Skocz do zawartości
Ta podstrona jest jeszcze w przebudowie! Czytaj więcej.. ×

Test kolumn GamuT L 3


audiostereo.pl
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-1-100007335%201219604423.jpg,old/post-1-100007336%201219604423.jpg,old/post-1-100007337%201219604423.jpg

Skrzynki GamuTa to kolejne zestawy głośnikowe, pochodzące od firmy specjalizującej się w elektronice. GamuT zyskał popularność jako producent wzmacniaczy pracujących w oparciu o pojedyncze tranzystory wysokiej mocy i już pojawienie się w jego katalogu odtwarzacza CD powitano swego czasu nieufnie. Jednak źródła GamuTa łatwo zdobyły uznanie słuchaczy i dobre recenzje w prasie, później zaś to samo powtórzyło się z głośnikami. Duńczycy zaczęli od dużych kolumn podłogowych, powszechnie uznanych za wybitne, następnie wprowadzili zestawy podstawkowe (testowane L 3), zaś na konieć uzupełnili katalog o linię zestawów nieco tańszych. W efekcie w obecniej ofercie GamuTa jest więcej kolumn niż elektroniki.

 

Testowane zestawy to średniej wielkości podstawkowce zrobione według najlepszej i jedynej słusznej duńskiej recepty: łączą najlepsze duńskie przetworniki z dobrej klasy duńską stolarką. Dwa głośniki Sca-Speaka z linii Revelator (najlepszy ring-radiator oraz nisko-średniotonowiec z ponacinaną membraną) zainstalowano w masywnej, a przede wszystkim głębokiej skrzynce, wykończonej naturalną ozdobną okleiną i politurą przypominającą lakier fortepianowy. Tutaj zresztą można się skrzywić, bo położenie lakieru nie jest perfekcyjne, i pod światło miejscami widoczna jest lekka morka. Tak więc lakier fortepianowy to nie jest, ale i tak jakość wykończenia rwie oczy. Kable głośnikowe mocuje się do podwójnych zacisków z wysokiej półki WBT – bez plastiku, sam złocony metal. Próba wyjęcia głośników nie powiodła się – okazały się wklejone na fest – jednak udało się wymontować płytkę z gniazdami. Za nią, na spodzie kolumn, widać rozbudowaną zwrotnicę. Nie udało mi się dojrzeć wszystkich podzespołów, ale naliczyłem cztery cewki powietrzne poumieszczane względem siebie pod kątem, kilka dużych kondensatorów foliowych Bennic i rezystory TRX. Okablowanie to VdH The Skyline Hybrid. Zwrotnica zajmuje cały dół obudowy, skrzynka natomiast jest niezbyt mocno wytłumiona watą nylonową. Tłumienie wspomagają substancje bitumiczne. Kolumnom towarzyszy szczegółowa instrukcja obsługi, zawierająca między innymi informacje dotyczące wygrzewania, wyboru wzmacniacza, podłączenia i optymalnego ustawienia.

 

Ci czytelnicy, którzy śledzą wpisy na Audiostereo, wiedzą, że zanim wziąłem na warsztat L 3 solo, odbyły się w większym gronie odsłuchy kompletnego systemu GamuTa, złożonego oprócz testowanych kolumn ze zintegrowanego wzmacniacza Si 100 i odtwarzacza CD 3. Wzmacniacz jest najprostszy w katalogu, natomiast odtwarzacz CD do jedyne źródło GamuTa, służące do zestawiania zarówno z integrami, jak i flagową kombinacją pre-power. Jak rzadko kiedy podczas naszych forumowych spotkań, opinie słuchaczy były dość zbliżone i pozytywne, i nawet gdy wskazywano na niedoskonałości brzmienia, towarzyszyła temu konkluzja „ale dobrze gra”. Nie było słychać dużych odstępstw od neutralności, natomiast system przyciągał uwagę pełnią brzmienia, dobrym rozciągnięciem pasma i przede wszystkim wysokim wskaźnikiem przyjemności słuchania. Niewątpliwie kompletny system GamuTa to dźwięk do długotrwałego słuchania muzyki, co w moich oczach jest ważną rekomendacją, bowiem mój własny system jest dobrany według tego samego kryterium. Taki był firmowy dźwięk systemu z najtańszą amplifikacją i ciekawość bierze, co w takim razie zaoferują wyższe modele wzmacniaczy.

 

Przypuszczam, ze na pewno będzie lepiej, ale jednocześnie podobnie, gdyż przekonałem się, że ten firmowy dźwięk w znacznej mierze powtarzają zestawy głośnikowe. Najlepszy wysokotonowiec Scan-Speaka daje tu dźwięk bardzo bogaty, perlisty i zróżnicowany. Jest to ten rodzaj wysokich tonów, których chce się więcej. Jedną z cech tej konkretnej aplikacji Scan-Speaka jest brzmienie łagodne, pozbawione nie tylko szorstkości i zapiaszczenia, ale i agresji. Będzie to odpowiadało 80% słuchaczy, zaś pozostali mogą poczuć lekki niedosyt efektu cięcia uszu przy nagraniach np. trąbki Davisa. Są zestawy, które ekscesy na górze pasma pokażą bardziej naturalistycznie, a że bolą przy tym uszy, cóż, sztuka wymaga ofiar.

