Jump to content

Opinie: sprzęt - ostatnio dodane

Sign in to follow this  
Instrukcja dodawania Opinii: https://www.audiostereo.pl/opinie-instrukcja-dodawania/
  1. Creek CD 43 mk2

    Świetny prosty w obsłudze napęd CD. Może zadowolić nawet co bardziej wybrednych miłośników dobrego brzmienia. Estetycznie wykonany z typową skromną/ubogą stylistyką Creeka. We współpracy ze wzmacniaczem 4330 mkII daje wspaniałą scene ze świetnie zlokalizowanymi instrumentami. Przejrzysty analityczny ale ciepły i miły dźwięk. Niestety za drogi jak na to wszystko. Konkurencja oferuje świetne Cd nawet za połowę tej kwoty, którą trzeba wyłożyć na Creeka. Nie przystaje cenowo nie tylko do konkurencyjnych odtwarzaczy ale również do wzmacniacza, do którego jest dedykowany.

    Świetne urządzenie ale za zbyt duże pieniądze....

  2. KEF Reference 201

    Zajebiocha! Po prostu nie chce się wstawać z fotela, czy czego tam...

  3. Stax sr-007 Omega II

    Sluchalem ich krotko na wystawie Ale dla mnie sa najleprze na swiecie Na tyle co ich sluchalem to maja wszystkie zalety 3030 i dodatkowo spory bass ktory nic nie stracil z jakosci jest glebszy nizej schodzi jest go wiecej

  4. Avance 509

    Redaktorzy Hi-Fi i muzyki popadli w przesadę opisując te kolumny. Spodobała im się przestrzeń, to od góry do dołu powystawiali im piątki w tabelce. tymczasem poza przestrzenią i wysokimi tonami, nie znajduję w nich niczego szczególnego. Kolumny nawet na firmowych podstawkach z kolcami chwieją się na boki i są niestabilne. Po dwóch 18-cm głośnikach spodziewałem się większego basu, a tymczasem w ponad 25-metrowym pomieszczeniu, odsunięte od ścian tylnych o dobre 2 metry, basu było mało, a ten który był i tak dudnił. Jak komuś się podoba taki relax, proszę bardzo, ale ja bym te kolumny po tygodniu spalił na stosie.

  5. Avance 509

    powstaly tak dwie odmienne opinie o tych kolumnach, wiec i ja dorzuce swoje 3 grosze. Kolumn sluchalem ponad godzine przy okazji odsluchu poszukiwanego przeze mnie przechodzonego wzmacniacza marzen do 2,5 tys zl.

     

    Odsluch trwal ponad 1 godz. i to przy akompaniamencie dwóch wzmaków i pożądnego CD, wiec co nieco moge powiedziec. Przesluchiwalem Norah Jones, Ping Flojdów i czarną Metalike ;-) Odsłuchy w salonie o b.duzej powierzchni.

     

    Dzwięk mnie ujął swoją kulturą. Precyzyjnie rozmieszczone instrumenty i wokale. Dzwiek sie nie zlewał nawet przy szybkiej metalice. Góra i srednica wg mnie bdb. Ponad godzinne sluchanie mnie nie zmeczylo. Chetnie bym sie zamienil na moje dali 505ki, gdyby nie .... bas. Basu nie doswiadczylem praktycznie zadnego. Juz sie martwilem ze to sprawka 1szego wzmaka, ktory mi sie cholernie podobal. Ale wzmacniacz wymieniono i basu nadal ni chu.... Jak dla mnie jest to cecha dyskwalifikujaca kolumny do sluchania jakiejkolwiek muzyki. Chyba ze ktos slucha same nagrania fortepianowe ;-)

  6. Vienna Acoustics Schonberg

    Z kilku źródeł słyszałem o wyrobach Vienna Acoustics (głownie modele Haydn i Mozart), które słyną z elegancji brzmienia i przede wszystkim braku "podrasowywania" swoich produktów. Z zainteresowaniem podszedłem do nowej "aluminiowej" serii, porównując jej podłogowce z podobnymi cenowo Mozartami. Pierwsze zewnetrzne wrażenie to że większość tych kolumn jest dość szczupła, małą , a Schonbergi z pewnością sa za płaskie by z nich mógł się wydobyć głeboki dźwięk ( nie to co "grubasy" z B&W) - nic bardziej błędnego. Tak jak Mozarty tak i Schonbergi udowodniły swoją dużą energię, choć po prawdzie napędzaną nie byle jakimi klockami Coplanda (przynajmniej sądząc po ich cenie). Tu pierwsza uwaga - przypuszczam że nie są to kulumny do słuchania dużych sładów rockowych i także w wielkich pomieszczeniach, natomiast ci którzy preferują detale ponad dobrze rozumiane epatowanie dźwiękiem, mogą tutaj coś dla siebie znaleźć. Chyba nazwy tych produktów są świetnie dobrane - Mozarty grają elegancko, lekko ocieplając dźwięk, Schonbergi - bardziej detalicznie, chłodno ale niezwykle skrupulatnie. Mnie zainteresowało własnie to ich obiektywne podawanie dźwięków, ale nie idące w bierność ekspresji.

     

    Z powyższych powodów odrzuciłem końcowo B&W , jako zbyt podbijające dol i trochę za otwarte. Na drugim krańcu postawiłbym ProAc'i jako zbyt obiektywne, w słuchanym zestawie (z Coplandem) mające tendencję do wycofywania sie ( tu uwaga - prawdopodobnie inny wzmacniacz mógłby tu pomóc).

     

    S. z pewnością nie podają zbyt obszernego basu - ale akurat to uznaję za zaletę (nic gorszego w kwartetach niż "przewalona" [przepraszam za sformulowanie] wiolonczela). Z drugiej strony ma tendencję do uwypuklania sopranów, ale ja to odbieram jako tendencję do zachowania szczegółów w górze - ale stwierdzam, że może to czasami drażnić (np. w połaczeniu z Primare).

     

    Reasumując - S. daje dużą przejżystość brzmienia i umożliwia lokalizację sceny (o ile mu sie na to pozwoli), jednocześnie nie pomagazawoalować poszczególnych składowych brzmienia, co może przeszkadzać i sprawiać wrażenie, ze głośńik jes niezbyt aktywny.

     

    Ostatnią zaletą jest fakt że można go stawiać blisko ścian w mieszkaniach gdyż jest konstukcja jest niezwykle płaska, a bas wychodzi po zaokrągleniu do przodu. + z pewnośćią ciekawy design.

Sign in to follow this  


Opinie: sprzęt - typy sprzętu





×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.