Jump to content

Dynavoice CL15

plastik1989

Pomimo tego, że rozwój audio przez ostanie lata to w dużym stopniu stagnacja i kurczowe trzymanie się formatów CD sprzed prawie 50 lat, czy nawet starszego standardu winylowego – jeśli chodzi o źródła, czy koncepcji głośnika dynamicznego który ma już 100 lat na karku. To jednak, gdzie nie gdzie widać jakąś nowość i powstawanie nowych segmentów na rynku. Szczególnie jeśli mówimy o sprzęcie wchodzącym pod strzechy, nie będący nurcie głównego hi fi czy hi end.

_DSC1717.thumb.jpg.d6ec8894df280638074b96815dd0fe29.jpg_DSC1718.thumb.jpg.8773624930ac902d21ed2248c65e8b19.jpg_DSC1719.thumb.jpg.f778a4767ad00e270d4a359fed99e28d.jpg

Takie sprzęty, o których jeszcze dekadę temu nikt nie słyszał to właśnie wszelkiej maści soundbary czy bezprzewodowe głośniki bluetooth. Urządzenia koncepcyjnie bardzo młode, a warte wzmianki, ponieważ nie są to jakiś folklor audio, lecz grupa produktów która zdominowała wręcz sprzęt audio entry level.

 

Być może dla bardziej doświadczonego audiofila wydadzą się sprzętem trywialnym, nie wartym uwagi, lecz moim zdaniem nie ma co od razu przekreślać tej kategorii i utyskiwać, że kiedyś to było lepiej, bo klasyczne stereo gra lepiej. Oczywiście, że tak jest, jednak duża ilość, przyjaźnie wycenionych produktów audio, przekłada się na większy ruch na rynku i większe zainteresowanie sprzętem audio w ogóle. Być może to sposób, by przełamać stagnację w branży audio, która od lat boryka się ze „starzejącym społeczeństwem” czyli mówiąc wprost nie jest w stanie przyciągnąć nowych pokoleń, a z roku na rok, średnia wiekowa przeciętnego audiofila rośnie w górę… Młodzi zamienili sprzęt Hi-Fi na słuchawki do telefonu i pogarda oraz lekceważenie tego zjawiska, przez producentów audio na nic się nie zda. Do pewnego momentu mogli ten fakt ignorować, jednak czas pokazał, że nie mieliśmy doczynienia z przelotną modą, a zmianą utrzymującą się już od dwóch dekad. I koniec końców to im powinno zależeć by jakoś dotrzeć do nowego, trudniejszego klienta – przecież z tego żyją. Kiedyś „wystarczyło” zrobić lepszy wzmacniacz stereo, dać więcej mocy, lepszy dźwięk i sprzęt się sam sprzedawał. Teraz trzeba wydeptywać nowe ścieżki i szukać całkiem innych rozwiązań, a Ci którzy się do tego nie dopasują, albo wpadną w niszę (np. sprzęty Hi End) albo znikną z rynku…

 

W każdym razie, ja jestem zadowolony z takiego obrotu sprawy. Głośnik bezprzewodowy zawsze zagra lepiej niż słuchawki douszne czy mikroskopijne głośniczki z płaskiego TV. Lepszy dźwięk, zwiększa świadomość muzyczną i wrażliwość na muzykę u odbiorcy i w końcu doprowadzi do potrzeby zakupu pełnokrwistego zestawu stereo. Tak więc, ja w tego typu urządzeniach nie widzę pauperyzacji sprzętu audio, lecz odbicie się od dna jakim są douszne słuchawki czy głośnik wbudowany w telefonie i potrzebę lepszej jakości dźwięku jaką zaczynają odczuwać przeciętni zjadacze chleba. Wiadomo, że nie przeskoczą od razu na solidne Hi Fi, lecz zrobią to etapami.

