Jump to content
AudioRecki

Monitor Audio PL300II. Kiedy muzyka potrafi przemówić do naszych serc.

Sign in to follow this  
AudioRecki   |  

Rynek audio od lat niezmiennie kieruje się swoimi prawami. Są duże firmy od lat cenione za którymi idą niezliczone rzesze wiernych klientów, są też małe manufaktury, które starają się obok tych wielkich pokazać, że ich konstrukcje też nie są gorsze. Za wielkimi firmami zawsze przemawiają argumenty w postaci wieloletnich badań, dużego zespołu inżynierów, możliwości rozwoju i co najważniejsze - patenty i technologie, często stanowiące wyróżnik na in plus. 

Tak też jest z firmą Monitor Audio, od lat cenioną i stanowiącą jedną z głównych sił na ciasnym rynku kolumn. Produkty sygnowane znaczkiem firmy cieszyły się zainteresowaniem, bo ciężko przejść obojętnie wobec produktu świetnie wykonanego, dobrze grającego i z głową wycenionego.

Monitor Audio swoją ofertę kieruje do wybranej grupy klientów, w pewien naturalny sposób tworząc segment produktu i docelową grupę odbiorców. Spośród całej rodziny głośników wyróżniają się modele oznaczone jako "Platinum". Największa z jaką przychodzi nam się zmierzyć, to kolumna oznaczona symbolem 500, przeznaczona do najdroższych, najbardziej rozbudowanych systemów audio, do tego zainstalowanych w sporej wielkości pokojach odsłuchowych. My w naszym teście dzięki uprzejmości i wsparciu dwóch firm q21 oraz dystrybutora na Polskę - firmę Audiocenter Poland mamy okazję przetestować dla Was model o jedno oczko niższy - 300. Z całej serii Platinum "trzysetka" wydaje się być modelem idealnym do średnich i dużych pomieszczeń, jej gabaryty i możliwości gwarantują z jednej strony swobodne rozmieszczenie w każdym docelowym pokoju odsłuchowym, z drugiej strony mają ogromny potencjał, by zapełnić muzyką nawet większe pomieszczenia odsłuchowe.

 

Kolumna PL300II nie jest modelem najnowszym na rynku, ale nadal produkowana i dlatego godnym przypomnienia z racji swoich możliwości. Na dodatek nie tak dawno była okazja posłuchać tych kolumn wraz z elektroniką jubileuszową firmy Cambridge - serią EDGE, która zaskakuje swoim wykonaniem i brzmieniem.

Do naszych testów posłużyliśmy się setem:

1. Monitor Audio PL300II Ebony

2. Cambridge Audio EDGE Streamer + końcówka mocy

3. Okablowanie głośnikowe: Purist Audio Design Aqueous Aureus

4. XLR + zasilanie Wireworld Silver Eclipse 8

 

Jak już wspomniałem Monitor Audio Platinum 300 II nie są konstrukcją nową, w sieci gdzie można było - tam już recenzenci "rozebrali je" od strony technicznej i opisali występujące w tych kolumnach warte zauważenia m.in.: technologie. Wyróżnikiem na sam początek (od strony technicznej) Monitor Audio PL300II wobec konkurencji, jest stosowanie własnej technologii "C-CAM" - membran aluminiowo-magnezowych, pokrywanych ceramiką. Wg. producenta technologia ta ma gwarantować doskonałą sztywność i jednocześnie lekkość, które jak wszyscy wiemy daje nam w założeniu gwarancję uzyskiwania doskonałego brzmienia. Przetwornik wysokotonowy  MPD (Micro Pleated Diaphragm), to także zaprojektowany specjalnie dla serii Platinum II element - wyróżnik na rynku.

