenę jakie sprzedającemu odpowiadają . Kupujący ma prawo wyboru - kupić lub nie . Dyskusje i negocjacje można prowadzić przez komunikator ale nie w wątku bo przez niepotrzebne rozgadanie oferty sprzedaży giną w wymianie opinii i przytyków . Faktem jest ,że wiele ofert jest doprawdy irytujących ale jeśli zaczniemy to komentować to będzie to tylko kolejny wątek z pyskówkami .
  4. 7 punktów
    ...Teraz... P.S. ...opis "klocków" w moim profilu... :)
  5. 7 punktów
    O! w takim pomieszczeniu można się bawić w audio na wysokim poziomie ! Prawdopodobnie lubi się z urządzeniami które delikatnie wypychają do przodu niższą średnicę. Muzyka w naturze (z instrumentów) to bardzo rzadko są subbasy. O jakości przekazu stanowi głównie szeroko pojęta średnica. Dlatego wielu jest w stanie wybaczyć niedomagania w zakresie najniższego basu np. lampowcom a nie jest w stanie znieść szorstkości źle wykonanych tranzystorów. Jednym słowem to za średnicę można i trzeba dać się "pociąć" i doświadczony słuchać w pierwszej kolejności ocenia ten zakres. Boom boom jest domeną początkujących w tej zabawie.
  6. 7 punktów
    "Wyjścia TeslaPlex SE są traktowane 1 000 000V energii elektrycznej przy określonych częstotliwościach i modulacjach impulsów, tworząc kanał w materiale przewodnika i punktach kontaktowych na poziomie molekularnym, który pozwala elektronom swobodniej płynąć, dając piękny początek twojej muzyce."
  7. 7 punktów
    Szukając kolumn Vintagowych do drugiego systemu trafiłem na „ciekawą” ofertę. https://archiwum.allegro.pl/oferta/retrospekcja-bowers-amp-wilkins-matrix-3-seria-3-i7463781306.html Na pierwszy rzut oka nic nadzwyczajnego poza ceną 6000-6500zl bo tyle chciał za nie sprzedawca (w USA gdzie są cenione 1000-1100$ to max ile się płaci za idealny stan, u nas nie są popularne i można je dorwać znacznie taniej). Oczywiście stan idealny, technicznie bez zarzutu: Pierwsza sprawa która rzuca się w oczy to nie oryginalny fornir. Kolumny mają zeszlifowany oryginalny fornir, położony nowy (całkiem ładnie) ale nie za ładnie wylakierowane. OK, są to stare kolumny, czasem renowacja tego wymaga, ale klient został uświadomiony więc nie ma się co czepiać. Tak samo jak braku maskownic (ciekawe co to znaczy, że dorobią "oryginalne maskownice" - skoro sami je dorobią to chyba nie są oryginalne? ) Druga sprawa, z przodu brakuje jednego elementu frontu kolumny, prawdopodobnie sama obudowa była w kiepskim stanie i ten element był uszkodzony. Po położeniu nowego forniru pominięto ten element, a logo B&W wydłubano z brakującego elementu wklejono bezpośrednio na fornir. Tyle jeśli chodzi o kosmetykę, tragedii nie ma, ale ciężko tu mówić o 100% oryginale i doskonałym stanie technicznym… Dolny cokół w również oryginalnie nie występował i ktoś go dokleił na własną rękę. (tak powinny wyglądać orginalnie): Dalej robi się już dużo gorzej… :-( Głośnik wysokotonowy w Matrix3 Series 1 to kopułka tekstylna, w Series 2 kopułka aluminiowa, tutaj natomiast mamy „Series 3” i jakąś tubkę wyglądającą jak żywcem wygrzebaną z Tonsila. Dochodzimy do sedna problemu B&W NIGDY NIE WYPUŚCIŁ SERIES 3! Jest to prywatna inicjatywa sprzedającego, miał egzemplarz z uszkodzonymi wysokotonówkami i naprawiając po najmniejszej linii oporu wsadził na pałę jakąś tubę… By zamaskować odchyłkę od oryginału dopisał bajeczkę, że to (nie istniejąca w rzeczywistości) Series 3… Brnąc dalej w swej historyjce podrobił nawet plakietkę znamionową i dopisał tam „Series 3”. Nr seryjny zostawił prawdziwy - odpowiada on egzemplarzowi wyprodukowanemu jako „Series 1”... Także jak widać, bez obszernej wiedzy na temat sprzętu który chcemy kupić, nawet kupując od "renomowanych" sprzedawców trzeba bardzo uważać... Widziałem setki takich przekrętów w sprzęcie vintage, ale "przebicie" tabliczki znamionowej to dla mnie nowość...
