Jump to content

Gold Note DS-10. Włoska robota na piątkę z plusem.

AudioRecki
AudioRecki
Sign in to follow this  

Gold Note ma juz swoją ugruntowaną pozycję na rynku audio. Od początku działalności zaskakuje swoimi pomysłami i jak to Włosi - swoim designem (subiektywnie) przyciąga i intryguje. Zaglądając do portfolio marki można znaleźć spory wachlarz sprzętu audio, od doskonałej klasy wzmacniaczy po źródła. Jednym ze źródeł w ofercie tego producenta jest DS-10, który pomimo niewielkich gabarytów zaskakuje swoją ogromną funkcjonalnością. W jednej obudowie o gabarytach 1/2 klasycznego komponentu audio otrzymujemy wysokiej klasy odtwarzacz sieciowy, przetwornik cyfrowo-analogowy, wzmacniacz słuchawkowy... jeśli komuś mało, to dołóżmy jeszcze do tego wysokiej klasy przedwzmacniacz. A wszystko to w iście mistrzowskim stylu - jak na Włochów przystało. Patrząc na wykonanie w tym wcześniej wspomniany design zastanawiam się jak oni to robią. Mając w głowie ostatnią rozmowę z moim znajomym Włochem Luigim  "nie ma się co śpieszyć, jutro też jest dzień", to jest wręcz niemożliwe, by Włosi wiecznie skupieni na dyskusjach czy rozmyślaniu o chwili życia mieli jeszcze czas na tworzenie takich wspaniałych produktów i rzeczy tak mistrzowsko wykonanych. A jednak, czego dowodem jest dostarczony do naszego testu DS-10 przez firmę Hi-Fi Station z Krakowa, za co serdecznie dziękuję.

 

                                                                                                4f75aca471e82a5bd0c40069561cdabd.thumb.jpg.d13a976b9a1ce4309b88d288d1cf4823.jpg

Juz na samym początku rzuca się w oczy poza rzecz jasna obudową - logo, które ukazuje starożytnego żołnierza rzymskiego dmącego w róg Buccina. Jak widać nawiązanie do tradycji i nowoczesność w jednym. Czy taki mariaż doświadczenia, tradycji i nowoczesności ma szansę na rynku audio w wykonaniu ludzi z Florencji? Postaram się odpowiedzieć na to w poniższym tekście.

 

                                                                                              Gold-note-logo.thumb.png.b9fd5a5fbece544f7e6c0a7d088e90ff.png

 

Nowoczesny styl urządzeń Gold Note'a to zasługa projektanta Stefano Bonifazi. W ogóle Włosi mają świetną rękę do tworzenia rzeczy pięknych i nietuzinkowych. W tym przypadku urządzenie w nie mniejszym stopniu ukazuje kunszt i dobry smak designerów i projektantów z południa Europy. DS-10 może się podobać i robi pozytywne wrażenie już od pierwszych chwil, dodatkowo co istotne z perspektywy użytkowej -  obudowa jest tak zaprojektowana i wykonana, że zapewnia świetne warunki elektronice znajdującej się w środku. Całą obudowę wykonano z połączenia stali i aluminium (pokrywa). Sterowanie urządzeniem jest bardzo łatwe i co ciekawe- bardzo przyjemne. Pomimo faktu pewnych obaw (wielkość urządzenia) całość sprawia bardzo dobre wrażenie w bezpośrednim kontakcie, a od strony użytkowej wszystko obsługuje się z przyjemnością i przekonaniem o wysokiej trwałości urządzenia. Nie zapomniano o pełnowymiarowym pilocie zdalnego sterowania, co jest kolejnym zaskoczeniem na in plus. Zazwyczaj wszystkie "mini" produkty audio mają nienaturalnych wielkości piloty, które zamiast pomagać - przeszkadzają lub sprawiają marne wrażenie .Wygląd to jedna rzecz, ale jak wiemy nie wygląd gra, a to jest istotą rzeczy w przypadku sprzętu audio. 

 

                                                                                          gold_note_ds10_2.thumb.jpg.7af301f3c2978a458514ca8a2b4eba8d.jpg

 

Elektronikę wewnątrz podzielono na kilku elementów/modułów odpowiedzialnych za konkretne zadania. Oprócz głównej roli do jakiej został powołany DS-10 czyli DAC, jego możliwości (o czym pisałem powyżej) są znacznie większe. W środku obudowy zainstalowano układ wysokiej klasy wzmacniacza słuchawkowy czy przedwzmacniacz (jedynie źródeł cyfrowych). W takim przypadku nic nie stoi na przeszkodzi, by ten "maluch" posłużył nam jako klasyczny przedwzmacniacz dla normalnej wielkości końcówek mocy. A jego możliwości brzmieniowe w tym zakresie też nie są małe i jak wykazał test - sprawdził się w tej roli nie gorzej niż porównywalny cenowo pre innego producenta. Rzecz jasna jego głównym kompanem do długich odsłuchów będzie wzmacniacz mocy PM-10 (przygotowujemy tekst z jego testów), ale nic nie przeszkadza włączyć DS-10 do swojego systemu jako pre dla naszych końcówek mocy.

