Skocz do zawartości
Ta podstrona jest jeszcze w przebudowie! Czytaj więcej.. ×

MingDa MC300-ASE


Fr@ntz
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/monthly_09_2012/ccs-2651-0-26982600-1347614549.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-16999700-1347614560.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-55263900-1347614578.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-45589500-1347614686.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-66352900-1347614703.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-68798300-1347614724.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-14181800-1347614803.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-45688200-1347614815.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-34373900-1347614835.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-80871700-1347614871.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-71656300-1347614881.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-77929200-1347614890.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-19753800-1347614922.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-30848500-1347614930.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-58531600-1347614946.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-49772300-1347615020.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-09913000-1347615030.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-00749600-1347615040.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-15210200-1347615095.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-42518700-1347615107.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-75686300-1347615121.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-76489800-1347615162.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-01599600-1347615175.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-00417500-1347615188.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-81903400-1347615225.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-42717000-1347615239.jpg,monthly_09_2012/ccs-2651-0-70738700-1347615250.jpg

Po przekonaniu się na przykładzie modelu MC34-A, że nie takie chińskie lampowce straszne jak je malują postanowiłem dokładniej przyjrzeć się zdecydowanie ambitniejszej konstrukcji opartej na królowej lamp – słynnej 300B. Oczywiście prawdziwi ortodoksi pewnie i tak wybiorą coś na 2A3, ale o ile do 8W można w rozsądnych przedziałach cenowych znaleźć odpowiednie kolumny, to już z 3 W zaczyna robić się mało ciekawie i bez odpowiednio elastycznego konta raczej nie ma co się rzucać z motyką na słońce. Jeśli zaś chodzi o samo rzucanie to chwilę grozy przeżyłem odpierając słusznych rozmiarów przesyłkę, którą !@#$% kurier niefrasobliwie … wyturlał z windy jakby ćwiczył na zawody strongmanów. Noszzzz w dziuplę go i nożem. Widocznie zrozumienie tekstu z naklejek „Ostrożnie szkło” i taśmy „Ostrożnie nie rzucać” wykraczało poza jego możliwości intelektualne a podniesienie pudła poza fizyczne. Chwila nerwów przy rozpakowywaniu i … idiotoodporne opakowanie (podwójny karton i dodatkowa kilkucentymetrowa piankowa kapsuła) zdały egzamin i wzmacniacz dotarł do mnie w nienaruszonym stanie. Nawet zamontowane na czas transportu lampy (standardowo lampy są dostarczane w opisanych pudełkach z pomiarami i certyfikatem) pozostały na swoich miejscach.

 

ccs-2651-0-26982600-1347614549_thumb.jpg ccs-2651-0-16999700-1347614560_thumb.jpg ccs-2651-0-55263900-1347614578_thumb.jpg

 

ccs-2651-0-45589500-1347614686_thumb.jpg ccs-2651-0-66352900-1347614703_thumb.jpg ccs-2651-0-68798300-1347614724_thumb.jpg

 

ccs-2651-0-14181800-1347614803_thumb.jpg ccs-2651-0-45688200-1347614815_thumb.jpg ccs-2651-0-34373900-1347614835_thumb.jpg

 

ccs-2651-0-80871700-1347614871_thumb.jpg ccs-2651-0-71656300-1347614881_thumb.jpg ccs-2651-0-77929200-1347614890_thumb.jpg

 

Skoro już doszedłem do lamp, to oprócz wiadomych 300B na pokładzie MingDy można odnaleźć po parze prostowniczych 274B, które zgodnie z informacjami uzyskanymi od producenta spokojnie można podczas eksploatacji zastąpić 5U4G / 5931, oraz stosując przejściówki UX4/Octal lampy 5Z3. Pytanie tylko, czy przy takich modyfikacjach da się założyć posiadającą dość niskie akrylowe „sklepienie” klatkę ochronną. Uwagę zwracają „cebulowe” 6SN7 pracujące w sekcji preampa, a jako sterowników 300B użyto pary 6P3.