_DSC1720.thumb.jpg.b00ff18dfee000a19c234a4db5b8515b.jpg_DSC1721.thumb.jpg.097c4d1e216e61b03bf85d50ae496cb6.jpg_DSC1722.thumb.jpg.bbcbfd2dde6ef1d1e19a69691dc67394.jpg

Opisywany przeze mnie urządzenie wyprodukowany został przez firmę Dynavoice. Historia tej marki sięga Szwecji, lat 70tych, gdy założyciel i główny konstruktor Tommy Wadensten, zaprojektował swoje pierwsze kolumny. Długo trwało nim z jednoosobowej manufaktury udało mu się rozkręcić mały warsztat. Zmiennymi kolejami losu i różnymi ścieżkami (również poprzez epizod z car-audio), udało mu się w końcu ujednolić cały swój dorobek pod skrzydłami marki Dynavoice, w 2003 roku.

Obecna linia produktów, zapoczątkowana w 2018 roku, w całości produkowana jest w Azji. Jakość wykonania Dynavoice CL15 jest całkiem dobra, podobnie jak pełnoprawnych kolumn firmy Dynavioce, które też miałem przyjemność poznać. Dodałbym wręcz, że jest zaskakująco dobra, patrząc przez pryzmat ceny. Wyższe modele kolumn kosztują poniżej 2000 zł za parę, a wykonanie, w żaden sposób nie daje nam odczuć by wiązało się ich produkcja z olbrzymimi cięciami. Wręcz przeciwnie, bardzo ładnie spasowane obudowy, ładne wykończenie, solidnie wyglądające głośniki. Taki produkt daje trochę do myślenia, ile faktycznie kosztuje wyprodukowanie kolumny głośnikowej i jak rozkładają się proporcje ceny materiału do pozostałych kosztów produktu.

 

Skupiając się już bardziej na  opisywanym urządzeniu, czyli CL15 pozostaje mi tylko potwierdzić, wyżej zapisane słowa. Jakość produktu, jest naprawdę bardzo dobra. I nie tylko, dlatego, że tanie urządzenie ma ułatwione zadanie osiągniecie dobrej relacji jakości do ceny – gdyż ta cena jest niska i łatwiej wybaczyć braki w jakości. Tutaj mamy dobrą jakość po prostu. Nie widzę za bardzo zbyt dużej możliwości poprawienia czegokolwiek, w rozsądny sposób, gdyż każdy z elementów trzyma dobry poziom wykonania.

 

Obudowa głośnika wykonana jest z MDFu, a wykończenie zewnętrzne stanowi eko-skóra w różnych kolorach do wyboru (czarny, kawowy i biały). Materiał ten jest miły w dotyku, gruby i pozbawiony zapachu jaki czasem posiadają produkty z eko-skóry. Przedni grill wykonany jest z anodowanego na lekko złoty kolor aluminium, podobnie jak panel sterujący i przyciski na nim się znajdujące. Jedyne plastikowe elementy to rura bass reflex (znajdująca się pod spodem urządzenia) oraz tylna tabliczka znamionowa.

_DSC1723.thumb.jpg.bc3bd0b8edd52b99856511a8d569fb7c.jpg_DSC1724.thumb.jpg.fefc2b67f3c5dc73a8316a7d23ae12ec.jpg_DSC1726.thumb.jpg.72324c69521a5129d62589d265f0687a.jpg

Wygląd cechuje się eleganckim spokojem, mocno nawiązuje do stylistyki vintage, lat 60 tych, z pewnością będzie ozdobą wystroju pomieszczenia i nie trzeba go będzie chować w kącie pokoju.

 

Dźwięk tego głośnika jest bardzo głęboki i gęsty, widać wyraźnie, że projekt zakładaj jak największe położenie nacisku na przyjemność z odsłuchu. Nikt nie silił się na zestrojenie tego w sposób neutralny i bardzo dobrze, że tak się stało, bo z założenia na takim urządzeniu słucha się muzyki w tle i nacisk położono by dźwięk był jak najbardziej przyswajalny i miły dla ucha. Zaskakująco obszerny jest bas, podobnie jak dziwi głębia i nasycenie wokali, które nic sobie nie robią z faktu, wydobywania się z małego głośnika monofonicznego. Zarówno od muzyki klasycznej, poprzez muzykę elektroniczną czy hip hop, każdy z tych gatunków, dogada się z łagodnym charakterem brzmienia CL15.

