Skocz do zawartości

Lampy do DAC-a


audiostereo.pl
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-1-100006834%201219963754.jpg,old/post-1-100006835%201219963754.jpg

Kiedyś zdarzyło mi się testować na tej stronie odtwarzacz CD Advance Acoustic, złożony z napędu i przetwornika, MCD-403/MDA-503. Jak na nasz nowy audiostereowski magazyn było to dość dawno, bo jakoś tak na wiosnę tego roku. Urządzenie jest francuskie, produkcja odbywa się w Chinach, jednak tym, co zwróciło moją uwagę, była zaskakująco dobra jakość brzmienia tego kompletu, zwłaszcza po zastąpieniu firmowych lamp w stopniu wyjściowym. Wrażenia opisałem i na koniec złożyłem obietnicę, że kiedy to będzie możliwe, wypróbuję przynajmnie w tym odtwarzeczu lepsze lampy, skoro zamiana fabrycznego Made in China na niedrogie Electroharmoniksy golden pin przyniosła tak znaczącą poprawę.

 

Minęło parę miesięcy, lampy EH w stopniu wyjściowym zastąpiłem JJ ECC 83 S. Wreszcie dzięki pomocy kolegów (Piotra Bednarskiego i horneta) uzbierałem parę kompletów lamp. Poświęciłem tydzień na wygrzanie, postaraliśmy się o ciasta i smaczne płyny i zasiedliśmy do wieczornego porównania. Temat brzmiał: jak na dźwięk DAC MDA-503 wpłynie zmiana lamp stopnia wyjściowego (w domyśle: na lepsze).

 

Na początek przypomnę dźwięk początkowy: odtwarzacz z zainstalowanymi fabrycznymi 12AX7 made in China (no name) odsłuchiwany oddzielnie grał całkiem dobrym, spokojnym, gładkim dźwiękiem z pewnymi oznakami klasy. Przy bezpośrednim porównaniu ze sprzętem z wysokiej półki (odtwarzacz BAT, gramofon) dźwięk zdradzał pewne przyszarzenie, słaba była aura pogłosowa, dało się słyszeć pewne ograniczenie mikrodynamiki. Szczegółowość była średnia i brak było blasku. Ogólnie, nie było tej ostatecznego szlifu, który sprawia, ze ma się wrażenie obcowania z dźwiękiem wybitnym. Zainstalowane szybko lampy EH spowodowały, zę dźwięk nabrał otwartości, blasku i polotu. Przepaść dzieląca Advance od odtwarzacza BAT znacznie się spłyciła. Taki dźwięk można już było traktować naprawdę poważnie.

 

Następnie przez parę miesięcy DAC pracował z lampami ECC 83 S od słowackiego JJ, wybranymi przeze mnie ze względu na ich lepszą szczegółowość i plastyczność w porównaniu z mulącymi China made, a także ze względu na niską cenę. Do tego dźwięku zdążyłem się przyzwyczaić. I z tego poziomu odniesienia zaczęliśmy nasz nieformalny test. Zainstalowane w następnej kolejności ECC 83 Valvo (produkowane w Holandii przez Philipsa) okazały się znacznym postępem, zwłaszcza w dziedzinie muzykalności i „lampowości”. Bardziej podobały mi się ich wysokie tony, mniej szorstkie i z pozoru mniej szczegółowe, ale w rzeczywistości po prostu lepszej jakości. Natomiast nie było to najbardziej analityczne brzmienie, zaś bas był stosunkowo miękki.

 

Włożone następnie lampy ECC 83 Telefunken zmieniły dźwięk dosyć mocno. To chyba była największa zmiana podczas naszych odsłuchów. Ta lampa zagrała raczej przejrzyście, w systemie z zestawami Reference 3A nawet konturowo, przy czym jakość basu była moim zdaniem najlepsza w całej stawce. Jednak wrażenie zależało trochę od gustu – można było uznać, że dźwięk jesty odrobinę zbyt twardy i mało relaksujący, tutaj Valvo miało wciąż swoje plusy. Telefunkenowi posłużyła dokonana następnie zmiana kolumn – z szybkich i raczej analitycznych Reference 3A na moje VA Beethoven. Dźwiek nabrał całościowego szlifu, w tym momencie system zagrał najbardziej synergicznie.

 

Kolejnymi lampami były GE, które jednak w tej konfiguracji niezbyt się sprawdziły, bowiem dźwięk był nieco ospały, wycofany, ze słabiej kontrolowanym basem. W gruncie rzeczy, jak dla mnie był to najmniej ciekawy dźwięk wieczoru. Natomiast powrót do pierwotnie zainstalowanych lamp JJ pokazał, ze ich dźwięk, dotąd całkiem mnie satysfakcjonujący, cechuje nieco agresywna góra, całkiem dobra średnica i słaby bas – ani szczególnie niski, ani szczególnie kontrolowany. Słuchanie ich, zwłaszcza po Valvo, odbierało się jako fatygujące.

 

Ostatecznie najlepiej w tych odsłuchach wypadły Valvo i Telefunkeny, przy czym trudno mi zdecydować, które były lepsze. Wydaje mi się, ze w zestawieniu z kolumnami kanadyjskimi lepsze były Valvo, jednak ostatecznie odsłuch z Beethovenami dał w moim odczuciu pierwszeństwo lampom Telefunken. Większa przejrzystość i lepsza kontrola basu w testowym systemie sprawdziła się najlepiej.

Alek Rachwald

 

 

 

System wykorzystany w teście: wzmacniacz zintegrowany SoundArt Jazz, kolumny VA Beethoven i Reference 3A Veena, gramofon VPI Aries 3 (upgrade)/HWM-10.5/Shelter 901, DAC Advance Acoustic MDA-503/Gamut CD3 (jako transport), filtr sieciowy IsoTek Sigmas, kable: interkonekty XLR Argentum Silver i Albedo Versus, cyfrowy Stereovox HDXV, kabel phono VPI, głośnikowe Velum LS-V, sieciowe IsoTek i Zu, gumowe pierścienie antywibracyjne na wszystkie lampy.

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Kochana Redakcjo a nie mogłaby Redakcja dać jeszcze z jednego zdjęcia tego DAC w środku... tak od góry. Chciałbym zobaczyć jak jest zbudowany... nie nie będę klonować ;-)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.