Jump to content

Opinie: sprzęt - ostatnio dodane

Sign in to follow this  
Instrukcja dodawania Opinii: https://www.audiostereo.pl/opinie-instrukcja-dodawania/
  1. Synergistic Research Speaker Decor

    wygląda jak aluminiowa sznurówka z napisami, ale pozory mylą,

    ciekawy kabelek oferujący dość otwarte brzmienie, porównywałem go bezpośrednio z chordm odyssey, ilościowo basu jest podobnie z tym że na chordzie minimalnie jest niższy i ma mocniejsze uderzenie ale nie wiele więcej, natomiast na sznurówce jest troszkę przyjemniejszy pełniejszy , może leciutko faworyzuje wyższy, średnica nie ma tej głębi i tego powietrza jak na chordzie ale jest otwarta i raczej neutralna choć lekko doświetlona w dość przyjemny sposób, góra minimalnie wygładzona ale z czytelną informację nie przytłacza ale jest rozdzielcza bez nadmiernej kompresji uproszczenia jak w tanich ofc z MM, ciekawy kabelek w sumie nie drogi kosmicznie a wprowadzający troszkę ogłady i komunikatywności do przekazu,

  2. Nuda Veritas Nuda Veritas - kabel sieciowy

    Kabel ten kupiłem bezpośrednio u producenta po przeczytaniu kilku pochlebnych opisów w Audiostereo. W tym czasie miałem Densena 100 mk V i potrzebowałem sieciówki, która dodałaby trochę energi wzmacniaczowi do napędzenia Dynaudio 52. Kabel spisał się w 100% - naprawdę polecam go wszystkim którzy mają kolumny tej firmy. Densena sprzedałem po dwóch latach razem z sieciówką NV. Chciałem ją póżniej odkupić od nowego właściciela wzmacniacza ale już mi go nie chciał oddać.

    Teraz ze wzmacniaczem Naima 5i jeszcze raz kupiłem taki sam kabel i sytuacja jest taka sama jak z Densenem - przy okazji chciałbym zdementować opinię, że na Naima sieciówka nie działa - Nuda Veritas ma wpływ i to bardzo pozytywny podkreślając wszystkie walory wzmacniacza tej firmy z jeszcze lepszą motoryką i jakością basu na czele.

    W międzyczasie przewinęło się przez moje ręce kilka innych sieciówek kilka razy droższych jak np Nuclearus Audionovy. W porównaniu z NV wszystkie te kable trochę zamulały scenę a bas był rozmyty. Jedyne Argentum s 1/3 dorównywał kroku NV ale tylko przy podłączeniu do CD, przy wzmacniaczu nie miał szans.

     

    Ps. Nuda Veritas to bardzo uczciwa firma, rzetelnie opisze produkt i nigdy nachalnie nie będzie chciała go sprzedać.

  3. Marantz CD14

    Korzystając z tego ,że przez kilka tygodni miałem do dyspozycji 2 odtwarzacze Marantza CD14 i CD10 opiszę różnice w brzmieniu obu urządzeń w symultanicznym pojedynku.

     

    Budowa :

     