Szczotkowany front wzmacniacza oprócz regulatora głośności i selektora wejść zdobi para wychyłowych wskaźników VU. Główny wyłącznik sieciowy został umieszczony na lewej ściance.

Sam wzmacniacz usadowiono na czterech zgrabnych nóżkach i polakierowano na głęboką, jedwabistą czerń a kubki traf doczekały się domieszki brokatu, przez co całość nabrała stonowanej elegancji.

 

ccs-2651-0-19753800-1347614922_thumb.jpg ccs-2651-0-30848500-1347614930_thumb.jpg ccs-2651-0-58531600-1347614946_thumb.jpg

 

Ściana tylna niczym nie zaskakuje, ale i nie pozostawia niedosytu. Cztery pary solidnych wejść liniowych chronionych estetycznymi kapturkami, oddzielne terminale dla głośników 4 i 8 Omowych i gniazdo sieciowe IEC zintegrowane z bezpiecznikiem.

 

ccs-2651-0-49772300-1347615020_thumb.jpg ccs-2651-0-09913000-1347615030_thumb.jpg ccs-2651-0-00749600-1347615040_thumb.jpg

 

ccs-2651-0-15210200-1347615095_thumb.jpg ccs-2651-0-42518700-1347615107_thumb.jpg ccs-2651-0-75686300-1347615121_thumb.jpg

 

ccs-2651-0-76489800-1347615162_thumb.jpg ccs-2651-0-01599600-1347615175_thumb.jpg ccs-2651-0-00417500-1347615188_thumb.jpg

 

We wnętrzu panuje wzorowy ład i porządek, a widok schludnie zaprojektowanego „pająka” daje nadzieję graniczącą z pewnością na długie i bezproblemowe użytkowanie. W porównaniu z tańszą konstrukcją cieszy zastosowanie autobiasu, co czyni MC300-ASE urządzeniem praktycznie bezobsługowym i przyjaznym nawet średnio zorientowanym w sprawach technicznych audiofilom.

Warto też wspomnieć o jednej przypadłości jaka wyszła na jaw podczas kilkutygodniowego użytkowania i nie chodzi o konstrukcję samego wzmacniacza co o … pomysłowość producenta. Otóż lampy 274B standardowo posiadające brązowe cokoły zostały stuningowane wizualnie poprzez przemalowanie/pociągnięcie cokołów białą emalią, która pod wpływem temperatury zaczęła się po prostu łuszczyć. Nie mam zielonego pojęcia czemu miał służyć ten zabieg upiększający, gdyż 274B usytuowane są we wzmacniaczu w drugim rzędzie i nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie zwracał uwagi na to, że akurat dwie z ośmiu lamp mają cokoły w innym kolorze niż pozostałe.

 

ccs-2651-0-81903400-1347615225_thumb.jpg ccs-2651-0-42717000-1347615239_thumb.jpg ccs-2651-0-70738700-1347615250_thumb.jpg

 

Mając już na koncie parę godzin z konstrukcjami opartymi na 300B (Air Tight ATM-300, ArtAudio Symphony II, Raysonic SE-20 Mk.II , Trafomatic Experience Two, Tri TRV-A300SE, Tri VP-300BD, Wavac MD-300B) zdawałem sobie sprawę z ograniczeń mocowych, ale i po cichu liczyłem na prawdziwą „triodową” magię. O to, czy 8W starczy do wysterowania A.R.T.ów jakoś niespecjalnie się martwiłem, bo miałem parę razy słyszeć takie zestawy i było co najmniej dobrze a czasem nawet lepiej. Problemu upatrywałem raczej w bardzo przystępnej, żeby nie napisać dumpingowej cenie chińskiego wzmacniacza. Do tej pory zakup komercyjnego (DIY nie brałem pod uwagę) wzmacniacza z za podobną kwotę oznaczał zdanie się na rynek wtórny a i wtedy wybór nie był zbyt szeroki. A tu proszę – czasy się zmieniają. Nie dość, że MingDa pochodzi z oficjalnej dystrybucji i bezpłatnie dostarczana jest z roczną gwarancją to jakość wykonania (o brzmieniu jeszcze nie mówię ani słowa) pozwala stawiać ją na równi ze zdecydowanie (czasem wielokrotnie) droższą konkurencją. Sama waga urządzenia wskazywała na to, że największe oszczędności jakie mogły zostać poczynione a dotyczące jakości traf nie miały miejsca. Zastosowane lampy oczywiście nie sa najwyższych lotów, ale akurat w tym przypadku konkurencja również nie kwapi się w obdarowywaniu swoich nabywców drogocennymi NOSami.

