Jump to content

Analog i lampy 2015

Ludwik Igielski
Ludwik Igielski
Sign in to follow this  

Wystawa, wystawa i po wystawie. Mnogość wystawców, prezentacji, urządzeń i emocji z nimi związanymi. Ale jak wygląda stan branży widziany z pewnego dystansu? W moim komentarzu skupię się na dwóch sprawach, najbliższych moim prywatnym zainteresowaniom - sprzętowi wykorzystującym lampy elektronowe w swoich układach oraz urządzeniom do reprodukcji dźwięku z płyt analogowych. Pomimo szalonego postępu techniki cyfrowej i niekwestionowanych jej osiągnięć w audio, gramofony mają się coraz lepiej. I już nie można mówić o renesansie analogu lecz - pozwolę sobie na to stwierdzenie - dalszym etapie jego ewolucji. Choć podstawy teoretyczne są nadal aktualne, to obecnie pojawiają się coraz to nowsze rozwiązania konstrukcyjne wykorzystujące najnowsze zdobycze inżynierii materiałowej oraz zaawansowane techniki wykonania poszczególnych elementów konstrukcyjnych, całkowicie niedostępne jeszcze parę lat temu.

 

ccs-27091-0-78444800-1448487348_thumb.jpgccs-27091-0-81497800-1448487361_thumb.jpg

 

ccs-27091-0-38452500-1448487369_thumb.jpgccs-27091-0-90817400-1448487539_thumb.jpgccs-27091-0-72586200-1448487451_thumb.jpg

 

Wśród gramofonów królowały zdecydowanie cięższe odmiany tych maszyn, choć nie brakowało też konstrukcji lekkich. Uderzająca była dość znaczna rozpiętość cen – od 1 do 400 tysięcy złotych.

 

Podobnie sprawa wygląda z wkładkami czy przedwzmacniaczami gramofonowymi. Najniższy pułap to domena starych wyjadaczy na naszym rynku (Ortofon, Audio Technica). Znacznie ciekawiej robi się w wyższych przedziałach, w których pojawiło się kilka nowości. Przełomowymi mogą się okazać wkładki amerykańskiego Soundsmitha, wykorzystujące budowę typu Moving Iron (Ruchoma Kotwica), które zależnie od parametrów elektrycznych danego modelu można podpinać do tradycyjnych wejść MM lub MC.

 

ccs-27091-0-23488400-1448487526_thumb.jpg

 

Wśród przedwzmacniaczy gramofonowych znalazła się lampowa konstrukcja z pasywną korekcją RIAA zrealizowaną za pomocą układów LCR, a także hybrydowy „fonostejdż” (j-fet/lampa) współpracujący z dekoderem dźwięku kwadrofonicznego w systemie SQ.

 

ccs-27091-0-97381500-1448487553_thumb.jpgccs-27091-0-37084000-1448487563_thumb.jpg

 

Dobrym pomysłem organizatora Audio Video Show było udostępnienie powierzchni wystawienniczych firmom oferującym płyty winylowe. Oprócz nowych egzemplarzy można było się zapoznać z ofertą antykwaryczną. Warto zaznaczyć w tym miejscu, że moda na analog ma także swój wymiar społeczny. „Winylobranie” - to jeden z oryginalniejszych pomysłów w tym zakresie, obecny zarówno na Facebooku, jak i w realu. Tworzy go grupa antykwariuszy i entuzjastów czarnej płyty, którzy spotykają się cyklicznie na giełdach płytowych organizowanych w różnych miejscach. Tym razem miało to miejsce na AVS 2015. Miejmy nadzieję, że temat będzie kontynuowanych podczas kolejnych wystaw.

