Skocz do zawartości
Reportaże

Relacja Hi-End Monachium cz.3. Analog

Wspominałem we wcześniejszych częściach relacji z Hi-End, że analogowe źródła dźwięku były w Monachium bardzo licznie reprezentowane. Tak licznie, że w końcu zmusiło mnie to do poświęcenia im oddzielnej części sprawozdania. Nie ma szczególnego sensu wydziwiać nad tym po raz kolejny, po prostu należy przyjąć do wiadomości fakt, że po okresie zapaści w latach 90., winyl wrócił do roli pierwszoplanowego źródła dźwięku w systemach hi-endowych.

 

Słyszy się, że gramofony analogowe to sprzęt niszowy. Co to jest nisza? Nisza to na przykład klasyczne sportowe samochody, mechaniczne zegarki, nisza to ogólnie wszystko, co jest dobrej jakości, jest absorbujące, lub ma na tyle wysoki próg przyswajalności, że nie nadaje się do masowego powielenia i zastosowania. Niszą jest cały hi-end. A jeśli hi-end jest niszą, to gramofony świetnie do niego pasują. Biorąc pod uwagę, że wystawa nazywała się High-End Show, a nie Sprzęt AGD Show, to wszystko się układa właściwie i obecność tej klasy urządzeń jest oczywista.

 

Ogólnie można powiedzieć, że analogowych źródeł dźwięku było na wystawie niemal równie wiele, co cyfrowych, zwłaszcza w wyższych klasach cenowych. Mówię tu o CD, bo w porównaniu z innymi formatami, jak SACD czy urządzeniami do odtwarzania plików, gramofonów było znacznie więcej. Oprócz samych napędów, występowały oczywiście ramiona, wkładki gramofonowe, przedwzmacniacze oraz liczne akcesoria: pralki do płyt, maty, wagi, przyrządy do regulacji itp.

 

Z firm znanych dobrze w Polsce, istotne nowości pokazały Rega i Pro-Ject. Rega, znana od lat z wysokiej jakości tanich ramion gramofonowych, pokazała nowe ramię, RB 100, będące konkurencją cenową już chyba tylko dla samej Regi. W stosunku do droższego (i dotąd najpopularniejszego) modelu RB 250 widać zmienioną tylną część belki (część osadzona w łożyskach) oraz nową głowicę, która nie stanowi już jedności z belką ramienia. Jest to odejście od rozwiązania, które przyniosło firmie popularność, i które Rega lansuje od niemal 30 lat. Pro-Ject Projekt kolei zaprezentował zmiany na szczycie katalogu. Pojawił się następca bardzo dobrze przyjmowanego gramofonu Perspective, o nazwie Perspex. Od poprzednika różni go przede wszystkim miękkie zawieszenie – już nie sprężynowe, lecz magnetyczne – oraz nowe ramię 9-calowe. Uwaga: nowe w stosunku do niedawno wprowadzonego ramienia 9cc! Na fotografii widać, ze ramię wykorzystuje tę samą belkę, natomiast zmienione są detale podstawy, przeciwwaga i mocowanie łożysk. W efekcie ramię wygląda znacznie poważniej i masywniej. Drugą istotną nowością jest flagowy gramofon z ramieniem 12”. Jako napęd przystosowany do tak długich ramion, jest zdecydowanie duży, natomiast zaskakuje klasyczna linia wzornicza. Ogromna podstawa pokryta naturalną okleiną i przejrzystym lakierem fortepianowym dźwiga nowy, metalowy talerz. Dedykowane ramię to dwunastocalowa wersja ramienia użytego w Perspeksie, wyglądające na bardzo poważny kaliber. Opcjonalnie montowane jest ramię Ortofona w kształcie litery L. Przewidywana cena całości nie powala: z firmowym ramieniem ma wynieść około 3 tysięcy euro. Co ciekawe, niektóre rozwiązania zastosowane w nowym flagowcu (nowy talerz, magnetyczne nóżki) mogą być użyte do upgrade modelu RPM-10.

