Jump to content

Aqua Aquarium

Aquarium
  • Muzyka - ocena
Płytka nagrana jest dobrze. Dźwięk jest dynamiczny, szczególnie na mocno podrasowanym basowym dole, dźwięczny na górze i niedrażniący. Bardzo czysto brzmią prawidłowo wyeksponowane w takiej muzyce wokale, w słodziutkim głosiku Lene można się po porostu roztopić ;P Źródła pozorne są duże i wypełnione choć rzadko kiedy dźwięki wychodzą poza obręb bazy na jakiej są rozstawione kolumny. Barwa elektronicznych instrumentów ma charakterystycznym, plastikowy nalot, no ale na to nic się nie poradzi, a raczej można by powiedzieć że taki jest już ich urok :)

Z pewnością nikt nie przypuszczał że płyta może być słuchana na audiofilskim sprzęcie za ciężkie pieniądze, biorąc to pod uwagę i tak brzmi nadzwyczaj poprawnie :)
  • Dźwięk - ocena
Sign in to follow this  
Od razu na wstępie chcę zaznaczyć że to nie żart ;P

Opinia o takiej płycie na tak popularnym, szanowanym, audiofilskim forum ? A dlaczego nie ! ;P Przyznać się, któż z nas nie zna nieśmiertelnych, wałkowanych do znudzenia w radio i MTV hitów, Barbie Girl, Doctor Jones...

Tak więc na początek zaznaczmy, że muzyka grana przez wcale nie młodych Duńczyków (jeden z i reszta sprzed rocznika 70) i piękną Norweżkę, jest zaprzeczeniem audiofilskiego wyrafinowania i smaku ;P Z premedytacją obrany styl, tzw. "bubblegum pop sound", mający swoje korzenie już w latach 60tych, niewątpliwie stał się bardzo charakterystyczny i przyczynił się swego czasu do światowego sukcesu muzyków. Powtarzając za znanymi źródłami: Aqua, swoimi trzema pierwszymi singlami opanowała listę muzyczną "UK Singles Chart", co udało się tylko kilku wykonawcom.

W muzyce grupy słychać ewidentne, celowe nawiązania do kiczu, pastiszu, kreskówek, komiksów, zabawek, wszystkiego co niewinne, słodkie i tak bliskie wydawać by się mogło głównie dzieciom. Ale choćby po powierzchownej analizie kawałków takich jak przesławny Barbie Girl, słychać również wieloznaczne przesłania, satyryczne przerysowanie zachowań społecznych. Czy po posłuchaniu tej piosenki ktoś jeszcze uważa, że lalka Barbie jest ideałem kobiecości ? "Life in plastic, it's fantastic", to jakby żywcem o silikonowych implantach i innych tego typu sztucznych ulepszaczach urody ;P Kłania się może nieznana większości sprawa pozwania Universala do sądu przez firmę Mattel (producenta lalki Barbie), całe szczęcie sąd uznał utwór za nieszkodliwą parodię ;) Oczywiście idąc dalej, rewelacyjne, prześmiewcze przerysowanie hollywoodzkich produkcji choćby w mojej ulubionej piosence Doctor Jones (ewidentne nawiązanie do filmów o Indianie Jonesie).

Ale na tej płycie są również dwie piosenki które wyłamują się z prześmiewczego schematu. Bardzo ładna, grana na akustycznych gitarach ballada Be a Man i przede wszystkim singlowy, nietypowo Aquowy, bo smutny, ale naprawdę znakomity Turn Back Time (znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu "Przypadkowa dziewczyna" - Sliding Doors).

Muzyka jest nieskomplikowana, oparta najczęściej na mocnym, basowym bicie. Najprawdopodobniej obecnie każdy z nas mógłby sobie coś podobnego skomponować w domu za pomocą komputera ;) Podstawą są proste, łatwo wpadające w ucho melodie. Barwa elektronicznych instrumentów nie jest jednak zimna i surowa jak np. kapeli Depeche Mode. Udało się uzyskać bardzo plastyczne, miękkie, dźwięczne i nieagresywne dźwięki, idealnie pasujące do komiksowego charakteru muzyki. Jednak jeśli myślicie że jest to podobne do disco polo czy smerfnych hitów to jesteście mocno w błędzie. Piosenki są skomponowane profesjonalnie, z wyczuciem i smakiem, jeśli nawet łączy je podobny, basowy bit, reszta elektronicznych ozdobników powoduje że każdy utwór jest wyjątkowy i po prostu inny.

