Jump to content

iFi iTube2

Fr@ntz

Kolejny miesiąc i kolejny iFi ląduje na redakcyjnym stole. Może taki maraton na pierwszy rzut oka wydawać się nurzący i monotonny, lecz o ile od strony czysto wizualno – fotograficznej powyższe zarzuty wydają się całkiem uzasadnione – pokłosie unifikacji, to już brzmieniowo wcale tak nudno nie jest. Po prostu traf chciał, że na początek wiosny bieżącego roku przypadł tzw. wysyp i przysłowiowa klęska urodzaju a tak naprawdę odświeżenie niemalże całej oferty angielsko - azjatyckiego producenta. Zmiany oczywiście dotyczą głównie trzewi, bo ustalony u zarania dziejów kanon designu pozostaje nienaruszony, może z wyjątkiem kolorystyki co potwierdza nasz ostatni kontakt z kruczoczarnym iDSD Black Label Tym razem jednak nie będziemy eksplorować domeny cyfrowej, jak to zwykle w przypadku iFi ma miejsce, lecz skupimy się na uszlachetnianiu i doprowadzaniu do ładu, czyli tak naprawdę lampizowaniu sygnału analogowego z pomocą iFi iTube2.

 

ccs-2651-0-06360500-1494795802_thumb.jpg ccs-2651-0-67411700-1494795802_thumb.jpg ccs-2651-0-13156900-1494795803_thumb.jpg

ccs-2651-0-64148500-1494795803_thumb.jpg ccs-2651-0-67934100-1494795804_thumb.jpg ccs-2651-0-24559200-1494795805_thumb.jpg

ccs-2651-0-79799900-1494795805_thumb.jpg ccs-2651-0-41644100-1494795806_thumb.jpg ccs-2651-0-00799200-1494795807_thumb.jpg

ccs-2651-0-23019100-1494795808_thumb.jpg ccs-2651-0-79973700-1494795808_thumb.jpg ccs-2651-0-45061700-1494795809_thumb.jpg

 

Dostarczony przez krakowski Camax iFi iTube2 wygląda … toczka w toczkę tak, jak jego rodzeństwo, więc choćby nie wiem jak się starał rodziny się nie wyprze. To typowy przedstawiciel serii micro, czyli dwukrotnie dłuższej/głębszej aniżeli nano oferty produktowej. Mamy zatem klasyczny, spłaszczony rurowaty korpus z dwoma motylkowatymi szyldami zamykającymi jego wyloty. Frontową blaszkę zdobią trzy hebelkowe trójpozycyjne przełączniki odpowiedzialne tak za aktywowanie, jak i intensywność działania takich wodotrysków jak 3D Holographic+, XBass+ i Tube +, oraz zintegrowaną z włącznikiem głównym gałkę wzmocnienia. Pierwszy z nich, zgodnie z zapewnieniami producenta, koryguje podstawowe zniekształcenia przestrzenne i powiększa o okrągłe 30° scenę dźwiękową, co z wdzięcznością powinni powitać wszyscy posiadacze ustawionych w pobliżu komputerowych monitorów kolumienek. Drugi pozwala „dopalić” podstawę basową posiadanych kolumn o 6 (poniżej 40 Hz), bądź 12 dB (poniżej 80 Hz) a trzeci czaruje lampową magią. W dodatku do wyboru mamy tryby Single-Ended Triode, Push-Pull i Classic, czyli najbardziej liniowy.

Na spodzie znajdziemy mikro przełączniki umożliwiające wybranie odpowiedniego trybu pracy urządzenia (bufor/przedwzmacniacz) i ewentualnego wzmocnienia (0/+9dB) a na ścianie tylnej jedynie parę wejść i wyjść w standardzie RCA. Całości dopełnia umieszczone na boku wejście na zewnętrzny 15 V, ultra cichy, zasilacz iPower. Nie zabrakło też dwóch mikro dziurek, z których mniejsza informuje o stanie urządzenia a druga pozwala na dość pobieżny monitoring ukrytej wewnątrz trzewi, poziomo ułożonej, małej triody JAN GE 5670.

W firmowym opakowaniu znajdziemy również kątową przejściówkę zasilającą ułatwiającą implementację iTube’a w firmowym iRack-u, mały śrubokręcik i krótki IC. Na koniec jeszcze krótka uwaga natury użytkowej – iTube2 grzeje się na potęgę, więc lepiej nie upychać go po szufladach i stawiać na babcinych serwetach, bo biedaczek może nie tylko się zagotować, co nieco przysmażyć nieodporne pod względem termicznym podłoże. Dlatego też dla świętego spokoju sugeruję inwestycję w ww. dedykowanego iRacka i usadowienie go na górnej półce.

