Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 24.03.2018 w Odpowiedzi

  1. 19 punktów
    Bardzo dziękuję Wam wszystkim za olbrzymie wsparcie i bardzo wiele serdecznych wiadomości, które otrzymałem. Dajecie mi siłę i olbrzymią dozę energii do dalszej pracy. Witam ponownie i zapraszam na dalszy ciąg testów z serii bez cenzury. W ciągu maksymalnie 48 godzin pojawi się opis mojej przygody z kolumnami Trenner & Friedl Isis. Zapraszam do lektury. Zanim przeczytacie moje spostrzeżenia polecam do zapoznania się z obecnymi w sieci płatnymi recenzjami tych kolumn.
  2. 16 punktów
    Poniżej mój zestaw. Kino jest w ciągłej przebudowie, bo zawsze mi się coś nie podoba... Ostatnio sprzęt wylądował w szafkach - tak chyba wygląda lepiej. Projektory: RS500 i VW320ES, procesor Marantza, końcówki Parasound A21 i Crown CT8150 + Crown do shakerów, procesory QSC Basis, dac Behringera (ale to do wymiany, już jedzie lepszy), kolumny B&W. Suby Klipsch R115 i Velodyne EQ MAX 15, Oppo 203 i jakiś Panasonic oraz Onkyo. Jest też Xbox one.
  3. 15 punktów
    To nie jest prawda i to tak nie wygląda. Już dawno temu zadałem takie pytanie firmom: Siltech, Tara Labs, MIT i jeszcze innej. Za każdym razem odpowiedź była dokładnie taka sama: "Nie zajmujemy się oceną wiarygodności kabli oferowanych w sieci i kabli second hand z obiegu prywatnego. Prosimy o zakup u naszego autoryzowanego dystrybutora." Po czym wskazywano lub nie dystrybutora. Dla mnie było to równoznaczne ze skreśleniem takiej firmy w ogóle i omijaniem jej produktów szerokim łukiem. Jeżeli ktoś chce dokonać bezpiecznego z i uczciwego zakupu to przecież można postąpić inaczej. Są wieloletni i doświadczeni producenci kabli audio w Polsce, zarówno srebrnych jak i miedzianych i można kupić od nich produkt na pewno niepodrabiany, oryginalny i nowy, na poziomie dobrego HiFi każdy coś dla siebie znajdzie. Można też kupić wysokiej jakości oryginalne kable i wysokiej jakości wtyki do DIY i zrobić kable samemu. Jeżeli ktoś będzie chciał kupić oryginalny kabel to znajdzie drogę do polskiego producenta, do dystrybutora i jego autoryzowanego sprzedawcy. Jednak wielu lubuje się w poszukiwaniu okazji. Kupuje poza oficjalną siecią dystrybucji i nawet akceptuje produkt sfałszowany byleby tylko wyglądał jak oryginał. Słynny polski portal aukcyjny pełen jest podrabianej odzieży, obuwia i zabawek, które nie mają nic wspólnego z produktami oryginalnymi. Polska to kraj utopiony wręcz w podróbkach. Ludzie kupują je masowo, w tysiącach sztuk. Są w stanie poświęcić nawet zdrowie i narazić życie własnych dzieci kupując podrabiane toksyczne i niebezpieczne zabawki. Pozwoliliśmy na zniszczenie własnego przemysłu i teraz zbieramy tego żniwa w postaci niewyobrażalnej masy nisko wartościowych i podrabianych produktów z Azji. Temat rzeka i nie widać końca. Nie widać też opamiętania cywilizacji europejskiej w niszczeniu samej siebie przy aktywnym współudziale najwyższej rangi polityków. Dlatego między innymi bardzo spodobał mi się argument @Szymona, że chce on pokazywać, że również w Polsce powstają wartościowe produkty audio, które mogą konkurować z najlepszymi. Mnie ucieszyła swego czasu wiadomość o przejęciu Martona przez Gigawatta. Właśnie dlatego, że są to polskie firmy. Znając specyfikę handlu zagranicznego, trudności związane z wejściem na rynki Europy Zachodniej podziwiam każdą polską firmę, która pod swoją własną marką jest tam w jakikolwiek sposób obecna. Być może są osoby, firmy i organizacje, którym zaczyna przeszkadzać fakt, że młode polskie firmy z branży audio odzyskują polski rynek wewnętrzny i próbują swoich sił na świecie. Przecież włożono tyle wysiłku żeby szybko, skutecznie i bezpowrotnie zniszczyć polski przemysł w ogóle, również ten elektroniczny, ten audio. Wmówiono Polakom, że nie umieją nic wartościowego wyprodukować, że to się w Polsce nie opłaca. W ten sposób np. polskie cukrownie i cementownie są dzisiaj w rękach niemieckich lub francuskich. Zniszczono stocznie, które produkowały słynne na cały świat statki, które pływają do dzisiaj po morzach i oceanach świata. Napuszczono Polaków wzajemnie na pewne grupy zawodowe, niszczy się polskie rolnictwo. Dlatego może zamiast szukać okazji i podrób okablowania w Azji, zamiast zachwycać się sprzętami obcych marek skierujmy swoją uwagę na sprzęt i wyroby polskich firm. Chociaż dajmy im szansę i porównajmy.
  4. 15 punktów
    Trzeba było jeszcze gównem posmarować, to można by i 1500 zawołać.
