Skocz do zawartości

Szkodny pachoł


audiostereo.pl
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/

W wątku szkodliwej działalności różnej maści państwowych urzędników nie ma doprawdy nic nowego, jednak tak się złożyło, że ostatnio udało im się wleźć mi z nogami w tematykę audio, więc pozwolę sobie zabrać głos.

 

Kontaktując się z dystrybutorami i producentami sprzętu audio, a także z osobami pojedynczymi zwyczajnie kupującymi coś za granicą, regularnie otrzymuję sygnały, że polskie służby celne zachowują się jak w podbitym kraju. Zanim przejdę do współczesnych faktów, pozwolę sobie na małą retrospekcję.

 

W latach 80. zdarzyło mi się przeczytać felieton, którego autor (z lekka wstrząśnięty) opisywał los pewnej paczki żywnościowej. Istniała wtedy taka kategoria przesyłek, w których z krajów dysponujących jedzeniem, mydłem itp.. frykasami troskliwa rodzina przesyłała czasem coś do Polski, aby wesprzeć rodaków, żrących pasztetową zrobioną z deficytowego papieru toaletowego i myjących się mydłem Karat. Paczka zawierała, jak to zwykle w takich razach: produkty w torebkach, paczuszkach i puszkach. Oczywiście nie można było dopuścić, aby w takiej paczuszce do Polski dotarła nie daj Boże bibuła polityczna, albo coś, co partyjny publicysta nazwał kiedyś "ciągotkami typu sex i porno". Na straży tego, aby nie dotarły, stali wtedy celnicy.

 

Unikając długich wywodów, paczka dotarła do adresata niekompletna i w stanie opłakanym. Zawartość torebek obsypała całe wnętrze przesyłki, opakowania były porozrywane, zaś olej z puszek z sardynkami (które otwarto, wszak w środku mógł siedzieć Hupka!) wymazał całą zawartość paczki, nadając jej nieprzyjemną śliskość i zapach trudny do przyjęcia w przypadku słodyczy czy kosmetyków. Nie muszę dodawać, że skargi klienta nic nie pomogły.

 

Przy tej okazji przyszła mi na myśl historia inna a przecież podobna, jak to również na przełomie lat 70. i 80. obywatel wygrał grube pieniądze w totka, a kioskarka z punkcie przyjmowania zakładów zgubiła swoją część kuponu. Okazało się wówczas, że w świetle polskiego prawa poświadczony pieczęcią kolektury odcinek przedstawiony przez klienta nie jest dowodem na nic, bo przepisy totolotka mówią, że do wypłaty muszą istnieć oba odcinki. Pieniędzy nie wypłacono, bogata państwowa instytucja wyparła się własnej urzędniczki, a sąd skwapliwie to uznał i zasądził od roztrzepanej kobieciny na rzecz pechowego gracza jakąś symboliczną grzywnę "w ramach zasad sprawiedliwości społecznej" (tak brzmiał wyrok). Korzyść z tego byłą jedna: człowiek niewątpliwie do końca życia wyleczył się z miłości do państwowego hazardu.

 

Wracając do naszych baranów, regularnie zdarza mi się słyszeć o urządzeniach hi-fi przetrzymywanych w urzędach celnych bez powodu, o wielotygodniowym studiowaniu podobno niezupełnie właściwie wypełnionych dokumentów celnych, o przesuwaniu kosztownych przesyłek na koniec kolejki. Szczególnie bolesne tego typu fakty miewają miejsce przed Audio Show, kiedy odbiór przesyłki z dwudniowym opóźnieniem stawia pod znakiem zapytania celowość przedsięwzięcia. Oczywiście nie sugeruję niczego, ale tylko tak w powietrze i bez żadnego konkretnego adresata pozwolę sobie zauważyć, że na pewno w tak podbramkowej sytuacji znajdzie się urzędnik, który za drobną opłatą ułatwi co trzeba. O szczegóły proszę pytać nie mnie.