 

Jeśli zaś chodzi o brzmienie, to … jak zwykł mawiać Hardcorowy Koksu „nie ma lipy”. Pomimo zdecydowanie mniejszej od MC34-A mocy energetyczność i motoryka przekazu nie tylko nie spadła, ale zauważalnie się poprawiła. Dźwięk zyskał na szybkości, werwie i konturowości a opętańcze, thrashowe popisy szarpidrutów z 4ARM, Megadeth, czy nawet cięższej gatunkowo twórczości Slayera i Sepultury oprócz wybornej selektywności nie straciły nic ze swojej surowości i chropowatości. Co ciekawe, nawet bas nie cierpiał na jakiekolwiek dolegliwości mogące uchodzić za przejaw anemii i niewydolności mocowo/prądowej, lecz dziarsko dopingował woofery do wytężonej pracy.

Zmiana repertuaru na gęstszy a jednocześnie zdecydowanie bardziej cywilizowany w postaci ścieżki dźwiękowej z „Space Battleship Yamato” autorstwa Naoki Sato & Yasushi Miyagawa i „The Planets” Holsta (Los Angeles Philharmonic/Zubin Mehta; JVC XRCD24) również nie wyprowadziła Mingdy z równowagi. O ile „Yamato” zachwycał iście hollywoodzkim rozmachem, to „Planety” z 1971r. czarowały niesamowicie swingująca linią melodyczną, lekko przyciemnioną barwą i prawdziwie analogowym spokojem. Praktycznie jak na dłoni widać były podobieństwa łączące Holsta z Gershwinem – ta sama gładkość, spójność, wewnętrzny ład i porządek. Jakże naturalnie można w ten sposób przejść do wysokich lotów muzyki rozrywkowej w stylu „Après” Iggy’ego Popa. Tak, tak. Ta (o dziwo) żyjąca ikona rocka i chodzący przykład na to jak odporny na wszelakiego rodzaju używki jest ludzki organizm wziął się za francuskie piosenki z lat młodości … naszych rodziców. Słucha się tego z uśmiechem na ustach i nawet obiektywnie zaprezentowany fatalny akcent Iggy’ego nie przeszkadza. Niski, zmysłowy głos wokalisty został odpowiednio wyeksponowany przez chińską konstrukcję a dość oldschoolowy, żeby nie powiedzieć archaiczny akompaniament tylko podkreślał intymny charakter albumu. Przecież „I'm Going Away Smiling” , czy „La Vie en rose” są idealnymi kandydatami na „podkład” romantycznych randek i kolacji przy świecach.

W celu sprawdzenia jak MingDa radzi sobie z kobiecymi głosami sięgnąłem po ścieżkę z „The Fifth Element”, gdzie znajduje się przepiękna „Lucia Di Lammermoor” i dość mocno syntetycznie podkręcony „The Diva Dance” w wykonaniu albańskiej sopranistki Invy Muli. Kolejny ciemny wokal o analogowej aurze został wyraźnie wypchnięty przed kolumny. Podobnie było z prezentacją artykulacji artystów i nie ważne czy była to „połykająca” mikrofon Anomalia, znaczy się Anna Maria Jopek, czy zdecydowanie mniej „profesjonalnie” podchodząca do śpiewania Katey Sagal („Songs Of Anarchy: Music From Sons Of Anarchy Seasons 1 – 4”) dzięki MC300-ASE doskonale było „widać” pracę ust. Wszelkiego rodzaju smaczki zbierane przez mikrofon były prezentowane w sposób całkowicie naturalny i nie ginęły w szumie tła.

