Skocz do zawartości

Drobne kłamstwa audio


audiostereo.pl
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/

Ostatniego wieczoru, bawiąc się z kotem butelką whisky i myśląc jak zwykle o wszystkim i o niczym, zacząłem znienacka zastanawiać się nad pojęciem drobnego kłamstwa w audio. Wszyscy wiemy z praktyki towarzyskiej, czym są drobne kłamstwa, zwykle niewinne, stosowane dla lekkiego wywindowania swojej pozycji, dla uniknięcia niemiłych obowiązków lub nawet dla oszczędzenia komuś przykrości. Nikt w te kłamstwa specjalnie nie wierzy, ale też nikt ich nie podważa, funkcjonują jak olej, smarujący nasze funkcjonowanie w społeczeństwie, które bez tego czasem by nieprzyjemnie zgrzytało. Królem wszechczasów jest oczywiście „Pięknie dziś wyglądasz”, zgrabne zdanko, które jednak może narazić mówiącego na kłopoty. Jeśli bowiem obiekt tego komplementu ma sprawny mózg, musi dojść do wniosku, że widocznie jego zwykły wygląd nie budzi w mówiącym entuzjazmu. Wracając jednak do tematu niewinnych kłamstw w audio, zebrałem po namyśle grupę tekstów, z którymi każdy z nas w swym życiu audiofila musiał się zetknąć przynajmniej raz. Nie znaczą one w gruncie rzeczy nic, zwykle służą do podniesienia siebie lub jakiegoś urządzenia w czyichś oczach (często są to oczy nabywcy). Doświadczony audiofil czy bywalec branży audio zwykle puszcza je mimo uszu, jednak nowi przybysze mogą się na nie czasem nabrać. Są to (bez zachowania szczególnego porządku):

 

- specjalna cena

- ten wzmacniacz uciągnie wszystko

- sprzęt tylko dla koneserów

- nasze kolumny są tak dobre, że tylko nieliczne wzmacniacze pokażą ich klasę

- ditto: wzmacniacze

- ditto: odtwarzacze

- te kable są wykonywne ręcznie przez najlepszych specjalistów

- militarne podzespoły

- to jest ze srebra

- to jest złocone

- transformator wielki jak pięść,

- jak dwie pięści

- jak koło u wozu

- jak Stonehenge

- to ostatni egzemplarz w starej cenie

- pewien klient pytał już o ten wzmacniacz trzy razy

- zamówiliśmy, ale nie przyszło w tej dostawie

- w tej też nie przyszło, co ten producent sobie myśli!

- sprowadzimy to dla pana w specjalnej cenie

- sprowadzimy to dla pana

- sprowadzimy to

- made in England

- hi-end

 

Więcej jakoś nie przychodzi mi na myśl, ale jestem pewien, że czytelnicy łatwo uzupełnią listę. Po zestawieniu tych najczęściej spotykanych kłamstewek przyszło mi do głowy jeszcze jedno: „nasze kolumny są tak dobre, że zagrają świetnie ze wszystkim”. Pisząc te słowa zastanawiam się jeszcze, dlaczego jest tak rzadko stosowane. Przypuszczam, że na przeszkodzie stoi tutaj łatwość weryfikacji.

Alek Rachwald

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



Czy dużo ciekawsza nie byłaby Lista Kłamstw Grubszych?

Tych, które generują błędne decyzje finansowe, a w konsekwencji brak wiary w różne redaktorskie i dystrybutorskie bajdurzenia?

Taką bez puszczania oka: patrzcie jaki jestem swój chłop. Widzę i rozumiem problem. No przecież normalnie nas....Pięść? czyja? Kowala, czy mojej żony? Ale jadą..., nie do pomyślenia...,

 

Czy w imię doraźnego interesu ludzi żyjących z audio słowa nie padają zbyt łatwo?

Czy dopuszczalne jest manipulowanie emocjami dla paru złotych miesięcznie więcej?

Przypomina mi się stwierdzenie jakiegoś redaktora: "pisane dla chleba, więc wybaczalne".

Ja sie z tym całkowicie nie zgadzam. Gdyby taki relatywizm moralny był powszechny, to kto zrobił by Powstanie Warszawskie? Wszyscy przecież szmuglowali by rąbankę...

Będą "Kłamstwa Grube"?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

-bezkompromisowy text- zażartował stefan

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mój tekst nie miał takich ambicji, był raczej efektem dobrego humoru i jako taki miał charakter pobłażliwo - prześmiewczy. Zapraszam oczywiście do założenia wątku poświęconego problemowi łgarstw grubych, ale to nie będzie juz wątek o tym, o czym ja pisałem.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"Przypomina mi się stwierdzenie jakiegoś redaktora: "pisane dla chleba, więc wybaczalne"."

 

Zapomniałem, Stefanie, że ty już wtedy nie wyłapałeś ironii.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety, cir, nie trafiłeś. To jest dosłowny opis zdarzenia, w którym zresztą brali udział inni forumowicze z Audiostereo. Tak zwany odsłuch forumowy. Niestety, wyobraźnia t e g o dziennikarza akurat jest dość uboga i musi on wspierać się w twórczości rzeczywistymi zdarzeniami. Ale dziękuję za zainteresowanie tematem felietonu.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla podniesienia nastroju, małe łgarstwo tak stare jak piramidy. Nie wiem dlaczego wcześniej nie przyszło mi na myśl: "patrz, kochanie, to kosztowało tylko 100 złotych!".

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.