 

Ostatnio pośrednio wydarzyła mi się rzecz może drobniejsza, ale przez to nie mniej irytująca. Jeden z dystrybutorów otrzymał z zagranicy przesyłkę, zawierającą dość drogie urządzenia audio, zapakowane przez producenta w drewniane firmowe skrzynie. Pokrywy skrzyń przytwierdzono wielkimi śrubami do drewna. Jak wiadomo, do otwierania i zamykania takich przesyłek dobrze jest wyposażyć się w duży śrubokręt z wygodnym uchwytem, lub (jeśli takie otwieranie i zamykanie jest czynnością rutynową) w elektryczny śrubokręt. Otóż okazuje się, że czasem wystarczy młotek.

 

Drewniane ciężkie skrzynie wzbudziły ciekawość celników, bowiem kryć się w nich mogły na przykład narkotyki. Nie mam o to pretensji, taka praca. Skrzynie jakoś otwarto, stwierdzono zapewne brak narkotyków, zamknięto i przesłano odbiorcy. Następnym odbiorcą byłem ja. To, co ukazało się moim oczom, było obrazem nędzy i rozpaczy krajowej służby celnej. Otóż śruby mocujące wieka nie zostały bynajmniej wkręcone na swoje miejsca. Przybito je po prostu przy użyciu młota, nie zadając sobie fatygi mozolnego kręcenia skomplikowanym narzędziem. Niektóre śruby były połamane, te, które ocalały, były wszystkie bez wyjątku krzywe. Dokoła widniały wielkie, odłupane drzazgi. Brzegi skrzyni zmasakrowano, aby ponownie je zamknąć konieczne było wiercenie nowych otworów w innych miejscach. Prawdę mówiąc, ostatnio coś takiego widziałem w wykonaniu postsowieckich pograniczników piętnaście lat temu i nie spodziewałem się, że w Polsce XXI wieku spotkam się kiedykolwiek z takim państwowym szkodnictwem.

 

Co jeszcze chciałbym dodać? Może tylko krótką refleksję. Otóż moim, i każdego innego importera czy po prostu adresata, prawem jest dostać towar w takim stanie, w jakim wysłał go nadawca. Nic więcej mnie nie obchodzi. Jeśli podwładni wicepremiera Schetyny nie zostali wyposażeni w śrubokręty do takiej roboty, to niech odkręcają i zakręcają zębami, a młotkiem mogą się najwyżej palnąć w tępe i szkodne łby. Mam nadzieję, że następnym razem ktoś prześle sprytnie zakamuflowaną bombę, która podczas orgii walenia młotem pośle młotkowego i jego kolegów na szkolenie do świętego Piotra.

 

Alek Rachwald

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



Amen!

 

Ja wyleczyłem się ze sprowadzania czegokolwiek, odkąd spędziłem CAŁY dzień na cle, aby celnik mógł naliczyć VAT do 12 diód i kilku kondesatrów silver-mica i wypełnić wszsytkie papierki.

Ale to i tak nic... bo w większości przypadków cło w ogóle cię nie informuje, że wogóle coś przetrzymuje, a ty czekasz miesiącami na przesyłkę... i nic.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Urzędasy powinny być personalnie odpowiedzialne za swoje nieudolne działania. I to materialnie. A jak nie ma bata nad nimi, to mają wszystko w dupie.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Drodzy Panowie, obawiam się że jakośc obługi klienta ma dla tzw "systemu" mniejsze znaczanie niż utrwalanie poczucia "ucisku" w narodzie. To przecież po to do policji przyjmuje się sredniaków i miernoty - a po co po to żeby nie myśleli tlyko byli posłuszni. Takiemu jest łątwo powiedzieć - idź na tego gościa on zabrałl twojej rodzinie dobrobyt. Innymi słowy w funkcjonariusz systemu zakorzneia się bardzo silnie coś w stylu "walki klasowej" aby uzyskać taki samomotywujący do wszelkich podłości schemat zachowania. Przecież nie czarujmy się policja i wszelkie jej pochodne to skorumpowana do bolu mafia. Dlatego nie spodziewajmy się za dużo po tych panach i paniach - może za 1000 lat i po czterdziestu wojnach światowych. Ale to nam się wydaje , że mamy demokracje - tak mamy jak ją sobie stworzymy. Podumowując nasz system myli nadzór z uciskiem.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rządna Redankcja

