Jump to content

QNAP TS253D cz.2

Fr@ntz

Posucha w muzycznych, i nie tylko muzycznych, imprezach masowych plus zalecenia ograniczania do minimum, bądź wręcz całkowitej rezygnacji z wizyt w galeriach handlowych, gdzie z reguły zlokalizowane są wielkopowierzchniowe sklepy z płytami i sprzętem je odtwarzającym, o kinach nawet nie wspominając, spowodowana pandemią niejako automatycznie skierowała zainteresowanie konsumentów dźwięków i ruchomych obrazków do sieci. Serwisy streamingowe dwoją się i troją by przyciągnąć do siebie kolejnych abonentów a i sklepy oferujące zarówno nośniki fizyczne, jak i pliki dzielnie próbują walczyć o przetrwanie. Co z resztą nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, iż praca zdalna z jednostkowych przejawów fanaberii w tzw. okamgnieniu ewoluowała do zjawiska na tyle powszechnego, że obecnie to raczej widok osoby podążającej do biura budzi zdziwienie. Mając zatem na uwadze dramatyczny wręcz wzrost czasu spędzanego w domu, jak i niechęć do dalszego „zagracania” nieraz z centymetrem wyliczanego metrażu coraz więcej wytwórców wprowadza do swojej oferty mniej bądź bardziej naszpikowane funkcjami multimedialnymi „magazyny treści cyfrowych”, czyli serwery multimedialne, uzbrojone w pamięci masowe odtwarzacze i coraz śmielej poczynające sobie w interesującym nas segmencie NAS-y. I właśnie z przedstawicielem ostatniej z wymienionych grup przyjdzie nam w ramach niniejszej recenzji się zająć. Co ciekawe, zamiast któregoś z kojarzonych z dedykowanymi Hi-Fi/High-End producentów w stylu Fidaty, HFX-a, Lumina, Melco, Naima, czy Soundgenica o swój kawałek tortu postanowił powalczyć doskonale znany na rynku IT tajwański QNAP dostarczając do naszej redakcji nader przystępny cenowo model TS253D.

QNAP_TS253D-0001.thumb.jpg.e922d1345c88ecaf3b895d4c08c04b40.jpg QNAP_TS253D-0002.thumb.jpg.688cb0a2d01350e4b00435850dcc814a.jpg QNAP_TS253D-0003.thumb.jpg.8c6d95d2321c340e698515c3a8899b5b.jpg

QNAP_TS253D-0004.thumb.jpg.2be806c18fad3df71c3b06516a29b688.jpg QNAP_TS253D-0005.thumb.jpg.21d97e950a9dc8b85432095a7fec60d7.jpg QNAP_TS253D-0006.thumb.jpg.03acc111546cf422c381eb84367f0b7b.jpg

QNAP_TS253D-0007.thumb.jpg.edd0168c304dc949f6fbdf1654597861.jpg QNAP_TS253D-0008.thumb.jpg.85dbb4e54b6fb66f5242afe6a0e54221.jpg QNAP_TS253D-0009.thumb.jpg.9a65397afa3c43d504ca6d4aeb0e999b.jpg

QNAP_TS253D-0010.thumb.jpg.75d07d04af9da75c599c968354cb5358.jpg QNAP_TS253D-0011.thumb.jpg.e5eb2d61f44be8b9d96ca6667807a692.jpg QNAP_TS253D-0012.thumb.jpg.a221b3ac0dfc5f464e68c8b7710b78f8.jpg

QNAP_TS253D-0013.thumb.jpg.79aeb94075ac68ab8fa0fd9b1dab6451.jpg QNAP_TS253D-0014.thumb.jpg.72f91acf9417fc783e667b4fb08a29f6.jpg QNAP_TS253D-0015.thumb.jpg.bde5899afa10acec55ac65a957260254.jpg