    CD14

    Kapiąca złotem z zewnątrz ( miałem do dyspozycji wersję gold) oraz miedzią wewnątrz obudowa przyciąga wzrok i sprawia ,że odtwarzacz robi wrażenie przedmiotu luksusowego . Konstrukcja skrzynki jest bardzo sztywna ( odlew ) . Ciężka pokrywa górna o grubości 2mm . Odtwarzacz waży 11 kg. Szuflada ładowania płyty działa w miarę cicho . Mechanizm z serii CDM 12 jest w całości zaekranowany miedzianą blachą , ma też dedykowany niewielki transformator . Niemniej jednak w porównaniu do mechanizmu CDM4-pro zastosowanego w Marantzu CD10 charakteryzuje się głośniejszą pracą zarówno przesuwu lasera jak i szuflady. Elementy mechanizmu są wykonane z tworzywa sztucznego. Nie czyta dysków CDRW . Odtwarza płyty CDR nagrywane na nagrywarce komputerowej . Widać ,że mechanizmy CDM 12 zastosowany w odtwarzaczach serii Premium CD14,CD17 są niestety mniej solidnymi elementami w porównaniu do CDM4 . Za mechanizmem jest zamocowany spory toroidalny tranformator. O dziwo niezaekranowany ;-) Wobec pokrywania wewnątrz chassis miedzią , ekranowania transportu oraz modułów wyjściowych wydaje się conajmniej dziwne niezaekranowanie potencjalnego źródła zakłoceń . W sekcji zasilania części analogowej wyróżniają się 2 kondensatory Elna for HiFi 2 x 4700 mikroF . W zasilaniu części cyfrowej widać m.in. 2 kondensatory 2 x 3300 mikroF oraz 3 x 4700 mikroF. Na przetwornik cyfrowo –analogowy składają się 2 układy TDA1547 ( DAC7) oraz filtr cyfrowy TDA 1307 . Konwersja 1 bitowa . Stopień wyjściowy jest zrealizowany w oparciu m.in. o 2 moduły HDAM ( zawierające wg nomenklatury firmowej niskoszumowe wzmacniacze operacyjne ) . Na tylnej ściance znajdziemy wyjścia XLR dla sygnału zbalansowanego oraz RCA dla niezbalansowanego. Poza tym urządzenie ma cyfrowe wyjście optyczne ,elektryczne / koaksjalne oraz gniazdo IEC gdzie można podłączyć solidną sieciówkę .

     

     

    Brzmienie

     

    Zrobiłem kopię zapasową 2 płyt – Patricia Barber – Modern Cool, Cassandra Wilson – New Moon Daughter . Poza tym w teście brały udział m.in. Anna Maria Jopek – Upojenie, Nienasycenie , Morrisey – Vauxhall and I , Tori Amos – Tales of the Librarian , Patricia Barber – Night Club , Cassandra Wilson – Glamoured . Część testu polegała na symultanicznym odsłuchu 2 płyt z ta samą muzyka ( oryginał i kopia) , wystartowaniu ich w tym samym czasie i porównywanie ich brzmienia przełączając sygnał selektorem źródeł we wzmacniaczu .

     

    Różnice w brzmieniu CD 14 i CD 10 są zauważalne od pierwszego taktu .

     

    CD14 brzmi efektownie , mocno i szybko . Na przełomie średnicy i wysokich tonów jest zauważalne rozjaśnienie które dodaje blasku wszelkim instrumentom dętym i dźwięczności instrumentom strunowym . Akustyka pomieszczenia jest pełna mikrodźwięków , przeszkadzajki perkusyjne i talerze są bardzo wyraźnie słyszalne nawet czasami są zbyt wyeksponowane. Bas jest szybki i krótki . Odtwarzacz można powiedzieć podkręca nieco tempo co w połączeniu ze zdecydowanym akcentowaniem rytmu dodaje muzyce subiektywnie energii. Natomiast odniosłem wrażenie pewnej jednostajności barw kreowanych przez CD14. Barwy są jasne , błyszczące ale mało zróżnicowane . Stereofonia jest bardzo dobra , dźwięki z poszczególnych kanałów dochodzą do słuchacza świetnie odseparowane tworząc spektakularne efekty umożliwiając lokalizację instrumentów/muzyków . Dodam tutaj na marginesie ,że posiadałem wcześniej także odtwarzacz Marantz CD17 kis i mogę stwierdzić, że równowaga tonalna CD 14 i CD 17kis jest podobna a różnice na korzyść CD14 są najbardziej słyszalne w dziedzinie stereofonii , lokalizacji instrumentów i przestrzeni.