Oprócz holograficznej sceny w kreowanych spektaklach uwagę zwracał brak maniery do dopalania i przesaturowywania średnicy. Jeśli ktoś kupując MC300-ASE liczył na emocjonalne rozpasanie i temperaturę przekazu bliską wodzie w jacuzzi może się srodze zawieść. Chińska konstrukcja, przynajmniej na fabrycznie zamontowanych lampach, stawia raczej na transparentność i wysokogórską rześkość niż duszne i upalne tropikalne klimaty. Całe szczęście najwyższe tony zachowują właściwą lampom gładkość i świetlistość, dzięki czemu nawet popiskiwania panny Youn Sun Nah nie spowodują grymasu na twarzy słuchacza. Kontury instrumentów były wyraźne i nakreślone precyzyjną i cienką kreską a na scenie panował porządek, jakby przy ustawianiu muzyków używano laserowej miarki.

 

Czy w związku z powyższym MingDę MC300-ASE można uznać za wzmacniacz idealny? Cóż … Na pewno zaskakuje dojrzałym brzmieniem, zarezerwowanym do tej pory dla zdecydowanie droższych konstrukcji i wzorowym wykonaniem., jednak od Air Tighta i ArtAudio dzieli go jednak nie tyle przepaść, co pewien dystans. Część nabywców, przynajmniej na początku będzie pewnie użytkować wzmacniacz z fabrycznymi lampami starając się jak najdalej przesunąć w czasie kolejne wydatki. Jednak dla osób chcących wycisnąć jak najwięcej z tego (na razie?) niedocenianego wzmacniacza wymiana lamp na zdecydowanie wyższych lotów egzemplarze może okazać się sposobem na wkroczenie do magicznego świata 300B z amplifikacją, która ma szanse przetrwać niejedną rekonfigurację systemu.

 

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

 

Dystrybutor: Tube Audio

Cena: 4 999 zł

 

Dane techniczne:

- Moc: 8W × 2 (KLASA A)

- Odczepy dla kolumn o impedancji 4Ω i 8Ω

- Impedancja wejściowa: 100K

- Zniekształcenia: ≤1%

- Stosunek sygnał/szum: 93 dB

- Pobór mocy: 205W

- Wejścia: 4 pary wejść liniowych RCA

- Pasmo przenoszenia: 18Hz - 30KHz ± 1dB

- Lampy: 300B x 2, 274B x 2, 6P3 x 2, 6SN7 x 2

- Wymiary: 46 x 38 x 24 (cm)

- Waga: 36.5kg

- Pilot

 

 

System wykorzystany w teście:

CD/DAC: Ayon 07s

DAC & konwerter USB/Coax: Hegel HD2

DAC: Auralic ARK MX+; Burson HA-160D

Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177

Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center

Słuchawki: AKG K142 HD; AKG K518 DJ LE; Marshall Major

Wzmacniacz: Electrocompaniet ECI 5

Kolumny: A.R.T. Moderne 6 ustawione na Soundcare Superspikes

IC RCA: Antipodes Audio Katipo; Audiomago AS

IC XLR: LessLoss Anchorwave;

IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200

Kable USB: Wireworld Ultraviolet, Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver

Kable głośnikowe: Harmonix CS-120; Wyrewizard Spellbinder

Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power

Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2

Stolik: Missoni Audio Carpet Stradivari

Przewody ethernet: Neyton CAT7+

Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring

ccs-2651-0-26982600-1347614549_thumb.jpg

ccs-2651-0-16999700-1347614560_thumb.jpg

ccs-2651-0-55263900-1347614578_thumb.jpg

ccs-2651-0-45589500-1347614686_thumb.jpg

ccs-2651-0-66352900-1347614703_thumb.jpg

ccs-2651-0-68798300-1347614724_thumb.jpg

ccs-2651-0-14181800-1347614803_thumb.jpg

ccs-2651-0-45688200-1347614815_thumb.jpg

ccs-2651-0-34373900-1347614835_thumb.jpg

ccs-2651-0-80871700-1347614871_thumb.jpg

ccs-2651-0-71656300-1347614881_thumb.jpg

ccs-2651-0-77929200-1347614890_thumb.jpg

ccs-2651-0-19753800-1347614922_thumb.jpg

ccs-2651-0-30848500-1347614930_thumb.jpg

ccs-2651-0-58531600-1347614946_thumb.jpg

ccs-2651-0-49772300-1347615020_thumb.jpg

ccs-2651-0-09913000-1347615030_thumb.jpg

ccs-2651-0-00749600-1347615040_thumb.jpg

ccs-2651-0-15210200-1347615095_thumb.jpg

ccs-2651-0-42518700-1347615107_thumb.jpg

ccs-2651-0-75686300-1347615121_thumb.jpg

ccs-2651-0-76489800-1347615162_thumb.jpg

ccs-2651-0-01599600-1347615175_thumb.jpg

ccs-2651-0-00417500-1347615188_thumb.jpg

ccs-2651-0-81903400-1347615225_thumb.jpg

ccs-2651-0-42717000-1347615239_thumb.jpg

ccs-2651-0-70738700-1347615250_thumb.jpg

ccs-2651-0-26982600-1347614549_thumb.jpg

ccs-2651-0-16999700-1347614560_thumb.jpg

ccs-2651-0-55263900-1347614578_thumb.jpg

ccs-2651-0-45589500-1347614686_thumb.jpg

ccs-2651-0-66352900-1347614703_thumb.jpg

ccs-2651-0-68798300-1347614724_thumb.jpg

ccs-2651-0-14181800-1347614803_thumb.jpg

ccs-2651-0-45688200-1347614815_thumb.jpg

ccs-2651-0-34373900-1347614835_thumb.jpg

ccs-2651-0-80871700-1347614871_thumb.jpg

ccs-2651-0-71656300-1347614881_thumb.jpg

ccs-2651-0-77929200-1347614890_thumb.jpg

ccs-2651-0-19753800-1347614922_thumb.jpg

ccs-2651-0-30848500-1347614930_thumb.jpg

ccs-2651-0-58531600-1347614946_thumb.jpg

ccs-2651-0-49772300-1347615020_thumb.jpg

ccs-2651-0-09913000-1347615030_thumb.jpg

ccs-2651-0-00749600-1347615040_thumb.jpg

ccs-2651-0-15210200-1347615095_thumb.jpg

ccs-2651-0-42518700-1347615107_thumb.jpg

ccs-2651-0-75686300-1347615121_thumb.jpg

ccs-2651-0-76489800-1347615162_thumb.jpg

ccs-2651-0-01599600-1347615175_thumb.jpg

ccs-2651-0-00417500-1347615188_thumb.jpg

ccs-2651-0-81903400-1347615225_thumb.jpg

ccs-2651-0-42717000-1347615239_thumb.jpg

ccs-2651-0-70738700-1347615250_thumb.jpg

ccs-2651-0-26982600-1347614549_thumb.jpg

ccs-2651-0-16999700-1347614560_thumb.jpg

ccs-2651-0-55263900-1347614578_thumb.jpg

ccs-2651-0-45589500-1347614686_thumb.jpg

ccs-2651-0-66352900-1347614703_thumb.jpg

ccs-2651-0-68798300-1347614724_thumb.jpg

ccs-2651-0-14181800-1347614803_thumb.jpg

ccs-2651-0-45688200-1347614815_thumb.jpg

ccs-2651-0-34373900-1347614835_thumb.jpg

ccs-2651-0-80871700-1347614871_thumb.jpg

ccs-2651-0-71656300-1347614881_thumb.jpg

ccs-2651-0-77929200-1347614890_thumb.jpg

ccs-2651-0-19753800-1347614922_thumb.jpg

ccs-2651-0-30848500-1347614930_thumb.jpg

ccs-2651-0-58531600-1347614946_thumb.jpg

ccs-2651-0-49772300-1347615020_thumb.jpg