 

Nieco zdziwił mnie fakt istnienia w ofercie mniejszego modelu (CL14), zastanawiałem po co w ogóle wprowadzać do oferty bardzo podobne urządzenie tylko mniejsze, ale CL15 bez problemu jest w stanie wypełnić dosyć głośnym dźwiękiem pomieszczenie 20 m i rzeczywiście do małych pokoików 9-10m bez problemu wystarczy mniejsze urządzenie.

 

Funkcjonalność i obsługa są zrobione tak jak być powinno. To znaczy, bez czytania instrukcji w ciągu kilku sekund nauczymy się korzystać ze sprzętu. Trzy tryby wyboru źródła (AUX, USB, Bluetooth) wybieramy za pomocą jednego przycisku, a wybór sygnalizowany jest kolorem diody. Wejście Aux zrealizowane jest za pomocą 3,5mm gniazda mini-jack. Kolejna opcja to podpięcie pendrive z muzyką zapisaną w formacie MP3, WMA, FLAC, WAV. Sterowanie odbywa się za pomocą przycisków na panelu urządzenia, czyli play/stop next/back. Najwygodniejszy i najczęściej używanym wejściem będzie oczywiście bezprzewodowy bluetooth, za pomocą którego bez pośrednio ze smartfona, tableta czy PC uruchomimy zasoby muzyki z dysku lub któregoś serwisu streamingowego.

_DSC1727.thumb.jpg.f02a9241bc76af8ea6a4fa5cc8f71356.jpg_DSC1728.thumb.jpg.17cd9427de203e341ce00edcb7e13dbd.jpg

Urządzenie posada wbudowany akumulator pozwalający na pracę 15h przy średnim poziomie słuchania muzyki. Mi pełna naładowanie wystarczało na dni słuchania muzyki w tle, przy umiarkowanej głośności. Ładowanie odbywa się za pomocą portu USB, z ładowarki dołączonej do zestawu. Podczas ładowania urządzenie jest w pełni funkcjonalne. Zasilanie akumulatorem, prócz tej zalety, że daje urządzeniu mobilność, pozwala uzyskać lepszą jakość dźwięku – bateria jest czystszym źródłem zasilania, niż ładowarka czy zasilacz, daje też wyższe wartości prądu chwilowego.

 

Sprzęt odebrałem bardzo pozytywnie, warto jest mieć takiego grajka do słuchania muzyki w tle, a jednocześnie dającemu się zabrać w plener czy na wycieczkę. Bardzo ładnie wyglądające, porządnie wykonane i uczciwie wycenione.

 

Rafał Czuk.

 

 

Specyfikacja techniczna:

 

Typ: 2-drożny przenośny głośnik Bluetooth

Model: CL-15

Moc wyjściowa (RMS): 30 W

Głośnik średniotonowy: 125 mm

Głośnik wysokotonowy: 20 mm

Zakres częstotliwości: 50-20k (+/-3dB) Hz

Kolor: Czarny, Kawa, Biały

Bluetooth: 5.0

Wejście AUX: 3,5 mm Stereo Jack (kabel w zestawie)

Dekoder USB: MP3, WMA, WAV, FLAC (16Bit), APE (16Bit)

Wyjście USB: 1A

Bateria: Litowo-jonowy 3,7V 8000mAh

Czas pracy akumulatora: 15 godzin (przy 50% głośności)

Adapter zasilania: DC 5V 2A / 100-240V 50/60Hz (w zestawie)

Wymiary (WxHxD): 297 x 210 x 160 mm

Waga: 3,2 kg

 

 

Do testów dostarczył: Hi-fi Station

Cena 999 zł



User Feedback

Recommended Comments

To jakiś dowcip? Proponuję porównać z ceną i możliwościami wodoodpornego JBL Xtreme3.