     

    Po kilku tygodniach odsłuchów porównawczych wydaje mi się, że CD 14 jest dobrym wyborem dla systemów w których właściciel chciałby dodać więcej życia do systemu, skrócić bas , dodać energii i rozświetlić zakres średnio-wysokotonowy w takim zakresie w jakim można to zrobić za pomocą CD. Tego typu prezentacja świetnie sprawdza się w muzyce popowej, tanecznej , wszelkiej rozrywkowej. Stosowanie CD14 w połączeniu ze wzmacniaczem lampowym wydaje się być dobrym pomysłem. Połączeniem CD14 z przejrzystym, tranzystorowym wzmacniaczem i kolumnami eksponującymi wyższy zakres i schodzącymi niezbyt nisko w żywym akustycznie pomieszczeniu może przynieść zachwianie równowagi i może zaowocować zbyt rozjaśnionym dźwiękiem. Doświadczyłem tego łącząc CD14 z Baltlabem Epoca 1v3 oraz Zollerami Imagination. Natomiast połączenie CD14 z Baltlabem i kolumnami Radmor LS40 dało o wiele bardziej zrównoważony i jednocześnie ciekawszy dźwięk. Wrażenia odsłuchowe dotyczą sesji z Radmorami.

     

    Jeszcze jedna uwaga – jako, że w/w symultaniczny test przeprowadzałem na płytach dobrze zrealizowanych trzeba także dodać , że na produkcjach przeciętnych CD14 wypadał również dobrze dodając energii średnio zrealizowanym nagraniom. Natomiast na nagraniach z równowaga tonalną skupioną na wyższych rejestrach brzmi CD14 zbyt jasno.

     

    Wg mnie CD14 sprawdzi się nawet jako droższe źródło do tańszego aczkolwiek niezbyt jasno grającego systemu. W drogich systemach sugerowałbym łączyć go z elementami mającymi bogatą barwę na średnicy i dosyć nisko schodzący bas.

     

    Efektownie wyglądający i efektownie grający odtwarzacz , kosztujący w latach swojej świetności (1998/9) ok. 7 tys zł . Do dzisiaj jednak w pewnych aspektach dźwięku trudny do pobicia przez odtwarzacze z tego przedziału cenowego.

  4. Beyerdynamic DT150

    Słuchawki kupiłem od jednego z forumowych kolegów, prawie nowe.

    Zanim do mnie przyjechały ulepilem na poczekaniu pre słuchawkowe.

    Pierwsze podłączenie słuchawek-porażka. Bas panował niepodzielnie, cała reszta zepchnięta na 9-ty plan:)

    Wniosek: słuchawki podłaczone do zlepionego na prędce pre nie zagrają(życzę więcej szczęścia).

    No nic pomyślałem sobie, najwyżej słuchawki oddam, miałem taką możliwość.

    Miałem też możliwość, żeby pogrzebać w preampie. Nie trudno sie domyslić co zrobiłem...

    Praktycznie z godziny na godzinę preamp zaczynał grać muzyke, o czym niezwłocznie informowały mnie słuchawki.

    Poziom basu spadł wraz ze spadkiem pojemności filtrującej w zasilaczu, nie bez znaczenia jest też jakość elementów, słychać dosłownie wszystko.

    Następnie poprawiłem zasilanie samego OPA i usłyszałem górę czystą i barwną, nagle okazało się, że wokale szepczą do ucha(dobra, przesadzam:)). W każdym razie są bardzo dobre, gitary mają drive, perkusja wykop jak to perkusja, a całość naturalną masę bez cienia spowolnienia, utraty rozdzielczości, czy barwy.

    Pojechałem na test porównawczy do znajomego-posiadacza Sennheiserów HD600 napędzanych pre Scorpion HV1. Nagle okazało sie, że całkiem niezły pre mi wyszedł:) W bezpośrenim porównaniu ze Scorpionem okazał się bardziej motoryczny z lepszym basem i górą. Średnica równie sugestywna, z lampy bardziej miękka, co wkomponywuje sie w całość brzmienia Scorpiona. Dodam tylko, że moje pre jest równie brzydkie jak słuchawki:) Zapakowałem je w plastikową budowę za 7,50.