  5. 13 punktów
    To już udzielam Ci odpowiedzi, gdzie problem. w tym problem, ze pod fasadą pseudo testów kryje się stricte promowanie konkretnych produktów z konkretnym logo. Zapytasz znowu „i co w tym złego”... A tyle w tym złego, ze ludzie mają dosyc zwykłego obsrywania innych produktów i marek. Nie chodzi o to, ze subiektywne odczycia Szymona są takie, jakie są. Kieruje się na znawcę tematu i sili na udowadnianie, ze jego zdanie to swoiste zdanie wyroczni w tym kraju. To pierwszy poważny zarzut i błąd w jego rozumowaniu. A drugi poważniejszy, przybokazji własnych odczuć i przekonań najzwyczajniej w świecie obsrywa inne marki i produkty. Wprost często dotykając przy tym w sposób krzywdzący inne firmy czy nawet osoby. I kolejny zarzut - pozorem walki z nerkami kryje się nie nic innego jak tylko kolejna metka. A znam osoby, które po własnych doświadczeniach z tymi markami usilnie w sposob skryty promowanymi przez Szymona , mają takie samo zdanie o ich brzmieniu i jakości, jak Szymon o innych. w czym problem? W tym, ze Szymonowi przed powrotem na Forum tłumaczone było jak dziecku - istnieje w świecie każdego biznesu nigdzie niepisana i pisana prawem (by było jasne) swoista konstytucja zachowania - etyka biznesu. Nie możesz bezpardonowo obsrywac cały czas innych, bo i tak na koniec pod płaszczem pseudo silenia się na obiektywizm i działania mające na celu „dobro konsumenta” - promowanie jednej, konkretnej firmy. to, co robi Szymon szkodzi nie tylko tym firmom wprost - szkodzi także firmom powiązanymi z Szymonem. Oczywiście można udawać, ze to niewinne zabawy i subiektywne oceny piszącego. Kompletna nieprawda. Szymon działa wprost na szkodę innych i ma tego świadomość. To już nie jest nawet silenia się i udawanie, to często przekraczanie linii, po której takie zachowania godzą wprost w innych. I najgorsze - od lat Szymon ma tego świadomość, i od lat robi to samo. Pora z tym skończyć, bo to już nie jest zdrowe nawet dla Forum. Od promowania konkretnych firm czy marek istnieją odpowiednie narzędzia. Także na Forum AS. Reklama za którą się płaci, promocje czy sponsoring wydarzeń (to tylko 3 wybrane z palety serki możliwych działań). A na koniec najlepsze, gdy Szymon pisze innym (nie znając ich), ze powinni dużo się uczyć od niego i przywołuje swój dłogoletni pobyt na Forum. O ironio! Są tu osoby starsze wiekiem od Szymonka i dłużej mające styczność ze światem audio. Tylko skąd Szymonku możesz o tym wiedzieć, skoro ludzi nie znasz, a wszystkich mierzysz swoją miarą?! Można by wchodzić w polemikę z Szymonem, gdyby coś w jego postępowaniu można zmienić. Niestety jak ostatnio usłyszałem bardzo celne słowa „to jest tak prymitywne promowanie jednych i objazd drugich, ze aż zeby bolą”. Forum AS w obowiązku ma stać na straży przyzwoitości biznesu jaki tutaj jest prezentowany i pilnować tego, co i w jaki sposób jest przedstawiane i komentowane. Szymonowi od lat tłumaczone jest, ze w takie gierki może bawić się na swoim blogu. W sieci starczy miejsca na jego domenę i blog, w którym bez pardonu obejdzie wszystkich i wypromuje swoje. Pytanie tylko gdzie znajdzie tyle gawędzi i taką poczytność, gdzie jak nie na Forum AS znajdzie tyle tysięcy czytających i darmową od lat reklamę „swojego”? Szymon i jego sposób pisania-to jest problem jaki dotyka Forum. I pomimo setek tłumaczeń , niezmiennie i bez cienia refleksji od lat to samo bagno. Jeśli od kilku dni znów masa osób zaczyna negować to, co dzieje się w tym temacie - to chyba nie świadczy dobrze. Ale jedno trzeba przyznać Szymonowi-trzeba mieć cholerną wytrwałość w przerzucaniu tony (jak sam to nazywa-śmieci), by na koniec i tak napisać to samo-ze wskazaniem na konkretne marki. Wtedy nastąpi cmokanie, oklaski i bicie brawo. Zabraknie jedynie konfetti od Zielińskiego. Pozostaję wiec jak inni cierpliwy, kiedy ten spektakl żenady zakończy się jak zawsze tym samym. A do tego czasu jak najbardziej temat ten jest na cenzurowanym - jak i sam Szymon. O czym wszyscy zainteresowani wiedzą - bo dla przypomnienia, tak zostało to ustalone z Właścicielem i nic w tej materii do dziś się nie zmieniło. A Szymon nie jest na Forum AS właścicielem, ani ten temat nie jest jego własnością. Od tego są blogi. Podstawowe pytanie - dlaczego więc ten smród na Forum AS, nie na swoim blogu? Czego brakuje w tym wszystkim, by wynieść swoje obsrywanie innych z Forum AudioStereo i pod konkretną nazwą/marką/podpisem - dokonywać takiego prefidnego objazdu po innych? Koszty zapewne marginalne prowadzenia bloga, domena to śmieszne koszty. No ale zabrakłoby tego najważniejszego - siły docierania jaką gwarantuje AudioStereo. Problem polega na tym, że ta siła docierania już wywołuje falę sprzeciwu wielu ludzi w tym kraju prowadzącą swoje firmy czy zwykłych klientów. Jest granica, za którą słowa godzą w konkretnych ludzi. I to tyle z mojej strony.
  6. 13 punktów
    Dla mnie sprawa jest jasna, oczywiście winne są interkonekty.
  7. 12 punktów
    Ze względu na olbrzymią ilość Waszych próśb postanowiłem zaryzykować i otworzyć poniższy temat. Chciałbym w nim poruszyć swoje ponad 20 letnie przygody ze sprzętem audio i podzielić się radością oraz troskami z tym związanymi. Otrzymuję coraz większą ilość sprzętu do przetestowania, zaopiniowania jak gra więc pomyślałem, że warto podzielić się przemyśleniami. Wybaczcie, że nie zachowam pełnej chronologii ale ilość sprzętu na przestrzeni lat była tak olbrzymia, iż nie wszystko pamiętam dokładnie. Obecnie staram się fotograficznie dokumentować powierzone sprzęty, chyba że właściciel sobie tego nie życzy. Wtedy przekażę jedynie opis wrażeń słuchowych. Jestem niezależnym audiofilem, dla którego liczy się wyłącznie dobre brzmienie. Ceny, metki, reklamy i blichtr mnie nie interesuje. U mnie dostaniecie wyłącznie nagą prawdę, której próżno szukać w innych miejscach sieci. Jestem osobą niezależną, nieprzekupną i całkowicie odporną na zewnętrzne próby manipulacji także jakiekolwiek próby tego typu od razu będą skazane na przegraną. Z góry przepraszam wszystkich, którzy mogą się poczuć urażeni moimi opiniami i wrażeniami odsłuchowymi. Zaznaczam, iż są to subiektywne opinie moje i moich gości oraz przyjaciół uczestniczących w niezwykle licznych odsłuchach. Podstawą do rzetelnych testów jest właściwa platforma. Dysponuję pomieszczeniem głównym w pełni zaadaptowanym akustycznie o powierzchni około 90m2 (wysokość 3,2m). Zasilanie stanowią 3 niezależne linie, 2 dla urządzeń o dużym poborze mocy i 1 dla reszty. Końcówki mocy, wzmacniacze są zasilane z dedykowanych listw sieciowych Amplifona, sprzęt o małym poborze mocy jest zasilany z kondycjonera Gigawatt PC-4 Evo. 8 kabli zasilających stanowią Transparenty Powerlink MM oraz MM2. Źródło główne to transport plików dCS Vivaldi Upsampler Plus, źródła pomocnicze to dCS Network Bridge, Esoteric P01, Audiomeca Mephisto II, Forsell Air Reference, McIntosh MCD1000. Przetwornik główny dCS Vivaldi, przetwornik pomocniczy dCS debussy. 2 x zegary rubidowe 44,1 oraz 48 kHz Jays Audio custom. Przedwzmacniacz pomocniczy Jeff Rowland Connsumate. Wzmocnienie główna monobloki lampowe Amplifon WM300, wzmocnienie pomocnicze monobloki lampowe Amplifon SET140. Okablowanie sygnałowe MIT z serii Shotgun Evo, okablowanie pomocnicze MIT Oracle MAX rev2, okablowanie cyfrowe Transparent Reference digital, okablowanie cyfrowe pomocnicze Shunyata Sigma i wiele innych. Kolumny główne Studio 16hz Ethos Arctico Signature, kolumny pomocnicze Martin Logan CLX art. Na początek wrzucę mały wycinek zdjęć urządzeń, które miałem lub mam obecnie. Jak przekopię się przez góry opisów to załączę następne. Wybierzcie sami od czego mam zacząć. cd... cd cd cd cd cd
  8. 12 punktów
    Ja mam znowu odmienne zdanie. Nie da się złożyć zestawu raz a porządnie. Tym bardziej z głową jak to nazwałeś, no chyba że głową, ale nie swoją. Pomijam już to, że większość osób co jakiś czas, etapami, dokłada pieniądz na kolejny, droższy sprzęt. Zaciągniecie kredytu na pierwszy drogi sprzęt to moim zdaniem pomysł najgorszy z możliwych. Zakładając nawet, że na starcie jest spory budżet, to z poleconego przez inną osobę zestawu, lub złożonego samodzielnie po pierwszych odsłuchach, nigdy i nikt nie będzie w pełni zadowolony. Będą dręczyły go myśli, że można było inaczej, że nie spróbował. Taki „audiofil” nie będzie miał kompletnie żadnego doświadczenia i nie za wiele będzie można z nim o audio podyskutować. Nie ma dróg na skrót w tej zabawie, nie ma innej drogi jak metodą prób i błędów. O to właśnie w tej pasji chodzi, to cała satysfakcja. Zmienianie sprzętu kształtuje również nasz gust, który często na początku drogi jest jeszcze nie zdefiniowany. Odkrywamy co lubimy, nabieramy przekonania jaki aspekt jest dla nas istotny i co możemy poświęcić kosztem niego. Przecież i Ty nie masz zamkniętego systemu. Jeszcze nie raz napiszecie z Szymonem co odkryliście i jaka nastąpiła poprawa. Tak już się zdarzało. Ja będę zmieniał jeszcze nie raz swoje konfiguracje. Czy błądzę? Czasem pewnie tak. Czy stoję w miejscu? Na pewno nie, nabieram doświadczenia i daje mi to sporo radochy.
