Skocz do zawartości
Trwa aktualizacja silnika forum! Czytaj więcej.. ×
Ta podstrona jest jeszcze w przebudowie! Czytaj więcej.. ×

Zestawy głośnikowe Dynaudio DM3/7


Ludwik Igielski
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/monthly_04_2012/ccs-27091-0-20852400-1334557594.jpg

Najlepszy i najbardziej okazały zestaw głośnikowy spośród całej serii DM opracowany przez znanego i cenionego nie tylko przez audiofilów duńskiego Dynaudio.

 

Jak dowiadujemy się z materiałów producenta DM3/7 został pomyślany jako najlepszy głośnik wolnostojący w swojej klasie cenowej. Jak się okazuje jest także jedynym takowym w całej gamie DM, pozostałe bowiem to konstrukcje do ustawienia na podstawkach lub meblach. Do ich produkcji użyto przetworników z wyższych serii oraz solidnych, lecz dość prosto wykończonych obudów. W efekcie klient otrzymuje pełnowartościowe zestawy głośnikowe w cenie za jaką można jedynie kupić same przetworniki na wolnym rynku. Nie dość tego ma do wyboru dwie wersje wykończeniowe: ciemną (black ash) oraz w kolorze drewna różanego (rosewood).

 

Konstrukcja:

Tak jak już wspomniałem, obudowy mają nieskomplikowaną budowę. Zrezygnowano z wyrafinowanych elementów konstrukcyjnych na rzecz prostej, prostopadłościennej bryły ze zintegrowanym cokołem i czołówką o fazowanych krawędziach. Skrzynka jest wykonana z grubych płyt MDF (22-25 mm) i pokryta od wewnątrz pokaźną warstwą pianki. Aby zredukować ewentualne rezonanse, jakie mogłyby się pojawić w obudowie, zastosowano dodatkowe usztywnienie w postaci dwóch poziomych wieńców, biegnących wewnątrz wzdłuż ścianek przedniej, bocznych i tylnej. Na przedniej ściance znalazły się trzy przetworniki. Dwa z nich są odpowiedzialne za niskie i część średnich tonów. Są to 170 mm jednostki z membranami wykonanymi z tworzywa MSP (Magnesium Silicate Polymer), napędzane cewkami o średnicy 75 mm z drutu aluminiowego. Istotną ich cechą są sztywne, odlewane z aluminium kosze. Pozostała część pasma – powyżej 1800 Hz – to domena 28 mm kopułki wysokotonowej. Ma ona membranę z nasączanego jedwabiu, ultra lekką cewkę także z drutu aluminiowego, chłodzoną ferrofluidem i napędzaną bardzo wydajnym układem magnetycznym. Tylna ścianka nie zaskakuje nadmiarem wyposażenia: pojedyncze terminale głośnikowe z nakrętkami z bezbarwnego tworzywa i otwór bas-refleksu znajdujący się mniej więcej na 1/3 wysokości. Od spodu podstawy znajdują się gniazda, w które wkręca się metalowe kolce. Pod względem elektrycznym kolumny nie będą rozpieszczać współpracującego z nimi wzmacniacza. Relatywnie niska skuteczność i czteroomowa impedancja mogą stanowić wyzwanie dla co poniektórych wzmacniaczy – zwłaszcza tych bardziej przystępnych cenowo.

 

Konfiguracja:

Niedrogie zestawy głośnikowe to dość trudny temat dla recenzenta. Dlaczego? Ano dlatego, że trzeba przeprowadzić test w ich docelowym „środowisku naturalnym”, a nie w towarzystwie referencyjnych urządzeń, z którymi na co dzień takie kolumny nie mają szans w ogóle zagrać. Mając na uwadze cenę tych głośników, wybrałem wzmacniacz lampowy, zgodnie z powszechnie znaną zasadą, że na kolumny przeznaczamy 50% ogólnego budżetu, a na wzmacniacz odpowiednio 25-30%. Dodatkowo, w teście pojawia się drugi wzmacniacz, celowo dobrany „na wyrost” - dwukrotnie droższy, aby zweryfikować wpływ tego pierwszego. Kwestię źródła i dobranych kabli skwituję jedynie stwierdzeniem, że miały one niczego zasadniczego nie wnosić do brzmienia. Dobór odpowiedniego odtwarzacza (taniego) i kabli pozostawiam przyszłemu nabywcy, wedle uznania i gustu.

