Jump to content

Tool "Fear Inoculum".Trzynaście lat i... mieszane uczucia.

AudioRecki
AudioRecki
Sign in to follow this  

Już na wstępie można napisać, że zespół Tool albo się kocha, albo nigdy nie słyszało. Fani twórczości Maynarda Jamesa Keenana przez te 13 lat posuchy chyba już zdążyli przetrzeć swoje winyle igłami na wylot, a w oczekiwaniu na nowy album tworzyli w swojej głowie wyobrażenie o tym, jak wielki i niepowtarzalny będzie ten nowy album, który (być może) kiedyś nadejdzie.

I o to jest! W (prawie) ostatnim dniu sierpnia, na muzycznym rynku wydawniczym ukazało się nowe dzieło zespołu Tool. O samym zespole pisać nie mam zamiaru, bo jak na wstępie wspomniałem - świat dzieli się na tych, co zespół Tool kochają lub nigdy go nie słyszeli. Ci pierwsi historię zespołu znają doskonale, reszcie wpierw polecam zapoznać się z ich dyskografią.

 

Wracając do nowego dzieła amerykańskiego zespołu - albumu "Fear Inoculum" przyznam szczerze, że mam mocno mieszane uczucia. I jak się okazuje-nie tylko ja. Z jednej strony kilka naprawdę ciekawych kompozycji, dla których warto wydać każdy Dolar, Euro czy Złoty (czymkolwiek płacicie). Z drugiej płyta... nie do końca jest równa. Mając w pamięci płytę "Lateralus", która dla wielu była wręcz fenomenalna... a tłumy jakie ustawiały się m.in.: w Spodku w 2002 roku mówiły więcej niż słowa, po nowym "dziecku" Tool spodziewałem się po prostu "więcej". I nie bym krytykował cały album, jednak spośród kilku naprawdę świetnych kompozycji można też wybrać te, które po prostu "są" i zapewne "jedynie będą". Kompletnie niezrozumiałe dla mnie jest niemiłosiernie długie (wręcz do znudzenia) budowanie nastroju (?) już w pierwszym utworze zbyt rozciągniętymi elementami dźwięków perkusji. Gitary, które nadają fantastyczny klimat temu kawałkowi wydają się czasem zbyt przesadnie przeciągnięte w oczekiwaniu na? Właściwie ciężko napisać na co, bo po kilku minutach ma się wrażenie, że w dziwny sposób utwór sam się zapętlił w naszym odtwarzaczu.

 

 

Za to już kolejny utwór na płycie zatytułowany "Pneuma" wciąga niemiłosiernie. Warto tylko dla tego utworu nabyć płytę, bo w tym jednym kawałku ukryta jest kwintesencja fenomenu zespołu Tool:

 

 

Słuchając płytę w dalszej części natrafiamy na "Culling Voices", który mógłbym słuchać praktycznie każdego wieczoru. Rzecz jasna utwór posłużyłby jako fenomenalna ścieżka dźwiękowa dla praktycznie każdego filmu bez względu na gatunek, ale siła tego utworu tkwi właśnie w budowanym nastroju i dzięki temu tworzy wyjątkową siłę przekazu. Jeśli doczekacie do 6 minuty i 42 sekundy - będziecie usatysfakcjonowani w 100%:

 

Album posiada rzecz jasna kilka mocnych stron, na pewno trafi w gusta wielu słuchaczy, a tym bardziej fanów zespołu. W żadnym przypadku ci drudzy nie powinni rezygnować z zakupu z "Fear Inoculum", nawet jeśli uznają album za nierówny lub posiadający kilka zbędnych "zapychaczy". Podsumowując  w całości, wydana w tym roku płyta warta jest zakupu, bo najważniejsze z tego co znamy przez pryzmat poprzednich albumów zostało zachowane. Duch zespołu Tool da się czuć i jest obecny na "Fear Inoculum" a to, że nie w każdym utworze do końca tak przedstawiony... może po blisko trzynastu latach oczekiwaliśmy zbyt wiele?

Kolejny ciekawym utworem, na pewno wybijającym się z całego albumu jest fenomenalny, a nawet pisząc "bluźnierczo" boski - "7empes" 

 

Rozmawiając z kilkoma osobami lubiącymi od lat zespół Tool - dosłownie każdy zwraca uwagę w tym albumie na coś innego. Dochodząc więc do podsumowania zdajemy sobie sprawę z jednego... nie da się zadowolić wszystkich, a nawet jeśli jest to bliskie do zrealizowania -każdemu do gustu przypadnie całkowicie co innego. I tak jest z nowym "dzieckiem" zespołu Tool. Absolutnie każdy odnajdzie w nim coś dla siebie i coś, czego słuchać (być może) nie będzie. Ważne jednak jest to, że wśród siedmiu utworów zawartych w nowym albumie znajdziemy sporo emocji trafiających do nas w szczególny sposób i może się okazać, że te emocje zbudujemy w oparciu o dosłownie 2-3 utwory, które nie pozwolą nam rozstać się z płytą przez kilka długich wieczorów.