 

Poza popularnymi markami, można było zobaczyć ofertę wielu hi-endowych wytwórców znanych w Polsce: piękne maszyny pokazał jak zwykle Avid, Amazon (klasyczne napędy w czarnym akrylu), SME (mała stacjonarna prezentacja), było mnóstwo Transrotora oraz cała alejka napędów Acoustic Solid. Różnorodnością modeli tej ostatniej firmy byłem wręcz przytłoczony, zwłaszcza, że wiele z nich zaprezentowano z dedykowanymi standami, również bardzo efektownymi. Jakkolwiek firma trzyma się wykończenia w szpitalnym chromie, widać było poważne próby urozmaicenia oferty. Mniej miejsca niż w zeszłym roku zajęło Clearaudio – miejsce wcześniejszej stodoły wewnątrz hali wystawowej zajął, powiedzmy, pokaźny sąsiek. Oprócz typowych modeli z akrylu, Clearaudio pokazała w modelu PS1 wypuszczonym na 30-lecie firmy powrót do wzorniczych korzeni, na wzór Pro-Jecta czy wręcz Garrarda. Na wystawie popularne były gramofony Scheu Analog i TW Acoustic, wykorzystywane jako źródła przez kilku wystawców.

 

Brinkmann, ceniona na świecie niemiecka manufaktura, zaskoczył gości wystawy, pokazując oprócz znanych wcześniej trzech modeli gramofonów (Balance, La Grange i Oasis, z czego ostatni, najtańszy, ma napęd bezpośredni), całą linię produktów, dających w sumie kompletny system. Elektronika Brinkmanna była mi znana wcześniej (zwłaszcza zasilacze do gramofonów i fonostejdże), jednak duże zestawy głośnikowe na ceramicznych przetwornikach stanowiły pewne zaskoczenie.

 

Z firm mniej w Polsce znanych lub nieznanych zupełnie, przepięknie wyglądały gramofony z granitowymi chassis i subchassis (!) Thesis Audio. Unikalny w tym zastosowaniu materiał połączony z udanym wzornictwem przykuwały z miejsca wzrok. Nie wiadomo, jak to gra, natomiast w wyglądzie można się zakochać.

 

Jedną z osobliwości wystawy stanowił gramofon, a raczej kompletny system Pythagoras, w którego skład wchodzi pokazywane już wcześniej ramię Thales ze specjalnym systemem kompensacji błędu kątowego, oraz napęd zintegrowany z granitowym stolikiem. Wynika z tego, że dość kontrowersyjne rozwiązanie zastosowane w Thalesie zyskało na tyle istotną popularność, że zadecydowano o rozszerzeniu projektu.

 

Dobrze przyjętą nowością będzie na pewno nowy flagowy przedwzmacniacz gramofonowy Rona Sutherlanda. Ta amerykańska firma znana była dotąd z wysoko ocenianych stopni gramofonowych o zasilaniu bateryjnym. Nowy produkt zrywa z tym rozwiązaniem. Jest to duże urządzenie z podwójną obudową, w której jednej części umieszczono zasilacz, w drugiej zaś tor audio. Autor projektu prezentował, jak poprzez wyjmowanie i zmianę położenia płytek z opornikami można zmieniać parametry elektryczne.

 

 

Garrard zaprezentował swój flagowy model 501, a także, w zgodzie z tradycją, jeden ze starych modeli (301) w maksymalnej opcji z dedykowanym chassis i ramieniem SME. Garrard to bardzo stary i ceniony producent, chociaż obecna firma to przemianowany Loricraft, znany wcześniej właśnie z renowacji i modyfikacji starych Garrardów. Sądzę jednak, ze dobre imię marki na tym nie traci, wiele wskazuje, że dobry stary brand trafił w najlepsze możliwe ręce.