Jak widać na powyższych zdjęciach TS253D prezentuje się całkiem elegancko, choć jest to elegancja zdecydowanie bliższa kanonom piękna obowiązującym w branży komputerowej aniżeli audio/video. Wspominam o tym jednak już na samym wstępie, gdyż o ile traktowalibyśmy tytułowego NAS-a jako li tylko plikotekę, ukrytą gdzieś tam w domowych zakamarkach przed oczami ciekawskich, o tyle przy aspiracjach do domowego centrum rozrywki wymagania znacząco rosną. I bynajmniej nie piszę tego ze złośliwości, bądź wrodzonego czepialstwa, lecz w ramach subiektywnej oceny i wyrażenia własnego zdania. Skoro bowiem TS253D dysponuje na swych plecach, o czym dosłownie za chwilę, gniazdem HDMI dedykowanym odbiornikom TV, projektorom i rzutnikiem, dzięki czemu może z powodzeniem pełnić rolę fizycznego odtwarzacza multimediów, to śmiem twierdzić, iż design, vide forma/bryła ma niebagatelne znaczenie. Nie wierzycie? To spytajcie się przedstawicielek płci pięknej.
Zacznijmy jednak od początku, czyli od widocznych gołym okiem niuansów natury estetycznej. Obły, wykonany z satynowego, czarnego tworzywa podłużny korpus zdobi czarno-tytanowy front, którego ¾ powierzchni kusi połyskliwą, przełamaną ciemnym brązem czernią a ¼ tytanową satyną i to właśnie na niej ulokowano włącznik główny, pięć piktogramów sygnalizujących oczekujące na przeklikanie komunikaty, stan pracy serwera, połączenia sieciowego i dysków. Dolny róg zajął za to port USB 3.0 z dedykowanym przyciskiem umożliwiającym szybkie kopiowanie zawartości pendrajwu/zewnętrznego dysku do zasobów NAS-a. Z kolei połyskliwa część frontu stanowi odsuwaną osłonę podwójnej kieszeni dysków.
Rzut oka na plecy i … nie da się w tym momencie ukryć „komputerowego” rodowodu QNAP-a. Surowa blacha ściany tylnej mieści, patrząc od góry, zaślepkę gniazda rozszerzeń PCI-E, osłonę 70 mm wentylatora, port HDMI 2.0 (nie wiedzieć czemu zamocowany do góry nogami), cztery porty USB, z czego trzy zgodne są ze standardem 2.0 a tylko jeden 3.0 i dwa gniazda Ethernet (RJ45 2,5 Gbps). Całość wyposażono w cztery gumowe nóżki zapobiegające przesuwaniu się NAS-a po śliskich powierzchniach i nieco niwelujących jego drgania podczas pracy.
Sercem urządzenia jest czterordzeniowy Celeronem J4125 2,0 GHz (2,70 GHz Boost) wspomagany 4 GB RAM-u (możliwość dołożenia drugiej kości pamięci) DDR4 2400 MHz i układem graficznym Intel HD Graphics 600 obsługującym rozdzielczość 4K przy 60 Hz.