 

Para (rzecz jasna) kolumn głośnikowych dotarła do nas w odpowiedni sposób opakowana. Na sporych rozmiarów pudłach znajdziecie dwa ostrzeżenia (jakże ważne): zalecane 5 osób do wypakowania kolumn i wagę brutto - ciut ponad 70 kg! Sztuka... Nie lekceważcie proszę tych zaleceń, bo zdziwienie może być spore w trakcie transportu i najważniejszego -  rozpakowywania. 

Kolumny są odpowiednio solidnie opakowane, tak więc właściwy transport nie wpłynie na ich kondycję. Panowie kurierzy tymi "paczkami" sobie już nie porzucają. Spokojna głowa o przewóz kurierem, za to kto byłby chętny na odbiór osobisty - nie zdziwcie się, to wymaga zabrania naprawdę sporej wielkości auta i odpowiedniej liczby osób.

Po rozpakowaniu i ustawieniu na kolcach PL300II są kolumnami "widocznymi", a ich gabaryty po prostu nie mogą być inne, niż są. Powodem jest zastosowanie dwóch głośników 20 calowych i jeszcze pozostawienie z każdej strony sporej ilości wolnego miejsca na froncie. Jeśli komuś wydaje się, że w ten sposób kolumna stała się przesadnie "gruba" - jest w błędzie. Rzecz jasna zapomnijcie o kolumnie sprawiającej wrażenie smukłej i chowającej się w każdym możliwym kącie czy kawałku przestrzeni pomiędzy meblami. Nic z tych rzeczy, "trzysetki" już na dzień dobry pokazują swoim użytkownikom, że wymagają poważniejszego podejścia do tematu ustawienia i znalezienia im odpowiedniej przestrzeni do "życia". 

Wykonanie nie może być inne! Wspaniała stolarka w połączeniu z frontem ze skóry, kapitalnie wykonana płyta podstawy do zamocowania kolcy. Wszystko najwyższa jakość i już na pierwszy rzut oka dająca odpowiedź w jakim segmencie seria Platinum upatruje ze swoim modelem 300 swoich klientów. Oczywiście w dzisiejszych czasach wszystko jest rzeczą umowną, High-End dla jednego może kończyć się na kwocie mniejszej, dla innego na kwocie znacznie wyższej. Ale w zdecydowanej większości każdy zgodzi się, że wyróżnikiem tego, co określimy jako High-End jest wykonanie i podejście producenta do produktu. Tak - PL300II to najprawdziwszy High-End tak od strony wykonania, jak i od strony brzmienia (a o tym za chwilę). Wykonanie tych kolumn pokazuje, że nawet za niespełna 50K złotych za parę możemy dostać produkt wręcz luksusowy, na każdym kroku udowadniający "można lepiej" i pokazujący ile pracy oraz staranności włożono, by nasze "trzysta" wyglądały po prostu pięknie.

W naszym przypadku wybór padł na kolumny w wersji EBONY, które wyglądają moim zdaniem najbardziej dystyngowanie i nawet w nowoczesnym wnętrzu odnajdują się bez żadnych zastrzeżeń. Po odpowiednim ustawieniu w pokoju odsłuchowym stworzyły świetny obraz całości systemu audio.

 

Kolumny Monitor Audio dotarły do nas nowe, więc wymagały cierpliwości i odpowiedniego wygrzania. Daliśmy im odpowiednią ilość czasu poświęcając im na wstępie uwagę odnośnie ich budowy. 

Obudowa jest nie tyle nowoczesna, co raczej stylowa i elegancka, mająca jednak współczesne akcenty wpisujące się w nowoczesność formy. Powodem są przyjemne dla oka ale i spełniające określone funkcje w brzmieniu zaokrąglenia. Najciekawiej i najnowocześniej przy tym wypada tylna ścianka, jej kształt w głównej mierze ma pewne z góry narzucone zadania dotyczące brzmienia, ale forma jaką przy tym uzyskano może się podobać. Każdy najdrobniejszy szczegół jest przemyślany tak od strony wizualnej jak i rozwiązań stricte użytkowych. Gruby, gięty MDF z którego wykonano obudowy jest bardzo sztywny, waga jak widać nie bierze się "z powietrza". Obudowa pokrywana jest naturalnym fornirem, który został polakierowany w sposób wręcz mistrzowski . Jedyna rzecz jaka zastanawia, to umieszczone z tyłu kolumny dwa dosyć małe otwory BR. Ich "wielkość" przy witej konstrukcji. Czy na pewno podołają w trakcie pracy głośników, zapewniając odpowiedni przepust powietrza? 

