Jump to content

Polk Audio Omni A1

Fr@ntz
Fr@ntz
Sign in to follow this  

Patrząc na może nie najmłodsze, ale to głosujące swoimi, bądź (niestety) najczęściej portfelami rodziców pokolenie możemy bez trudu zauważyć, że rynek konsumenckiego audio podzielony został pomiędzy dwa pozornie przeciwstawne, ale zarazem świetnie się uzupełniające formaty. Na jednym biegunie mamy bowiem „modne” winyle, które co bardziej świadoma dzieciarnia łyka niczym najnowsze odkrycie swojej generacji a z drugiej są wszechobecne i niemalże wyssane z mlekiem matek pliki. Pliki, przy których nie liczy się jakość a jedynie dostępność. Poniekąd to taki odpowiednik śmieciowego jedzenia – na pierwszym miejscu jest jego powszechność a wartości odżywcze i walory smakowe … litościwie przemilczę. Płyta CD niby jeszcze cały czas się broni, ale to już raczej domena osobników 40+, którzy wcześniej, czy później zmuszeni zostaną przez okoliczności przyrody do przejścia na całkowicie cyfrową stronę mocy. Pytanie, czy da się ten cały galimatias ogarnąć i sprowadzić do jakiegoś sensownego, wspólnego mianownika nadal pozostaje otwarte, ale są pewne zwiastuny „nowego ładu”. Za takiego właśnie zwiastuna można uznać przedmiot niniejszej recenzji, czyli bezprzewodowy wzmacniacz Polk Audio Omni A1.

 

ccs-2651-0-34028500-1454281109_thumb.jpg ccs-2651-0-14483500-1454281110_thumb.jpg ccs-2651-0-85674100-1454281110_thumb.jpg

ccs-2651-0-69084800-1454281111_thumb.jpg ccs-2651-0-30868500-1454281112_thumb.jpg ccs-2651-0-07012300-1454281113_thumb.jpg

ccs-2651-0-81998800-1454281113_thumb.jpg ccs-2651-0-63810500-1454281114_thumb.jpg ccs-2651-0-48262400-1454281115_thumb.jpg

 

Co prawda tytułowa bezprzewodowość A1-ki jest nazwijmy to połowiczna, gdyż dotyczy jedynie obsługi domeny cyfrowej, ale jakby nie było to przynajmniej o jeden kabelek w zasystemowej plątaninie mniej. Krótko mówiąc do pełni szczęścia wystarczy komplet kabli głośnikowych, kolumny i sprawnie działająca sieć WiFi. Przyda się też jakiś smartfon bądź tablet działający pod kontrola iOsa lub Androida w celu zainstalowania dedykowanej aplikacji sterującej. Co ciekawe, jeśli tylko przekonamy się do rozwiązania lansowanego przez Polk Audio spokojnie możemy dokupić kolejne A1-ki, bądź podobne im rodzeństwo tworząc kolejne strefy czerpiące z naszych zasobów sieciowych i subskrybowanych przez nas serwisów streamingowych i rozgłośni internetowych. Warto w tym momencie podkreślić pełną kompatybilność w Tidalem HiFi, co zapewnia dostęp do nieprzebranych wprost ilości albumów w jakości CD, co biorąc pod uwagę możliwości soniczne tytułowego malucha (o czym za chwilę) wydaje się wprost idealnym rozwiązaniem dla osób szanujących każdy centymetr powierzchni mieszkalnej.

Patrząc na bryłę Omni trudno doszukać się w niej analogii do konwencjonalnego Hi-Fi. Zdecydowanie bliżej jej do mini stacji roboczych, jakich setki, jeśli nie tysiące porozstawianych jest po korporacyjnych biurkach. Można też doszukać się podobieństw do stylistyki popularnych dysków sieciowych WD, czyli spokojnie możemy przyjąć, że mamy di czynienia z czymś z segmentu micro, lub przy dość sporej dawce optymizmu mini. W dodatku producent przewidział możliwość ustawienia M1-ki zarówno w pozycji pionowej, jak i horyzontalnej, więc tylko od naszego widzimisię i miejsca na półce/biurku zależeć będzie jak wzmacniaczyk ustawimy, bo dzięki specjalnym płatom miękkiego tworzywa nawet przy dość ciężkim czy też sztywnym okablowaniu głośnikowym prawdopodobieństwo przesuwania po płaskich powierzchniach będzie na prawdę niewielkie. Cały korpus również wykonano z plastiku, lecz na tyle porządnego, że nawet z niewielkiej odległości, bez dotknięcia może całkiem nieźle udawać aluminiowy odlew.

