Skocz do zawartości
Ta podstrona jest jeszcze w przebudowie! Czytaj więcej.. ×

Gramofon Pro-Ject RPM 9.1


audiostereo.pl
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-1-100005239%201207849814.jpg,old/post-1-100005240%201207849814.jpg

Gramofon Pro-Ject RPM9.1 to ważna pozycja w katalogu austriackiego producenta. Testowany model jest reprezentantem najwyższej serii RPM liczącej obecnie 6 modeli. Nad nim znajduje się już tylko topowy model RPM10. Pro-Ject RPM9.1 to konstrukcja o sztywnym zawieszeniu. Podstawa wykonana jest z grubej, lakierowanej na neutralny ciemnoszary kolor płyty, wypełnionej granulatem pełniącym rolę materiału tłumiącego. Pro-Ject proponuje również wersję RPM9.1X z podstawą wykonaną z przezroczystego akrylu. Talerz obu wersji jest akrylowy i waży prawie 4,5kg. Całkowita masa gramofonu bez silnika to 7,5kg. Do dodatkowego obciążenia można zastosować dołączany w komplecie wykonany z brązu i lakierowany na czarny mat kilogramowy docisk Record Puck. Gramofon opiera się na trzech regulowanych aluminiowych stożkach, w których zastosowano dodatkową tłumiącą warstwę sorbotanu. Silnik prądu stałego umieszczono na wolnostojącej podstawie, izolując w ten sposób gramofon od szkodliwych drgań. Napęd przenoszony jest za pomocą gumowego paska o przekroju kwadratowym. Zmiany prędkości obrotowej dokonuje się przez jego przełożenie na rolce osi silnika. Producent oferuje także opcjonalne zasilacze wyposażone w regulację prędkości (modele Speed Box II, Speed Box SE i Speed Box SE II).

 

RPM9.1 wyposażony jest w dziewięciocalowe ramię Pro-Ject 9cc o zawieszeniu kardanowym (przegubowym pierścieniowym). Belka i główka ramienia wykonane są z odpowiednio profilowanej plecionki włókien węglowych. Model należy do ramion o średniej masie efektywnej, ta wartość wynosi wygodne 11g. Producent standardowo dostarcza z ramieniem przeciwwagę dla wkładek o masie od 5 do 8 gramów. W ofercie znajdują się także przeciwwagi dla wkładek o masach 8-11g oraz 11-15g. Zapewnia to kompatybilność z ofertą praktycznie wszystkich współczesnych producentów wkładek. Ramię oprócz standardowych ustawień siły nacisku i antyskatingu (ciężarek zawieszony na żyłce), posiada również regulację VTA i azymutu. Wyprowadzenie sygnału znalazło się na wysokiej klasy gniazdach RCA, umożliwiających wybór innego interkonektu. Producent dołącza kabel sygnałowy z dodatkową żyłą uziemienia oraz standardowy kabel zasilający. Całość sprawia wrażenie konstrukcji przemyślanej i nowoczesnej, wykorzystującej proste i skuteczne rozwiązania, bez elementów voodoo.

 

Dystrybutor dostarczył do wykorzystania w teście wkładkę Sumiko Blue Point Special EvoIII. Jest to przetwornik typu MC o wysokim napięciu wyjściowym (2,5mV) i eliptycznym szlifie igły. Nie posiada on pełnej obudowy (”naked generator”). Wkładkę należy podłączać do przedwzmacniaczy typu MM z impedancją wejściową 47kOhm. Przy okrągłej cenie 1256 zł wydaje się rozsądnym wyborem do testowanego gramofonu. Motto firmy Pro-Ject jest proste: „Hi End For Low Price”. Testowany gramofon kosztuje (bez wkładki) 4880zł. Cena wydaje się skalkulowana rozsądnie. A jak brzmienie?

 