 

Wśród innych marek, uwagę przyciągało australijska firma Continuum z flagowcem Caliburn. Nic dziwnego, to jeden z najdroższych i najbardziej zaawansowanych gramofonów na świecie, w dodatku dystrybutor zorganizował prezentację, z wykorzystaniem kolumn Karma i wielkich monobloków nieznanej mi firmy Tenor. Tłum był straszny, generalnie wyniosłem z tego wrażenie bardzo dobrego dźwięku, ale mam nadzieję, ze kiedyś będę miał okazję posłuchania tego sprzętu w lepszych warunkach.

 

Dość zaskakującym wzornictwem popisała się (nowa dla mnie) firma Montegiro. Przedstawiła ona kilka modeli napędów, z których model Lusso, zaprojektowany jako zestaw stożków, szczególnie rwał wzrok. Ramiona pochodziły od SME. Uwagę swoim złoto-mlecznym wzornictwem przyciągał też gramofon Symphonic Line, niemieckiej firmy która pokazała też kilka linii bardzo starannie wykończonej (złoto, chrom) elektroniki. Z sympatią obejrzałem również kompletny gramofon (z firmowym ramieniem) włoskiego producenta Mel Audio: rok temu prezentowany w wersji przedprodukcyjnej, obecnie przyciągał wzrok koralowym lakierem już jako wersja „improved mk. II”. Jednak nie chodzi tylko kolorki, jest to bowiem solidnie wykonany deck z zawieszeniem sprężynowym, z ramieniem uni-pivot. Spośród innych urządzeń, powszechne zainteresowanie budziły gramofony pewnej firmy z monstrualnie długimi ramionami, rzędu jednego metra. Mogę wyobrazić sobie, że w takim ramieniu błąd kątowy zostanie zredukowany do wartości śladowych, jednak od razu nasuwa się pytanie, co ze sztywnością takiego układu i tłumieniem drgań?

 

Na zakończenie relacji wspomnę, że jako widz wziąłem udział w prezentacji Michaela Fremera (dziennikarza Stereophile), na której demonstrował on, jak ustawić gramofon (właściwie wkładkę). Impreza była bardzo udana, główny aktor dokonywał cudów niemal jak DJ przy konsolecie. Z naszego punktu widzenia interesujące było, ze Fremer używał zestawu narzędzi Wally Tools, opracowanych i produkowanych przez Wally Mankiewicza z Nowego Jorku. Do jakiś czas słyszę bardzo dobre opinie o tych oryginalnych przyrządach i bardzo chętnie bym je kiedyś wypróbował. Na ile pomysły Wally’ego odbiegają od powszechnie przyjętych metod, może powiedzieć zdjęcie, na którym Fremer używa czegoś w rodzaju podręcznej szubieniczki do zbadania siły anti-skatingu. Dodam jeszcze, że początek listy czynności, podanej przez prowadzącego pokaz, zajmowały sprawy pozornie niezwiązane z samym gramofonem. Zalecenia dotyczyły niejedzenia przed, uspokojenia się, wyluzowania i (koniecznie!) podwinięcia rękawów swetra lub koszuli. Opowieść, jaką krzywdę można zrobić igle mankietem koszuli, wyciskała łzy z oczu!

 

Ogólne wrażenie z oglądu analogowej części wystawy są bardzo pozytywne: analog, podobnie jak kiedyś Chińczyki, trzyma się mocno, właściwie coraz mocniej. Podobne zjawisko obserwują w Polsce: coraz więcej znajomych, również z forum Audiostereo, zaopatruje się w odtwarzacze czarnych płyt. A ponieważ płyta winylowa, właściwie używana, prawie się nie zużywa, będzie co przekazać w spadku dzieciom. Przynajmniej naszej kolekcji nagrań nie będzie groził pad twardego dysku.

Alek Rachwald

 

Zdjęcia poniżej:

Kolekcja modeli Avid, element miękkiego zawieszenia Avid Acutus, gramofon Scheu.