  9. 11 punktów
    Czytam i oczom nie wierzę.Najlepszy sprzęt posiada jak najkrótszy system połączeń,aby nie zaburzać sygnału.Każde istniejące połączenie ma za zadanie przesłać sygnał w niezaburzonej postaci.Przewód ma nic nie wnosić do przesyłanego sygnału.Wtedy jest idealny.A tutaj ktoś świadomie chce kupić przewód , który ma spełniać rolę filtra.Czyli chce kupić wadliwy z punktu widzenia fizyki produkt.I nikt nawet nie próbuje mu tego uświadomić,a nawet więcej.Każe mu zablokować myślących inaczej.
  10. 11 punktów
    te audiofilskie druciki nie spelniaja norm przewodow instalacyjnych, Jak zjara wam sie chata nie dostaniecie odszkodowania, a do tego zainteresuje sie wami i elektrykiem co na to zezwolil prokurator jesli komus cos sie stanie. To juz tak pomijajac fakt ze gowno to daje.
  11. 11 punktów
    Skoro dźwięk Ci się podoba, to na kiego grzyba przejmować się cudzym pisaniem i jakimiś internetowymi opiniami nieznanych Ci gostków? Sprzęt kupiłeś chyba dla siebie, żeby sobie na nim w domowym zaciszu dla własnej przyjemności słuchać swojej ulubionej muzyki, tak? Jeżeli tak, to ciesz się tym co masz i kupuj płyty, taśmy, pliki, czy z czego tam sobie słuchasz. I życzę dużo zadowolenia i emocji płynących z obcowania z ukochaną muzyką. Chyba że się mylę, i sprzęt kupiłeś po to żeby się nim przechwalać po internetowych forach? A to wtedy sorry, musisz koniecznie zmienić sprzęt. Najlepiej na taki fafnaście razy droższy, nie ważne jak będzie grał Powyższe to oczywiście żarcik, nie miej mi tego za złe. Pamiętaj, nie ma prawdy absolutnej. A w tej sprawie są tylko dwie prawdy. Twoja prawda (dla ułatwienia pozwoliłem sobie ją wyboldować) i cudza prawda. Twoja prawda jest taka, że Ci się podoba. A skoro tak, to olej cudzą prawdę. Nie stwarzaj sobie sztucznych problemów i ciesz się muzyką. A jeżeli jednak swędzi Cię kieszeń i koniecznie musisz wydać jakiś szmal na coś ze sprzętu grającego, to kup sobie jakieś fajne NOS lampki sterujące do wzmacniacza. Takim ruchem przynajmniej nie zrobisz niczego nieodwracalnego
  12. 10 punktów
    To teraz Panie już widzę jakie avatary będą obowiązkowe wśród handlowców 🙂
  13. 10 punktów
    Nie wnikając w ceny zastosowanych głośników i czy to włókno szklane czy inny materiał z nieukrywaną przyjemnością mogę się pochwalić, że i w mojej kanciapie grały S16hz Canto Grand Signature+. A było to na chwilę obecną najlepsze brzmienie jakie udało mi się otrzymać w moim skromnym, budżetowym systemiku (amp Cyrus 8-2DAC i źródło Atoll CD100se2 - pracował jako transport i jako "kompletny" odtwarzacz CD). Scena na głębokość robiła duże wrażenie, żadnej nachalności czy ostrości a mimo to detal ukazany bez wysiłku, połączenie dobrego nasycenia i bardzo dobrej dynamiki oraz plastyki, barwa środka na lekkim plusie ale tu też mój lekko ocieplony Cyrus mógł swoje dołożyć. Na co dzień grają u mnie Dynaudio Excite i musiały uznać wyższość S16hz. Jak to mówią, zawsze może być lepiej i tym razem faktycznie było. Konkluzja - trzeba samemu sprawdzić a nie pisać, że to nie może dobrze zagrać. Jak czytam wyżej, również duuużo droższe monitorki poległy z CG S+, ja w to wierzę. Pzdr.
