Skocz do zawartości

Relacja Hi-End Monachium cz. 4. Curiosa


audiostereo.pl
  • 6fc835b16b58755ed2757afe83339316 https://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-1-100001915%201212603268.jpg,old/post-1-100001916%201212603268.jpg,old/post-1-100001917%201212603268.jpg

Wśród setek czy tysięcy urzadeń i systemów, które można było obejrzeć na wystawie, wiele było rzeczy wspaniałych, zaprojektowanych z polotem, nawet dobrze grających, chociaż z tym na wystawach z reguły jest najtrudniej. Jednak oglądając stoisko za stoiskiem i wchodząc do kolejnych pomieszczeń odsłuchowych, gromadziłem zdjęcia i wrazenia z oglądu nie tylko rzeczy sprawiających wrażenie czegoś świetnego. Była tam też pokaźna kategoria urządzęń doprawdy do nieczego nie podobnych.

 

Trudno szczegółowo rozwodzić się nad tą kategorią sprzętu. Co do mnie, to z grubsza podzieliłbym je na kurioza wzornicze, gdzie udziwnienie miało służyć wyłącznie pzryciągnięcoiu uwagi (do tej kategorii zaliczyłnbym np. pomarańczowe Vincenty czy mozartowskie w stylu stoliki Copulare) oraz klocki, gdzie udziwnienie wynikało założenia, że tak gra lapiej. Były też warianty pośrednie, np. włoska Sigma, gdzie system wyglądał jak zaprojektowany przez Rysię Siarzyńską dla Jurka Kilera, ale zawieszenie dziwacznych brył na szelkach było zapewne uzasadniane wpływem tego rozwiązania na dźwięk.

 

To nie będzie wielki tekst, bo nie ma się nad czym rozwodzić, wkleję zamiast tego po prostu parę najbardziej uderzających fotek, wybranych spomiędzy kilku setek zdjęć sprzętu, nie budzącego aż takich emocji estetycznych.

Alek Rachwald

 

Poniżej wściekle pomarańczowy zestaw Vincenta, nieznośnie złote zestawy głośnikowe Ascendo i niemiłosiernie stylowy stolik Copulare.

Załączone miniatury



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze



System włoskiej Sigmy: widok całości, przedwzmacniacz (z gałą na froncie) i wzmacniacz mocy. Wszystko było umiejętnie podświetlone i wrzeszczało wzornictwem i kolorami tak głośno, że nikt nie zwracał uwagi na dźwięk. Może o to chodziło.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Odtwarzacz CD z systemu Sigmy, przypominający barokową pompę perystaltyczną, gramofon Acoustic Solid wykonany w znacznej mierze z bambusa (ramię też!) i dziwaczna aranżacja głośników wysokotonowych w kolumnie Arcusa.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Filtr sieciowy nieznanej mi bliżej firmy Energia Definitiva z Niemiec: 8 tysięcy euro, ale za to drewniane boczki, dalej ozdobny pilot do tego filtra i kolumny Gryphona pokryte autentyczną krowią skórą, z sierścią i ze wszystkim.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Lampka na podstawie antywibracyjnej w pokoju Emillee, odtwarzacz CD MelAudio, podobnie jak Sigma utrzymany w stylu pompy szpitalnej i chorobliwie długie ramię gramofonowe, z pewnością znacząco redukujące błąd kątowy, ale raczej kosztem innych parametrów.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I ostatnie zdjęcia: zestaw głośnikowy, w którym sekcja basowa stanowiła stertę sześciu głośników jeden na drugim, zamkniętych w gustownej klateczce, radio wysadzane brylancikami dla słuchających inaczej i na koniec tabliczka na drzwiach toalety w centrum wystawowym, przed którą stanąłem równie bezradny, jak przed najdziwniejszymi z wystawianych konstrukcji...

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Redakcja- paskudztwo a te kolumny z krowią skórą to już szczyt bezguścia.Rozumiem że ogon i rogi sprzedawane są jako dodatkowe akcesoria.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No chyba tak, a po odsłuchu można też dać je sobie na maskę samochodu :-)

 

Przy okazji, było też sporo dziwacznych ustrojów poprawczych, typu audio-voodoo, ale przeważnie nie były fotogeniczne, nie starałem się więc ich portretować. Z tej kategorii największe wrażenie zrobiły na mnie drobne przedmiociki złożone z drewnianego klocuszka zwieńczonego metalową czareczką. Całość wielkości dosłownie paru centymetrów, instalowano w niespodziewanych miejscach, np. na ścianach.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Musiałem dokonać interpretacji, bo trochę mi się spieszyło. Okazało się, ze to był, wbrew pozorom, WC męski.

Co do dźwięku, to z rzeczy pokazanych, tylko te czerwone Sigmy grały. Moim zdaniem kiepsko, ostro i sucho, ale też nie przesądzałbym o brzemieniu na podstawie odgłosów w boksie wystawowym.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach



Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.