Maskownica jak w dzisiejszych czasach większości kolumn, została do frontu "zamocowana" za pomocą niewidocznych magnesów, jak się okazało w trakcie odsłuchów, jej wpływ na brzmienie jest zasadniczo żaden (co tylko dobrze świadczy o ich konstrukcji).

Odsłuch kolumn został zaplanowany na 3 kolejne etapy. Pierwszy - obejmujący zasadniczo wszystko, co słuchamy na codzień na swoim sprzęcie. Drugi - wybrane utwory z wybranych utworów. Trzeci - skupiając się na różnicach brzmieniowych w stosunku do znanych nam i mocno już osłuchanych kolumn z serii GOLD, w tym nowych konstrukcji oznaczonych 5G. Każdy z odsłuchów odbywał się w całkowicie innym dniu, dając nam pełną swobodę przyzwyczajenia się do prezentacji muzycznej Platinum.

W pierwszym, nazwijmy go "niezobowiązującym kolumny do niczego wielkiego" odsłuchu, gdzie w ruch poszły albumy Schiller "Atemlos", Yellow "Touch", Suede "A New Morning" oraz Seal "Best 1991-2004". Już przy pierwszym kontakcie słychać, jak Platinum 300 II niepośpiesznie i bez zbędnego wysiłku kreują dolne zakresy, pompując spore ilości powietrza w pokoju odsłuchowym. To, co warte zaznaczenia to właśnie wspaniałe, zróżnicowane niskie tony. Ich barwa nasuwa już na sam początek poczucie uczestnictwa w odtwarzanej muzyce wręcz namacalnej perkusji. Średnica i wokale są prezentowane czysto, maksymalnie zbliżając nas do naturalnie brzmiącego ludzkiego głosu. Nie jest to absolut i są konstrukcje o wiele lepiej radzące sobie pod tym względem, ale też trzeba napisać wprost - są to konstrukcje droższe. 

Góra dzięki zastosowanemu głośnikowi błyszczy i daje popis pełnych swoich możliwości. Jest czysto, jest wysoko, a talerze perkusji oddawane są wręcz z fantazją. Tak, głośnik wstęgowy nie każdemu musi przypaść do gustu. Producent podaje górny zakres do 100 kHz... pytanie tylko kto to usłyszy. Można więc przyjąć, że jeśli nawet nikt nie usłyszy - to góra jest tutaj o ile nie wiodąca, bo cały przekaz jest doskonale spójny, to jest mocno zaznaczona i nakreślona bez żadnego udawania. Jeśli jednak komuś przyszłoby do głowy uznać, że wysokie w tym modelu firmy Monitor Audio są męczące, narzucające się lub za bardzo wysuwające się na pierwszy plan - to jest w błędzie. To nie zakres kolumn do kilku tysięcy złotych, tutaj producent ma świadomość wad i zalet stosowania pewnych rozwiązań, a całość przygotowana jest w taki sposób, by muzyka brzmiała jak najbardziej naturalnie, nie natrętnie czy oszukując słuchacza poprzez sztuczne kreowanie "smaczków" brzmieniowych. Nic z tych rzeczy. 