 

                                                                                      369497e140359417802b64765137.thumb.jpeg.5188f5f37357af4349d98c5755a5fc20.jpeg

W nowoczesnym świecie audio nie może zabraknąć odpowiedniej aplikacji - w tym przypadku jest nią "Mconnect Control", którą można zainstalować na urządzeniach tak z systemem operacyjnym opartym o platformę Android jak również iOS. Aplikacja nader uniwersalna i jak się okazało - świetnie sprawdzała się w przypadku obsługi streamera marki Gold Note.

 

DS-10 jak i cała gama urządzeń tej marki oferuje brzmienie bogate, różnorodne, z pewnym własnym charakterem i pewną manierą. Wszystko jednak to przedstawione w taki sposób, by zbliżyć nas jak najbardziej do brzmienia naturalnego, ale nie pozbawionego własnych cech prezentowanych przez urządzenie. Włoski styl... coś w tym jest, wszystko rzecz jasna rozbija się o szczegóły. Po pierwsze mamy mocno nasyconą średnicę, nie brakuje jej nie tylko czytelności i doskonałej czystości, jest ona bliższa słuchaczowi niż reszta zakresów. Rzecz oczywista - wszystko łącznie sprawia wrażenie spójnego i poukładanego grania, ale średnica (nie dominująca), jest zaznaczającą się częścią przekazu. Warto pamiętać, że na jej plus przemawia naturalność, swoboda przekazu i barwa. Poziom uzyskiwanego brzmienia porównywalną jest z dobrej klasy odtwarzaczami CD, przy czym istotną kwestia nie są możliwości samego urządzenia, a raczej materiał do niego dostarczany. Im lepszej jakości pliki, tym lepsza jakość dźwięku. Ta umiejętność różnicowania świadczy też dobrze o samym sprzęcie. Bywają takie, które wszystko grają "na jedną modłę", Gold Note pokazuje różnice w pełnym zakresie, potęgując jakość nagrania i zmieniając jego charakter wraz ze zmianą jakości materiału cyfrowego. Gold Note DS-10 prezentuje swój niepowtarzalny charakter brzmienia, bogaty w każdym zakresie i do tego niesamowicie różnorodny. Zaskakuje przy tym w kontekście swoich rozmiarów i ceny. Urządzenie to w sposób bardzo dokładny punktowało smaczki i detale, przykładowo nastrój ujęty w nagraniu Vangelis'a "Abraham's Theme" był prezentowany z niesamowitą dokładnością, czystością i masą. Nie często zdarza się aby źródło było tak definiujące samo brzmienie, w tym przypadku tak jest. Mocną stroną jest stereofonia i przestrzeń, ciut gorzej w moim odczuciu wypadły plany w głąb. 

 

 

 

DS-10 zaskakuje formą wykonania ale i samym brzmieniem. Pewnym minusem całości może być niezgranie się designem z innymi, bardziej klasycznymi w wykonaniu urządzeniami. Z drugiej strony taki "rodzynek" pośród czasem nudnych z wyglądu urządzeń może wnieść sporo świeżości i odrobinę unowocześnić wygląd naszego systemu. Urządzenie nie jest tanie i nie ma się co tutaj oszukiwać. Oczekując jakości brzmienia na tym poziomie musimy liczyć się z kwotą do wydania wyższą niż średnia krajowa Kowalskiego. W zamian dostaniemy wyjątkowy charakter brzmienia, nietuzinkowy wygląd i jakość na najwyższym poziomie. Dodatkowo (co jest niezbyt często spotykaną sytuacją) na tylnym panelu znajdziemy napis "Made in Italy". Znaczy się prawdziwy "Włoch"!Czy warto? Warto posłuchać, a na pewno warto skontaktować się ze sprzedawcami i ustalić możliwość odsłuchu we własnym systemie. Jestem przekonany, że omijając "niepozorny" z wyglądu streamer Włochów robimy więcej sobie krzywdy niż samemu produktowi. 

 

AudioRecki

Za użyczenie sprzętu do testów i niesamowitą cierpliwość dziękuję firmie HiFi Station z Krakowa.

https://www.hifistation.pl

 

Dane techniczne:

Przetwornik cyfrowo-analogowy AKM AK4493 PCM do 32bit / 768kHz i DSD512 natywny i DoP
Streamer Network Player PCM i DSD
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz +/- 0,1 dB
THD - Całkowite zniekształcenie harmoniczne: 0,001% maks
Stosunek sygnału do szumu: -125dB
Zakres dynamiczny: 120dB
Impedancja wyjściowa: 50 omów
Regulacja głośności na przedwzmacniaczu: włączona / wyłączona zdalnie

Obsługiwane formaty audio (sieć)

AIFF (.aif, .aiff, .aifc)
ALAC
WAV (.wav) zapakowane / rozpakowane
FLAC
MP3
DSF, DFF
Bezstratny Apple
OGG
Monkey's
Ważne: Serwer UPnP musi obsługiwać przesyłanie strumieniowe DSD, aby przesyłać strumieniowo pliki DSD.

