Jump to content

Audio-Technica ATH-ANC300TW

Fr@ntz
Fr@ntz

Skoro dosłownie na dniach środki komunikacji miejskiej potocznie zwane zbiorkomami wypełni gwar podróżującej do i ze szkół rozwrzeszczanej dzieciarni zasadnym wydaje się podęcie działań totalnemu rozstrojowi nerwów zapobiegających. Można oczywiście zdecydować się na stopery, przesiadkę na rower (choć aura dziwnym zbiegiem okoliczności nader skutecznie do tego kroku zniechęca), bądź własny środek lokomocji. Po co jednak zmieniać przyzwyczajenia i wypracowany przez lata harmonogram dnia skoro powyższe zjawisko nie jest niczym owym i charakteryzuje się dość przewidywalną cyklicznością. Chociaż … w tym roku jest szansa na pewne ograniczenie generowanych przez szkolną dziatwę decybeli ze względu na nakaz noszenia maseczek, które jak wiadomo z autopsji nie tyko tłumią odgłosy „paszczowe”, co również ograniczają ilość dostarczanego do organizmu tlenu, więc małoletni pasażerowie mogą być nieco mniej absorbujący tak akustycznie, jak i ruchowo. Zgodnie jednak z zasadą mówiącą, by liczyć na najlepsze a szykować się na najgorsze i uwzględniając aktualne okoliczności przyrody postanowiłem przyjrzeć się najnowszym słuchawkom sygnowanym przez Audio-Technicę, które dzięki swojej dokanałowości, zaawansowanej technologii redukcji hałasu i „prawdziwej bezprzewodowości” – znaczy się nijakiego kabelka nie uświadczymy, wydają się wielce ciekawa propozycją dla wszystkich tych którzy powoli gubią się co i gdzie mają na głowie walcząc by przy zdejmowaniu / zakładaniu maski nie zerwać przy okazji okularów, słuchawek itp. Oczywiście to dość mocne uproszczenie, gdyż akurat ATH-ANC300TW to górna półka japońskich dokanałówek, więc i audiofilsko zorientowani miłośnicy mobilnego umuzykalniania powinni zwrócić na nie uwagę.

ATH-ANC300TW-0002.thumb.jpg.aeb003c8f6628240698c29ec4509d91a.jpg ATH-ANC300TW-0003.thumb.jpg.a8836a0d0cb767d32a4d5db5d10eda7d.jpg ATH-ANC300TW-0004.thumb.jpg.cd5c7ebc978564cb934aed5180a9d417.jpg

ATH-ANC300TW-0005.thumb.jpg.7ae9f6284acdaa2044cb373590d75307.jpg ATH-ANC300TW-0006.thumb.jpg.cb4de2968789cbbaa92c6279b555198a.jpg ATH-ANC300TW-0007.thumb.jpg.a44dd4f569e79057ba64bc8e21383cb5.jpg

ATH-ANC300TW-0009.thumb.jpg.35f47725a43912cb8b87e0546b426ebd.jpg ATH-ANC300TW-0010.thumb.jpg.a681e81a6b93b215822f8873a04a89a0.jpg ATH-ANC300TW-0011.thumb.jpg.b1cfb408fb8d78e7174482580c559d0f.jpg

ATH-ANC300TW-0015.thumb.jpg.9f1a92b7050bb6324b7ce62e0f126c75.jpg ATH-ANC300TW-0016.thumb.jpg.ce768443867b6d6c1ed4e9a4208396c2.jpg ATH-ANC300TW-0018.thumb.jpg.6052569843d4519b7fd4b660cbf42175.jpg