Data dodania

Yamaha TW-E3C

To się nazywa wyczucie czasu. Właśnie wystartowały wakacje a do naszej redakcji dotarło coś, bez czego przeważająca większość objętej obowiązkiem szkolnym dziatwy życia sobie nie wyobraża i z domowych pieleszy się nie rusza. Co? Dokanałowe i oczywiście w pełni bezprzewodowe słuchawki, czyli akcesorium na tyle popularne i powszechne, że patrząc po chodnikach, galeriach handlowych, czy środkach komunikacji miejskiej, gdyby zaprosić nieskażonego współczesną technologią mieszkańca Amazonii, bądź inn

Fr@ntz
Fr@ntz
Słuchawki

Kraków spod znaku rocka! Oto 4 wakacyjne koncerty

Wakacje tuż, tuż, co oznacza wysyp imprez muzycznych. Do Krakowa zmierzają gwiazdy z całego świata, a to szczególnie spodoba się fanom mrocznego brzmienia. Które kapele odwiedzą nadwiślański gród w wakacje? Jakie daty warto sobie zapisać? I na które koncerty należy zwrócić uwagę? Mamy dla was małą ściągę! #dwa_boxy_lewo_prawo_main{ display: flex; justify-content: space-around; align-items: center; } #dwa_boxy_lewo_prawo_main > div{ margin:4px;} #dwa_boxy_lew

audiostereo.pl
audiostereo.pl
Recenzje

Edyta Bartosiewicz | Bilety

Opis Edyta Bartosiewicz to polska wokalista, autorka tekstów i producent muzyczny. Urodziła się w 1965 roku w Warszawie. Karierę rozpoczęła w latach 80. W tym czasie związała się z zespołem „Stuff", który zmienił się w Holloee Poloy. Wydana przez nich płyta nie odniosła jednak sukcesu, grupa rozwiązała się, a artystka rozpoczęła karierę solową.   Edyta Bartosiewicz jest też pięciokrotną laureatką Fryderyków oraz członkinią Akademii Fonograficznej ZPAV. Współpracowała z artystami t

AudioNews
AudioNews
Newsy

43. Międzynarodowy Festiwal Piknik Country i Folk, Mrągowo 2024 | Bilety

O wydarzeniu Przed nami 43. edycja legendarnego Festiwalu Piknik Country i Folk w Mrągowie! Ten najstarszy i największy Festiwal Muzyki Country w Polsce i jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń europejskich związanych z tym gatunkiem muzyki, odbędzie się w dniach 26 i 27 lipca 2024r. w Amfiteatrze nad jeziorem Czos. Bilety już w sprzedaży!   43. Międzynarodowy Festiwal Piknik Country i Folk, Mrągowo 2024 - informacje Początek koncertów każdego dnia o godzinie 19:30. K

AudioNews
AudioNews
Newsy

Lady Pank - A nam nie chce się iść do domu | Bilety

O wydarzeniu Wraz ze zbliżającym się latem zespół Lady Pank zaprasza na serię koncertów pod hasłem "A nam nie chce się iść do domu". Uczestnicy usłyszą na żywo ulubione hity grupy, takie jak "Zawsze tam, gdzie Ty" czy "Kryzysowa narzeczona", co uczyni letnie wieczory naprawdę niezapomnianymi! Bilety już w sprzedaży.   Lady Pank - A nam nie chce się iść do domu Lady Pank to zespół o bogatej historii, który nadal nie przestaje zaskakiwać. Po ponad 40 latach na scenie wciąż nie

AudioNews
AudioNews
Newsy


Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia



Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

 

Nie przeszkadzają podczas czytania oraz nie wymagają dodatkowych akcji aby je zamykać.

 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock lub oprogramowanie blokujące, podczas przeglądania strony.

Zarejestrowani użytkownicy + mogą wyłączyć ten komunikat oraz na ukrycie połowy reklam wyświetlanych na forum.