Na froncie niewiele się dzieje. Rolę interfejsu komunikacyjno – sterowniczego pełni ukryty w płytkim wgłębieniu niewielki gumowy pasek z wytłoczonym włącznikiem/selektorem źródeł i dwoma przyciskami regulacji głośności. Jeśli ktoś czuje w tym momencie niedosyt to od razu odsyłam go do dedykowanej appki, z pomocą której w kliku prostych krokach będzie w stanie dodatkowo poustawiać profile brzmieniowe, charakterystykę brzmienia a nawet dopasować pracę wzmacniacza do określonego modelu kolumn … oczywiście jeśli tylko pochodzą z oferty Polk Audio.

Ściana tylna również nie oszałamia przepychem, lecz wbrew pozorom jest na niej wszystko, co konieczne. Po pierwsze cieszą solidne zakręcane terminale głośnikowe, które bez problemu akceptują dowolnie zakonfekcjonowane, lub nawet gołe przewody głośnikowe. W tym miejscu śpieszę donieść, że wbrew początkowym obawom nie musiałem się jakimiś poślednimi przewodami zakończonymi bananami, tylko bez problemów zaaplikowałem filigranowemu Polkowi zakończone solidnymi widłami głośnikowce Organic Audio. Jeśli chodzi o wejścia to w dzisiejszych czasach nie mogło zabraknąć interfejsu cyfrowego pod postacią poczciwego Toslinka. Złącza analogowe są dwa – mini-jack i para RCA będąca wejściem dedykowanym … gramofonom uzbrojonym we wkładki MM. Widoczny tuż obok port USB pełni niestety wyłącznie rolę serwisową. Wspomniana we wstępie obsługa zasobów sieciowych odbywa się wyłącznie po WiFi, więc próżno szukać gniazda Ethernet. Miłośnicy coraz bardziej popularnych w segmencie budżetowym rozwiązań 2+1 również nie powinni czuć się pominięci, bo właśnie dla nich przewidziano dedykowane wyjście do subwoofera. Najwidoczniej wcześniejsze wersje, uzbrojone w ósemkowe gniazdo zasilające nie usatysfakcjonowały bądź to producenta, bądź samych nabywców a prawdopodobnie tak naprawdę chodziło o zaimplementowany wewnątrz, pracujący w klasie D i oferujący 70W/kanał układ wzmacniający i na testy otrzymaliśmy egzemplarz wyposażony w terminal zasilający w kształcie charakterystycznej koniczynki.

 