 

Brzmienie:

Choć nie jestem zwolennikiem teorii brzmienia firmowego, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że kiedyś słyszałem już taki dźwięk i to... z głośników tego właśnie producenta. Oczywiście sformułowanie to jest celowo wyolbrzymione i jednocześnie stanowi duże uproszczenie. Niemniej jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że estetyka brzmieniowa zestawów DM3/7 jest charakterystyczna dla Dynaudio. Na czym ona polega? W kategoriach ogólnych dźwięk jest gęsty i nieznacznie powiększony. Decydującą rolę odgrywają tutaj zasadniczo dwa zakresy częstotliwości: bas i średnica. O ile w tej drugiej trudno znaleźć jakieś niedociągnięcia, to niskie tony można odebrać jako nieco specyficzne. Są bardzo obszerne, naładowane całkiem sporą energią, która nie przekłada się wcale na spektakularną szybkość, czy nadmiernie wyeksponowany rytm. Uniknięto co prawda efektu poluzowania i zaokrąglenia dolnych rejestrów, ale różnicowanie w obrębie basu z racji jego ilości nie przykuwa naszej uwagi. Niskie tony mają raczej twardą naturę i paradoksalnie bardziej zgrywają się z amplifikacją tranzystorową niż z lampą z adekwatnego zakresu cenowego. Przyczyn może być kilka: uroda dźwiękowa taniego wzmacniacza lampowego, trudne obciążenie jakie sobą reprezentują testowane zestawy głośnikowe, albo też fakt, że wzmacniacz półprzewodnikowy zazwyczaj ma wyższy współczynnik tłumienia i lepiej radzi sobie z przysłowiowym trzymaniem głośników „za pysk”. Bezproblemowo wypada natomiast zakres tonów średnich. Jest lekko ocieplony i dobrze zespolony z pozostałymi częściami pasma akustycznego. Sugestywnie brzmią wokale, szczególnie żeński Judith Owen z nagrania Painting by Numbers. Na słowa uznania zasługuje całkowity brak jakichkolwiek oznak szorstkości czy szklistości, często występujących przy odtwarzaniu tego nagrania za pomocą przystępnych cenowo urządzeń czy zestawów głośnikowych. Podobnie sprawa się ma z nagraniami Dire Straits. Głos Marka Knopflera zabrzmiał komunikatywnie. Dużo dobrego można także powiedzieć o brzmieniu takich instrumentów jak fortepian czy fagot, dość trudny dla wielu nawet stosunkowo kosztownych systemów. Ich brzmienie, z jednej strony jest dobrze doświetlone, z drugiej zaś dźwięczne i napełnione odpowiednią dozą powietrza. Poza tym średnica nigdy nie zabrzmiała syntetycznie czy w sposób ewidentnie podbity. Najważniejszym jednak jej aspektem jest dobre zszycie z sopranami. Ani przez moment nie pojawiło się wrażenie jakichkolwiek oznak utraty integralności, czyli oddzielenia wysokich tonów od muzyki, co wcale nie oznacza, że tam gdzie było to konieczne zabrzmiały bardzo suwerennie i detalicznie. Nagranie Logos z płyty testowej zabrzmiało jak gdyby ze zdwojoną dawką energii i co ciekawe obserwacja tak dotyczy nie tylko samych niskich tonów, lecz również sopranów.