  14. 10 punktów
    Zanim przystąpię do przekazania wrażeń odsłuchowych z testu kolumn chciałbym ponownie zaznaczyć, że wszelkie opisy dotyczą SUBIEKTYWNYCH opinii moich i osób uczestniczących w odsłuchach. Odbiór każdego sprzętu jest inny w zależności od punktu odniesienia. Dla jednej osoby Nad czy Ayon to szczyt marzeń dla innej to początek drogi. Na przestrzeni lat przesłuchałem setki systemów oraz konfiguracji w przeróżnych pomieszczeniach co daje mi dobrą bazę do obiektywnej oceny wielu uznanych sprzętów. Znajomość od podstaw i wykształcenie w kierunku akustyki , elektroniki oraz praktyczne umiejętności w projektowaniu sal odsłuchowych pozwalają na rozszyfrowanie korelacji pomiędzy możliwościami danego zestawu a ograniczeniami danego pokoju odsłuchowego. Po tylu latach zimnym okiem patrzę na wyceny, które nie robią na mnie najmniejszego wrażenia. Wręcz przeciwnie, zwracam wtedy szczególną uwagę na jakość prezentacji i wykonania wyrobu. Moja niezależność finansowa zabezpiecza mnie przed niemoralnymi propozycjami jakichkolwiek producentów i dystrybutorów. Wszyscy którzy mnie znają wiedzą że chadzam własnymi ścieżkami i nie ma siły, która by mnie przekonała do zmiany oceny danego komponentu. Zawsze mówię wprost to co myślę, jedni mnie za to kochają inni nienawidzą ale jedno macie pewne jak w banku jak coś gra lub nie gra DOWIECIE SIĘ BEZ ZBĘDNYCH OZDOBNIKÓW! Pozwala to na chłodne spojrzenie i zachowanie dystansu do ocenianych urządzeń. Nie jestem emocjonalnie związany z żadnym produktem i mam niezwykłą frajdę z możliwości budowania systemu z dowolnych komponentów dostępnych na rynku. W ostatecznym rozrachunku liczy się WYŁĄCZNIE poziom brzmieniowy danego komponentu. Z tego też powodu w moim systemie znajdziecie rzeczy niecodzienne (czasem wykonane na indywidualne zamówienie), niektóre bardzo drogie inne względnie przystępne cenowo. Znajdziecie urządzenia nowe, nieprodukowane a czasem nawet bardzo leciwe. Urządzenia z USA, Europy, Azji itd. NIGDY nie utożsamiam się z danym produktem i zalecam Wam to samo. Ocena produktu, nawet krytyczna to nie jest atak na właściciela. TO WYŁĄCZNIE SPRZĘT, rzecz martwa i tak ją postrzegam. Potrafię bez kozery przyznać, że bliska mojemu sercu (przez 2 dekady) marka Martin Logan zeszła na psy po przejęciu firmy przez fundusz finansowy i dzisiejsze produkty to żart z nabywców. Ostatni udany model to CLX i min. dlatego zostałem zmuszony do poszukiwania kolumn, które je godnie zastąpią. 3 lata mordęgi doprowadziły do zakupu godnego następcy, który przerósł mistrza a dzięki serii testów poznałem co ma do zaoferowania obecna branża kolumnowa. W przypadku oceny walorów sonicznych jakichkolwiek sprzętów kładę szczególny nacisk na kilka podstawowych kwestii. Po pierwsze RYTM, coś co powinno być zdaje się rzeczą oczywistą jak dzień i noc a wcale nie jest. RYTM pozwala różnicować dźwięki pod względem długości i nierozerwalnie wiąże się z taktem oraz właściwymi proporcjami całego pasma słyszalnego. Rytm towarzyszył ludzkości od zarania dziejów i czasów plemiennych. To on wraz z właściwą sobie dynamiką nadają tempo, werwę i rozmach wszelkiej muzyce. To one pozwalają rozkoszować się najcichszymi partiami materiału jak i olbrzymimi spiętrzeniami dźwięku. To one sprawiają, że nóżka bezwładnie przytupuje podczas odsłuchu ulubionego "kawałka". Spójność dźwięku, w dzisiejszych czasach to praktycznie zapomniany slogan. Wyliniały jak stary samotny, kundel. Otóż drodzy Państwo ta jakże rzadko spotykana w audiofilskich domach cecha przekazu decyduje czy nasz zestaw jest w stanie zagrać każdą muzykę i właściwie różnicować barwowo konkretne instrumenty. Po "nastu" latach odsłuchu na wielu parach elektrostatów, które z założenia posiadają możliwie szerokie pasmo przetwarzane przez jeden przetwornik, uzmysławia jak bardzo większość produkowanych kolumn podbarwia dźwięk. Znalezienie konstrukcji grającej możliwie pełnym i WYRÓWNANYM pasmem (przede wszystkim barwowo) zajęło mi długie lata mojej przygody w audio. Nawet nie wyobrażacie sobie jakie karykatury dźwiękowe prezentują niektóre modele kolumn. Najczęstszym zabiegiem jest uwypuklenie góry lub skrajów pasma, które mają stworzyć wrażenie dużej przestrzeni i i masy dźwięku. To stara sztuczka, znana z car audio mająco odwrócić uwagę od olbrzymich braków reszty pasma. Szczerze to prawdziwy i dynamiczny zakres basu (zwłaszcza jego wyższego podzakresu) oraz środka pasma jest wręcz niespotykany. Konstrukcje pozwalające zagrać na poziomie live dużą symfonikę, metal czy rocka (oczywiście, jeśli nagrania pozwolą) to absolutna rzadkość. Wybitną perkusję udało mi się znaleźć jedynie na kilku systemach. O symfonice z przyzwoitości nie wspomnę. Dla mnie dobre granie to kilkadziesiąt cech, które składają się na całość prezentacji. Będę je sukcesywnie wplatał w swoje relacje z odsłuchu danych komponentów. Przez kolejne miesiące a może lata poznacie moją koncepcję budowy wybitnego systemu audio, grającego każdy gatunek muzyki od metalu przez elektronikę do klasyki. Oczywiście, jeżeli będziecie nią i moimi wynurzeniami zainteresowani. Niezależnie od oburzenia wywołanego opisami realnej konfrontacji wielu reklamowanych "metkowców" zapraszam do siebie z własnymi kolumnami lub sprzętami w celu weryfikacji moich relacji. Magico S5 mk2. Kolumny w cenie katalogowej 205 000 - 220 000zł w zależności od wykończenia. Wykonanie naprawdę bardzo ładne, na żywo wyglądają lepiej jak na zdjęciach. Do spasowania elementów czy jakości wykonania obudowy nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Bardzo solidne kółka pozwalają na swobodny transport ciężkich kolumn. Jedynie pojedyncze plastikowe złącza głośnikowe zupełnie nie przystają do klasy produktu. Moim zdaniem gdyby obudowa była jeszcze głębsza i smuklejsza całość wyglądała by znakomicie. Tak czy inaczej solidność wykonania i wygląd produktu na świetnym poziomie. O zastosowanych przetwornikach niech wypowie się Grzegorz, ja rozpoznałem dobrze znane mi basowce Peerless XLS (obecnie to chyba Scan Speak) , które na przełomie wieków sam użytkowałem w subwooferze Avance signature. Na tych przetwornikach lub bardzo podobnych wykonane są nowe suby S16Hz. To uznane głośniki subniskotonowe przeznaczone do pracy w obudowach zamkniętych i z membranami biernymi. W Magico mają zmienioną nakładkę przeciwpyłową co oczywiście nijak nie wpływa na ich charakter grania. Jakim basem grają Magico? 