 

Średnie tony są bardzo spójne, wyrastają gładko z łagodnej góry i realistycznie oddają zarówno wokale kobiece (od pań śpiewających z głębi piersi jak Cassandra Wilson po operowe soprany), jak i instrumenty akustyczne. Saksofon z płyty My Song kwartetu Jarreta wypadł bardzo dobrze, przejmujący i bogaty w tony harmoniczne. Fortepian w nagraniach Billa Evansa miał realistyczną wagę i naturalną perlistość, w ogóle zresztą, jeśli chodzi o wagę, to GamuTy cechuje spory rozmach. Te zestawy zestrojono tak, że pomimo niewielkich rozmiarów dają dobre złudzenie swobody. Średnica ma pewną cechę, która wydaje mi się właściwa dla Revelatorów, swego rodzaju papierowe zabarwienie, różne np. od polipropylenu moich VA. Słyszałem to już w Phonarach Credo i w RLS Oberon II. Wada? Nie, inna szkoła.

 

Podobał mi się również bas tych kolumn, zwłaszcza w porównaniu z innymi monitorami. GamuT poszedł na kompromis – z jednej strony nie jest to suchy, krótki bas niektórych konstrukcji monitorowych albo ambitnych podłogówek, z drugiej zaś nie popada w nienaturalne napompowanie, właściwe niektórym „wyczynowym” małym zestawom. Nie jest to dźwięk purystyczny, tylko przyjemny. Odpowiada temu, co Danek Elbaum w jednym ze swoich felietonów w Magazynie Hi-Fi nazwał Hi-Fun. W tych zestawach jest dużo „fun”. Nie jest to koncepcja rzadko spotykana, natomiast rzadko stykałem się z tak dobrze wyważoną jej realizacją. L3 to bardzo wysoko stojąca na drabinie ewolucji realizacja koncepcji „dźwięku dla każdego”. Przy zachowaniu przynajmniej dobrej wierności odtworzenia poszczególnych podzakresów pasma, jako całość dają brzmienie szerokie, swobodne, nasycone, pełne powietrza, uniwersalne. To są bardzo udane zestawy do średniej wielkości pomieszczeń i szkoda by było, gdyby zwolennicy specjalizacji zrezygnowali z przesłuchania ich tylko dlatego, że nie pochodzą od głośnikowego specjalisty. Na podstawie mego doświadczenia mogę powiedzieć, że przy tych zestawach większość kompetentnie skonstruowanych, ale tańszych kolumn zabrzmi sucho i beznamiętnie. Dajcie im ciężkie standy i jak najlepszy system, a zobaczycie, jak was wciągnie.

Alek Rachwald

 

Dystrybutor: Audio System

Cena 18 000 zł

 

Typ: dwudrożne kolumny podstawkowe bas-refleks

Głośnik średnio-niskotonowy: 1 x 180 mm, papier powlekany

Głośnik wysokotonowy: 1 x 38 mm ring radiator

Terminale: bi-wire

Psmo przenoszenia: 42-60 000 Kz

Skuteczność: 88dB/1 W/ 1metr

Impedancja: 6 ohm (min. 4,6 ohm)

Rekomendowana moc wzmacniacza: 50-300 W

Wymiary: 38 (W) x 38 (G) x 20 cm (S)

Masa: 15 kg

 

 

System wykorzystany w teście: wzmacniacze zintegrowane SoundArt Jazz i GamuT Si-100, kolumny VA Beethoven i Reference 3A Veena, gramofon VPI Aries 3 (upgrade)/HWM-10.5/Shelter 901, odtwarzacze CD Advance Acoustic MCD-403/MDA-503 i GamuT CD-3, filtr sieciowy IsoTek Sigmas, kable: interkonekty XLR Argentum Silver i Albedo Versus, kabel phono VPI, głośnikowe Velum LS-V, sieciowe IsoTek i Zu.

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



Czy mozna zwrócić się z nieśmiałą prośbą?

Nie dałoby się popracować nad interpunkcją, a co najważniejsze nad zmianą ciut archaicznej stylistyki rodem z ostatniej strony jakiegoś „Gońca Wilejki”?

Ciężko się to czyta.

Piętrzenie ponad miarę, po kolejnych, nie zawsze poprawnie zastosowanych przecinkach, zdań, które z większa korzyścią dla rytmu całości, lepiej funkcjonowałyby jako samodzielne zdania proste, utrudnia percepcję człowiekowi niezainteresowanemu bezpośrednio zakupem tych kolumn i może skłonić go do zaniechania lektury (nudne zdanie prawda?)

 

Moze wprowadzić, pisanego przez fachowca, parozdaniowego Leada zawierającego podstawowa tezę zaplanowanego przez właciciela przekazu?

Takie małe ułatwienie dla leniwców wychowanych w szacunku dla Pisanego?

Szacun serdeczny

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Redaktor ma rację.

 

Zapomniałem dodać, że fortepian sam nie gra :/

Jest jednak kilka rozwiązań... Można poszukać żony - pianistki, ale to nie jest tanie rozwiązanie... :/

 

Eee to już chyba lepiej kupić awtamat :) Lepiej z wielu powodów.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, być może to dość niepopularne stanowisko, ale... 18tys. za dwie pary scanów? Czyli dymania ciąg dalszy...

Jeszcze raz przepraszam, jeśli ktoś poczuł się urażony...

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to w tych przynajmniej grają zdecydowanie drogie przetworniki. Droższy byłby tylko Raven, ale w ilu kolumnach można go zobaczyć? Poza tym, mało kto z nim sobie radzi, może więc lepiej, ze Duńczycy używają duńskich głośników.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

->MariuszH,

Komplet skanów do tych głośników kosztował jeszcze niedawno 4kz, plus obudowa i lakier (jest tam chyba 11 warstw) to już jakiś koszt mamy. Do tego dodamy kasę za dzieło i już robi się cena. Poza tym, to audiosystem podniósł ją do 18kz, w innych landach kosztują np. 14830 w GBP (np. w Stoneaudio UK).

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.