DM3/7 to nie tylko ładnie prezentowana barwa, to także rozsądne operowanie zjawiskami przestrzennymi. Rozsądne, bo dalekie od efektownego epatowania słuchacza nadnaturalnymi rozmiarami sceny, czy wydłużoną perspektywą. Większość zdarzeń rozgrywa się tuż za linią, na której znajdują się czoła głośników oraz w proporcjonalnie wybudowanej głębi. Nie jest ona zbyt rozległa, bo i nie o to tutaj przecież chodzi. Twórcom tych kolumn zależało bardziej na możliwie najwierniejszym oddaniu realiów, w jakich zaistniało dane wydarzenie muzyczne, niż na uciekaniu się do spektakularnych sztuczek, mających zwiększyć atrakcyjność przekazu.

Nieco inaczej należy ocenić możliwości w zakresie zrekonstruowania skali i rastra dynamiki. O ile w skali makro kolumny spisują się znakomicie, oczywiście przy rozsądnym operowaniu regulatorem głośności, to w skali mikro ich dyspozycja wymyka się jednoznacznej ocenie. Przy odtwarzaniu nagrań symfonicznych lub innych gęściej zaaranżowanych efekt ten jest praktycznie niezauważalny. Natomiast w nagraniach „akustycznych”, gdzie istotną rolę odgrywa rytm, kontrasty dynamiczne wypadają słabiej, podobnie jak różnicowanie na poziomie mikrodetali. Podsumowując, w kategoriach ogólnych dźwięk zasługuje na bardzo mocną „czwórkę”, a nawet z małym plusem.

 

Konkluzja:

Dynaudio DM3/7 adresowane są głównie do osób słuchających muzyki dla zwykłej przyjemności i relaksu. Przy odpowiednio dobranej elektronice potrafią mile zaskoczyć nawet bardziej wymagającego słuchacza. Nie należy jednak ustawiać ich w niezbyt dużych pomieszczeniach ze względu na obfity charakter niskich tonów. Zdecydowanie lepiej będą się czuły w dużych, częściowo otwartych przestrzeniach. Osoby lubiące głębszą analizę nagrań, doszukujące się najdrobniejszych detali utrwalonych na płytach powinny poszukać swojego faworyta wśród produktów konkurencji.

 

Dane techniczne:

Rodzaj konstrukcji: 2-drożny bas-refleks wentylowany do tyłu

Zastosowane przetworniki: 2x 17-cm niskośredniotonowy z membraną MSP

28-mm kopułka z impregnowanego jedwabiu

Moc znamionowa: >200 W

Podział pasma: 1,8 kHz

Efektywność: 86 dB

Impedancja znamionowa: 4 ohm

Pasmo przenoszenia: 40 Hz – 20 kHz (+/-3 dB)

Wymiary (wys. x szer. x głęb.): 960 x 204 x 275 mm

Masa: 18 kg (każda kolumna)

 

Dystrybucja: Eter Audio, www.dynaudio.pl

Cena: 5600 zł

 

Tekst: Ludwik Igielski

Zdjęcie: Dynaudio/ Eter Audio

 

System odsłuchowy:

źródło: odtwarzacz Ayon CD-07s

wzmacniacze: LA Audio M-30, Micromega IA-400

przewód sygnałowy RCA: Purist Audio Design Elementa Advance

kable głośnikowe: Ecosse US2xS

kable zasilające: Acrolink 7N-4030II

 

Co było grane?

1. Spyro Gyra, Julio's Party, Heads Up 2001;

2. Judith Owen, Painting by Numbers, Linn Records 2008;

3. Andrzej Kurylewicz, Muzyka z filmu „Polskie Drogi”, CD-Audio 1-2001;

4. Berlioz, Symfonia fantastyczna (Marsz na miejsce straceń), Decca 1998;

5. Rimsky-Korsakov, Dance of the Tumblers, Reference Recordings 1998;

6. Logos, CD test Waldemara Iłowieckiego;

7. Dire Straits, On Every Street (Calling Elvis), Mercury Records 1996;

8. Purcell, Canzona & Drum Recessional, Hyperion Records Ltd. 1994.

 

Podziękowania dla pracowników salonu Nautilus w Warszawie za udostępnienie zestawów głośnikowych do testu.

Załączone miniatury

sprzet


Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.