    Co do porównania samych słuchawek, HD600 brzmią lżej, jaśniej, z mniejszym wykopem, można powiedziec bardziej audiofilsko, DT-150 bardziej czadowo.

    Barwy inne, HD600 postawiło na bardziej pastelowe odcienie DT-150 na sok, ekspresję i rozedrganie. W sumie dla każdego coś miłego;)

    Podsumowując jestem bardzo zadowolony z zakupu.

    Jeżeli ktoś będzie sie zastanawiał nad zakupem tych słuchawek niech pamieta o odpowiednim ich napędzeniu. Odlot gwarantuje dobre pre, pisząc ta reckę mam słuchawki na uszach i słowo "odlot" jest najlepszym słowem, żeby opisać to co teraz słyszę:)

  5. Densen Beat 100

    W tym wzmacniaczu jest życie! Słuchając muzyki przez niego podanej poprostu odpoczywam, niczego nie jest za dużo i niczego nie ma za mało. Wszystkiego w sam raz, brzmienie czyste, bardzo zrównoważone ale jeśli tak chciał realizator nagrania to również wspaniale dynamiczne lub niebiańsko spokojne. Powiedziałbym fizjologiczne. Obcowanie z Beate'm 100 to czysta przyjemność. Kapitalny towarzysz na długie, wilgotne wieczory lub gdy mam ochotę na 'wykop' - wtedy jest głośno ale bynajmniej to nie męczy i można tak długo. Jest dokładnie, czytelnie, nawet przy The Angelic Process nic się nie zlewa. Jest pięknie! To mój Przyjaciel! Bo nie męczy, nie przeszkadza, nie wchodzi na głowę...

     

    Dla mnie strzał w dziesiątkę.

  6. Atlas Cables (UK) Hyper 2.0

    do tej pory stale gościł u mnie QED silver anniversary xt - przy szeregu zalet ten przewód w jasnych systemach nie zaoferuje nam solidnego wykopu niskich tonów(co nie świadczy że ich nie ma - są, ale z fotela nie wyrzucą ;))Od czasu do czasu testowałem różne przewody które wywarły mniejsze lub większe wrażenie, nie zawsze na plus. Po przeczytaniu kilku opinii, oraz rekomendacji ze strony sprzedawcy postanowiłem nabyć hyper'a 2.0. Czarna izolacja, grubość mniej więcej antenowego od tv - jednym słowem nic rewelacyjnego. Po wpięciu w system niepewność - co się stanie. na pierwszy ogień poszedł marillion i..... o k...a! nieźle! Ciut cieplej od QED'a ale z jakim dołem! Po opadnięciu pierwszych emocji, poszły inne płyty - Tomita, Bregović, The Cure, DM - za każdym razem ta sama refleksja - muzyka ma więcej "mięsa" i dołu.

    po kilkunastodniowym słuchaniu muzyki różnej, wykopałem płyty które już kilka razy obnażyły niedoskonałości poszczególnych części toru odsłuchowego, tj Yello - excentric remixes, Yes - 90125, Dyjak - jazz, Hancock&Corea i mogę śmiało powiedzieć iż u mnie 2.0 zdał egzamin z powodzeniem - dużo detali, bardzo poprawna stereofonia, nieskrępowany dynamit, a kontrabas u Dyjaka zmiótł kurz z mebli:) Jeszcze jedna cecha przemawia na korzyść: brzmienie, pomimo że posiadające solidną podstawę niskich tonów - nie męczy.

    ps.moje wywody odnośnie niskich tonów, nie oznaczają iż ten przewód gra tylko dołem.... tam gdzie niskie tony mają być -to są, sprężyste, solidnie zaakcentowane z niezłym wybrzmieniem, tam zaś gdzie ich nie ma - to nie ma - ten przewód nie akcentuje jednego pasma kosztem drugiego - jest prawie zrównoważony z lekkim wskazaniem na dół.

    U mnie ten przewód zostaje na dłużej - postanowione.

Sign in to follow this  


Opinie: sprzęt - typy sprzętu





×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.