Poszukiwania optymalnego brzmieniowo zestawienia rozpocząłem od wyboru maty. Podczas testu talerz przykryty był matą Millenium wykonaną z włókna węglowego, bardzo dobrze komponującą się optycznie z karbonowym ramieniem, ale przede wszystkim wnoszącą do dźwięku większą rozdzielczość. Bo tego brakowało mi najbardziej po pierwszych godzinach odsłuchów. Kolejnym krokiem w tym kierunku była wymiana firmowego kabla sygnałowego łączącego gramofon z przedwzmacniaczem na potrójnie ekranowaną łączówkę Bandridge Profigold PGA3000. W tym zestawieniu brzmienie miało zdefiniowaną masę i dobrą barwę. Przekaz był homogeniczny, lecz miał lekko złagodzony charakter. Zwracały uwagę stabilne obroty, brak słyszalnych zniekształceń i falowania dźwięku. Nagrania koncertowe trio Keitha Jarretta “Still Live” zostało zaprezentowane z dobrą rozdzielczością wysokich tonów, jednak ich wybrzmieniom zabrakło precyzji i gładkości oferowanej przez gramofon WB, należy jednak w tym miejscu przypomnieć o trzykrotnej różnicy cen obu wkładek. Wobec dobrej prezentacji sceny, czytelności instrumentów tria, dobrego rytmu i dynamiki szybko przestałem analizować poszczególne aspekty dźwięku i zacząłem z przyjemnością słuchać muzyki. Na koniec koncertu zanotowałem jeszcze, że zasłużone oklaski były minimalnie szkliste. Przekaz nie był uśredniany, gramofon dobrze różnicował tłoczenia LP. Wstępna ocena to mocna czwórka; wierzyłem jednak, że można lepiej.

 

Właściwą drogą okazała się niespodziewanie wymiana wkładki na AT440MLa. Wkładka ta ma bardzo precyzyjny szlif igły (“MicroLine”), nawiązujący kształtem do elementu nacinającego winyl podczas produkcji płyt. Potrzebuje tylko dobrego poprowadzenia, a z tym ramię P-J 9cc nie miało żadnego problemu. Zdecydowanej poprawie uległa rozdzielczość górnej części pasma, zapewniając lepszą prezentację przestrzeni i piękne otwarcie się dźwięku - prawdziwe orzeźwienie. Brzmienie było bardziej liniowe, a równowaga pomiędzy poszczególnymi zakresami wyraźnie lepsza. Powtórzyłem fragmenty koncertu “Still Live” i tym razem nie miałem już żadnych zastrzeżeń do klasy oklasków. Moją uwagę zwróciła też mniejsza ilość słyszalnych trzasków. Gary Peacock był liderem na innej płycie muzyków słynnego tria - “Tales Of Another”. Materiał został zrealizowany wcześniej niż album koncertowy, muzyka jest bardziej neurotyczna i niespokojna. Klimat ten został zachowany i wiernie (a jednocześnie z poszanowaniem dla przyjemności słuchania) przekazany przez źródło.

 

Ostatecznie zdecydowałem, że dalszą część testu przeprowadzę z wkładką tańszą, ale moim zdaniem zapewniającą lepszą synergię zestawienia. Audiofilskie tłoczenie LP “Lush Life” Jacinthy pokazało umiejętności gramofonu w przekazaniu klimatu intymności kobiecego głosu. W tej realizacji można dostrzec pewne dosłodzenie barwy wokalu, a jednocześnie nie przesłania to bogactwa aranżacji utworów i roli jaką odgrywa zespół jazzowy oraz sekcja smyczków. Brzmienie pewnie opiera się na linii basu, który może nie jest tak potężny jak zapamiętany z odsłuchów „massloaderów”, ale za to doskonale dopasowany wolumenem i charakterem do reszty pasma. Fortepian był dźwięczny i wybrzmiewał płynnie. Trąbki zostały zarejestrowane nieco aksamitnie, bez ostrości: tak, by nie zaburzać klubowego klimatu płyty.

 

Metallica i jej czarny album w dwupłytowym wydaniu LP 180g to może mniej finezji, ale wcale nie mniej muzyki. Na tej mocno rockowej płycie świetnie było słychać wpływ dobrej maty na czystość i zróżnicowanie wybrzmień talerzy perkusji. Gitary elektryczne były drapieżne, nie miałem żadnego wrażenia ograniczenia dynamiki.

 

RPM9.1 zajaśniał podczas odsłuchu LP Janis Ian “Breaking Silence”. Jest to w pełni analogowa realizacja amerykańskiej wytwórni Analoque Productions, dokonana z pietyzmem i niezwykłą dbałością o szczegóły, to coś dla prawdziwych miłośników winylu. I to było słychać. Głos wokalistki był niezwykle czytelny i bezpośredni, z przemyślanym umieszczeniem w przestrzeni, bez niepotrzebnego wypychania ku słuchaczowi. Towarzyszący akompaniament słuchać było przejrzyście i wyraźnie. Bardzo dobrze zróżnicowany i głęboki dźwięk basu elektrycznego jest kolejną wyróżniającą cechą tej realizacji, którą można docenić dzięki Pro-Jectowi. Podobnie współgrę gitar akustycznej i elektrycznej, z zachowaniem wyraźnych mikrodynamicznych efektów strun.

