Skocz do zawartości

Xindak DAC-5

Typ sprzętu: inne
Producent: Xindak
Model: DAC-5
Ocena ogólna: (na podstawie 1 opinii)
Opinia o Xindak DAC-5
Autor: Snajper
Data dodania: 04 kwiecień 2007
Jakość/cena
Ocena ogólna
Plusy Charakterystyczna dla marki jakość wykonania, możliwość wyboru bardziej odpowiadającego brzmienia, energetyczny, zrównoważony dźwięk, kontrola poszczególnych pasm (ze wskazaniem na bas)
Minusy Wyjście tranzystorowe, cholerne diodki, barwy dźwięku (szczególnie średnicy) nie tak piękne, jak u konkurencji
Twoja opinia

DAC-a tego posiadam pod ponad dwóch tygodni. W normalnych warunkach byłoby jeszcze trochę za wcześnie na recenzję, ale w moje łapy wpadł egzemplarz odsłuchiwany wcześniej przez innych użytkowników. Fakt ten plus dobre kilkadziesiąt godzin grania w moim systemie po zakupie dają możliwość zakwalifikowania urządzenia jako wygrzanego.

 

Tak naprawdę byłem już zdecydowany na zakup powszechnie wychwalanego (moim zdaniem - słusznie) AudioNemesisa DC-1. Nie było to w 100% to, czego oczekiwałem, ale z urządzeń, z którymi miałem kontakt, najlepiej wpisywał się w moje potrzeby. Jednak gdy w ofercie importera pojawił się DAC-5, schowałem już niemal wydaną kasę z powrotem do kieszeni i postanowiłem dać chińczykowi szansę.

 

Jakość wykonania tego przetwornika jest świetna, co staje się powoli cechą charakterystyczną tej marki. Elegancka, świetnie spasowana obudowa, miękko i pewnie działające przyciski, dobrej jakości gniazda. Niejeden europejski producent mógłby się wiele nauczyć w tym temacie. W środku też panuje porządek, co widać na dostępnych w sieci zdjęciach. Nie będę się jednak zagłębiał w jakość użytych elementów z prostego powodu - nie znam się na tym. :)

 

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie przyczepił się wszechobecnych ostatnio diodek. W jednym momencie świeci się ich trzy, dają ostre, niebieskie światło. Plus do tego śliczne obramowanie włącznika. Żeby było śmieszniej - w nieco innym odcieniu, niż same diodki. W dzień ujdzie, ale po ciemku jest tragedia. W prosty sposób się ich odpiąć nie da, trzeba by ciąć połączenia na płytce drukowanej. Ech... Nie jestem w stanie tego pojąć... :-$

 

Teoretycznie DAC-5 można traktować jako "4 w 1". Urządzenie to umożliwia wybór wyjścia tranzystorowego i lampowego (przy pomocy wpięcia analogowego interkonektu w jedną z dwóch par odpowiednio oznaczonych gniazd) oraz dla każdego z nich ustawienie poziomu upsamplingu na 96 lub 192kHz. W praktyce daje jednak o sobie znać pierwszy z wymienionych przeze mnie powyżej minusów i z "4 w 1" robi się zdecydowanie "2 w 1". Otóż jakość dźwięku wydobywającego się z urządzenia w przypadku użycia wyjścia tranzystorowego jest fatalna. Płasko, hałaśliwie, nerwowo. Szczegółowe wrażenia można znaleźć w wątku 32271 - nie będę się więc powtarzał. Dodam tylko, że jak do tej pory sprawdzałem to w trzech różniących się od siebie dźwiękowo systemach i w każdym przypadku wrażenia były identyczne. Albo coś komuś tutaj zdecydowanie nie wyszło, albo przeznaczeniem tego wyjścia są systemy zupełnie odmienne brzmieniowo od tych, z którymi miałem kontakt.

 

Po przepięciu interkonektu w gniazda oznaczone magicznym napisem "Tube" Xindak pokazuje swoje ZUPEŁNIE inne oblicze - znów odsyłam do wątku 32271, żeby się nie powtarzać. Tutaj zaczyna mieć znaczenie zabawa z przełącznikiem poziomu upsamplingu. Ustawienie poziomu 96kHz powoduje, że muzyka ma mocniejszą podstawę basową, mocniej wyeksponowaną średnicę, łagodniejsze przejście pomiędzy średnicą, a tonami wysokimi oraz delikatnie wycofane soprany. Poziom 192kHz to z kolei wyraźniej przedstawione wysokie tony, odrobinę cofnięta średnica oraz mniej mięsisty bas. To, który poziom gra lepiej, zależy w dużej mierze od reszty systemu. W moim systemie preferuję 192kHz, bo na 96kHz mam za dużo basu, który dodatkowo zaczyna mi się lać po ścianach oraz za bardzo schowaną i mało szczegółową górę. W drugim, niskobudżetowym systemie (yamaha, koda, te klimaty), w którym sprawdzałem Xindaka, było podobnie. Natomiast w systemie jaro4444 (zerknijcie w jego "o mnie") poziom 192kHz sprawdził się mniej, gdyż wysokie tony ulegały zbytniemu wyostrzeniu.