 

Dawno, dawno temu, gdy większości współczesnych wydawało się, że winyl przechodzi na zasłużoną emeryturę a jego miejsce zajmie ponoć niezniszczalny i niemalże wieczny a przy tym, przynajmniej teoretycznie, doskonalszy format CD część z obdarzonych nieco bardziej rozwiniętym od przysłowiowego pnia słuchem osobników stwierdziła, że może i w tych magicznych zerach i jedynkach jest jakiś potencjał, lecz żeby go docenić trzeba nieco tę kanciastą i surową jak tatar cyfrowość ucywilizować. W tym celu jak grzyby po deszczu na rynku Hi-Fi zaczęły pojawiać się wszelakiej maści lampowe bufory, z których w pamięci najbardziej zapadł mi uroczy „prosiaczek” X10-D Musical Fidelity. Mniejsza jednak z tym. Od tamtych czasów minęło lekko licząc jakieś 20 lat, winyl wrócił do łask a formatem chylącym się ku upadkowi stał się … CD, więc teoretycznie role się odwróciły. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że wynalazki w stylu tytułowego malucha straciły rację bytu. Nic z tych rzeczy moi mili, bowiem to, co wcześniej było kanciaste jak socrealistyczne posągi i szorstkie jak krowi jęzor ewoluowało do poziomu hiper detaliczności i iście prosektoryjnej antyseptyczności dostępnej w formie gęstych jak libańska kawa z kardamonem plików. Dodatkowo swoje trzy grosze dokładają niewyobrażalnie wręcz wydajne pod względem obliczeniowym DACi dostarczające tak potężnych i wartkich strumieni danych, iż nawet unoszące się w studiu nagraniowym podczas sesji drobiny pyłu mogą stanowić temat sążnistego artykułu a biedny słuchacz atakowany jest zewsząd taką ilości bodźców, jakby w jego gałki oczne wlano po kubku atropiny, upojono wiadrem samogonu wymieszanego z ozdobionym byczkiem energetykiem a następnie zabrano do lunaparku.

Jednym słowem kolorowy zawrót głowy i idealny przepis na mega migrenę. A nie można po prostu posłuchać ulubionej muzyki? Oczywiście, że można. W tym momencie do akcji wkracza … bynajmniej wcale nie ubrany cały na biało, iFi iTube2, który najogólniej rzecz ujmując robi nie tylko nam, ale i dźwiękowi po prostu dobrze. Unormalnia go, przywraca właściwe proporcje pomiędzy tym co przewodnie a tym co poboczne i drugo-, trzecio-planowe. To uniwersalne 4w1, czyli zamknięty w niewielkiej obudowie lampowy stopień wyjściowy, lampowy przedwzmacniacz, bufor lampowy i urządzenie wyrównujące impedancję sprawia, że to, co do tej pory zdawało się kakofonicznym galimatiasem informacyjnym wreszcie przybiera postać mogącą w pełni zasłużenie uchodzić za … muzykę.

Dodając do tego mnogość ustawień i intensywność ich sygnatury bardzo szybko okazuje się, że nie ma konfiguracji idealnej i uniwersalnej, lecz w zależności od chwilowego nastroju i odtwarzanego repertuaru z czasem dojdziemy do takiej wprawy, że niejako podświadomie będziemy dopasowywać wypracowane empirycznie „presety”, czyli nasze własne – autorskie kombinacje. Można oczywiście iść purystyczną drogą średniowiecznego mnicha i ortodoksyjnie wyznając ascezę i wszystko w jasną cholerę powyłączać, tylko w tym momencie zasadność zakupu iTube’a wydaje się cokolwiek zagadkowa.