2 takie głośniki na stronę potrafią wytworzyć całkiem duże ciśnienie akustyczne nawet w moim metrażu, w mniejszym pomieszczeniu z pewnością jego energia znacząco wzrośnie. Obudowa zamknięta powoduje, że bas może nie sięga czeluści ale ma wystarczające rozciągnięcie w dół. Jego niższy zakres posiada przyjemną, charakterystyczną dla tych przetworników fakturę mięsistego i dość miękkiego basu jednak bez zbędnego poluzowania. Co prawda jest to nieco subwooferowy typ grania bez jakiegoś wybitnego konturu ale z pewnością może się podobać. Problemy zaczynają się jak zaczynamy przesuwać się w kierunku wyższego basu. Ze względu na mały średniak i ciężki niskotonowy powstaje w paśmie dziura, której nie ma co zapełnić. Niskotonowce są w zakresie wyższego basu zbyt wolne a średniak nie ma masy żeby im pomóc. Powoduje to, że perkusja oraz werbel mają bardzo małą energię i są zbytnio złagodzone. Jak to nazwał jeden z odsłuchujących" to gra dziecinna perkusyjka zamiast perkusji". Brak konturu, szybkości i energii tego zakresu przekłada się na bardzo zniekształcony przekaz instrumentów naturalnych grających w tym paśmie. Chordofony takie jak kontrabas czy wiolonczela są zbyt mało czytelne a ich dźwięk rozmyty. Bryły instrumentów się zamazują i tracą właściwą energię. Przez złagodzenie tego zakresu cierpi rytmika i dynamika przekazu zwłaszcza słabszych nagrań (szczuplej zrealizowanych). Rock czy klasyka brzmi bardzo przeciętnie. Dość mały i szybki średniak gra wysoko, ma zbyt małe dociążenie również niskiej średnicy co wpływa na dalsze problemy z przetwarzaniem głosów w niskich tonacjach. Cohen czy Rea brzmią zbyt szczupło i za delikatnie. Wyższa średnica jest energetyczna i szybka, z nią nie ma problemu. Konstruktor ładnie połączył ją z głośnikiem wysokotonowym. Przejście jest płynne a zszycie góry i wyższego środka tak dobre jak pozwala na to zastosowany beryl. Duży wpływ na średnicę mają wysokie tony. W tej konstrukcji wysokotonowiec wygląda na berylowego Scana Illuminator bez charakterystycznej siateczki. Góry jest więcej niż w klasycznych zestawach z przed lat ale nie jest to nadmierne przerysowanie a raczej próba nadania dodatkowego blasku przy połączeniu z ciemniejszą elektroniką. Moim zdaniem jest to ilość akceptowalna. W tej kolumnie góra jest rozdzielcza z delikatną nutą ocieplenia. Moim zdaniem sporo lepsza od wersji berylowy Revelator. Nie ma żadnej twardości w najwyższych oktawach. Dźwięczność i wybrzmienia na przyzwoitym poziomie. Problem jest w niższej górze czyli pięcie Achillesowej wszystkich beryli, zwyczajowy twardy i zimny charakter tego zakresu projektant złagodził jak mógł ale mimo to niektóre instrumenty blaszane jak trąbka, kornet, puzon czy wyżej śpiewające artystki jak Jopek czy Bjork obnażają ten zakres. W skomplikowanych partiach jazzu zaczyna się robić bałagan a instrumenty zaczynają być zapiaszczone i nieprzyjemne. Wchodzi charakterystyczny szelest i kiepska barwa tego zakresu. Odsłuch na wysokich poziomach głośności nie wchodzi wtedy w grę. Mam też kilka zastrzeżeń odnośnie sceny dźwiękowej, niektóre z dźwięków na wysokich częstotliwościach są słyszalne bezpośrednio z głośników a inne ze sceny. Powoduje to dość nieprzyjemne efekty rozerwania instrumentów. W stosunku do kolumn odniesienia scena jest 1/3 węższa i co najmniej o połowę płytsza. Gra bardziej do przodu z mocniejszym zaznaczonej pierwszej linii. Najkorzystniej na tych kolumnach wypada muzyka elektroniczna omijająca 2 słabsze w/w zakresy. Zdecydowanie pop z podkręconym basem i sztuczne instrumenty to żywioł tych konstrukcji. Bardzo dobrze spiszą się również w kinie domowym jako kolumny główne. Mają zdecydowanie kinowy charakter z naciskiem na mocny i podkręcony niski bas oraz rozświetloną najwyższa górę pasma. To popularny dzisiaj sznyt nowoczesnego grania skrajami pasma, mającego robić wrażenie na mniej osłuchanych osobach. Osłabienie energii wyższego basu (oraz w tym przypadku obudowa zamknięta) powoduje, że można takie kolumny ustawić nawet w kiepskich warunkach akustycznych i wyższy bas nie będzie szczególnie problematyczny. Dla mnie cena jaką trzeba za to ponieść jest zbyt wysoka. Muzyka rozrywkowa i kino akcji to ich miejsce. Miłośnicy barwnego i dobrze dociążonego dźwięku słuchający klasyki, jazzu i wokalu nie będą ukontentowani. Na koniec dodam, że dla porównania podłączyłem wielokrotnie tańsze konstrukcje i w zakresie średnicy dotkliwie pobiły naszych aluminiowych gości. Dziękuję dystrybutorowi za długotrwałe wypożyczenie kolumn do testu. Wszelkie moje uwagi przekazałem i zaprezentowałem granie na tle kolumn odniesienia. Opinie wszystkich słuchających (łącznie 11 osób na przestrzeni 3 tygodni) były całkowicie zgodne i jednoznaczne.
  15. 10 punktów
    Kup cokolwiek i nie zawracaj bliźnim głowy. To pierwsza odpowiedz. Odpowiedź druga. Mieszkasz na Wyspach i jak piszesz masz kilkanaście tysięcy funtów szterlingów na wydaniu. Masz tam świetnych dealerów, którzy są w stanie wszystko ci zorganizować łącznie z prezentacją w domu. Zamiast po próżnicy tracić czas na forum, weź telefon i podzwoń gdzie trzeba i umów się na prezentację. Nikt na tym forum (ani na żadnym innym) nic sensownego ci nie poradzi.
  16. 10 punktów
    Czytałem, chyba na tym forum o gościu który ma już skompletowany cały system oprócz wtyczki na kabel zasilający do wzmacniacza. Przesłuchał już kilkanaście wtyczek i z każdą jego sprzęt brzmi inaczej. Biedak nie może się zdecydować.
  17. 10 punktów
    Chcesz wyrażać swoje zdanie to pogadaj z Żoną, idź do psychologa zadzwoń do kolegi. Ten wątek nie służy do wyrażania swojego zdania na inne tematy niż te związane z produktami S16hz. Mnie też się parę rzeczy nie podoba, też o tym tutaj pisałem pod wpływem emocji ale kilka zaprzyjaźnionych osób, miłośników s16Hz grzecznie wyjaśniło mi co robię źle. Jestem tu gościem tak samo jak Ty. My nie ustalamy zasad. Zakończ swoje wywody, pisz merytorycznie i na temat a będzie dobrze. Może Grzesiek ma dość Twojego biadolenia?
