Jump to content

sovajazz

Użytkownicy
  • Content Count

    1209
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutralny

Informacje profilowe

  • Branża
    Nie ustawione
  1. Witam, udało mi się odziedziczyć stary analog Telefunkena. Zastanawiam się czy warto go reanimować i za jaką cenę. Interesuje mnie również, kto mógłby to profesjonalnie naprawić. Sprzęt "odpala" ale do wymiany jest pasek, prawdopodobnie też nie wszystko jest w pełni sprawne. Z analogiem nigdy nie miałem za wiele wspólnego, dlatego mam nadzieję, że pomożecie mi w podjęciu dalszych kroków. Mój egzemplarz przeleżał trochę na strychu. Wiadomo, jest zakurzony i kilka plastikowych elementów jest do naprawienia. Poza tym sądzę, że nikt przy nim nie grzebał za mocno. Tak w ogóle to ciężkie to. Poza tym miodzio! :) Z góry dziękuję za pomoc i wskazówki.
  2. Jim Croce - Photographs & Memories (His Greatest Hits), kawałek These Dreams...
  3. sovajazz

    forum

    postanowiłem odświeżyć wątek - od tak... w zalewie głupich bezproduktywnych waśni przypomnijmy sobie nasze korzenie ;)))
  4. ja niestety także nie pojade - przykre, że załatwiałem całą zadymę i finalnie będe zmuszony jedynnie poczytać i waszych wrażeniach... mam nadzieje, że mój WL25 obroni się przed starszymi braćmi, choć nie liczę na nokaut, a jedynie na przyznanie, iż w tej cenie to nie ja popełniłem błąd - a konkurencja, wypuszczając lampy nie przystające do WL25... :) better luck next time - jeszcze będą następne razy...
  5. zainteresujcie się więc dobrzy ludzie Kornikiem...
  6. to fatum przenosi się przez www...niestety szansa na mój przyjazd jest minimalna... oprócz pewnych ważnych powodów które od dawna brałem pod uwagę jako potencjalną przeszkodę, dziś rano dołączył ten całkiem prozaiczny - brak auta... stara prawda mówi, że jeśli nie jesteś właścicielem czegoś na papierze to gówno masz... w sobote na 99% auto "pożyczy" sobie moja mama, i mało ważne jest to, że wiedziała o tym od miesiąca... głupio się tłumaczyć, ale takie są fakty... pisze to wszystko dlatego, żeby Kornik szukał kogoś z podwózką, bo jeśli przyjade to dobrze, ale o tym się dowiem w sobote rano, więc na mnie już totalnie nie liczcie...
  7. >Slav wielkie dzięki, cholernie się przyda... >Amplifon myśle, ze z taką mapką każdy trafi bez problemów... polecam wydrukować... :)
  8. jeśli będe jechał to jedno miejsce mam na bank...
  9. >Kornik dam ci pierwszego albo max drugiego rano, co i jak... jeśli będe jechał swoim autem to będe miał jedno miejsce wolne, a jeśli będe jechał z kumplem to już niestety musisz łapać się z Wawą, bo z tyłu jadą VA i Harman... :)
  10. jeśli u mnie wypali (a będe to dopiero wiedział po 31!) to moge zabrać VA Haydny i HK HD750... dopisujcie co kto przywiezie, będzie ciekawszy odsłuch... jak nas Andrzej Piwowarczyk nie wygoni to sobie posiedzim pare chwil w Staszowie, słuchając ciekawej muzyczki (też dopiszcie co weźmiecie) i dużej ilości konfiguracji...
  11. buehehehehe... chłopaki podchodzą do takich spraw poważne i wątpie aby mi np. podpowiedzieli gdzie "ich podopieczny" schizuje ciszej... problem w tym, że szczególnie u Jarretta mi to przeszkadza (reszta z w/w też drażni ale minimalnie)... cholera wie, co on ma za głos, a maske to bym mu osobiscie kupił - brudzi dobre płyty ;(
  12. w masce powinni grać! aż mnie skręca posłuchać nieco Jarretta, bo kilka jego projektów zawsze mnie kręciło do nieprzyzwoitości, ale jęczenie Jarretta osiągnęło niespotykane rozmiary. Garner czy Gould również jęczą, ale rzadko i jakby dyskterniej... ten to robi ostentacyjnie i w taki sposób że w nocy rechotem budze cały dom... ja poprostu nie moge przestać tego liczyć i skupić się na dziele - nawet jeśli muzycznie wchodzą na wyżyny ja nadal babram się w błocie :D
  13. Camel - Mirage.... płyta odlot! ech... jakbym miał pod ręką jakiś samolocik (np. Mirage 2000), to bym naprawde przy tej muzie polatał! raj & koszmar...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.