  8. 7 punktów
    Jeżeli mam tylko okazję staram się uczestniczyć w odsłuchach u Szymona w jego salonie o sporej kubaturze 90m2 . Zresztą bywa tam sporo osób z tego forum i nie tylko ,ludzie z doświadczeniem i bez niego ,ludzie kochający ceny, metki i ci na których to wrażenia zupełnie nie robi . Na mnie wycena produktu nie działa i znaczenia nie ma dla opisu brzmienia i budowy . Bez emocji a rzetelnie oceniam technikę ,technologię budowy kolumny głośnikowej od strony tego co powoduje iż mamy prawdziwe brzmienie .Diamenty ,grafeny jako slogan brzmią genialnie ,ale brzmienie to składniki tej potrawy wg .kryteriów technologii do odtwarzania muzyki .A one są stare jak świat ,rzecz jasna potrzeba je wyłowić z tłumu ,zaprojektować ,zestawić z sobą itd. Oceniam brzmienie przede wszystkim bo ono finalnie ma nam się podobać ,aspekty wykonania ,designu są rownież ważne z punktu poszukiwania nabywcy na taki produkt ale znaczenia oczywiście co do brzmienia one nie mają .W przypadku Magico S5 mk2 staraliśmy się ocenić wpływ konstrukcji obudowy aluminiowej solidnie zresztą wykonanej . Nadmienię też ze mam na uwadze fakt iż można do pewnych kolumn przypisać bardziej pasującą albo maskującą wady czy podkreslającą walory elektronikę .Uważam jednak że urządzenia wymienione przez Szymona w poście pierwszym jako jego własny sprzęt są znakomite ,wyważone ,z pewnoscią równo grające o zawrotnej dynamice ,precyzji a wzmacniacze wysterują wszystko co znajduje się na rynku a jest poprawnie skonstruowane. Zresztą gościły Dany D'Agostino ,to już trzeci wzmacniacz tego producenta ,Gryphon, Krelle -przeróżne modele i wiele innych ,tak więc mam realne porównanie tych urządzeń a brzmienie zakodowane w głowie tych urządzeń zostaje . Większość z tych wzmacniaczy prezentuje dobry poziom ,rożny od siebie ale stanowić mogą rzetelne porównanie brzmienia opisywanych przez Szymona Magico S5mk2 . Co do budowy kolumn głośnikowych Magico S5mk2 to filozofia przyjęta przez konstruktorów Magico . Nie ma tu żadnego sensu dochodzić jak głębokie są modyfikacje głośnikow stosowanych przez Magico ,bo większość producentów będzie udowadniać w materiałach reklamowych ze modyfikacja nakładki przeciwpyłowej to wzrost 10-krotny ceny katalogowego głośnika .Lub powie Wam że parametry Thielle Smalla są zupełnie inne .Nie to rozpatrujemy w tym temacie .Nie ma sensu także się spierać czy głośnik jest za tani czy odpowiedni cenowo do danej konstrukcji ,to sprawa twórcy takiej kolumny ,nabywca płaci za brzmienie lub za całoksztalt produktu ,to jego sprawa w gruncie rzeczy za co jest przekonany że płaci . Napiszę w następujący sposób ze bazą głośnikow basowych to ScanSpeak Discovery 26W/(4)8558T00,czyli subwoofer o aluminiowej membranie wprowadzony do oferty ScanSpeaka jako zmieniony Peerless XLS .ScanSpeak przejął sporo projektów Vify i Peerlessa po tym jak obie firmy