Skoro Rafał w swojej części zdążył już nader obszernie opisać możliwości jakie oferuje darmowe oprogramowanie Plex Media Server i zdecydowanie bardziej obciążający domowy budżet Roon, ze swojej strony dodam jedynie tylko kilka uwag natury użytkowej. Otóż mając na uwadze zapowiadaną multimedialność TS253D ze zdziwieniem odkryłem iż wydawać by się mogło oczywisty w ww. zastosowaniach pilot zdalnego sterowania (QNAP RM-IR004) dostępny jest osobno, oczywiście za niewielką (ok. 80 PLN), bo niewielką, ale jednak opłatą. Jest to o tyle dziwne, że słabszy/starszy model TS-253Be-4G nie tylko pilota na stanie miał, to jeszcze mógł pochwalić się dwoma portami HDMI, kompletem wyjść audio i  wszystkimi gniazdami USB 3.2.
A właśnie, jak już przy USB jesteśmy. Przyzwyczajony do rozwiązań dedykowanych audio uznałem, jak się okazało nader pochopnie, że skoro po HDMI wszystko działa jak należy prawidłowo odtwarzając zarówno dostępne na Plexie, jak i moje „domowe” materiały bez konieczności jakichkolwiek ekwilibrystyk, to podobnie będzie i z „czystym” audio. Ot podepnę QNAP-a po USB do DAC-a i z poziomu ww. aplikacji, która oferuje również pełną współpracę z serwisami streamingowymi, w tym TIDAL-em i po prostu sprawdzę jak radzi sobie w roli streamera. I w tym momencie ze smutkiem muszę stwierdzić, iż na chęciach się skończyło, gdyż lista kompatybilnych  z TS253D zewnętrznych przetworników/kart muzycznych najdelikatniej rzecz ujmując z tematyką naszego portalu niezbyt koresponduje. Znaczy się z moim Ayonem NAS również  nie zamierzał prowadzić jakiejkolwiek konwersacji. Co prawda można było zastosować kombinację alpejską, czyli łączyć się z TV po HDMI a następnie z telewizora wyjść na DAC-a, ale może jestem zmanierowanym tetrykiem, jednak podczas odsłuchów niespecjalnie widzę sens wpatrywania się okładki albumów w rozdzielczości 4K. Sytuację ratowałoby kompatybilny z Roonem DAC w stylu Ayona S-10 II, lecz dziwnym zbiegiem okoliczności takowym nie dysponowałem. Kończąc wątek funkcjonalno-użytkowy jedynie dodam, iż do NAS-a dołączany jest zewnętrzny, „laptopowy” zasilacz, którego wymiana na liniowy zamiennik wydaje się warta rozważenia.

W związku z powyższym tytułowemu QNAP-owi przypadła rola zwykłego, oferującego mojemu Luminowi U1 Mini swe wdzięki poprzez MinimServer NAS-a. I w tym momencie pozwolę sobie na kolejną uwagę natury użytkowej. Otóż choć producent podaje głośność TS253D na poziomie 17.1 dB, to warto mieć na uwadze iż jest to wartość pracy „gołego” – pozbawionego dysków urządzenia. Zatem jeśli mamy zamiar owe poziomy odgłosów pracy zachować powinniśmy zainteresować się bądź 2,5” , bądź M.2 dyskami SSD, gdyż z konwencjonalnymi jednostkami talerzowymi serwer będzie mówiąc wprost słychać. Przykładowo dostarczony przez dystrybutora egzemplarz wyposażono w dwa „serwerowe” 2TB dyski WD Red WD20EFRX, które nader słyszalnie wprowadzały plastikowy korpus w drgania, całą obudowę traktując jako swoiste pudło rezonansowe. Poprawę dało ustawienie serwera na nóżkach Silent Angel S28, jednak przy codziennym użytku rozsądnym wydaje się przeniesienie go do innego, aniżeli pokój odsłuchowy, pomieszczenia.
A jak TS253D gra? W porównaniu z moim „cywilnym” 2TB WD My Book Live z serwerem Twonky dzisiejszy bohater wykazał się zauważalnie lepszą rozdzielczością i bardziej dokładnym, jednoznacznym zaczernieniem tła. Warto również zauważyć, iż większa czytelność wcale nie powodowała wyostrzenia, czy też osuszenia wyższych rejestrów, gdyż nawet na starszych, choć z wielką pieczołowitością zremasterowanych nagraniach w stylu „Beggars Banquet” The Rolling Stones surowość materiału bynajmniej nie podkreślała jego ofensywności a raczej dawała świadectwo czasów i możliwości technicznych, jakimi wtenczas dysponowano. Przyspieszenie tempa i zagęszczenie aranżacji, czyli zmiana repertuaru na zdecydowanie bardziej agresywny, jak daleko nie szukając „Hardwired…To Self-Destruct” Metallicy, to też nie powód do zmartwień. Dalej mamy świetny wgląd w nagranie i sporo energii w całym słyszalnym paśmie. Ot, rasowa rockowa jazda bez trzymanki, której najlepiej słucha się głośno i liczy na to, że sąsiadom też się podoba.
Na bardziej cywilizowanym materiale, w tym niezwykle nastrojowym „Tribute to Tomasz Stańko” Piotr Schmidt Quartet & Wojciech Niedziela i fenomenalnie zrealizowanym „LJOS”  Fauna Vokalkvintett tak gradacja planów, jak i stabilność źródeł pozornych nie wywoływały niedosytu. Gra ciszą wydawała się na tyle sugestywna, że spokojnie można byłoby uznać, że osiągnęliśmy pełen sukces. Mając jednak QNAP-a nieopodal systemu i dopasowując głośność, tak do nastroju nagrań, jak i do dość późnej pory co jakiś czas wyłapywałem „chrobotanie” źródła plików, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że lepiej wyekspediować go przynajmniej za ścianę. Wracając jednak do samego brzmienia serwera, to o ile przy jednodyskowym i zdecydowanie mniej zaawansowanym technologicznie WD-ku TS253D wypadł całkiem zachęcająco, to skoro wkroczył na terytorium o wybitnie audiofilskich wpływach, warto i z taką konkurencją go porównać. I tutaj zaczynają się schody, gdyż zarówno porównywalny cenowo, wyposażony w pojedynczy 4TB dysk I-O Data Soundgenic HDL - RA4TB, jak i posiadający dwie 3TB jednostki Melco N1Z/2EX-H60 dość bezpardonowo pokazują naszemu dzisiejszemu bohaterowi miejsce w szeregu deklasując go brzmieniowo pod każdym względem. Gradacja planów, otwartość góry i kontrola najniższych składowych przy zachowaniu pełnego ich zróżnicowania reprezentowały zdecydowanie inną jakość i wyrafinowanie. Partie wokalne nabrały trójwymiarowości a wokół solistów pojawiła się namacalna aura. Podkreślam jednak, że skupiam się w tym momencie li tylko na walorach sonicznych a nie funkcjonalnych, choć tak po prawdzie obaj ww. zawodnicy bez najmniejszych problemów potrafią komunikować się popularnymi DAC-ami po USB, czego nie oferował QNAP, a w dodatku są zdecydowanie cichsze.

