Jump to content

herbee

Użytkownicy
  • Content Count

    102
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

156 Dobry

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione

Recent Profile Visitors

1192 profile views
  1. No tak, mogłem napisać "ta suka", zamiast "ten pies" i byłoby jasne. Nie, chyba też nie. A wydawało mi się, że piszę całkiem zgrabnie, inni chyba dobrze zrozumieli. No offence, taki żarcik [emoji6]
  2. Oscar i Luna (amstaff), psy mojej partnerki. Niestety, dla Luny rak był bezlitosny i od roku już jej nie ma [emoji22] Ten pies potrafił na śmierć jedynie "zalizać" człowieka, taki to był "potwór". Kochała ludzi, psy i koty. Wybryk natury? Pssst, pytanie retoryczne.
  3. Widzę pożar budynku na wsi, w środku gospodarz, a przy chacie pies przywiązany łańcuchem do budy. Co robię? Ratuję psa. W tym, jak i poprzednim poście, użyłem dość dużego skrótu myślowego i pozwól, że nie będę rozwijał, świat nie jest zero-jedynkowy. Z reguły, to zwierzęta są bezbronne i często cierpią na skutek działań człowieka (patrz: wymieranie gatunków). A człowiek, ta inteligentna, boska istota, ma rozum i wolną wolę, do tego jeszcze przywilej reinkarnacji, niech sobie sam radzi. BTW, skoro są na forum kościelni znawcy Pisma, to zapytam: w których to "zakazanych" ewangeliach, niejak
  4. Dopuszczam do siebie jedynie taką myśl, że kot wymagał umycia, bo np. wytarzał się w jakimś świństwie. Mycie kota w innym celu, to dla mnie jest barbarzyństwo, i takie obrazki sprawiają mi przykrość. Tak już mam, jestem bardziej wrażliwy na krzywdę zwierząt niż ludzi.
  5. Skoro pojawiły się koty, to jednak muszę coś napisać. 6 września minął miesiąc jak pożegnałem mojego pierworodnego, kochanego Natana. Żył tylko 9 lat, a zdrowie odebrał mu chłoniak rozpoznany dopiero w ostatnim stadium. Do tej pory ciężko mi się pogodzić ze stratą kota, którego przygarnąłem ze schroniska jako trzymiesięcznego maluszka, akurat leczyłem wtedy, też na raka, moją kochaną sunię Zulę. Zula wychowywała Natana jeszcze przez prawie dwa lata, zanim odeszła do lepszego psiego świata. To był czas kiedy mieszkałem w spokojnej części Ursynowa, jednorodzinna zabudowa, łąki i pola tuż pod nos
  6. O wojnie Tyś wspomniał, a z tym nie ma żartów, moja Ś.P. Babcia swoje wycierpiała w Powstaniu. Dobra, już nie ciągnij za język, pls..
  7. A kto zaczął? Ja wyraźnie widzę jednego najeźdźcę. Tak, to ten. Rzymu im, kurka, było za mało? Racja, przecież można więcej i więcej, i jeszcze więcej. Biermy ile się da, ogniem i mieczem, a i znak krzyża wypalimy niewiernym. Jednak dobrze mi jest stojąc obok, już mnie krew zalewa, a tu lekarz radzi wyciszyć się i przyjemności zażywać. No to lecę se zażywać, pa.
  8. Kuźwa, dajcie już spokój, miałem się nie wdawać w dyskusje, tylko lajki. Ale szanuję i doceniam.
  9. Nie strasz, nie strasz, itd. [emoji6] Wystarczy mi doyebanie grzechem pierworodnym i wizja piekła za me w życiu występki. Buziaczki.
  10. Ale który? Może być Światowid? Z racji pochodzenia jest mi on najbliższy 🙂 Tuzy w cudzysłowie, to po prostu "tuzy", gdzie tu widzisz ..uja, przewrażliwiona duszyczko? No tak, przecież na Was lecą tylko obelgi i inwektywy, ech... Też pozdrawiam. Mimo wszystko. 🙂
  11. Trochę późno. Jestem tu przynajmniej od trzech lat, czasem coś skrobnąłem nieśmiało, więc nie dziwię się, że ja mały żuczek, nie zostałem zauważony przez takie "tuzy" jak Ty. Są lepsi dyskutanci ode mnie, mają moje poparcie, niech Moc będzie z Wami!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.