Łączność

LAN / WLAN (WiFi): 802.11b / g przez gniazdo RJ45 10 / 100Mbps Bluetooth 5.0

Wejścia cyfrowe

1 Ethernet LAN i Wi-Fi Rozdzielczość DSD64 (DoP): PCM do 24 bitów / 192 kHz
1x koncentryczny PCM RCA S / PDIF asynchroniczny do 24bit / 192kHz
2x TOS-optyczny PCM asynchroniczny do 24bit / 192kHz
1x asynchroniczny COAX do 24 bitów / 192 kHz
1x AES / EBU symetryczny PCM asynchroniczny do 24bit / 192kHz
1 x natywny asynchroniczny USB-B i do DSD512 i PCM do 32bit / 384kHz
1x port USB-A do zasilania pamięci flash USB, format FAT32 / NTFS w trybie DSD64 i PCM do 24bit / 192kHz
1x asynchroniczny natywny USB-B do DSD512 i PCM do 32bit / 384kHz

Wyjścia audio

Poziom wyjściowy linii: stereo RCA @ 1Volt i zbalansowane XLR @ 4Volt

Wspierane serwery mediów

Wszystkie UPnP / DLNA / Roon

Wymiary i waga

Wymiary: 220 mm szer. | 80 mm wys. | 260 mm D
Waga: 4 kg

Dostępne kolory: Czarny, srebrny, złoty

 

Sign in to follow this  


User Feedback

Recommended Comments



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Linn Majik DSM

    Tym razem, w ramach wstępniaka pozwolę sobie na małą retrospekcję. Dawno, dawno temu, czyli lekko licząc będzie jakieś 10 lat, kiedy byłem szczęśliwym posiadaczem nader zgrabnych, acz wrednych, podłogówek Neat Motive 1  (w wersji z odwróconą aluminiową kopułką) coś mnie podkusiło aby spróbować szkockich specjałów i w mojej skromnej samotni pojawili się ówcześni przedstawiciele Linna z budżetowym „kombajnem” Sneaky, oraz nieco bardziej ambitnym Majikiem. Roztaczając już od progu wizję audiofilski

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze

    Audeze LCD-1

    Miłośnikom słuchawek amerykańskiej marki Audeze nie trzeba przedstawiać, gdyż praktycznie od pojawienia się jej na rynku jasnym było, że mamy do czynienia z produktami z tzw. górnej półki, czyli jest bardzo dobrze pod względem brzmieniowym i niestety boleśnie pod finansowym. Wiadomo jakość kosztuje. Wystarczy tylko przypomnieć, że nawet swoiste novum, czyli dokanałowe iSine 20, przynajmniej na początku swojej kariery, okupowały rejony sporo przekraczające 2 500 PLN, co dla większości platoniczny

    Fr@ntz
    [email protected]
    Słuchawki

    Leben CS 1000

    Leben CS 1000 to lampowa, stereofoniczna końcówka mocy. W stopniu wejściowym i odwracaczu fazy znajdują się po dwie lampy ECC88 oraz kolejna para 6CG7. Lampy mocy to tetrody pośrednio żarzone KT120. Wzmacniacz jest zbudowany w układzie Push Pull, jest to mniej purystyczny układ niż lampa Single Ended, ale główną zaletą takiego rozwiązania jest znacznie lepsza efektywność układu, a co za tym idzie – uzyskiwana moc końcowa. Mocy, mało nie jest, to aż 100W na kanał z lampy, pracującej w klasie

    plastik1989
    plastik1989
    Wzmacniacze

    Hegel H120

    Mogło by się wydawać, że dawniej było łatwiej i prościej. Weźmy na ten przykład takiego norweskiego Hegla. Zaczynali od integry H100, której nie chwaląc się byłem jednym z pierwszych polskich właścicieli i to na kilka lat przed oficjalną polską dystrybucją, potem dołożyli H200 plus jeszcze ze dwie „dzielonki” i finito. Wszyscy, przynajmniej w teorii, byli zadowoleni. Jak się jednak okazało najwidoczniej nie wszyscy, bo portfolio zlokalizowanej w Oslo marki zaczęło puchnąc w tempie iście wykładni

    Fr@ntz
    [email protected]
    Wzmacniacze

    Gato Audio DIA-250S NPM

    Jak zapytamy, z czym kojarzy nam się Dania, większość na pewno jednym tchem wymieni Kopenhagę, Andersena, klocki lego, Hamleta, wikingów, wiatraki i piwo. Ale jak to samo pytanie zadamy audiofilowi to z pewnością, usłyszymy: Lyngdorf, Aavik, Gato Audio, Buchardt, Jamo, Dali, Audiovector, Dynaudio, Gryphon. Jedne marki są bardziej, inne mniej popularne, czy to za sprawą dostępności, czy polityki marketingowej, ale wiele z nich możemy spotkać na corocznych targach Audio Video Show w Warszawie. Pod

    M@rgot
    [email protected]
    Wzmacniacze 8
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.