 

Pięknie przeszliście od chciejstwa Redakcji, której się nie podobał sposób otwarcia nietypowego opakowania na cle - do manifestów politycznych. Zaczyna to brzmieć jak szowinistyczny-biało-katolicki manifest rewolucyjny :)))

 

Zacznijmy od tego że już teraz urzędnicy boją się podejmować decyzje. Po wprowadzeniu McGyverowego postulatu odpowiedzialności materialnej nikt nigdy nie doczekałby się rozstrzygnięcia jakiejkolwiek sprawy urzędowej.

 

Po drugie istotniejsze – TAK, przynajmniej mnie się to wydaje oczywiste... - celnicy sprawdzający przesyłkę powinni ją otworzyć (jeśli nie są w stanie prześwietlić) w taki sposób żeby nie uszkodzić i zamknąć w taki sam sposób dodatkowo opatrzyć plombami celnymi informującymi że była otwierana.

Powinni tez mieć, tak na logikę, jakiś protokół z tego otwarcia gdyby okazało się że czegoś w paczce brakuje co w niej się miało znajdować. A gdy opakowanie było nietypowe i uległo uszkodzeniu w trakcie otwierania powinno być przepakowane i opatrzone odpowiednią informacją o tym fakcie.

Nie sprawdzałem przepisów i nie jestem pewien czy tak jest, ale jeśli tak nie jest, to tak być powinno żeby zachować warunki tajemnicy korespondencji i zwykłej przyzwoitości...

 

Jest tylko jedno ALE...

Opisane czynności - jeśli wymagają otwarcia, zamknięcia, przepakowania przesyłki, muszą być dokonane NA KOSZT ODBIORCY..

A to dlatego że urząd celny nie jest firmą spedycyjną odpowiadającą za stan przesyłki. I tak się składa że celnika akurat niekoniecznie wyposażono w śrubokręt. A jeśli się akurat okaże potrzebny do otwarcia paczki obitej dechami zamiast kartonem to ktoś za ten śrubokręt dla celnika zapłacić musi. Ja ze swoich podatków nie zamierzam, więc Rządna Redankcja powinna uiścić opłatę za te dodatkowe czynności celne jeśli chce mieć takie wymagania.

 

 

 

 

Ten felieton daje do myślenia na temat wykorzystywania mediów do nagłaśniania własnych spraw przez dziennikarzy. Nie ma w tym zachowaniu różnicy względem powszechnego przyzwolenia na branie łapówek przez lekarzy... Ot takie polsko-wiejskie zwyczaje biznesowe.

 

 

 

 

PS. Jeśli wspomniano o Rosji to czytałem że kiedyś przy nadawaniu przesyłek pocztowych w tamtym kraju można było nabyć drewniane skrzyneczki do zapakowania by się towar w trakcie transportu nie sfatygował. I jak się to ma do naszych obecnych zachodnio-kulturalnych obyczajów przesyłkowych rodem z różnych UPSów i Masterlinków ?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

i żebyście nie dochodzili o co chodzi - oczywiście o żądania redakcji a nie o rządzenie (choć to prawie to samo w wykonaniu niektórych rządzących).

Nie chciałem żeby zabrzmiało jak przysłowiowa "ŻĄDNA BABA" ;)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Qubric, 28 Lis 2008, 13:38

 

>Rządna Redankcja

>

>Pięknie przeszliście od chciejstwa Redakcji, której się nie podobał sposób otwarcia nietypowego

>opakowania na cle - do manifestów politycznych. Zaczyna to brzmieć jak

>szowinistyczny-biało-katolicki manifest rewolucyjny :)))

>

>Zacznijmy od tego że już teraz urzędnicy boją się podejmować decyzje. Po wprowadzeniu McGyverowego

>postulatu odpowiedzialności materialnej nikt nigdy nie doczekałby się rozstrzygnięcia jakiejkolwiek

>sprawy urzędowej.