ccs-2651-0-09913000-1347615030_thumb.jpg

ccs-2651-0-00749600-1347615040_thumb.jpg

ccs-2651-0-15210200-1347615095_thumb.jpg

ccs-2651-0-42518700-1347615107_thumb.jpg

ccs-2651-0-75686300-1347615121_thumb.jpg

ccs-2651-0-76489800-1347615162_thumb.jpg

ccs-2651-0-01599600-1347615175_thumb.jpg

ccs-2651-0-00417500-1347615188_thumb.jpg

ccs-2651-0-81903400-1347615225_thumb.jpg

ccs-2651-0-42717000-1347615239_thumb.jpg

ccs-2651-0-70738700-1347615250_thumb.jpg

ccs-2651-0-26982600-1347614549_thumb.jpg

ccs-2651-0-16999700-1347614560_thumb.jpg

ccs-2651-0-55263900-1347614578_thumb.jpg

ccs-2651-0-45589500-1347614686_thumb.jpg

ccs-2651-0-66352900-1347614703_thumb.jpg

ccs-2651-0-68798300-1347614724_thumb.jpg

ccs-2651-0-14181800-1347614803_thumb.jpg

ccs-2651-0-45688200-1347614815_thumb.jpg

ccs-2651-0-34373900-1347614835_thumb.jpg

ccs-2651-0-80871700-1347614871_thumb.jpg

ccs-2651-0-71656300-1347614881_thumb.jpg

ccs-2651-0-77929200-1347614890_thumb.jpg

ccs-2651-0-19753800-1347614922_thumb.jpg

ccs-2651-0-30848500-1347614930_thumb.jpg

ccs-2651-0-58531600-1347614946_thumb.jpg

ccs-2651-0-49772300-1347615020_thumb.jpg

ccs-2651-0-09913000-1347615030_thumb.jpg

ccs-2651-0-00749600-1347615040_thumb.jpg

ccs-2651-0-15210200-1347615095_thumb.jpg

ccs-2651-0-42518700-1347615107_thumb.jpg

ccs-2651-0-75686300-1347615121_thumb.jpg

ccs-2651-0-76489800-1347615162_thumb.jpg

ccs-2651-0-01599600-1347615175_thumb.jpg

ccs-2651-0-00417500-1347615188_thumb.jpg

ccs-2651-0-81903400-1347615225_thumb.jpg

ccs-2651-0-42717000-1347615239_thumb.jpg

ccs-2651-0-70738700-1347615250_thumb.jpg

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



Z opisu brzmienia wyłania się obraz urządzenia doskonałego w każdej dziedzinie.

Z drugiej strony wspominasz, że dzieli go od najlepszych jeszcze pewien dystans.

 

Co jest więc tymi słabszymi stronami tego lampiaka, w czym ten dystans jest widoczny (słyszalny)?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dystans dotyczy pewnej eteryczności połączonej z namacalnością obecnej w droższych konstrukcjach. Tego, że przestajesz zastanawiać się jak gra sprzęt a stajesz się uczestnikiem spektaklu, wpadasz w wir wydarzeń a czas przeznaczony na odsłuchy niebezpiecznie się wydłuża.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To, o czym piszesz nie jest możliwe na kolumnach, na których ten wzmacniacz był testowany. Dla mnie to wymijające ble, ble, ble. Ciekawsze byłoby porównanie do jakiegoś tranzystora za 5 000 zł - ciśnie się na usta firma na H.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wuelem - znasz jakiś model H...egla za 5kzł? 70ka kosztuje prawie 6kzł a 100ka 10,5kzł. Od obu ww. konstrukcji MingDa gra dźwiękiem wyższej klasy, ale i wymagania w stosunku do systemu ma wyższe. A recenzja miała pokazać, że nawet z normalnymi gabarytowo i rozsądnie wycenionymi kolumnami jest szansa na udany zestaw oparty na 300B. Oczywiście warto celować np. w Bastanisy, pytanie tylko ile osób będzie miało taką możliwość.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego Chińczycy nawet w urządzeniach na eksport wszędzie piszą po chińsku? Nie wiem jak dla Was, ale te chińskie znaki na obudowie od razu mnie zniechęcają. Nawet w logo je umieścili...

