Jump to content

HAZE Acoustics interkonekt RCA

Typ sprzętu: Kable Sygnałowe (interkonekty)
Producent: HAZE Acoustics
Model: interkonekt RCA
Ocena ogólna: (4.75/5 na podstawie 4 opinii)
Autor: YellowM
Data dodania: 09 maj 2022
Jakość/cena
Ocena ogólna
Plusy Doskonały stosunek jakości do ceny
Minusy Te dokręcane zaciski tak zakręciłem, że nie mogę teraz wypiąć ; )
Opinia:

Dotarł do mnie niedawno interkonekt polskiego producenta HazeAcoustics. Manufaktura mnie osobiście wcześniej nieznana, na którą natrafiłem przez przypadek w Internecie, poszukując interkonektu RCA, którym mógłbym podłączyć przedwzmacniacz gramofonowy z integrą. Pierwsze wrażenie po otwarciu przesyłki było bardzo pozytywne, Interkonekty HazeAcoustics to kable z porządnymi dokręcanymi zaciskami w karbonowym wykończeniu. Same przewody w materiałowym oplocie w kolorze brązowo czarnym z drewnianym klockiem, na którym wypalona została strzałka wskazująca kierunek sygnału i logo producenta prezentują się efektownie. Dość grube ale średnio sztywne przewody są względnie wygodne do ułożenia.

Zanim jednak zostaną połączone w torze gramofonu dałem im kilkanaście godzin prądu z CD aby wygrzały się porządnie. Producent wprawdzie podaje, że są wstępnie wygrzewane, jednak z mojej praktyki potwierdza się, że wygrzewanie nowego przewodu w systemie zawsze przynosi wyłącznie lepszy efekt w odbiorze dźwięku.
Ponadto u mnie zabieg ten wydawał się konieczny, ponieważ używając ostatnimi czasy wyłącznie XLR zupełnie zaniechałem toru RCA, a więc celowym było by też dogrzać tę ścieżkę sygnałową.

Czterdzieści osiem godzin później, pokrzepiony kawą dla pobudzenia zmysłów, zasiadłem do odsłuchów. Przyznaję, że pomimo moich pierwszych bardzo dobrych wrażeń organoleptycznych, raczej krytycznie nastawiłem się do tego co mogę usłyszeć. Dobierając komponenty mojego stereo stawiam na neutralność i naturalność w przystępnej cenie,
a odsłuchując przez ostatnie lata różne konfiguracje kablowo sprzętowe niestety częściej miałem do czynienia z przewodami, których ingerencja w brzmienie nie była akceptowalna.

Tym razem jednak stało się inaczej. Na początek Cassandra Wilson z płyty Coming Forth by Day, potem Sade z koncertu Bring Me Home i Linkin Park z płyty Minutes to Midnight.
Nie zależnie od tego czy były to kameralne instrumenty i delikatny wokal, pełna publiczności arena, czy ostrzejsze granie, Haze zagrały transparentnie, z bardzo dobrą rozdzielczością i muzykalnością, bez radykalnych tendencji do zmiany charakterystyki dźwięku. Dźwięku, oferującego doskonałe wrażenia odsłuchowe, które w porównaniu do dźwięku realizowanego w torze XLR przez znacznie droższy interkonekt Veluma, tylko w bezpośrednim porównaniu, zanim ucho słuchacza zdążyło się przyzwyczaić, pozwalał odczuć, że za wyższą ceną idą też lepsze parametry. Nie była to jednak zmiana analogiczna do porównania cen kabli i bardzo możliwe, że odczuwalna w ten sposób właśnie w moim stereo, gdzie wzmacniacz Electrocompanieta zdecydowanie lepiej sprawuje się w torze XLR niż RCA. Traktując jednak dźwięki otrzymywane z tego toru jako referencyjne, Haze wydawał się odrobinę mniej szczegółowy, scena była bliższa i mniejsza, zaś zakres tonalny delikatnie uwypuklał górne rejestry średnicy. Velum oferując więcej powietrza i jeszcze niżej schodzący bas zastąpił u mnie Tarę Labs ISM Onboard The One, więc Haze w tym towarzystwie i w swojej cenie wypada rewelacyjnie.

Kolejne odsłuchy w konfiguracji z różnymi niestety na razie budżetowymi wkładkami przekonują mnie, że kabel ten doskonale sprawdza się w torze gramofonu i być może gdy moja przygoda z winylami nabierze rozpędu dokupię jeszcze jeden...

Reasumując, moja ocena jest subiektywna i może pobieżna, bo oparta na wrażeniach wizualnych i odsłuchowych, przewodów nie rozbierałem i nie robiłem żadnych pomiarów, ale nawet jeżeli zrobili to ze sznurka do prania to ten sznurek GRA.

Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?

od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?

u producenta
Ile zapłaciłeś/aś?

rozsadną ceną jak za tę jakość, którą oferuje
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?

jest naprawdę dobry
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?

Velum XLR NF-G SE
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt

CD: Ayre CX-7eMP, dac: Matrix X-Sabre, przedwzm gram: ARCAM rPhono MM/MC, wzm: Electrocompaniet ECI 4/5, kolumny: Tannoy Glenair 10

Autor: Ericson-TN
Data dodania: 02 maj 2022
Jakość/cena
Ocena ogólna
Plusy - Bardzo dobra równowagą tonalna oraz szybkość - "Masywne" instrumenty poukładane na trójwymiarowej scenie dźwiękowej, niezależnie od wyboru repertuaru - Wysoka rozdzielczość bez ostrości - Wybitna jakość do ceny
Opinia:

Przewody analogowe zawsze w jakimś stopniu ingerują w jakość dźwięku im lepiej zestrojony system tym bardziej widoczne są podbarwienia, rzecz jasna nie ma ideałów (z racji konstrukcji wszystkie stwarzają opór, który siłą rzeczy musi coś zepsuć), jednak to co robi IC HAZE Acoustics jest imponujące - oferuje dźwięk wysoce transparentny.

Opinię piszę po 3 miesiącach użytkowania tego kabla sygnałowego, obecne wrażenia muzyczne są zbieżne z pierwszym odsłuchem.

Kabel dostałem na próbę, tak jak wynika z innych recenzji, producent udostępnia swoje produkty z możliwością zwrotu pieniędzy.

Elektronika gra w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu z bezkompromisową adaptacją akustyczną, pomieszczenie służy nie tylko do odsłuchów ale również gry i rejestracji gitary elektrycznej w kształcie litery V.

W celu zakończenia "dostrajania" zestawu audio przyszła kolej na dobór okablowania. Po wielu próbach wpadł w moje ręce IC HAZE Acoustics, który zakończył dalsze poszukiwania, z czasem wymieniłem również kable głośnikowe jak i zasilające (tej marki) otrzymując korzystny rabat na zakup całości.

Dźwięk, który oferuje ten IC jest m.in. nasycony z bardzo dobrą równowagą tonalną.

Rozpoczęcie dźwięku, uderzenie - gra w sposób zdecydowany (nie ma mowy o żadnym spowolnieniu) z energetycznym, sprężystym basem o doskonale odwzorowanej stereofonii, "masywne" instrumenty są poukładane na trójwymiarowej scenie dźwiękowej, niezależnie od wyboru repertuaru. Sympatykom zdecydowanie rockowego, ciężkiego grania powinien przypaść do gustu IC marki HAZE Acoustics. Wirtuoz Jeff Loomis z albumu Zero Order Phase, potrafi rozpętać prawdziwe gitarowe szaleństwo, które nie jest niczym skrępowane, całość pasma jest poukładana z wysoką rozdzielczością (ale bez ostrości), szybka jak karabin ze sprężystym punktowym i różnorodnym basem. Uderzenia w talerze można bardzo wyraźnie zlokalizować i śledzić, mimo że żaden z zakresów nie dominuje. Zero Order Phase potrafi z łatwością obnażyć słabości wielu zestawów, ale nie tym razem.

Reasumując, IC HAZE Acoustics to produkt bardzo dobry. Oprócz wysokich walorów sonicznych oferuje również doskonałe wykonanie - elementy olejowanego drewna, masywny plot materiałowy, wtyki RCA z możliwością dokręcania do gniazd, znaczek firmowy umieszczony na kablu.

Całość prezentuje się bardzo solidnie i efektownie.

 

Zdecydowanie polecam.

Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?

od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?

u producenta
Ile zapłaciłeś/aś?

komplet okablowania z dobrym rabatem
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?

spełnia moje oczekiwania
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?

z konkurencją
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt

- Burson Audio Conductor Virtuoso V2+ - Culm monobloki 6s33s 6c33c single ended - Transport CD - Pro-Ject CD Box RS - Qed Reference QE3310

Autor: Góral111
Data dodania: 14 kwiecień 2022
Jakość/cena
Ocena ogólna
Plusy pierwsze wrażenie obcowania z efektownie i z dużym rozmachem grającym interkonektem jednocześnie dającym nasycony gęsty dźwięk o iluzji obcowania z muzykami na żywo w spektaklu tu i teraz
Minusy nie dopatrzyłem się mimo wielokrotnych prób przyłapania interkonektu na minimalnym nawet fałszu
Opinia:

Jeden z najciekawszych interkonektów słuchanych w czasie ponad 30 letniej karierze melomana i audiofila . Nie jest to pusty slogan a wrażenie jakie interkonekt robi od razu po wpięciu go do systemu . Nie oznacza to, że nie słuchałem lepszych czy droższych interkonektów w swoim muzycznym życiu , ale o fakt że po wpięciu jest natychmiastowy efekt wow ! Efekt ten polega na tym ( oczywiście interkonekt był w znaczeniu audio wygrzany ) , że niczego nie trzeba się domyślać i czekać tygodniami na mityczną akomodację kabla w systemie tylko od pierwszych taktów obcujemy z dźwiękiem szlachetnym i dojrzałym i bardzo efektownym . Urzeka szeroka i głęboka przestrzeń z jednoczesnym doskonałym fokusowaniem pozornych źródeł dźwięku oraz mimo chirurgicznej precyzji grania otrzymujemy dźwięk gęsty , nasycony o pełnej palecie barw i prawdziwym kuszącym body niczym dziewcząt z reklamy oleju Kujawskiego lub z teledysku Donatana . Jednym słowem kabel ma wszystko czego pragną dojrzali i początkujący adepci zmagania się z dźwiękiem . Dla tych początkujących to wręcz złoty Graal , bo nie trzeba przerzucać ton kabli by mając prawidłowo zestawiony sprzęt i względną akustykę pomieszczenia dostać to co w słuchaniu muzyki najważniejsze - obiektywizm , prawdę o nagraniu na ile pozwala na to sprzęt towarzyszący i bezcenną przyjemność słuchania muzyków w idei TU i TERAZ . Dla starych wyjadaczy audio proponuje też to co najważniejsze - cenę wielokrotnie niższą do swoich możliwości jak i mnogość doznań estetycznych polegających na niuansowaniu praktycznie nieograniczonym barw oraz zjawisk dynamicznych i przestrzennych odsłuchiwanych nagrań . Warto mieć a bezwarunkowo WARTO POSŁUCHAĆ ponieważ producent oferuje możliwość zwrotu kabla po dwu tygodniach gdyby nie sprawdził się w systemie klienta.
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?

od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?

pożyczony do odsłuch i zakupiony od producenta
Ile zapłaciłeś/aś?

1000 zł po długich i burzliwych negocjacjach :)
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?

spełnił moje oczekiwania
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?

bezpośrednio z neotech NEI 3002 II
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt

Jolida JD 1701 - wzmacniacz , źródło C.E.C TL 53 Z

Autor: janiq
Data dodania: 17 grudzień 2021
Jakość/cena
Ocena ogólna
Plusy w swojej klasie cenowej jeden z najlepszych kabli jakie słuchałem nasycony dźwięk, piękne czarne tło, instrumenty błyszczące, bardzo dobry, kontrolowany bas szeroka scena mnóstwo szczegółów Wykonanie jest bardzo porządne i estetyczne
Minusy audioquest python potrafi zagrać z minimalnie większym rozmachem dźwięku, atak (początek dźwięku) robi to w sposób dość twardy i dość bezpośredni na średnicy
Opinia:

Główne cechy tego kabla to bardzo nasycony dźwięk, piękne czarne tło, instrumenty błyszczące ale nie "chude", wręcz przeciwnie dźwięk jest jakby bardziej soczysty. Uderzenia w talerze perkusyjne można bardzo wyraźnie zlokalizować i śledzić mimo że żaden z zakresów skrajnych nie dominuje. Holografia jest na bardzo dobrym poziomie (ten kabel bardzo dobrze pokazuje to co źródło potrafi zagrać - instrumenty często jakby zawieszone są na scenie dźwiękowej w powietrzu) - żeby nie było tak różowo napiszę tez, że interkonekt audioquest python potrafi zagrać z minimalnie większym rozmachem dźwięku, ale nie ma aż takiej pięknie doświetlonej eterycznej góry którą ma HAZE Acoustic. Znam też kable które mają jeszcze bardziej słodką średnicę - szczególnie mam tu na myśli Transparent Audio Musiclink Super XL RCA czy kable, które również używam na codzień - wykonane na bazie złoconej miedzi OCC Gold Reference - ale zaznaczę jednocześnie że te kable robią to bardzo sugestywnie - kształtują średnicę nieco po swojemu, przy czym kabel HAZE Acoustic jest dość neutralny w tym zakresie i ma wręcz tendencję do mocnego ataku na instrumentach na wyższej średnicy. Początek dźwięku, uderzenie - jest tu cechą charakterystyczną tego kabla - robi to w sposób twardy i dość bezpośredni na średnicy. Audioquest python RCA vs RCA HAZE Acoustic: Audioquest python jest kablem dość neutralnym który bardzo naturalnie prezentuje każde pasmo, z tym że nieco ożywczo traktuje najwyższe soprany i wyższą średnicę przy zachowaniu pełnej kultury dźwięku i zera jakichkolwiek wyostrzeń czy sybylizowania. Uważam go za jeden z najciekawszych kabli w tym zestawieniu, prezentuje bardzo otwarty i czysty dźwięk pełen wybrzmień, jest to jeden z moich ulubionych przewodów. Jedna rzecz w tym kablu nie jest idealna - bass - nie jest zły ale w HAZE Acoustic miał lepszą plastyczność i wyrównanie i ogólnie szarpnięcie struny było jednak bardziej naturalne, z kolei neotech zrobił takie zejście na basie że mogę śmiało napisać że jest w tym najlepszy z testowanych kabli. Van den Hul The First ma bardzo sugestywny wokal, bardzo dobrze wypełniony dźwięk, ale też trzeba przyznać że nie potrafi aż tak "poczarować" w sopranach jak Haze czy Audioquest czy np. OCC Gold Reference. Powiedziałbym że to przekaz bardzo gładki i dojrzały, bardzo bezpieczny interkonekt to jasno grających systemów! Jest niestety nieco bardziej szary w barwie w porównaniu do najlepszych kabli. Bas jest znakomity - bardzo dobrze kontrolowany, jest go tyle ile trzeba, bardzo precyzyjny atak, szarpnięcie struny kontrabasu. W tym zakresie uplasowałbym go tuż za neotechem. Ciekawe jest też budowanie sceny nieco do góry a nie na boki. wireworld oasis 7 vs RCA HAZE Acoustic Ostał się jeno sznur... oasis 7 to dźwięk wykastrowany z otoczki dźwięku zdecydowanie płaski przekaz pozbawiony wybrzmień w przestrzeni, nie mówiąc już o jakimś budowaniu 3D na scenie muzycznej. matowe dzwoneczki, matowe blachy perkusji, uproszczony przekaz dźwięku, suchawo, nie ma gładkości na wokalu jest delikatny nalot, bas trochę napompowany ale ma przyzwoite zejście najgorzej zabrzmiały wysokie dźwięki fortepianu... Jest to interkonekt w jakimś stopniu bezpieczny do jasno grających systemów, ale to marne pocieszenie - nie przekonał mnie, nie przekazał emocji w dźwięku. W porównaniu z Audioquest czy Haze to inna półka. Dużo niższa. Neotech NEI-3002II vs RCA HAZE Acoustic: Neotech NEI-3002II Dźwięk płynący z tego kabla jest bardzo szybki, lotny ale scena trochę jednak zbita nie prezentuje się aż tak szeroko na boki, również interkonekt nie jest aż taki bezpieczny do jasnych systemów - jest taki zakres gdzie fortepian minimalnie sybilizuje. Kabel ten ma tendencje do grania dość równo - nie wyostrza, nie rozjaśnia, przy pierwszym zetknięciu jest bardzo efektowny ale z czasem zauważamy np. że fortepian nie prezentuje się jakość bardzo naturalnie. Wokal i w ogóle średnica jest bardzo bogata, delikatnie rozświetlona. Natomiast sam głos nie jest tak wyczyszczony jak w kablu audioquest i taki intymny jak na miedzi złoconej - Gold Reference. Najmocniejszą stroną neotecha jest bas! - ma bardzo dobre zróżnicowanie...
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?

od 1 miesiąca do roku
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?

u producenta
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?

bo gra bardzo dobrze
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?

Audioquest python RCA , Van den hul first, wireworld oasis 7, Neotech NEI-3002II
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt

Odgrody Ardento na szerokopasmowych głośnikach Sonido i wstędze mundorf AMT Źródło - C.E.C. TL 51 ZR, krell stealth d/a converter, lampizator tda 1541 SATCH DAC wzmacniacz kenwood kensonic m1000, Phast Kt88 tube monoblocks słuchawki Grado RS1 i Beyerdynamic dt 880 600 ohm, wzmacniacz słuchawkowy Lehmann




User Feedback

Recommended Comments

There are no comments to display.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

                  wykrzyknik.png

AdBlock blocking software detected!


Our website lives up to the displayed advertisements.
The ads are thematically related to the site and are not bothersome.

Please disable the AdBlock extension or blocking software while using the site.

 

Registered users can disable this message.