Jak już Audio-Technica zdążyła nas przyzwyczaić tytułowe słuchawki  dostarczane są w niewielkim, białym kartonowym pudełku z wyraźnie wyeksponowaną zawartością w postaci odpowiedniej grafiki i tak samo zaprezentowanymi wszystkimi kluczowymi cechami. Wewnątrz pudełka oprócz samych, umieszczonych w stanowiącym stację bazową plastikowym etui słuchawek znajdziemy zestaw czterech par Eartipsów w rozmiarze XS, S, M (fabrycznie założone na 300-ki), L, parę pianek Comply™ (M) i 30 cm przewód USB-A/USB-C do ładowania. Do tego dochodzi oczywista papierologia z instrukcją włącznie. Same ATH-ANC300TW są dodatkowo oklejone na pinach, a dedykowane im puzderko wyściełano cienkim plastrem zapobiegającym ewentualnym obtarciom i przypadkowemu rozładowaniu. Od strony ergonomii 300-ki już od pierwszego kontaktu sprawiają jak najlepsze wrażenie. Solidne, iście monolityczne korpusy utrzymano w kolorystyce neutralnie ciemnej szarości, dzięki czemu nie rzucają się zbytnio w oczy a ich pomijalna (64g) waga i niewielkie rozmiary sprawiają, że po założeniu praktycznie o ich obecności zapominamy. Wbudowane akumulatorki po pełnym naładowaniu pozwalają na 4,5 h ciągłej, a doładowywanie w dedykowanym etui wydłuża możliwość obcowania z muzyką o kolejne 13,5 godziny. Skoro jesteśmy przy technikaliach, to warto wspomnieć iż 300-ki oparto na 5,8-milimetrowych przetwornikach z membranami powlekanymi warstwą DNC (diamond-like-carbon) a układ wyposażono w cyfrowy hybrydowy układ redukcji hałasu zawierający procesor i dwa mikrofony (jeden za przetwornikiem, a drugi za nim) w każdej ze słuchawek. Miłym ukłonem w kierunku audiofilskiej braci jest możliwość wyboru kodeka pomiędzy aptX, AAC i SBC, bądź zdanie się na zaimplementowaną automatykę. Całością sterujemy niewielkimi przyciskami umieszczonymi na obu korpusach, przy czym tym na lewej słuchawce obsługujemy aktywację/dezaktywację jednego z trzech profili redukcji hałasu - „Samolot”, stworzonym z myślą o ciągłym szumie o niskiej częstotliwości, „W ruchu”, tłumiącym hałas uliczny i „Biuro/Nauka” najlepiej sprawdzającym się w cichych pomieszczeniach (dostępnych z poziomu aplikacji Audio-Technica Connect), a z pomocą prawej zarządzać będziemy połączeniami i nawigacją po playliście. Oczywiście nie zabrakło funkcji hear-through, dzięki której możliwe jest wyłapywanie konwersacji i komunikatów głosowych bez konieczności wyłączania odtwarzacza.

AT_connect-0001.thumb.jpg.95f0efe531b2ed7d3148035aac682a82.jpg AT_connect-0002.thumb.jpg.51a0aae87eb2d04a778711943edb9eb0.jpg AT_connect-0003.thumb.jpg.8418544813bc8b30ce2e34040f12a23e.jpg

AT_connect-0004.thumb.jpg.bf8fa98498f837dd4fe6af46079a7850.jpg AT_connect-0005.thumb.jpg.5f63040a7d11fad330a1a90ddb804431.jpg AT_connect-0006.thumb.jpg.e6e4a4f0deccb7b0a331d89bc70f9cab.jpg