Jeśli jednak szukamy rozwiązania sieciowego niekoniecznie skupionego wyłącznie na audiofilskiej reprodukcji mozolnie gromadzonych nagrań możliwie wysokiej rozdzielczości, lecz lubimy z podobną, bądź większą częstotliwością zasiąść samotnie, z rodziną, przyjaciółmi, kotem etc. przed ekranem i obejrzeć film, powspominać wakacyjne wojaże przeglądając zdjęcia a w dodatku okazjonalnie sięgnąć do zdigitalizowanych zasobów spoza miejsca zamieszkania, to QNAP pod tym względem wygrywa z audiofilską ferajną w przedbiegach. Ponadto dopiero budując własny, oparty na graniu z plików ekosystem, można do tematu podejść z myślą o pełnej kompatybilności tak infrastrukturalnej, sprzętowej, jak i programowej i tak dobrać urządzenia peryferyjne, by po zainstalowaniu na TS253D Roona wszystko zadziałało od pierwszego kliknięcia. Oczywiście takie przedsięwzięcie będzie wiązało się z koniecznością opanowania chociażby podstaw obsługi NAS-a i kilku instrukcji instalacji poszczególnych aplikacji, ale satysfakcja z własnoręcznie „postawionego” serwera może okazać się całkiem atrakcyjną dla „bohatera domu” nagrodą.
Ze swojej strony dodam tylko, że QNAP TS253D wydaje się całkiem ciekawym rozwiązaniem dla wszystkich miłośników cyfrowej rozrywki poszukujących możliwie uniwersalnych a przy tym rozsądnie wycenionych rozwiązań. Jeśli jednak miałbym tytułowy serwer traktować w stricte audiofilskich kategoriach, to z pewnością zasugerowałbym producentowi zadbanie o takie detale jak solidniejsza obudowa, pilot i zainteresowanie się kompatybilnością z większością obecnych na rynku Hi-Fi/High-End przetworników. Zasadnym wydaje się też pytanie co potrafi promowany jako „SilentNAS” model HS-453DX-8G. Ale to już temat na zupełnie inną epistołę.

