Jump to content

skyrobin

Użytkownicy
  • Content Count

    659
  • Joined

  • Last visited

 Content Type 

Profiles

Forums

Calendar

Blogs

Magazyn Audio Stereo - artykuły, recenzje, testy

Sklepy

Opinie

Producenci

Modele

Wytwórnie

Wykonawcy

Płyty

Opinie o płytach

Typ sprzętu

Ogłoszenia (sprzęt i płyty)

Ogłoszenia płyty (archiwum)

Lista kont (branża)

FAQ

Everything posted by skyrobin

  1. Czy koledzy opisujący wrażenia brzmieniowe posiadali i wykorzystywali już wcześniej inne listwy bądź kondycjonery sieciowe? Jeśli tak to które? Dobre brzmienie uzyskane przy wykorzystaniu listw i kondycjonerów (na których "wisi" cały system) można znacząco zdyskontować dobierając dodatkowo platformy lub wykorzystując absorbery umieszczone pod tymi urządzeniami.
  2. Generalnie Naim z Dynaudio to nie są synergiczne połączenia. Znam możliwości jednego i drugiego, słuchałem kilku konfiguracji grających razem i zawsze miałem poczucie, że brzmienie jest uproszczone. Zależnie od konfiguracji, szare albo zbyt mało szczegółowe albo niedomagające w zakresie basowym.
  3. Do mocnego rocka to raczej Siemens Halske + końcowe 6550. Będzie przejrzystość, dynamika i szybkość.
  4. Czytałem, że nasze wzmacniacze są szczególnie wrażliwe na okablowanie zasilające kolumny co może skutkować dość dużą zmianą sygnatury brzmienia. Jakich przewodów głośnikowych używacie w swoich Octave do zasilenia głośników?
  5. Zawsze mnie zastanawia dlaczego Naim jest polecany w zestawieniu z Dynaudio. Moim zdaniem jeden drugiemu podcina skrzydła. To nie jest interesujące, emocjonalne granie tzn. barwne, organiczne, dynamiczne. Jest jakoś tak nijako, smutno bez wciągającej szczegółowości. Ponadto mam wrażenie, że nawet wysokie dzielonki Naima nie radzą sobie w pełni z wysterowaniem Dynaudio. Natomiast Naim we współpracy z B&W, PMC czy Harbeth to gwarancja naturalnego, "żywego", energicznego, barwnego grania (porównując do Dynaudio).
  6. >Margin Do SHL5 podłączałem bez satysfakcji z mojej strony "najtańszego" Lavardina i było zbyt eterycznie i delikatnie, sugden też nie wypadł rewelacyjnie. Najlepiej brzmiącym (i o tym warto mówić) do SHL5 tandemem, który zawsze będę polecał to Naim NAC202/NAP200. Jest i precyzja wraz z kontrolą i dynamika i piękna barwa, ewentualnie Supernait2. Jednak do SHL5+ ww. dzielonka Naima już nie musi się sprawdzić i lepszą amplifikacją może być bardziej miękko grający zestaw NAC282/NAP250 (bez DR) a z tańszej oferty Naima to Supernait1 z zasilaczem. Moim zdaniem Naim z Harbeth to bezpieczny i dobrze brzmiący duet na lata.
  7. 2010s z SHL5 a tym bardziej z SHL5+ to kiepskie zestawienie. Miałem i byłem rozczarowany. Brakowało soczystości, różnicowania barw (szaro i mydlano), bez kontroli na basie. SHL potrzebują znacznie bardziej wydajną amplifikację.
  8. Byłem tam w niedzielę po zmroku, siedziałem sam w tej sali w 3 rzędzie. Brzmienie z którym mógłbym zostać na zawsze. Szczególnie moją uwagę przykuła średnica i wokale, które były przepiękne, trójwymiarowe, naturalne, barwne i jednocześnie przejrzyste. Reszta pasma chyba równie dobra. To jest ten typ grania przy którym nie zechcesz już nic innego robić poza słuchaniem muzyki. Słuchałem tylko tych największych kolumn. Zastanawiam się czy te mniejsze Avatary zapewniłyby podobne brzmienie, oczywiście w mniejszej skali w warunkach domowych.