W Platinum 300 II muzyka otwiera się, ma ogromny "oddech", lśni i potrafi bez żadnych zdaje się ograniczeń zaznaczać momenty istotne w odtwarzanym utworze. Dźwięk strun gitar Estas'a Tonne z drugiego dnia odsłuchu brzmiały fantastycznie. Każde wręcz muśnięcie w strunę oddane było tak, jakbyśmy stali obok Estas'a gdzieś w trakcie jego ulicznych koncertów. Kolumny Monitor audio nie czarowały, nie ubarwiały strun, niosły muzykę lekko tak, jakbyśmy fizycznie znajdowali się blisko artysty.

Kolejny do odsłuchu poszedł Ørganek i album "Czarna Madonna". Świadomie i z premedytacją, bo kilka tygodni wcześniej miałem okazję połsuchać tego albumu na konstrukcjach znacznie większych i do tego znacznie droższych. Nie rozpisując się o "konkurencie", bo tutaj raczej pole do popisu powinno być oddane najwyższemu modelowi Platinum 500, testowane "trzysetki" w utworze "Rilke" stopę perkusji prowadziły wyśmienicie. Nie czuło się żadnych braków, a jej wybrzmienia, wygaszenia i swoboda prezentacji wprost zachwyca!

A skoro tak świetnie zabrzmiała kapela Tomka, to co usłyszymy wrzucając Smashing Pumpkins i ich świetne "Zero"? A usłyszymy to, co fani mocnego brzmienia lubią najbardziej. Doskonale prowadzone gitary, niskie... to już pisałem powyżej. Do tego doszedł mega czytelny, wręcz namacalny wokal Corgan'a! Scena raz jeszcze scena, te kolumny nie boją się grac z rozmachem i to ich kolejna może wada, a może zaleta. Rzecz jasna nie kreują sztucznie przesadnie dużej sceny, nie tworzą z klubowego wybrzmienia wrażenia koncertu na Wembley. Nic z tych rzeczy, jest za to dużo przestrzeni, instrumenty często są fizycznie obecne, mamy głębie prezentacji ukazującą nam, że muzyka jest przed, na linii i za linią kolumn. Jest ta poszukiwana trójwymiarowość brzmienia. I kolejna ważna uwaga, nie szukajcie sztuczek w postaci kreowania sceny "za słuchaczem", a przynajmniej z odsłuchiwanych albumów nie udało nam się trafić na takie "cuda". I dobrze, stereo to nie kino domowe. 

Dopuściliśmy do głosu Hooverphonic z ich doskonale przygotowanego albumu "Hooverphonic With Orchestra". Co mam napisać... to trzeba posłuchać! "Mad About You" przeskoczyło moja osobistą skalę fascynacji tym utworem. Pamiętam nawet KEF Blade Two, które ze względu na specyfikę brzmienia Uni-Q grały interesująco... ale to PL300II porwały (wreszcie) i tym utworem porwały nas gdzieś wysoko. Noémie Wolfs swoim wokalem zabrzmiała tak, że pomyślałem "gdzie to ci wspaniali Belgowie będą teraz koncertować".

 

Trzeci dzień odsłuchowy to porównanie do innych kolumn jakie przewinęły się przez ostatni czas. I trzeba powiedzieć sobie wprost, Monitor Audio oferuje produkt w cenie... którą wbrew pozorom cieżko uzna za mało atrakcyjną. Jeszcze kilka lat temu za konstrukcje tak wykonane, z takim pietyzmem wykończone oraz tak brzmiące - w tej kwocie nie było szans dostać! Rynek się zmienia, wymagania klientów też, a technologie z coraz wyższych grup dostają mniejsi bracia. pisze to świadomie, bo na tym samym repertuarze i z tą samą elektroniką mierzył się ostatnio też model "trzysta" ale serii GOLD. Tak, tej najnowszej. I.. i nie oszukujmy się, cena nie bierze się z sufitu u księgowych. Nie da się wrzucić na rynek konstrukcji dwa razy tańszych, grających tak samo dobrze, jak istniejące i nadal oferowane modele wyższe. Ta gonitwa i równanie do modeli wyższych jest oczywiście widoczna i zauważalna, jednak nie da się zestawić i zrównać ze sobą brzmienia GOLD 300 5G z testowanym modelem. Platinum maja wszystkiego więcej i lepiej, jest w tych większych jakby nie patrzeć obudowach z jednej strony znacznie więcej mocy... ale połączonej z lekkością formy. Brzmienie jest bardziej poukładane, a niskie w PL300II są niedoścignione dla niższej wersji GOLD. Tak... GOLD 300 5G są blisko, w niektórych szczegółach zbliżają się, gdzieś ocierają brzmieniem o referencję Monitor Audio. Jednak to nie jest 1:1 i tego też nie oczekujcie z żadnej strony.