Marcin Olszewski

System wykorzystany podczas testu
– CD/DAC: Ayon CD-35 (Preamp + Signature) + Finite Elemente Cerabase compact
– Odtwarzacz plików: Lumin U1 Mini + Melco N1Z/2EX-H60
– Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
– Gramofon: Kuzma Stabi S + Kuzma Stogi + Dynavector DV-10X5
– Przedwzmacniacz gramofonowy: Tellurium Q Iridium MM/MC Phono Pre Amp
– Końcówka mocy: Bryston 4B³
– Kolumny: Dynaudio Contour 30 + podkładki Acoustic Revive SPU-8 + kwarcowe platformy Base Audio
– IC RCA: Tellurium Q Silver Diamond
– IC XLR: Organic Audio; Vermöuth Audio Reference
– IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
– Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver; Fidata HFU2; Vermöuth Audio Reference USB
– Kable głośnikowe: Signal Projects Hydra; Vermöuth Audio Reference Loudspeaker Cable
– Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power + Furutech CF-080 Damping Ring; Acoustic Zen Gargantua II; Furutech Nanoflux Power NCF
– Listwa zasilająca: Furutech e-TP60ER + Furutech FP-3TS762 / Fi-50 NCF(R) /FI-50M NCF(R)
– Kondycjoner: Keces BP-5000 + Shunyata Research Alpha v2 NR
– Gniazdo zasilające ścienne: Furutech FT-SWS(R)
– Platforma antywibracyjna: Franc Audio Accessories Wood Block Slim Platform
– Switch: Silent Angel Bonn N8 + nóżki Silent Angel S28 + zasilacz Silent Angel Forester F1
– Przewody ethernet: Neyton CAT7+; Audiomica Anort Consequence; Artoc Ultra Reference; Arago Excellence
– Stolik: Rogoz Audio 4SM
– Panele akustyczne: Vicoustic Flat Panel VM

Dystrybucja: QNAP
Cena: 2 149 PLN (bez dysków)

Dane techniczne:
Procesor: Intel® Celeron® J4125 quad-core 2.0 GHz processor (burst up to 2.7 GHz)
Architektura procesora: 64-bitowy x86
Procesory graficzne: Intel® HD Graphics 600
Mechanizm szyfrowania: (AES-NI)
Pamięć systemowa: 4 GB SO-DIMM DDR4 (1 x 4 GB)
Maksymalna pojemność pamięci: 8 GB (2 x 4GB)
Gniazdo pamięci: 2 x SO-DIMM DDR4
Pamięć flash: 4GB (zabezpieczenie przed podwójnym uruchomieniem systemu operacyjnego)
Wnęka dysków: 2 dyski 3,5-calowe SATA 6 Gb/s, 3 Gb/s
Kompatybilność dysków: 3,5-calowe dyski twarde SATA, 2,5-calowe dyski twarde SATA, 2,5-calowe dyski SSD SATA
Gniazdo dysku M.2 SSD: Opcjonalne poprzez kartę PCIe
Port 2,5 Gigabit sieci Ethernet (2,5G/1G/100M): 2 (wsparcie 10M)
Port 5 Gigabit sieci Ethernet (5G/2,5G/1G/100M): Opcjonalne z kartą rozszerzeń PCIe
Port 10 Gigabit sieci Ethernet: Opcjonalne z kartą rozszerzeń PCIe
Jumbo Frame: Tak
Gniazdo PCIe: 1 PCIe Gen 2 x4
Port USB 2.0: 3
Port USB 3.2 Gen 1: 2
Port USB 3.2 Gen 2 (10 Gb/s): Opcjonalne z kartą rozszerzeń PCIe
Czujnik podczerwieni: (Opcjonalny pilot QNAP RM-IR004)
Wyjście HDMI: 1, HDMI 2.0 (up to 4096 x 2160 @ 60Hz)
Wskaźniki LED: Zasilanie/stan, LAN, USB, HDD1–2
Przyciski: Zasilanie, kopiowanie USB, reset
Zasilacz: Zasilacz 65 W, 100–240 V
Pobór mocy: 12.448 W;  8.198 W ( w trybie uśpienia HDD)
Wentylator: 1 x 70mm, 12 V prądu stałego
Poziom hałasu: 17.1 db(A)
Wymiary (W. x S x G): 168 × 105 × 226 mm
Waga (netto): 1.55 kg