  18. 9 punktów
  19. 9 punktów
    Wszystko jest napisane ... pomiędzy wierszami: W pierwszej części pt. Odsłuch Pan Kisiel się ... tłumaczy 🙂 . Ja wiem, że zazwyczaj tłumaczą się "winni". I dalej: Przysłuchując się temu brzmieniu pod kątem charakterystyki częstotliwościowej, czyli tonalnego zrównoważenia, trudno było namierzyć jakiekolwiek anomalie, chociaż pomiary wskazały, że zakres kilku kHz jest lekko cofnięty. Napisać, że jest (średnica) spontaniczna, żywiołowa i energetyczna, byłoby przesadą, i z pewnością nie ku takiej sytuacji zmierzał konstruktor i dalej Tutaj również słyszymy różnice i niedostatki, średnio doświadczony audiofil zauważy, że Davone Grande nie są bardzo szybkie i krystalicznie przejrzyste Natomiast bas ... Tutaj byłem trochę zaskoczony, ponieważ sądziłem, że 26-cm woofer promieniujący z szerokiej obudowy da mocne uderzenie i masywność, a niskie tony będą mniej lub bardziej wyeksponowane, co wiązałoby się z przygotowaniem Grande do pracy w dużych pomieszczeniach. Jednak Davone Grande ustawione ok. 2 metrów od ściany zagrały bardzo "schludnie", nawet dość oszczędnie, bez wielkiego rozmachu, raczej w skupieniu, bardziej z dynamiczną dyscypliną, niż swobodą. Davone Grande nie grają syntetycznie i "elektrycznie", nawet jeżeli jest to wbrew pryncypiom maksymalnie wiernego, czystego przetwarzania A reszt tekstu to złoty papierek do owinięcia g...a. Natomisat Szymon pokazał ... bez złotego papierka. Ot i cała recenzja. Popatrzcie, że większość recenzji nadredaktorów to owijanie g...a w złoty papierek. NAuczyli sie tego po mistrzowsku. Taki mamy klimat.
  20. 9 punktów
    Wcale nie przydatnych, tylko wprowadzających w błąd. Tam są informacje nawet częściowo prawdziwe, tak samo prawdziwe i mające związek z kablami audio, jak to, że pierwszy raz 100km/h przekroczył francuz elektrycznym samochodem, ale zaraz potem debilne wnioski, np. że w związku z tym francuskie kable są szybsze i mają więcej góry w brzmieniu. Masz kable quad z wtykami prawdopodobnie neutrika. Czy widziałeś gdziekolwiek na stronie producenta profesjonalnych kabli (klotz, mogami) czy wtyczek (neutrik, amphenol) jakiekolwiek wzmianki o BRZMIENIU tych produktów? Różnicach w brzmieniu między quad a normalnym symetrycznym, między wtykami zwykłymi neutrika a np. emc? Czyżby producentowi nie zależało no zdobyciu klienta? Nie wie, że różnice W BRZMIENIU we wtykach XLR srebrzonych i złoconych słyszy nawet żona z kuchni? Nie, ten producent wtyków XLR podaje oporność złącza poniżej 3 miliomów i pojemność poniżej 4 pikofaradów i każdy myślący widzi, co i jak. A słyszący słyszy różnice. Z kuchni. Jużo kablach i wtykach sieciowych nie chce mi się wspominać. Nie mam zamiaru walczyć z wiatrakami, w końcu tacy ludzie przyczyniają się do wzrostu PKB, więc niech sobie kupują co chcą. Ale przeciwny jestem pisaniu bzdur i podawaniu artykułu, który nawet na pozycjonującego precla nie zasługuje, jako przykładu "przydatnej wiedzy". Ani wiedza, ani przydatna, po prostu bzdury. Lubisz czytać bzdury, proszę bardzo, ale nie zachęcaj innych.
  21. 9 punktów
    Jak widzę niektórym jasno i dobitnie nie wystarczy. Temat ten jest SUBIEKTYWNĄ oceną doświadczeń założyciela tematu - Szymona. Wspomniał o tym już na samym początku. Kolejne lanie wody i udowadnianie, że ktos jest bezstronny, ktoś czegoś nie robi lub robi za dużo wykracza poza temat. Moderacja nie ocenia subiektywnych doświadczeń żadnego z Was! Istotą dla moderacji jest, by w tematach takich jak ten - nie dochodziło do wojen na tle subiektywnych ocen sprzętu. KAŻDY Z WAS ma prawo założyć sobie na Forum AS temat i chwalić się subiektywnymi spostrzeżeniami. I w każdym takim przypadku jeśli zostanie skierowana prośba do moderatora o objęcie opieką tematu PRZED NATARCZYWYM ATAKIEM HEJTU - taka prośba zostanie spełniona. Moderacja nie wnika w subiektywne spostrzeżenia założyciela tematu - nie dyskutujemy z Szymonem czy ma rację, czy nie! Za to wylatuje z punktami @benio1208 - za słowa o brak niezależności na Forum! Niezależność na Forum polega na dzieleniu się własnymi spostrzeżeniam, spostrzeżeniami z którymi możecie się niezgadzać. Brak zgody na atakowanie subiektywnych doświadczeń Szymona to nie jest brak niezależności na Forum. Dlatego NIE - ten post benio1208 nie był merytoryczny, a Forum z natury nie będzie w 100% obiektywne, co zresztą w tym temacie już na wstepie zaznaczył Szymon. Ciężko bowiem subiektywne odczucia w temacie brzmienia sprzętu nazwac obiektywnymi opiniami! Raz jeszcze przypominam - temat ten nie służy: OCENIE FORUM, OCENIE MODERACJI, OCENIE NIEZALEŻNOŚCI NA FORUM! Każdy taki wpis = wylot z tematu wraz z punktami! Jeśli ktoś nie rozumie co oznacza "SUBIEKTYWNE ODCZUCIA PRZY ODSŁUCHU SPRZĘTU" musi sobie odpuścić każdy taki temat (czyli w 99% Forum), bo takie tematy z natury są SUBIEKTYWNĄ OPINIĄ. Więcej tłumaczył nie będę, moderacja ma co robić - nie przepychać się z osobami, którym marzy się obiektywne patrzenie na świat tam, gdzie obiektywizm jest wręcz niemożliwy do osiągnięcia (audiofilia z natury opiera się na subiektywnym postrzeganiu tematu świata audio). Moderacja w tym temacie spełnia rolę sprzątaczki - wchodzisz by hejtować = punkty+ban z automatu. Wchodzisz by dyskutować o Forum, moderacji, niezależności na Forum = punkty i ban, dyskutujesz merytorycznie o własnych, SUBIEKTYWNYCH spostrzeżeniach w poruszanym przez Szymonie temacie - moderacji NIC DO TEGO! Mod.
  22. 9 punktów
    Moderacja ma oko na ten temat. I odrazu zapowiadam, że każdy następny wchodzący tutaj - by tylko robić sobie jazdy hejterskie - otrzyma punkty i ban w temacie. Oczywiście nie zamyka to mozliwości do dyskusji czy negowania samych spostrzeżeń założyciela tematu. Jednak merytoryczna dyskusja (jak powyżej Kolegi @bubusia) to nie to samo co hejt. Więc dyskusja i dzielenie się swoim poglądem to jedno, a hejt to drugie. Post ten prosze potraktować jako ostrzeżenie, by odpuścić sobie tego typu zachowanie. Szkoda czasu - posty-hejt będą usuwane i w odpowiedni sposób nagradzane. Mod.