 

Teraz z kolei przez błędną, głupią, lub też zwyczajnie złośliwą decyzję urzędasa ludzie tracą niejednokrotnie dorobek całego życia, a urzędas pozostaje bezkarny.

 

>Po drugie istotniejsze - TAK, przynajmniej mnie się to wydaje oczywiste... - celnicy

>sprawdzający przesyłkę powinni ją otworzyć (jeśli nie są w stanie prześwietlić) w taki sposób żeby

>nie uszkodzić i zamknąć w taki sam sposób dodatkowo opatrzyć plombami celnymi informującymi że była

>otwierana.

>Powinni tez mieć, tak na logikę, jakiś protokół z tego otwarcia gdyby okazało się że czegoś w paczce

>brakuje co w niej się miało znajdować.

>A gdy opakowanie było nietypowe i uległo uszkodzeniu w

>trakcie otwierania powinno być przepakowane i opatrzone odpowiednią informacją o tym fakcie.

>Nie sprawdzałem przepisów i nie jestem pewien czy tak jest, ale jeśli tak nie jest, to tak być

>powinno żeby zachować warunki tajemnicy korespondencji i zwykłej przyzwoitości...

 

Tutaj akurat zgoda.

 

>Jest tylko jedno ALE...

>Opisane czynności - jeśli wymagają otwarcia, zamknięcia, przepakowania przesyłki, muszą być dokonane

>NA KOSZT ODBIORCY..

 

A z jakiej racji? Urząd celny pobiera od nas haracz (cło), a my jeszcze mamy im płacić za wykonywanie przez nich czynności służbowych? Toż to idiotyzm.

 

>A to dlatego że urząd celny nie jest firmą spedycyjną odpowiadającą za stan przesyłki.

 

A powinien odpowiadać za stan przesyłki. Bo jeżeli nie będzie odpowiadał, to będzie bezkarnie niszczył bądź wręcz rozkradał przesyłki.

 

>I tak się

>składa że celnika akurat niekoniecznie wyposażono w śrubokręt.

 

Ale w młot kowalski wyposażono. Widać jest to narzędzie bardziej uniwersalne - czego nie da się przy jego uzyciu otworzyć, to można przynajmniej zdewastować.

 

>A jeśli się akurat okaże potrzebny do

>otwarcia paczki obitej dechami zamiast kartonem to ktoś za ten śrubokręt dla celnika zapłacić musi.

 

Celnik jest urzędnikiem PAŃSTWOWYM, jego pracodawcą jest państwo. A na pracodawcy spoczywa psi obowiązek dostarczenia pracownikowi narzędzi niezbędnych do wykonywania przez niego pracy.

 

>Ja ze swoich podatków nie zamierzam, więc Rządna Redankcja powinna uiścić opłatę za te dodatkowe

>czynności celne jeśli chce mieć takie wymagania.

 

I co jeszcze? Może odbiorcy mają też kupować celnikom mundurki i buty? Wszak bez ubrania celnik nie może pracować. PARANOJA!

 

>

>

>Ten felieton daje do myślenia na temat wykorzystywania mediów do nagłaśniania własnych spraw przez

>dziennikarzy. Nie ma w tym zachowaniu różnicy względem powszechnego przyzwolenia na branie łapówek

>przez lekarzy... Ot takie polsko-wiejskie zwyczaje biznesowe.

>

>

>

>

>PS. Jeśli wspomniano o Rosji to czytałem że kiedyś przy nadawaniu przesyłek pocztowych w tamtym

>kraju można było nabyć drewniane skrzyneczki do zapakowania by się towar w trakcie transportu nie

>sfatygował. I jak się to ma do naszych obecnych zachodnio-kulturalnych obyczajów przesyłkowych rodem

>z różnych UPSów i Masterlinków ?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Redaktor, 28 Lis 2008, 13:48

>Jakich znowu manifestów politycznych? Schetyna mi nie przeszkadza jako taki, przeszkadzają mi ludzie z jego resortu, oni-ż z młotkiem.<

 

Jak to jakich Manifestów???