Konfiguracja i przysłowiowe „odpalenie” A1-ki trwa dosłownie chwilę. Wszystko odbywa się błyskawicznie a postępując z intuicyjną, kilkupunktową instrukcją, oraz mając zainstalowaną dedykowaną apkę, lub dwie jeśli chcemy np. upgrade’ować firmware, zanim się zorientujemy Polk skomunikuje się z naszą domową siecią bezprzewodową, zindeksuje sobie zawartość NASa i zagra z większości dostępnych w Polsce serwisów streamingowych. U mnie w trakcie testów główne skrzypce grał Tidal i musze przyznać, że ani razu nie udało mi się usłyszeć nawet najmniejszego przycięcia. Co ciekawe nie mając zbytniego wyboru, a tak naprawdę nawet śladowej chęci nawet na najmniejszy downgrade, zamiast ściągnąć jakieś niedrogie a przy tym łatwe do napędzenia kolumny pozostałem przy swoich Gauderach, które ani do najłatwiejszych, ani do najbardziej skutecznych nie należą. Uznałem jednak, że albo Polk Audio podoła wyzwaniu, albo odejdzie w ogniu i dymie przegranej. Dystrybutor marki najwidoczniej był podobnego zdania, gdyż dyplomatycznie stwierdził, że nie powinienem mieć większych problemów. A mniejszych? Okazuje się, że mniejszych też nie a skoro czytacie niniejszą recenzję oznacza to ni mniej ni więcej, tylko to, że pacjent przeżył. W dodatku ów pacjent okazał się całkiem żwawym mikrusem, który z powodzeniem, jak na swoje możliwości i segment cenowy, napędzał Arcony 80 w ponad dwudziestu metrach kwadratowych na nieraz mało akceptowalnych przez resztę domowników poziomach głośności. Również repertuar nie należał do najprostszych, bo ani progresywne poczynania Dream Theater ani tym bardziej mroczne i apokaliptyczne „A Map of All Our Failures” My Dying Bride z reguły niezbyt często goszczą na audiofilskich samplerach. Krótko mówiąc test na dynamikę i iście hardrockowy drive nie miałem powodów narzekać. Z oceną barw wolałem poczekać na bardziej cywilizowany repertuar, gdyż wściekłe gitarowe riffy i growl nie są najlepszym materiałem testowym. Co innego „A Trace of Grace” Michela Godarda, czy „Kristin Lavransdatter” Arilda Andersena, gdzie niuansów, barw i wszelkiej maści audiofilskiego planktonu zliczyć wręcz nie sposób. Polk Audio w takich klimatach też dzielnie sobie poczynał, choć niezbyt euforycznie podchodził do zagadnień soczystości i saturacji tkanki wypełniającej kontury źródeł pozornych. Stawiał na rzetelność i precyzję w ich lokalizacji nie zważając na chwilami mocno „zatłoczone” partie instrumentalne. Ze stoickim spokojem i bezpieczną neutralnością dziarsko parł do przodu. Wszystko było w jak najlepszym porządku, jednak nawet będąc fanem konstrukcji D-klasowych warto mieć świadomość, że można barwy pokazać lepiej, choć niestety za zdecydowanie większą kwotę, co udowodnił testowany równolegle Lumin M1. Schodząc jednak na pułap cenowy reprezentowany przez Omni 1 spokojnie można uznać, że spokojnie może on nawiązać walkę z podobnie do niego wycenioną konwencjonalną konkurencją. W dodatku mając na pokładzie phonostage’a i oferując pełną a przy tym bezprzewodową obsługę plików jego szanse na wygraną wydają się więcej niż spore.

 

Spotkanie z Polk Audio Omni A1 okazało się dla mnie nie tylko niezwykle miłą niespodzianką, ale również było nad wyraz namacalnym dowodem, że postęp technologiczny nie tylko nie omija Hi-Fi, lecz również przynosi wymierne i bezdyskusyjnie pozytywne rezultaty. W dodatku amerykański koncern oferuje swoje wyroby na naprawdę przystępnych pułapach cenowych, więc nawet osoby stawiające swoje pierwsze kroki w audio spokojnie mogą sobie na nie pozwolić a wybierając zestaw firmowy, rozszerzony o pochodzące z tej samej stajni kolumny, będą miały pewność pełnej synergii. I jeszcze jedno. Zgodnie z materiałami promocyjnymi dostępnymi na stronie dystrybutora do każdego produktu z serii Omni dodawany jest 3-miesięczy voucher Tidala, wiec nawet z czystej ciekawości warto własnousznie się przekonać cóz tam ciekawego na wspomnianej platformie streamingowej „piszczy”.

 

 

 

Marcin Olszewski

 

 

Dystrybucja: Rafko / Polk Audio

Cena: 2199 PLN

 

Dane techniczne:

Wejścia: optyczne z obsługą Dolby Digital, analogowe 3.5mm, USB dla aktualizacji sprzętu i ładowania telefonu, phono MM

Wyjścia: głośnikowe, LFE subwooferowe

Moc ciągła (RMS): 75W

Obsługiwane formaty cyfrowe: MP3, WAV, FLAC, M4a

Dedykowana aplikacja: Android, iOS (Apple iPhone/iPod/iPad)