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"Od obu ww. konstrukcji MingDa gra dźwiękiem wyższej klasy"

 

Fr@ntz, ten chińczyk gra całościowo lepiej od Hegla H100 ???

Czy to w ogóle możliwe, skoro ten Hegel był w zasadzie absolutem w cenie 10 000 zł ?

 

Co to się porobiło, bezkonkurencyjny Hegel gorszy od chińskiego odkrycia za 4999 zł ...

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chińska marka to i są chińskie napisy. A czy to „wszędzie” to jest ta naklejka mała z tyłu obudowy ? Jak ktoś postawi wzmacniacz tyłem do przodu to zapewne ta naklejka będzie najmniejszym zniechęceniem :)))

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
Dystans dotyczy pewnej eteryczności połączonej z namacalnością obecnej w droższych konstrukcjach. Tego, że przestajesz zastanawiać się jak gra sprzęt a stajesz się uczestnikiem spektaklu, wpadasz w wir wydarzeń a czas przeznaczony na odsłuchy niebezpiecznie się wydłuża.

no to ja tak mam na janku mc-100b :) Czyli już mam hajend za kilkaset tysięcy w cenie 2.5 :) Ok to był oczywiście głupi żart :) Ale mam dobry humor, bo mam w domu janka grającego ślicznie, ludzie testują mingdę - jest fajnie :) Coś się dzieje - na dniach będzie test Madziary na kt90 :) Prawie wiosna w audio :)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach
To, o czym piszesz nie jest możliwe na kolumnach, na których ten wzmacniacz był testowany.

Proste i węzłowate. Widzisz Frantz, kolega cię zdemaskował. Nie masz WLM i szlus.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hegel to absolutem był ale marketingowym, tzw produkt kwartalny, już się zaczyna wysyp używanych półrocznych. Zrobili ludziom wodę z mózgu a ci łykali. Ja znam jeszcze inne chińskie może jeszcze nie odkrycie bo Xindak PA-M moim zdaniem pozamiatał Heglem H70 i H100 jak chciał. W sumie nie tylko Heglem bo wszystkim wzmacniaczami do 10 koła jakie znam.

A ten Hegel to też nie przypadkiem chiński ? Oglądałem dokładnie H70 i jakiegoś DACA i nigdzie nie było made in, chyba się czegoś wstydzą i bardzo ukrywają :)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy dobrej klasy wzmacniacz, który spędził kilka lat w moim systemie, to był Spark 734, wówczas rzadki i egzotyczny, bo wyprodukowany aż w Chinach. Kupiłem go po dłuższych poszukiwaniach i odsłuchach, głównie dlatego, że nie było mnie stać na angielskiego Romulusa. Obecnie przypuszczam, że Romulus nie byłby od niego lepszy i że zrobiłem wówczas bardzo dobry interes. Po kilku latach szczęśliwego związku Spark powędrował (razem z kolumnami Proac Studio 100) do nowego właściciela, którego być może cieszy do dziś. Zmierzam do tego, że obecnie przyzwyczailiśmy sie jakoś do traktowania sprzętu lampowego z Chin jako masowej taniej podróbki czegoś. W rzeczywistości natomiast w wielu wypadkach jest wręcz odwrotnie: jest to solidny, dopracowany konstrukcyjnie sprzęt, który niektóre "zachodnie" firmy wykorzystują, waląc na niego swoje logo. Mało chińskich firm dorobiło się własnej rozpoznawalnej marki jak Opera Consonance. Częściej jest tak, jak z urządzeniami Melody, które jakiś czas robiły za kosztowną i zaawansowaną markę australijską, a teraz można je nabywać w Hongkongu za połowę wcześniejszej ceny. Warto jest obmacywać i obwąchiwać kolejne wyroby, aby odkryć które do czego sie nadają. Dobrym przykładem jest Music Angel, który zbiorowym forumowym umysłem został uznany za niezbyt nadający sie do użytku tak, jak stoi, za to jest świetnym materiałem do daleko idących modyfikacji. I tak dalej. Zachęcam do traktowania chińskiej techniki lampowej poważnie, bo można w ten sposób znaleźć odkryć rzeczy wartościowe.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.