 

Nagrania muzyki klasycznej są wyzwaniem, które RPM9.1 podejmuje bez specjalnego wysiłku. Archiwalne czechosłowackie rejestracje “Espana” E.Charbiera i “L'Arlesienne” G.Bizeta w wykonaniu Praskiej Orkiestry Symfonicznej dokonane z dalszej odległości pozwalają cieszyć się pięknym oddaniem perspektywy orkiestry, a jednocześnie planów jej poszczególnych sekcji. To efekt podobny do koncertu słuchanego z balkonu filharmonii. Więcej subtelności wyłaniających się z bogatego brzmienia rozbudowanej orkiestry zaprezentowano w Preludium. Drewniany fagot wybrzmiewał bardzo naturalnie; saksofon miał stonowaną barwę, zaś wejścia pozostałych instrumentów sekcji dętej były żywe i okraszone naturalnym blaskiem. Nad tym unosił się oniryczny dźwięk harfy. Z kolei Minuet był roztańczony i bogaty w czytelne dialogi poszczególnych grup instrumentów.

 

Przed ostatecznym werdyktem czas na krótkie podsumowanie. Pro-Ject RPM9.1 to solidny napęd, z nowoczesnym ramieniem, otwarty na możliwości dalszej rozbudowy. Na pewno warto zainwestować w dobrą (co nie zawsze oznacza bardzo kosztowną) łączówkę oraz uważnie wybrać wkładkę, stosownie do swoich preferencji brzmieniowych.

 

Nagrody dla urządzeń audio zobowiązują, chociaż czasem mam wrażenie, że wyłonienie laureata jest wynikiem kompromisu pomiędzy dostępnością produktu, pojętą jako wielkość produkcji i akceptowalna cena, a jego rzeczywistą wartością wyznaczoną zaawansowaniem konstrukcji i walorami brzmieniowymi. Gramofon Pro-Ject RPM9.1 otrzymał w 2006 roku Nagrodę EISA dla najlepszego źródła analogowego na rynku. Wygląda na to, że nie przypadkowo.

Paweł Gołębiewski

 

Dane techniczne:

Dystrybutor Voice

Cena 4880 zł (bez wkładki)

 

Prędkości obrotowe 33,33/45,11 r.p.m. (na rolce)

Odchylenie obrotów 0,5 %

Kołysanie obrotów 0,06 %

Stosunek sygnał/szum -73dB

Długość ramienia 9" (230mm)

Masa efektywna ramienia 11g

Przesięg 18mm

Rozmiary WxSxG 165 x 440 x 325 mm

 

 

Wykorzystany sprzęt: przedwzmacniacz gramofonowy Graham Slee Revelation, hybrydowy wzmacniacz zintegrowany SoundArt Jazz, kolumny ATC SCM-35, gramofon WilsonBenesch FullCircle/Act0.5/Ply (HOMC), odtwarzacz CD SoundArt Sarah. Okablowanie: Fadel Coherence (listwa sieciowa, kable zasilające i głośnikowe oraz interkonekt RCA). Sprzęt był ustawiony na stolikach StandArt STO oraz SSP.

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



To chyba napisał Papamek, a nie "Redankcja". Albo "Redankcja" jak u Papamka była. W każdym bądź razie mi się podobało. Myślę, że trzeba podkreślić możliwości kalibracji tego gramofonu i fakt, że można go dobrze dostosować do róźnych wkładek. Dobrze grał, bo go Papamek dobrze skalibrował i dobrze ustawił. W przypadku gramofonów o sztywnej konstrukcji, bardzo ważna jest klasa stolika na którym sprzęt stoi. A tu był bardzo fajny stolik. Wszystko wokół było "cacy", to nic dziwnego, że dobrze grało. W związku z tym rodzi się pytanie: czy warto dopłacać te "drobne" 15000 zł do ceny Wilson Benesch'a, czy kupić tego RPM-a i będzie plus/minus to samo?

Pozdro,

Yul

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O, sorry, teraz zauważyłem, że autor się podpisał. "Redankcja" wobec tego tylko firmuje. Przepraszam, jestem roztrzepany, wszystko przez mulsa.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

>Yul

Dziękuje za dobre słowo.

 

Czy warto kupować WB?