Tych które zaczynają pobrzmiewać we wpisach McGyvera i Reverta !

 

Dla Reverta dostrzegającego walkę klas po obrazie obrazu naboru kadr do Policji mam dobrą propozycję służącą odwróceniu tych tendencji... Revert – zaciągnij się do Policji ! :)))

Znacząco podniesiesz średnią klasową i intelektualną w tej formacji... – a może i nie?

 

 

 

 

 

PS. McGyver za błędy urzędnika odpowiada Skarb Państwa. Więc szkody naprawia, a urzędnik ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną jak każdy pracownik. Nie ma jeszcze franszyzny na prowadzenie urzędów –jak będzie to wtedy będziesz mógł dochodzić roszczeń od urzędnika.

 

A z jakiej racji za przesyłka ma cyc przepakowana zna koszt odbiorcy??? To już wyjaśniłem – ty jednostko aspołeczna! Z takiej że cło jest przychodem SP czyli nas wszystkich a wszyscy nie powinny płacić za chciejstwo jednostek.

 

Firma spedycyjna tez nie odpowiada za stan opakowania. Jak se wyślesz w złotej szkatułce to twoja strata. Celnik natomiast cli zawartość a nie zajmuje się dostarczaniem paczki do odbiorcy. Chcesz żeby zajmował się pakowanie to mu za to dodatkowo zapłać!

 

Na zakończenie jełopie jeszcze raz ci to na pisze – czytaj powoli i dokładnie literuj PAŃSTWO TO MY. Ja nie będę płacił celnikowi za to żeby Redankcja dostała wzmacniacz w nienaruszonym opakowaniu bo dostawca miał kaprys na drewniane opakowanie.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Qubric, 28 Lis 2008, 14:14

 

>PS. McGyver za błędy urzędnika odpowiada Skarb Państwa. Więc szkody naprawia, a urzędnik ponosi

>odpowiedzialność dyscyplinarną jak każdy pracownik.

 

Ta, już to widzę że skarb państwa naprawi szkodę wyrządzoną przez urzędnika. I już to widzę, że pociągnie owego do odpowiedzialności dyscyplinarnej. To jest jeden wielki bajzel i samowola, jak człowiek chce mieć sprawę załatwioną szybko i porządnie, to zaraz się znajduje "życzliwy" z wyciągniętym łapskiem.

 

>A z jakiej racji za przesyłka ma cyc przepakowana zna koszt odbiorcy??? To już wyjaśniłem

 

Nic nie wyjaśniłeś. Do obowiązków służbowych celnika należy sprawdzanie i clenie zawartości paczek. W tym celu musi je otwierać. Zatem obowiązkiem służbowym celnika jest otwieranie paczek. Powinien być zaopatrzony przez pracodawcę w stosowne narzędzia ku temu.

 

>- ty

>jednostko aspołeczna!

 

Od dawna wiadomym jest, że zamiast argumentów stosujesz wycieczki osobiste.

 

>Z takiej że cło jest przychodem SP czyli nas wszystkich a wszyscy nie powinny

>płacić za chciejstwo jednostek.

 

Za jakie k... chciejstwo jednostek? Co ty pierdzielisz? Cło jest przychodem skarbu państwa, zgadza się. Skarb państwa powołał urząd, który jest narzędziem do pozyskiwania owego przychodu, powinien więc finansować jego działalność. Kropka.

 

>Firma spedycyjna tez nie odpowiada za stan opakowania. Jak se wyślesz w złotej szkatułce to twoja

>strata.

 

Nikt tu nie mówi o żadnych złotych szkatułkach. Jest mowa o zwykłej drewnianej skrzyni. Zeby taką skrzynię zniszczyć, to trzeba podjąć celowe działania.

 

>Celnik natomiast cli zawartość a nie zajmuje się dostarczaniem paczki do odbiorcy. Chcesz

>żeby zajmował się pakowanie to mu za to dodatkowo zapłać!