  23. 9 punktów
    Jako wstępniak, wrócę do mojego skasowanego wątku (zlewam to dlaczego) "czy słuchawki są złe?". Jako konkluzję przytoczę tylko proste porównanie - słuchawki są jak referencyjny telewizor OLED. Niby wzorcowa jakość obrazu - ale jakoś do prawdziwego kina to te pudełko nie specjalnie się nadaje. Wrócmy jednak do wątku podstawowego i bardzo proszę o jego przeczytanie od deski do deski. Proszę nie traktować tego jako trollowania, ale próbę oceny świata audio, oczywiście z mojego punktu widzenia. Czym jest aduiofilizm? Pasją czy chorobą? Myślę (pewnie wbijając w mrowisko) że jakiś sposób jednym i drugim. Przed rozpoczęciem tego wątku poświęciłem czas i przejrzałem większość wątków z tego forum. Nasuwa się obraz smutnego świata polskiego high-end. Większość postów to opinie subiektywne, dla mnie bez znaczenia ( oczym szerzej za chwilę). Ciekawych odpowiedzi, jak na lekarstwo. Świat audio śledzę od prawie 25 lat i nie ukrywam, że kultura wypowiedzi na zachodnich forach to zupełnie inna liga. Tam okazuje się większy szacunek drugiemu, a także samemu sprzętowi. U nas na porządku dziennym są skrajne, często obraźliwie porównania - typu "gra jak gówno". Lubimy być przesadnie dosadni. Kultury u nas za grosz. Człowiek oczywiście jest istotą niedoskonałą. Czasami próżną, snobistyczną. Sam tak mam (w końcu nikt nie jest niedoskonały, prawda?). Audiofilizm po części spełnia nasze zachcianki. Nie przecę, że za jakość nie trzeba płacić, ale jak już kiedyś pisałem. Do wszystkiego trzeba mieć dystans. To dotyczy innych hobby, jak bieganie, rower, astronomia itp. Tak - życie, to nie tylko świat audio. Ile powinien kosztować sprzęt high-end? Tyle, ile ktoś jest w stanie za niego zapłacić. Przy czym z racji niszowego rynku, ceny takiego sprzętu bliżej przypominają ceny dzieł sztuki. Powiedzmy szczerze- cen całkowicie umownych. Czasy obecne, to czasy chciwego kapitalizmu. To nie złote lata 80, 90-te poprzedniego wieku, kiedy świetny sprzęt audio naprawdę tworzyli głównie pasjonaci, często w manufakturach. Osobiście uważam, że stan "nirwany" można doświadczyć kompletując sprzęt za dużo mniejsze pieniądze niż kosztują topowe najdroższe dostępne na rynku modele. I mimo, że dzisiaj bez problemu stać mnie na duży wydatek, ciągle poprzestaję na swoim dwudziestoletnim zestawie. Kupowanie droższych elementów zostawiam snobom czy ludziom rzeczywiście nie mającym co robić z forsą, ale z drugiej strony kiedy czytam reckę jakiegoś przedwzmacniacza za ponad 100k zł, a recenzent znajduje w takim brzmieniu wady, to ja się grzecznie pytam - o co tutaj chodzi??? Inną sprawą jest, że sprzęt dzisiaj wyceniony na X złotych, gra tak, jak kiedyś sprzęt, który można było kupić za dwukrotnie mniej. I nie jest to tylko kwestia inflacji. Kolejna kwestia, to "problem" recenzji. Subiektywnych, bo pisanych przez normalnych (przynajmniej mam taką nadzieję) ludzi, o czym za chwilę. Ale ja tutaj o czymś innym. O terminie "neutralność" tak często podnoszonym przez audiofili. Okej - to oczywiste, ale ja się zapytam: neutralne do czego? Do taśmy matki? A dlaczego ona ma być neutralna? A po drugie - czy mamy dostęp do takiego źródła, aby móc twierdzić o neutralności sprzętu? Nie sądzę. Poza tym - jeżeli już mamy mówić o neutralności, to za taką uważam, że sprzęt odtwarza muzyką, tak jak ona byłaby słyszana na żywo. Więc zwyczajnie niepoważne, by nie napisać śmieszne jest mówienie o neutralności płyty np. Franka Sinatry nagranej w latach 60-tych, kiedy to ludka, który pisze o tym nawet nie było na świecie (a jeżeli nawet był, to raczej nie wierzę, że był w studiu podczas nagrania tej płyty, a jeżeli nawet był, czy cokolwiek pamięta). Poza tym - "podoba" mi się kwiecistość czy krasomówczość recenzentów, będącą najczęściej bełkotem o logicznie wykluczających się sformułowaniach. Ale z drugiej strony wiem, jak audiofile lubią być pieszczeni dobrymi recenzjami sprzętu, który posiadają. No i na końcu najważniejsze, a to co zapowiadane było na początku. Odbiór muzyki, czyli zmysł słuchu, podobnie jak zmysł wzroku, choć bliżej mu do zmysłu smaku czy węchu. SUBIEKTYWNY jak cholera. Czy muzę da się sparametryzować? W jakiś sposób tak - definiując pasmo przenoszenia, dynamikę itp. Ale przecież w żaden sposób nie przedkłada się na to, czy sprzęt zagra dobrze czy źle. To jak ze składem jedzenia - zawartością węglowodanów, białka itp. Czy na podstawie tego od razu jesteśmy stwierdzić czy znam smakuje? Dlaczego nie pytacie się ile sypać cukru do herbaty czy jaki kolor tapety wybrać do sypialni? Słuch to tak samo subiektywny zmysł i za przeproszeniem mam w dupie, co się komu podoba, tak samo jak nie jem czy nie piję tego co mi nie zwyczajnie smakuje. Mając prawie 50-tych na karku, tak sobie dzisiaj myślę, że trochę mi Was jest żal. To jak z przeczytaną kiedyś lekturą o topowych zegarkach, gdzie jeden z najbogatszych ludzi w Polsce z dumą opowiadał, że pierwsze co czyni przy spotkaniu, to patrzy na zegarki innych osób (i tylko raz spotkał się, że jego rozmówca miał podobnej klasy! - cokolwiek miałoby to znaczyć). Po pierwsze - nie każdy musi podzielać jego hobby, nawet będąc bardzo bogatym. Po drugie - jeżeli już, to raczej np. spojrzałbym komuś na buty, ale nie czy są drogie czy markowe, ale raczej czy są zwyczajnie czyste. A po trzecie - czy zakładając ten zegarek, facet stanie się dajmy na to mądrzejszy (będzie lepiej kumał matematykę, sztukę itp.), zdrowszy, będzie lepiej mówił po angielsku, zacznie lepiej biegać? Poza "mieć" na szczęście cały czas jeszcze jest "być". Można jeszcze poruszyć kwestie kompleksu freudowskie, ale już bardziej nie chcę Was dołować.