Różnica w cenach nie jest bardzo duża. Zestaw napędu WilsonBenesch FullCircle + ramię ACT0.5 + wkładka Ply kosztuje 9900zł. Cena kompletu jest wyraźnie korzystniejsza niż osobnych elementów - sama wkładka kosztuje chyba 3800zł (mogę się mylić). P-J9.1 kosztuje bez wkładki prawie 5000zł. Dokładając np. Lyra Dorian (ok.2900zł) będzie nieco tańszy niż "anglik". Brzmieniowo konstrukcje są zbliżone. Pewnie zadecydują głównie preferencje estetyczne. Z oczywistych przyczyn trudno jest bezpośrednio porównywac gramofony.

 

Z P-J9.1 starałem się wycisnąć jak najwięcej. Rzeczywiście poświęciłem sporo czasu na ustawienie ramienia. Trzeba bardzo uważać przy dokręcaniu wkładki, bo śrubki ślizgają się po węglowym ramieniu i łatwo przypadkowo zmienić jej ustawienie. Pozostałe elementy w zestawie testowym dobierałem przez kilka lat i mam do nich pełne zaufanie.

 

Pozdrawiam,

Papamek

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Papamek,

 

z ciekawością przeczytałem Twoją recenzję, tym bardziej, że już za parę dni stanę się właścicielem Pro-Jecta, co prawda nie 9.1 tylko Perspectiva, ale z ramieniem od 9.

 

Mam pytanie, dotyczące interkonektów, u mnie gramofon będzie grał z pre CS Blue (a właściwie jego nowszą wersją i34). Jakie masz sugestie odnośnie interkonektów do Pro-jecta?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

>zafop

Nie miałem możliwości słuchania CS Blue w moim systemie. Z tego co przeczytałem na Forum jest to przejrzysty i dynamiczny przedwzmacniacz. Im lepszy sygnał dostanie, tym lepiej. Nie wiem, jaki kabel masz lub będziesz miał z gramofonem. Jednak na początku proponuję, żebyś oswoił się z brzmieniem jakie zaoferuje Twoje zestawienie. Jeśli szukasz kabla phono w ciemno to mogę Ci polecić Transparent Phono Ultra (słuchałem, próbowałem i opisałem w dziale Opinie) lub kable VPI (nie miałem w systemie, ale po spotkaniach z VPI mam duże uznanie dla firmy jako specjalisty od analogu). VPI ma żyłę uziemiającą, do TA UltraPhono trzeba ewentualnie zastosować dodatkowy kabel uziemiający. Obie pozycje do kupienia w HiFiClubie.

Pozdrawiam

Papamek

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"już za parę dni stanę się właścicielem Pro-Jecta, co prawda nie 9.1 tylko Perspectiva, ale z ramieniem od 9."

 

Czy Perspective ma obecnie ramię 9cc (jak RPM 9.1), czy jeszcze poprzedni model z głowicą nakładaną jak w narzędziu rolniczym? To są mocno różne ramiona, to nowe to spory postęp.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

>Czy Perspective ma obecnie ramię 9cc (jak RPM 9.1), czy jeszcze poprzedni model z głowicą nakładaną

>jak w narzędziu rolniczym? To są mocno różne ramiona, to nowe to spory postęp.

 

Do tej pory są dostępne w sprzedaży modele z poprzednim ramieniem ("jak w narzędziu rolniczym") oraz 9cc - ja czekam właśnie na model z ramieniem 9cc.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj od rana pogrywa sobie Perspective, przyjechał z fabryczną wkładką K4, którą jednak po 4 godzinach grania wymieniłem na Shure'a 97.

Co do gramofonu, to mówiąc szczerze jestem bardzo mile zaskoczony:

- mimo różnych opinii gramofon jest łatwy do wyregulowania

- jakość wykonania jest na BARDZO WYSOKIM poziomie

- niesamowita jakość dźwięku - jestem w szoku - mikrodynamika, piękna średnica, bas - niejeden cd-ek mógłby się "zaczerwienić"

- fantastyczna muzykalność

 

Największy problem mam z doborem wkładki:

- K4 gra jaśniej, dokładniej, ma lepszą rozdzielczość, mniej plastyczną średnicę, zdecydowanie gorszy bas

- Shure podaje ładniejszą bogatszą średnicę i niższe rejestry, ale nie oferuje tyle blasku i takiej rozdzielczości jak K4

 

Papamek w recenzji pisał o AT440MLa - i tak się zastanawiam czy w tę stronę nie pójść.

 

Jakieś sugestie?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pisaliście że ważne jest podłoże na którym stoi gramofon. Akurat jestem na etapie poszukiwań i może podpowiecie na kjakie gotowe plaformy zwrócic uwagę ewentualnie jaki materiał byłby najlepszy na konstrukcję platformy.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.