Ale nawet jeśli uznać że muzyka jest niezbyt zróżnicowana, to charakter partii wokalnych z pewnością zasługuje na wysoką ocenę. Łatwe do zapamiętania, znakomicie rymujące się teksty wprost zachęcają by śpiewać razem z muzykami. Iście niepowtarzalny jest dźwięczny, wysoki niemal jak piskliwej małej dziewczynki, czy głupiutkiej, naiwnej blondynki głos Pani Lene Nystrom ;) Aż trudno uwierzyć że ta kobieta urodziła się w 1973 roku i obecnie ma 36 lat. Pan Rene Dif często udziela się śpiewem, oraz w pseudo-rapujących fragmentach, on ma z kolei głos typowego, przerysowanego macho-mięśniaka. Przezabawnie wychodzą śpiewane przez nich razem piosenki, dialog Kena z Barbie to już klasyka ;P

Teledyski grupy można śmiało umieścić w forumowym wątku: "Najciekawsze teledyski". Polecam je obejrzeć gdyż znakomicie oddają klimat samej muzyki. Większość opowiada jakąś bajkową, lub klasycznie filmową historię, raz o piratach, raz o doktorze i jego ukochanej w dżungli ;P Zauważcie że niemal zawsze w każdej opowieści prześliczna Lene jest poddawana jakimś perwersyjnym torturom ;P Biczowanie przez piratów (My Oh My), gotowanie w kotle dzikusów (Doctor Jones), wiwisekcja laserem przez kosmitów (Lollipop (Candyman)), a nawet raz urwali biedaczce rękę (Barbie Girl) ;P

Zespół wyda kilka lat później jeszcze jedną płytę - Aquarius. Mimo że nie sprzedała się ona w tak wielkiej ilości kopii jak Aquarium, uważam że jest równie dobra, jak nie lepsza od tejże. Np. m.in. bardzo fajnie wyszła im tam piosenka Bumble Bees, nawiązania do Pszczółki Mai i Gucia wprost porażające ;P

Czy taka muzyka jest warta słuchania ? Oceńcie sami ;) Jeśli czujecie nostalgię za latami młodości, gdy byliście dziećmi i zachwycaliście się Myszką Miki, księżniczkami, rycerzami, piratami, to z pewnością załapiecie ten klimat :) Poza tym to jedne z najweselszych piosenek jakie kiedykolwiek powstały. Posłuchajcie sobie ich po przesłuchaniu poważnych, smutnych, dołująco-nastrojowych płyt np. Joy Division, niezapomniane, jedyne w swoim rodzaju wrażenie ;P

Aquarium była moją drugą zakupioną w życiu płytą CD. Na fali popularności zespołu słuchałem jej wtedy pamiętam dosyć często ;) Później nadszedł czas przesterowanych gitar, progresywnego metalu i rocka, w tych klimatach obracam się do tej pory. Do płytki wróciłem po ponad 10-cio letniej przerwie i teraz odbieram tą muzykę zupełnie inaczej. Zmęczony brandzlowaniem gryfów, perkusyjnymi wywijasami, szukałem czegoś wesołego, prostego, słodkiego i naiwnego, czy może po prostu ładnego. Z pewnością mam również sentyment do tej muzyki, gdyż wiążą się z nią niezapomniane chwile i wspomnienia młodości ;P
Znalazłem gdzieś w Internecie opinię kogoś kto również docenił tą muzyczkę, paradoksalnie podpisał się... również jako zagorzały fan przesterowanych gitar i dudniącej perkusji ;P Jak to fajnie nie kierować się audiofilskimi uprzedzeniami i słuchać wszystkiego co nam się podoba, bez stresowania się kolegami melomanami, którzy z pewnością w większości by nas wyśmiali gdyby tylko usłyszeli taką muzykę puszczoną na swoim wyrafinowanym, hi-endowym sprzęcichu ;P
Sign in to follow this  






×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.