 

Dobre perspektywy mają przed sobą lampy elektronowe i urządzenia, w których one pracują. Nie dość że bańki próżniowe na dobre już wpisały się w audiofilski pejzaż i dla większości osób, nawet tych na co dzień nie związanych z branżą audio, stały się codziennością, to na rynku zaczęły się pojawiać nowe opracowania oraz nowi dostawcy tych podzespołów. O ile do niedawna królowały lampy z Chin, byłej Jugosławii czy pochodzące od naszych południowych sąsiadów, to obecnie sytuacja radykalnie się zmieniła. Do gry wkraczają nowi gracze, wykorzystujący potencjał fabryk na znajdujących się na terenach dawnego Związku Radzieckiego (i to pod nazwami zupełnie nie kojarzącymi się z tym regionem), a także reaktywowane dawne marki i to z obydwu stron Oceanu Atlantyckiego. Jak się to przekłada na stan naszego rynku? Mówiąc wprost - znakomicie. Urządzenia lampowe przestały być anachroniczną atrakcją dla osób szukających czegoś nietypowego. Stanowią pokaźną część starannie przemyślanej oferty. I co najciekawsze, uwzględniającej realne możliwości współpracy z większością typowych, a więc o umiarkowanej efektywności, zestawów głośnikowych. Trwałą tendencją jest pojawianie się coraz większej liczby wzmacniaczy lampowych o dużych mocach, bazujących na nowo opracowanych tetrodach strumieniowych/ pentodach KT120 czy KT150. O ile do niedawna kres możliwości w dziedzinie osiągania przez wzmacniacze lampowe dużych mocy wyjściowych, był limitowamy parametrami takich lamp jak: KT88 lub jej amerykańskiego odpowiednika 6550 - to dziś nie ma już takich barier. Moc wyjściowa 2x90 W czystej klasie A? Żaden problem! Przepięknie wykonany Jadis i88 jest tego namacalnym przykładem. Ale, czy - patrząc z drugiej strony - wzmacniacze SET "się przejadły"? Niekoniecznie. Być może w klasycznym wydaniu, wzmacniacze na triodach 300B lub 2A3, nie budzą już tak silnych emocji jak dawniej. Natomiast zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszą się potężniejsze lampy, jak chociażby GM70, nie wspominając o jej dalekich krewnych. Na tegorocznej wystawie można było posłuchać rodzimego Amplifona SET42 czy bardzo udanej konstrukcji DIY, opartych właśnie na tym typie lamp mocy. Wyraźnie mniej licznie reprezentowane były konstrukcje hybrydowe oraz wzmacniacze OTL. Podobne sprawa się ma z modnymi niegdyś triodami 6S33S. Obecna, gorsza dostępność tych lamp niestety przekłada się na mniejszą ich popularność wśród producentów wzmacniaczy. Niemniej jednak są też rzeczy, które bardzo cieszą.

 

ccs-27091-0-51379500-1448487378_thumb.jpgccs-27091-0-43010500-1448487386_thumb.jpg

 

Zjawiskowym wręcz okazał się bardzo przystępny cenowo debiut polskiego producenta (Fezz Audio). Za marką tą kryje się rodzimy dostawca najwyższej klasy transformatorów toroidalnych "Toroidy.pl". Za kwotę oscylującą wokół trzech tysięcy złotych otrzymujemy bardzo starannie i estetycznie zaprojektowany wzmacniacz na lampach EL34. Jest to klasyczna konstrukcja, korzystająca z transformatorów toroidalnych, także tych głośnikowych, która ma do zaoferowania ponadprzeciętny w tej klasie cenowej dźwięk.

 

ccs-27091-0-75787000-1448487497_thumb.jpg

 

Drugim „hitem” okazał się wzmacniacz słuchawkowy PhaSt Headphone SE zbudowany w całości na lampach (ECC88, 6N6P i EZ80), obsługujący szeroki zakres słuchawek o impedancji od 15 do 600 omów.

 

Na koniec dwie refleksje. Pierwsza – pozytywna: wystawa spełniła kluczowe wyzwanie. Zwiedzający mieli możliwość znalezienia i usłyszenia wielu interesujących produktów. Oraz to, że analog i lampy przestały być synonimem jakiejś dziwnej niszy czy nawet swoistego getta. Przekaz medialny tej wystawy w tym zakresie jest czytelny. Druga – negatywna. Oprócz sprzętu i muzyki na tego typu imprezie musi też być miejsce na edukację. Nie chodzi tutaj o możliwość bezpośredniego porównywania ze sobą poszczególnych urządzeń, ale przede wszystkim o zainteresowanie tematem nowych osób, czyli przyszłych klientów, tak aby mogli się dowiedzieć co się właściwie dzieje na rynku i w jaki sposób można rozpocząć swą przygodę z analogiem czym lampą. Zabrakło mi takiego przekazu, a szkoda.