  9. Pewne jest to, że Octave z Dynaudio nie gra tak beznadziejnie jak pokazuje nam w tym roku dystrybutor. W warunkach domowych to jest kompletne, dojrzałe, barwne i przejrzyste granie.
  10. Zgoda, płasko, szaro, nudno. Ale z pewnością to nie mogła być wina esotara2, ani jego implementacji! Esotar jest lepszy niż te w PMC. Ponadto wbrew temu co się tutaj wypisuje, zestawienie Dynaudio z Octave jest jednym z najlepszych i synergicznych. Prawie topowy Octave to słabowita lampa... :) Gratuluję dobrego poczucia humoru.
  11. Bo Dynaudio to trudne monitorki są. Żeby przyzwoicie zagrać potrzebują wydajnej amplifikacji, bardzo dobrego źródła, precyzyjnego ustawienia, sporo wolnego miejsca wokół, właściwie zasypanych stanów, odpowiedniego do ich klasy okablowania a odwdzięczą się blaskiem, soczystością i swobodą i bogactwem brzmienia.
  12. Naim dobrze radzi sobie z Harbeth. Z drugiej strony nawet mocne końcówki Naima nie potrafią w pełni kontrolować wymagających Dynaudio. Lampowy Octave nie ma najmniejszego problemu z zapanowaniem nad trudnymi głośnikami.
  13. Octave (v70, v80) z lampami wyposażonymi przez producenta gra podobnie do tranzystorów tj. kompromisem pomiędzy przejrzystością, naturalnością, szczegółowością, wypełnieniem, dynamiką że wskazaniem na neutralność. Urządzenia te nie ograniczają żadnego pasma i nie posiadają wad wielu wzmacniaczy lampowych. W którą stronę pójdziemy (w kierunku ciepła czy w stronę neutralności) zależy od wybranych lamp sterujących, lamp mocy, reszty systemu i preferencji brzmieniowych słuchacza.
  14. Nie jest to prawdą, są też uczciwi i życzliwi sprzedawcy. Osobiście znam takich dwóch od lat, każdy z nich reprezentuje innego dystrybutora. Może nie jest to reprezentatywna grupa rzetelnych osób, ale i ja na przestrzeni lat nie włóczyłem się po salonach zbyt często.
  15. To jest możliwe. Tak właśnie było z ostatnim firmwarem ndaca.
  16. C1 z Octave postawione na granicie zagrały zbyt sucho, chudo na średnicy ale bas był OK - dynamiczny i lepiej kontrolowany. Natomiast platforma kwarcowa (przekładaniec deska, gruboziarnisty kwarc, deska) to zupełnie inna bajka tzn. dobry kontur, lepsza stereofonia, dynamika, przejrzystość bez uszczerbku dla gęstości brzmienia. Wypełniłeś swój stand w 1/2, czy to wynikało z odsłuchów czy może zabrakło Ci śrutu? Próbowałeś zasypać więcej?
  17. @Trab To postaw jeszcze pod mosiężnymi krążkami platformy kwarcowe. Być może się zdziwisz, szczególnie, że grasz na S25 :) Do jakiej wysokości masz zasypany stand? (2/3, 3/4, 1/1 wysokości?) Czy to jest stand6?
  18. Myślę, że słowem kluczem w przypadku wzmacniacza napędzającego Dynaudio jest kontrola. Z niej wynika zróżnicowany bas, przejrzystość, możliwości dynamiczne nawet przy wysokich poziomach głośności, poprawna stereofonia wraz z wiarygodną iluzją sceny. Czyż nie tego każdy szuka? Natomiast w kwestii barwy to zależy już od indywidualnych preferencji słuchacza. W praktyce jednak trudno znaleźć wzmacniacz idealny w nie gorszącej cenie tj. łączący kontrolę i barwę jaka nam najbardziej pasuje. Wzmacniacze lampowe są pewnym rozwiązaniem i stosunkowo niekosztownym, bo te mocniejsze potrafią zapewnić kontrolę nad dynkami a poprzez wymianę lamp można dopasować barwę pod swój gust.