 

Ty jednak jesteś ograniczony. Celnik żeby oclić musi rozpakować. To jego obowiązek służbowy. Powinien więc tak to zrobić żeby nie rozpieprzyć opakowania. W przeciwnym wypadku powinien ponosić odpowiedzialność za zniszczenia. Natomiast według ciebie celnik nic nie musi. Może rozpakować, oclić, zawartość paczki pieprznąć luzem, a zniszczone opakowanie wypierdzielić na śmietnik, tak? Fajnie. Wypada ci tylko życzyć, żeby przesyłki adresowane do ciebie za każdym razem tak traktowano.

 

>Na zakończenie jełopie jeszcze raz ci to na pisze

 

JEŁOPIE to se możesz mówić do członków swojej rodziny. Jeżeli twoja "argumentacja" ma polegać na używaniu inwektyw, to nie jesteś partnerem do dyskusji, ale zwykłym, ordynarnym chamem bez krzty wychowania.

 

>- czytaj powoli i dokładnie literuj PAŃSTWO

>TO MY.

>Ja nie będę płacił celnikowi za to żeby Redankcja dostała wzmacniacz w nienaruszonym

>opakowaniu bo dostawca miał kaprys na drewniane opakowanie.

 

Gówno prawda. "PAŃSTWO TO MY" to tylko hasełko. Od jego praktycznej realizacji dzielą nas lata świetlne. Dokąd pierwszy z brzegu urzędas będzie traktował obywatela jak natręta, i będzie opieszale wykonywał swoje obowiązki służbowe, dokąd rząd będzie miał nas w dupie, dbając tylko o swoje stołki i dietki, dokąd funkcjonariusze państwowi nie będą mieli wpojonego poszanowania dla własności prywatnej oraz szacunku do człowieka, kimkolwiek by on nie był, to owo hasełko pozostanie jedynie żałosnym, pustym sloganem.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z jednym muszę się zgodzić McGyver Nie można powiedzieć że "PAŃSTWO TO MY" bo są wśród nas takie aspołeczne jednostki jak Ty. Póki nie wymrą, to nadal różne "Żądne Baby" będą chciały żeby im celnik dostarczał paczuszki na koszt podatników i jeszcze wiązał na nich kokardkę...

 

W następnym rozdaniu RP ileś tam zapostulujesz żeby komornik grzecznie spytał przed wejściem do lokalu dłużnika i oczekiwał na pozwolenie zajęcia przedmiotów.

 

A propos – urzędników ... – to ile to czasu nie płaciłeś podatków od działalności, którą prowadziłeś między innymi za pośrednictwem tego forum? Jak zapłacisz należne podatki i składki ubezpieczeniowe to będziesz miał moralne prawo na takie tematy się wypowiadać. Na razie jedynym "żałosnym sloganem" jesteś Ty.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie, no jasne. Ty byś chciał żeby byle urzędas z UC miał prawo zrobić rewizję przesyłki w stylu gestapowskim - rozpieprzyć opakowanie, i wszystko na glebę, nie ważne czy się nie zniszczy. Chciałbyś traktowania każdego obywatela jak domniemanego przestępcy, dokąd sam, na własny koszt nie udowodni swej niewinności. Chciałbyś nieograniczonej samowoli urzędasów jak w Rosji carskiej, i żadnej odpowiedzialności z ich strony. No to ja nie mam więcej pytań. A z kimś kto zamiast merytorycznych argumentów używa plugawych wyzwisk wchodzić w dyskusje nie zamierzam. Myślisz, że jak siedzisz sobie bezpiecznie anonimowy przed ekranem komputera to ci wolno ludzi znieważać? A miałbyś tyle odwagi żeby kogoś prosto w twarz, w bezpośredniej rozmowie nazwać jełopem? Zapewne dostałbyś od razu w gębę, aż byś się nogami nakrył, bo takie zachowani tylko na to zasługuje, i tylko takie "argumenty" na to skutkują.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

McGyver - aspirować do dawania komukolwiek po gębie można rozpocząć po zapłaceniu podatków...

Zapłaciłeś już zaległe podatki, cwaniaczku???

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.