 

Tak więc tutaj bywa różnie, ale tym bardziej cieszy fakt, iż mamy wybór. DAC-5 można w pewnym zakresie dostosować do "swojego" brzmienia.

 

Ogólnie rzecz biorąć - DAC-5 to jest to, czego szukałem. Barwy wokali i ogólnie jakość średnicy nie tak rewelacyjne, jak w przypadku AudioNemesisa, ale przynajmniej na poziomie E-Sounda CD5E. No i używanego przeze mnie dotychczas Entecha pod tym względem Xindak masakruje strasznie i niezaprzeczalnie. Pomysł na przedstawienie wysokich tonów jest zbliżony do AN i CD5E - dużo i szczegółowo, ale bez wyostrzeń, bez żyletek (chyba, że się przesadzi z upsamplingiem w systemach zdecydowanie traktujących najwyższy zakres pasma). Bas schodzi nisko, ale jest dobrze kontrolowany (lepiej, niż w przypadku AN) i jest go nie za dużo (mniej, niż w przypadku CD5E). Obie te cechy są dla mnie bardzo ważne ze względu na preferowane klimaty muzyczne oraz kolumny - w przypadku Paradigmów przesadzenie z basem i/lub nie opanowanie go w odpowiednim stopniu oznacza konieczność regularnego uzupełniania tynku na ścianach pomieszczenia... ;-) Ponadto w porównaniu do Entecha dźwięki z najniższego zakresu (tak "na ucho" poniżej 100Hz) są prezentowane bardziej liniowo. Mniej częstotliwości się wzbudza, mniej gaśnie, wszystkie słychać ze zbliżonym natężeniem.

 

Jeśli chodzi o bardziej wysublimowane kryteria oceny: scenę, budowanie planów, znikanie kolumn, stereofonię - tutaj skok z poziomu Entecha na poziom Xindaka jest gigantyczny. To zupełnie inna liga. AN podąża tutaj jeszcze o krok dalej, o jeden schodek wyżej - to nie ulega wątpliwości. Niemniej Xindak pokazuje się w tych kwestiach z dobrej strony, nie trzeba się go przy AN wstydzić. ;)

 

Podsumowanie w zasadzie będzie powtórzeniem tego, co napisałem w proponowanym już dwukrotnie powyżej wątku. Jeśli ktoś oczekuje pięknych barw dźwięku, trzymania śpiewających panienek za kolano i naturalnego brzmienia instrumentów - powinien wybrać AudioNemesisa. Ale jeśli ktoś nie zniesie bałaganu w ciężkiej muzyce, niezdecydowanego basu i jest w stanie przeżyć trochę mniej wyrafinowaną średnicę - koniecznie musi posłuchać DAC-5.

 

Mnie ten DAC tak się póki co podoba, że nawet mi się chwilowo (?) nie chce mieszać w systemie. Oddałem na razie kable głośnikowe, których miałem spróbować. Wiem, że można jeszcze kombinować z lampką na wyjściu (cąły mój opis dotyczy seryjnej lampki). Ale tak nie mam do tego teraz zacięcia, że szok. Tylko słucham i słucham. :-)

 

Acha, gwiazdkę w ocenie "wartość/cena" odejmuję za konieczność płacenia za totalnie nieprzydatne wyjście tranzystorowe. Płacenie za takie rzeczy nie należy do moich ulubionych zajęć... :-(

Jak długo posiadasz oceniany sprzęt? krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt? Polpak Poland
Ile zapłaciłeś/aś? Cena katalogowa z dobrym rabatem
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt? Bo to dźwięk, którego szukałem
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie? AudioNemesis DC-1, Entech 203.2 po tuningu, E-Sound CD5E
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt Slim Devices Squeezebox v3, Xindak XA-6950, Paradigm Reference Studio 40v4, trochę kabli



Opinie użytkowników

Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.