Skocz do zawartości
Ta podstrona jest jeszcze w przebudowie! Czytaj więcej.. ×

Wilson Benesch Square Two


audiostereo.pl
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-20325-100002576%201225276153.jpg,old/post-20325-100002577%201225276153.jpg,old/post-20325-100002578%201225276153.jpg

Wilson Benesch zaczął od gramofonu. Można zadać sobie pytanie, dlaczego, skoro tak ładnie zaczął, ostatecznie wylądował w kolumnach głośnikowych? W końcu np. SME też zaczęło od gramofonu i VPI również, i nic: dalej robią same gramofony. WB gramofony produkuje również, ale technologia włókien węglowych, którą firma pioniersko zastosowała w audio, okazała się jeszcze bardziej obiecująca w przypadku kolumn. Powstawały kolejne konstrukcje z obudowami metalowo-węglowymi, których zwieńczenie stanowi potężna Chimera o budowie modułowej.

 

Minęło jednak parę lat i oto producent wyprodukował, a ja dostałem do testu zestawy głośnikowe WB, zbudowane bez charakterystycznego metalowego stelażu i płyt węglowych. Normalny MDF. Seria Square to taka niby Cola bez bąbelków: najpierw były bąbelki w gramofonie, potem doszły kolumny z bąbelkami, a teraz nagle pojawiły się same kolumny, bez bąbelków. Pytanie, czy to wciąż jest Wilson Benesch? Innymi słowy, jak z homeopatią: ile można rozcieńczać? Miałem szczerą chęć przekonać się o tym podczas niniejszego testu.

 

Niskotonowce WB mało przypominają inne głośniki, najwyżej z rozmiarów i grubości kosza podobne są trochę do "osiemnastek" Scan Speaka. W rzeczywistości jest to znany już z droższych konstrukcji głośnik WB "Tactic". Kosz ma 17,5 cm średnicy, natomiast membrany mierzone od szczytu do szczytu fałdy zawieszenia liczą 14 cm. Przetworniki wysokotonowe są bardzo podobne do Scan-Speaków z serii 9000, zapewne jest to SS zmodyfikowany według firmowej specyfikacji. Wysokotonowiec pracuje we własnej komorze, oddzielonej od reszty pojemności, co przy okazji stanowi dodatkowe usztywnienie skrzyni. Na tylnej ściance zestawów siedzi membrana pasywna. W przeciwieństwie do większości tego typu pasywnych promienników, nie jest to prosta przeróbka jakiegoś głośnika dynamicznego, tylko odmienne skonstruowana jednostka z odwróconym zawieszeniem. W efekcie zastosowania tego rozwiązania zestawy nie zachowują się jak typowy bas-refleks, można też spodziewać się, że będą zdolne do pracy w niewielkich pomieszczeniach. Bas-refleks również jest, ale promieniuje w niewielką szczelinę pomiędzy dolną ścianką a cokołem, co również powinno zmniejszyć interakcje basu z pomieszczeniem. Zaciski głośnikowe są solidne, rodowane, umożliwiające podwójne połączenie. Do testu otrzymałem je z bardzo dobrymi zworami z przewodu solid core. Zmyślny jest cokół: podobnie jak cała kolumna utrzymany kanciastym stylu, pozwala na wkręcenie czterech lub trzech kolców. Ja skorzystałem z opcji trójkolcowej, co ułatwia ustawienie zestawów na niezbyt równej podłodze. Całość, to znaczy i obudowa kolumny i cokół, pomalowana jest politurą w stylu lakieru fortepianowego, całkiem dobrą moim zdaniem. Pod warstwą lakieru widać usłojenie egzotycznej okleiny.

 

Po otrzymaniu głośników do testu przez kilka dni na wszelki wypadek wygrzewałem je, słuchając jednym uchem, jednak bez specjalnych obaw, bo przed dotarciem do mnie były już intensywnie odsłuchiwane. Wracając do pytania, ile jest WB w WB, muszę odpowiedzieć, że o dziwo bardzo dużo. Ku memu zaskoczeniu, Square mają kilka głównych cech z "dużych" Wilson Beneschów. Okazuje się, że mimo iż główną cechą rozpoznawczą kolumn WB jest złożona konstrukcyjnie i materiałowo obudowa, to w międzyczasie, konstruując swoje flagowce, WB wypracował własny dźwięk. Najwidoczniej zastosowane głośniki, budowa i materiały zwrotnicy i zastosowane strojenie akustyczne obudowy odpowiadają za dźwięk "firmowy" w równym stopniu, co specyficzna konstrukcja skrzyni z metalu i węgla. Wskutek tego można o Square powiedzieć, że to rzeczywiście "budżetowy" Wilson Benesch, nie zaś tylko kolejna dość droga konstrukcja bez szczególnych właściwości.

 

Square Two cechują wyraziste wysokie tony, lśniące i srebrzyste, pozbawione szorstkości lecz wyraźnie pokazane. Świetna jest artykulacja wokali, wszystko łatwo zrozumieć, słowa pieśni brzmią wyraźniej niż w większości zestawów, które słyszałem. Nie są też zniekształcone nadmierną ekspozycją sybilantów. Ponadprzeciętna jest stereofonia. Ćwiczyłem to na mniejszych i większych składach, głównie jazzowej kameralistyce, od Bill Evans Trio po zaspoły Chicka Korei, i oddanie lokalizacji zawsze było wyraźne i niewymuszone, z ponadprzeciętnie dobrze zaznaczonym wymiarem pionowym. Poszczególne instrumenty perkusyjne miały oddzielne miejsca w przestrzeni, zawieszone na różnej wysokości i odzywające się w różnej odległości od słuchacza.

