Jump to content

Polk Monitor XT20

Fr@ntz

Zgodnie z materiałami promocyjnymi nasz dzisiejszy gość „maksymalizuje przyjemność słuchania muzyki, filmów, telewizji i gier dzięki ekscytującej energii dynamicznego, realistycznego dźwięku o wysokiej rozdzielczości z niewymuszonym basem”, czyli wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, iż będziemy mieli do czynienia z wybitnie rozrywkową bestią. Niby nie mi oceniać, czy to dobrze, czy też źle, jednak skoro już od progu sygnalizowana jest rozrywkowość owego delikwenta śmiało można domniemywać, iż dedykowanym odbiorcą staje się osobnik oczekujący od muzyki i dźwięków przez owe coś reprodukowanych li tylko rozrywki i ekscytacji a niekoniecznie audiofilskich uniesień i delektowania się wyrafinowaniem mikrodetali. Krótko mówiąc ma być fun i ogień a nie dzielenie włosa na czworo. Kiedy jednak otrzymałem przesyłkę z bohaterami niniejszego testu, czyli parą kolumn Polk Monitor XT20 zacząłem się poważnie zastanawiać, czy przypadkiem powyższe deklaracje nie są nieco na wyrost, bowiem kartonowe pudło mieszczące napółkowo - podstawkowe monitorki znacznie ustępowało tak gabarytami, jak i wagą równolegle otrzymanej przesyłce z duńskim okablowaniem Argento Audio Flow Master Reference Extreme. Całe szczęście od razu do akcji wkroczył zdrowy rozsądek jasno dając mi do zrozumienia, iż o ile XT20-ki niejako otwierają drogę do przedsionka Hi-Fi, to ww. druty brylują w ekstremach High-Endu, więc jakiekolwiek relacje między nimi śmiało możemy uznać za jako co najwyżej umowne. Nie przedłużając zatem wstępniaka serdecznie zapraszam na spotkanie z amerykańskimi maluchami.

Polk_Monitor_XT20-0001.thumb.jpg.1b36070d3375b022543201a2d5b8b8d0.jpg Polk_Monitor_XT20-0002.thumb.jpg.a75a925637e98b192e8acfb2fb271bcc.jpg

Polk_Monitor_XT20-0003.thumb.jpg.bb556bed6fcdb5f0e57a309b05439be0.jpg Polk_Monitor_XT20-0004.thumb.jpg.2b5a3096ef674c0e7dbf791314cb46cb.jpg

Polk_Monitor_XT20-0005.thumb.jpg.5f7b465520aeb3e2eaa6414d4bf02f95.jpg Polk_Monitor_XT20-0006.thumb.jpg.d0a8d7f6fe94a452ffd67e2abbb7d553.jpg

Polk_Monitor_XT20-0007.thumb.jpg.edbf353e7e7c87f8cda255ad561208d7.jpg Polk_Monitor_XT20-0008.thumb.jpg.475b8f97578982accd9a484767d13288.jpg

Polk_Monitor_XT20-0009.thumb.jpg.9ebfdf35b0149d66531b2f00274fd145.jpg Polk_Monitor_XT20-0010.thumb.jpg.109cbefa02657abd2a82396fb66faea4.jpg

Polk_Monitor_XT20-0011.thumb.jpg.d85ecdbd82da66287bbf9137c015388f.jpg Polk_Monitor_XT20-0012.thumb.jpg.70120ad1ea526a922ab37c717365023b.jpg

Polk_Monitor_XT20-0013.thumb.jpg.d88fbc87b9cc758774cd0bce7f848381.jpg Polk_Monitor_XT20-0016.thumb.jpg.4b0343606ff3db59c2acb352994564d4.jpg