Ponieważ dostarczony na testy przez dystrybutora marki - Sieć Salonów Top HiFi & Video Design egzemplarz okazał się fabrycznie nowy pierwszych kilkanaście godzin bynajmniej nie spisałem na straty a na poznanie jego możliwości pod względem tak funkcjonalnym, jak i ergonomicznym, walorami brzmieniowymi niespecjalnie się przejmując. Dzięki temu dokanałówki się spokojnie wygrzały a ja już wiedziałem nie tylko czego się po nich spodziewać, co przede wszystkim jak i co ustawić, aby potem niepotrzebnie nie klikać. Przykładowo w domowych pieleszach spokojnie mogłem zrezygnować z jakiejkolwiek formy redukcji szumu, co owocowało de facto najlepszą jakością dźwięku a podczas poruszania się po mieście w zależności od tego czy wybierałem metro, czy też inne środki komunikacji miejskiej przełączać się między „samolotem” a „On the go”, chociaż akurat ten drugi tryb okazał się na tyle uniwersalny, że czasem zostawiałem go i w podziemnej kolejce. Kluczem do sukcesu było jednak ustawienie odpowiedniej intensywności tłumienia, co z kolei każdy z nas powinien dobrać indywidualnie pod własne potrzeby.
Skupiając się na konkretach uczciwie trzeba przyznać, że ekipa Audio-Technici bynajmniej nie osiadła na laurach wprowadzając, różniące się tylko numeracją i kształtem, kolejne modele, lecz co i rusz poprawia i udoskonala ich możliwości. Podobnie jest z ATH-ANC300TW, które będąc znacznie droższą propozycją od ATH-CK3TW,  czy ATH-CKS5TW nader jasno pokazują za co w ich przypadku jesteśmy zobligowani wyasygnować przy kasie. Chodzi przede wszystkim o bezpośredniość i namacalność dźwięku bez jego jednoczesnej ofensywności i usilnego wtłaczania w naszą głowę. W skrócie można uznać, iż 300-ki są zdecydowanie bardziej wyrafinowaną i rozdzielczą propozycją od swojego młodszego rodzeństwa. Z pewnością docenią to miłośnicy jazzu i klasyki, dla których to, co dzieje się w dalszych planach jest równie istotne, jak partie wygrywane i wyśpiewywane przez usytuowanych w pierwszej linii solistów. I rzeczywiście do kwestii precyzji ogniskowania źródeł pozornych, czy też gradacji planów trudno się w przypadku dzisiejszych bohaterek do czegokolwiek przyczepić. Warto również podkreślić, iż owa, wynikająca z wyśmienitej rozdzielczości, umiejętność nie jest okupiona nadmierną analitycznością, więc nie jesteśmy narażeni na katusze związane ze zbytnim osuszeniem i wyjałowieniem barw, które z powodzeniem możemy określić mianem soczystych. Genialny album „We Get Requests”  Oscar Peterson Trio miał właściwy sobie flow i homogeniczność a jednocześnie czarował miodową konsystencją i „ciemną” słodyczą. A właśnie, z czysto kronikarskiego obowiązku zobligowany jestem do nadmienienia, iż aktywacja redukcji szumu tła nieco wpływa na równowagę tonalną przekazu. Całość schodzi o „oczko” w dół (a gdzieżby inaczej, skoro w górę schodzić niespecjalnie się da) a akcent stawiany jest głównie na średnicę. Nie jest to bynajmniej krytyka z mojej strony a jedynie uwaga natury użytkowej, co zresztą wydaje się logiczne biorąc pod uwagę w jakich warunkach przychodzi nam wtenczas (w nader mało sprzyjającym otoczeniu)  słuchać. Dzięki temu nic a nic nie tracimy w najbardziej newralgicznym pasmie a bądźmy szczerzy – przebijając się w godzinach szczytu przez zatłoczone centrum miasta i tak i tak nie mielibyśmy szans wychwycić niuansów związanych z błądzeniem dźwięków serpentu Godarda pod sklepieniami wiekowego opactwa Cystersów na „Monteverdi - A Trace of Grace”.
A jak z cięższymi brzmieniami i bardziej mainstreamowym repertuarem? Śmiem twierdzić, że wybornie, gdyż nawet niezbyt „audiofilska” realizacja „Revenge” WarKings, jak i jeszcze pachnąca nowością „Spell My Name” Toni Braxton pokazały się od jak najlepszej strony. Hevy metalowa kawalkada przeszła niczym tornado nie pozostawiając po sobie nawet kamienia na kamieniu, bestialsko niszcząc wszystko co napotkała na swojej drodze (warto zwrócić uwagę na świetne prowadzenie basu i soczystość gitarowych riffów) a z kolei pulsujący zmysłowym rytmem najnowsza propozycja Braxton pokazuje 300-ki od nieco bardziej „pluszowej” strony. Zamiast bezpardonowego, jakże koniecznego w ciężkich odmianach Rocka, ataku tym razem pojawia się atłasowa gładkość i niemalże lepka namacalność blisko podanego wokalu artystki. Robi się spokojnie, zmysłowo, ale nadal nie zostaje przekroczona cienka czerwona linia, za którą zamiast poszczególnych dźwięków zostajemy uraczeni bezkształtną masą. O nie, tutaj wszystko ma swój jasno określony czas i miejsce i nic się nie zlewa.