  • Like 3

Share this comment


Link to comment
Share on other sites

Wspomniany JBL to jednak całkiem inne przeznaczenie i nastawiony na sport rekreację. Opisywany Dynavoice raczej służyć będzie jako urządzenie domowe. 

Share this comment


Link to comment
Share on other sites


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Canton GLE 30

    Jeśli do tej pory rodzinne firmy kojarzyliście głównie z dwu – trzyosobowymi bytami znanymi co najwyżej w kręgu bliższych i dalszych znajomych najwyższa pora uaktualnić posiadane informacje. Weźmy na ten przykład niemieckiego, działającego od 1972 r. i zatrudniającego obecnie około 150 - osobową załogę Cantona. Marka znana, z tradycjami i co najważniejsze powszechnie dostępna a poza stricte high-endowymi flagowcem (aktywne Smart Reference 5 K za raptem 38 kPLN) nad wyraz łaskawie obchodząca się

    Fr@ntz
    [email protected]
    Kolumny

    Audio Pro P5

    W związku ze zbliżającymi się wielkimi krokami wakacjami zainteresowania szczęśliwców wybierających się na zasłużone urlopy przenoszone są z pełnowymiarowych urządzeń stacjonarnych na ich zdecydowanie bardziej poręczne „substytuty”. Chodzi oczywiście o wszelakiej maści mniej, bądź bardziej personalne generatory dźwięków, czyli słuchawki (vide daleko nie szukając dopiero co  recenzowane House of Marley Positive Vibration XL ANC), jak i coraz bardziej zyskujące na popularności przenośne głośniki B

    Fr@ntz
    [email protected]
    Kolumny

    House of Marley Positive Vibration XL ANC

    Skoro co nieco o założycielach House of Marley, czyli potomkach najsłynniejszego rastafarianina, jaki po tym łez padole stąpał, zdążyłem już wspomnieć przy okazji recenzji przenośnego głośnika  Bag of Riddim 2.0, to tym razem śledzenie ich losów pozwolę sobie odpuścić. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że o ile w początkowej fazie projektu HoM (House of Marley) można było mieć obawy, iż jest to ewidentny skok na kasę, czyli mówiąc zgodnie z obowiązującymi standardami biznesowego  savoir-vivre’

    Fr@ntz
    [email protected]
    Słuchawki

    Stockfish Records Vinyl

    By przyciągnąć do siebie snowych słuchaczy i zaprezentować jakość wydań swojej wytwórni, Stockfish wydał album kompilacyjny, zawierający zbiór najciekawszych utworów z przeciągu ostatnich czterech lat. Wśród wykonawców znaleźli się między innymi: Chris Jones, Christian Willisohn, Steve Strauss i wielu innych.   Prócz walorów artystycznych, album ma pokazać możliwości techniczne stosowanego przez Stockfish technologii Direct Metal Master (DMM).   Album utrzymany w spokojnym, m

    plastik1989
    plastik1989
    Muzyka

    Dynavoice Challenger CA802BT 

    Świat sprzętów audio od lat większych zmian nie miał. W zasadzie rozmowa o sprzęcie Hi-Fi mogłaby się przez wiele dekad ograniczyć do rozmowy o gramofonie, wzmacniaczu i kolumnach. Później doszedłby jeszcze odtwarzacz CD, a całkiem niedawno pliki. Biorąc pod uwagę pół wieku (jak nie dłużej) trwania ery poważnego Hi-Fi, to dosyć małe spektrum urządzeń. Natomiast ostatnie lata wprowadzają pewne zamieszenie do tego, nieco skostniałego układu. Poprzez pojawienie się nowych technologii (a w zasa

    plastik1989
    plastik1989
    Wzmacniacze 3
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.