Już pierwszy, nawet pobieżny rzut oka na XT20 nader jasno daje do zrozumienia, że dedykowanemu im pomieszczeniu powinno być bliżej do pokoiku w klasycznym M2 lub M3 aniżeli loftowemu studiu ze sklepieniem zawieszonym na czterech metrach. Mówiąc wprost Polki są uroczo kompaktowe i z racji swoich gabarytów śmiało można się nad nimi zastanawiać nie tylko w ramach ustawienia na komodzie w mini salonie, powieszenia w roli głośników efektowych, czy wręcz wciśnięcia w regal w sypialni/gabinecie, co wykorzystania w ramach systemu desktopowego. Winylowa okleina dostępna jest w jedynie słusznej czerni  uzupełnionej popielatymi maskownicami. I tutaj pierwsza niespodzianka, gdyż pomimo plastikowych ramek ich konstrukcja jest całkiem sztywna, bowiem zamiast zwyczajowych czterech kołków mocujących Amerykanie zdecydowali się na sześć, dzięki czemu nawet podczas głośnych odsłuchów nic nie rezonuje, choć jeśli cokolwiek miałbym prywatnie i poza anteną doradzić, to sugerowałbym owe maskownice podczas rozpakowywania kolumn zdjąć i zostawić w kartonie, gdyż może ich wpływ nie jest jakiś kolosalny, jednakże dość zauważalnie limituje otwartość i swobodę najwyższych rejestrów a na tym poziomie cenowym raczej nie ma z czego zbytnio odejmować.
Po eliminacji maskownic naszym oczom ukazuje się całkiem zgrabny duet złożony z ulokowanej w niewielkiej tubce 1” terylenowej (rodzaj poliestrowej włókniny) kopułki i metalicznie połyskującego a tak naprawdę podwójnie laminowanego 5.25" (13.43 cm) celulozowego mid-woofera obsługujący zaskakująco szerokie pasmo 38 - 40,000 Hz. Na temat samej bryły kolumienek za bardzo nie ma co się rozwodzić, może poza faktem, iż ujście kanału bas refleks umieszczono na ściance tylnej, więc jeśli nie chcemy świadomie bądź nie, zaburzać ich strojenia warto profilaktycznie monitorki odstawić na co najmniej kilkanaście centymetrów od ściany. Niklowane terminale są pojedyncze i przynajmniej teoretycznie akceptują każdą dostępną na rynku koncepcję, choć ich niezbyt szeroki rozstaw skłania raczej ku sięganiu po okablowanie uzbrojone w klasyczne bananki, bądź wtyki BFA. Aby jednak owe połączenie wykonać należy uprzednio usunąć z terminali plastikowe, fabrycznie zamontowane zaślepki. Całe szczęście sam proces „rozbrajania” okazuje się dziecinnie prosty, gdyż zaślepki wychodzą niemalże podważone paznokciem, więc nie trzeba posiłkować się żadnym specjalistycznym oprzyrządowaniem. Wraz z kolumnami otrzymujemy komplet silikonowych samoprzylepnych stopek zapobiegających przesuwaniem kolumn po płaskich i śliskich powierzchniach, co warto docenić szczególnie w sytuacji, gdy docelowo zdecydujemy się na nieco cięższe od widocznych na powyższych zdjęciach taśm Tellurium Q Blue.