ATH-ANC300TW to kolejny dowód na to, że w obecnych czasach dylematy pomiędzy konwencjonalnymi rozwiązaniami przewodowymi a ich pozbawioną plączącego się okablowania konkurencją spokojnie możemy odłożyć do lamusa. Audio-Technica dość jasno daje bowiem do zrozumienia, iż ewentualne ograniczenia leżą raczej po naszej stronie i dotyczą co najwyżej przyzwyczajeń, bądź niezbyt przyjemnych wspomnień z dopiero co raczkującą technologią przesyłu bezprzewodowego a nie współczesnymi realiami. 300-ki nijakich limitacji nie tylko nie wykazują, co stawiając na finezję, muzykalność i rozdzielczość wydają się nader ciekawą propozycją nawet dla wymagających audiofilów szukających chwili ukojenia w podróży, bądź biurze, gdzie niestety nie maja możliwości rozstawienia swoich pełnowymiarowych zestawów.

Marcin Olszewski

Dystrybucja: Sieć Salonów Top HiFi & Video Design
Cena: 1 299 PLN

Dane techniczne
Średnica przetworników: 5.8 mm
Pasmo przenoszenia: 20 - 25,000 Hz
Skuteczność: 106 dB/mW
Impedancja: 14 Ω
Waga: 64 g



User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Guest
This is now closed for further comments

  • Hegel H95

    O ile w segmencie nazwijmy to ogólnie wybitnie konsumenckim i operującym na obszarze systemów domowej rozrywki, czyli nieco tracącego ostatnimi czasy na popularności, na rzecz soudbarów, kina domowego sezonowa fluktuacja modeli już nikogo nie dziwi, to w klasycznym stereo zbytnia nerwowość przy odświeżaniu oferty może przynieść więcej złego niż dobrego. Po prostu to nieco inny profil odbiorcy i nieco inne podejście do tematu, gdyż większość zakupów podejmowana jest nie dość, ze z rozmysłem, to j

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze

    Denon DHT-S416

    Dopiero co wylegiwaliśmy się na plaży, bądź przemierzaliśmy wzdłuż i wszerz większe, czy też mniejsze pagórki a tu nie wiedzieć kiedy nastał wrzesień, skończyła się laba, dzieciarnia powróciła do szkolnego rygoru a my do codziennych obowiązków. Jednym słowem kanał. Całe szczęście nawet niespecjalnie śledząc branżowe publikatory gołym okiem widać, że schyłek lata to zarazem wysyp wszelakiej maści nowości, z którymi producenci czaili się przez kilka ostatnich miesięcy, mając cichą nadzieję, iż z i

    Fr@ntz
    [email protected]
    Kolumny

    HiFiMAN Ananda-BT

    HiFiMAN Electronics to chiński producent produktów audio, w tym słuchawek, wzmacniaczy i przenośnych odtwarzaczy audio. Jej założycielem jest Fang Bian doktor nanotechnologii. Początki działalności to manufaktura działająca w Nowym Jorku pod nazwą Head-Direct, od 2007 roku, jako HIFIMAN. W 2011 roku firma została przeniesiona do Chin. Portfolio firmy to przede wszystkim słuchawki nauszne, zaprojektowane w oparciu o przetworniki planarne, magnetostatyczne i ortodynamiczne. Do wyboru mamy kilka

    M@rgot
    [email protected]
    Słuchawki

    QNAP TS - 251D

    Po wstępnym opisaniu możliwości technicznych urządzenia, instalacji odpowiednich pakietów oraz wgraniu muzyki na NASa, czas sprawdzić jakie wrażenia odsłuchowe daje QNAP TS251. Użyłem go jako NASa wpiętego w system audio za pośrednictwem DACa ze streamerem.  Jedna uwaga na marginesie - pomimo tego, że samo urządzenie jest praktycznie bezgłośne, trzeba wziąć małą poprawkę na odgłos pracy samych dysków twardych, które w zbyt bliskiej odległości od słuchacza dają się usłyszeć. Nie jest t

    plastik1989
    plastik1989
    Akcesoria 9

    DMM Stockfish

    Pewnego rodzaju ciekawostka muzyczna stworzona przez Niemiecką firmę Stockfisch. To wydane najpopularniejsze single tej wytwórni (m.in. Chris Jones) na jednostronnej, miedzianej płycie winylowej. Chociaż słowo winylowa trochę na wyrost, bo materiałem jest miedź, więc poprawniej powiedzieć, że to gramofonowa płyta miedziana. Wzbudza to ciekawość, a przy okazji dodam, że dźwięk z takiej płyty jest równie zaskakujący co sam materiał i technologia w jakiej została wydana.  Proces tłoczenia

    plastik1989
    plastik1989
    Muzyka 4
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.