  24. 9 punktów
    Przestańcie robić śmietnik jak nie rodo ,o którym nikt nie ma pojęcia to znowu teraz wojny polsko-polskie Plastik posprzątaj to a nie dolewaj jeszcze EOT
  25. 9 punktów
    Nie sądziłem, że nasze ostatnie kolumny spowodują taki ruch w wątku klubowym :-D. W sumie cieszę się z tego bardzo. Z wymiany uwag zawsze można wyłowić coś cennego. Też tego nie rozumiem :) Yoshi zapraszam serdecznie, zobaczysz co Twoje paczki naprawdę potrafią z topową elektroniką Nikt tu się nikogo nie boi tylko zwyczajnie nam nie zależy. Nie widzę sensu takich porównań, przynajmniej nie organizowanych w ten sposób. Jeżeli ktoś ma interes w takim porównaniu, to chyba tylko Szymon i niech sobie to organizuje w inny sposób. Ja nie mam zamiaru nigdzie jeździć, tracić czasu i pieniędzy bo ktoś ma ochotę sobie robić jakieś porównania. Dla mnie takie propozycje są totalnie niepoważne. Jeżeli ja mam do kogoś interes to ja wsadzam dupę w samochód i jadę a nie piszę "weź do mnie przyjedź". Poza tym, Szymon, nie wiem kim Ty jesteś i jaką pełnisz rolę w Studiu 16Hz, że wysuwasz nam takie propozycje. Po pierwsze, jeżeli coś ma być organizowane to na równych zasadach a te zaczynają się od rozmów osób na równym szczeblu, np producenta z producentem. Czyli jeżeli Grzegorz ma interes w tym aby takie porównanie wykonać to niech on osobiście się do nas zgłosi z tą propozycją a my ją rozważymy. Jeżeli jesteś zwykłym pasjonatem S16Hz to dogaduj się z ludźmi sympatyzującymi z YB a nie z nami. Jak wspomniałem, nie jesteśmy marionetkami jeżdżącymi na zwołanie bo ktoś ma jakiś kaprys. Mam ważniejsze rzeczy na głowie. Po drugie jeżeli test miałby być przeprowadzony to na neutralnym gruncie. Np test w magazynie Audio firmowanym osobą redaktora, którego można spokojnie przyjąć za osobę bezstronną. Wynik testu będzie najbardziej obiektywny, pójdzie w świat do szerokiego grona i nie będzie można go już ani zmienić ani usunąć tak jak to bywa na forum. Na takich równych dla wszystkich zasadach możemy pomyśleć o teście Huracan vs Ethos vs .. . Nic dodać nic ująć, dziękuję za ten wpis. My tak na prawdę niczego nie musimy sobie ani nikomu udowadniać. Porównania nas nie interesują bo nie mamy takiej potrzeby. Na pewno nie w stylu "no to sprawdźmy kto ma dłuższego". Takie napinki nas nie interesują. Jeżeli nasze kolumny trafią do testów to będą to testy możliwie bezstronne i obiektywne i będą miały tak na prawdę za zadanie wypromować nasze kolumny tak aby dowiedziała się o nich większa grupa ludzi. Bo chodzi nam głównie o efekt marketingowy . A o wynik jesteśmy spokojni. Na pewno nie będą to testy z udziałem osób które przychodzą ze z góry założoną tezą i to już wystarczy. Sharq to kolumny które można traktować jako kolumny nie wymagające wsparcia ścian, czyli takie które mogą stać w większej odległości od nich i bas będzie na odpowiednim poziomie. Przy ustawieniu sugerujemy jednak skręcić je w kierunku słuchacza aczkolwiek nie jest to aż tak bardzo konieczne, to tak na prawdę jest pole do eksperymentów. Warto wyjść z ustawienia na słuchacza i ewentualnie prostować je w celu uzyskania optymalnego efektu. Asymetryczne zamocowanie tweeterów w tych kolumnach pozwala modyfikować kreowanie sceny za pomocą zamiany kolumn miejscami (tweetery do środka lub na zewnątrz) co pozwala na lepsze dopasowanie się do danego pomieszczenia. Z budowaniem planu dźwiękowego o prawidłowych proporcjach nie ma w tych kolumnach większego problemu. Kolumn najlepiej nie stawiać bezpośredniej bliskości ścian, chyba że ktoś potrzebuje naprawdę dużego basu ;-). Jakieś konkretne ustawienie w dużej mierze zależy indywidualnie od cech danego pomieszczenia. Nie ma złotej reguły np 1m od bocznej i 1,5 od tylnej i jest super. Takie coś może być dobre na start ale nie sprawdzi się zawsze i wszędzie. Trzeba trochę znać swoje pomieszczenie i to więcej da niż takie uniwersalne "przepisy". Kolumny mają całkiem dobrą efektywność i poradzą sobie spokojnie nawet w dużym metrażu. Myślę, że między 15 a 30mkw to dla nich takie optimum. Ale wiadomo, tu nie ma ścisłej reguły, wszystko zależy od pomieszczenia, jego właściwości akustycznych oraz rozstawienia. Jeżeli mamy mało miejsca na poprawne rozstawienie to trudno oczekiwać cudów z dowolnych kolumn. Kolumny nie są środkiem do poprawiania akustyki pomieszczenia :-).
  26. 9 punktów
    Z Panem BASIORAUDIO żegnamy już się trwale. Nie możemy tolerować osób które zakładają kilka kont i udają różne osoby pisząc z każdego konta równocześnie. Pan Basior to w rzeczywistości Asura, czyli RaffaelsCable, czyli 8nfan i kilkanaście innych kont...
  27. 9 punktów
    To jest bardzo ważny moment. Uważam, że jeden z kluczowych do powstania "wirusa" a następnie "zarażenia. Z takich właśnie stwierdzeń bierze się później przekonanie, "że jednak zawsze może być lepiej". Mam na to przykład. Kolega "X" - znany mi od kilkunastu już lat, z dwóch forów. Obserwuję ten "przypadek" od dawna, jako wręcz wzorcowy - audiofilizmu sprzętowego, (w tym oczywiście kable), w odróżnieniu do audiofilizmu płytowego (taki też da się zdiagnozować ale to inna myślę, odmiana choroby). Szanowny ten kolega od zawsze kombinował, jak tu ulepszyć swój sprzęt i zbliżyć się do Haj-Endu. Na tym przykładzie bez znaczenia jest czy chodzi o sprzęt budżetowy, czy już z trochę wyższej półki cenowej. Cokolwiek nie wymienił, zmodyfikował, zawsze każda zmiana windowała jego "system" wyżej i wyżej w hierarchii HajEndu. Zawsze każda zmiana była powalająca i drastyczna, zawsze szczeka przysłowiowa opadała a system "grał" jak 2,3,4,5,...x razy droższy i co ważne z głośników "zrzucany był koc". I tak przez kolejnych wiele lat - zawsze było cudnie tyle, ze jakby jednak "z kocem", który dopiero później był "zrzucany", co jednak oznacza, że i tak jakiś "koc" jednak znowu był, bo zrzucony zostawał dopiero przy kolejnej zmianie (zmianie kabla, sieciówki głównie - bo te najczęściej wymieniał) ... i tak dalej i tak dalej a końca tych "koców" nie widać. Inna cechą charakterystyczną jego "wyuzdanych" opisów są (zawsze) porównania czegokolwiek co by nie wymienił, do "półek cenowych" innych, uznanych, ikonicznych sprzętów, marek i porównania cen, jako szczególnego wyróżnika. Myślę, że jest to przykład typowej "choroby" audiofilskiej i jej odmiany sprzętowej, gotowy by zrobić na jego podstawie co najmniej magisterkę ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.