Gapless: TAK

Radio internetowe: TAK

WiFi: 2.4GHz, 5.8GHz

DLNA: 1.5

Obsługiwane usługi muzyczne: Spotify, Deezer, TuneIN, WiMP HiFi, Tidal

Wymiary (W x S x G): 76 x 219 x 219 mm

 

System wykorzystany podczas testu:

- Wzmacniacz zintegrowany/streamer: Lumin M1

- Kolumny: Gauder Akustik Arcona 80 + spike extenders

- Kable głośnikowe: Organic Audio

- Listwa: GigaWatt PF-2 + Furutech FP-3TS762 / Fi-50 NCF® /FI-50M NCF®

- Gniazdo zasilające ścienne: Furutech FT-SWS®

- Platforma antywibracyjna: Franc Audio Accessories

Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Leben CS600x

    Wzmacniacz Leben CS 600x to najnowsza odsłona, najbardziej uniwersalnej lampowej konstrukcji Lebena, czyli modelu „600”. To klasyczny lampowy Push-Pull oparty o pentody mocy EL34 (opcjonalnie można użyć lamp 6L6). Lampy w stopniu wejściowym to kombinacja podwójnych triod: ECC82 oraz 12BH7A. Jest to konstrukcja w pełni lampowa – w torze audio nie znajdziemy ani jednego elementu półprzewodnikowego – żadnego opampa, tranzystora czy nawet cyfrowo regulowanej głośności. Wszystko jest całkowicie „anal

    plastik1989
    plastik1989
    Wzmacniacze 11

    Spendor Classic 2/3

    Spendor Classic to kolejna odsłona, a raczej odświeżenie jednej z najbardziej klasycznych linii rozwojowych sprzętu, jakim są Brytyjskie monitory o „grających” ściankach. Wywodzi się ona z lat 70 tych, gdy BBC zleciło zaprojektowanie kolumn optymalnie nadających się do wykorzystania w studio, kładących nacisk na naturalny, a jednocześnie niemęczący odbiór dźwięku. Liczyła się łatwość w ustawieniu w małym pomieszczeniu, zachowanie rytmu i timmingu nagrania, bez utraty naturalności brzmienia ludzk

    plastik1989
    plastik1989
    Kolumny

    Copland CSA 100

    Pomimo zauważalnego spadku popularności, a tym samym rozpoznawalności na naszym rynku, mając niejako na uwadze sentyment z dawnych lat do jednego z wielu moich ówczesnych obiektów westchnień, staram się w miarę regularnie zaglądać do portfolio, a gdy koniunkcja planet temu sprzyja również posłuchać we własnych czterech kątach, wyrobów jednego z przedstawicieli „starej gwardii” europejskiego Hi-Fi, czyli duńskiego Coplanda. Młodszym akolitom audiofilskich doznań nazwa ta może niewiele mówić, ale

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze 1

    Dali Menuet SE

    Nie muszę chyba nikogo uświadamiać, że prawa fizyki dla wszystkich są takie same i najogólniej rzecz ujmując nie da się ich naginać według własnego widzimisię. Oczywiście spece od marketingu dwoją się i troją uparcie dążąc do zagięcia czasoprzestrzeni i zaklęcia rzeczywistości wmawiając potencjalnym nabywcom, że gorsze znaczy lepsze a taniej wykonane jest po prostu bardziej ekologiczne. Chociaż jeśli chodzi o ten drugi przykład, to niewątpliwie jest w nim ziarnko prawdy, gdyż biodegradacja jak n

    Fr@ntz
    [email protected]
    Kolumny 1

    IsoAcoustics Delos 1815M1

    W walce z wibracjami nie dość, że wszystkie chwyty są dozwolone, to każde z akcesoriów sprawdza się raz lepiej a raz gorzej i to nie tylko w zależności od konkretnego systemu, co również od destynacji, czyli pod czym wyląduje. Ponadto o ile doskonale wiadomo, że pasożytnicze rezonanse nigdzie nie są mile widziane, to najwięcej szkód są one w stanie wyrządzić wszędzie tam, gdzie odczyt danych odbywa się w sposób czysto mechaniczny, czyli w źródłach, ze szczególnym uwzględnieniem tych analogowych.

    Fr@ntz
    [email protected]
    Akcesoria 2
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.