zostały kupione przez chiński koncern. Głośnik średniotonowy pochodzi od Morela ,a wysokotonowy zbudowany jest na bazie ScanSpeaka o membranie berylowej serii Iluminator .Obudowa jak wspominał Szymon wykonana starannie ,aczkolwiek włoski styl z pewnoscią spowodowalby lepsze proporcje (mniej opasłe) patrz Sonus Faber. Całość jednak robi bardzo dobre wrazenie ,spasowanie elementów obudowy jest bardzo dobre . Terminal z plastikowymi nakrętkami pojedynczy robi wrażenie słabsze. Do środka nie zaglądaliśmy więc tu Wam nic więcej nie napiszę .Aluminiowa stopa atrakcyjna o dobrym kształcie ,choć mogłaby być nieco szersza. Postaram się na razie nie pisać o moich odczuciach brzmieniowych zrobię to w późniejszych postach lecz wiedzcie że większość lub praktycznie wszystkie osoby tam zapraszane napisałyby niemal identyczną opinię .Potwierdza się fakt ze mimo że nieco różnie słyszymy to najlepsze brzmienie lub niedostatki kolumn lub pozostałego systemu przy okazji bezpośrednich porównań oceniamy podobnie .Kiedy nie ma się do czego porównać wówczas opinie są niepełne . Finalnie i tak materiał muzyczny odtwarzany był z systemu Szymona aby go porównać jako nasz wzorzec. Tylko napiszę jednym zdaniem że nakreśliłbym podobnie notatki z odsłuchu Magico S5mk2 co Szymon .Należy jednak podkreślić że przy ominięciu pewnych płyt prezentacja byłaby wielce udana .Wady wyższego basu i szorstkość zakresu niższych wysokich oraz węższa scena występuje gdy dopuścimy plyty na których jest problem dla tych kolumn .Unikać plyty Dire Straits Brother In Arms słusznie nie nagranej za dobrze ,unikać Antoliniego ,Buika i tym podobnych .Nie wiem czy mogę tu napisać ale dostarczyciele tych kolumn po ich odsłuchu ale i zanim je przywieźli wystawili im słabą ocenę ,mowiąc ze chcieliby mieć w swojej ofercie dobrze grające kolumny a wiecie jaki obecnie dystrybutor ma tą markę w ofercie. Tyle ja.
  9. 6 punktów
    To dobrze, tylko dlaczego jej nie rozumiesz ;-). Zgadza się możliwość usłyszenia zmiany bezpiecznika sieciowego jest wykluczona, natomiast nie można w czasie tej operacji wykluczyć usłyszenia zmiany dźwięku wynikającej z innych czynników niż technika związana z tym bezpiecznikiem na skutek wykonywania tego "testu" przez osobę ignorującą naukę i zasady określane przez nią mające na celu uzyskania obiektywnego (rzetelnego) wyniku takiego testu
  10. 6 punktów
    Czytam i oczom nie wierzę.Najlepszy sprzęt posiada jak najkrótszy system połączeń,aby nie zaburzać sygnału.Każde istniejące połączenie ma za zadanie przesłać sygnał w niezaburzonej postaci.Przewód ma nic nie wnosić do przesyłanego sygnału.Wtedy jest idealny.A tutaj ktoś świadomie chce kupić przewód , który ma spełniać rolę filtra.Czyli chce kupić wadliwy z punktu widzenia fizyki produkt.I nikt nawet nie próbuje mu tego uświadomić,a nawet więcej.Każe mu zablokować myślących inaczej.