 

ccs-27091-0-54045100-1448487574_thumb.jpg

Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Synthesis Metropolis NYC 200i

    Po upamiętniającej początek panowania pierwszego cesarza rzymskiego - Oktawiana Augusta integrze Roma 27 AC i koronację Nerwy - pierwszego z tzw. pięciu dobrych cesarzy  zaskakująco bogato wyposażonego i zarazem niezwykle przystępnego cenowo Romie DC96+ przyszła pora na zawodnika chodzącego w całkowicie odmiennej kategorii wagowej i jakby nie patrzeć adresowanego do zupełnie innego grona odbiorców. Bowiem o ile obie, właśnie wymienione Romy, wydawać by się mogły klasycznymi przykładami współczes

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze

    FiiO M5

    Po udanej premierze Fiio M11 oraz Fiio FH7, przyszła kolej na budżetowy, miniaturowy DAP Fiio M5. Jako była fanka iPoda shuffle 2 giej generacji w kolorze pink, byłam bardzo ciekawa tego maleństwa, które udostępniła mi firma audiomagic.pl Odtwarzacz M 5 jest rzeczywiście mały, jego wymiary to 45,3 mm na 42 mm i na 13,7 mm grubości, a jego masa wynosi 38 gramów. Z przodu urządzenia znajduje się 1,54-calowy, dotykowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 240×240 pikseli pokrytym szkłem hartowanym

    M@rgot
    [email protected]
    Akcesoria

    Nautilus gotowy na przyjazd mistrza! Marek Biliński już jutro w Krakowie.

    W telegraficznym skrócie - jak "wiewiórki" donoszą w Krakowie wszystko gotowe na jutrzejszy przyjazd naszego mistrza elektroniki - Marka Bilińskiego. Wydarzenie to związane jest z promocją reedycji pierwszej płyty artysty "Ogród Króla Świtu". Dotarły do nas informacje, że tak sama oprawa jak i sprzęt, na którym będzie odtwarzana muzyka ma być najwyższych lotów. I trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić widząc to, co już zostało zrobione.        O wydarzeniu w Nautilusie ws

    AudioRecki
    AudioRecki
    Newsy

    Clannad "In A Lifetime". Pożegnanie kultowego zespołu.

    “Rozmawialiśmy już w odniesieniu do trasy z lat 2013-2015, że powinna ona być ostatnią w naszej karierze, ale kiedy umarł Pádraig, podjęliśmy decyzję, że następna trasa musi być tą ostatnią i wyjątkową podróżą. I żeby tej pożegnalnej podróży towarzyszyła płyta, zdecydowaliśmy się wydać antologię ’In a Lifetime’, która mamy nadzieję zostawi fanów z dziedzictwem naszej muzyki.”  13 marca 2020 roku  BMG wyda antologię Clannad "In A Lifetime". Wydawnictwo będzie podsumowaniem 50 letniej kariery

    AudioRecki
    AudioRecki
    Newsy

    Tool "Fear Inoculum".Trzynaście lat i... mieszane uczucia.

    Już na wstępie można napisać, że zespół Tool albo się kocha, albo nigdy nie słyszało. Fani twórczości Maynarda Jamesa Keenana przez te 13 lat posuchy chyba już zdążyli przetrzeć swoje winyle igłami na wylot, a w oczekiwaniu na nowy album tworzyli w swojej głowie wyobrażenie o tym, jak wielki i niepowtarzalny będzie ten nowy album, który (być może) kiedyś nadejdzie. I o to jest! W (prawie) ostatnim dniu sierpnia, na muzycznym rynku wydawniczym ukazało się nowe dzieło zespołu Tool. O samym ze

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka 4
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.