Poprzeczka Platinum 300 II jest wysoko zawieszona, brzmienie, budowanie sceny, zdolności prezentacji na wielu płaszczyznach muzyki jest doskonała. Czy perfekcyjna? To już pozostawiam innym do oceny subiektywnej, w moim odczuciu  potrzeba sporo więcej wydać, by uzyskać krok... czy w przód, lepiej - tu byłbym ostrożny z takim twierdzeniem. Na pewno będzie to "inaczej", będzie zdecydowanie w innej formie przedstawione. Tak, PL300II od Monitor Audio to High End za rozsądne pieniądze, sprzęt na lata dla ludzi kochających kolumny widoczne, ale nie kolosalne. Jeśli posiadacie pokój odsłuchowy co najmniej średniej wielkości, dacie tym kolumnom miejsce do "oddechu" - odwdzięczą się świetną prezentacją muzyki, z niesamowitym poczuciem fizycznej obecności sporej części składu zespołu. I te wokale...

 

Monitor Audio w cenie niespełna 24 tysięcy złotych za sztukę spokojnie znajdzie nabywców. W tej cenie pomimo sporej oferty na rynku, tej klasy głośniki i do tego z takim brzmieniem poradzą sobie bez trudu. A kolejną nie do odrzucenia wartością dodaną jest mistrzowskie wykonanie PL300II.

                                                                     

        

                         DSC09570.thumb.jpeg.fe390717998898b6fd15b05b5d1aa0a8.jpeg         DSC09566.thumb.jpeg.5eb58068a25c8da8e362bd816f5edaeb.jpeg                  DSC09563.thumb.jpeg.c07f94f031a8d68c6d67ac6c2cc80447.jpeg               DSC09558.thumb.jpeg.f26fd88a0da6f067426f1b53e29fd9d4.jpeg

 

                              DSC09565.thumb.jpeg.7bed4fc35d94c3999d69d82e594108c5.jpeg                            DSC09561.thumb.jpeg.45e88f8d1fd8617047359dcbd111bfc1.jpeg

        

                                                                   

Do testów sprzęt trafił dzięki wsparciu firm: Q21 z Pabianic oraz dystrybutorowi marki Monitor Audio na Polskę, firmie Audiocenter Poland z Krakowa. Dziękujemy!

AudioRecki (Magazyn AudioStereo)

 

 

ACP.thumb.png.def60e1212a42de86d9f969354be9b13.png

https://www.audiocenter.pl

 

Q21.thumb.jpg.07ac23c941a26c1799dd8e39f3e30b6a.jpg

https://www.q21.pl

 

 

Specyfikacja techniczna:
- Trój-drożna, cztero-głośnikowa, kompaktowa kolumna podłogowa
- 2x głośnik niskotonowy 8" RDT II
- głośnik średnitonowy 4" we własnej obudowie
- głośnik wysokotonowy MPD
- Pasmo przenoszenia: (-6dB - IEC 268-13) 28Hz - 100kHz
- Czułość: ([email protected]) 90dB
- Maximum S.P.L. 117.8dBA (para)
- Nominalna Impedancja 4Ω (4.2Ω min. @ 111Hz)
- Wytrzymałość mocowa: (RMS) 300W
- Rekomendowana moc wzmacniacza: (RMS) 100 - 300W
- Częstotliwość podziału: 3.4kHz / 500Hz
- Wymiary: (H x W x D) 1113 x 410 x 470mm
- Waga: (sztuka) 54.52kg
 