Z racji fabrycznej dziewiczości dostarczonej przez Horna – dystrybutora marki, parki kolumn pierwsze kilka dni zmuszony byłem poświęcić ich wygrzewaniu. Proces ten przebiegł całkowicie bezboleśnie, choć jego rola okazała się niebagatelna, gdyż wyciągnięte prosto z kartonu 20-ki grały nieco kanciasto i siermiężnie. Całe szczęście już po dwóch dobach całość nabrała odpowiedniej ogłady i kultury. Znaczy się nastąpiło tzw. ucywilizowanie, choć uczciwie trzeba przyznać, że 20-ki pomimo niezbyt imponującej postury aż kipiały energią i rwały się do grania. I to grania według własnego pomysłu. Przykładowo na  „Royal Tea” Joe Bonamassy dość niespodziewanie, oprócz głosu i gitary leadera na pierwszy plan wysunęła się perkusja i to głównie z jej blaszanym asortymentem. Zamiast jednak jednostajnie cykać zaoferowała zaskakująco szeroki wachlarz wybrzmień i niuansów, których po prawdzie z tak budżetowych konstrukcji nawet się nie spodziewałem. Jak widać również i przy nader ograniczonym budżecie jakość może iść w parze z jakością a poliestrowa kopułka, do której początkowo podchodziłem jak pies do jeża, potrafiła bardzo pozytywnie zaskoczyć deklasując przy tym swoją wydawać by się mogło wyższych lotów, jedwabną konkurencję.
Z kolei gitarowe riffy i ekstatyczna perkusja na „Thunder Force” Fil Eisler nader skutecznie wgniatały w fotel, choć podobnie jak u Bonamassy wyraźnie faworyzowane były wydarzenia rozgrywające się na pierwszym planie. W tym momencie pozwolę sobie na drobną dygresję, gdyż o ile w skali bezwzględnej powinniśmy oczekiwać pełnego pakietu informacji zarówno o tym co się dzieje tuż przy krawędzi sceny, jak i wydarzeniach rozgrywających się kilka-kilkanaście metrów głębiej, to w rzeczywistości, szczególnie tej skorelowanej z przeznaczonymi na nasze hobby środkami warto wykazać się zrozumieniem i godzić się na pewne kompromisy. A w przypadku Polków ów kompromis okazuje się zaskakująco lekkostrawny, gdyż świetnie prezentowane pierwszoplanowe wydarzenia i tak i tak pochłaniają w znacznej części naszą uwagę a napływające z dalszych planów informacje stanowią jedynie ich logiczne dopełnienie.
No to jeszcze dalej zapuszczając się w ciężkie brzmienia nie omieszkałem XT20-kom zafundować „Under a Godless Veil” Draconian, gdzie po raz kolejny szwedzki team pokazał swoje bardziej liryczne oblicze, na którym słodki wokal Heike Langhans dominował nad gulgoczącym growlem Andersa Jacobssona a melodyka brała górę nad metalową kakofonią. Nie oznacza to bynajmniej, że amerykańskie kolumienki wyprały ww. wydawnictwo z dynamiki i emocji serwując słuchaczom asekuracyjny i bezpłciowy muzak, lecz sytuację, gdzie jedynie nieco przytemperowano ofensywność jednocześnie rekompensując ów zabieg wysyceniem i komunikatywnością żeńskich wokali. Dzięki temu większość słuchaczy powinna być wielce ukontentowana a metalowi ortodoksi proszeni są w tym momencie o powstrzymanie się od uwag, bądź skierowanie wzroku ku klasycznym JBL-om.
Z nieco bardziej cywilizowanych rytmów np. „Rosetta” Vangelisa zaskoczyła obszernością sceny, która nie dość, że zdecydowanie wykraczała poza ramy wyznaczone przez rozstaw kolumn, co i samą kubaturę pokoju odsłuchowego, to daleka była od uproszczeń i skrótów w prezentacji właściwej jej wieloplanowości. Oczywiście wszelakiej maści syntezatorowe przestery cięły powietrze i wwiercały się w nerwowe synapsy niczym kryształowe szpile, jednak ową manierę nader łatwo można było okiełznać bądź to ustawieniem kolumn, bądź stosownym okablowaniem. Jeśli zaś chodzi o sugerowaną amplifikację, to śmiało można uznać, iż Polki Monitor XT20 powinny zupełnie bezproblemowo dogadać się tak ze słabowitymi konstrukcjami lampowymi, jak i wysokowydajnymi D-klasowymi monstrami, gdyż są nader łatwym obciążeniem a jedyne czego bym się wystrzegał, to zbyt suche i klinicznie brzmiące wzmacniacze, których maniery amerykańskie tweetery w żaden sposób łagodzić raczej nie będą.

W ramach krótkiego podsumowania pozwolę sobie na odwołanie się do powiedzenia o zataczającej koło historii. Chodzi bowiem o to, iż o ile lekko licząc dwie dekady temu odpowiedzią na pytanie jakie podstawkowce wybrać w możliwie najbardziej przyjaznym budżecie były przeurocze Tannoye M1, bądź M2, to tym razem śmiało można angielskie konstrukcje zastąpić amerykańskimi. Mówiąc wprost – jeśli szukacie budżetowych a jednocześnie świetnie grających kolumienek wybór Polk Monitor XT20 wydaje się oczywisty.

Marcin Olszewski

System wykorzystany podczas testu
– CD/DAC: Ayon CD-35 (Preamp + Signature) + Finite Elemente Cerabase compact
– DAC/Preamp: Meitner Audio MA3; Moon 390
– Odtwarzacz plików: Lumin U1 Mini + I-O Data Soundgenic HDL-RA4TB
– Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
– Gramofon: Kuzma Stabi S + Kuzma Stogi + Dynavector DV-10X5
– Przedwzmacniacz gramofonowy: Tellurium Q Iridium MM/MC Phono Pre Amp
– Końcówka mocy: Bryston 4B³ + Graphite Audio IC-35 Isolation Cones; Classé Audio Delta Stereo
– Wzmacniacz zintegrowany: Pathos Inpol Remix MkII HiDac2
– Kolumny: Dynaudio Contour 30 + podkładki Acoustic Revive SPU-8 + kwarcowe platformy Base Audio
– IC RCA: Tellurium Q Silver Diamond
– IC XLR: Organic Audio; Vermöuth Audio Reference; Acrolink 7N-A2070 Leggenda
– IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
– Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver; Fidata HFU2; Vermöuth Audio Reference USB
– Kable głośnikowe: Signal Projects Hydra; Vermöuth Audio Reference Loudspeaker Cable; Tellurium Q Blue
– Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power + Furutech CF-080 Damping Ring; Acoustic Zen Gargantua II; Furutech Nanoflux Power NCF
– Listwa zasilająca: Furutech e-TP60ER + Furutech FP-3TS762 / Fi-50 NCF(R) /FI-50M NCF(R)
– Gniazdo zasilające ścienne: Furutech FT-SWS(R)
– Platforma antywibracyjna: Franc Audio Accessories Wood Block Slim Platform
– Switch: Silent Angel Bonn N8 + nóżki Silent Angel S28 + zasilacz Silent Angel Forester F1 + Luna Cables Gris DC
– Przewody ethernet: Neyton CAT7+; Audiomica Laboratory Anort Consequence, Artoc Ultra Reference, Arago Excellence; Furutech LAN-8 NCF
– Stolik: Rogoz Audio 4SM
– Panele akustyczne: Vicoustic Flat Panel VM