Wracając jednak do meritum i oceniając pokrótce znajdujące się na pokładzie iFi-ka polepszacze uczciwie przyznam, że najrzadziej wyciągałem swoje grube paluchy w kierunku 3D+ a to za sprawą tego, że tytułowy maluch przez 99,9% czasu testów pracował w moim systemie stacjonarnym, gdzie najogólniej rzec ujmując nie narzekam na zbyt wąską scenę a i rozstawu kolumn nie widzę sensu powiększać. Za to przy przesiadce na desktopowe Aktimate’y Mini ów gadget okazywał się całkiem sensowny, aczkolwiek wymagał dłuższej chwili na akomodację, gdyż przynajmniej początkowo jego działanie zbyt mocno, na mój gust, zalatywało niezbyt wysublimowanym DSP. Z XBassem+ było za to tak, że tutaj każde nagranie, czy akurat przesłuchiwana sprzętowa konfiguracja, rządziły się swoimi prawami. I tak 12dB „wspomaganie” użyte zostało jedynie dwukrotnie – przy okazji odsłuchu suchej jak pierz płyty „Pump” Aerosmith i stanowiącego swoiste kuriozum i wzorzec realizatorskiego bubla albumie „The End Of Life” Unsun. W pozostałych przypadkach w zupełności wystarczało 6dB, bądź wręcz zerowe wspomaganie, gdyż zdecydowanie bardziej przyjazny mym uszom, znaczy się wysublimowany, efekt dawało przełączenie pomiędzy trybami lampowymi, dla których tak po prawdzie warto iFi-ka nabyć. To właśnie dzięki nim następuje iście magiczna homogenizacja przekazu i jego globalne ukulturalnienie. Nie tracimy jednak przy tym ani pazura, ani zadziorności, gdyż zarówno „House of Gold & Bones Part 1” Stone Sour, jak i „Dystopia” Megadeth nie zostały pokryte warstwą mdłego lukru i nadal kąsały nasze zmysły aż miło, lecz pojawiło się nieco więcej aniżeli zazwyczaj soczystości, krwistego mięcha wypełniającego kontury poszczególnych dźwięków. Nie musze chyba dodawać, że czemu jak czemu, ale gitarowym riffom ulampowienie toru robi dobrze i im więcej lampy w lampie mamy, tym zabawa jest lepsza. Dlatego też o ile tryb SET świetnie sprawdzał się w bardziej wyrafinowanym repertuarze o tyle przy cięższych brzmieniach Push-Pull był tym, co tygryski lubią najbardziej.

A właśnie wspomniana triodowa eteryczność i holograficzna przestrzenność, jakże różna i bardziej naturalna od ww. 3D+ okazała się prawdziwym objawieniem przy muzyce sakralnej, gdzie pogłos i odbijające się od kościelnych sklepień dźwięki tworzą nastrój misterium. Posłuchajcie tylko „Cantate Domino” albo „Surge Propera” Józefa Skrzeka a wszystko powinno stać się dla Was jasne.

 

iFi iTube2 ewidentnie „robi” dźwięk. Sygnał przepuszczony przez niego z jednej strony traci na podskórnej nerwowości i nabiera ogłady a z drugiej podlega wielce miłej naszym uszom energetycznej transformacji. Staje się bardziej nasycony tak barwą, jak i emocjami a przy tym niezaprzeczalnie koi skołatane codzienną gonitwą nerwy. Czy trzeba czegoś więcej? Nie wiem jak Wy, ale ja jeszcze poproszę rożek firmowy jednej z popularnych lodziarni i podwójne espresso.

 

 

Marcin Olszewski

 

 

Dystrybucja: Camax

Cena: 1 990 PLN

 

Dane techniczne:

Lampa: NOS GE 5670×1

Maksymalne napięcie wyjściowe: > 7.75V (>+20dBu)

SNR (stosunek sygnał/szum): 119dB(A) przy 2V, bufor, 0dB Gain

DNR: 31dB(A) przy +20dBu, bufor, 0dB Gain

THD & N: < 0.009% przy 2V, bufor, 0dB Gain, A-ważone)

Pasmo przenoszenia: < 10Hz -to > 200kHz (-1dB)

20Hz – 20kHz (+/-0.003dB)

Impedancja wejściowa: 1 MΩ bufor lampowy

100 kΩ przedwzmacniacz z regulacją głośności

Impedancja wyjściowa stopnia wyjściowego: <1 Ω

Skorygowana impedancja wyjściowa: <150 Ω

Napięcie zasilania: AC 100-240V, 50/60Hz

Pobór mocy: <4W bezczynność, 10W max

Wymiary (S x W x G): 67 x 28 x 175 mm

Waga: 278 g

 

System wykorzystany podczas testu:

– CD/DAC: Ayon CD-35

– Odtwarzacz plików: laptop Lenovo Z70-80 i7/16GB RAM/240GB SSD + JRiver Media Center 22 + TIDAL HiFi + JPLAY; Convert Technologies Plato Lite

– Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177

– Gramofon: Kuzma Stabi S + Kuzma Stogi + Shelter 201

– Przedwzmacniacz gramofonowy: Tellurium Q Iridium MM/MC Phono Pre Amp

– Wzmacniacz zintegrowany: Electrocompaniet ECI5; Octave V 110SE + Super Black Box

– Kolumny: Gauder Akustik Arcona 80 + spike extenders

– IC RCA: Tellurium Q Silver Diamond

– IC XLR: LessLoss Anchorwave; Organic Audio; Amare Musica

– IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200

– Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver

– Kable głośnikowe: Organic Audio; Signal Projects Hydra

– Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; Acoustic Zen Gargantua II

– Listwa: Furutech e-TP60ER + Furutech FP-3TS762 / Fi-50 NCF® /FI-50M NCF®

– Gniazdo zasilające ścienne: Furutech FT-SWS®

– Platforma antywibracyjna: Franc Audio Accessories Wood Block Slim Platform; Thixar Silence Plus

– Przewody ethernet: Neyton CAT7+

– Stolik: Rogoz Audio 4SM3

– Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring; Albat Revolution Loudspeaker Chips

Zawartosc dodatkowa:





User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • AudioPhase - Tonika

    „AudioPhase to mała manufaktura, która powstała dzięki upartej wierze w pasję z zamiłowania do hobby, jakim jest audio. Cały zestaw audio, począwszy od kabli zasilających, a zakończony kolumnami głośnikowymi tworzy jedność, która powinna z sobą idealnie współgrać, naturalnie i nienagannie odtwarzając zapisany obraz dźwiękowy. Ostatnim elementem są kolumny głośnikowe, które nie mogą ograniczać w żaden sposób żadnego z elementów poprzedzających.” Wstęp ten zaczerpnąłem bezpośrednio ze strony

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny 9

    Marek Biliński - Po drugiej stronie światła

    Marek Biliński - Po drugiej stronie światła   Świeży materiał MArka Bilińskiego, będący rejestracją koncertu podczas XV Festiwalu Nauki w Krakowie w maju 2015 r. Było to widowisko multimedialne zatytułowane „Po drugiej stronie światła”. Brzmienie to charakterysytyczne dla artysty syntezatory i nawiązania do wcześniejszej twórczości.  Podczas koncertu (co nietypowe dla MArka Bilińskiego) akompaniowały mu chóry (chór uczelni krakowskich - Chór Edukatus Uniwersytetu Pedagogicznego i Chór

    plastik1989
    plastik1989
    Muzyka

    Tewo "Frame"

    Platformy antywibracyjne stanowią ważny element systemu audio, zwłaszcza tego z wyższej półki. W tańszych systemach, nic nie stoi na przeszkodzie by ich używać, jednak by wyraźnie usłyszeć różnicę dźwiękową, konieczny jest już przyzwoity system audio.   Skąd w ogóle pomysł, że platforma antywibracyjna może mieć wpływ na dźwięk? Uzasadnienie jest bardzo proste: fala dźwiękowa, czyli defacto drgania powietrza o określonej częstotliwości, generowane są przez powierzchnię membrany głośnika

    plastik1989
    plastik1989
    Akcesoria 8

    Dynavoice CL-16

    Marka Dynavoice gościła na łamach naszego magazynu kilka razy. W kwestii przypomnienia: historia tej marki sięga Szwecji, lat 70tych, gdy założyciel i główny konstruktor Tommy Wadensten, zaprojektował swoje pierwsze kolumny. Długo trwało nim z jednoosobowej manufaktury udało mu się rozkręcić mały warsztat. Zmiennymi kolejami losu i różnymi ścieżkami (również poprzez epizod z car-audio), udało mu się w końcu ujednolić cały swój dorobek pod skrzydłami marki Dynavoice, w 2003 roku.

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny

    Dali Katch G2

    Niby najbardziej wyczekiwany a zarazem oblężony w grafikach okres wakacyjny mamy za sobą, jednak zarówno studenci, jak i osoby niekoniecznie stęsknione za tłumami dopiero teraz biorą się za podróże małe i duże. Całe szczęście pogoda dopisuje i oprócz uprzykrzających życie komarów za bardzo nie ma na co narzekać. Ba, nawet tzw. paragony grozy poszły w zapomnienie i wystarczy się tylko dobrze rozejrzeć, żeby zjeść nie tylko smacznie ale i w rozsądnej cenie. Skoro zatem, jak to zwykł mawiać klasyk

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kolumny
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.