 

  • Like 1
Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • RHA - TrueConnect

    RHA Audio to brytyjska firma z siedzibą w Glasgow, zajmująca się produkcją słuchawek. Kupując produkty RHA możemy się liczyć z gwarancją dobrego dźwięku, jakością wykonania i designem. Do tej pory miałam okazję słuchać przewodowe modele tej marki, np. RHA MA 750.     Kilka dni temu dzięki audiomagic.pl dostałam do testów słuchawki bezprzewodowe RHA Trueconnect.    W komplecie otrzymujemy:    - słuchawki    - etui, które pełni role ładowania    - kabelek USB – USB „c”    - komple

    M@rgot
    [email protected]
    Słuchawki

    Rotel CD11 & A11

    Starsi czytelnicy zapewne pamiętają „Hibernatusa” - świetną komedię z … 1969r. z Louisem de Funèsem. To przeurocza historia Paula Fourniera, który  po ponad półwiecznej „hibernacji” w bryle lodu zostaje odmrożony przez sztab lekarzy, a po wybudzeniu umieszczony w „archaicznym” otoczeniu pozwalającym uniknąć mu tzw. szoku cywilizacyjnego. Gdyby powyższą fikcję przenieść w nasze czasy i ową hibernację skrócić do dajmy na to dwudziestu - dwudziestu pięciu lat, to urządzając lokum dla takiego Hibern

    Fr@ntz
    [email protected]
    Systemy

    WM Fono - tradycja łączona z nowoczesnością. Wizyta w tłoczni płyt

    Czwartkowy dzień to wyjątkowe dla nas wydarzenie, które można określić jako "spotkanie z muzyką",  przy czym nie z taką muzyką, jaką sobie wyobrażamy. Firma z tradycją w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale co istotne - jednocześnie łącząca nowoczesność - zaprosiła Magazyn AudioStereo, by podpatrzeć produkcję płyt z muzyką. Nie byle jakich płyt - bo płyt winylowych, które od pewnego czasu przeżywają swoją drugą młodość i słusznie. Do WM Fono zaproszeni zostaliśmy wraz z prezesem D. Skrzypcza

    AudioRecki
    AudioRecki
    Reportaże

    Audio-Technica ATH-SPORT7TW

    Choć za słuchawkami mówiąc najoględniej nie przepadam, używam nad wyraz sporadycznie i tak naprawdę sięgam po nie jedynie z konieczności czy też musu wynikającego z tzw. okoliczności przyrody, jednocześnie mam świadomość, iż to właśnie dzięki nim zdecydowanie łatwiej, szybciej i przede wszystkim taniej można osiągnąć iście ekstremalną jakość dźwięku. Niemniej jednak, dziwnym zrządzeniem losu i na przekór logice, uparcie wolę walczyć z materią w systemie stacjonarnym, aniżeli pójść na skróty i za

    Fr@ntz
    [email protected]
    Słuchawki

    SHAFT 2019 - Soundtrack już niebawem.

    Film Shaft można uznać za klasykę samą w sobie. Pierwszego Shaft'a na podstawie powieści Ernesta Tidymana oglądało praktycznie kilka pokoleń, za każdym razem z nie mniejszym zainteresowaniem i uznaniem. W pierwszym filmie zachwycał nie tylko obraz ale i muzyka, którą stworzył Isaac Hayes. Muzyka wyjątkowa, która w pełni oddawała i oddaje do dziś klimat tamtych lat, a takie gatunki jak soul czy rytm and blues wręcz urzekały nawet osoby nie słuchające tych gatunków. Kolejny SHAFT z 2000 roku nie z

    AudioRecki
    AudioRecki
    Muzyka
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.