 

Zestawy te posiadają również mocny, wyraźny bas, o dobrej kontroli i znakomicie dobranym rozmiarze, jeśli rozpatrywać go z punktu widzenia wykorzystania w przeciętnym mieszkaniu. W moich 20 m2 z basem nie było najmniejszych kłopotów, a jednocześnie było go dosyć dużo. Dla mnie to znakomity kompromis: bas jest w stanie oddać zarówno głębokie zejście z silnym uderzeniem, jak i niuanse barwowe. Znowu przypominają się zestawy z wyższej linii, również chwalące się solidnym basem o bardzo dobrej jakości. I podobnie jak droższe kolumny WB, Square Two pięknie odtworzyły duże składy klasyczne, oddając wiernie (w miarę możliwości ograniczonych przez ogólne rozmiary) potęgę brzmienia Symfoników Wiedeńskich, Berlińskich, czy zespołów dyrygowanych przez Herreweghe w "Requiem" Mozarta. Przy tym wszystkim trzeba nadmienić, że Square Two są szybkie i bas również nie odstaje w tej konkurencji.

 

Ostatnią cechą, na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest uniwersalność tych zestawów. Była już mowa o ich zdolności do grania w średnich pomieszczeniach. Zmieszczą się w każdym tzw. "dużym pokoju" w Polsce. Poza tym, grając zarówno z drogim tranzystorem, tanim tranzystorem i z drogą lampą, zestawy te pokazały się z bardzo dobrej strony, demonstrując jednocześnie mocne strony amplifikacji. Za każdym razem było inaczej, ale zawsze satysfakcjonująco. Najmocniejszy bas pokazał SA Jazz, BAT ujawnił przejrzystość i plastyczność średnicy, ale i Denon nie był od macochy, pokazując poważne zalety brzmieniowe. Na tej właśnie podstawie uznałem, że łączenie Denona z droższymi kolumnami nie musi być błędem. Dobrze tylko, żeby te kolumny były klasy Square Two...

 

Ogólne wrażenia po odsłuchach tych zestawów są bardzo pozytywne. Za pół ceny dostaje się firmowy dźwięk, który nauczyłem się cenić dzięki kontaktom z drogimi modelami Wilson Benesch. Oczywiście nie spodziewajmy się dźwięku WB The Curve, w końcu nie jest to miejsce święte i cuda się tu nie zdarzają. Jest mniej basu, nieco mniejsza przejrzystość, mniej jest mikrodetali w powietrzu. Ale dostajemy zdrowy kawałek dźwięku utrzymanego w stylu Wilson Benesch i w bardzo przyzwoitym opakowaniu. Proponuję nie zrażać się pozornie skromnym wyglądem tych zestawów. Square Two to poważny głośnik o uniwersalnym, energicznym brzmieniu. Nie brać go pod uwagę przy wyborze, to pozbawić się potencjalnej przyjemności. Gorąco polecam odsłuch.

Alek Rachwald

 

Dystrybucja: HiFi Club

Cena: 12 000 PLN

Impedancja: 6 ohm

Skuteczność: 88 dB

Zakres częstotliwości: 45 Hz - 20 kHz (-2dB)

Wymiary (WxSxG): 97,5x20x25,5 cm

Masa: 25 kg

 

 

System wykorzystany w teście:

wzmacniacze zintegrowane SoundArt Jazz, BAT VK-55SE i przedwzmacniacz Zagra-Kulesza, kolumny VA Beethoven, gramofon VPI Aries 3 (upgrade)/JWM-10.5/Shelter 901, odtwarzacz CD Advance Acoustic MCD-403/MDA-503, filtr sieciowy IsoTek Sigmas, kable: interkonekty XLR Argentum Silver i Albedo Versus (między pre i power), kabel phono VPI, głośnikowe Legacy Audio,

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



Otrzymałem właśnie informację, że w związku ze spadkiem kursu złotego spadła również polska cena testowanych kolumn :-) Aktualna, jak najbardziej oficjalna cena to 11 000 zł.

 

Dodaję parę zdjęć: pasywny radiator i zaciski głośnikowe.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Patrząc na zdjęcia i czytając recenzję dochodzę do wniosku, że Wilsony mogą być ciekawym krokiem w dobrą stronę w przypadku przesiadki z AA Tethys II. Wygląd zbliżony, dźwięk z tego co można wyczytać nadal pełen kultury, tylko wszystkiego w porównaniu z "ubogim krewniakiem" dostajemy więcej i w o wiele lepszym wydaniu ;-)

 

ps. ciekawe, czy moja Małżonka by się zorientowała jakbym zmienił kolumny

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Redaktorze, trzy pytania:

Czy firma Zagra Kulesza jest do zidentyfikowania, ma jakiś numer telefonu, stronę WWW?

Czy zanosi się na jakiś test tego wzmacniacza?

Drugie pytanie dotyczy samego brzmienia recenzowanych kolumn, mianowicie bardzo jestem ciekawy jak wypada średnica, czy nie jest zbytnio zamaskowana basem i wyrazistymi wysokimi tonami?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam miałem okazje słuchać "Wilson Benesch Square Two" i się zawiodłem .Jechałem do znajomego 100 km nie było warto ,ze względu na membranę bierną średnica strasznie kuleje mieliśmy do porównania proac 100 na pewno grały lepiej tzn śrenica była bardzie wyeksponowana po prostu była a tam nic....

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Redaktor, 31 Paź 2008, 19:05

 

>Membrana bierna nie powinna chyba bardzo wpływać na średnicę, poza tym strzela do tyłu.

 

 

i tu się mylisz wpływa i to znacznie bo głosnik pracuje w większej objętość i jest automatycznie niżej schodzi i na tym kuleje średnica

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.