User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Guest
This is now closed for further comments

  • iFi Audio ZEN Stream

    Seria Zen od iFi powiększyła się o kolejnego przedstawiciela iFi Audio ZEN Stream. Jak tylko przeczytałam na stronie iFi, że ich najnowsze dziecko oparte jest o oprogramowanie open source, wiedziałam, że muszę go przetestować. Troche osób kojarzy mnie pewnie z forum i wie, że jestem zwolenniczką streamerów opartych o raspberry, nie ukrywam, że lubię trochę pogrzebać w linuxie i ustawić system po swojemu, trochę poeksperymentować z MPD i alternatywnymi ustawieniami. Z tego powodu nie przepadam

    M@rgot
    M@rgot
    Źródła

    CAYIN IDAC-6 MK2

    W 2017 roku Cayin zaprezentował swoją serię „i” składająca się z trzech komponentów: iDAC-6, iHA-6 (wzmacniacz słuchawkowy) oraz iDAP-6 (streamer). Po prawie czterech latach przyszła pora na odświeżenie serii. Na pierwszy ogień poszedł DAC, który po ulepszeniu otrzymał nazwę iDAC-6 MK2. Wymiary nowego iDACa pozostały te same 240 mm x 252 mm 69 mm, tak aby urządzenie idealnie pasowało do stosu pozostałych dwóch części.      Obudowa wykonana jest z piaskowanego aluminium w kolorze

    M@rgot
    M@rgot
    Akcesoria

    Bang & Olufsen Beosound Explore

    Okres wakacji sprzyja szeroko rozumianej aktywności fizycznej i to nie tylko w wersji survivalowej w stylu spania pod chmurką, żywienia się korą i darami lasu, lecz również nieco bardziej cywilizowanej – z wszelkimi wygodami, szerokopasmowym Internetem, klimatyzacją i wyżywieniem w formacie all inclusive. Dlatego też opuszczając na tydzień, bądź dwa własne domostwo wcale nie trzeba rezygnować z wygód, jak i ulubionej muzyki. Zamiast jednak podróżować z pełnowymiarowym zestawem można pójść na mał

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kolumny

    Audio-Technica AT-PEQ30

    Stawiając pierwsze kroki w będącej cały czas na fali wznoszącej domenie analogowej większość z nabywców mierzy się z dylematem wyboru gramofonu spełniającego ich wymagania. Warto bowiem mieć na uwadze, iż bazując jedynie na ofercie rynku pierwotnego mamy dostępne konstrukcje o napędzie paskowym i bezpośrednim (idlerową niszę pozwolę sobie w tym momencie pominąć), to część z nich posiada wbudowany przedwzmacniacz a część potrzebuje wspomagania urządzeniem zewnętrznym. Tym samym mnogość opcji może

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Akcesoria

    iFi Audio Zen DAC v2

    Minęły dwa lata od premiery iFi Audio ZEN DAC .  Ten wzmacniacz słuchawkowy i dac w jednym został nagrodzony przez EISA w kategorii „Best Value DAC” 2020-21. Idąc za ciosem iFi Audio zdecydowało się na ulepszenie projektu przedstawiając nam w kwietniu ZEN DAC V2. Wizualnie to nadal ten sam kompaktowy wzmacniacz słuchawkowy z  przetwornikiem cyfrowo-analogowym USB o wysokiej rozdzielczości, dekodujący MQA, gdyby nie napis z tyłu „Zen Dac V2” byłby nie do odróżnienia od wersji pierwszej V1.

    M@rgot
    M@rgot
    Akcesoria
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

Wykryto oprogramowanie blokujące typu AdBlock!
 

Nasza strona utrzymuje się dzięki wyświetlanym reklamom.
Reklamy są związane tematycznie ze stroną i nie są uciążliwe. 

Prosimy wyłącz rozszerzenie AdBlock podczas używania strony.

Zarejestrowani użytkownicy mogą wyłączyć ten komunikat.