Dystrybucja: Horn
Cena: 1198 PLN / parę

Dane techniczne
Skuteczność (1 W @ 1 m): 87dB
Impedancja: 4-8 Ω
Pasmo przenoszenia: 38 - 40,000 Hz
Częstotliwość podziału zwrotnicy: 3200 Hz
Zastosowane przetworniki: 1" kopułka terylenowa, 5.25" (13.43 cm) bi-laminowany papierowy woofer
Wymiary (S x W x G): 19.05 x 33 x 27.93 cm
Waga: 5.44 kg




User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Guest
This is now closed for further comments

  • House of Marley Get Together 2 Mini

    Choć w kalendarzu uparcie króluje zima a część młodzieży szkolnej powoli kończy ferie, to aura najdelikatniej rzecz ujmując niespecjalnie sprzyja białemu szaleństwu. O ile jeszcze rodzime stoki ratują się armatkami, to już miłośnicy nieco cieńszej boazerii muszą obejść się smakiem, gdyż z powodu braku śniegu tegoroczny Bieg Piastów właśnie wypadł z kalendarza zimowych imprez masowych. Nie brakuje za to deszczu, więc jeśli tylko ktoś gdzieś się wypuścił i nie są to Alpy, bądź Dolomity, to śmiało

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kolumny

    Canton Reference GS ROADSHOW | Odsłuchy

    Mamy okazję zaprosić wszystkich na wyjątkowe wydarzenie w Pabianickim Q21. Już od 15. do 24. lutego będziecie mieli okazję sprawdzić w naszym salonie niezwykłe kolumny Canton Reference GS, czyli kompletny flagowiec od cenionego producenta. Przez ponad tydzień będzie można posłuchać ich z elektroniką wysokiej klasy, z wybraną przez siebie muzyką, wszystko w przyjemnej atmosferze i z dobrą kawą. Kolumny Canton Reference GS powstały dzięki obszernym badaniom, które zostały zainicjowane przez G

    audiostereo.pl
    audiostereo.pl
    News | Tests | Others 3

    Triangle Borea BR03 Connect

    Kiedy w lipcu 2022 miałem okazję gościć u siebie Triangle Borea Active BR03 BT  pomimo usilnych prób za bardzo nie miałem się o co do nich przyczepić. Pomijając nader atrakcyjny design i co tu dużo mówić świetne brzmienie nie omieszkałem również obcmokać wtenczas świetnej ergonomii i bogactwa dostępnych interfejsów. Ot klasyczny przykład skończonego i kompletnego projektu, który przez ładnych parę lat nie powinien się zestarzeć. Jak się jednak miało okazać tak tylko mi się zdawało, lecz wbrew po

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Kolumny

    Morel Högtalare

    Ręka do góry kto nie miał albo nie ma regału Kallax z IKEA ? Można go konfigurować i używać na różne sposoby. W sieci jest wiele blogów z pomysłami, co można z niego zrobić, poprzez domek dla lalek, po stół w pracowni krawieckiej. Teraz pewnie niektórzy z Was zastanawiają się, co ma wspólnego ten regał z portalem o tematyce audio ? Otóż izraelska Firma Morel znalazła jeszcze jedno zastosowanie dla regału Kallax, zaprojektowała głośnik Bluetooth Högtalare, który idealnie wpasowuje się w pó

    M@rgot
    M@rgot
    Kolumny

    Soundcore Liberty 4

    Skoro zimowe ferie trwają w najlepsze a podlegającej obowiązkowi szkolnemu dziatwie trudno spokojnie usiedzieć w domu oczywistym jest, iż wśród recenzowanych przez nas audiofilskich artefaktów nie mogło zabraknąć czegoś, co dałoby się wrzucić w kieszeń, by w chwili przerwy między szusami móc nakarmić spragnione muzyki uszy kojącymi dźwiękami. Jak się z łatwością możecie domyślić powyższe kryteria spełniają wszelakiej maści na/wokół i do-uszne słuchawki, przy czym właśnie te ostatnie, z racji swe

    Fr@ntz
    Fr@ntz
    Słuchawki
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.