  19. Czysty detal i zwarty bas zapewnia wzmacniacz, który potrafi w pełni kontrolować membrany głośników. Żeby tak było potrzebujesz wydajny, wydolny wzmacniacz. Szczególnie z Dynaudio tego nie przeskoczysz. Przerabiałem tandem dzielonkę Naima z Dynaudio i moim zdaniem nie jest to najszczęśliwsze towarzystwo. Naim gra punktualnie basem, ale z Dynaudio już nie jest tak różowo, jest zbyt miękko i monotonnie. Dynki potrzebują stalowego uchwytu na basie, bo będzie nudno. I to jest dobry kierunek.
  20. Moje C1 najlepiej grają ok. 130cm mierzone od tylnej ściany do głośnika wysokotonowego.
  21. Niezależnie od kolumn jakie posiadamy zawsze idziemy na kompromis. Oczywiście, można uznać za zaletę szerokie charakterystyki promieniowania głośników wysokotonowych i co za tym idzie łatwość ustawienia, ale to zwykle odbija się na ostrości zogniskowania obrazów pozornych (pomijam problemy z ustawieniem wpływające na reprodukcję niskich częstotliwości, bo to inna para kaloszy). Zależy co kto lubi i czego szuka w brzmieniu. Z drugiej strony za wadę samą w sobie można uznać trudność poprawnego ustawienia kolumn. Te centymetry o których mówisz, w przypadku monitorów w mniejszych pomieszczeniach o dobrej akustyce to przy rzetelnym podejściu o wiele za dużo.
  22. Pod mikroskopem? Faktycznie to brednie. Oczywiście, że można sobie odpuścić dopieszczanie ustawienia C1, ustawić je zgrubnie i trwać w przekonaniu, że znacznie lepiej już nie będzie. Tyle tylko że nie warto, bo za dużo się traci na otwartości, przejrzystości i ogniskowaniu. I jeszcze jedno, najważniejsze, warto zadbać o dobrą akustykę pomieszczenia żeby wyciągnąć pełen potencjał kolumn a potem opowiadać o ewentualnych bredniach.
  23. Nie wiem jak podłogówki Dynaudio, ale C1 pomimo niepozornych rozmiarów nie są łatwe w ustawieniu. Żeby wyciągnąć z nich maksimum dobrego, przejrzystego, gęstego, dynamicznego brzmienia razem z dobrą stereofonią liczą się dosłownie pojedyncze milimetry a różnice są zaskakujące. Tak samo ważne jest czym i jak zasypane są standy, na jakim stoją podłożu i czym je odsprzęgniemy od standu i podłogi. To znane truizmy, które dotyczą pewnie każdych monitorów, ale wrażliwość C1 na powyższe jest z pewnością nieprzeciętna. Ustawienie np. Harbeth SHL5 w porównaniu do Dynaudio to była prostota i łatwizna choć przyznam, że trochę walczyłem że standami, ale zmiany brzmienia nie były tak krytyczne jak z C1. Osobiście cieszę się z takiego stanu rzeczy, bo mam dobrą zabawę i nadzieję, że jeszcze przede mną spory progres.
  24. Swego czasu tego samego dnia i w tym samym miejscu słuchałem SN1 z AP i Harbeth. Zdecydowanie wybrałem Harbeth. Z AP było łagodnie, ale brakowało kolorów, naturalności, realizmu, takie dość nijakie granie. Scena była imponująca z AP i o mały włos dałbym się na to złapać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.