 

W tym miejscu chciałbym w szczególny sposób podziękować całej ekipie ze sklepu Winylownia.pl za inspirację i pomoc w "ogarnięciu" zamówienia!

https://winylownia.pl

AudioRecki

brs-tool-fear-inoculum-cd-super-limited_800x.thumb.jpg.f30250f7d947e20990ed83d42f0fc0cc.jpg

Tool "Fear Inoculum" (2019)

1. Fear Inoculum

  2. Pneuma

  3. Invincible

  4. Descending

  5. Culling Voices

  6. Chocolate Chip Trip

  7. 7empest

  • Like 2
Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments

Wszystkie kawałki - nie licząc przerywników i wstępniaka Fear Inoculum - są zajebiste, natomiast 7empest jest mistrzostwem i genialnym kawałkiem, który rozwala wszystko na wspomnianej płycie Lateralus, może oprócz samego, tytułowego kawałka z tego albumu. Oba te utwory są dla mnie na 1 miejscu w całej historii Toola, na równi.

  • Like 1

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

O kurcze. Zapomniałem o tej płycie, a parę dni temu przelotnie słyszałem w radiowej trójce. Nie wiem, czy puszczali całą, ale zapowiadało się smakowicie 😉 Z rana trzeba nadrobić zaległości.

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Piękny album, muzycy najlepsi z najlepszych...Pneuma tesktowo i muzycznie mistrzostwo świata -  mimo iż wole ostrzejsze granie tego zespołu typu aenima :).

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Tool to nie tylko muzyka,to również klimat,otoczka,specyficzne zamiłowania artystyczne poszczególnych członków zespołu,to obrazy towarzyszące ich koncertom,to inspiracje zespołu wpływające na całość ich twórczości.Tool to już żyjąca legenda.Ich koncerty są jak msze dla fanów.Sam miałem przyjemność widzieć Tool na żywo 2 razy w naszym kraju.W 2007 roku w Spodku w Katowicach i w tym roku w Krakowie w Tauron Arenie.Za każdym razem ich muzyka wgniata w ziemię,a światła ,lasery i grafiki w tle robią niasamowity kolorowy show.Stwożyli swoje rozpoznawalne na całym świecie brzmienie i najnowsze ich dzieło wpisuje się w ich styl w 100%.Płyta ma jeden minus dla mnie,jest trochę za długa,bo uważam,że lepiej sprawdziłyby się jednak trochę krótsze numery.Tak czy siak,to jednak stary dobry Tool.

 

20190611_214026.jpg

Edited by Pakol

Share this comment


Link to comment
Share on other sites


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Audiolab M-DAC+

    Audiolab został stworzony latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, przez Philipa Swifta i Dereka Scotlanda. Podbili rynek i serca słuchaczy, zintegrowanym wzmacniaczem, modelem Audiolab 8000A. Wzmacniacz cechował prosty, lecz schludny design, mały rozmiar, relatywnie niska cena i… fantastyczny dźwięk jaki kreował. Wzmacniacz ten okazał się olbrzymim sukcesem komercyjnym. Dodatkowym atutem było wyposażenie go w bardzo udany moduł przedwzmacniacza gramofonowego, który w tamtych czasach,

    plastik1989
    plastik1989
    Źródła 4

    „Mr. Bad Guy” Freddiego Mercury’ego już w przyszłym miesiącu.

    Można przyjąć jako pewnik, że stare to jest dobre wino i skrzypce oraz... muzyka Freddiego Mercury’ego. Wiedzą o tym praktycznie wszyscy melomani, nie tylko fani Queen czy nieżyjącego wokalisty. W przyszłym miesiącu do sklepów trafi nagrany w 1985 pierwszy solowy album frontmana zespołu Queen. Album o tyle interesujący, że każdy zawarty na wydawnictwie utwór został poddany procesowi remasteringu. Dodajmy przy tym, że proces ten odbywał się przy użyciu oryginalnych taśm matek, tak więc zgodnie z

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka 2

    Denon DRA-800H. Czy amplitunery stereo wracają na dobre?

    Firma DENON od lat znana jest z solidnych konstrukcji sprzętu stereo, bez względu na zawirowania i zmiany w samej firmie - DENON pozostaje dla wielu synonimem dobrej jakości i często przystępnej ceny. Rzecz jasna na przestrzeni ostatnich lat tak produkty tej firmy (ale też i innych firm audio) jak i oferta zmieniały się w sposób diametralny. Firmy często ogłaszały definitywne rozstania z produktami stereo i zwiększenie udziału na rynku w kinie domowym... by po pewnym czasie wrócić z mniej l

    AudioRecki
    AudioRecki
    Wzmacniacze 3

    Pidżama Porno rusza w trasę!

    Ciężko wśród nastolatków czy tzw. "milenialsów" dopytywać o zespół jakim jest Pidżama Porno. Czas niezmiennie pcha do przodu dokonując zmian pokoleniowych. Jednak dobre czy wręcz kultowe zespoły pozostają w świadomości nazwijmy umownie "starszego pokolenia" i słusznie, bo pomimo upływającego czasu (jak wspomniałem powyżej), dobre kapele zawsze mają swoje miejsce i rzeszę swoich fanów. Takim właśnie zespołem jest Pidżama Porno, która od ponad trzech dekad (z małymi przerwami) koncertuje, wydaje n

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka

    Synthesis Metropolis NYC 200i

    Po upamiętniającej początek panowania pierwszego cesarza rzymskiego - Oktawiana Augusta integrze Roma 27 AC i koronację Nerwy - pierwszego z tzw. pięciu dobrych cesarzy  zaskakująco bogato wyposażonego i zarazem niezwykle przystępnego cenowo Romie DC96+ przyszła pora na zawodnika chodzącego w całkowicie odmiennej kategorii wagowej i jakby nie patrzeć adresowanego do zupełnie innego grona odbiorców. Bowiem o ile obie, właśnie wymienione Romy, wydawać by się mogły klasycznymi przykładami współczes

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.