  11. 6 punktów
    Jak kolejny raz czytam o porównaniach polskich, czasami jednoosobowych manufaktur do zagranicznych koncernów to mi ręce opadają. Gdzie zaplecze, moce produkcyjne, marketing. Z czym do czego... Dystrybutorzy i sprzedawcy mają w głębokim poważaniu czy taki Ethos Arctico jest kolumną hi-end, że prezentuje brzmienie na wysokim poziomie przy atrakcyjnej na tle konkurencji cenie. Aby trafić do dystrybucji i salonów musiała by kosztować trzy razy tyle, a oferując świetne brzmienie stanowiła by realne zagrożenie do posiadanej oferty z odpowiednią marżą. Branża audio to biznes i nie ma nic wspólnego z promocją produktów prezentujących wysoki poziom dźwięku.
  12. 6 punktów
    Bo dźwięk/brzmienie są doskonale opisane poprzez naukę. To, co Ty próbujesz sprzedać to percepcja dźwięku i możesz naprawdę się mylić. Nasze zmysły są wyuczone i działają sugestywnie, kilka osób już o tym tutaj pisało. Dam taki przykład: pijesz kawę mając katar - co z Twoimi odczuciami? Smakuje jak brudna woda? I coś z branży, oglądasz film spokojna sielankowa scena, a muzyka nabiera tonu makabrycznego. Twój wyuczony mózg zaczyna reagować, tętno przyśpieszy, napniesz mięśnie... To są wyuczone odruchy, o których świadomości nie masz na co dzień. A teraz jarasz się komornik przy telewizorze bo masz nowy gadżet, Twój mózg wie, że coś nowego usłyszysz. Podoba Ci się gadżet usłyszysz lepiej, nie podoba się usłyszysz gorzej. To cała tajemnica grających lakierów do gałek etc. A nie sądzisz, że Twój mózg zasugerował się moim postem?
  13. 6 punktów
    Mam do Was serdeczną prośbę aby nie wklejać ogólnodostępnych filmików z YT. Dość mocno ogranicza to przejrzystość wątku. Jeżeli chcecie się dzielić doświadczeniami to proszę o filmy z własnego systemu.
  14. 5 punktów
    Nie muszą się okazywać bo póki co są punktem odniesienia i pracują w zestawie głównym jako wzorzec dźwiękowy. Wykopały z systemu największe tuzy światowego audio. Pisałem o tym w pierwszym poście. Cały czas szukam godnych uwagi sprzętów i bardzo bym się ucieszył jakby coś zagrało lepiej. Mam olbrzymią frajdę jak uda mi się poprawić brzmienie swojego systemu nawet o kilka procent. Wiele lat szukałem kolumn, które zastąpią topowe Martiny Logany i wreszcie znalazłem. Nie będę miał jednak najmniejszego oporu, żeby je zmienić na inne jeśli okażą się lepsze. Budżet mnie nie ogranicza. Podobnie było z źródłem dCSa i zegarami rubidowymi, jak to mówią lepsze jest wrogiem dobrego. Polacy powinni być dumni z naszych konstruktorów ponieważ większość nie zdaje sobie sprawy jak znakomite urządzenia mamy w zasięgu ręki. Im więcej zagranicznych sprzętów testuję tym większą dumą napawają mnie nasze topowe marki.
  15. 5 punktów
    Jako pierwszy w Polsce mam okazję posłuchać najnowszego dziecka Dan D’Agostino Classic 2. Niepozorne "brzydkie kaczątko" na razie się rozgrzewa. Jak gra opiszę po wnikliwym odsłuchu. Czekam jeszcze na monobloki progression aby przedstawić Wam szerzej granie tych urządzeń. Do testu całej serii zainspirował mnie jeden z krakowskich gości, który przybył do mnie z pierwszą wersją końcówki Classic.
  16. 5 punktów
    Poniżej kilka moich ulubionych kawałków głownie wydań Telarc i RR oraz jeden z najlepszych dyrygentów, niestety już nieżyjący Frederick Fennell. ...
