Jump to content

Indukti S.U.S.A.R.

S.U.S.A.R.
  • Muzyka - ocena
Jeśli myślicie że płyty Toola są dobrze nagrane to nie słyszeliście jeszcze dobrze nagranego, ciężkiego rocka. Realizacja S.U.S.A.R. po prostu miażdży. Dźwięk jest gęsty, masywny i kopiący. Bez problemu odrywa się od głośników wypełniając całe pomieszczenie. Instrumenty są duże, gdy kolumny ustawimy wg założeń Audio Physica możemy doznać nawet spektakularnie brzmiącego wrażenia hiperprzestrzenności. Perkusja po prostu stoi w pokoju rozpięta na przestrzeni 2m pomiędzy głośnikami, a gitarowe piece wyją przesterami jak na koncercie. Skrzypce Pani Ewy zawodzą histerycznie i mimo że gitary wyją w niebogłosy a perkusista wali jak opętany, to skrzypki nic nie tracą ze swej czytelności. Pod koniec ostatniego utworu zniekształcony przester i psychodeliczne bulgotanie słychać gdzieś daleko, z lewej strony, zza ściany mojego pokoju, niemal jak szczekanie psa Watersa ;)

Płyta wydana oryginalnie w 2004 r. przez Off Music, w 2005 r. wznowiona przez amerykański Laser Edge, w Polsce sprzedaje się chyba tylko Doda :]
  • Dźwięk - ocena
Sign in to follow this  
Będzie krótko. Mocne, metalowe-progresywne łojenie w klimatach Toola. Co bardzo ważne, zespół jest Polski.

Muzyka z nieprawdopodobnym drivem i kopem (nie bez znaczenia jest tu znakomita realizacja). Klimatycznie podciągają ją jeszcze skrzypce na których gra Pani Ewa Jabłońska. Wbrew pozorom znakomicie wpasowała się ona w ciężki styl grania przesterowanych gitar. Gościnnie słychać również harfę która nadaje jeszcze większe egzotyki tej muzyce. Na wokalu, również gościnnie, udziela się Mariusz Duda (Riverside), ale w większości muzyka jest instrumentalna.

Jeśli lubicie Toola to na 100% polubicie i tą płytę. Ciężki klimat, transowo bijąca sekcja rytmiczna, przestrzenne gitarowe przestery, dynamiczne zmiany tempa (cicho – głośno). Skrzypce zastępujące znakomicie w pewien sposób wokal.

Mimo że muzyka jest mocno odtwórcza (Tool), a kompozycje dość jednorodne, brzmi i tak nietypowo jeśli porównać ją z masą innego, nie Toolowego łojenia. Śmiało więc płyta zasłużyła na cztery gwiazdki.

Opis wyjątkowo oszczędny, nie ma się co rozwodzić nad walącymi bębnami i wyjącymi gitarami, każdy rocker wie o co w tym wszystkim się rozchodzi ;)
Sign in to follow this  






×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.