  17. 5 punktów
    "Modyfikują one dźwięk w dobrym kierunku, ale go nie zmieniają" Ależ to jest TA PRAWDA, jedyna prawda audiofilska. Ona działa zawsze i wszędzie. Począwszy od bezpiecznika, przez podstawki pod kable, żwirki kocie do listew zasilających, bolce rodowane, gniazdka, linie zasilające dedykowane do audio, kondycjonery, sieciówki, inne druty, w tym cyfrowe i cała reszta gadżetów! No tak to właśnie działa. Nie zmieniając NIC fizycznie - modyfikują dźwięk... W GŁOWIE SŁUCHACZA. Samo sedno sęka!
  18. 5 punktów
    Stwierdziłem, że malikali zacytował fragment opisu debilnego gadżetu, który zmienia dźwięk, nie zmieniając go. Nie jest to idiotyczne stwierdzenie??? Chyba każdy logicznie myślący dojdzie do podobnych wniosków. A może Ty masz inne zdanie na ten temat? W takim razie wytłumacz, jak mozna dźwięk zmodyfikować bez jego zmian.
  19. 4 punkty
    Dokladnie. Ja czytam i ten wątek i tamten. Każdy ocenia sam swoją wiedzą i doświadczeniem a przede wszystkim swoimi uszami i portfelem.
  20. 4 punkty
    Jeżeli pomieszczenie Szymona jest „równe” a pewnie jest,to ten argument nie wytrzymuje krytyki. Magico według opisu mają dziurę w charakterystyce i o ile można się zgodzić,że z powodu wielkości nie nagłośnią prawidłowo szymonowego pokoju,to dziura w takich warunkach nadal będzie doskwierać i dobra akustyka bezlitośnie to obnaży. Suby tylko pogłębią ten efekt.
  21. 4 punkty
    O ile autor wątku ma jak twierdzisz intencje biznesowe, to nie szkoda Tobie czasu na czytanie jeśli znasz puentę? Chyba że kieruje Tobą altruizm i troska o finanse kolegów z forum. Inna sprawa, że każdy zarejestrowany user tutaj może założyć wątek z własnymi odczuciami i opiniami, tak więc chyba nie ma problemu.
  22. 4 punkty
    Ale to chyba nie zadna nowosc, ze znane markia ale nie te co juz 30 lat temu i wczesniej klapaly audio klamoty, tylko te mlodsze, sa znane bo pompowaly kase w marketing, ktory jest kosztowny i wliczony w ceny produktow. To, ze dobre klocki malych manufaktur potrafia grac jak dwa, trzy razy lepsza konkurencja, to dla mnie nie nowość. Malo tego, sa sprzety, ktore kosztuja tone zlota i nie jest tak, ze graja slabo nawet w porownaniu z duzo tanszymi urzadzeniami, bywa, ze w ogole nie grają.
  23. 4 punkty
    Takie błędy, jak już ich ilość stanie się krytyczna - to przecież nie zmieni brzmienia. Nie rób niedouczonym jeszcze większej wody w mózgu. Ty słyszałeś i każdy, kto miał z tym styczność - co się wtedy dzieje - trzaski, pierdzenie, przeskoki, gubienie ścieżki przez laser, czkawka...C I S Z A w końcu. Wiec nie opowiadaj jeszcze raz tych samych bajek. O jakości nośnika za to ja wspomnę - jak słaba - to samo co wyżej po mniejszej ilości odtworzeń niż przy dobrej jakości nośnika. Ogólnie lepsza trwałość i bezpieczeństwo, zapisanych na nim DANYCH (tak pliki cd audio TO TEŻ DANE takie jak jpg z gołą dupą, lub wyciągi bankowe z konta - laser ma w dupie co odczytuje).
  24. 4 punkty
    eeeee.... błąd niedopełnienia bufora polega na wolniejszym odczycie danych niż dane są zapisywane na płycie, nagrywanie musi czekać na doczytywanie danych - to nie ma żadnego wpływu na treść kopi. Gdyby podczas kopiowania pojawił się jeden przekłamany bit to program wywala i informuje że proces nagrywania się nie powiódł.
  25. 4 punkty
    Dobra lecimy dalej z tematem Magico drogie i szału nie ma. Teaz pora na Isis.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.